Krótka historia pop-grupy Myslovitz



Pobieranie 0,54 Mb.
Strona6/12
Data14.02.2018
Rozmiar0,54 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   12

Jego rodak , młodszy o 8 lat, Kozo Okamoto.  Z  dwoma przyjaciółmi przyleciał z Tokio do Rzymu. Tam dostali granaty i pistolety maszynowe. Polecieli Alitalią  do Izraela . Na lotnisku Lod pod Tel-Awiwem podczas odprawy spokojnie otworzyli walizki, i zaczęli pruć po sali przylotów. Potem rzucili granaty.  Żydzi dostali państwo od anglików za pomoc w wymordowaniu Niemców w latach 1939-1954. Żydzi nazwali ziemską matkę Boga – prostytutką , a Zbawiciela – bękartem rzymskiego żołnierza Pantery. Żydzi przez setki lat w swoich karczmach rozpijali mężczyzn , a z dziewcząt robili szmaty , leżące pijane po rowach. Żydzi pomagali ludobójcom. Żydowscy żołdacy w rosyjskich i angielskich mundurach zagwałcali dziewczynki i kobiety na śmierć. Rozstrzeliwali chłopców od 6 roku życia a młodszym roztrzaskiwali główki o mury i pnie drzew. Anglików , rosjan , czechów , żydów , serbów i ich sługusów z Polski i Danii  należy zamknąć w wielkim , ogrodzonym szatańskim kręgu. Nie powinni mieć żadnego kontaktu z ludźmi. Żydowscy propagandziści jak Ilia Erenburg nawoływali do ludobójstwa i gwałtów. Jego żydowskie dzieci i wnuki w Internecie , TV i Hollywood od lat zmieniają ludzkie mózgi w garczki z gównem. Budują pracowicie  ziemskie królestwo Kurwy i Szatana. Na rozkaz anglików Żydzi kupili usługi polskich kryminalistów którzy w końcu sierpnia 1939 roku napadli na niemiecką radiostacje w Gliwicach , dając sygnał do ludobójstwa. W przeciągu piętnastu lat anglicy , rosjanie i ich agenci żydzi zniszczyli Rzeszę , Królestwo Boże na ziemi ; wymordowali 120 milionów ludzi od Chin na wschodzie po Japonię na zachodzie  i założyli ziemskie królestwo Kurwy i Szatana.


Pomaluj mój świat. Królewskie biel i błękit , czerń SS , pomarańczowa śmierć i żałobny żółty.

Polska była wielkim bogatym krajem , mocarstwem. Inne narody Europy próbowały pozbyć się satanistycznej sekty żydowskiej. Polacy ulegli podszeptom Szatana i zabrali do siebie Żydów , żeby na polskiej ziemi żyli i się rozmnożyli. Po 150 latach Żydzi doprowadzili Polskę do ruiny i rozkładu. Na zatrute mięso polskiego trupa rzucili się sąsiedzi : Rosja , Austria i Niemcy. Po 150 latach satanistyczna sekta żydowska doprowadziła i Rosję i Niemcy i Austrię do straszliwej katastrofy. Żydzi zabili 50 milionów Rosjan i zmusili do panicznej ucieczki za granicę 30 milionów. Żydzi żeby kupić w Ameryce czołgi Christie’go i maszyny drukarskie dla pisma ”Bezbożnik” zabrali ludziom całe zboże. Na tłustym czarnoziemie oszalałe z głodu tłumy zjadły psy i koty. Potem staruszków. I własne dzieci. A potem zjadali się nawzajem. Upadło imperium austriackich Habsburgów (nad którym słońce nie zachodziło ). I upadły Niemcy , które potem nie mogły się obronić przed hordami barbarzyńców na czołgach Christie’go . Plemię satanistyczne po zniszczeniu Europy przeniosło się do Anglii , Kanady i Ameryki. Niszczyć cywilizacje . Imperium brytyjskie już 50 lat po wpuszczeniu Żydów do siebie tak upadło , że władze namawiają Anglików , żeby sikali pod prysznicem. Bo taniej , bo oszczędniej , bo uratuje to angolską cywilizację. W Ameryce zabija się niemowlęta , które jakimś cudem przeżyły aborcję , żeby nie zabierały miejsca na ziemi dla satanistycznego plemienia żydowskiego.


46

Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie Będą miejsca w książkach i miejsca przy stole

( Marek Grechuta , rock&roll singer )

Ubezpieczenie na życie. Coś słyszało się na amerykańskich filmach o ”sprzedawcach ubezpieczeń na życie”.  Wiele lat później kupiłem pierwsze ubezpieczenie na życie. Wpłacasz co miesiąc lub co kwartał pieniądze , a po twojej śmierci pieniądze dostanie żona i dzieci. Czy dzieci to ja ?. To nie ja . Ja nie jestem moim ojcem. Jestem inny. Co żyje w moich dzieciach. Pamięć o mnie ? Czy ja jestem pamięcią innych o mnie. Czy jak zapomną o mnie to wtedy dopiero umieram? W kanadyjskim filmie ”Cube” siatka metalowa rozcina człowieka, żywego człowieka na 64 kawałki mięsa. Czy ja jestem mięsem , którego jeszcze nie przecięła siatka, nie  przeszyła kula,  nie zżarł rak. Kod genetyczny. Jestem kombinacją niepowtarzalną. I co z tego ? Obok mnie jest 5 , 10. 20 miliardów równie niepowtarzalnych kombinacji. Nikt nie jest niezbędny. Jest 10 kandydatów na moje miejsce jako prawnika, biznesmena , murarza , kochanka, męża , nawet ojca. Wszystkiego jest za dużo. Ludzi , idei , towaru. Nie mam znaczenia jako konsument. Jestem jednym z tysięcy , milionów. Jestem zupełnie niezauważalnym wpływem na statystykę. Jestem Nic zmierzające do Zera.

Zaczęły się kłopoty . Miałem zonę domek , samochód na raty, córeczkę Tamar i dwie młodsze bliźniaczki : Ritę i Sonię. Wyliczyłem , że jestem utopiony, jestem bankrutem , wpędziłem rodzinę w długi niemożliwe do spłacenia. Zacząłem rozpaczliwie kupować ubezpieczenia na życie w coraz to nowych korporacjach. Łączna miesięczna składka osiągnęła niebotyczna kwotę. Podbierałem pieniądze z powierzonych mi kont. Wyliczałem ile żona i dzieci dostaną po mojej śmierci . Musiałem popełnić samobójstwo , ale tak żeby wyglądało na nieszczęśliwy wypadek , bo inaczej nic z ubezpieczenia. Żaden sport ekstremalny, utopienie wypadek w domu. Nie miałem możliwości zorganizowania dla siebie katastrofy lotniczej czy kolejowej. Pozostał wypadek drogowy. Miałem duży , bezpieczny samochód, z poduszkami powietrznymi. Zadzwoniłem do serwisu Toyoty.

- Dzień dobry  ma taką … nietypową sprawę. Mojemu koledze , przyznaje , w innej marce, strzeliła prosto w twarz poduszka w czasie jazdy. Ja wiem , że wy macie inne. Proste pytanie , chcę wyłączyć poduszki. I ABS , bo mi się z nim źle  prowadzi. 

Przykro nam , nie ma takiej możliwości.

Spokojnie. Żona miała na podjazdy po zakupy miejskie autko Suzuki ( z fabryki na Węgrzech ). . Blaszanka, takie pudełeczko z silniczkiem . Coś wymyśliłem… że jadę do biednego klienta , nie chcę się afiszować powodzeniem. Wybrałem czas i miejsce. Droga z Ostrowca Świętokrzyskiego na Lublin przez Ożarów. W Ożarowie jest cementowania . Niekończącą się prostą , wąską drogą przez las co pięć minut suną ogromne cementowozy , 30-35 ton pomnożone przez 100-110 kilometrów. Jeden ruch kierownicy i jestem starty na miazgę w ułamku sekundy. Zrobiłem porządek w moim gabinecie . W pierwszej szufladzie biurka ułożyłem polisy ubezpieczeń na życie ; książki ogólnych warunków  i regulaminy , wizytówki do przedstawicieli , karty Assistance.

- Tato ,  jedziesz ? – Tamar ( podobna do mnie , lekko masywniejsza )  wsadziła blond główkę pomiędzy futrynę i drzwi.

- Jadę, kochanie.   - Tato , wrócisz ?  - Wrócę , moje kochanie.

Pakowałem się do auta , gdy  usłyszałem głosik Rity (  bliźniaczki były małe, chudziutkie , odziedziczyły geny po dziadku ze strony matki ) :

- Tata, jedziesz ? – pękło mi serce i już nigdy się nie zrosło.

Jechałem z Rzeszowa przez Sandomierz.   Czułem narastający niepokój . Z całą wyrazistością widziałem swój wypadek : potworny czas kiedy już zjechałeś na czołowe zderzenie , sekunda dążąca do wieczności ; przerażone spojrzenie kierowcy wielkiej ciężarówki ; szkło przecinające mi oczy , szyję twarz , ręce; ostre kawałki blachy rozrywające mięśnie brzuch , wnętrzności ; zmiażdżone auto rzucone w las , pomiędzy pnie drzew; zapach benzyny i gorącej krwi , płomień, rozżarzony piec. Zobaczyłem siebie bez rak i nóg , spalonego , leżącego na białym szpitalnym łóżku. Poczułem spojrzenie żony Anity , Tamar , Rity i Sonii. Sandomierz to bajkowe stare miasto na wysokim brzegu Wisły. Zatrzymałem się na parkingu pod Zamkiem. Za ostatnie pieniążki zjadłem małą pizzę. Cóż za boski smak. Pojeździłem po okolicy żeby wypalić benzynę , przynajmniej nie spalę się żywcem. Sprawdziłem w bankomacie , czy może cudem nie spłynęły jakieś pieniądze. Nie spłynęły. Mokry od potu , przerażony stanąłem raz jeszcze na parkingu u stóp góry zamkowej. Zadzwonił przenośny telefon, Lui. Nie odebrałem . potem drugi , trzeci i SMS. ”Marek odbierz proszę jest mi ciężko”. Jej też. Odebrałem .

- Marek , jesteś tam , kocham Cię, powiedz że wszystko dobrze .

- Jest dobrze . – wyrecytowałem zimnym głosem.

- Marek , mam bardzo ciężka sytuację , wiesz … ci ludzie, szantażują mnie , dłużej nie wytrzymam , musze mieć pieniądze, Marek , jesteś tam …

- Jestem , Lui.- Marek , obiecaj że mi pomożesz , proszę cię….

- Musze kończyć, obiecuję … nie , nic nie obiecuję , ale … postaram się coś zorganizować.

- Dziękuję , Kocham Cię , Marek , będę czekała.



1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   12


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna