Masarykova univerzita



Pobieranie 0,96 Mb.
Strona14/16
Data25.02.2018
Rozmiar0,96 Mb.
1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   16

Furman

Děkuji.

Dziękuję.

Ředitel

Tak milý pane docente, na to štěstí v životě.

No panie docencie kochany, oby nam się w życiu szczęściło.

Zenobius

Upřímně vám povím, že v životě to já mám smůlu.

Szczerze panu powiem, że ja to mam w życiu pecha.

Ředitel

Ale.

No.

Zenobius

Ano. Ale štěstí vlastně také trochu mám. Na střídačku, víte. V 68. jsem se stal docentem a už už jsem měl dostat byt po jednom sionistovi, který.. který vlastně nastoupil na Harward, no ale bohužel byt byl přidělen jednomu takovému, co přijel do Katovic a ... ach, to není důležité, napijme se. (Vypijí obsah skleničky.) Pak jsem vypracoval s jedním magistrem z našeho institutu vědecký vynález, tedy já vypracoval, on trochu pomáhal. No objev, takový objev to mohl být. Státní ocenění na dosah. A v 76. vycestoval do Radomi a ...to není důležité, napijme se. (Vypíjí dalšího sklenku koňaku.) Pak jsem se snažil o profesůru, protože u nás, víte, nastoupil šéf, takový zapálený myslivec. Tři roky jsem dával dohromady výzbroj. Umíte si to představit? To máte boty, vysoké boty, takové speciální, pušky, dvojky pušky... kloboučky ..takové ty s pírkem...a myslivecké tašky. Stálo mě to jmění.

Tak. Ale szczęścia właściwie trochę też mam. Na zmianę, wie pan. W sześćdziesiątym ósmym zostałem docentem i już, już właściwie miałem dostać mieszkanie po jednym Syjoniście, który... który właściwie wylądował w Harvardzie, no ale niestety mieszkanie to zostało przydzielone jednemu takiemu co przyjechał z Katowic i... ach nie ważne, napijmy się. (Wypija zawartość kieliszka.) Potem z jednym magistrem wie pan z naszego instytutu opracowałem pewien wynalazek naukowy, znaczy ja opracowywałem, on trochę pomagał. No rewelacja, to rewelacja mogła być. Nagroda państwowa murowana. I w siedemdziesiątym szóstym on wyjechał do Radomia i... nie ważne, napijmy się. (Wypija kolejny kieliszek koniaku.) Potem starałem się o profesurę, bo u nas wie pan nastał szef, a to był zapalony myśliwy. Ja trzy lata kompletowałem ekwipunek. Czy pan zdaje sobie sprawę? Bo tak, buty, wysokie buty takie specjalne, strzelby, dubeltówki... no... kapelusiki takie z piórkiem... o, torby myśliwskie. Kosztowało mnie to majątek.

Ředitel

No umím si to představit.

No wyobrażam sobie.

Zenobius

Řediteli, ale co já se napracoval, protože v noci bylo potřeba vstávat, chodit po tom lese, zima, mokro. A právě byla žádost hotová, zbývalo podepsat ...no a šéfa odvezli na trakaři, já jsem dokonce ani nevystřelil. ...ach, to není podstatné, napijme se.

Prezesie, ale jak ja się napracowałem, bo to trzeba było w nocy wstawać, po tym lesie łazić, zimno, mokro. I właściwie wniosek był gotowy, tylko podpisać... No i szefa wywieźli na taczkach, ja nawet nie wystrzeliłem... ach, nie ważne, napijmy się.




Pije další koňak, stav alkoholového opojení Furmana je značný čím dál více.

(Wypija kolejny koniaczek. Stan upojenia alkoholowego Furmana widoczny jest coraz bardziej.)

Zenobius

A víte, pane řediteli, proč mě pornásledovala taková smůla?

A wie pan prezesie, dlaczego prześladował mnie taki pech?

Ředitel

No, to jsem zvědavý, proč?

No, no, ciekaw jestem dlaczego?

Zenobius

Protože jsem pracoval sám

Bo działałem sam!

Ředitel

Aha.

Aha.

Zenobius

Sám za sebe. Ale teď ne. Teď pracujeme společně, prosím, v jedné takové skupince kolegů z našeho institutu. Podporujeme se.

W pojedynkę! A teraz nie, a teraz działamy wspólnie proszę pana, w jednej takiej grupie kolegów z naszego instytutu. Popieramy się.

Ředitel

Solidárně.

Solidarnie.

Zenobius

Ne! O ne, navzájem.

Nie!!! O nie... wzajemnie.

Ředitel

Aha.

Aha.

Zenobius

Tak se napijme.

No to napijmy się!




Za chvíli z pracovny ředitele vychází Furman v náladě. Valášek se hned dobývá do dveří.

(Po chwili z gabinetu prezesa wychodzi nieco podchmielony Furman. Walasek od razu dobija się do drzwi.)

Sekretářka Barča

Zadržuje Valáška.

Byl pán na dnešek domluvený?



(zatrzymując Walaska)

Był pan zapisany na dzisiaj?

Valášek

Ne. Já jenom na chvilku za panem ředitelem s poděkováním.

Nie. Ja tylko na chwileczkę do pana prezesa, podziękować chciałem.

Barča

No, tak prosím. A vy se prosím rozejděte, pan ředitel už dnes nikoho nepřijímá.

A, to proszę bardzo. A państwo zechcą się rozejść. Prezes dzisiaj nikogo już nie przyjmie.

Valášek

Pane řediteli, chtěl bych si stěžovat, že jsem opět nedostal byt. Dost na tom, že nejsem ani na seznamu, přestože mi to bylo slíbeno. Moje příjmení je Valášek. V té věci se angažoval už doktor Doubek, ředitel Bednarský i soudruh Zaremba. No a co já jim mám říct?

Panie prezesie, chciałbym najmocniej zaprotestować, że znów nie dostałem mieszkania! Nie dość na tym, nie ma mnie nawet na liście, chociaż mi obiecano. Moje nazwisko Walasek. W sprawie Walaska interweniował już dyrektor Dąbek, prezes Bednarski i towarzysz Zaręba. No i co ja im mam odpowiedzieć?

Ředitel

No co, pochopte, že byla těžká zima. Hodně bloků vypadlo z plánu. A to málo, co zbylo, jsme rozdělili mezi nejvíce potřebné.

No cóż, musi pan zrozumieć, że mieliśmy ciężką zimę. Wiele bloków spadło z planu, a tą szczupłą pulę rozdzieliliśmy między najbardziej potrzebujących.

Valášek

Ale můj případ je vyjímečný.

Ale mój przypadek jest wyjątkowy.

Ředitel

Hmm, prosím vás, vidíte tu skříňku? Nuže, v té skříni mám samé vyjímečné případy, všechny vyznačené červenou tuží. Nepochybně se tu nachází i vaše složka. Ale ujišťuji vás, že v nejbližší době, já sám osobně, koneckonců vidím, že jste inteligentní člověk. Povězme si na rovinu. Nuže, prosím vás, vidíte, já tu nesedím proto, abych rozdával byty.

Hm, hm. Proszę pana, widzi pan tę szafę? Otóż w tej szafie mam same wyjątkowe przypadki, wszystkie zaznaczone czerwonym tuszem. Niewątpliwie pańska teczka też się tu znajduje. Ale zapewniam pana, że w stosownym czasie ja sam osobiście... y... zresztą widzę, ze pan jest inteligentnym człowiekiem. Porozmawiajmy szczerze. Otóż proszę pana, widzi pan, ja tu siedzę wcale nie po to, ażeby rozdzielać mieszkania.

Valášek

Jakto?

Jak to?

Ředitel

Vyprovází Valáška ze dveří.

Ano. Já tu sedím proto, abych vysvětloval, proč například vy, nebo někdo jiný, nedostal byt. Věřte mi, prosím, že je to velice vyčerpávající úkol. Jsem velmi unavený. No, děkuji vám a nashledanou.



Wyprowadzając delikatnie Walaska za drzwi.

Tak. Ja tu siedzę po to, ażeby tłumaczyć dlaczego na przykład pan albo ktoś inny mieszkania nie otrzymał. Proszę mi wierzyć, że to ogromnie wyczerpująca funkcja. Jestem już bardzo zmęczony. No, dziękuję panu i do widzenia.













Tichotský přichází do podniku, kde pracuje.

Cichocki przychodzi do zakładu, w którym pracuje.

Dionýz Tichotský

Dobrý den.

Dzień dobry.

Kolega 1

Pane Tichotský, gratuluji, gratuluji.

Pan Cichocki. Gratuluję, gratuluję.

Dionýz Tichotský

Co zas?

Czego znowu?

Kolega 1

Ale nepředstírejte.

(Kolega přistoupí k vrátným a něco jim šeptá.)

Niech pan nie udaje.

(Pracownik podchodzi do portierów, mówi im coś szeptem.)

Vrátní

Samozřejmě jsme o tom slyšeli.

A oczywiście, słyszeliśmy.




V pracovní době přijdou za Tichotským kolegové. Poplácávají ho, gratulují a dají mu malý balíček.

(W czasie kiedy Cichocki pracuje, podchodzą do niego koledzy. Oklepują, gratulują i wręczają mu małą paczkę.)

Dionýz Tichotský

Co se děje?

O co chodzi?

Kolega 2

Ukazuje na balíček.

Ooo, nepředstírej, kamaráde. Všichni tě včera viděli v televizi. Dostal jsi byt!



(wskazując na paczkę) - O, o, o! No? Nie udawaj stary. Wszyscy cię wczoraj widzieli w telewizji, mieszkanie dostałeś!

Kolega 3

Tak kdy bude kolaudačka?

Kiedy parapetówka, co?

Kolega 2

Vytahuje z balíčku zámek od dveří – Podívej!

(wyjmując z paczki zamek do drzwi) - Zobacz!

Dionýz Tichotský

Ale to bylo jenom jako, na přání redaktora.

Ale to był tylko taki pic, bo ten redaktor kazał.

Kolega 3

Co?

Co?

Kolega 2

No dobrá, to ne, jdeme. Peněz mu líto, ať ho šlak trefí.

Dobra! Nie to nie. Chodźmy! Forsy mu żal, a niech go szlag trafi, hie...

Dionýz Tichotský

Ale chlapci, věřte mi, opravdu. To televize.

Ale uwierzcie mi chłopaki, naprawdę! To telewizja!




V té chvíli v jiné části podniku.

(Tymczasem w innej części zakładu.)

sekretářka

Pane Stanislave, mám klienty na pět kohoutků, dá se něco udělat?

Panie Stachu, mam klientów na pięć kranów, da się co zrobić?

Stanislav Anděl

Vyrobí se.

Zrobi się!

sekretářka

(na Tichotského jedoucího Melexem) Pane Tichotský, všude vás hledám, ředitel vás k sobě prosí.

(do jadącego Melexem Cichockiego) - Panie Cichocki szukam pana wszędzie, dyrektor prosi pana do siebie!




U ředitele.

(W gabinecie dyrektora.)

Ředitel

Aaa, gratuluji vám, kolego Tichotský, srdečně gratuluji.

Aaa! Gratuluję kolego Cichocki, serdecznie gratuluję!

Dionýz Tichotský

Ale pane řediteli, já...

Ale ja panie dyrektorze...

Ředitel

(skočí Tichotskému do řeči.) Ne ne ne ne. Nemusíte nic říkat. Višchni to viděli. A všichni, celá posádka, vedení, podniková rada, se radují s vámi. Sedněte si, prosím .. a ..chvilku. (Pokládá noviny na židli, aby ji Tichotský nezašpinil.) No, sedněte si.

(wchodząc Cichockiemu w zdanie) - Nie, nie, nie, nie. Nie musicie nic mówić, wszyscy widzieli. I wszyscy, cała załoga, dyrekcja, rada zakładowa cieszą się razem z wami. Siadajcie proszę... y... momencik.(Kładzie na krzesło gazetę, by siadający Cichocki go nie pobrudził.) No, siadajcie.

Dionýz Tichotský

Pane řediteli, já...

Ja panie dyrektorze...

Ředitel

A tak vám říkám, že mě to potěšilo, úplně jakobych já sám dostal byt. Tím spíš, že právě před několika dny jsem dostal dodatečný příděl z úřadu a už jsem se vlastně rozhodl, že bych ten byt přidělil vám. Jste dlouholetým pracovníkem, 20 let v podniku čili máte nárok. Ale když jsem viděl v televizi, že jste dostal, přidělil jsem ten byt Pětrašikovi.

A więc powiem wam, że ucieszyłem się, zupełnie jakbym to ja sam dostał to mieszkanie. No tym bardziej, że właśnie kilka dni temu dostałem dodatkowy przydział z kwaterunku i podjąłem już właściwie decyzję, żeby to mieszkanie przydzielić właśnie panu. No jesteście starym pracownikiem, dwadzieścia lat na zakładzie, słowem - należy się wam. Ale kiedy zobaczyłem w telewizji, że dostaliście, przydzieliłem ten lokal Pietrasikowi.

Dionýz Tichotský

Ale pane řediteli, já...

Ale panie dyrektorze ja...

Ředitel

A teď navrhuji, abyste mu to oznámil. Jistě bude mít radost.

I teraz proponuję żebyście go o tym powiadomili. Na pewno się chłop ucieszy.

Dionýz Tichotský

Ale pane řediteli...

Ale panie dyrektorze ja...

Ředitel

(stále nepustí Tichotského ke slovu.) Vím, rozumím, dostanete náklaďák na to stěhování. Samozřejmě vám pomůžeme.

(po raz kolejny nie dając dojść do głosu Cichockiemu) - Wiem, rozumiem. Dostaniecie ciężarówkę na przeprowadzkę. Pomożemy wam naturalnie.

Dionýz Tichotský

Řediteli, když já jsem nedostal...

Dyrektorze, kiedy ja nie dostałem...

Ředitel

Vím, chtěl jste poděkovat. Není třeba, to já vám děkuji. Ano. Za starostlivost, za pochopení složité situace. Děkuji. Ještě jednou děkuji.

Wiem, chcieliście podziękować. Nie trzeba, to ja wam dziękuję. Tak. Za troskliwość, za... za zrozumienie trudnej sytuacji. Dziękuję. Jeszcze raz dziękuję. No.




Ředitel poklepe Tichotského po rameni a vyprovází ho z kanceláře. Tichotský odchází s novinami přilepenými na kalhotech.

(Dyrektor klepiąc Cichockiego po ramieniu wyprowadza go z gabinetu. Ten wychodzi z przyklejoną do spodni gazetą.)













Kancelář ředitele bytového družstva.

Gabinet prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej.

Předseda

Poslouchám. Čím mohu posloužit?

Słucham pana. Czym mogę służyć?




Tichotský vytahuje z pláště obálku a pokládá ji na stůl před předsedou.

(Cichocki wyjmuje spod płaszcza kopertę i kładzie ją na biurku przed prezesem.)

Předseda

S hloupým úsměškem – Haha, víte, opravdu vám rozumím, máte nejlepší úmysly, ale takhle to nejde. Já úplatky neberu. A mimochodem, dostal jste byt, jelikož jste měl nárok a komise se rozhodla. Já na tom nemám žádnou zásluhu. Tak si to prosím vezměte.

(z głupim uśmieszkiem) - He, he. Wie pan, do prawdy, ja rozumiem, pan ma najlepsze intencje, ale tak nie wolno. Ja łapówek nie przyjmuję. A poza tym dostał pan mieszkanie, bo się panu należało i zadecydowała o tym komisja. Moja zasługa w tym żadna. Proszę niech pan to zabierze.




Předseda posouvá obálku k Tichotskému. Ten ji posouvá zpět.

(Prezes przesuwa kopertę w stronę Cichockiego. Ten cofa ją na poprzednie miejsce.)

Dionýz Tichotský

Ne ne, pane předsedo. To není, co si myslíte. Protože to je .. to je žádost o urychlení přídělu. Už šestá.

Nie, nie, panie prezesie. To nie jest to o czym pan myśli. Bo to jest... to jest podanie o przyspieszenie mieszkania. Szóste już.

Předseda

Jaká žádost, nerozumím. Přece jste dostal byt. Sám jsem to viděl v televizi.

Jakie podanie, nie rozumiem? Przecież pan dostał mieszkanie, sam widziałem w telewizji.

Dionýz Tichotský

Právě to jsem chtěl vysvětlit. Protože já jsem dostal byt, ale v televizi, protože ten redaktor mi přikázal, abych...

No właśnie ja to chciałem wyjaśnić. Bo ja dostałem mieszkanie, ale w telewizji, bo ten redaktor to on mi kazał żebym...

Předseda

Dost, dost, dost! Já tomu rozumím. Vy jste šmelinář! Obchodujete s byty! Šestá žádost, to budu muset prověřit! Využíváte naší složité situace! Prosím, ven!

Dość, dość, dość! Ja rozumiem, pan jesteś kombinator! Pan handlujesz mieszkaniami! Szóste podanie, ja to będę musiał sprawdzić! Pan wykorzystuje naszą trudną sytuację! Pro... proszę wyjść!

Dionýz Tichotský

Neodejdu, dokud mi to pan nezařídí.

Ja nie wyjdę dopóki pan mi nie załatwi.

předseda

Odejděte, prosím, nebo zavolám policii! Já vás budu popotahovat! (zavírá za ním dveře)

Proszę wyjść, bo zawołam milicję! Ja pana proszę pana pociągnę do... (Zamyka za Cichockim drzwi.)


1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   16


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna