Mgr Eugeniusz Uchnast



Pobieranie 2,02 Mb.
Strona5/7
Data04.11.2017
Rozmiar2,02 Mb.
1   2   3   4   5   6   7

3.3. Układ wegetatywny.

Układ nerwowy wegetatywny unerwia, jak to już sygnalizowałem uprzednio, przede wszystkim narządy wewnętrzne (trzewia) i reguluje ich czynności tak, aby zapewnić należyte ich funkcjonowanie w zmiennych warunkach środowiska zewnętrznego. Układ ten zapewnia prawidłowy przebieg najpoważniejszych czynności życiowych: akcja serca; napięcia ścianek naczyń krwionośnych: ciśnienie krwi: oddychanie; trawienie; wydalanie; a nawet zapewnia ich funkcjonowanie w szczególnych warunkach takich jak: sen, narkoza, utrata, świadomości Spełnia on ważne funkcje utrzymania stałości płynnego środowiska komórek ustroju, reguluje skład, płynów ustrojowych, ich ilość, rozmieszczenie i temperaturę.

Ośrodki wegetatywne w mózgowiu znajdują się w pniu mózgu i rdzeniu kręgowym, mając swe połączenia także z korą mózgową, co wykazałem uprzednio. W ośrodkach tych znajdują się neurony, od których odchodzą aksony, zwane włóknami przedzwojowymi, docierające do zwojów wegetatywnych, umiejscowionych poza ośrodkowym układem nerwowym, tj. w obwodowym układzie nerwowym. W zwojach tych włókna przedzwojowe tworzą synapsy z następnymi neuronami, których aksony, po opuszczeniu zwoju noszą nazwę włókien pozazwojowych. Włókna pozazwojowe w przeciwieństwie do włókien przedzwojowych nie mają osłonki mielinowej. Dochodzą one do efektorów. Jeden tylko narząd — rdzeń nadnerczy — jest unerwiony przez przedzwojowe włókna współczulne.

W układzie wegetatywnym wyróżnia się dwie części: współczulną (sympatyczną) i przywspółczulną (parasympatyczną). Obydwie te części nawzajem się uzupełniają i jednocześnie działają antagonistycznie, stanowiąc główny regulator stanu wewnętrznej równowagi organizmu (homeostat). Prawie wszystkie narządy zawiadywane przez układ wegetatywny posiadają podwójne unerwienie złożone z tych dwóch części. Wyjątek stanowią, prócz mięśni szkieletowych, gruczoły potowe i większość naczyń krwionośnych, w których nie stwierdzono unerwienia przywspółczulnego. Układ nerwowy przywspółczulny (parasympatyczny) ma swe ośrodki rozmieszczone w mózgowiu, (co wykazałem przy omawianiu rozmieszczenia ośrodków w mózgu), oraz w części krzyżowej rdzenia kręgowego. Włókna przy współczulne. wychodzące z pnia mózgu dołączają się do nerwów czaszkowych: oko-ruchowego, twarzowego, języko-gardłowego oraz błędnego i unerwiają mięśnie zwężające, źrenicę, mięsień akomodacji oka (np. przy czytaniu), oraz gruczoły łzowe, śluzowe i ślinianki, które pod wpływem układu przywspółczulnego produkują więcej wydzieliny (łez, śliny śluzu). Najwięcej włókien .przywspółczulnych zawiera nerw błędny, który powoduje dzięki temu zwolnienie akcji serca, zwężenie oskrzeli, wzmożenie ruchów; robaczkowych jelit i wydzielanie gruczołów jamy brzusznej (trzustki, wątroby). Włókna przywspółczulne, wychodzące z części krzyżowej rdzenia, unerwiają część zstępującą okrężnicy i pęcherz moczowy (przyspieszając ich opróżnianie)oraz narządy płciowe (działając pobudzająco).

Układ współczulny (sympatyczny) posiada swe ośrodki współczulne w części piersiowej i lędźwiowej, rdzenia kręgowego. Ośrodki rdzeniowe łączą się z kolei ze zwojami współczulnymi, tworzącymi pień współczulny (parzysty), przebiegający równolegle do kręgosłupa, po obu jego stronach. Włókna współczulne unerwiają wszystkie narządy wewnętrzne, gruczoły potowe i naczynia krwionośne. Powodują one rozszerzenie źrenicy, przyspieszenie

akcji serca, zwężenie naczyń krwionośnych, zmniejszenie wydzielania gruczołów, zahamowanie perystaltyki jelit oraz opróżnianie odbytnicy i pęcherza moczowego — jednym słowem działają przeciwnie do układu przywspółczulnego.

Zarówno układ współczulny, jak i przywspółczulny zawierają także włókna czuciowe, przewodzące do mózgu niektóre podniety, działające na tzw. „samopoczucie".

Naukowcy działania obydwu układów ustalają przez eksperymenty na żywych organizmach, przez przecięcia poszczególnych nerwów lub usuwanie tkanek nerwowych, a także przez drażnienie poszczególnych nerwów czy ośrodków w korze mózgowej lub innych częściach mózgowia, co możemy w tym ostatnim przypadku, porównać w pewnym stopniu do pobudzeń bioemanacyjnym sprężeniem z mózgiem w trakcie trzymania ręki na głowie.

Wpływ reakcji poszczególnych układów nerwowych, współczulnego i przywspółczulnego w układzie wegetatywnym, na określone narządy wewnętrzne, osiągany w wyniku drażnienia określonych ośrodków w mózgowiu i nerwów tego układu, obrazuje załączony schemat układu wegetatywnego, wraz z rozgałęzieniami włókien nerwowych tego układu z książki Joseph'a Altmana pt. „Biologiczne podstawy zachowania" (p. 8, s. 211), (Patrz ryc. nr 17).

Jak wynika ze wspomnianego już schematu, układ wegetatywny wywiera zasadniczy wpływ na wszelkie ważne funkcje życiowe organizmu i jest podstawowym regulatorem homeostatycznym środowiska wewnętrznego organizmu żywego- zapewniającym jego elastyczność przystosowawczą do zmiennych warunków środowiska przyrodniczego, w którym organizm ten żyje (p. 21). Regulacja ta odbywa się przez wzajemne uzupełnianie się ośrodków współczulnych i przywspółczulnych, poprzez przeciwstawną działalność na unerwiane przez siebie narządy.

Zachwianie równowagi współczulno-przywspółczulnej, oprócz jej uzyskiwania w warunkach laboratoryjnych eksperymentów medycznych, może wystąpić także w pewnych warunkach naturalnych. Wówczas jedna część układu wegetatywnego uzyskuje przewagę nad drugą. I tak np. w czasie snu, towarzyszą mu zjawiska: zwężenie źrenic, zwolnienie oddechu, czynności serca, obniżenie ciśnienia krwi, zwolnienie przemiany materii, obniżenie ciepłoty ciała itp., co świadczy o przewadze, w działaniu nerwu błędnego.

W stanach patologicznych (chorobowych) napięcie części współczulnej lub przy współczulnej może nadmiernie wzrastać lub spadać. Poza tym, wpływ na działanie nerwowego układu wegetatywnego ma także ścisłe powiązanie zwrotne czynności gruczołów




Ryc. 17 Ilustracja graficzna „Schemat układu współczulnego i przywspółczulnego, ukazujący ich antagonistyczne działanie na różne narządy wewnętrzne". (Z p. 8, s. 211).
wydzielania wewnętrznego. Wywierają one duży wpływ na przemianę materii, rozwój, wzrost, temperament i charakter osobnika. Z tego względu można przyjąć również wpływ układu wegeta-

tywnego na bieg w/w procesów i na kształtowanie się charakteru i cech osobniczych.

Zjawiska natury psychicznej, takie jak: przejścia psychiczne, uczucie bólu, niechęć łub przyjemność, uzewnętrzniają się także przy współudziale nerwów wegetatywnych. Na przykład przy silnym bólu wystąpić mogą na drodze odruchu: zaburzenia czynności serca, czynności ruchowych i wydzielniczych żołądka, jelit, rozszerzania źrenic, spadek ciśnienia tętniczego krwi, wzmożenie wydzielania potu i śliny, zmiany wyrazu twarzy. Wszelkie przejawy psychiczne, takie jak radość czy wstyd uzewnętrzniają się zaczerwienieniem skóry. Pod wpływem strachu skóra blednie, a przerażenie powoduje wzmożone wydzielanie potu, gęsią skórkę, a także siwienie włosów, powstające wskutek zaniku pigmentu, co wiąże się z funkcją nerwowego układu wegetatywnego.

Z powyższego zobrazowania roli układu wegetatywnego dla życia oraz zdrowia człowieka i zwierząt, wynika również dominująca rola tego układu dla osiągania rezultatów leczniczych przy pomocy bioemanacyjnego sprzężenia zwrotnego, zachodzącego pomiędzy trzymaną ręką (ciałem) na głowie a mózgiem. Jeśli nawet założymy, że bioemanacja trzymanego na głowie ciała (ręki) nie przenika w pełni do pnia mózgu oraz zawartych tam struktur i ośrodków nerwowych, to jej oddziaływanie na ośrodki w korze mózgowej chociażby najsłabsze — jest wystarczające, aby poprzez nie i twór siatkowaty wpływać na reakcje homeostatyczne tych dwóch podstawowych układów nerwowych: współczulnego i przywspółczulnego układu wegetatywnego (scharakteryzowano to przy okazji opisu tych struktur oraz w rozdziale o homeostazie).



Część druga
STOSOWANIE I REZULTATY B.S.M.

4. ZASADY PRAKTYCZNEGO STOSOWANIA METODY B.S.M.
Na podstawie, przeprowadzonej w części pierwszej, analizy naukowej zjawisk bioemanacji na powierzchni ciała człowieka i zwierząt oraz wchodzenia jej w sprzężenie zwrotne poprzez mózg z całym organizmem (wywołujących w efekcie rewelacyjne i prawie uniwersalne leczenie chorych lub uszkodzonych części ciała, organów wewnętrznych albo całego organizmu) w oparciu o aktualny stan społecznej wiedzy empirycznej uważam, iż metoda B.S.M. jest całkowicie odmienną i nowatorską w stosunku do dotychczas znanych powszechnie metod i środków, leczenia medycyny konwencjonalnej oraz naukowo-klinicznej. Otwiera ona nowe perspektywy w zakresie leczenia, ratowania ludzi od kalectwa i śmierci w dotychczasowych warunkach, w których medycyna uznawała się za bezsilną, a także otwiera nowe perspektywy przystosowawcze człowieka do zmienianych przez siebie, w sposób często niekontrolowany, warunków otoczenia przyrodniczego.

Niektórzy naukowcy za podstawę naukowości nowych odkryć, choćby najbardziej użytecznych dla społeczności ludzkiej, chcą uważać znajomość wszystkich czynników łańcucha przyczynowo-skutkowego na tyle, by mogli skutki te wywoływać przy pomocy instrumentów laboratoryjnych, ponieważ tylko taką weryfikację uważają za naukową. Jest to stanowisko nie do przyjęcia, zarówno z punktu widzenia praw, którymi rządzi się nauka, jak i oceny społecznej użyteczności wszelkich odkryć w zakresie wiedzy o świecie oraz wykorzystywania rezultatów tych odkryć dla społeczeństwa.

W przypadku wyżej przedstawionego stanowiska, musielibyśmy zakładać możliwość osiągnięcia wiedzy absolutnej, ze względu na zakładanie istnienia skończonego świata wszelkich zdarzeń, kiedy ich różnorodność jest praktycznie nieskończona do tego stopnia, że najwyżej w takim przypadku mówić możemy skromnie o naszej niewiedzy absolutnej. Oczywiście przy założeniu skończoności świata zdarzeń, nasze badania i rozprawy byłyby jało-

wymi rozważaniami metafizycznymi, a nie — racjonalnego materializmu naukowego, dociekającymi w nieskończoność pełnej wiedzy o skończonym świecie dającym się odtworzyć instrumentalnie, chociaż już dziś wiadomo jest, że w ten sposób praktycznie wszystkich zdarzeń w świecie nigdy nie będziemy w stanie osiągnąć. Przy takim założeniu nie osiągalibyśmy jakichkolwiek rezultatów praktycznego działania i korzyści wynikających z odkryć, spoza stanu posiadanych instrumentów i aparatury w bieżącym życiu. Nie chcę przez to negować roli oraz wagi narzędzi i instrumentów w badaniach, a także w życiu codziennym lub umniejszać ich roli w postępie. Nie wolno jednak ich roli w nauce i postępie społecznym fetyszyzować i sprowadzać do jedynego źródła poznania materialistycznego zdarzeń w świecie. W podobny zresztą sposób postępują matematycy w fizyce mówiąc nam, że co nie da się podzielić i poddać operacjom matematycznym nie istnieje materialnie. Koncepcja matematyków musi się poddać, przy założeniu przedstawionej w części pierwszej — kumulacji polowej postaci materii w korpuskularną oraz rozszyfrowanym przeze mnie trójkątom Platona, a w oparciu o nie — odtworzeniu kwadratury koła w fizyce atomowo-jądrowej. (p. 4).

Z przedstawionymi wyżej stanowiskami antynaukowymi, wyrażanymi publicznie wbrew pozorom obrony ich naukowego charakteru, spotkałem się w kołach naukowych. Z takich też pozycji uważano iż metoda B.S.M. nie może być uznana tak długo, dopóki nie ustali się, jakie to części składowe bioemanacji wywołują osiągane skutki lecznicze w celu ich instrumentalnego wywoływania. Przypomina to do żywego stanowisko Francuskiej Akademii Nauk w sądzie o skutkach leczniczych osiąganych przy pomocy masaży magnetycznych Mesmera i jego „magnetyzmie zwierzęcym". To tak jakby ktoś powiedział, że nie zastosuje w leczeniu penicyliny, ponieważ nie zna w pełni procesów leczniczych przez nią wywoływanych na poziomie zdarzeń fal elektromagnetycznych i pól fizycznych, np. pola grawitacyjnego. A przecież za-. pewne z takimi zdarzeniami mamy do czynienia w całokształcie procesów leczniczych w chorym organizmie, także przy stosowaniu penicyliny w leczeniu chorych.

Jeśli chodzi o osiągane skutki lecznicze przy pomocy metody B.S.M., które są bezsporne i powszechnie weryfikowalne, to na pewno jeszcze nie znamy wszystkich ogniw łańcucha przyczynowo-skutkowego osiąganych rezultatów, ale właśnie na tym polega oryginalność tego odkrycia i otwarcie przez niego nowych, szerokich możliwości badawczych dla całej nauki oraz praktyk w lecznictwie, wprowadzających nas w nowe poziomy zdarzeń czasowych form materii w przyrodzie.

W dotychczasowych swych działaniach samoleczniczych i leczniczych metodą B.S.M., stwierdziłem spełnienie dwóch podstawowych warunków, które przestrzegą się w medycynie dla ustalania przydatności zastosowania praktycznego w leczeniu nowego leku lub nowej aparatury czy metody leczenia.

Po pierwsze: skutki leczenia są bezsporne i stwierdzone jako następstwo trzymania ręki na puszce mózgowej w określonych pozycjach.

Drugi warunek spełniony jest także, ponieważ stwierdzam, po prawie 8-letnich praktykach leczniczych metodą B.S.M., iż metoda ta nie przyniosła mnie i innym: skutków ubocznych lub szkodliwych dla zdrowia, jeśli przestrzegane są wszystkie warunki jej stosowania oraz zasady ogólnej profilaktyki, pomocy rehabilitacyjnej l niezbędnych zabiegów oraz operacji chirurgicznych.

Ponadto stwierdziłem spełnienie jeszcze jednego bardzo istotnego warunku bezpiecznego stosowania metody B.S.M., a mianowicie: metodą tą działa się na organizm tylko w stanach chorobowych, a nie oddziaływuje się na zdrowe organizmy.

Powyższe stwierdzenia nadają metodzie B.S.M. charakter naukowy, gdyż zawierają spełnianie fundamentalnej zasady naukowości — weryfikowalność powszechną, tak jak żadne dotychczas odkrycia naukowe w zakresie medycyny tj. powszechną dostępność do weryfikacji zawartych tu ustaleń przez każdego człowieka, jeśli tylko pozwala mu na to sprawność fizyczna.

Z wyżej przedstawionych powodów, nie widzę żadnych przeszkód do stosowania opisanej tu metody B.S.M. przez wszystkich ludzi chorych oraz udzielania im pomocy w tym zakresie przez lekarzy i inne osoby znające tę metodę.

Bez wątpienia w metodzie B.S.M kryje się jeszcze wiele zagadek natury przyczynowo-skutkowej osiąganych rezultatów leczniczych, jak w każdym zresztą innym nowym odkryciu. Ale jest to już nowe pole do działania dla naukowców z wielu dyscyplin, a szczególnie neurofizjologów, biofizyków, fizyków, biologów i lekarzy praktyków, posługujących się dodatkowo naukowymi instrumentami i złożoną aparaturą naukową.

Od chwili odkrycia B.S.M, tj. od lutego 1974 r., stwierdziłem wyleczenie szeregu chorób, urazów i dolegliwości- w szybkim, niespotykanym dotąd czasie, z rezultatami niekiedy zdumiewającymi naukowców i lekarzy, w stosunku do osiągnięć znanych współczesnej medycynie klasycznej i instrumentalnej w klinikach specjalistycznych, o czym przekonamy się w opisach osiąganych rezultatów leczniczych przy pomocy tej metody.

Ze względu na to, że przy zabiegach B.S.M. nie używa się żadnych lekarstw, ani innych środków i zabiegów medycznych (a jak

się potem przekonamy czynić tego nie można) dlatego przy tłumaczeniu zachodzących procesów i zjawisk w organizmie, postępując zgodnie z naukowymi zasadami poszukiwania przyczyn i skutków tych procesów, możemy na razie wyjść tylko z dwóch członów bioemanacyjnego sprzężenia zwrotnego, które dla nas są bezsporne: wejścia i wyjścia.

Do pierwszego członu zaliczyć należy przyczynę wejściową (początkową), którą są bez wątpienia ręce trzymane na puszce mózgowej w określonych pozycjach, uwarunkowanych budową anatomiczną mózgowia, głównie kory mózgowej, ponieważ tylko wówczas osiągać możemy optymalne skutki lecznicze opisywane w tej pracy.

Tym członem bioemanacyjnego sprzężenia zwrotnego — wejściem, zajmuję się w drugiej części pracy, w której opiszę sposoby znajdywania na głowie określonych pozycji w celu wywołania określonych skutków leczniczych.

Do drugiego członu bioemanacyjnego sprzężenia zwrotnego — wyjścia, zaliczyć należy osiągane rezultaty lecznicze, jako następstwo trzymania rąk (ciała) na głowie w danej pozycji.

Jeśli chodzi o procesy powodujące cały łańcuch przyczynowo--skutkowy, do których należy zaliczyć wszystkie procesy biologiczne w organizmie człowieka i zwierzęcia, które wywołują określone rezultaty lecznicze, w wyniku działania bioemanacyjnego sprzężenia zwrotnego na wejściu i w organizmie, omówiłem je ogólnie, w oparciu o aktualny stan wiedzy, w części pierwszej pracy, usiłując tam rozjaśnić, mówiąc językiem cybernetyków, „czarną skrzynkę". Czerń ta, dzięki zdobyczom współczesnej nauki, jest już na tyle rozjaśniona, aby osiąganym rezultatom nie przy-pisywać mocy „czarów" lub ingerencji „sił nadprzyrodzonych", tak jak to już czyniono w historii, co zarysowałem w rozdziale pierwszym pt. „Rys historyczny".

W części drugiej przystąpię więc do opisu sposobów znajdowania na powierzchni głowy poszczególnych pozycji w określonych sferach głowy, a następnie omówię zasady stosowania zabiegów, obserwowanych objawów reakcji organizmu, w trakcie i po zabiegach oraz do opisu uzyskiwanych rezultatów leczniczych dzięki zabiegom B.S.M.

4.1. Strefy i pozycje trzymania rąk na puszce mózgowej oraz sposoby ich ustalania.

Działając zgodnie z zasadami określonymi w definicji metody B.S.M., podanej na stronie tytułowej i omówionej w części pierwszej tej pracy, w celu osiągnięcia rezultatów leczniczych musimy najpierw ustalić na głowie określoną pozycję ułożenia ręki na po-

wierzchni puszki mózgowej, co wbrew pozorom nie należy do czynności łatwych. W tym celu musimy posłużyć się załączonymi schematami (ryciny nr 14 i 15), które obrazują nam, rozmieszczenie ośrodków w korze mózgowej obydwu półkul mózgu.

Dotychczas ustaliłem trzy zasadnicze, strefy działania leczniczego na głowie: strefę czuciową, rozmieszczoną nad zakrętem przyśrodkowo tylnym (zaśrodkowym), przebiegającą wzdłuż bruzdy Rolanda w płacie ciemieniowym; strefę skroniowo-środkowo-czołową, rozmieszczoną nad płatami: przedniej części, płata skroniowego oraz środkową częścią płata czołowego w okolicach ciemiączka dużego; oraz strefę potyliczną obejmującą ośrodki korowe wzroku.


4.1.1. Strefa czuciowa i ustalone w niej pozycje od 1 do 5.

W celu znalezienia na głowie strefy czuciowej i dokładnego ustalenia rozmieszczenia w niej pięciu pozycji układu ręki na puszce mózgowej : dla osiągania optymalnych rezultatów leczniczych, musimy posłużyć się schematami z rycin nr 7 i 8. Na schemacie z ryciny nr 7 zobrazowano schematycznie rozmieszczenie bruzdy Rolanda, patrząc na nią od strony powierzchni całej głowy, a na schemacie z ryciny nr 8 od strony samej kory mózgowej.

Odnalezienie na powierzchni głowy strefy przebiegu bruzdy; Rolanda wraz z rozmieszczonymi przy niej ośrodkami czuciowymi w zakręcie przyśrodkowo tylnym w płacie ciemieniowym, warunkującymi pięć pozycji układu dłoni w tej strefie, możemy dokonać kilkoma sposobami.

Pierwszym sposobem najbardziej dokładnym i pewnym jest odszukanie czubka czuciowego (górnego punktu Rolanda), jako punktu orientacyjnego dla całej strefy czuciowej, rozmieszczonej wzdłuż bruzdy Rolanda przy pomocy wymiarów centymetrem, najpewniej krawieckim. W tym celu wyszukujemy najpierw czubek czaszki, stanowiący 50% jej obwodu mierzonego w linii strzałkowej, rozdzielającej puszkę mózgową na dwie połowy. Wymiar ten czynimy od punktu rozmieszczonego między brwiami u nasady nosa, przez środek puszki mózgowej, aż do guzowatości potylicznej zewnętrznej czaszki, znajdującej się w linii strzałkowej na końcu puszki mózgowej u nasady kręgosłupa, Tak wymierzony obwód puszki mózgowej dzielimy na pół (50%) i uzyskujemy czubek puszki mózgowej, który stanowi tylko punkt; pomocniczy do wymierzenia czubka czuciowego. Do wymiaru punktu stanowiącego czubek czaszki dodajemy w linii strzałkowej 2cm w stronę części potylicznej (do tyłu głowy), licząc od pkt 1 (0%), znajdu-



jącego się między brwiami. Odnajdujemy wówczas czubek czuciowy. Dla przykładu: obwód puszki mózgowej wynosi dla danej osoby: 36cm: 2 = 18cm + 2cm — 20cm. Teraz już wymierzamy czubek czuciowy w odległości 20cm od pkt. 1, znajdującego się między brwiami. (Patrz schematy na rycinach nr 7 i 19. Na schemacie na ryc. 7 punkty te oznakowane są jako 0% (Nasion)

Ryc. 18 Ilustracja graficzna — „Oznakowania pomocnicze wewnętrznej strony dłoni w metodzie B.S.M"

u nasady nosa oraz 100% (Inion) u podstawy czaszki, a także,50% obwodu. Na schemacie na ryc. nr 19 punkty te wskazano odpowiednio: jako pkt. 1 i ,2 oraz oznakowania czubka czaszki i czubka czuciowego). Jednocześnie należy zaznaczyć, że wymiary te przy pierwszych zabiegach trzeba dokonywać dokładnie, aż uzyska się pewność że ustaliło się właściwą pozycję dla własnej głowy, a to ze względu na wahania w wymiarach obwodu puszki mózgowej między poszczególnymi osobami (dochodzące. niekiedy do 2-3cm i więcej) oraz — na różne kształty puszki mózgowej (jajowate, płaskie itp.) i wreszcie różne wielkości i szerokości dłoni. Z tego względu należy dokonywać czasem poprawki, przesuwając dłoń w stronę potylicy (do tyłu) do około 0,5cm.

W ustalaniu czubka czuciowego nie należy brać wgłębienia po zarośniętym ciemiączku małym za czubek czuciowy, gdyż znajduje się on kilka centymetrów przed tym wgłębieniem, bliżej czub-



Ryc. 19 Ilustracja graficzna — „Oznakowania strefy czuciowej i skroniowo-środkowoczołowej".



(W oparciu o p. 20, s. 329 1297).

Ryc. 20 Rysunek — „Wymierzanie obwodu czaszki w linii strzałkowej".


ka czaszki. W celu uproszczenia sobie tego wymierzania niektórzy zakrywali to wgłębienie nie osiągając rezultatów leczniczych. Przy układaniu dłoni na czubku czuciowym należy korzystać ze wskazań zawartych w opisie drugiego sposobu odnajdywania tego czubka.

Drugim sposobem odnajdywania czubka czuciowego na głowie, bardziej uproszczonym i dostępnym ale za to mniej dokładnym, jest ustalanie go przy pomocy dłoni. W tym celu przeprowadzamy linię poprzeczną na głowie od jednego czubka małżowiny usznej do drugiego (Ryc. nr 19, linia oznaczona literą a). W miejscu, w którym linia poprzeczna przetnie się z linią strzałkową, odnajdujemy czubek czaszki jako punkt pomocniczy. Na wewnętrznej powierzchni dłoni przeprowadzamy dwie linie pomocnicze: jedną pionową — wzdłuż palca środkowego, drugą, poprzeczną - pod opuszkami stawów palców (Patrz ryc. nr 18). Przy położeniu dłoni na linii poprzecznej na głowie, przeprowadzonej pomiędzy czubkami małżowin usznych, zgodnie z linią pionową oznaczoną na dłoni, wiedziemy ją do czubka czaszki, aż linia poprzeczna na dłoni przetnie się nam z linią strzałkową puszki mózgowej. Kiedy to osiągniemy, jesteśmy wówczas na czubku czaszki. Wtedy dopiero całą dłoń przesuwamy do tyłu głowy o ok. 2—2,5cm tak, aby linia poprzeczna na dłoni nie zeszła nam z linii strzałkowej na

głowie, W tym właśnie miejscu, pod skrzyżowaniem się na dłoni dwóch linii: pionowej i poprzecznej, mamy ustalony czubek czuciowy, czyli górny punkt Rolanda. Jest to zarazem ułożenie dłoni w pozycji pierwszej strefy czuciowej.

Trzecim sposobem odnajdywania czubka czuciowego na głowie jest układ dłoni na nim przy pomocy kciuka układanej ręki, który umieszczamy we wgłębieniu ciemiączka małego, znajdującego się nad płatem ciemieniowym kory mózgowej, o którym wspomniałem powyżej. Aby dobrze ułożyć dłoń od razu na czubku czuciowym, zwieramy ją z kciukiem ułożonym jak wyżej. (Patrz ryc. nr 21). Następnie przeprowadzamy palcem drugiej ręki linię strzałkową na powierzchni głowy, którą winniśmy przeciąć z linią poprzeczną ha dłoni. Wówczas od razu jesteśmy nad czubkiem czuciowym w pozycji nr 1. Jednakże, w zależności od wielkości dłoni i puszki mózgowej, zachodzi również w tym przypadku koniecz-



Ryc. 21 Ilustracja graficzna „Rozmieszczenie ciemiączek: dużego i małego, na puszce mózgowej noworodka — widok od góry". (Z p. 9 s. 114).



Ryc. 22 Rysunek — „Układ dłoni na czubku czuciowym w pozycji nr 1 - widok od czoła".


ność małego przesunięcia dłoni do tyłu do około 0,5cm. (Muszę już teraz zaznaczyć, iż tolerancja dokładności układu rąk w poszczególnych pozycjach w strefie czuciowej, mieści się w granicach - do około 0,5cm). Potem kciuk winien być odchylony w celu spłaszczenia wewnętrznej powierzchni dłoni.

Sposób ten, chociaż najwygodniejszy i najszybszy w ustalaniu układu dłoni na czubku czuciowym, a zarazem w pozycji 1, jest najmniej dokładny i pewny, ponieważ dochodzi, jeszcze do tego trudność w dokładnym ustaleniu samego wgłębienia po ciemiączku małym. Sposób ten należy stosować zatem dopiero po dokładnym ustaleniu czubka czuciowego sposobem pierwszym (przy pomocy centymetra) i po nabraniu już pewnej wprawy w odnajdywaniu go pierwszym lub drugim sposobem.

Pomocniczym sprawdzaniem układu dłoni w strefie czuciowej w każdej z 5 pozycji może być ustalanie, czy aby dłoń nie wyszła nam, przed linię przeprowadzoną poprzecznie przez puszkę mózgową z punktów przedusznych (Patrz na ryc. nr 19 na linię przerywaną oznakowaną literą b, przeprowadzoną na schemacie od punktu przedusznego). (Układ dłoni na czubku czuciowym w poz. 1 patrz ryc. 22 i 23).



1   2   3   4   5   6   7


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna