Lublin: Wydawnictwo kul



Pobieranie 152,32 Kb.
Strona1/3
Data16.11.2017
Rozmiar152,32 Kb.
  1   2   3

[W:] S. Steuden, S. Tucholska (red.). (2009). Psychologiczne aspekty doświadczania żałoby. Lublin: Wydawnictwo KUL,

ss. 67-89.



ISBN 978-83-7363-866-2

Status: maszynopis przed korektą adiustacyjną
Elżbieta Januszewska

Katedra Psychologii Klinicznej, WNS, KUL JPII


Andrzej Januszewski

Katedra Psychologii Ogólnej, WNS, KUL JPII



Stres sytuacji żałoby doświadczanej przez dzieci i młodzież.

Analiza psychologiczna procesu radzenia sobie

Wstęp
Realna sytuacja stresowa, jakiej doświadcza się w związku ze śmiercią bliskiej osoby, należy do trudniejszych doświadczeń egzystencjalnych każdego człowieka. Oprócz klasycznych i dość uniwersalnych zjawisk psychicznych, towarzyszą im głębsze - natury duchowej, które w subiektywnym odczuciu osoby są traktowane jako specyficzne i nierzadko ważniejsze. Śmierć bliskiej osoby, w transakcyjnej teorii stresu należy do kategorii szkoda i/lub utrata - człowiek ocenia dostrzeżony stan negatywny jako nieodwracalny. Osoba, która znalazła się w takiej transakcji stresowej, podlega czteroetapowemu procesowi interakcji między «ja» a «zdarzenie», z czego najbardziej rozbudowany jest etap drugi - procesy pośredniczące, w którym szczególną rolę odgrywa interpretacja dokonywana przez tą osobę. W ramach tego etapu także splatają się ze sobą, tworząc jakby spiralę wzajemnych zależności: ocena pierwotna, ocena wtórna oraz radzenie sobie.

W treści tego artykułu zostaje podjęta próba analizy i zrozumienia jakości interpretacji dokonywanych przez osoby (dzieci i młodzież), które doświadczyły śmierci bliskiej osoby. Jakość interpretacji «zdarzeń» życiowych jest wskaźnikiem zdrowia psychicznego osoby, a jednocześnie dojrzewa, w miarę podejmowania wysiłków interpretacji, stosownie do angażowania się w te zdarzenia.

W artykule zostaje podjęta próba odpowiedzi na pytanie - czy nieuchronny kryzys psychologiczny młodego człowieka jaki pojawia się w związku ze śmiercią bliskiej osoby, od której najczęściej jest jakoś zależny - można na tyle uczynić kontrolowalnym, aby po spełnieniu określonych warunków, móc spodziewać się pozytywnej prognozy jego rozwiązania?
1. Transakcyjno-interakcyjne radzenie sobie ze «zdarzeniem» śmierci
Z psychologicznego punktu widzenia »sytuację« można rozumieć jako efekt subiektywnej interpretacji aktualnego położenia osoby, albo zespół obiektywnych okoliczności, w których się ona znalazła. Sytuacja jest ujmowana jako pojedynczy obraz dynamicznej konfrontacji «ja» - «zdarzenie».

Pryzmat głównych założeń, poprzez które zamierzamy poddać analizie psychologicznej sytuację żałoby doświadczanej przez dzieci i młodzież, która pojawia się w następstwie utraty bliskiej osoby (np. któregoś z rodziców, dziadków, rodzeństwa, przyjaciół), która sprawowała kluczową rolę opiekuńczą, była źródłem zaspokajania potrzeb, wprowadzała w arkana wiedzy i kultury, pomagała odkrywać piękno świata wartości i uczuć. Sytuację żałoby traktujemy jako efekt oceny pierwotnej osoby, w której dokonała ona poznawczego rozstrzygnięcia, iż sytuacja ta jest źródłem realnego doświadczenia utraty bliskiej osoby, stanu już nieodwracalnego, który rozpoczął lawinę negatywnych emocji i uczuć.

Z racji realności sytuacji (śmierć już się zdarzyła) podjęcie konfrontacji jest nieuchronne, w odróżnieniu od sytuacji potencjalnej - „a może przeżyje...”, „... przecież ma otwarte oczy, tylko jest słaby..., (...) wszyscy tak mają, zanim wrócą do zdrowia...”. Konfrontacja jest jednoczesnym porównywaniem argumentów dotyczących nieodwracalności sytuacji, że wymaga ona zaakceptowania (korekty pojęcia) zmienionej rzeczywistości, z którą trzeba będzie sobie poradzić, przemóc dotychczasowe słabości, zrewidować faktyczną przynależność różnych «ja» - do kogo należały?, do mnie czy do zmarłego? Wreszcie - czy odnajdę się w nowej rzeczywistości?, czy jej podołam?, nawet wtedy kiedy jestem bardzo samodzielny, czy poradzę sobie ze smutkiem i osamotnieniem? Zanim zostaną uruchomione przez «ja» fazy transakcji bezpośredniej i pośredniej oraz pojawi się świadome przyzwolenie na optymalną (synergiczną) interakcję wpływów owocującą wyborem konkretnego zachowania adaptacyjnego, «ja» musi poradzić sobie z fazą konfrontacji, która nacechowana jest zbieżnością przeciwieństw (łac. coincidentia oppositorum). Konfrontacja, która jest fazą o krótkim lecz bardzo intensywnym przebiegu, polega na porównaniu m.in. tego, co było i zostało bezpowrotnie utracone, wcześniejszych oczekiwań i aktualnych możliwości, deklaracji i możliwości realizacji wartości. Ta nagle zaistniała sytuacja powoduje nie tylko reaktywny efekt zaskoczenia, ale także próby opanowania sytuacji siłą, np. używanie siły w argumentowaniu, licytowanie argumentów, próby obalenia jednych argumentów innymi. Zwykle jednak odczuwany brak wpływu na zdarzenia, będący efektem konfrontacji, inspiruje «ja» do uruchomienia bardziej świadomych, złożonych, uporządkowanych czynności poznawczo-decyzyjnych. Najczęściej mają one postać transakcji synergicznych, są jednak ograniczone aktualnymi możliwościami «ja». Możliwości te są wyznaczone aktualnym stanem rozwoju «ja» w sferach mających kluczowe znaczenie dla adaptacji i rozwoju, np. biologicznej, poznawczej, społecznej, emocjonalno-uczuciowej.

Do interpretacji «zdarzenia» śmierci bliskiej osoby proponujemy posłużyć się tezami psychologicznej teorii transakcyjnego ujęcie stresu według R. Lazarusa 〈1966〉, oraz S. Hobfolla 〈1999, 2006〉 - teorii zachowania zasobów. Z racji powszechności obu teorii, szczegółowa prezentacja kluczowe założeń zostanie tutaj pominięta. Warto jednak uwypuklić to, że teoria Hobfolla postuluje kolektywistyczny charakter radzenia sobie, podkreślając, że zjawisko stresu i jego opanowywania dotyczy jednostki zanurzonej w rodzinie, grupie i społeczności. Ogólnym celem ludzkiej aktywności, zdaniem Hobfolla, jest zdobywanie, utrzymywanie i ochrona cenionych obiektów, określanych jako zasoby (ang. resources). Ta teza odnosi się nie tylko do jednostki, ale też do rodziny, grupy społecznej, czy szerszej społeczności i nie tylko do zachowania w obliczu stresu, ale do całej aktywności celowej człowieka 〈za: Heszen i Sęk, 2008, s. 708〉. Wśród podstawowych obszarów stanowiących zasoby, wymieniane są: osobiste, materialne, energii i stanu. Zasoby pozostając we wzajemnych transakcjach między sobą podlegają spiralnym cyklom strat i zysków. Spirala strat charakteryzuje się większą dynamiką w porównaniu ze spiralą zysków, natomiast subiektywnie odczuwana utrata zasobów jest nieproporcjonalnie ważniejsza niż pozyskanie nowych. Jest też bardziej dotkliwie odczuwana niż zysk. Ponadto, ludzie inwestują w zasoby aby uchronić się przed ich utratą; kompensują także straty powiększając rezerwuar zasobów 〈por. Heszen i Sęk 2008, s. 709〉.

W odniesieniu do pewnej kategorii transakcji można użyć określenia «transakcje synergiczne». W orientacyjny sposób można je zobrazować tym, że są przynajmniej dwie transakcje przebiegające w obszarach rzeczywistości, które choć pozornie rozłączne, to jednak są współzależne, a ich wypadkowy efekt, tworząc w istocie nową jakość daje wynik lepszy aniżeli prosta suma między tymi operacjami. Zasadą synergii można próbować wyjaśnić nie tylko integralność wszechświata, ale także procesy rozwoju i regeneracji natury. Powołujący się na stanowisko Buckminster Fuller 〈1979〉 oraz A. Maslowa 〈1971〉 korzystającego z inspiracji Ruth Benedict - Z. Uchnast 〈2008〉, wskazuje na użyteczność tego terminu w psychologii, podkreślając iż synergia powoduje dobroczynne zmiany funkcjonalne i/lub strukturalne. Podłożem synergii społecznej jest zdroworozsądkowe przekonanie (ang. common sense), u podłoża którego leżą następujące tezy: (1) dobre współdziałanie zapewnia skuteczną aktualizację indywidualną i grupową; (2) jednostki i grupa kierują się takimi zasadami działania i postępowania, aby przynosiło ono korzyści zarówno jednostce, jak i grupie społecznej; (3) rolą instytucji społecznych jest zapewnienie członkom grupy wzajemnych korzyści z podejmowanych działań, w tym (4) wspieranie i przezwyciężanie przeciwności między tym, co osobiste a tym co społeczne; (5) respektowanie prawości społecznej, czyli postępowania zgodnego ze społecznie uznawanymi zasadami przekraczania rozbieżności między interesami osobistymi innych osób oraz społecznymi.
2. Dzieci i młodzież przeżywające żałobę
Sytuacja śmierci bliskiej osoby jest zdarzeniem utraty kogoś, z kim się przebywało, otrzymywało opiekę i wsparcie, wiedzę, przejmowało się doświadczenie, doświadczało poznania, współdzieliło się radości życia i doznawało satysfakcji. Dlatego utrata takiej osoby, chociaż wpisuje się w nieuchronny scenariusz ludzkiej egzystencji, stygmatyzuje dalsze życie tego, którego śmierci bliskiego dotknęła.

Żałoba jest sytuacją dla człowieka, w której doświadczania on nieokiełznanego cierpienia po utracie bliskiej osoby na skutek jej śmierci. Jest ona niekiedy tak dotkliwa, iż ogarnia swoim zasięgiem całego człowieka, destabilizując jego funkcjonowanie na poziomach: fizjologicznym, emocjonalnym, poznawczym i duchowym.

Żałoba jest określana często mianem „psychicznej rany”, która goi się długo pozostawiając blizny. Jeśli dziecko lub nastolatek (niezależnie od przyczyn) nie potrafi przeżyć ogarniającego je smutku, mogą wystąpić u niego długotrwałe zaburzenia emocjonalne, czego konsekwencją może być depresja. Symboliczny ból po stracie może stać się również bólem uzdrawiającym, jeśli po śmierci bliskiej osoby prowadzi przez spektrum intensywnych uczuć ku równowadze emocjonalnej dzięki podjętym reinterpretacjom przekonań i postaw.

Specyficzną jest jednak często żałoba doświadczana przez dzieci i młodzież, szczególnie po stracie rodzica, który jest kluczowym obiektem gwarantującym bezpieczeństwo i ciągłość rozwoju. Małe dzieci postrzegają siebie jako centrum świata, a jeśli w ich bliskim otoczeniu ktoś umrze, bardzo często myślą, że są temu winne. Wiele z nich myśli nawet, że to one w jakiś sposób przyczyniły się do śmierci osoby, którą kochają, i że to one wywołały cały łańcuch traumatycznych wydarzeń 〈Alexander, 2001; Keirse 2005b〉.

Zarówno dzieci jak i młodzież wykazują podobne uczucia i reakcje w sytuacji żałoby jak dorośli. Mogą się smucić i płakać chociaż czasem nie dają tego po sobie znać. Odczuwają złość, samotność, niepokój, podobnie jak dorośli. Różnica jednak tkwi w tym, że dzieci do pewnego wieku nie posiadają - właściwej dorosłym - zdolności pojmowania zdarzeń ani wyrażania odczuć. Dzieci najpierw reagują „jak dzieci”; dopiero, gdy dojrzeją, pojmują jak dorośli. Młodzi ludzie w okresie dojrzewania są typową młodzieżą, potem stają się dorosłymi. Zatem żal i smutek odczuwają i przeżywają adekwatnie do swojego wieku. Zachowania w okresie żałoby Manu Keirse 〈2005a, 2005b〉 porównuje do odcisku linii papilarnych - „rozpoznawalne, ale zarazem różne dla każdej osoby”. Każda strata to swoisty, indywidualny problem. Nigdy nie powinniśmy porównywać smutku jednej osoby do smutku drugiej, chociaż ogólnie - stratę należy postrzegać uniwersalnie - dla każdego człowieka stanowi źródło ciężkiego przeżycia.

Z drugiej strony, nie można, i nie należy oszczędzać dzieciom sytuacji straty, z którą każdy będzie się musiał zetknąć w swoim życiu. Iluzoryczne jest przekonanie, że przemilczając lub nie pokazując czegoś dzieciom, oszczędza się im doświadczenia straty. Ważny zatem jest sposób, w jaki pomożemy im radzić sobie z tą stratą. Chcąc skutecznie pomagać, należy uzmysłowić sobie istnienie silnie zakorzenionych mitów o przeżywaniu żałoby przez dzieci, w których dorośli są np. przekonani, że:

- dzieci nie mogą zrozumieć rzeczywistości śmierci;

- są zbyt małe, żeby odczuwać stratę i żal;

- każdy przebieg żałoby u nich jest przewidywalny;

- kiedy dziecku pozwolimy przeżywać żałobę, w przyszłości będzie doświadczało wielu problemów;

- płacz dziecka sprawia mu krzywdę;

- możemy sprawić, żeby dziecko przeszło nad stratą do porządku dziennego,

- rodzice nigdy nie powinni okazywać wobec dziecka swojego bólu i płaczu 〈Krakowiak 2007〉.
Zasadne jest zatem postawienie pytań: Jak zacząć tłumaczyć dziecku: czym jest śmierć? Jak pomóc w przeżywaniu żałoby i związanych z nią uczuć, jeśli straciło rodzica lub kogoś bardzo bliskiego?

Pamiętajmy, że dzieci i młodzież dobrze sobie radzą w trudnych sytuacjach pod warunkiem, że od dorosłych otrzymają wsparcie by ogarnąć i zrozumieć to, co się wydarzyło. Dzieci odczuwają i przeżywają adekwatnie do swojego wieku i etapu rozwoju intelektualnego, emocjonalnego, fizycznego żal spowodowany utratą najbliższej osoby.


2.1 Zależność pomiędzy wiekiem a reakcją na żałobę
Pojęcie śmierci powstaje często w sposób pośredni i jest przeżywane jako utrata kogoś, kto był przedmiotem odniesienia. Z tego powodu dominującym określeniem śmierci innego człowieka są słowa: utrata, brak, szkoda, niepowetowana strata itp. Pojęcie śmierci innego człowieka kształtuje się stosunkowo wcześnie, a na pewno wcześniej przed pojęciem śmierci własnej, gdyż „śmierć przedmiotu jest jedną z najwcześniejszych i najbardziej fundamentalnych protokoncepcji w długim marszu dziecka ku dojrzałemu funkcjonowaniu poznawczemu 〈za: Makselon, 1981, s. 116〉. Każdy z nas doświadcza w swoim życiu utraty bliskiej osoby, albo czegoś bardzo ważnego. Poczucie straty i towarzyszących temu emocji doświadczamy w wielu wydarzeniach życiowych. Najpotężniejszą, nieuniknioną stratą jest śmierć bliskiej osoby. Charakterystyczną jej cechą jest jej nieodwracalność i ostateczność. Jest to wydarzenie krańcowe, które powoduje duże emocje, ale staje się także źródłem pytań natury egzystencjalnej i duchowej. Natomiast żałoba jest okresem po śmierci bliskiej osoby lub raczej uczuciem żalu, smutku, rozpaczy po jej śmierci 〈por. Trobisch, 2006〉.

Dzieci uczą się rozumieć śmierć, stopniowo, krok po kroku. Tak, jak uczą się adaptować do całego wachlarza zmian w swoim życiu, poczynając od odstawienia od piersi, utraty ulubionej zabawki, pójścia do szkoły, zmiany szkoły albo przeprowadzki (co oznacza utratę przyjaciół), na odejściu ukochanego zwierzątka kończąc. Mogą w związku z tym doświadczać wielu różnych uczuć, m.in.: zakłopotania, złości, poczucia winy, smutku, a nawet depresji. Strata nie jest więc czymś nieobecnym w życiu dziecka, pojawia się tylko kłopot ze zrozumieniem własnych reakcji oraz wyrażeniem tego, co się w takiej sytuacji czuje.

To, jak dziecko poradzi sobie ze stratą, zależy po części od jego osobowości. Jednak zdecydowanie największy wpływ ma zachowanie rodziców czy innych opiekunów w odniesieniu do sposobu jaki zainicjują i pokierują dzieckiem; jak „przeprowadzą” je przez tę trudną sytuację. Przebywając z dziećmi doświadczającymi bólu związanego z okresem żałoby, musimy zdawać sobie sprawę z indywidualnych różnic w ich rozumieniu śmierci oraz w form reagowania na stratę najbliższych. Po odejściu bliskiej im osoby doświadczają podobnych emocji jak dorośli. Ponieważ ich stopień rozumienia śmierci zależy od etapu rozwoju, na którym się znajdują, może być trudno określić i zrozumieć, co czują, zwłaszcza jeśli nie mają jeszcze 5 lat. Zatem, musimy rozpatrywać problem dzieci i młodzieży indywidualnie, posługując się gruntowną wiedzą na temat tego, jak przebiega proces żałoby i w jaki sposób wpływa on na dzieci na różnych etapach rozwoju.
3. Rozumienie śmierci i żałoby w różnych fazach rozwoju


Tłumacząc żałobę doświadczaną przez dzieci i młodzież uwzględnić trzeba aspekty rozwoju poznawczego, emocjonalnego i fizycznego 〈por.: Herbert, 2005; Keirse, 2005a; Krakowiak, 2007〉.

3.1 Niemowlęta i dzieci uczące się chodzić (dzieci do 3. roku życia)

1. Czynniki poznawcze. W okresie niemowlęctwa dzieci zupełnie nie rozumieją śmierci, ale reagują na to, co dzieje się w ich otoczeniu, szczególnie na emocje matki. Nieświadomie może ona przelewać swoje uczucia dziecku, które odpowiada na to, ciągle płacząc. Od 4-5 miesiąca do 2 lat zaczynają czuć się nieswojo, gdy dłużej nie ma przy nich matki lub innej opiekunki. Tak samo odczuwają nieobecność rodzica, który umarł, jak i nieobecność psychiczną, dystans rodzica, który przeżywa żałobę. Małe dzieci wyczuwają tragedię po tym, jak są brane na ręce lub jaką melodię ma głos rodzica. Trzeba pamiętać, że przed 3. rokiem życia dziecko może odczuwać nieobecność danej osoby w jego bezpośrednim otoczeniu. Nie jest jednak w stanie odróżnić chwilowej absencji od śmierci (nieobecności na zawsze).

W okresie stadium przedoperacyjnego rozwoju poznawczego; rozpoczyna się około drugiego roku życia i kończy około czwartego. Na tym etapie dziecko nie wykształciło jeszcze określonych wyobrażeń na temat różnych zjawisk życiowych. Dziecko nie rozumie tego, że śmierć jest zjawiskiem nieodwracalnym. Ponieważ dzieci myślą często w sposób prelogiczny i magiczny (uważają, że niektóre przedmioty lub osoby mają władzę nad innymi, siebie zaś stawiają w centrum świata). Ich błędne rozumienie wydarzeń może stanowić problem. Dziecięcy sposób myślenia cechuje magiczna przyczynowość psychologiczna, czyli tendencja do traktowania motywów psychologicznych jako przyczyn zdarzeń. Dziecko może uznać, że rodzic poszedł do szpitala nie dlatego, że jest chory, ale dlatego, że jest na nie zły.

Napięcie związane z rozstaniem dowodzi przywiązania do danej osoby. Dzieci stają się zdolne do przywiązania zwykle już od 6-8 miesiąca życia. Małe dzieci znają pojęcie śmierci, zanim pójdą do szkoły. Można to zaobserwować u trzylatków, a nawet u młodszych dzieci. Małe dzieci mają ograniczoną zdolność rozumienia śmierci oraz jej skutków, ponieważ nie rozumieją, że śmierć jest zjawiskiem ostatecznym, i dlatego szukają często zmarłego rodzica pytając - kiedy wróci mama czy tato. W miarę rozwoju stopniowo kształtują realistyczne wyobrażenie o śmierci - pogłębiają swoje zrozumienie w miarę upływu czasu, aż wreszcie zyskują pełny obraz sytuacji.

2. Czynniki emocjonalne. Reakcje emocjonalne dziecka na zniknięcie rodzica, niezależnie od przyczyny rozstania, wygląda podobnie we wczesnym etapie rozwoju: tęsknię za rodzicami i oczekuję ich powrotu. John Bowlby 〈1976〉 stwierdził, że kilkudniowe lub kilkumiesięczne niemowlę wykazuje takie same objawy lęku separacyjnego, gdy rodzic znika na kilka godzin, i kiedy nie ma go przez znacznie dłuższy czas. Jednak (1) smutek małych dzieci nie trwa zbyt długo i (2) małe dzieci nie umieją rozróżniać swoich uczuć tak dobrze, jak dzieci starsze.
3. Czynniki fizyczne. Małe dzieci, by wyrazić to, co czują a nie potrafią uczynić tego za pomocą słów. Mogą reagować na żałobę pośrednio, np. poprzez: moczenie, utratę apetytu, zaburzenia snu, lgnięciem do innych, lub częstymi infekcjami.
Ogólnie, obraz psychologiczny reakcji dzieci poniżej 5. roku życia na śmierć bliskiej osoby i żałobę - charakteryzuje się tym, że:

- słabo rozumieją abstrakcyjny charakter czasu czy przestrzeni, dlatego pojęcia „ostateczny” i „na zawsze” niewiele dla nich znaczą;

- umarły znaczy tyle, co „mniej żywy”;

- śmierć jest snem albo podróżą;

- życie i śmierć są wymienne (jedno pojęcie łatwo zastąpić drugim; w umyśle dziecka niewiele różnią się od siebie) 〈por. Makselon 1988 s. 32〉.
3.2 Dzieci między 5 a 10 rokiem życia
Dzieci w tym przedziale wiekowym reagują podobnie jak najbliższe otoczenie. Jednak nie są wystarczająco dojrzałe, by pojąć, że śmierć jest nieodwracalna, zrozumieć jej konsekwencje.
1. Czynniki poznawcze. Stadium myślenia operacyjnego (4-7 lat) następuje po zakończeniu fazy przedoperacyjnej (2-4 lata). Dzieci rozwijają umiejętność klasyfikowania, porządkowania, liczenia, chociaż nadal nie uświadamiają sobie zasad rządzących zjawiskami. Dopiero w stadium operacji konkretnych (powyżej 7. roku życia) zasady te stają się dla nich zrozumiałe, dzięki czemu potrafią logicznie wytłumaczyć przebieg własnego rozumowania. Dzieci poniżej 6. lub 7. roku życia często uważają martwe przedmioty za żywe. Między 7. a 9. rokiem życia następuje istotny przełom w rozumieniu zjawiska życia i śmierci. Siedmiolatki mają najczęściej dość jasne wyobrażenie tego, czym jest życie i w miarę ukształtowaną koncepcję śmierci. Między 8. a 9. rokiem życia uświadamiają sobie, że one same również mogą umrzeć.

B. Kane 〈1979, za: Herbert, 2005, s. 43-44〉 opisuje sposób rozumienia śmierci przez dzieci między 5. a 10. rokiem życia w kategoriach poszczególnych zjawisk, które jej towarzyszą, i które są one w stanie zrozumieć:

- Rozstanie (zrozumiałe dla większości pięciolatków). Dzieci mogą sobie w dużym stopniu uświadamiać, że śmierć oznacza rozstanie z rodzicami, przyjaciółmi, braćmi lub siostrami. Koncentrują się często na tym, martwiąc się, że zostaną same, albo, że rodzice będą się czuli osamotnienie po ich śmierci.

- Bezruch (zrozumiały dla większości pięciolatków). Świadomość tego, że zmarli nie mogą się poruszać, może martwić niektóre dzieci nieświadome jednocześnie faktu, że zmarli również niczego nie czują ani nie widzą.

- Nieodwracalność (zrozumiałe dla większości sześciolatków). Fakt, że po śmierci nie można powrócić do życia jest zasadniczy dla jej zrozumienia. Wiele dzieci poniżej 5. lub 6. roku życia nie zdaje sobie sprawy, że jest to stan ostateczny. Często strzelają do siebie podczas zabawy i umierają, aby po chwili energicznie powrócić do życia. Należy więc im uświadomić różnice między śmiercią udawaną a prawdziwą, po której powrót jest niemożliwy.

- Przyczynowość (zrozumiała dla większości sześciolatków). Śmierć następuje zawsze na skutek przyczyny fizycznej. Małe dzieci mają często magiczne wyobrażenie na ten temat. Wierzą na przykład, że można wywołać chorobę lub śmierć niegrzecznym zachowaniem, albo brzydkim słowem. Powinniśmy im wytłumaczyć, że przyczyna śmierci nie tkwi w wyobraźni, ale zawsze ma źródło w chorobie ciała.

- Przerwanie funkcji fizycznych (zrozumiałe dla większości sześciolatków). Wyjaśniając dziecku, na czym polega śmierć, powinniśmy uwzględnić fakt przerwania różnych funkcji życiowych, takich jak oddychanie, wzrost, widzenie, słyszenie, myślenie i czucie oraz praca serca. Dzieci czasem obawiają się, że będą świadome tego, co się z nimi dzieje, ale nie będą mogły nikomu o tym opowiedzieć.

- Uniwersalizm śmierci (zrozumiały dla większości siedmiolatków). Świadomość, że każdy żywy organizm kiedyś umiera jest istotna dla zrozumienia, że wszystkich nas czeka ten sam koniec. Może to być pocieszające dla dzieci, które myślą, że inni żyją wiecznie, tylko one i bliskie im osoby umierają w wyniku niesprawiedliwości.

- Zanik czucia (zrozumiały dla większości ośmiolatków). Małym dzieciom często trudno jest zrozumieć, że zmarli nic nie czują. Jeśli zdarzy im się przejść po czyimś grobie, mogą się martwić, że to boli osobę leżącą pod ziemią. Jeśli dziecko, albo rodzice umierają w bólach, możemy mu pomóc stwierdzeniem, że po śmierci nie czuje się bólu. Rozwój konceptualny dzieci ciężko chorych (na przykład z białaczką) nie wykazuje znacznych różnic w porównaniu z rozwojem dzieci zdrowych 〈por. Januszewska, 1994, 142-145〉.
2. Czynniki emocjonalne. Dość powszechnie obserwuje się niestabilność w zakresie kontroli procesów regulacji psychicznej (emocje i motywacje), a w ich następstwie obniżoną efektywność kontroli zachowań. Dzieci wykazują, np. niechęć do szkoły, mają trudności z koncentracją uwagi, wolniej przebiegają etapy myślenia, w przypadku sytuacji stresowych etapy transakcji nie przechodzą przez kolejne poziomy, zatrzymując się na różnych etapach i uniemożliwiając w ten sposób wygenerowanie zachowania, które jest konieczne dla „dokończenia” «zdarzenia».

Starsze dzieci mogą doświadczać takich samych emocji jak dorośli, a więc szoku, dezorientacji, złości oraz poczucia winy. Mogą nie wyrażać tych uczuć otwarcie, utwierdzając rodziców w przekonaniu, że śmierć nie wpłynęła na nie w żaden sposób, lub też pokazują rodzaj przerażenia, a następnie uwstecznienie w rozwoju. Powszechnie np. obserwowane regresywne zmiany w zachowaniu, to: wycofywanie się, kurczowe lgnięcie (dziecko, nagle staje się „przylepą”), „czepia” się spódnicy; bądź też: tyranizuje otoczenie, kłamie, przejawia zróżnicowane formy agresji, co jest przejawem prymitywizacji. Zachowania takie są wyrazem buntu będącego reakcją na opuszczenie. Uczucie to może być wymierzone w zmarłego, ale też w żyjącego rodzica, który zamyka się w sobie ze swoim smutkiem i nie potrafi wystarczająco zająć się dzieckiem.


3. Czynniki fizyczne, które mogą manifestować się symptomami takimi jak, np.: moczenie nocne, częste i nadmierne bóle głowy, bóle brzucha, zaburzenia snu, świąd skóry, ustawiczne infekcje.
Ogólnie, dzieci w wieku od 5 do 10 lat często uważają, że:

- śmierć jest jakby „kostuchą” - istotą nieludzką, wzbudzającą przerażenie; szczęśliwi ludzie mogą jej nie spotkać, nie zostać przez nią „złapani”;

- śmierć ma charakter nieodwołalny, jest czymś ostatecznym (kończy życie);

- dość często jest postrzegana jako skutek przemocy i agresji;

- dziecko w tym wieku przejawia duże zainteresowanie obrzędami, ceremoniami związanymi ze śmiercią;

- śmierć jest dostrzegalnym końcem życia materialnego, dla którego bliski zmarły był „powłoką”, (lub odwrotnie - przebywał „w powłoce ”ciała);

- dzieci stwierdzają, że „nieżywy - jest nieżywy, a nie tylko - trochę mniej żywy”;

- śmierć jest zjawiskiem nieuchronnym, powszechnym i nieodwołalnym.



  1   2   3


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna