Lista wszystkich pytań Pytanie z dnia: 2005-09-30 21: 58: 47 Pytanie



Pobieranie 306,71 Kb.
Strona1/9
Data24.02.2019
Rozmiar306,71 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9

 lista wszystkich pytań

Pytanie z dnia: 2005-09-30 21:58:47

Pytanie: podali w TV, że jest zmiana tekstu modlitwy Ojcze Nasz,"odpuść nam nasze winy" na "Odpuść nam nasze długi" czy to prawda

Odpowiedz: Żadna zmiana tekstu modlitwy się nie szykuje. Po prostu wydano nowe tłumaczenie Pisma Świętego, w którym tak ten fragment Modlitwy Pańskiej przetłumaczono. Sprawa jest podobna do tej sprzed jakiegoś czasu, kiedy w innym tłumaczeniu nieco inaczej przetłumaczono słowa "i nie wódź nas na pokuszenie". Wielu nie zauważyło przy tym, że w czytanej od lat Biblii Tysiąclecia też mamy "i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie"... Od wydania nowego tłumaczenia Pisma Świętego do zmiany oficjalnego, używanego w liturgii tekstu moditwy, droga daleka. Jest w tym jednak coś ważnego: im więcej mamy tego typu sytuacji, tym większą mamy szansę rozumieć sens wypowiadanych codziennie słów... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-30 16:49:52

Pytanie: Dlaczego Bóg mnie nie kocha? oto jest moje pytanie i chcialbym poznac na te pytanie odpowiedz moze mi jej ktos udzeli. Mam powody i motywacje aby zadac takie pytanie. Wierze w Boga bardzo mocno ale trudno mi powiedziec abym mógł nazwac go swoim przyjacielem. Chodze do koscioła i przede wszystkim wierze. Po prostu coraz trudniej jest mi zyc i coraz bardziej mam juz tego wszystkiego dosyć wiec tez dlaczego Bóg mnie nie kocha? Podobno kocha wszystkich tylko moje zycie to doslownie pasmo cierpien i niepowodzen ktore coraz trudniej znosze i praktycznie juz sobie nie radze jesli mnie kocha to dlaczego obarcza mnie ciezarem ktoy zaczyna byc ponad moje sily?

Odpowiedz: 1. Boża miłość jest bezinteresowna. Kocha człowieka dlatego że jest, a nie dlatego, że coś Mu może dać... 2. Dlaczego cierpisz? Na to pytanie zapewne nikt nie zna dobrej odpowiedzi. Pismo mówi, że ludzkie cierpienie jest objawem miłości Boga. W Hbr 12,6 napisano: "Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje". Jedno z tego wynika na pewno: w cierpieniu Bóg jest zawsze z Tobą. On je zna, bo sam przeszedł prez krzyż... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-30 09:14:13

Pytanie: MAM MAŁE PYTANIE, MOJ ZNAJOMY BYŁ GORLIWYM KATOLIKIEM, NALEŻAŁ DO WSPÓLNOTY ODNOWY W DUCHU ŚWIETYM, POMÓGŁ MI STAC SIĘ GORLIWSZYM CHRZEŚCIJANINIEM NIE DAWNO (WCZORAJ) DOWIEDZIAŁEM SIĘ ŻE ODSZEDŁ DO ZIELONOŚWIĄTKOWCÓW.... NASUWA MI SIĘ PYTANIE JAKA JEST RÓŻNICA MIEDZY TYMI KOŚCIOŁAMI? W JAKI SPPOSÓB MU POMÓC WRÓCIĆ NA WŁAŚCIWĄ DROGĘ? Z GORY DZIĘKUJE ZA ODPOWIEDŹ POZDRAWIAM SERDECZNIE I NIECH WAM WSZYSTKIM BÓG BLOGOSŁAWI. PS. CHCIAŁBYM ZAZNACZYĆ ŻE NIE JESTEM KLERYKIEM, TO TYLKO TAKI PSEUDONIM ALE MOŻE KIEDYŚ... PAPA JACEK

Odpowiedz: Na temat zielonoświatkowców zobacz TUTAJ ... Jak pomóc takiej osobie? W takich wypadkach przekonywnie zazwyczaj nie pomoże. Raczej trzeba po prostu cierpliwie czekać i nie palić mostów. Kiedyś być może zrodzą się w nim wątpliwości, czy dobrze zrobił. Wtedy trzeba go przyjąć. No i oczywiście trzeba wiele się za niego modlić... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 23:25:22

Pytanie: Czy Jezus wiedział że jest Bogiem? Jesli wiedział to jak to pogodzic ze stwierdzeniem że dzielił On z nami w pełni ludzką naturę? Do ludzkiej natury należy przecież niepewność przyszłości - losu tu na ziemi a rzeczywistość poza progiem życia jest przedmiotem naszej wiary- nie wiedzy... Jesli Jezus wiedział ze jest Bogiem to nie podzielał tej niepewności...Obce Mu byly wszelkiego typu rozterki natury egzystencjalnej a przecież one nieodłączne są od natury ludzkiej -towarzyszą człowiekowi od zawsze.. No i cierpienie -fizyczne czy duchowe przeżywane przez osobę tylko wierzącą w Boga i Osobę będącą Bogiem - czy jest takim samym cierpieniem? Tak samo boli ale czy nie jest łatwiej je znieść jeśli się w i e że to szczęście jest ostateczne?

Odpowiedz: 1. Jezus wiedział, że jest Bogiem. Jaki był stopień tej świadomości, czy przeżywał chwile zwątpienia, naprawdę trudno powiedzieć. Bo nikt nie wie co się działo w Jego psychice. Ale nawet znając swoją przyszłość można przeżywać różnorakie rozterki. Choćby z powodu świadomości bolesnej śmierci, zdrady Judasza i podobne... 2. Zdaniem odpowiadającego cierpienie osoby będącej Bogiem i wierzącej w Boga jest w gruncie rzeczy takie samo. Różnica polegać mogłaby tylko na owej niepewności. A przecież człowiek wierzący wierzy na 100%, a nie 92 %... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 22:11:57

Pytanie: czy w internecie jest publikowana Biblia poznańska?

Odpowiedz: O ile nam wiadomo, to nie. red.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 22:08:45

Pytanie: 1. Zadałem pytanie czy niekatolickie wyznania chrześcijańskie uznają dogmat o Najśw. Maryi Pannie. Odpowiadający pytał o który dogmat chodzi - chodziło mi o to czy oni uznają Maryję za Matkę Bożą i czy do nij się modlą i otaczają ja takim kultem jak my -katolicy 2. które niekatolickie wyznania chrześcijańskie wierzą w świetych. Spyszałem że niektórzy czczą św. Franciszka z Asyżu nawet gdy nie sa katolikami lub nawet chrześcijanami - czy taka postawa jest możliwa lub dopuszczalna? Bardzo dziękuję za wszystkie udzielane tutaj odpowiedzi!!!

Odpowiedz: 1. Większość chrześcijan uznaje Maryję za Matkę Boga. Bo to dogmat jeszcze z czasów przed wielkimi, skutkującymi do dziś podziałami. Oczywiście są wyjątki. Ktoś w odpowiedzi na Twoje pytanie napisał do nas tak: Witam! Ja tylko tytułem uzupełnienia. Chodzi o odpowiedź na pytanie z 23.09.2005 dotyczące Matki Bożej. Jeden z Kościołów chrześcijańskich odmawia Maryi tego tytułu. Chodzi tutaj o tzw. Kościół nestoriański, nazywany też inaczej Asyryjskim Kościołem Wschodnim. Otóż mówiąc w skrócie nestorianie uważają, iż Jezus narodził się wyłącznie jako człowiek, a "boskość" wstapiła w Niego dopiero w momencie chrztu. Maryja więc - według nich - zrodziła tylko człowieka. Dlatego też nie nadają Jej oni tytułu Theotokos - Boża Rodzicielka. Za te poglądy Nestoriusz został potępiony w 431 r. w Efezie i jak wspomniał Odpowiadający - wówczas właśnie ostatecznie został sformułowany dogmat o Maryi jako Matce Bożej. Natomiast Kościół nestoriański istnieje jeszcze do dziś, m.in. na terenie Iraku. Mam nadzieję, że informacje będą przydatne! Pozdrawiam serdecznie! Czy otaczają ją taką czcią jak katolicy? Prawosławni tak. Reszta raczej nie... 2. Czy wolno niekatolikom (i nieprawosławnym) otaczać czcią świętych? Oczywiście. Wszystko w sumie zależy co się rozumie pod słowem "cześć". Przecież katolicy nie traktują świętych jako równych Bogu. Ale szanują ich, podziwiają ich cnoty i proszą o wstawiennictwo. Właściwie tylko to ostatnie różni nas od protestantów. Na przykład ewangelicy (luteranie) nieraz mają kościoły pod wezwaniem różnych świętych. Mają też dni poświecone różnym ważnym postaciom. Np. 18 października obchodzą Dzień Ewangelisty św. Łukasza, a 28 Dzień Apostołów Szymona i Judy (zobacz TUTAJ) Święty Franciszek to postać powszechnie podziwiana szanowana. Nic dziwnego, że także wśród protestantów... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 22:05:55

Pytanie: Czy można modlić się przed nie poświęconym obrazem? Chodzi o obraz Chrystusa Miłosiernego- nie poświęcony bo jest to zwykły niewielki obrazek papierowy...

Odpowiedz: Możesz się modlić przed niepoświęconym obrazem. To tylko znak, wskazujący na Jezusa, przypominający o nim, który ma nam pomóc w modlitwie... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 21:52:54

Pytanie: Witam mam dwa pytanka :) 1. Czy kazdy chrzescijanin jest zobowiazany do zrobienia znaku krzyza przechodzac przy kosciele lub krzyzu?? 2. Czy jesli jeszcze nie zdazylo sie odmowic pokuty (bo np. bylo sie u spowiedzi przed msza) to mozna czy tz nie, podczas niej przystapic do komunii? z gory dziekuje za odp. z Panem Bogiem

Odpowiedz: 1. Każdy chrześcijanin zobowiązany jest do wyznawania swojej wiary. Znak krzyża przed krzyżem czy kościołem jest właśnie takim wyznaniem. Nic się nie stanie, jeśli człowiek o przeżegnaniu się zapomni. Gorzej, gdy wstydzi się wyznać swoją wiarę... 2. Czasami ksiądz zadaje taką pokutę, że jeszcze długi czas po spowiedzi nie jest ona dokończona... Jeśli jeszcze nie odmówiło się zadanej pokuty można przystępować do Komunii. Nie należy jednak zbytnio pokuty odkładać, bo to ważny element spowiedzi No i można w końcu o niej zapomnieć... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 16:08:43

Pytanie: Spowiadam sie, i po spowiedzi znow upadam, bo jestem słaba. Jaki to ma sens? Oszukiwanie siebie ze jak juz mam przebaczone, to juz jestem dobra... A nie poprawiam sie bo jestem za słaba. A staram sie!

Odpowiedz: Chyba swoją myśl powinnaś potraktować jako szatańską pokusę. Spowiednicy mówią, że to tzw. pokusa bycia fair wobec Boga: skoro nie potrafię się poprawić, to zaprzestanę dalszych wysiłków i przynajmniej nie będę Boga oszukiwać. Widać gdzie tu "siedzi diabeł": w zaprzestaniu wysiłku nad porzuceniem grzechu... Trwaj. Kochać to znaczy powstawać... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 15:41:16

Pytanie: "Jezus Chrystus przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dał człowiekowi możliwość osiągnięcia życia wiecznego". Tak, ale chciałabym zrozumiec czy to zbawienie polega tylko na tym że Bóg zapomina nam dawne grzechy czy tez pomaga nam stac sie lepszym i juz nie grzeszyc, a Jego pomocą? Bo jesli tylko to pierwsze to nasze zbawienie jest kwestią tzw.farta - dwoje ludzi moze byc tak samo słabych, i jednemu trafi sie umrzec zaraz po spowiedzi, a innemu przed spowiedzią. I obaj mogą pragnąć dobra, ale są słabi.

Odpowiedz: Bóg pomaga nam także w lepszym życiu. Daje nam przecież swoje łaski. Także w sakramencie pokuty. Zadaniem człowieka jest z Bożą łaską współpracować... Bo z Bożymi darami bywa jak z rowerem: nigdzie człowiek nie dojedzie, jeśli nie zada sobie trudu pedałowania... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 15:39:32

Pytanie: Powiedzcie mi jak wierzyć skoro mimo wielkiego zaufania wciąż nie mogę znaleźć pracy (to jest mój problem). Dlaczego Bóg jest w stosunku do mnie taki milczący? Ja chcę tylko 1/2 etatu czy to tak wiele?

Odpowiedz: Na pewno nie chce Pani o zbyt wiele. Nikt jednak nie zna na tyle Bożych planów, aby mógł sensownie na Pani pytanie odpowiedzieć. Pozostaje trwać. Choć na pewno jest to bardzo trudne... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 15:20:14

Pytanie: Gdzie mogłabym znaleźć opracowania na temat aniołów? Chodzi mi o bibliografie, może jakieś konkretne tytuły? Z góry dziekuję.

Odpowiedz: Proszę zajrzeć TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 14:08:47

Pytanie: Szczesc Boze! Moj narzeczony jest ewangielikiem, ja katoliczka. Slub zamierzamy zawrzec w kosciele katolickim. Chcielismy zeby slub odbyl sie bez Mszy Sw. i przede wszystkim bez Komunii Sw., zeby nie doszlo do niezrecznych sytuacji (np. moj narzeczony nie przystapi do Komunii, bo wie ze kosciol katolicki tego zabrania, ale goscie z jego strony tak, bo nie znaja przepisow krk.). Proboszcz probuje mnie jednak przekonac, ze slub bez Komunii Sw. (Komunia oczywiscie tylko dla mnie) nie jest wazny. Niestety nie podal mi dokladnie gdzie to jest zapisane, ale powolywal sie na tradycje w naszym regionie. Chcialam sie dowiedziec, czy gdzies jest cos takiego zapisane. Narazie znalazlam zupelnie cos innego: "Jeżeli małżeństwo zawiera strona katolicka ze stroną niekatolicką, ale ochrzczoną, należy sprawować liturgie tego sakramentu bez Mszy św.". Czy w tym sensie bez Mszy Sw. znaczy tez bez Komuni Sw.? Z gory Bog zaplac za odpowiedz.

Odpowiedz: Ma Pani rację. W takim wypadku proboszcz nie powinien upierać się przy ślubie z Mszą. A jest o tym mowa w 36 punkcie wprowadzenia znajdującego się w rytuale (takiej książce), według którego sprawuje się sakrament małżeństwa... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 13:28:59

Pytanie: z KKK: 1263 "Chrzest odpuszcza wszystkie grzechy, grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiste, a także wszelkie kary za grzech 54 . W tych, którzy zostali odrodzeni, nie pozostaje więc nic, co mogłoby przeszkodzić im w wejściu do Królestwa Bożego, ani grzech Adama, ani grzech osobisty, ani skutki grzechu, wśród których najcięższym jest oddzielenie od Boga. " Co to oznacza ze nie pozostają skutki grzechu? Czy to znaczy ze najgorszy zbrodniarz nie musi już pokutowac w czyśćcu jesli przyjmie chrzest przed śmiercią?

Odpowiedz: Skoro chrzest gładzi i grzech i kary zań, to rzeczywiście, nowoochrzczony nie musi pokutować za żaden ze swoich grzechów. Jest jak Ci zatrudnieni w winnicy na godzinę przed zmrokiem, którym dobry gospodarz dał wynagrodzenie za cały dzeń pracy. J.

Pytanie z dnia: 2005-09-29 15:46:54

Pytanie: Pytanie zadane w poprzednim dziale zapytań 26 września 2005 czy jest problem gdy chce żeby moje dziecko zostalo ochrzczone, a ja z meżem mamy tylko ślub cywilny- mąż wyznaje inna wiarę

Odpowiedz: Może być problem. Bo mimo iż mąż wyznaje inną wiarę mogliście zgłosić się także do Twojego proboszcza. W wyjątkowych wypadkach można uzyskać nawet dyspensę od formy kanonicznej zawarcia małżeństwa (czyli nie musiałoby być ślubu w Kościele) ale związek byłby w oczach Kościoła ważny... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 15:53:29

Pytanie: Obowiązkiem księdza jest codzienne czytanie brewiarza. A czy to prawda, że jeśli ksiądz danego dnia jest np. w podróży i nie chce brać brewiarza ze sobą bądź z innego powodu nie może go odmówić to "w zastępstwie" może odmówić Różaniec nie popełniając w ten sposób grzechu?

Odpowiedz: Nie jest to prawdą. Ksiądz musi codziennie odmawiać brewiarz. Oczywiście nieprzytomny w szpitalu zrobić tego nie może... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 14:33:00

Pytanie: Czy badanie płodności mężczyzny (badanie nasienia) jest grzechem ? Czy są nowe artykuły na ten temat (od 2003r.)

Odpowiedz: Samo badanie grzechem nie jest. Może natomiast grzeszny być sposób, w jaki jest pobierany materiał do badania. Odpowiadający nie śledzi fachowej literatury na ten temat. Jednak od 2003 roku najprawdopodobniej nic się nie zmieniło. Można zajrzec TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 13:06:50

Pytanie: Oglądałem program naukowy, gdzie przedstawiono dowody że człowiek nie powstał w wyniku ewolucji. Po prostu ludzie żyli równolegle (obok) małpoludów - małpiszonów . Jednak w wyniku słabej odporności na pewną chorobę małpiszony wymarły. Ludzie przetrwali. Jak to się ma do tego, że Kościół opierając się na Piśmie Świętym twierdzi że człowiek powstał w wyniku ewolucji, gdy się okazało że są takie dowody że tak nie jest. Skoro Kościół popełnił taki horrendalny błąd w tak arcyważnej sprawie to skąd mam wiedzieć że pozostała nauka jest prawdziwa i nie zawiera błędów??? Przecież jest to szalenie ważne!!!

Odpowiedz: Kościół nie twierdzi, że cżłowiek powstał w wyniku ewolucji. Kościół przyjmuje, że tak mogło być. Bo kwestia "jak" należy do nauk przyrodniczych. Religia odpowiada na pytanie "dlaczego". Trzeba uszanować zarówno autonomię nauk przyrodniczych, jak i teologii... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 11:54:05

Pytanie: dlaczego narzuca się nam wiare

Odpowiedz: Człowieku: kto Ci (Wam) narzuca wiarę? Jeśli nie chcesz wierzyć, to nikt Cię do tego nie zmusi. A to, ze rodzice posyłają dzieci do Kościoła albo każą chodzić na religię, to jeden z elementów tego, co nazywa się wychowaniem. Róznie dobrze możesz powiedzieć: rodzice narzucili mi język polski, rodzice narzucili mi wychowanie w polskiej kulturze, a ja chciałem być Chińczykiem... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 11:53:39

Pytanie: Co to jest dar rady?

Odpowiedz: Zobacz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 11:52:58

Pytanie: Co to jest dar rozumu?

Odpowiedz: Zobacz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 11:03:36

Pytanie: Jak można przekonać osobę niewierzącą, iż aborcja jest zabójstwem a więc złem, i to obiektywnie, a nie tylko dla katolików? Zwolennicy aborcji twierdzą, że "płód" nie jest człowiekiem, jakie naukowe argumenty można im podać, że to jest człowiek, takie żeby do nich przemówiły? Proszę o jakieś argumenty bo oni mówią że lepiej żeby takie dziecko się nie narodziło jak ma być upośledzone albo samotne w domu dziecka, przecież wiadomo, że aborcja to zło, jak można takie argumety odeprzec?

Odpowiedz: Argumenty zawsze mają to do siebie, że do jednych trafiają, do drugich nie... Zdaniem odpowiadającego trzeba zacząć od biologii. Skoro biologia uczy, że w momencie poczęcia zaczyna rozwijać sie nowy człowiek (a nie orangutan, ryba czy fasola), to nie wolno nam odbierać tej istocie jej ludzkich praw tylko dlatego, że WYDAJE NAM SIĘ, że nie jest człowiekiem. Po drugie: skoro uważają że czyjeś życie może nie być warte życia (np. dzieci upośledzonych czy w domu dziecka) to należy ich zapytać kto dał im prawo decydowania, czy ktoś ma żyć czy nie? Niech zapytają dziecko upośledzone czy chce żyć, niech zapytają też o to dzieci z domu dziecka, a nie kierują się swoim widzimisię... Bo konsekwencją takiego postawienia sprawy może być to, ze ktoś któregoś dnia zdecyduje za nich. Dojdzie np. do wniosku, że noszenie okularów jest takim cierpieniem, że niewarto aby ludzie z okularami tak się męczyli... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 10:59:13

Pytanie: Co Pan Bóg powie ludziom gdy będą już z Nim w niebie? Chodzi mi o lud żyjący np. w buszu, gdzie nie ma biblii a nawet cywilizacji. Oni mogą nie wiedzieć co to grzech, przykazania i wiara. Czy ci ludzie grzeszą, mając np. kilka żon?

Odpowiedz: Zobacz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 10:28:49

Pytanie: Widząć cierpienie bliskich, chcę im pomóc. Bo ich kocham. Bóg kocha nas tysiące razy bardziej, więc czemu im nie pomaga? Czy to znaczy ze ich nie kocha? (bo kochac to chciec dobra)

Odpowiedz: Bóg patrzy z perspektywy wieczności. Dobry rodzic nie ochrania dziecka przed każdą życiową niedogodnością. Nie awanturuje się z nauczycielem, który za dużo zadał dziecku na zadanie. Nie zdaje za niego egzaminów. Nie szpikuje go środkami przeciwbólowymi, gdy boli ząb, ale każe mu iść do dentysty. Podobnie Bóg: wie co dla nas dobre nie tylko na dziś, ale na całą wieczność... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 09:59:01

Pytanie: Do mojego pytania z 23.09. Czyli nie moge miec pewnosci ze Bóg mnie kocha???? Czyli mozliwe ze mnie nie kocha????

Odpowiedz: Możesz mieć taką pewność. Napisano Ci: problem leży po Twojej stronie. To Ty Bogu nie ufasz, że Cię naprawdę kocha... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 09:57:15

Pytanie: Bóg na sądzie liczy tylko grzechy od ostatniej spowiedzi. Czyli tak naprawde to kwestia farta czy komus akurat wtedy przydażył sie grzech ciezki i ile ich było...?

Odpowiedz: Grzech ciężki to poważne zło popełniane w pełni świadomie i dobrowolnie. Nie przydarza się więc (jak katar, burza czy dziura w oponie) ale jest wyborem człowieka. To od niego zależy, czy grzech popełni czy nie. A swoją drogą co to za chrześcijanin, który lekceważy sobie grzechy (i to poważne) licząc, że jak będzie miał szczęście to Bóg weźmie go do nieba? Co to za podejście do spowiedzi, bez żalu i szczerego postanowienia poprawy? Bo trudno mówić o żalu, kiedy ktoś zakłada, że może sobie pogrzeszyć, a potem znów pójdzie do spowiedzi... I że tylko od "farta" zależy , czy Bóg przetnie nić jego życia w chwili, gdy był w stanie łaski uświęcającej czy nie? J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 09:54:32

Pytanie: "Teologicznie rzecz ujmują trzeba przypomnieć, że chrzest (potem sakrament pokuty) gładzi grzech, ale nie likwiduje jego skutków, czyli w tym wypadku ludzkiej słabości..." Czy to zbawienie nie jest zatem nieco "naciągane"? Nadal jestesmy grzesznikami, tyle ze grzechy są nam wybaczone. Nadala jestesmy złodziajami, tyle ze wybaczono nam kradzież. Czy Bóg nie daje tez w sakramentach łaski do poprawy?

Odpowiedz: Zbawienie nie jest naciągane. Dzięki niemu jesteśmy uwolnieni od śmierci wiecznej. A na tym przede wszystkim polega nasze zbawienie. Oczywiście w sakramencie pokuty Bóg daje siły do poprawy. Ale łaska na pewno nie niszczy wolnej woli człowieka... Proszę zwrócić uwagę na jeszcze jedno: Jezus nie popełnił grzechu, a jednak doświadczał skutków grzechu: podlegał cierpieniu, śmierci i innym ludzkim ułomnościom, a także doświadczał pokusy... J.

Pytanie z dnia: 2005-09-28 09:23:39

Pytanie: Z podręcznika teologii moralnej (A. Kokoszka, Moralność życia małżeńskiego) wynika "Nie są zatem grzechem a) Wszystkie myśli o wspólnym życiu małżeńskim, pragnienia przeżyć seksualnych, wyobrażenia życia seksualnego małżeńskiego, o ile nie wywołują orgazmu b) Wzajemne pieszczoty, chociaż bardzo podniecające, dające dużą przyjemność seksualną, byle nie wywoływały orgazmu poza stosunkiem małżeńskim. Gdyby przypadkowo nastąpił orgazm niezamierzony – grzechu nie będzie. W przyszłości należy zachować większą ostrożność. c) Nawet zapoczątkowane zespolenie cielesne i zaniechane, o ile nie prowadziło do wywołania orgazmu u mężczyzny i kobiety nie jest grzechem". PYTANIE A co z problemem kiedy żona nigdy nie osiąga orgazmu przy stosunku. Czy mam prawo pozbawiać ją satysfakcji seksualnej. Jesteśmy 40 lat małżeństwem. Stosujemy właśnie pieszczoty w których ona osiąga satysfakcję (orgazm). Są to pieszczoty manualne, jest też tzw. miłość francuska. Czy grzeszymy. Przecież jedna ze stron w małżeństwie nie może być przez wszystkie lata pozbawiona satysfakcji seksualnej.

Odpowiedz: Takie działania są dozwolone, jeśli są moralnie związane z normalnym stosunkiem, to znaczy są jego dalszym ciągiem. J.

Pytanie z dnia: 2005-09-27 23:50:09

Pytanie: Dlaczego nie informuje sie wiernych ile pieniedzy (swietopietrze) Polska wysyla co roku do Watykanu?

Odpowiedz: Świętopietrze to zasadniczo pieniądze zebrane na tacę uroczystość świętych Piotra i Pawła (29 czerwca). Każdego roku jest to inna suma. A wpływy te są w większości przekazywane na pomoc potrzebującym. Odpowiadającemu nie jest znana suma przekazana z Polski. Więcej informacji na temat finansów Stolicy Apostolskiej w 2004 roku znajdziesz TUTAJ J.

Pytanie z dnia: 2005-09-27 23:42:55

Pytanie: Jako pierwszy w rodzinie nieochrzcilem wlasnego dziecka pozostawiajac mu prawo wyboru gdy juz bedzie pelnoletnie i swiadome swoich czynow.Czy postapilem slusznie?

Odpowiedz: Nie zrobił Pan dobrze. Przekazując dziecku całe dziedzictwo swojej kultury (język, obyczaje, wartości) pozbawił je Pan tego, co dla człowieka najistotniejsze: odpowiedzi na pytanie o sens życia, o to, co po śmierci. Będąc dorosłe będzie mogło oczywiście wybrać. Ale co wybierze, jeśli od Pana nie usłyszy o Bogu? Jaka jest szansa, że uzyska rzetelną wiedzę od kogoś innego? Proszę też zauważyć: ochrzony, jeśli nie chce wierzyć, może wiarę porzucić. Twierdzenie niewierzącego, że chrzest cokolwiek narzuca (bo wierzący widzi w chrzcie możliwość wzrastania dziecka w łasce) jest niepoważne. Jest w gruncie rzeczy tylko wyrazem niechęci do wiary i Kościoła... J. PS. Nie odpowiadamy w naszym serwisie na pytania będące rzuceniem pod adresem bliźnich fałszywych oskarżeń. Proszę więc nie spowiedziewać się odpowiedzi na większość swoich pytań... Redakcja Wiara.pl

Pytanie z dnia: 2005-09-27 23:08:11

Pytanie: http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1127471939 ale to wszystko nie zmienia faktu iż wiara zaczyna i kończy się jedynie na wierze i ufności w tą "Prawdę" a namacalnych konretnych dowodów nigdy mieć nie będziemy... aż do śmierci... wtedy się przekonamy czy Bóg rzeczywście istnieje czy po prostu umieramy zamieniamy w proch i potem pustka... absolutne nic... ale wtedy już na nic nam się to zda... chciałbym, aby to była prawda... ale wątpliwości wciąż się będą pojawiać... w tym też leży chyba błąd Boga... że nie pozwala nam poznać siebie tak do końca tu na ziemi... poznać go też rozumem... PS. a co do tego założenia to nie żaden zarzut ale chodziło mi że jak dotąd napotykałem u większości tych osób pewną obawę podejmowana tego typu tematów... dziękuję i pozdrawiam Z Panem Bogiem


  1   2   3   4   5   6   7   8   9


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna