Mówić bez wysiłku



Pobieranie 71,2 Kb.
Data27.10.2017
Rozmiar71,2 Kb.

Mówić bez wysiłku

Doskonalenie umiejętności posługiwania się głosem

Cele zajęć



  1. Poznanie przyczyn powstawania trudności w posługiwaniu się głosem u osób pracujących głosem zawodowo

  2. Rozpoznanie własnych umiejętności. Poznanie najczęściej popełnianych i najtrudniej usuwalnych błędów w posługiwaniu się głosem

  3. Poznanie zależności między poprawnym oddechem a umiejętnościami fonacyjnymi.

  4. Poznanie ćwiczeń wzmacniających aparat mowy i aparat oddechowy

  5. Utrwalanie ćwiczeń wspierających umiejętności mimiczne pomocne w posługiwaniu się głosem

  6. Nabycie umiejętności radzenia sobie ze stresem i napięciem aparatu głosowego przez stosowanie właściwych nawyków mimicznych

  7. Poznanie zależności między właściwą postawą ciała a sprawnością aparatu głosowego

  1. Strategia pracy nad głosem

  1. Problemy z głosem, mogą utrudnić lub uniemożliwić prawidłowy rozwój kariery zawodowej. Gdzie leży ich źródło? Na problemy z głosem pracujemy wytrwale całe życie i odczuwamy skutki najróżniejszych okoliczności, kształtujących nasze nawyki foniczne. Są trzy podstawowe sfery aktywności naszego ciała, wpływające na sprawność aparatu głosowego. Są to: nasza mimika, nasz sposób oddychania i postawa ciała. Nasze kłopoty mogą dotyczyć jednej z tych sfer, lub ich kombinacji. O ile niewłaściwą postawę ciała, czy niewłaściwe posługiwanie się oddechem możemy sobie łatwo wyobrazić jako przyczynę powstawania problemów z głosem, o tyle sfera umiejętności mimicznych może nastręczać osobom niezajmującym się tą problematyką trudność w rozpoznaniu i skorygowaniu nieprawidłowości. Przyczyną tej sytuacji jest nasz organiczny związek z własną mimiką i utrwalenie nawyków mimicznych, które wpływają na prawidłowe posługiwanie się głosem.

  2. Podstawowe informacje o funkcjonowaniu aparatu głosowego.

  1. Chcąc przybliżyć tę problematykę, zwróćmy uwagę na zasadnicze elementy szeroko pojętej sprawności sfery mimicznej decydującej o jakości posługiwania się przez nas aparatem głosowym. Zwykle w odniesieniu do aspektów mimicznych związanych z powstawaniem i posługiwaniem się głosem używamy pojęcia artykulacja.

  • Moim zdaniem problem tych związków jest skomplikowany i przekracza zakres artykulacyjny. Słownikowo artykulacja to takie czynności narządów mowy, które są konieczne do wymówienia głoski. Ludzie pracujący nad sprawnością głosu, nad ludzką mową powiedzieliby raczej do wymówienia fonemu. To z kolei kieruje nas ku podstawowej funkcji mowy jaką jest komunikacja. Tak więc moglibyśmy powiedzieć, z punktu widzenia osoby wypowiadającej komunikat, że celem artykulacji nie jest tworzenie głosek, pojedynczych dźwięków składających się na fonem, ale bycie zrozumianym czyli skuteczna ekspresja językowa. Tak więc jeśli istnieje powiązanie między sprawnością artykulacyjno-mimiczną a efektem fonicznym, to ta zależność jest całkowicie poza podstawowym polem zainteresowania mówiącego, gdyż podstawowym celem mówienia jest komunikat, bycie zrozumianym, a nie jakość wydobywanego dźwięku.

  • Tak więc ta zależność polegająca na powiązaniu sprawności mimicznej z efektem fonicznym, nie ma charakteru oczywistego, dostępnego w powszechnym doświadczeniu związku. Ujawnia się jedynie kontekstowo i wiąże się z takim sposobem mówienia, w którym jakość dźwięku ma znaczenie przekraczające wymiar komunikacyjny. Dotyczy to śpiewaków, aktorów oraz osób, które również posługują się głosem w pracy, czyli nauczycieli. Z obserwacji wynika, że istnieje istotna różnica między aktywnością aparatu mimicznego potrzebną (wystarczającą, konieczną) do tworzenia fonemów a tą, która jest w stanie wpływać na jakość dźwięku. Dlatego istotnym elementem budowania sprawności głosu jest opanowanie pewnych sprawności o charakterze mimiczno-artykulacyjnym skierowanych na wspieranie efektu fonicznego, gdyż samo mówienie, jako proces mimiczno-artykulacyjny, nastawione na komunikację, czyli zrozumienie, dostarcza tego wsparcia niewystarczająco.

  1. Zasadniczą częścią tej sprawności jest sprawność i ruchomość żuchwy. Tak zwany „funkcjonalny szczękościsk”1 jest jedną z przyczyn blokujących korzystanie z naszych możliwości głosowych. Ruchomość żuchwy umożliwia zrealizowanie celu jaki sobie stawialiśmy na zajęciach, zamiany „marmelady w konfiturę”, czyli przestawienie nawyków mimicznych opartych o poziomy płaski układ aktywności mimiczno-artykulacyjnej, na pionowy, wydłużony kierunek aktywności.

  2. Kolejnym elementem jest ruchomość i aktywność górnej wargi oraz umiejętność wykorzystywania tej ruchomości do fonacji, gdyż te dwie umiejętności nie zawsze są ze sobą skorelowane.

  3. Posługiwanie się językiem (w znaczeniu fizycznym) być może nie wiąże się z funkcjami mimicznymi w potocznym znaczeniu, jednak w odniesieniu do fonacji jest elementem tej sprawności i ja włączam język do sfery mimicznej sprawności wpływającej na funkcjonowanie ludzkiego głosu. Traktuję artykulacyjną sprawność języka, jako element sprawności głosowej.

  4. Osobną grupą problemów, z którymi musimy się zmierzyć w procesie odzyskiwania posiadanych możliwości głosowych są, występujące często, niekontrolowane napięcia mięśni, mające postać nawyków, bądź to mimicznych, bądź to związanych z pracą krtani.

  1. Czy jesteśmy skazani na dotychczasowy sposób posługiwania się głosem? W moim przekonaniu możemy wpływać na naszą sprawność głosową na każdym etapie korzystania z niej, a więc na etapie kształtowania się nawyków fonicznych (okres dziecięcy i młodzieńczy), na etapie ich utrwalania w poszczególnych kontekstach komunikacyjnych (jednym z takich kontekstów jest sytuacja, gdy jedna osoba, posiadająca jakąś wiedzę, dzieli się tą wiedzą z innymi, czyli – szkoła) oraz na etapie odczuwania problemów z głosem wynikających z niewłaściwego posługiwania się nim, to znaczy korzystania z niewłaściwych nawyków mimicznych, oddechowych i wynikających z niewłaściwej postawy ciała.

  2. Strategia i taktyka w wojnie o jakość i bezpieczeństwo naszego głosu. Zaznaczone w powyższych punktach pole problemów związanych ze sprawnością posługiwania się głosem wyznacza odpowiednią strategię i taktykę działania. Zacznijmy od strategii. Musi ona uwzględniać trwałość istniejących nawyków fonicznych, którymi się posługujemy, jak również trudności w zmianie nawyków związanych z postawą ciała oraz opór jaki będzie stawiał układ artykulacyjno-mimiczny przy próbach zmiany jego nawyków. Wiąże się to z rozłożeniem w czasie pracy nad uzyskaniem trwałych i powtarzalnych efektów w dziedzinie posługiwania się naszym głosem. Chcąc uzyskać powtarzalny efekt, musimy sobie dać na to czas, ten czas należy liczyć w miesiące i lata, a najlepiej przyjąć perspektywę całego życia jako drogi nieustannego doskonalenia umiejętności posługiwania się głosem. Aby jednak zrealizować taki strategiczny cel, musimy wiedzieć, co i jak ćwiczyć, by w dłuższej perspektywie osiągnąć założone cele.

Od perspektywy strategii przejdźmy zatem do taktyki, gdyż tylko w takiej perspektywie można realizować sformułowane powyżej cele na kursie doskonalącym umiejętności głosowe obejmującym, przy bardzo sprzyjających warunkach, jedynie około 30 godzin zajęć. Zadania naszego kursu kształcącego umiejętności głosowe muszą zawierać kilka ważnych elementów.

Po pierwsze, dawać możliwość każdemu uczestnikowi rozpoznać własne umiejętności w zakresie posługiwania się głosem we wszystkich zaznaczonych wcześniej sferach jego funkcjonowania.

Po drugie, zapoznać z ćwiczeniami umożliwiającymi dokonanie postępu w tym zakresie.

Po trzecie, umożliwić, pod okiem prowadzącego, dokonywanie korekt w posługiwaniu się tymi ćwiczeniami.



Po czwarte wreszcie, doprowadzić w ramach zajęć do tego, aby każdy z uczestników doświadczył jakiegoś postępu, zmiany w zakresie swojej sprawności głosowej.

  1. Błędy postawy.

  1. Gdy na zajęciach wypowiadam hasło „poprawna postawa ciała”, uczestnicy natychmiast dokonują korekty postawy, ilustrując fałszywe, najczęściej, wyobrażenia, jak powinna wyglądać właściwa postawa ciała. Mianowicie, nerwowo ściągają ramiona do tyłu, łącząc ze sobą łopatki, wypinając pierś do przodu, prężąc ciało jak w kompanii reprezentacyjnej Wojska Polskiego podczas musztry. Niestety ten właśnie wzorzec jest najczęściej mylony z właściwą postawą ciała, korzystną dla wygodnego oddychania i komunikowania się z innymi. (Jako eksperyment, proszę przyjąć taką „musztrową” postawę ciała i spróbować prowadzić zajęcia lekcyjne, utrzymując ją przez pewien czas)

  2. Celem korekt błędów postawy ciała jest umiejętność utrzymywania jak najniżej podbródka. Posiadanie tej umiejętności może uchronić nas przed kłopotami w dziedzinie sprawności fonicznej (związanej z wydobywaniem głosu) jak i w zakresie umiejętności komunikacyjnych związanych z mową ciała.

  3. Kluczem do utrzymania poprawnej postawy ciała jest poprawna pozycja kręgosłupa, zachowująca jego naturalne krzywizny. Można by paradoksalnie powiedzieć, że „prosty kręgosłup to krzywy kręgosłup”. Pierwszym elementem zmiany pozycji kręgosłupa musi być umiejętność utrzymywania lordozy odcinka lędźwiowego.

  4. Innym ważnym elementem poprawnej postawy ciała jest uzyskanie rozluźnienia mięśni karku, ramion i barku.

  1. Oddech to podstawa.

  1. Dla każdego coś miłego. Indywidualne, społeczne i funkcjonalne uwarunkowania specyficznych trudności, jakie mamy z poprawnym oddychaniem.

  • Rola ćwiczeń oddechowych w pracy logopedy wskazuje na znaczenie, jakie ma oddech dla poprawnej wymowy. W terapii mającej na celu przywrócenie płynności mowy, np. u osób jąkających się, stosuje się całą grupę ćwiczeń oddechowych, wychodząc z założenia, że przywrócenie płynności i świadomości oddechowej wpłynie bezpośrednio na sposób mówienia. Przy czym warto zwrócić uwagę, że skutkiem tych ćwiczeń jest nie tyle ich perfekcyjne opanowanie i w ten sposób zaradzenie dysfunkcji mowy, ile rozpoczęcie procesu odzyskiwania panowania nad procesem oddechowym.

  • Osiągane w czasie ćwiczeń uświadomienie sobie kolejnych etapów odruchu oddechowego ma pozwolić przenieść ciężar aktywności ze sfery podświadomej do świadomej, opartej na bardziej racjonalnym i optymalnym sposobie oddychania, aby następnie utrwalić nowe nawyki oddechowe, korzystne z punktu widzenia poprawnej fonacji.

  • W dalszym etapie ma to doprowadzić do zbudowania nowego nawyku oddechowego odpornego na emocjonalne uwarunkowania.

  • Moje obserwacje potwierdzają przekonanie, że różnice w posługiwaniu się oddechem, obserwowane u kobiet i mężczyzn, zaczynają się pojawiać w okresie dojrzewania, który to proces wcześniej zaczyna się u dziewczynek, w okolicy IV klasy szkoły podstawowej. Pojawiają się wtedy i utrwalają nawyki postawy, które w późniejszym czasie decydują o nawykach oddechowych. Wiąże się to z pojawiającą się wtedy szczególną dbałością o sylwetkę wyrażające się obsesyjnym niekiedy przekonaniem dziewczynki, że jest „za gruba”. W związku z tym, zaczyna wciągać brzuch, powodując trwały nawyk przeszkadzający swobodnemu oddechowi.

  • Kolejny powód zmian zachodzących w sposobie posługiwania się oddechem wynika ze zmieniającego się u dziewczynek, tzn. malejącego w tym okresie rozwojowym, zapotrzebowania na ekspresję fizyczną. Skutkuje to zmniejszeniem aktywności fizycznej dziewczynek w tym okresie i tym samym zmianą nawyków oddechowych, związaną ze zmniejszonym zapotrzebowaniem na intensywny oddech, dostarczający tlen.

  • Buty na obcasie. Trzeba również zwrócić uwagę, że sposób poruszania się wpływa na nasz sposób oddychania. Noszenie wysokich i cienkich obcasów powoduje, że osoba korzystająca z takiego obuwia, spina sylwetkę, napina mięśnie brzucha, by utrzymać równowagę, blokując w ten sposób możliwość swobodnego oddechu przeponowego.

  • W literaturze, w radio, w filmie oddech również jest ukazywany jako wrażliwa na działanie emocji funkcja organizmu. Korzystając z tego aktorzy prezentujący burze emocji granych przez nich bohaterów, zmieniają sposób oddychania(oddychają szybko i nerwowo), imitując zmiany emocjonalne. Odwołują się w ten sposób do oczywistej dla nas korelacji między stanem emocjonalnym a oddechem. Płynie stąd dla nas wniosek, że zmiany emocjonalne wpływają na naszą sprawność oddechową. Płynie stąd dla nas zadanie dostrzegania tego wpływu i uczenie radzenia sobie z jego negatywnymi skutkami.

  1. Podstawową umiejętnością oddechową przydatną do sprawnego mówienia jest korzystania z nadmiaru oddechu i wykorzystywanie go do mówienia. Chodzi o to, żeby nasz aparat oddechowy podczas mówienia nie przypominał na siłę wyciskanej tubki pasty, ale by przypominał balonik, którego ciągle ucieka (chce uciec ) powietrze. Umiejętność wykorzystania tego samouciekającego powietrza do mówienia jest najistotniejsza umiejętnością oddechową.

  2. Ćwiczenia oddechowe. Ważną umiejętnością oddechową wspierającą korzystanie z głosu to oddech torem przeponowo-brzusznym. Ćwiczenia podane poniżej mają nam pomóc doświadczyć co to jest oddech przeponowy i jak zauważyć czym się różni od innych sposobów oddychania?

  1. W parach(lub w trójkach) kładziemy rękę na brzuchu partnera i obserwujemy czy „pracuje przepona”

  2. Kładziemy się na podłodze (ramiona zablokowane nie mogą się swobodnie podnosić) jedna ręka na brzuchu porusza się wraz z przeponą.

  3. Rozluźniamy mięśnie głowy w pozycji woźnicy (siedzenie na krześle ręce mocno oparte na kolanach głowa opada bezwładnie w dół), albo w skłonie, przez poruszanie ramionami (nie mięśniami szyi)

  4. Kładziemy rękę na brzuchu i oddychamy przeponą jak pies

  5. „Sztuczny piesek”. „Gruby” „chudy”. Próbujemy poruszać brzuchem jak pies. W pierwszej fazie ćwiczeń nie jest istotne, czy udaje nam się zsynchronizować ruchy brzucha z oddechem. Wydymamy brzuch nie przejmując się czy jest to skorelowane z oddechem, następnie wciągamy brzuch maksymalnie. Po kilku ćwiczeniach otwieramy usta, jak w ćwiczeniu „zdziwko” i pozwalamy sobie oddychać w rytmie wydymanego i zapadającego się brzucha. W pierwszej fazie oddech może być przez nos, dopiero później właściwy, przez usta.

  6. Dopiero w drugiej fazie zaczynamy zwracać uwagę na to, czy oddychamy właściwie, czyli przez usta.

  7. Siedząc wygodnie, lub stojąc, wykonujemy delikatne wdechy przez nos, posługując się oddechem torem przeponowo-brzusznym. Chodzi o to, żeby oddech był krótki, bez wysiłku. Po pewnym czasie, gdy udaje się nam oddychać „prawie jak pies”, powoli otwieramy usta, nie zmieniając sposobu oddychania. Jeśli oddech ucieknie z toru przeponowo-brzusznego, ponownie zamykamy usta, próbując odzyskać oddech przeponowy.

  8. „Balonik”. Nabranie powietrza do dolnej części płuc (praca przepony) i pozostawienie otwartej drogi dla powietrza-otwarty balonik. Układ oddechowy pozostawiamy w pozycji „bierz”, mimo że jesteśmy już pełni powietrza, wydłużamy ten stan, dzięki czemu w gardle odczuwamy „wiaterek” – powietrze, które delikatnie przemieszcza się w gardle. To uczucie wiaterku jest miarą poprawności wykonania ćwiczenia.

  9. Ziewanie. Napinając usta jak do ziewania, próbujemy sprowokować ziewanie. Następnie imitujemy ten odruch mimicznie i oddechowo. Ważne jest poczucie otwarcia przewodu oddechowego jakie ma miejsce podczas prawdziwego ziewania i następnie imitowanie tego otwarcia. W tej fazie wykonywania tego ćwiczenia zwracamy szczególną uwagę na aspekt oddechowy ziewania, co dzieje

  10. Gwizdanie. Gwiżdżemy starając się maksymalnie opróżnić płuca z powietrza. Następnie, robimy dynamiczny wdech starając się wziąć go jak najniżej.

  11. To samo ćwiczenie wykonujemy, starając się nie robić zbyt głębokiego wydechu, tak żeby po kilku oddechach odczuć przepełnienie powietrzem, w taki sposób, by wydech robił się sam, będąc skutkiem przepełnienia powietrzem. Istotnym aspektem tego ćwiczenia jest takie jego wykonywanie, by nie było przerwy między fazą wdechu a wydechu. inaczej mówiąc, by nie było „fazy stop” między poszczególnymi częściami ćwiczenia.

  12. Gwizdanie tam i z powrotem. Wykonujemy to samo ćwiczenie, starając się gwizdać na wydechu i wdechu. Jeśli ktoś nie potrafi wydawać dźwięku gwizdania, wystarczy, że będzie pilnował układ ust „jak do gwizdania”, podobny do układu ust przy dmuchaniu bardzo precyzyjnie na blisko stojącą świeczkę, by pochylać jej płomień, ale jej nie zgasić.

  1. Jak pomóc przeponie? Jeśli powyższe ćwiczenia sprawiają nam trudność, możemy pomagać sobie przez ćwiczenia fizyczne, będące dla organizmu wysiłkiem powodującym zwiększone zapotrzebowanie na tlen, przyśpieszając oddech. W miarę możliwości powinny to być ćwiczenia intensywne, choć niekoniecznie muszą się wiązać z wykonywaniem ich w specjalnych pomieszczeniach. Mogą to być ćwiczenia izometryczne, polegające na napinaniu mięśni bez poruszania stawami. Możemy do tego wykorzystywać przyrządy np. podnosić przedmioty, których nie da się podnieść. Istotne jest nie jednorazowe wykonanie ćwiczenia, ale wielokrotne jego powtórzenie.

  2. Ćwiczenia fizyczne pobudzające oddech:

  • wzmagają koordynację ciała

  • przełamują skrępowanie

  • integrują zespół

  1. Przepychanie. Pary stają naprzeciw siebie, opierają się dłońmi i próbują przepchnąć partnera.

  2. Przeciąganie. W parach podajemy sobie prawe dłonie, dostawiamy do siebie prawe stopy mocno je o siebie opierając. Usiłujemy się spowodować by „przeciwnik” oderwał drugą stopę od podłoża, komu się to uda ten zwycięża. Można zmieniać ręce i kontynuować walkę. Kilkakrotne powtórzenie ćwiczenia powoduje zmianę w sposobie oddychania, jaki możemy w parach u siebie nawzajem zaobserwować.

  3. Wańka-Wstańka. Partnerzy siedząc płasko na ziemi, opierają się o siebie plecami i wstają.

  1. Identyfikujemy nagłośnię.

  • Co to jest i do czego służy nagłośnia? Nagłośnia to chrząstka zamykająca wlot do krtani, chroniąca dolne drogi oddechowe przed przedostaniem się do nich napojów i pokarmów. Oprócz funkcji ochronnych nagłośnia służy również do wytwarzania parcia, prawdopodobnie również zamknięcie nagłośni jest odpowiedzialne za bezdech w czasie snu.

  • Co powinna a czego nie powinna robić nagłośnia w procesie fonacji i oddychania? Nagłośnia, można powiedzieć, zawładnęła procesem przepływu powietrza przez przymykanie oraz otwieranie wlotu do krtani, powodując zwiększanie lub zmniejszanie przepływu powietrza przez drogi oddechowe. Z punktu widzenia poprawnej fonacji nadaktywność tego skromnego organu powoduje niewłaściwą gospodarkę oddechem. Nagłośnia w roli „dozownika” powietrza wykorzystywanego do fonacji powoduje zmniejszenie siły strumienia dźwiękowego, który ze źródła dźwięku, czyli z wiązadeł głosowych znajdujących się w krtani, wznosi się, ku mającym go wzmocnić, rezonatorom głowowym, jakimi są czaszka, nos, zęby. Osłabiony strumień nie ma wystarczającej siły by zabrzmieć na tych elementach wzmacniających głos. Jest to jeden z powodów tracenia dźwięczności głosu.

Innym skutkiem przymykania nagłośni podczas fonacji jest uniemożliwienie korzystania z rezonatora piersiowego. Głos ze źródła jakim jest krtań, przemieszcza się nie tylko w kierunku „na zewnątrz” ku ustom, ale również do wewnątrz, przenoszony drganiami krtani i tchawicy na kości żeber. W tym miejscu wzmocniony dźwięk musi mieć maksymalnie otwarty przelot do górnej części aparaty fonicznego, tej, która jest odpowiedzialna za ukształtowanie dźwięku w znaki fonetyczne. Zwężenie przelotu strumienia dźwiękowego przez nagłośnię zmniejsza możliwość współdziałania między poszczególnymi rejestrami głosu.

Poniższe ćwiczenia pozwalają uświadomić sobie, jak działa nagłośnia (efekt stękania jest skutkiem zamykania i otwierania nagłośni podczas oddychania) ich celem jest zidentyfikowanie procesu zamykania i otwierania, jak również sterowanie tym odruchem, gdyż umiejętność otwierania krtani jest częścią poprawnego odruchu wydawania dźwięku.



  1. Postękiwanie. Na jednym wydechu staramy się zrobić kilka delikatnych stęknięć (5-6), są to dźwięki podobne do delikatnego kaszlenia. Trzeba pamiętać, że te stęknięcia muszą być delikatne, bez zaciskania krtani. Zalecałbym wykonywanie tego ćwiczenia pod okiem osoby prowadzącej.

  2. Postękiwanie tam i z powrotem (na wdechu i wydechu). Możemy przy tym ćwiczeniu położyć palce na krtani, żeby wyczuć miejsce i specyfikę tego działania nagłośni.

  3. Postękiwanie tam i z powrotem ze zmianą rytmu. Wykonujemy kilka delikatnych stęknięć, następnie pozwalamy oddechowi wchodzić, lub wychodzić zupełnie bezgłośnie. Ważne jest, by nie było słychać szelestu powietrza wychodzącego lub wchodzącego.

Przy wykonywaniu tego ćwiczenia musimy pamiętać, że uczymy się go, żeby tego nie robić nieświadomie podczas mówienia lub oddychania, identyfikacja tego co robi nagłośnia podczas „stęknięcia” ma nas uchronić przed odruchowym, nawykowym jej przymykaniem.

  1. Odzyskiwanie dźwięczności. Ćwiczenia pomagające używać właściwych rezonatorów.

  1. Kontrola pozycji głowy. Komunikacyjne i fonacyjne aspekty zadzierania głowy omawialiśmy na zajęciach szczegółowo dlatego w tym miejscu przypomnę tylko, że błąd polegający na unoszeniu, zadzieraniu głowy jest jednym z podstawowych przyczyn występowania trudności z głosem. Skutków tego błędu nie da się wyeliminować w żaden inny sposób jak przez zmianę tego nawyku. O ile umiejętności, jak i popełniane błędy, w zakresie sprawności oddechowych i mimicznych mają charakter ilościowy, o tyle w zakresie błędów postawy ciała skutek popełnianych błędów ma charakter jakościowy.

  2. Znaczenie rezonatorów. Wzmacniają głos, wyrazistość wymowy, pozwalają uniknąć nadmiernego wysiłku krtani i wiązadeł głosowych podczas mówienia, zwiększają dźwięczność wypowiedzi. Związane są z rejestrami dźwięków. Jak zmienia się dźwięk w zależności od zmiany rezonatora możemy obserwować przy wydobywaniu dźwięku przy ziewaniu. Jesteśmy wtedy w stanie przechodzić płynnie od niskiego dźwięku pochodzącego z rejestru piersiowego do wyższego dźwięku opartego na rezonatorze głowowym dzięki występującym przy ziewaniu maksymalnym otwarciu nagłośni.

  3. Ćwiczenie żuchwy. Jednym z powodów małej wyrazistości mówienia i niewykorzystywania wszystkich rezonatorów jest leniwość aparatu mowy i niekiedy szczękościsk. Gimnastyka warg, żuchwy i języka jest drogą uaktywnienia tej części aparatu mowy

  1. Ziewanie Napinając usta jak do ziewania oraz opuszczając żuchwę, próbujemy sprowokować ziewanie. Obserwujemy, najlepiej przed lustrem, co dzieje się z mimiką podczas tego odruchu.

To ćwiczenie pomaga podnieść miękkie podniebienie, otworzyć gardło-krtań i włączyć rezonator piersiowy, czyli zintegrować go z dźwiękiem rezonatora głowowego

  1. Wysuwamy żuchwę do przodu, do tyłu, rytmicznie na boki (najpierw wolno potem szybko), kółeczko żuchwą w jedną i drugą stronę.

  2. Opad „szczeny”. Najpierw bez dźwięku potem dźwięk synchronizujemy z opadem, cały czas staramy się poruszać w okolicach ziewania.

  3. Rozchylamy usta na kciuk, język luźno ułożony na dnie, wydobywamy głos,

  1. Zdziwko. Żuchwa opada maksymalnie, usta kształtujemy jak do wymówienia sylaby „jo”, wargi nie mogą dotykać zębów

  1. Zamykamy i opuszczamy żuchwę z jednoczesnym lekkim wdechem powietrza i balansujemy w pobliżu ziewnięcia,

  2. Ziewnięcia próbujemy na różnych dźwiękach: a, e, i, o, y, u, (szczęka dolna musi być luźna, język nie może się prężyć, wargi nie muszą odsłaniać zębów, ale powinny być lekko napięte.

  3. Zdziwko zamknięte. Wykonujemy poprzednie ćwiczenia dokonując modyfikacji polegającej na opuszczaniu żuchwy z ustami zamkniętymi jak do”mu” lub „u”

  1. Gimnastyka warg

  1. Wargi ustawiamy w „ciup” i rozluźniamy. Ważne jest aby usta wysunęły się do przodu, jakby sięgały, dlatego można sobie też wyobrazić przy tym ćwiczeniu posyłanie całusa.

  2. Uśmiechamy się i rozluźniamy. Usta lekko otwarte, płaskie, luźne. Chodzi przede wszystkim o uśmiech kącikami ust, bez zaciskania środkowej części ust.

  3. Ćwierć uśmiech-ciup (lub całus, lub gwizdnięcie). Zaczynamy od małego uśmiechu (ćwierć uśmiech) samymi kącikami ust, a następnie płynnie przechodzimy do pozycji ust ciup, gwizd, lub cmoknięcie

  4. Ciup-uśmiech. Usta z pozycji ryjek przechodzą do uśmiechu. Faza uśmiechu jest trudniejsza i musimy zwracać uwagę na to by kąciki ust nie otwierały się za szeroko. Chodzi o taki uśmiech, w którym mówimy dźwięk „j”. Trzeba zwracać uwagę, żeby usta nie myliły pozycji „j” z „i”, nie ustawiamy ust zbyt szeroko.

  5. Prychnięcia i granie na trąbie

  6. Tresowanie ryby. Usta otwarte jak do mu i zmieniamy na mo

  7. Kółeczka wargami

  8. Gwizdanie cmokanie. Zaczynamy od gwizdania, następnie, nie zmieniając tej gwiżdżącej pozycji ust, parokrotnie cmokamy ustami.

  9. „Zdziwko” ze ściąganiem kącików: zaczynając od pozycji „zdziwko”, staramy się ściągnąć kąciki ust, nie zmieniając układu „zdziwko otwarte”, usta mają mieć tendencję do wysuwania się do przodu.

  10. Z tej samej pozycji-„zdziwko otwarte”-staramy się uśmiechnąć delikatnie, samymi kącikami ust. Istotne jest w tym ćwiczeniu pilnowanie cały czas ust w pozycji „otwarte zdziwko”

  11. Ćwiczenie pana Rafała-z pozycji zdziwko, na zmianę, bardzo delikatnie zmieniamy miejsce położenia kącików ust od lekkiego uśmiechu do lekkiego ściągnięcia, cały czas usta utrzymujemy w pozycji „zdziwko

  12. Ćwiczenie Pana Sebastiana”. W „zdziwku otwartym” wykonujemy minimalne ruchy warg: unoszenia, zwężania, wykonywane ruchy są niewielkie

  13. Wywijanie ust. Ustawiamy usta jak do uzyskania dźwięku samogłoski (możemy zacząć od „a”), a następnie rozszerzamy sam koniuszek warg jak byśmy chcieli powiedzieć aj. Powtarzamy ćwiczenie dla innych samogłosek :ej, ij, oj, uj, yj.. w pewnych odmianach tego ćwiczenia możemy je porównać do pocałunku.

  14. Ustawiamy usta i żuchwę jak do wymówienia poszczególnych samogłosek i włączamy aktywne usta (nie zmieniamy położenia-rozwarcia ust)

  15. Ćwiczenie pani Eli !!!. Artykułujemy bez wydawania dźwięku szeregi samogłosek a, e, i, u, o, y, nie może to być szept tylko bezgłośne wypowiadanie, można następnie wprowadzić tekst. Inne odmiany ćwiczenia:

  • z każdą wypowiadaną sylabą następuje kłapnięcie-opad szczeny aż do pozycji w której żuchwa nie chce się szerzej otworzyć. Zalecana jest w tym ćwiczeniu ostrożność, żeby żuchwa nie wypadła z zawiasu. Nie należy wykonywać tego ćwiczenia „na siłę”

  • Staramy się podczas mówienia bezgłośnego pilnować górnej wargi by była napięta jak do mówienia „j” i aktywnie uczestniczyła w ruchu warg artykułujących poszczególne samogłoski

  1. Półotwarte pomagają. Ćwiczenia fonacyjne aktywizujące wargi do tworzenia dźwięków opartych na rezonansie czaszkowym. Spółgłoski półotwarte mają wielkie znaczenie w przywracaniu dźwięczności przez umożliwienie oparcia fonacji na wykorzystaniu rezonatorów czaszkowych. Dźwięki m,n,l,ł,r oraz dźwięk j są naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami. Pomagają „ustawić” dźwięk, czyli wykorzystać rezonatory czaszkowe. Należy pamiętać, że nie jest wystarczające używanie nawet bardzo często połączeń fonetycznych zawierających dźwięki półotwarte. Ten etap pracy musi następować po wcześniejszych ćwiczeniach mimicznych i po osiągnięciu pewnego zadowalającego etapu ich opanowania.

  1. Muczące krowy. M wymawiamy na granicy ziewania, ziewanie tuż przed otwarciem ust ale nie otwieramy. Wtedy podniebienie ustawia się wysoko przed wymówieniem m oddech bierzemy jak do ziewania.

  2. Śpiewające krowy. Do dźwięku m dodajemy samogłoski w takiej kolejności mmm-i, mmm-u, mmm-i, mmm-a, mmm-i, mmm-o, mmm-i, mmm-y, mmm-i, mmm-e,

  3. ma, me mi, na, ne...ła, łe...ra, re, ri, mla, mła, mra, wymawiamy najpierw oddzielnie-pojedynczo, następnie jako pieśń łąjno, łęjno, łojno, łujno, łyjno

  4. Ćwiczenie p. Basi: joł, joł, joł, joł, joł. Wykonujemy to ćwiczenie wypowiadając poszczególne dźwięki jako jedną frazę złożoną z 5-ciu sylab joł

  5. pałła, pełła połla półła pyłła

  6. Bamba, bemba, bimba, bomba, bumba, bymba,

  7. mna, mne, mni, mno…; mla, mle…;

  1. Wykorzystanie dźwięków wargowych do przesuwania rezonansu dźwiękowego na „fistułę” czyli na rezonatory czaszkowe. Spółgłoski wargowe twarde i miękkie są bardzo dobre do ćwiczeń, gdyż wyprowadzają dźwięk do przodu.

  1. Baba, papa, nawa, rafa, ryby, typy, wara, mam; wabia, papia, mawia, mafia, damie; webie, cepie, niewie, szefie, niemie; pienie

  2. Ba, be, bi, bo, bu, by bą, bę; pa, pe, pi, po, pu, py, pą, pę; ma, me itd..; fa, fe, wa, we, wi...

  1. Gimnastyka języka.

Warto pamiętać o dwóch kierunkach, w jakich idą ćwiczenia języka. Po pierwsze chodzi o usprawnienie jego ruchliwości i pewności układania języka w poszczególnych pozycjach fonetycznych (odpowiadających konkretnym dźwiękom języka polskiego), po drugie celem ćwiczeń mięśni poruszających językiem jest umiejętność ich rozluźniania.

  1. Jedzie konik. Kląskanie językiem z jednoczesnym opadem żuchwy w dół.

  2. Czyszczenie zębów, język robi kółka przy zamkniętych ustach

  3. Język na wszystkie strony(policzki prawy lewy i wargi) koniuszek porusza się we wszystkie strony jak najszybciej, jakbyśmy chcieli coś zlizać

  4. Ostrzenie języka

  5. Sięganie językiem do nosa i brody, sięganie na boki

  6. Łopata i zwężenie

  7. Prycha konik jako rozluźnienie po ćwiczeniach ust i języka. Prychanie z udziałem „r”.

  8. Masaż języka zębami. Zębami uciskamy język, przesuwając go do przodu i z powrotem

  1. Ćwiczenia fonacyjne wykorzystujące i aktywizujące język:

  1. Warto wykorzystywać wszystkie ćwiczenia, jakie da się wymyślić z udziałem głosek: l, d, t, n, sekwencje spółgłoskowo-samogłoskowe dla, dle, dli, dlo, dlu, dly; nla, nle nli...itd; lna, lne, lni, itd. Dna dne, dni itd. Lana, lena lina luna, lono. Przy tych ćwiczeniach usta są w pozycji wymawiania „J”

  2. Jajo, jojo, jejo jujo, jijo, jyjo itd. Laj, lej, lij, loj, luj, lyj, na końcu w pozycji wygłosowej jest mały dźwięk „a”, coś bardziej podobnego do „y”

  1. Wykorzystanie spółgłosek przedniojęzykowych do utrwalania poprawnych nawyków fonacyjnych. Tę grupę ćwiczeń należy wprowadzać, gdy utrwalone zostały umiejętności fonowania, tworzenia dźwięku na rezonatorze czaszkowym. W innym wypadku mogą być szkodliwe. Spółgłoski przedniojęzykowe też nadają się do ćwiczeń wyprowadzających dźwięk na rejestr fistułowy, przede wszystkim na jego część, rezonator „zębowy”

  1. Sa, se, si, so, sy, su...;ca, ce, ci..; ta, te, ti...; najlepiej łączyć spółgłoski bezdźwięczne z półotwartymi tama, tema tima sama, masa, maca, łasa, łese, łisi, łoso, łusu, łysy

Uwaga!!!!

Trudność w uzyskiwaniu dźwięczności sprawia samogłoska a w połączeniach ze spółgłoskami bezdźwięcznymi przykładowo w słowach chała, fala, w hali, świat, chwała, najczęściej, jeżeli występują trudności z dźwięcznością, to te dźwięki ulegają efektowi „wpadania głosu w gardło” dlatego na początku ćwiczeń powinniśmy unikać połączeń spółgłoskowych z udziałem tych samogłosek



  1. Łączenie ćwiczeń fonacyjnych wargowych z językowymi

  1. Jedzie konik. Wargi jak do a i do o, potem kolejne samogłoski cały czas wykonując kląskanie. W pierwszej fazie można ćwiczyć przechodząc ustami od „u” do „o” i „a”,cały czas wydając dźwięk kląskania-biegnącego konika. Można wykonywać kombinacje tych dźwięków.

  2. Wymawiamy ciągi połączeń samogłoskowo-spółgłoskowych: lała, lełe liłe, loło, łuna łana, łene, łany łeny itd., mala, mele mili, lejmy

  3. Wypowiadamy tekst „Litwo...” deformując dźwięki , tak jak byśmy mówili z ustami w „ciup”, „jak do dziecka” „cieciamy się”

  4. Staramy się czytać poniższe zdania bardzo wyraźnie, zwracając uwagę na rozciąganie dźwięków spółgłoskowych i półotwartych (oczywiście dźwięków wybuchowych: b, d, t, p, nie da się „rozciągać”). Cały czas pamiętamy o pozycji głowy przy wykonywaniu ćwiczeń dźwiękowych.

Radio wa-wa Wandy wróg,

Bezbożne bydło broni Barbarii

Broda Roberta podoba się Broni

Baran! Bąknął balwierz

Budowla banku marnie pełznie

Bambosz, babon, bądź co ma być

Baba, nawa, ryba, bełkot ludu bezrozumny

Bukiet buraków bram bogactwo

Warmia wyrwana wrogom powrotu do macierzy,

Marne, wredne, wypieszczone lale losu – literata wyraźny cel

Wywrzeszczany treści wydźwięk

Modrzewiowy dwór, buczynowy bór

Pula bólu broi w głowie

Bydła niebotyczne wymiary wymion



  1. Praca z tekstem.

  1. Uruchamianie górnej wargi podczas mówienia tekstu. Ćwiczenia interpretacyjne, jako pomoc w aktywnej wymowie, angażującej cały aparat fonacyjny

  1. W parach stajemy naprzeciw i tekstem np. z gazety przekrzykujemy wodospad

  2. Tym samym, lub innym tekstem, przekazujemy partnerowi informację tak, żeby nikt nie słyszał, ale żeby partner zrozumiał, co mówimy. Nie wolno mówić szeptem.

  3. Czytamy tekst i obserwujemy nawzajem u siebie aktywność górnej wargi. możemy sobie nawzajem pomagać robiąc korekty

  4. Każdy przygotowuje krótkie opowiadanie (prawdziwe zdarzenie, wymyślone lub dowcip). Następnie ta sama osoba czyta zrytmizowany tekst poetycki,

„Eksperci” w obydwu przypadkach sprawdzają ilość wziętych oddechów.

  1. Po co kropki i skąd je brać? Oddech pomaga we wprowadzeniu intonacji kropki.

Korelowanie umiejętności frazowania tekstu z umiejętnościami oddechowymi wykorzystywanymi w odniesieniu do tekstu wygłaszanego wykładu, czy do powtarzanych zajęć polega na nałożeniu na wygłaszany tekst, lub inny złożony komunikat, tych samych zasad, jakie stosujemy w stosunku do wygłaszanego nauczonego tekstu. Polega to na nałożeniu „siatki oddechowej”, czyli takiego rytmu oddechu, który jest charakterystyczny dla tekstów wygłaszanych spontanicznie. I choć dla każdego ten rytm oddechowy jest troszeczkę inny, jako zasadę należy przyjąć posługiwanie się krótkimi frazami trzy-, czterowyrazowymi.

  1. Możemy to przećwiczyć, posługując się tekstem, który jest dla nas nieco obco brzmiący, np. tekstem z żółtych stron „Rzeczpospolitej”. Opracowujemy ten tekst, robiąc znak pauzy, czyli miejsca na wzięcie oddechu, na początek co dwa słowa, potem możemy wydłużać frazę do trzech i czterech. Chodzi o to, żeby w początkowej fazie ten podział był nieco sztuczny, by robienie pauzy i branie oddechu było operacją całkowicie arbitralną, niewynikającą z sensu zdania.

Bibliografia

Bogumiła Toczyska Elementarne ćwiczenia dykcji Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, 2000

Aneta Łastik Poznaj swój głos Studio Emka 2002



Bogumiła Tarasiewicz Mówię i śpiewam świadomie. Podręcznik do emisji głosu Uniwersitas, 2006

1 Termin ten oznacza nawyk mówienia z lekko przymkniętą żuchwą co nie musi być związane z innymi sytuacjami życiowymi, np. podczas jedzenia żuchwa może pracować otwierając się, również podczas ziewania możemy nie mieć problemu z otwieraniem żuchwy.






©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna