Lista wszystkich pytań Pytanie z dnia: 2005-09-30 21: 58: 47 Pytanie



Pobieranie 306,71 Kb.
Strona6/9
Data24.02.2019
Rozmiar306,71 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9

Odpowiedz: Trochę sprawę uporządkujmy... Najpierw musisz rozdzielić swoją winę od winy ojca. Rzeczywiście miał rację mówiąc, że to nie jest głównie Twoja wina, bo on ci kazał. Ty szanując go i kochając zrobiłaś co chciał... Po drugie: od podpisania się pod listą umożliwiającą start w wyborach do uchwalenia prawa droga daleka. W porę zauważyłaś błąd. Twój ojciec też. Tamtego podpisu nie cofniesz, ale możesz teraz na tego kandydata nie głosować. To dużo ważniejsze. Ma on zresztą małe szanse na wybór, więc Twoja pomyłka żadnego zła nie sprowadzi... A wasza niewiedza rzeczywiście mogła być niezawiniona, skoro stronie tej partii nie było poszukiwanych przez Ciebie informacji. Skoro szukałaś i nie znalazłaś, a po odkryciu prawdy swoje poparcie wycofałaś, to trudno mówić i o ignorancji zawinionej i o złej woli... Na pewno więc nie popełniłaś grzechu ciężkiego. Tym bardziej nie zaciągasz kary ekskomuniki, która to kara przewidziana jest nie tyle dla popierających aborcję, ale dla współdziałających w niej i to o ile rzeczywiście do niej doszło. Po trzecie: sprawy moralne w polityce to rzecz dość śliska. Może się zdarzyć, że trzeba wybierać mniejsze zło. Może się zdarzyć, że wybierając kogoś zostaniemy oszukani. W końcu można głosować na kogoś, kto jest przeciwny aborcji, ale poza tym ma wiele złych niemoralnych pomysów. Jest to więc sprawa trudna. I siłą rzeczy człowiek popełnia tutaj błedy. Ważne, by umiał się z nich wycofać... Masz chyba dość wrażliwe sumienie. Lepiej więc chyba będzie, jeśli przy następnej spowiedzi wspomnisz o tej sprawie. Twój czyn trudno jednak uznać za grzech ciężki... Naprawdę. J.

Pytanie z dnia: 2005-09-16 22:05:31

Pytanie: CZY W WIEKU 14 LAT MOZNA MIEC POWOŁANIE

Odpowiedz: Mowa o powołaniu kapłańskim czy zakonnym? Bo przecież można mieć też powołanie do małżeństwa, pracy lekarza itp... W tym wieku może się człowiekowi wydawać, że ma powołanie. Nijak go bowiem wtedy zrealizować nie może. Do zakonu nie zostanie przyjęty, jeśli nie skończy 17 lat. A do seminarium może pójść dopiero po maturze. Droga do kapłaństwa jest wtedy jeszcze daleka, a dopóki nie przyjmie się świeceń nie można być pewnym swojego powołania. Jedyne sensowne co może zrobić 14 latek, to przygotować się do podjęcia w przyszłych zadań. Przygotować, a więc poszerzać swoje myślowe horyzonty, popracować nad swoim charakterem, nauczyć się dobrego kontaktu z ludźmi itp... To się w przyszłości zawsze przyda... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-16 16:03:01

Pytanie: Witam, coraz więcej osób z mojego otoczenia (praca, dzieci w szkole) czyta "Kod Leonarda" i obserwuję, że sieje to wiele wątpliwości (poparte programami w telewizji). Proszę o wskazanie miejsc (np w internecie) gdzie znajdę rzetelną analizę pozwalającą przeciwstawić się tej manipulacji

Odpowiedz: Zobacz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-16 11:05:42

Pytanie: Rodzice nie mieliby żadnego sprzeciwu co do rekolekcji, to mój chłopak nie chciał powiedzieć. Prosze o weryfikacje odp.

Odpowiedz: Nie jest to grzech, ale nie wygłupiajcie się. Przynajmniej swoim rodzicom możesz powiedzieć prosząc o zachowanie tajemnicy... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-15 22:27:03

Pytanie: Chciałam zapytać czy według Kościoła homeopatia jest zła? Spotkałam się z wieloma sprzecznymi wypowiedziami księży na ten temat. A mnie samą nurtuje fakt, czy lek produkowany w fabryce, masowo, moze byc "zaczarowany"? Jak na ten temat wypowiada sie Ojciec Święty?

Odpowiedz: Ojciec święty na temat homeopatii się nie wypowiadał. W ogóle nie istnieje jakieś oficjalne stanowisko Kościoła na ten temat. Kościół przeciwstawia się magii. Ale rzeczywiście trudno przypuszczać, by firmy farmaceutyczne zatrudniały "czarowników". Ale Kościół jest przeciwny także oszustwu, jakim jest leczenie środkami, które nijak - w świetle dzisiejszej nauki - nie powinny pomagać. Tyle że motywy sięgania o środki homeopatyczne mogą być zupełnie uczciwe. Np. lekarz przypuszcza, że choroba pacjenta to w dużej mierze efekt jego wyobraźni. Wtedy zapisanie leku homeopatycznego, by przypadkiem terapią nie zaszkodzić, byłoby wręcz wskazane... W naszym portalu zamieścilismy raport na temat homeopatii. Warto do niego zjarzeć... (TUTAJ) . Warto też zajrzeć TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-15 17:36:36

Pytanie: Mam pytanie: Co o Mandze i Anime sądzi kościół katolicki? Czy uważa ja za coś złego? Bo przeciez występują takze mangi komediowe, które są bardzo śmieszne a zarazem pouczające. I czy moga one byc powodem do opetania?

Odpowiedz: Odpowiadający nie zna jakiegoś dokumentu, który byłby wrazem opinii Kościoła wobec tych zjawisk. Podobnie trudno byłoby szukać stanowiska Kościoła wobec muzyki współczesnej, malarstwa imresjonistycznego i fotografii. Przecież wiadomo, że tego rodzaju zjawisk nie da się jednoznacznie zakwalifikować, zaszufladkować. Każdy przypadek trzeba więc oceniać oddzielnie... Podobnie jak postępujemy oceniając filmy czy gry komputerowe ...

Pytanie z dnia: 2005-09-15 15:56:02

Pytanie: Szczęść Boże! Byłabym bardzo wdzieczna za przybliżenie mi znaczenia darów Ducha Świętego, ich sensu, tego, czego dotyczą. Nie do końca wszystkie rozumiem. Co w sobie kryją? Proszę szczególnie o wyjaśnienie daru bojaźni Bożej. Z góry Bóg zapłać1 Z Bogiem!

Odpowiedz: Zobacz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-15 15:55:30

Pytanie: Moja znajoma jest ciezko chora na raka. Wlasciwie sytuacja jest beznadziejna. Modle sie za nia tak zwyczajnie, podczas wieczornej modlitwy. Jednak niedawno znalazlem w kosciele karteczke z modlitwa do sw. Judy Tadeusza, patrona spraw beznadziejnych. Tam bylo napisane, zeby modlic sie ta modlitwa w wybranej intencji przez 9 dni szesc razy dziennie. To nie wzbudzilo moich zastrzezen. Jednak dopisane bylo, ze nalezy tez karteczki z ta modlitwa rozkladac codziennie w 9 egzemplarzach w jednym kosciele oraz, co juz wzbudzilo moja najwieksza watpliwość, ze modlitwa zostanie wysluchana najdalej 9 dni po zakonczeniu cyklu modlitewnego. To juz zabrzmialo mi niepowaznie, jak jakis "lancuszek szczescia". Nie jestem glupi i wiem, ze to tylko od laski Boga zalezy, czy pomoze wstawiennictwo sw.Judy. Dzis wpisalem do internetu fragment modlitwy z kartki i wyszlo, ze jest to nowenna 9-dniowa, ale bez zadnych adnotacji, ze trzeba sie modlic 6 razy dziennie, rozkladac kartki i czekac 9 dni na "zalatwienie" sprawy. Znalazlem tez inne modlitwy do tego swietego, ale w intencji Polski i intencji wlasnej. W zwiazku z tym, ze chce bardzo pomodlic sie do sw.Judy w intencji chorej a jestem zdezorientowany w sprawie odpowiedniej modlitwy, prosze o odpowiedz, jak mam sie modlic. Prosze o odpowiedz jak najszybciej, bo chce zaczac jak najszybciej, w takich sprawach czas jest przeciez bardzo wazny

Odpowiedz: Informacje które znalazłeś w internecie są prawdziwe. Nowenna to modlitwa trwająca dziewięć dni (jak wskazuje nazwa) ale odmawianie jej sześć razy dziennie i przepisywanie w iluś tam egzemplarzach by była skuteczna, to już magiczne podejście do modlitwy. Podobnie jak stwierdzenie, że taka praktyka sprawi, że na pewno stanie się tak jak prosiliśmy... Możesz nowennę do św. Judy Tadeusza odmawiać za innych. W pierwszym dniu przedstawiasz swoją sprawę świętemu (a Twoją sprawą jest choroba bliskiej Ci osoby)... Jej tekst znajdziesz np. TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-15 00:15:56

Pytanie: Czy mozna odmówić pacierz np. w drodzie do szkoły, na porannym spacerze z psem itp?

Odpowiedz: Można. Pamiętaj tylko, że Bogu warto też ofiarować swój czas, a nie tylko modlić się "przy okazji". No i nie zapomnij jednak o tym, by od czasu do czasu zgiąć przed Bogiem kolana... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 23:49:25

Pytanie: Czy pożądanie dóbr materialnych i doczesnych jest grzechem. Czy dla Boga mamy porzucić WSZYSTKO i pójść za nim ( nawet rodzine i najbliższych ). Dla realistów to raczej nie możliwe...

Odpowiedz: 1. Rozwiązanie Twojego dylematu leży chyba w ustaleniu co rozumiemy pod pojęciem "pożądanie dóbr doczesnych". Wiadomo, że człowiek abyć żyć potrzebuje jedzenia, odzienia i dachu nad głową. Pragnąc te swoje potrzeby zaspokoić nie popełnia żadnego grzechu. Pojawiają się tylko dwa pytania: a) czy człowiek może pragnąć rzeczy, które nie są mu do życia potrzebne? b) jak silne może być pragnienie posiadania? Na pierwsze z tych pytań należy odpowiedzieć: może. Nie ma nic złego w tym, że ktoś chce mieć samochód. Odpowiedź na drugie pytanie dotyka istoty naszego problemu: pragnienie to nie może być tak silne, że przesłania nam inne wazne sprawy: np. Boże prawo, sprawiedliwość, potrzeby bliźnich. Mówiąc prościej człowiek musi zachować zdolnośćdostrzegania inych niż materialne wartości... Takie nieuporządkowane, zaślepione pragnienie nazywamy często pożądaniem. Stąd wniosek, że pożądać dóbr materialnych nie powinniśmy... 2. Dla Boga powinniśmy być gotowi porzucić wszystko. Najczęściej nie wymaga od nas porzucenia najbliższych. Większość z nas powołuje przecież do życia w małżeństwie i rodzinie. Ale jeśli ktoś chce zostać kapłanem czy zakonnikiem siłą rzeczy nie zakłada własnej rodziny i ogranicza nieco kontakt z najbliższymi. Gdy zaś decyduje się wyjechać na misje, wtedy rzeczywiście zostawia wszystko... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 23:43:10

Pytanie: ... mam pytanie, które dość mnie nurtuje. Wiem, że o moim losie zadecyduje sam Bóg i widzę, że juz dość poważnie ingeruje w moje życie.. zdążyłam to zauważyć(...)Ale przejdźmy do szczegółów... Jestem w szkole średniej... no i mam takie zamierzenia, co do studiów informatycznych... nie jestem więc w klasie humanistycznej, ale chciałam się zapytać, czy będąc w klasie o profilu matematyczno - informatycznym, moge wybrać się na studia telogiczne ? (chodzi tu o kwestie przyjęć, jeśli na maturze będe zdawać np. Inforamtyke, matematyke, j. angielski lub coś w tym stylu)... chodzi tu nie o seminarium, bo Bóg obdarzył mnie płcią żeńską... :D Z góry Bóg zapłać... i Szczęść Boże ...

Odpowiedz: Żeby dostać się na studia teologiczne trzeba zdać maturę a potem zdać egzamin wstępny czy przejść pomyślnie przez rozmowę kwalifikacyjną. No i spełnić inne stawiane przez daną uczelnię wymogi (podanie, zdjęcia itp.). Nie ma znaczenia do jakiej klasy chodziłaś... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 23:28:43

Pytanie: Czy wyolbrzymianie to kłamstwo ?

Odpowiedz: Jeśli wyolbrzymianie wprowadza w błąd, to tak... Jeśli jest użyte w gatunku literackim zwanym hiperbolą (przesadnią) to nie. Wtedy bowiem odbiorca wyczuwa (powinien wyczuwać), że nie chodzi o informację dosłowną... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 22:56:16

Pytanie: Mam pytanie dotyczące snów. Czaasami jest tak że coś mam sie śni i wiemy ze ten sen coś oznacza ale tego nie umiem wytłumaczyć, z tym wiąza sie moje lęki. Właśnie wtedy mam ochote zajrzeć do sennika, ale jednocześnie przypomina sie pierwsze z pośród dziesieciu przykazań. Z kolei wydaje mi sie ze pierwsze przykazanie zaprzecza temy co jest napisane w Piśmie Świętym mam na myśli sny które tłumaczył Józef (wszyscy mu uwierzyli). Chciałabym przytoczyć pewien przykład z życia. mojej mamy śniły sie stare buty w których chodził jej ojciec, obok nich stały nowe męskie buty. Mama wiedziała ze ten sen coś oznacza ale nie umała go wytłumaczyć. Ten sen miała z piątku na sobote,a w poniedziałek rano znaleziono jej martwego jaca w swoim mieszkaniu(miał atak serca). Lekarz stwierdził zezgon nastąpil prawdopodobnie z piątku na sobotę .Kiedy otworzono trumę w której leżał mój dziadek okazalo sie ze miał na sobie te nowe buty które śniły sie mojej mamie .Dwa dni po pogrzebie gdy opadły emocje postanowiłam zajrzeć do sennika babilońskiego i znalazłam takie tłumaczenie:-stere buty szczeście-nowe buty daleka podróż. W związku z tą historią, którą sama po cześci odczułam na własnej skórze, mogę twierdzić ze w śnie do mojej matki przyszedł ojciec który delikatnie dawał znak ze nie zyje? Czy Kościół uważa za prawdziwe to ze po śmierci przychodzą zmarli? Czy zmarli sie nami opiekują? W końcu jak ja katoliczka mam sie ustosunkować do snów które wydaje sie ze cos oznaczaja? Czy mam iść z tym do swojego spowiednika i opowiedzieć mu o tym a on mi powie co dany sen oznacza?I w końcu czy mogę korzystać z sennika,czy to bedzie grzech? Na zakończenie chciała bym podkreślić ze do sennika zajrzalam dopiero po fakcie więc to co w nim bylo napisane nie moglo mieć wpływu na moją podświadomość.

Odpowiedz: Snami nie należy się przejmować. Nawet jeśli coś sprawdza się z jakimś sennikiem (a setki razy zapewne sie nie sprawdza). Przecież dziadek umarłby niezależnie od tego, czy komuś się buty przyśniły czy nie. I tak nie ma się wpływu na to, co się śni, a więc nie ma się możliwości wpływania na swój los... Więcej na temat wiary w sny znajdziesz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 21:36:33

Pytanie: Witam :) Jest to pytanie raczej nie konwencjonalne, ale mam nadzieję na odpowiedź :) Jakie kroki należałoby podjęć by w dzisiejszych czasach, któreś państwo zechciało stać się monarchią? Jaki jest obecnie stosunek kościoła do monarchii? Do dynastii rządzących? Jak dzisiejszy kościół ustosunkował by się do takiej prośby jakiegoś państwa ?

Odpowiedz: 1. Jeśli państwo jest demokracją, to chyba takie zmiany powinien uchwalić parlament danego kraju. 2. Kościół nie popiera żadnego konkretmego ustroju państwa. W Katechizmie Koscioła katolickiego (1901) napisano: "Jeśli władza odwołuje się do porządku ustanowionego przez Boga, to jakakolwiek "forma ustroju politycznego i wybór władz pozostawione są wolnej woli obywateli". Różne ustroje polityczne są moralnie dopuszczalne pod warunkiem, że dążą do uprawnionego dobra wspólnoty, która te ustroje przyjmuje. Ustroje, których natura jest sprzeczna z prawem naturalnym, porządkiem publicznym i podstawowymi prawami osób, nie mogą urzeczywistniać dobra wspólnego narodów, którym zostały narzucone". J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 18:46:43

Pytanie: Chciałbym zadać pytanie na które nie znalazłem satysfakcjonującej mnie odpowiedzi. Chodzi o terminy, które wypowiadał papież Benedykt XVI w swoich homiliach – chodzi o relatywizm i wiele innych słów kończących się na „zm” których nie zapamiętałem. Proszę o ich wyjaśnienie i podkreślenie ich zagrożenia dla dzisiejszego kościoła. Z Bogiem

Odpowiedz: Kiedy spotykasz się z pojęciem którego nie znasz, najlepiej zajrzeć do słownika. Możesz także wpisać interesujące Cię słowo w wyszukiwarce. Tak np. po wpisaniu słowa "relatywizm" pojawia się informacja odsyłająca do słownika znajdującego się na "Opoce". Kliknij więc TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 18:43:03

Pytanie: Co raz więcej ludzi współzyje przed zawarciem związku małżeńskiego. Co raz więcej osób równiez rezygnuje ze ślubu i zyje razem. Co raz więcej osób pzerywa związek małżeński przez rozwód. Czy w dzisiejszych czsaach nalezy to nazwac grzechem? Przecież rózne rzeczy sa postrzegane inaczej, a osobiście ie znam dziewczyny, tudzież chłopaka, ktora/który zachowąłby dziewictwo do tzw. ";nocy pośłubnej" lub nigdy nie korzystał z antykoncepcji. Czy nalezy się spowiadac z takich "osobistych" spraw w konfesjonale?

Odpowiedz: Chrześcijańskie prawo moralne jest niezmienne i niezależne od panującej mody. Ciągle obowiązuje nas prawo Jezusa Chrystusa. Jeśli ktoś nie chce go respektować, nie powinien nazywać siebie chrześcijaninem. A więc cięgle trzeba się z takich czynów spowiadać... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 17:01:29

Pytanie: Czym różni się medytacja od kontemplacji. Proszę o jakieś wskazówki dotyczące modlitwy medytacyjnej i kontemplacyjnej. Bardzo proszę o odpowiedź

Odpowiedz: Zobacz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 16:57:59

Pytanie: Proszę o wyjaśnienie pewnej sprawy. Kiedy się wyspowiadamy to tych grzechów już nie ma. To w takim razie co z pokutą? Czy za każdy grzech trzeba pokutować ( i ten wyznany w konfesjonale też?)

Odpowiedz: Człowiek powinien naprawić wyrządzone zło. Nawet jeśli zostało mu wybaczone. Stąd konieczność pokuty. Przy okazji pomaga ona człowiekowi wyzbyć się egoizmu, a wydoskonalić w miłości... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 13:44:07

Pytanie: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus:) Mam pytanie. Co zrobić w przypadku, gdy nie jest się pewnym czy popełniło się grzech? Czy należy ten grzech wyznać w czasie spowiedzi, czy też nie?

Odpowiedz: Jeśli ma się wątpliwości, czy coś było grzechem ciężkim czy nie, to należy wyznać to w spowiedzi. Nawet jeśli wątpliwość pozostanie, grzech będzie odpuszczony. A jeśli okaże się, ze na pewno nie było grzechu cięzkiego, na przyszłość już bedziemy wiedzieć. Wyjątkiem od tej zasady są skrupulaci. Oni powinni w swej ocenie dobra i zła ściśle trzymać się zaleceń spowiednika... Z lekkich grzechów nie trzeba się spowiadać (choć dobrze jest to robić) więc w sytuacji wątpliwości nie ma problemu... Więcej na temat rozróżniania grzechów ciężkich i lekkich znajdziesz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 13:12:47

Pytanie: Chciałabym zapytac jakie jest stanowisko kandydatów na prezydentów w sprawie rodziny, aborcji, itp.?

Odpowiedz: W kwestii zabijania dzieci nienarodzonych: PO - pozostawić obecne regulacje PiS - ochrona życia od momentu poczęcia LPR - przeciw aborcji i klonowaniu człowieka Samoobrona - "Szacunek do zycia w każdej formie". Uznaje jednak prawa "wolności jednostki do samostanowienia" SLD - Tanie i dostępne środki antykoncepcyjne, "prawo kobiety do wyboru" czyli do zabijania dzieci nienarodzonych PSL - "Aborcja ze wskazań medycznych; zagrożenia zycia matki i dziecka, zaawansowanego zniekształcenia płodu". Przeciw klonowaniu ludzi oraz produkcji żywności modyfikowanej genetycznie W kwestii eutanazji: PO- przeciw PiS - przeciw LPR - przeciw Samoobrona - brak stanowiska SLD - brak stanowiska PSL - przeciw W kwestii legalizacji i uprawnień małżeńskich dla związków jednopłciowych: PO - przeciw PiS - przeciw; państwo nie reguluje spraw par niemałżeńskich ani nie prowadzi ich ewidencji LPR - przeciw Samoobrona - brak stanowiska SLD - równe prawa majątkowe i podatkowe dla związków partnerskich; wsparcie dla mniejszości seksualnych Więcej informacji znajdziesz w Gościu Niedzielnym z 18 września 2005. W internecie będzie on dostępny od środy... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 12:20:25

Pytanie: Jaki jest sens naszych ciągłych upadków, naszego powstawania z nich mocą Chrystusa, gdy nic właściwie się nie zmienia, gdy ciągle trwamy w grzechu, choć staramy się z nim walczyć. Wiem że ten czas nie jest zmarnowany, ze Bóg daje wiele łaski, może nawet o wiele więcej, niz gdybyśmy nie dzwigali Krzyża, ale czy takie trwanie całymi latami w grzechu ma sens?I jak długo to bedzie trwało? Czy można życ "spokojnie" i ufać, że Bóg chce by tak było. skoro obdarza nas łaską, to w pewien sposób godzi się na to cierpienie, nie zostawia nas samych... Jak odpowiedzieć sobie na pytanie czy zrobiliśmy wszystko, by wypełniła się Boza wola w naszym życiu? No bo skoro tak długo trwamy w tym co nie jest dobre(walcząc z tym), to chyba nie zrobiliśmy wszystkiego, czego Bóg oczekuje....

Odpowiedz: 1. Odpowiadający nie zna sensu ciągłych upadków. Co więcej, sytuacja taka nie pozwala człowiekowi na sensowny rozwój, bo ciągle musi kooncentrować się na tym samym, a więc jest czymś złym, jest zmarnowanie okazji do większego rozwoju... Ale św. Paweł powiedział kiedyś, ze moc w słabości się doskonali. Może owo zmaganie się pomoże Ci później odważniej trwać przy Bogu.? Może też - zgodnie ze słowami Jezusa - bardziej będziesz miłował/a, bo więcej ci wybaczono? A może ochroni cię przed pychą, która jest korzeniem wielu innych, poważnych grzechów? 2. Skoro człowiek dalej tkwi w grzechu, to widocznie jeszcze nie zrobił wszystkiego. Nieraz potrzebna jest zmiana sposobu myślenia, zobaczenie owego zła w całej jego ohydzie... Bo gdybyśmy uznali, że zrobiliśmy wszystko co możliwe, a jednak się nie udało, dalsza praca nie miałaby sensu... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-14 12:10:14

Pytanie: Mam kilka pytań 1. Jeśli kapłan nie udzieli penitentowi rozgrzeszenia, to czy dla zachowania tajemnicy spowiedzi i po to by inni obecni w kościele się nie zorientowali, wypowiada formułę rozgrzeszenia i puka w konfesjonał? 2. Czy osoba, która ma problemy z czystością powinna wstępować do zakonu, czy raczej jest to niewskazane. Co zrobić jeśli walczy się z tym grzechem, ale ciągle pojawiają się upadki. Mam dokładnie na myśli sytuację gdy ktoś kto walczy z nałogiem, ale udaje sie to raz z mniejszym, a raz z większym rezultatem a w sercu ciągle jest pragnienie by pójść do klasztoru, by w ten sposób służyć Bogu. Czy powinno się podejmować taki krok w swoim życiu, czy raczej "wybrać inną drogę". I jeszcze jedno... Jak wogóle rozeznać czy to rzeczywiście jest powołanie do zycia zakonnego, czy jedynie pragnienie oddania się Bogu, wywołane tą całą sytuacja związaną z grzechem, z próbą wyjścia z niego. Trudno jest to rozeznać. Czasem człowiek tak bardzo chce oddać Bogu swoje słabości, całe swoje życie, że jedynie w wyłącznym oddaniu się Panu Bogu widzi drogę do prawdziwej czystości. Jak uzdrowić w sobie myślenie ze również droga życia małżeńskiego może być drogą do Boga, do trwania w czystości. Ja przez ten grzech, nie potrafię widzieć w małżeństwie drogi do czystości, bo wszystko co wiąze się z seksualnością jest dla mnie brudne i grzeszne. A jak wiadomo małżenstwo wiąże się m.in z seksualnością, z bliskością fizyczną z drugim człowiekiem.Co robić by nie popełnić błedu?

Odpowiedz: 1. Nie może wypowiadać formuły rozgrzeszenia, skoro go nie udziela. Jeśli ludzie go widzą (często jest za zasłoną) może pobłogosławić. A co mówi nikt przecież nie słyszy... Puknąć w konfesjonał oczywiście może. Bo ono sygnalizuje tylko, że następny penitent może podejść do spowiedzi... 2. Najlepiej w takiej sytuacji poradzić się spowiednika. Bo to, że człowiek sobie jeszcze ze swoją słabością nie poradził, nie przekreśla go. Tyle że na pewno musi się z tym uporać przed złożeniem ślubów... 3. W kwestii rozpoznania powołania zajrzyj TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-13 22:42:32

Pytanie: Czy karę kościelna, np ekskomunikę lub interdykt, zaciaga się w momencie popełnienia grzechu nawet bez świadomości, że popełnienie danego grzechu łączy się z zaciągnięciem kary czy też konieczna jest świadomość, że z danym grzechem niejako "złaczona jest kara". Czy zatem ktos, kto dopuszcza się profanacji świetych postaci - wiedząc jedynie, że jest to grzech ciężki, a nie mając pojęcia o grożącej za to karze - zaciąga ekskomunikę czy też nie? Szczęść Boże

Odpowiedz: W kary kościelne można popaść mocą samego prawa albo mogą być one wymierzane (dekretem lub przez wyrok sądu biskupiego). W tym drugim wypadku brak świadomości, że chodzi o poważne przestępstwo może być okolicznością łagodzącą. Tyle że w przypadu profanacji świętych postaci winny zaciaga ekskomunikę wiążącą mocą samego prawa (zarezerwowaną Stolicy Apostolskiej). Nie ma znaczenia czy był świadom że zaciąga taką karę, czy też nie... Stanowi o tym kanon 1367 KPK: "Kto postacie konsekrowane porzuca albo w celu świętokradczym zabiera lub przechowuje, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej; duchowny może być ponadto ukarany inną karą, nie wyłączając wydalenia ze stanu duchownego".

Pytanie z dnia: 2005-09-13 22:22:18

Pytanie: -panicznie boje sie 'drechów' i osob agresywnych, kontakt z nimi powoduje u mnie agresje: pojawiaja sie marzenia (fantazje) jak ich zabijam albo sam popełniam samobojstwo. rozumiem ze mam traktowac to jako zlamanie przykazania 'nie zabijaj', prosze mnie poprawic jesli jestem w bledzie. tzn gdy sobie uświadomię co robie to staram sie przestać, ale czasem kontynuuję i/bo sprawia mit przyjemnosc (myśl o zemście, końcu moich cierpień [s.]) czy mam traktować ten ostatni przypadek jako grzech ciężki - zauwarzyłem że frantazjowanie na temat mojej śmierci daje mi pewną ulgę chociaż nie planuję [!] samobójstwa. czy istnieja jakies 'specjalne' modlitwy na nienawisc ? o uwonienie od tego wszystkiego ?


1   2   3   4   5   6   7   8   9


©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna