Msza śWIĘta I adoracja w intencji misji I misjonarzy I piątek, 7 kwietnia 2017 r. Intencja ewangelizacyjna



Pobieranie 20,08 Kb.
Data16.01.2018
Rozmiar20,08 Kb.

MSZA ŚWIĘTA
I ADORACJA W INTENCJI MISJI I MISJONARZY
I piątek, 7 kwietnia 2017 r.

Intencja ewangelizacyjna: Aby młodzież umiała wielkodusznie odpowiadać na swoje powołanie, rozważając poważnie również możliwość poświęcenia się Panu w kapłaństwie lub w życiu konsekrowanym.
Wstęp do Mszy św.:

Żydzi chcą ukamienować Jezusa. Jego słowa uważają za bluźnierstwo. Dobro zawsze jest skazywane na ukamienowanie. W dzisiejszych czasach bluźnierstwem jest określane świadectwo prawdy. Dlatego tak wielu chce świadków kamienować, bo głoszą prawdę i strzegą wolności w prawdzie. Jezus powraca nad Jordan. My także musimy powrócić do tajemnicy Jordanu, do naszego chrztu, aby być wiarygodnymi świadkami.

Przeżywamy dziś Pierwszy Piątek Miesiąca. W sposób szczególny w miesiącu kwietniu módlmy się za młodych, aby potrafili wspaniałomyślnie odpowiedzieć na swoje powołanie, biorąc pod uwagę również możliwość poświęcenia się Panu w kapłaństwie lub życiu konsekrowanym. Najświętszemu Sercu Jezusa powierzajmy misjonarzy i misjonarki z naszej diecezji, którzy poświęcili się posłudze misyjnej. Dzisiejsza ofiara składana na tacę przeznaczona będzie na rzecz Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej.
Modlitwa powszechna:


  1. Módlmy się za Kościół święty, aby pełen zapału misyjnego, owocnie głosił światu Boże Miłosierdzie.

  2. Módlmy się za misjonarzy i misjonarki, aby swoją posługą misyjną odpowiadali na potrzeby naszych braci i sióstr nieznających jeszcze Chrystusa.

  3. Módlmy się za młodych, aby potrafili wspaniałomyślnie odpowiedzieć na Boże wezwanie do posługi kapłańskiej i do wspólnoty życia konsekrowanego.

  4. Módlmy się za dotkniętych kataklizmem mieszkańców Peru, aby Bóg jako dobry Ojciec zachował ich od nieszczęścia powodzi.

  5. Módlmy się za naszych bliskich zmarłych, oraz za tych, którzy poświęcili się pracy misyjnej, aby miłosierny Bóg przyjął ich do swojego domu w wieczności.

  6. Módlmy się za nas samych, abyśmy potrafili w naszym otoczeniu głosić Chrystusa naszą codzienną pracą i życzliwością dla bliźnich.

MISYJNE NABOŻEŃSTWO NA KWIECIEŃ
Wprowadzenie

Był młody, miał przed sobą całe życie. Właśnie rozpoczął szkołę ponadgimnazjalną i w planach były studia w Akademii Wychowania Fizycznego. Zawsze kochał sport i marzył, że jego życie będzie oparte właśnie na nim. Kiedy wychodził pewnego zimowego ranka do szkoły, nie mógł wiedzieć, co się stanie. Wszystko nastąpiło tak szybko: pędzący kierowca, głuche uderzenie w bok, odrzucenie na pewną odległość, a potem znieruchomienie i straszna diagnoza: prawdopodobnie wózek inwalidzki do końca życia. Był załamany. Szarpał się w myślach, nie mogąc się pogodzić ze zrujnowanymi planami. Długa, ciężka operacja, a potem pół roku bez ruchu w łóżku. Przeszedł przez bunt bezsilności, poszukiwanie odpowiedzi na pytania o przyszłość. Powoli wracał do równowagi, ale przede wszystkim pytał Boga, czemu to wszystko ma służyć. Kiedy okazało się, że będzie chodził i stanął po raz pierwszy na nogi, odpowiedź była jasna: Chce swoje życie ofiarować Bogu i bliźnim. Już jako ksiądz po święceniach opowiadał tę historię swojego życia młodym, którzy słuchali go z wypiekami na twarzy. Zaskoczyła ich jednak konkluzja: „Nic piękniejszego nie mogło mi się w życiu przydarzyć”.


Adoracja w ciszy

Kiedy znajdujemy się „twarzą w twarz” z tym, w którego wierzymy, warto sobie uświadomić, że niepewna dla nas przyszłość to dar. Papież Benedykt XVI nazwał to doświadczenie „przygodą” spotkania Boga. Pojawia się wówczas lekkie przerażenie: powołanie, sutanna, habit, święcenia, konsekracja, życie z Nim każdego dnia i bycie dla innych. Św. Jan Paweł II swoje rozważania w Liście do młodych z 1985 r. oparł na spotkaniu młodego człowieka z Jezusem Chrystusem. To bardzo oczywiste pytanie: „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” (Mk 10, 17). Jak opisuje Ewangelista: „Jezus spojrzał z miłością na niego” (Mk 10, 21). Jan Paweł II, wielki przyjaciel młodych, stwierdza: „Drodzy młodzi Przyjaciele! Odpowiedź, jaką Chrystus daje swemu rozmówcy w Ewangelii, jest skierowana do każdego z Was i do każdej. Chrystus pyta o stan Waszej świadomości moralnej. Pyta równocześnie o stan Waszych sumień. Jest to pytanie kluczowe dla człowieka. Kluczowe – dla Waszej młodości. Dla całego projektu życia, który właśnie w młodości ma się ukształtować. Wartość tego projektu jest najściślej związana ze stosunkiem każdego i każdej do dobra i zła moralnego. Wartość tego projektu zależy w sposób zasadniczy od prawdziwości i od prawości Waszego sumienia. Zależy też od jego wrażliwości” (List do młodych, 31.03.1985).

Nie mogę uciec od trudnych, ale kluczowych pytań i od poszukiwania odpowiedzi na nie:

– Skąd jestem i po co?

– Co chcę zrobić z tym cennym darem, jakim jest życie i tymi darami, które otrzymałem?

– Czego tak naprawdę chce ode mnie Chrystus?

– Gdzie jest moje serce, przy jakim znajduje się skarbie?

– Skąd się biorą moje lęki, niepokoje, obawy

– czy nie jest to próba budowania mojego zamkniętego świata?

– Na ile obchodzą mnie ci, obok mnie, którzy jeszcze nie spotkali Chrystusa – czy naprawdę to tylko ich sprawa?


Śpiew: Nie bój się, nie lękaj się
Modlitwa dziękczynna

Po każdym wezwaniu powtarzamy Dziękujemy Ci, Panie.

– Za Kościół katolicki, papieża, biskupów, kapłanów, osoby konsekrowane…

– Za misjonarzy: męczenników i świadków…

– Za wychowawców i nauczycieli…

– Za dar młodości, z którym wiąże się szaleństwo radykalizmu…

– Za trudne doświadczenia – trudne łaski, bo one pozwalają nam zdobywać się na ufność…

– Za niepewne jutro, za ciągły brak odpowiedzi, za to, że wszystko się może zdarzyć…

– Za tych, do których możemy być posłani, a jeszcze ich nie znamy…

– Za tych, którzy mogą być szczęśliwi dzięki nam…


Modlitwa prośby

Przedstawmy Jezusowi Chrystusowi to, co wydaje nam się w tym momencie najbardziej istotne. Prośba domaga się intymności i wypowiedzenia w głębi naszych serc i umysłów tego, co jest największą naszą tajemnicą.

(Indywidualne prośby w ciszy)
Śpiew: Tak mnie skrusz, tak mnie złam
Modlitwa końcowa:

Dobry Boże, nie pozwól, abym zmarnował moją młodość, abym zakopał „talent”, bojąc się Ciebie. Obdarz mnie łaską mądrości, abym wybierał to, co przygotowałeś dla mojego życia, pokory, bym to uznał i przyjął, męstwa, abym nie uległ „urokowi” tego świata, prawdy, abym był czytelnym świadkiem, pogody ducha i radości zewnętrznej, by moje życie promieniowało optymizmem, dystansu, aby przejmować się tym, co ważne i istotne, a nie zatrzymywać się na tym, co tylko przelotne, ofiarności, by nie zmarnować życia tylko dla siebie.








©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna