„Moją ulubioną zabawką jest miś. Jest ze mną wszędzie. Za każdym razem, gdy muszę iść do szpitala, zabieram go ze sobą



Pobieranie 11,38 Kb.
Data07.11.2017
Rozmiar11,38 Kb.

„ŻYCIE W CIENIU CHOROBY”
„Moją ulubioną zabawką jest miś. Jest ze mną wszędzie. Za każdym razem, gdy muszę iść do szpitala, zabieram go ze sobą...” – mówi Adrian Stramowski.
Chłopczyk urodził się w 2007 roku w szpitalu w Mikołowie. I od razu został przewieziony karetką do Ligoty. Tam już w pierwszej dobie życia przeszedł poważną operację. - Była ona bardzo brutalna. Syn miał łamane bioderka – Adrianek urodził się z najcięższą z wad urologicznych. Chodzi o Wynicowany Pęcherz Moczowy. To bardzo rzadkie, ale poważne schorzenie.
Pierwsze pół roku życia Adrian spędził na Oddziale Intensywnej Tterapii. Od tamtej pory przeszedł dwie kolejne operacje. Dzisiaj wiadomo, że na jesien tego roku czeka go następna bardzo skomplikowana operacja,która tylko czesciowo jest refundowana przez NFZ.
Sytuacja finansowa rodziny nie jest łatwa.. Mama nie pracuje zawodowo. Cały swój czas poświęcam synom (Adrianek ma starszego brata Oskara). Tata Piotr jest zawodowym kierowcą i to z jego pensji żyje cała rodzina. Trwa zbiórka pieniędzy dla dziecka. Każdy z nas może pomóc!

Codzienna walka o normalność


Adrian ma sześć lat i trzy poważne operacje za sobą. Urodził się z najcięższą z wad urologicznych. Mimo choroby jest wesołym dzieckiem. Lubi chodzić do zerówki i biegać.
Chłopczyk jest pacjentem Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Trafił tam kilka miesięcy po urodzeniu. - Regularnie jeździmy na konsultacje do stolicy. To bardzo ważne, aby Adrianek był pod stałą opieką lekarzy.
Na szczęście, na razie Adrianek rośnie i rozwija się prawidłowo. Ale już teraz wiadomo, że w tym roku czeka go kolejna, czwarta operacja. Będzie ona tylko częściowo refundowana przez NFZ. Rodzina,przyjaciele,znajomi i ludzie dobrej woli również zbierają pieniądze na leczenie i rehabilitację małego Adrianka.
Kolejny cios
Gdy w ubiegłym roku w miarę ustabilizowała się wreszcie sytuacja zdrowotna Adrianka, na rodzine spadł kolejny cios. - W styczniu 2011 roku starszy syn, 8-letni Oskar zaczął się skarżyć na potworne bóle głowy. Miał silne ataki. W końcu trafił do szpitala w Ligocie, gdzie bardzo szybko okazało się, że na móżdżku ma torbiele. Między innymi torbiel pajęczynówki i konieczne są dwie operacje.
Pierwszą operację 8-letni Oskarek przeszedł w ubiegłym roku w marcu - miał usuwany płyn rdzeniowo-mózgowy z torbieli.Lekarz neurochirug planuje jeszcze kolejna operacja - usunięcie torbieli.Jak na razie sysytematycznie co poł roku kontrolujemy główke na badaniach rezonansu magnetycznego w Ligocie.Już teraz wiemy, że z drugiej strony głowy rośnie następna...
Mali bohaterowie
Obserwując chłopców, trudno dostrzec, że ich codzienność, to nieustanna walka z chorobą. Są pogodni i uśmiechnięci. Pełni marzeń i planów na przyszłość. To wyjątkowo zgodne rodzeństwo, choć każdy z nich jest indywidualistą.
Oskar jest wrażliwym chłopcem. Uwielbia się przytulać. Jest spokojnym dzieckiem. Lubi rysować, zazwyczaj ulice, auta, skrzyżowania i znaki drogowe. Jak dorośnie, planuje zostać policjantem i pracować w drogówce. Bo, jak mówi, to odpowiedzialny i potrzebny zawód. - „Policjanci pilnują porządku na drodze i ja też to będę robił...” – stwierdza. Ale również drugim jego marzen to chec bycia lekarzem,,,jak mówi od głowki,czyli neurochirurgiem.
Adrianek to zupełne przeciwieństwo brata. Jest bardzo żywy. Wszędzie go pełno, jest zawsze w biegu. W wielu sprawach ma własne zdanie, którego stara się bronić.Natomiast przebywajac poza domem czyli np. szkoła...wtedy Adrian jest bardzo cichy,spokojny,niesmiały i zawstydzony, Jego ulubioną zabawką jest miś. Nie lubi się przytulać do nikogo, tylko do mamy.
Siła do życia
Chłopcy są niesamowici.Pomimo tego, że tak wiele wycierpieli, zachowali radość i pogodę ducha. Często się uśmiechają. Cieszą z byle powodu. Ja sama ciągle się tego od nich uczę. Przestałam już analizować, zastanawiać się dlaczego, szukać w tym wszystkim sensu. Po prostu staramy się razem jakoś normalnie żyć...

APLA


Możesz pomóc

Adrian Stramowski jest podopiecznym Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”. Aby przekazać 1 proc. podatku na leczenie i rehabilitację dziecka, w odpowiedniej rubryce rozliczenia, należy wpisać następujące dane: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”, numer KRS: 0000037904, koniecznie z dopiskiem: Adrian Stramowski nr członkowski 8387.


APLA

Wpłaty na konto

Adrianek posiada swoje subkonto: 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 w Fundacji Polsat, na które również można wpłacać pieniądze potrzebne do przeprowadzenia kolejnej operacji.

Widok szcześliwego dziecka........BEZCENNY


Z CAŁEGO SERCA BARDZO DZIEKUJEMY W IMIENIU NASZEGO ANIOŁKA !!!

Z POWAZANIEM


Rodzice ADRIANA I OSKARA

HALINA I PIOTR STRAMOWSCY



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna