Krótka historia pop-grupy Myslovitz



Pobieranie 0,54 Mb.
Strona8/12
Data14.02.2018
Rozmiar0,54 Mb.
1   ...   4   5   6   7   8   9   10   11   12

Faktycznie wypłaciłem sobie parę złotych  na  a conto przyszłego honorarium. Faktycznie trochę zapuściłem papierową dokumentacje . Może faktycznie dużo czasu zmarnowałem na romans z Lui . Najlepszym numerem pop w dziejach jest  ”Lola ” The Kinks-ów.  Chciałem zerwać z szatanem . Wtedy on zaatakował.

Nagle , w przeciągu kilku dni okazało się , że wszyscy mnie nienawidzą , że maja do mnie żale, złość i pretensje za trzy tysiące lat do tyłu. Co zrobiłem ?

Moje zaliczki na poczet wyłagodzenia które mi się należało , zakwalifikowali jako zagarniecie mienia. Zwykłe pomyłki okazały się być oszustwem. To co zabrałem – pomnożyli przez trzy. Creacio ex nihilo.  Szatańskie bękarty z Rzeszowa , parodiujące Pana Boga Stworzyciela. Przekleństwo na nich,  i na ich dzieci,  i dzieci ich dzieci do 44 pokolenia.  Parszywe dziadostwo zaczęło nachodzić Anitę w jej gabinecie , i na korytarzach i podczas zebrań. Gdy mnie nie było przyjeżdżali do mnie do domu , straszyć Anitę utratą stanowiska i majątku.

Anita słuchała cierpliwie. Wybrała Martę Zalewska , córkę wpływowego sędziego z Lublina , przyjaciela ministra sprawiedliwości , Kurczuka. Delikatnie ujawniła , że Marta wymyślała fikcyjne , nieistniejące osoby i wpisywał do rejestrów gruntów i nieruchomości jako właścicieli. Marta robiła to , żeby sobie ułatwić pracę . Gdy podliczała ułamki i wychodziło jej , że  nieruchomość ma właścicieli na 98,34% to po prostu wymyślała martwą duszę Jana Kowalskiego z udziałem na 1,66 i sprawa dalej toczyła się gładko.  Na pozór błahostka. Ale. W tym czasie trwała zażarta walka o kamienice po Żydach , wymordowanych na zlecenie Anglików przez miejscowe męty w czasie wojny; na wielka skalę fałszowano co się da ; akty notarialne , umowy sprzedaży,  darowizny , dożywocia. ”Środowisko” nie było pewne , jakie intencje miała Zalewska , na czyje robiła to zlecenie , pod kogo była podpięta. Na wszelki wypadek – wolę nie rozgrzebywać sprawy. Dali Anicie spokój , ba ! obiecali jej pomoc w karierze.

Demony przeszły na Anitę:

- Zmarnowałeś mi życie !

– To wszystko przez ciebie!

– Gdybyś się nie zadawał z tą kurwą to nie zawaliłbyś spraw.

– Gdybyś nie miał romansu z ta kurwą , to bym ci pomogła.

Anita zablokowała dostęp do swojego konta. Zagarnęła moje oszczędności na kontach inwestycyjnych do ubezpieczeń na życie. Nie dała mi pieniędzy na opłacenie rachunku. Straciłem telefon i fax , moje jedyne okna na świat. Nie mogłem liczyć , ze mi pożyczy samochód , zresztą , skąd miałbym  wziąć kasę na paliwo. Przez pośredników przekazano mi wiadomość , że moje sprawy zostaną przekazane  do sądów karnych w Przeworsku i Ropczycach , że tam trafią do sędziów  Mariusza Fołty i Anny Romańskiej , już opłaconych , żeby mnie zmasakrować.

Little Bighorn , masakra teksańska piłą motorową , ostatnia szarża na maczety. Takie to trywialne – lincz prawniczy w białych rękawiczkach. Policje , prokuratorzy , sędziowie ( niby ) bronią uczciwych , ciężko pracujących obywateli przed zbójami i mafią. Córki przed gwałcicielami , synów przed narkotykami. Niech więc sobie ” na boku ” czasami kogoś zmasakrują. I pianista – wirtuoz musi sobie codziennie paluszki przećwiczyć. Śmieć Fołta niech zdycha w samotności. I śmieć Romańska . I śmieć Małgorzata Lisowicz , skorumpowana prokurator , etatowy kurwiszon Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszowa. Niech żyją jak najdłużej i zdychają w samotności.  Cesarz Bazyli  nie zabił schwytanych barbarzyńców. Kazał oślepić dwadzieścia dwa tysiące. Dwustu dwudziestu kazał wyjąć jedno oko , żeby byli setnikami , żeby odprowadzili swych braci do ojczyzny. Mniejsze im kamienie wiążcie , bo za szybko toną.


Szatańska cywilizacja anglosaska stworzyła  wiele mitów .  Artur , Ginewra , ich rycerze , Bacon ;  Król , który pożarł własne żony i unieważnił Boga , bo przeszkadzał;   Drake ; Królowa , fizycznie dziewica i największa kurwa we wszechświecie ; Franklin ; szkocki zdrajca , Wellington , podczepiony pod wielkie zwycięstwo Feldmarszałka Bluchera ;  korkowe białe kaski , Robert Scott ; psychicznie chorzy masoni z Filadelfii , którzy wywołali amerykańską rewolucję;  Wielki Gatsby i Howard Hughes . Ostatni mit to Czyściciel Basenów. Ostatni wielki i w ogóle ostatni anglosaski i amerykański mit.  Rządzisz  światem a nie masz kasy na wynajęcie porządnego mieszkania?  Pomagasz połowie świata a musisz żywić się odpadami z rzeźni , w rakotwórczym oleju. Idź do kina , ono powie Ci co masz robić.

Zostajesz Czyścicielem Basenów w bogatej dzielnicy.  Pan jedzie w interesach , pijesz drinka z Panią , potem ostry sex bez zabezpieczeń. Twardniejesz , jesteś Odysem , zwierzęciem , ogromnym buhajem.  Zamykasz oczy, wpadasz w kosmiczna czerń. Jesteś na dnie szybu , pięć mil  pod ziemia. Czerń. Wchodzisz w rytm , unosisz się , zaczynasz kręcić się spiralą w górę. Powoli , powoli , szybciej , szybciej. Ślisko , gorąco , jęki ekstazy gdzieś daleko .Ciężki masywny  ból  w jadrach , błysk światła ,  biel. Fala nasienia wolno przetacza się przez penis. Budzisz się , nasienie tryska , jesteś mokry  i ona jest mokra.  Uciekasz . Niepotrzebnie . Pan tłucze w przytulnym hoteliku młodą Rosjankę albo Czeszkę.  Pani poleci Czyściciela Basenów Panu – możesz pojeździć SUV-em Pana , pozałatwiać dla Pana jakieś drobne interesiki.  

To wszystko oszustwo. Pan  podesłał Czyściciela , aby zabawiał starą  żydowską żonę.  Pan potrzebuje wsparcia krewnych Pani. Pan potrzebuje czasu na zabawy z Rosjanką albo Czeszką.  Twoje nasienie , lukier na piramidzie tysięcy pokoleń , bezużytecznie obmywa bezpłodne już trzewia starego żydowskiego rupiecia. Interesy z Panem zaprowadzą Czyściciela do więzienia , albo , w najlepszym przypadku , do kantorka dozorcy . 

Rewolucja pożera własne dzieci – trafnie zauważył dwieście dwadzieścia cztery lata temu  Murat.  Nowe dzieci Szatana pożerają stare dzieci Szatana.  Anglosaskie monstrum zrobiło swoje . Jego ojciec , Szatan , wysłał Żydów , żeby zagnieździli się pod czaszką anglosaskiego monstrum , wyżarli jego mozg i sterują wielkim wypasionym ciałem. Anglosaskie dziewczęta mogą być tylko prostytutkami , a anglosascy chłopcy – Czyścicielami Basenów. Biedni , nieszczęśliwi , upodleni mieszkańcy najbogatszego i najszczęśliwszego Imperium w dziejach. Małe siostry i mali bracia  Charlesa Mansona. Za co go trzymacie w klatce 7 na 13 stop ?  Że kazał napisać krwią na śnieżnobiałych ścianach wilii z basenami  : ”Mane Tekel Fares  Świnie”.  Wielki bezmózgi golem toczy się ku przepaści.  Legendarny polski sportowiec wysłał syna , aby pracował dla Żydów na 104 piętrze WTC. Syn uciekł przed płomieniami gniewu  na skrzydłach rozpaczy i wybuchł czerwoną kulą na marmurowym chodniku.

52

”Błękitny Basen” to skrajne ograniczenie . Masz parę metrów powierzchni. Ześlizgniesz się po białych ścianach. Błękit nad głowa to nie ukojenie , to udręka i szyderstwo .



53

Prawdziwa Rosja , opromieniana światłem Bizancjum , trwała do XIII wieku. Wtedy szatańska , mongolska szarańcza zniszczyła stolicę Kijów i zaprowadziła królestwo Szatana  na ziemi.  Z  szatańskiego nasienia powstało przeklęte plemię ,  które  pod wodzą Moskwy , od setek lat wiernie czci swego Pana ludobójstwem dziesiątek narodów , oceanem gwałtu i grabieżą.  Nieliczni sprawiedliwi ukryli się w karpackich dolinach . Po latach jako Łemkowie, Bojkowie i Ukraińcy  utworzyli Ukrainę , i nigdy już nie przyznali się do szatańskiej kurwy Rosji. 

Wikingowie , plemię Szatana , zapłodniło celtyckie wiedźmy, tworząc Anglię. Wikingowie na łodziach z płaskim dnem popłynęli rzekami  przeciągnęli koraby przez  łąki i mokradła , przekradając się w zlewiska wielu mórz i oceanów.  Założyli Czechy  i Ruś w Kijowie. Promienie niedalekiego Bizancjum ogrzały kamienne serca Rusinów , tak że demony umarły w narodzie. Założyli  wielkie bogate miasta , zaorali bezkresne łąki nad Dniestrem , Donem i Wołgą. Szatan tego nie ścierpiał i nasłał na nich mongolska szarańczę , która zabiła wszystkich mężczyzn , starców , chłopców i niemowlęta. Zabili kobiety a dziewczęta zapłodnili nasieniem Szatana. Pedofil i gwałciciel Polański , żyd z Polski , ujawnił tajemnicę  szatana ( w ”Rosmary’s Baby ” ), bo rozpaczliwie potrzebował pieniędzy na willę z basenem w Hollywood. 

Szatan delikatnie skarcił swojego rozbrykanego chłopca.  Potomek Wikingów i celtyckich wiedźm , Charles Mason  rozpruł brzuch brzemiennej żony Polańskiego i jej krwią na ścianie  zapisał szyfrem  upomnienie . Polański zrozumiał , poświecił się pedofilii i propagandzie dla anglików , rosjan i żydów. Szatan wybaczył , dał mu apartament w Paryżu , porsche’a  i  nową żonę.  Nie tak piękną jak delikatna Sharon Tate.  

54

W  Tesco-Metro przy kasie była skrzynia z przecenionymi towarami . Zauważyłem woreczek z kaszą za 80groszy , prawie darmo. Zapłaciłem , i jeszcze w sklepie zerknąłem na producenta . Była to firma z przedmieść Rzeszowa.  Gorąc  zalał mi twarz , zrobiło mi się ogromnie , ogromnie przykro. Byłem chory przez najbliższe dni a  i teraz , gdy to sobie przypomnę , robi mi się ogromnie , ogromnie przykro.  



( w tym miejscu musiałem opuścić dwa fragmenty ” Mord założycielski ” i ” Dom kręgu ”.

Mord założycielski:

Marek zastanawia się jak odróżnić Królestwo Boże na ziemi od królestwa kurwy i Szatana. (w obu dzieją się rzeczy, na pierwszy rzut oka , i dobre i złe ). Marek twierdzi że tylko jedno je zdecydowanie i bezspornie odróżnia. Początek. Królestwo Boże na ziemi bierze się zawsze z ofiary założycielskiej. Królestwo kurwy i Szatana ma początek w mordzie założycielskim. Co to jest ? Zbrodnia idealnie niepotrzebna, która ”przestawia (jakby to poeta Kowalik z Zawiercia napisał) wajchę w położenie DÓŁ ” .

Mój ostatni Dom.

Niebo . To zabrać ze sobą obrazy piękne i dobre . Piekło to oglądanie filmu o rzeczach złych , ciągle i od początku. Mam marzenie , sen który się nigdy nie spełni. Chciałbym pójść do pubu, gdzieś w centrum, może do Wikliny, może do Pajęczyny. Zamówić duże Tyskie z sokiem malinowym, a potem czyste. Odpalić szafę grającą. Puścić konkretny set: Bad Obsession, Nightrain, Yesterdays , Estranged , Coma , Ligth My Fire , The End. Spokojnie wyjść w mrok.

W martwym rogu, między granicami Katowic, Sosnowca i Mysłowic, stoi trzydziestometrowa, opuszczona okrągła wieża, brudnoszara, zwięczona szpiczastym czerwonym dachem. Ma czarne oczodoły. Niedaleko, w głębokim wykopie, łączą się dwa stare kolejowe szlaki. Jeden prowadzi z Petersburga przez Wilno, Warszawę i Wiedeń do Paryża i Monte Carlo . Drugi zaczyna się gdzieś nad kanałem La Manche i ciągnie przez całe Niemcy, potem Polskę do Kijowa i Odessy.

W 1992 roku trzech bezdomnych kupiło na Dworcu w Katowicach od Rosjan zatrutą wódkę. Weszli do wieży dość wysoko, pili, stracili wzrok i tłukli się jak ptaki złapane w pułapkę . Nie potrafili już zejść. Po miesiącu inni bezdomni znaleźli gnijące zwłoki i niezrozumiałe znaki nabazgrane krwią po ścianach. Od tego czasu nikt tu już nie zagląda .

Dojdę tam Katowicką i Obrzeżną Północną. Na granicy Sosnowca zejdę z drogi na wrzosowisko. Potem tylko wykop kolei wiedeńskiej i będę u siebie, w moim nowym domu. Tu zacznie się moje nowe życie i tu będę szczęśliwy.

55

Tak mijają dni bez ciebie Z ciszą pośród czterech ścian Nie przekrzyczy jej mój strach


( Łzy , pop-grupa )

Dwadzieścia pięć kilometrów za  Krakowem autostrada przecinała pasmo niewysokich ale stromych wzgórz , pokrytych bardzo ciemnozielonym lasem. Było to ciemne i ponure miejsce, o każdej porze roku , ale póżną jesienią szczególnie, Był tam zjazd na południe , na Oświęcim . W czasie wojny Niemcy wybudowali tam , ogromnym nakładem środków, obóz ochronny dla Żydów   aby ochronić ich przed mordami ze strony polskich kryminalistów, opłacanych przez anglików   i rosyjskich band, zasilanych bronią z Moskwy. 

Gdy byłem mały, babcia ze strony ojca często prowadziła mnie do  lasu , zwanego  Debrza; dziadek miał tam prawo własności kilkudziesięciu drzew. Opowiadała jak w czasie wojny uciekł tu młody , bardzo przystojny Żyd z niedalekiej Błażowej . Znaleźli go polscy partyzanci i mimo błagania na kolanach zastrzelili go z broni przysłanej samolotami z Anglii.

Wiele lat później jechałem własnym samochodem z Warszawy do Ostrołęki przez leciutko pofałdowaną dolinę i cudowne , rzadkie , świetliste sosnowe lasy. Wziąłem na stopa starszą kobietę jadącą do lekarza .  Radio powiedziało coś o Żydach.

- Panie – zaczęła kobieta  - Ja do tej pory nie mogę zapomnieć , jak mi stryj opowiadał . Ja byłam dziecko i siedziałam w chałupie. On chłopak może siedemnastoletni ,  tam był i wszystko widział. Żydów z pół tysiąca  spędzili do jednej stodoły. Płacz straszny i krzyki. Pomieścić się nie mogli. Z dwudziestu chłopa  dociskali wrota bo się ta masa wylewała. Ledwo domknęli. I wtedy krzyk u naszych się podniósł , że Żydówki dzieci po miedzach poukrywały. Wyszukali te dzieciątka , taki drobiazg , dwa, trzy lata , pięć góra.  Powiązali sznurem te dzieci  w pęczki po cztery  i widłami podnosili i przerzucali do stodoły.

A potem naftą podlali i podpalili . Krzyk  straszny aż do nieba był.

56

Kiedy byłem dzieckiem wydawało mi się, że żyję w prawdziwym świecie, że wszyscy  ludzie żyjący  przede mną to marionetki w dziwacznych błazeńskich strojach  na ciemnej scenie , w sepii . Teraz wiem , że ludzie zawsze byli tacy sami , ze niebo było tak samo błękitne . Że to ten sam świat ,  z tymi samymi postaciami.  Za sto , dwieście tysiąc lat coś będzie mógł o nas powiedzieć tylko historyk , specjalizujący się w tym wycinku dziejów.



Patrzę na młodych ludzi – widzę te same twarze , co dwadzieścia , trzydzieści lat wcześniej. Na scenę natura wpuszcza aktorów wyprodukowanych według tego samego wzoru.  Jesteśmy jak rzeźby  z Bali ,  z nietrwałego piaskowca , trwające w idealnym stanie od tysiąca lat.  Gdy słońce , wiatr i deszcz zamażą rysy bóstwa lub maszkary wówczas rzemieślnik zdejmuje rzeźbę z cokołu i w swoim warsztacie produkuje idealnie taka samą.  Takich jak ja było setki przede na i będzie jeszcze wielu , aż do skończenia naszego świata.  Ale to nie ja. Dostaliśmy takie same auta do przejażdżki. Kierowcą jestem Ja. Nie wiem co to  jest. Wiem tylko że jest i nikt do końca nie  powie co to jest. Zajechałem na mały cichy parking , w lesie , niedaleko morza, i niedaleko wielkiej góry. Nie trzasnę drzwiami. Zostawię kluczyki w stacyjce.

Dziewczyna , może 17 lat , skoczyła z czwartego piętra szkoły w Rzeszowie , głową na bruk, na  ulicy Trembeckiego . Było to w 1936 roku.  Nie skusiła się na atrakcje oglądania  na własne oczy ludobójstwa , mordu i gwałtu. Dlaczego ja nie dostałem znaku : Zrób to teraz. Dlaczego nie przyszedł do mnie Anioł i nie powiedział : pójdziesz złą drogą , zrób to teraz.  Dlatego nie przyszedł bo bym go nie posłuchał. Bo jestem synem Boga. Na jego wzór i podobieństwo. Bóg próbuje. James Joyce w 1933 roku powiedział o narodzie wybranym : ”Niemcy wolą przegrać niż w ogóle nie próbować”.

Rodzice zostawili mnie na rok u dziadków, bo budowali dom i  nie mieli czasu się mną opiekować.  Miałem pięć lat. Dziadek ( ojciec mamy ) pracował na kolei ; wracając do domu pukał w szybkę malutkiego okienka w kuchni. Z babcią chodziłem  na ogromne pastwisko pomiędzy Mrowla , Rudną Wielka i Świlczą.  Chowałem się w kopach świeżego , pachnącego siana i w lesie łodyg bakonu . Pomagałem nawlekać liście bakonu ( miejscowa odmiana tytoniu ) na druty , potem wieszało się je na ścianie domu , żeby na słońcu pod okapem wysechł.  Dziadek zrywał ze ściany dobrze ususzony liść i robił skręty w osłonce z kawałka ” Nowin Rzeszowskich ” . Babcia na kolację robiła baryłkę z ubitych  ziemniaków , najbardziej smakowała mi spieczona , brązowa skórka, a do tego kwaśne mleko.

Dziadkowie mieli dom starego typu . Pod jednym dachem  był pokój , komora na zapasy , kuchnia, stajenka dla krów i osobne obszerne pomieszczenie dla konia. Dom był kryty mocno związanymi snopkami  pszenicy, Ściany były z drewnianych bali, troszeczkę stępionych , tak że ich przekrój był w połowie drogi pomiędzy kołem a kwadratem.  Żeby odstraszyć złe duchy ściany domu były najpierw bielone wapnem a potem malowano trzy podłużne  jasnoniebieskie pasy, każdy o szerokości około czterdziestu  centymetrów.  

Szatan próbuje mnie odciągnąć od tej mojej pisaniny. Gdy tylko biorę do reki długopis i otwieram zeszyt, dopada mnie ogromne, śmiertelne zmęczenie i nieodparta senność. Nadludzkim wysiłkiem, przez opadające powieki skrobię mozolnie słowo po słowie.

Męczy mnie pytanie , na które nie znajduje odpowiedzi : Czy można jednocześnie narazić się i Szatanowi i Bogu . Kto jest z Szatanem może liczyć na jego pomoc , przynajmniej w czynieniu zła. Człowiek od Boga  wcześniej czy później doczeka się jego łaski. Szatan plącze mi słowa , nie mogę bez błędu napisać nawet… Szatan plącze moje słowa , nie mogę bez błędu napisać nawet zdania. Potrzebuję Mocy . Hasło nowej epoki bez Boga : Niech Was Bóg błogosławi, Kocham Was i niech Moc będzie z Wami. Słudzy Szatana i jego Prostytutki oddaja cześć wszystkim : Szatanowi, Bogu , Buddzie , moralności takiej , owakiej , duchom i mitom. Pop-kultura , pop-muzyka, pop-życie i pop-śmierć.

Ja czuję , że jestem w próżni , że nikt za mną nie stoi . Naraziłem się ogromnie Szatanowi. Ale Bóg nie przyjął mojej ofiary. Nie jestem już w żadnym kręgu , żadnym układzie. Jestem idealnie totalnie samotny. Jestem sam na planecie , której mieszkańcy nie znają mojego języka i ja nie znam ich języka. Ich życie opiera się na zasadach których nigdy nie zrozumiem.

57

Bohaterka ” Błękitnego basenu ” Amber , ma między 20 a 30 lat; nie jest mężatką ale nie stroni od sexu ; studiuje na  jakiejś dziwnej , nie-prestiżowej uczelni  ; trochę pracuje , trochę prowadzi jakieś drobniusieńkie interesiki ; pomieszkuje u rodziców , siostry , w wynajętych mieszkaniach , pokoikach , czasami u znajomych ; jest heteroseksualnej orientacji , ale nigdy nie odmówi sexu kobiecie ; nie czyta światowej literatury , nie ogląda ambitnych filmów ale bardzo dużo rozmawia z kim się da; potrafi być okrutna dla ludzi ale dla bezdomnego psa pod dworcem kolejowym w Mysłowicach kupi w budce kawałek kiełbasy. ”Wilk stepowy” w wersji żeńskiej , oczywiście a’rebous ( Hesse’go nie czytała , nawet o nim nie słyszała ). Żeby dla innych a czasem i dla siebie usprawiedliwić brak sukcesów ( a nawet  nieustające porażki ) udaje że pisze wiersze (a kto w Mysłowicach nie pisze wierszy !). Ma bardziej stałego kochanka , Marka , który do niej przyjeżdża gdzieś z Polski  ( z północy , ze wschodu ? na pewno spoza Śląska ). Nosi dziwne, nie-śląskie nazwisko; jej nauczyciel z gimnazjum udowodnił jego  rosyjskie pochodzenie ale z kolei Marek – czeskie, a dokładnie morawskie.



Z alkoholi pije chętnie szwedzki Absolut , Finlandię , a z rodzimych : Żołądkową Gorzką i Kron’a.  

Akcja ”Błękitnego basenu” rozgrywa się w przeciągu tygodnia, ale nie można przypisać zdarzeń konkretnym dniom. Amber nie świętuje ani soboty , ani niedzieli ani nawet czwartku. Świętuje każdy dzień i nie świętuje żadnego.  

Akcja biegnie podejrzanie liniowo . Następujące po sobie zdarzenia maja luźny związek , a czasami nie można się tego związku doszukać. 

Oprócz narratorki Amber i około czterdziestu czterech żywych osób w książce działają Zmarli ( maja swoja siedzibę w ”błękitnym basenie”) , kosmici ( jeżdżą karetką pogotowia i wciągają do niej osoby , które chcą zabić ) (w Rzeszowie sanitariusze porwali z ulicy do karetki pogotowia uczennicę, zawieźli na Izbę Wytrzeźwień i zgwałcili); zwierzęta- uciekinierzy  z  Cyrku , który rozbił namiot na Brzęczkowicach ; kukiełki , ożywające czasami i mordujące ludzi ( dość przypadkowa zbieżność z ”Master od Puppets” Metaliki ; cały ten świat jest zglobalizowany w ogóle i idealnie koincydentalny w szczególe ) . Występują i nie –występują ”posłańcy z BB”, sprzątający z mieszkania  podczas nieobecności lokatora resztki niezjedzonej pizzy i zwłoki . 

58

Amer przypadkowo trafia do Błękitnego Basenu ( budynek na pustkowiu , przypominający rozkładem pomieszczeń The Globe Szekspira). Szukając WC odsłania kotarę i w chodzi na scenę gdzie spotyka Zmarłego.  Chaotyczna rozmowa , szamotanina. W korytarzu stojące trumny z odkrytymi wiekami , w każdej ubrany na czarno mężczyzna .



Mój przewodnik zwrócił twarz w moją stronę i  powiedział :

- To oni , zesłani do diabła .

- A dlaczego są tu sami mężczyźni ? – zapytałam .

- Bo dla kobiet będą wolne miejsca dopiero za jakieś dwa tygodnie. Mam już je spisane na liście , ale dopiero robimy dla nich trumny. Jak już wcześniej wspomniałem, jedna z nich jest już przygotowana dla pani. Odsłoniwszy kotarę, sama się pani wpisała na naszą listę . Cha, Cha!

Amber ucina głowę przewodnikowi. Nie ma krwi. Ucieka.  Zabija łopatą grabarza i zakopuje jego zwłoki. Wraca do domu i idzie spać.

Budzą ją kosmici  z megafonem , którzy wysiedli z karetki pogotowia. Amber widzi na niebie małe dziecko, które  macha do niej rączką.  Amber wyciąga balonik , nadmuchuje, pisze na nim imię.

Potem szybko podeszłam do okna i puściłam balon prosto do nieba.

- Tam jest napisane twoje imię – powiedziałam.  -  jak będziesz rozmawiać z Bogiem , to się przedstaw. 

Widziałam , jak dziecko chwyciło balon i niczym plama rozpłynęło się w chmurach.

Amber idzie na miasto zaopiekować się starszą panią, Marią.  Kupuje gazetę ze zdjęciem poszukiwanego za molestowanie dzieci. Po chwili spotyka zboczeńca z gazety.



I wtedy usłyszałam , jak w mojej głowie zaczynają dudnić glosy : ” zabij go , zabij go” .

Amer dociera do mieszkania starszej pani, którą ma się zaopiekować.  Starsza pani mówi , że jej ciało się rozkłada , zaczyna śmierdzieć.



- zaraz panią umyję.

Nalałam wody do wiaderka , wzięłam ręcznik i podeszłam do łóżka . Kiedy odkryłam kołdrę, zobaczyłam że ciało staruszki jest w totalnym rozkładzie.

Amber wychodzi, na schodach spotyka tłum biegnących ludzi. To byli licealiści, którzy oglądali przedstawienie o śmierci.  Amber spotyka mężczyznę, który z piwnicy niesie na górę dwa wiadra z węglem. Zabija go siekierą.



Zamknęłam oczy. Przed moimi powiekami ukazywał się ” Błękitny Basen”.

- Już wiem! – krzyknęłam . Pojdę na pocztę i wyślę paczką poćwiartowane zwłoki do Błękitnego Basenu , a dwa kawałki ciała włożę do lodówki i zostawię na kolacje. 

Amber zabija w parku kolejnego mężczyznę. Idzie do przyjaciółki Oli.  Tam dostaje darmowe zaproszenie do Cyrku. Idzie na przedstawienie. Nie widzi lin, do których są przypięci akrobaci łatający pod sufitem. Wypuszcza z klatek Tygrysy. Masakra.



Dochodzący  z telewizji głośny glos spikera mówił , że dzisiaj wieczorem w Mysłowicach przy ulicy Mickiewicza doszło do strasznej tragedii. Z cyrku uciekły cztery tygrysy , które zagryzły na śmierć dziesięć osób a siedem poważnie zraniły. Spiker apelował, aby mieszkańcy Mysłowic i miast ościennych nie wychodzili z domów do czasu złapania tygrysów i wyjaśnienia sprawy.

Amber idzie na cmentarz , porozmawiać ze swoja zmarłą babcią , czarownicą. Po wyjściu na ulicę Mikołowska  wyjawia wszystkim spotkanym osobom wielką tajemnice: że już są nieżywi. Na cmentarzu przy Mikołowskiej otwierają się groby i wychodzą z nich zmarli . Rozmawiają z Amber.



- Ty idziesz złą drogą: poznajesz świat zmarłych zesłanych do diabła , a nie chcesz poznać świata zmarłych , którzy czynili dobro.

- Proszę was , pozwólcie mi odejść , Nie jestem gotowa aby poznać wasz świat.

Amber jedzie z koleżankami do Wodzisławia Śląskiego  na ślub ich przyjaciółki ze studiów Elizy z Andrzejem.  W kościele pustki , nikt nic nie wie żadnym ślubie. Dzwonią do Elizy.



- Nic , po prostu nie będzie ślubu

- Czy cos się stało Andrzejowi ?

- Nie , nie było i nie ma żadnego Andrzeja.

- Jak to .. .? Eliza się rozłączyła – powiedziała Monika patrząc na nas.

Wracają do Mysłowic, do ”Hiszpańskiej” na parę drinków. W mieszkaniu niespodziewanie spotyka swojego kochanka, Marka.



1   ...   4   5   6   7   8   9   10   11   12


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna