Monument relatywny



Pobieranie 0,61 Mb.
Strona2/6
Data22.12.2017
Rozmiar0,61 Mb.
1   2   3   4   5   6

Gordon Matta-Clark (ur.1943-1978)3 syn znanego malarza Roberto Matta, przejął schedę geniuszu artystycznego i sam zaproponował światu zupełnie nowa formę interwencji artystycznej4. Przyjęło się że właśnie tym sformułowaniem krytycy określają jego twórczość. I chociaż dokumentacja działalności Gordona Matty ogranicza się do kilkunastu projektów (artysta zmarł na raka w wieku lat 35) to w zupełności wystarcza aby mieć pewność, że mieliśmy do czynienia z nieprzeciętnym talentem. Wspomniane interwencje polegały na destruowaniu, w sposób zaplanowany i zorganizowany, obiektów budowlanych przeznaczonych do rozbiórki; starych domów, garaży, hangarów wyłączonych z życia publicznego. Dobra znajomość konstrukcji budynków (początkowo Gordon studiował architekturę) pozwalała artyście na wręcz karkołomne, balansujące na granicy stabilności budynku nacięcia, eliminacje, dosłowne wycinanie dużych fragmentów ścian i stropów. Obiekt po interwencji Gordona Matty stawał się swoistą galerią jednego dzieła. Takim właśnie temporalnym dziełem była jego realizacja wykonana na zaproszenie ICC – International Cultural Center w Antwerpii pt. Office Baroque zrealizowana w roku 1977. Artysta wyciął, od sufitu poprzez klatkę schodową, kształt kuli „opierający” się o ścianę szczytową budynku. Ślad, sugestywnie narzucał jej rzeczywiste istnienie. Publiczność mogła zobaczyć tkankę budynku, z całą strukturą i fragmentami instalacji wodnych, kanalizacyjnych i elektrycznych. Budowla „galeria” przypominała olbrzymi organizm, na którym Gordon przeprowadzał wiwisekcje. Zabieg ten można porównać do happeningu Tadeusza Kantora pt. Lekcja anatomii wedle Rembrandta zrealizowanym w Kunsthalle w Norymberdze w roku 1968. Kantor odnajdywał różnego rodzaju przedmioty codziennego użytku w kieszeniach „pacjenta” (bilet tramwajowy, monety, zapałki itp.), zachowując się przy tym jak chirurg w trakcie operacji. Używał narzędzi chirurgicznych, wspomniany pacjent leżał na stole, oświetlonym ostrym światłem. Przedmioty które odnajdywał Kantor w połach marynarki, mogły być też odnalezione przez Gordona, w czasie przeprowadzania gigantycznej sekcji umarłego budynku. Postawa artysty jest postawą archeologa wydobywającego na jaw przeszłość budowli5.

W domu przeciętym na dwie części (Rozszczepienie, Englewood, New Jersey, 1974), można niemal boleśnie odczuć skutek podzielenia czegoś, co w swojej istocie nie jest podzielne. Bolesna to metafora, ale jakże celna i jak prostym zabiegiem osiągnięta.

Do dzisiaj zachowana jest inna instalacja Gordona Matty w Nowojorskim Muzeum PS1. Artysta wyciął prostokątna dziurę, przez trzy kondygnacje gmachu muzeum, od dachu w głąb, poniżej betonowej posadzki w piwnicy budynku. Matta nie poprzestał na przekuciu betonu, wkopał się jeszcze kilka metrów w grunt. Zakończył swoją prace dokopując się do wody podskórnej, która w sposób naturalny uniemożliwiła dalsza eksplorację.



Oglądając różne prace i dokumentacje Clarka, mam nieodparte wrażenie że, artyście udało się zmaterializować negatyw. Innymi słowy obiektem sztuki jest to czego nie ma. Wydobycie kształtu stało się działaniem pierwszorzędnym wobec drugorzędnej wartości obiektu. Oglądając formę gipsowej figury zastanawiam się nad alternatywnym przedstawieniem negatywowej formy, która mogłaby być obiektem sztuki. Podobnie Gordon Matta-Clark w sposób nad wyraz sugestywny sugeruje istnienie pełnej materialnej kuli, lub tez szybu przecinającego budynek od nieba głęboko w ziemię.

Artysta samodzielnie dokonywał tych gigantycznych interwencji co w wypadku amerykańskich konstrukcji nie jest niemożliwe ze względu na użycie lekkich konstrukcji budowlanych, ale w realizacji projektów realizowanych w Europie np. Office Baroque, wzbudza już głęboki podziw i uznanie dla wysiłku podjętego przez artystę. Niczym olbrzymi kornik wycinał zaplanowany kształt, mając pełną świadomość ulotności tej pracy. Właśnie dzięki takiej postawie Matty widzę odmienność traktowania dzieła sztuki, jako efektu w małej skali czasu, celu dla którego podejmuje się wielki wysiłek i decyzję o ostatecznej destrukcji pracy. Być może Gordon Matta-Clarc jako reprezentant pokolenia lat 60-tych interesował się wschodnimi ideami konstruowania i destrukcji buddyjskiej mandali, ale skąd brały się jego pomysły naprawdę, już się nie dowiemy. Natomiast pewne jest to, że interwencje Gordona, pozostaną w naszych prywatnych muzeach wyobraźni.6

O twórczości

1   2   3   4   5   6


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna