Kilka scenek, odgłosy walki, uderznie miecza, krzyk Więzienie, Naked Snake się budzi



Pobieranie 397,5 Kb.
Strona1/6
Data22.11.2017
Rozmiar397,5 Kb.
  1   2   3   4   5   6

(Scenka)
(Kilka scenek, odgłosy walki, uderznie miecza, krzyk)
Więzienie, Naked Snake się budzi.
???: Doskonale. W samą porę. Dokładnie dwanaście godzin od podania. Jak się spało Big Boss?

Snake: O czym ty mówisz?

???: Proszę przestań. Wiem o tobie wszystko Big Boss. A może wolisz Naked Snake?

Snake: Wygląda na to, że złapaliście tego co trzeba. Kim jesteś?

???: Nazywam się Cunnigham. Pułkownik. Jeszcze cztery tygodnie temu pracowałem w CIA.

Snake: Cunningham? Specjalista od przesłuchań z FOX?

Cunningham: Oh, słyszałeś o mnie. To zaszczyt Snake.

Snake: A ci którzy mnie zaatakowali, też byli z FOX?

Cunningham: Tak. Aczkolwiek tym zajmiemy się potem

Snake: Czego chcesz ode mnie? Odszedłem z oddziału. Raczej nie chciałeś sobie uciąc ze mnie pogawędki.

Cunningham: Odszedłeś? Tak, chyba ludzie z zewnątrz tak to widzą. Nie obawiaj się. Nie wyślę cię na nową misję. Chcę ci zadac jedno prroste pytanie. Sześć lat temu, gdy byłem w FOX zapobiegłeś wojnie nuklearnej. Uznano cię za prawdziwego patriotę, prezydent nadał ci tytuł Big Boss. A ty odszedłeś. Odrzuciłeś stopień, oraz dobre imie. Tajemnicze, prawda? Co tam widziałeś? Co widziałeś w Groznyj Grad?

(sceny z Shagohodem, Eva, oraz The Boss)


Cunningham: Gdzie jest dziedzictwo?

Snake: Chodzi ci o Dziedzictwo Filozofów…!?

Cunningham: Tak. Ściśle tajny fundusz zebrany przez wielką trójkę w czasie II. Wojny Światowej. Gdzie on jest?

Snake: Zapytaj CIA. To oni się nim zajęli po misji.


(Cunningham uderza Snake’a)
Cunningham: Wystarczy zadać odpowiedni rodzaj bólu w odpowiedni sposób w odpowiednie miejsce. Od zawsze był to mój sposób przekonywania ludzi i rzecz muszę, dość skuteczny. CIA odzyskało z ZSRR jedynie połowę pieniędzy. A ty wiesz gdzie jest druga połowa.

Snake: CIA…dostało tylko połowę?

Cunningham: Przestań udawać. Pokonałeś The Boss i wróciłeś żywy, więc musisz wiedzieć gdzie jest druga połowa. Teraz…mi to powiesz.

Snake: Nie mam pojęcia.

Cunningham: Szkoda. Bo naprawdę nie chcę cię tak przekonywać ‘towarzyszu’
(Cunningham uderza Snake’a jeszcze raz)
Cunningham: Nieważne. Mamy mnóstwo czasu. Prędzej czy póżniej wszystko sobie przypomnisz.

Snake: Czekaj! To nie jest oficjalna misja? Co się stało z Majorem Zero? Powiedz prawdę Cunnigham!

Cunnigham: To jest oficjalna misja FOX. Przynajmniej na razie.
(Cunningham się śmieje)
(Koniec scenki)
WIĘZIENIE
(po próbie otwarcia drzwi)
???: To na nic. Są zamknięte.

Snake: !?


???: Snake…tak cię zwą, co? Ładnie brzmi.


Snake: Ktoś ty?


???: Więzień, tak jak ty.


Snake: Amerykanin? Co robisz w takim miejscu?


???: Długa historia, zresztą nieważne. Nie chcesz się stąd zwinąć?


Snake: Wiesz jak?


???: Zerknij pod łóżko. Widzisz tunel? Kratę zdejmiesz bez problemu. Prowadzi prosto do


pomieszczenia obok

Snake: Skąd wiesz?


???: Bo to ja zdjąłem pokrywę. Niestety przenieśli mnie do innej celi. Jak ci się uda odwdzięczysz mi się?

Snake: Odwdzięczyć się?

???: Nic za darmo, coś dostaniesz w zamian.


Snake: Stoi.


(po zdobyciu Mk22, oraz Sneaking Suit)
Snake: Aromatyczny poliamid…nowy strój oddziału FOX. Co on tutaj robi?
(Scenka)
???: Niech mnie szlag. To Snake…czy może raczej powinienem powiedzieć Big Boss. To naprawdę ty?

Snake: Znasz mnie?


???: Żartujesz? Jesteś legendą wśród tajnych służb.

Snake: Tajne służby…

???: Co ktoś taki jak ty robi w takim miejsc?

Snake: Sam chciałbym wiedzieć. Gdzie my tak w ogóle jesteśmy. Wygląda na okolice równoleżnika…gdybym miał strzelać powiedziałbym Ameryka Południowa.

???: Brawo. Półwysep San Hieronymo dokładnie. Nazywany przez tubylców ‘la peninsula de los muertos’, półwysep śmierci. Znaduje się mniej więcej na południe od Kuby na wybrzeżu środkowej Kolumbii.


Snake: Nigdy o nim nie słyszałem.
???: Nie miałeś prawa. Nie ma go na żadnej mapie. Kontroluje go Armia Czerwona.
Snake: Armia Czerwona? W Kolumbii?
???: W 1964 rosjanie udzielili pomocy wojskowej FARC (Fuerzas Armadas Revolucionarias de Colombia, Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii - Armia Ludowa ), największej kolumbijskiej gtupy rebelianckiej. A w zamian oddano im ten kawałek ziemi.
Snake: 1964…Virtuous Mission.
???: Dwa lata wcześniej rosjanom nie udało się otworzyć bazy dla rakiet średniego zasięgu na Kubie. Gdyby im się udało to każde większe miasto w Ameryce byłoby w ich zasięgu.
Snake: Kubański Kryzys Rakietowy.
???: Tak. W końcu zrezygnowano z rakiet. Jednakże szukali nowego miejsca w którym mogli ustawić bazę.
Snake: I tak trafili tutaj?

???: Tak. Chociaż nie do końca…Plany stworzenia bazy rakietowej upadły zanim baza została dokońcona.


Snake: Dlaczego?
???: Braki w kasie. Oba kraje nie są w stanie wydawać na armie tyle co w latach sześćdziesiątych. Rok temu zaczęli rozmawiać o ograniczeniu broni, czego celem jest ograniczenie ilości rakiet balistycznych..
Snake: Czyli nie ma już potrzeby budować kolejnych baz.
???: Dokładnie. Tylko jak widać częśc prac już zakończyli. Wysłano nas byśmy dowiedzieli się co się dzieje. Zanim się rozgościlismy złapali nas.
Snake: Kto?
???: Oddział FOX. Wybili mój oddział w mgnieniu oka. Chyba zostałem tylko ja.
Snake: Co oni robią w radzieckiej bazie?
???: Nie mam pojęcia. Myślałem że będziesz wiedział więcej niż ja.
Snake: Nie jestem już w FOX.
???: Rozumiem. Niestety nic więcej nie wiem.
Snake: W porządku. Wyciągnę cię.
???: Nie dasz rady. Próbowałem. Potrzebny jest specjalny klucz. Teraz powinineś się stąd wydostać. Udaj się pięć kliknięć na południowy wschód do aresztu. Jeżeli dasz radę wezwmij pomoc.
Snake: W jaki sposób?
???: Powinineś skontaktowac się z USA poprzez łącze satelitarne. Będzie ono zapewne kontrolowane, więc dobrze byłoby zaszyfrować wiadomość…
Snake: Skorzystać z pomocy kogoś kto odbierze transmisję, której oni nie zrozumieją…
???: Znasz kogoś takiego?
Snake: Znam kogoś z kim może się to udać…
???: Świetnie. Liczę na ciebie Big Boss.
Snake: Mów mi Snake.
???: To zaszczyt. Nazywam się Campbell. Roy Campbell. Powodzenia.
(Koniec scenki)
Campbell: Teraz mi się przypomniało…Długo nie byłeś w akcji, co Snake? Teraz jest najlepsza pora by przypomnieć ci to i owo, tak żebyś przyzwyczaił się do swoich broni i ruchów. Pomogę ci. Najpierw wyjmij broń. Przytrzymaj Kółko. To wywoła listę broni. Przycksami kierunkowymi dokonujesz wyboru.

(po wybraniu Mk22)


Campbell: Aby użyć broni naciśnij przycisk L, by ją wyciągnij, po czym naciśnij kwadrat by strzelić. Spróbuj

Campbell: Dobrze. Teraz strzelanie w trybie FPP.


(jeżeli trafisz w Campbella)
Campbell: Przestań! Nie strzelaj! Przejdź do widoku z pierwszej osoby!
Campbell: Naciśnij R by przygotować broń i Kwadrad by strzelić. Celuj gałką analogową. Podczas celowania naciśnij L by dokładniej przymierzyć. Spróbuj.
(po oddaniu strzału)
Campbell: OK, to tyle jeżeli chodzi o broń.
(jeżeli strzelisz do Campbella)
Campbell: Co do diabła!? Niech to szlag! Wystarczy już o broniach.
Campbell: …Zanim zapomnę…Widzisz radar w górnym prawym roku? To Wskażnik Otoczenia. Podaje ci informacje o dzwiękach w okolicy. Wewnętrzny pierścień pokazuje dzwięki, które sam wydajesz. Uważaj gdy stanie się czerwony. To znaczy, że wróg jest blisko. Jeżeli cię usłyszy to po tobie.

(po podejściu do drzwi)


Campbell: Czekaj! Nie możesz ot tak sobie wyskoczyć! Musisz sprawdzić czy jest bezpiecznie. Po lewej stronie powinien być strażnik. Musisz wyjść gdy się odwróci, no nie? Podejdź do ściany i się wychyl. Podejdź do ściany z lewej, przesuwaj się z nią i naciśnij Trójkąt. Teraz przytrzymaj Trójkąt by powoli przesunąć się w stronę wyjścia.
(po wykonaniu zadania)
Campbell: No no. Jesteś niezły. Teraz ruszaj do bazy komunikacyjnej. Trójkątem otwieraj drzwi. Przynajmniej te, które nie są zamknięte na klucz. Trasę do bazy możesz sprawdzić na ekranie Mapy dostępnej po naciśnięciu START. Cel zaznaczony jest znakiem ‘X’. Wydaje mi się, że po drodze była jakaś brama pod napięciem Jeżeli będziesz uważał nie powinineś mieć problemów. Wiesz jak się czołgać, prawda?

Campbell: Liczę na ciebie Snake…a może raczej powininem powiedzieć ‘Legendarny żołnierzu’


BAZA KOMUNIKACYJNA
Snake: Ten talerz na pewno odpowiada za komunikację z satelitą…To musi być baza komunikacyjna. W tym bydunku znajdę nadajnik…
(po dotarciu do nadajnika)
[CALL]
Snake: Czy ktoś mnie słyszy? Tutaj Snake. Proszę o odpowiedź.
Para-Medic: Snake! To ty? To naprawdę Naked Snake?
Snake: Ten głos… Para-Medic?
Para-Medic: To ja! Kope lat Snake! Dobrze cię znowu słyszeć.
Snake: Ciebie także. Byłoby jeszcze lepiej, gdybym nie był w tym zapomnianym przez Boga miejscu. Dalej korzystacie z tego połączenia?
Para-Medic: Major Zero kazał je zostawić. Powiedział, że może będziesz go potrzebować. Mowiąc szczerze nie spodziewałams ię, że się skontaktujesz. Cieszę się że jest inaczej.
Snake: Ja też. Dlaczego jesteś na tej linii? Gdzie Major?
Para-Medic: Major Zero został w zeszłym miesiącu umieszczony w areszcie wojskowym.
Snake: Wojsko…Pentagon go aresztował? Dlaczego?
Para-Medic: Jest podejrzewany o zdradę, nie znam szczegółów, ale miesiąc temu CIA ukradło tajną broń będącą pod ochroną wojska, po czym uciekli z nią z kraju. Ty także jesteś podejrzany.
Snake: Ja?
Para-Medic: Wojsko podejrzewa, że kierowałeś rebelią.
Snake: Żartujesz sobie. Odszedłem z FOX!
Para-Medic: Wiem Snake. Uspokój się i słuchaj. Oddział CIA…ten który ukradł prototype i uciekł nazywa się FOX. Oddział FOX jest twoim celem!
Snake: Co u licha…czego oni chcą?
Para-Medic: Nie wiem. Wszyscy z FOX, którzy się do nich nie przyłączyli zostali zabici. Oddział jest w rozsypce.
Snake: Nie wierzę.
Para-Medic: Wiem co czujesz. Podejrzewasz dlaczego uważają, że to ty? Komus udało się zebrać członków FOX specjalizujących się w jednoosobowych misjach i zabił tych, którzy się sprzeciwili. Tylko ty mogłes to zrobić?
Snake: …Pokonany przez rozdmuchaną reputację. Czy tylko ty tam jesteś?
Para-Medic: Na razie tak, ale Sigint pomoga nam w ARPA.
Snake: Agencja zajmująca się badaniem zaawnsowanych projektów w Pentagonie…
Para-Medic: Dokładnie. Jego częstotliwość to 148.41.
[CALL]
Sigint: Hej Snake! Kope lat. Słyszałem, że nieżle wpadłeś.
Snake: Pan Sigint…chyba będe ponownie potrzebował twojej pomocy.
Sigint: Oj stary, jasne. Przeszliśmy razem sporo. Przy twoich zdolnościach nie powinineś mieć problemów z wyjściem cało z tego. Tylko, że to może być za mało. Powinineś złapac tych, którzy rozpętali rebelię. Jeżeli nie możesz złapać ich zywych martwi też się nadadzą.
Snake: Hmm?
Sigint: Potrzebujemy dowodów twojej niewinności. Inaczej czeka cię sąd polowy.
Snake: Nie moge tego zrobić. Nie mówimy tu jedynie o zbuntowanych ludziach z oddziału, ale także o radzieckich żołnierzach.
Sigint: Słyszałem. Wygląda na to, że przejęli władzę nad oddziałem, który tam stacjonował.
Snake: Przejęli władzę…no tak…To zbyt dziwne jak na oficjalną operację. Mają żołnierzy, którzy już byli na miejscu.
Sigint: Serca i głowy…nie pierwszyzna dla oddziałów specjalnych. Własnie z tego powodu ani USA, ani ZSRR nie mogę się oficjalnie zaangażować. Gdyby świat dowiedział się o sowieckiej bazie nuklearnej w Kolumbii, lub o kradzieży amerykańskiej tajnej broni rozpętałoby się piekło. Buntownicy używają tych informacji jako karty przetargowej w walce o niepodległość.

Snake: Chcą stworzyć nowy wojskowy naród? Czyli są wystarczająco silni by poprzeć swoje żądania. Nie mam co liczyć na wsparcie z USA. Chcesz żebym sam rozbił całą tą rebelię?


Sigint: Coż, nie ma powodu dla którego musisz robić to sam. Jeżeli rebeliantom udało się przekonać żołnierzy radzieckich, to czemu tobie miało nie udać się to samo?
Snake: Powininem przekonywać ludzi by się do mnie przyłączyli?
Sigint: To nie takie trudne stary. Myśl o tym jak o zdobywaniu sojuszników na miejscu akcji. Z tym sobie radzisz, nie? Zdobywanie sprzętu na miejscu.
Snake: Kpisz sobie, prawda? To nie jest łapanie ryb ani węzy.
Sigint: Musisz spróbować. Inaczej wszyscy będą cię ścigać – rebelianci I Pentagon. Razem z tobą poleci Major Zero.
Snake: ...
Sigint: Na szczęście mam tez dobre wiadomości. Wysłaliśmy na zwiad oddział, który miał nam dostarczyć informacji. To oddział SFG.
Snake: Zielone Berety? Tutaj?
Sigint: Jakiś czas temu straciliśmy z nimi kontakt, ale ktoś musiał przeżyć. Jeżeli ich uratujesz pomogą ci.
Snake: Chyba wiem o kim mówisz. Zobaczę co uda mi się zrobić.
WIĘZIENIE
Snake: Trzymasz się Roy?
Campbell: Snake, co ty tu robisz?
Snake: Znalazłem klucz. Pomyślałem, że możesz być zainteresowany…
Campbell: Wezwałeś pomoc?
Snake: Nikt nam nie pomoże.
Campbell: Co?!
Snake: Myślą, że to ja dowodzę FOX…że to ja wybiłem twój oddział.

Campbell: …To szaleństwo.


Snake: Dopóki nie oczyszczę się z zarzutów nie pozwolą mi wrócić do kraju. Nie mamy co marzyć o ratunku.
Campbell: Jak możesz oczyśczyć się z zarzutów?
Snake: Doprowadzić do upadku powstania.
Campbell: ...
Snake: Roy.
Campbell: Co?
Snake: Będę potrzebować twojej pomocy.
Campbell: Mojej?
Snake: Przydasz mi się, jesteś z Zielonych Beretów.
Campbell: Hola Snake, nie szalej.
Snake: Co w tym szalonego?
Campbell: Spójrz na mnie. Mam złamaną nogę. Ledwo chodzę. Od kilku dni mam gorączkę…
Snake: Okej. A co powiesz na jeżdzenie zamiast chodzenia?
Campbell: Co masz na myśli?
Snake: W bazie musi być przynajmniej jeden pojazd transportowy.
Campbell: No tak, ale…
Snake: No i nie strzelasz nogą, prawda?
Campbell: ...
Snake: No to jesteś ze mną?
Campbell: ...
Snake: Roy!
Campbell: No dobra. Jestem.
Snake: Super, jestem twoim dłużnikiem.
Campbell: (Kto by pomyślał, że legendarny Big Boss jest taki czepialski)
Snake: Zostawiam ci zapasowe radio. Gdyby coś się wydarzyło skontaktuj się ze mną na częstotliwości 140.85. Naciśnij SELECT by przywołąć ekran radia. Wybierz częstotliwość naciskając lewy lub prawy przycisk kierunkowy, potwierdż naciskając Kółko. Naciśnij dół by wybrać zapisane częstotliwości.

Campbelll: Dam ci znać gdy poczuję się samotny.


WYBÓR PLANSZY
Snake: OK. Najważniejsze to zdobyć informacje. Czego dowiedziałeś się na odprawie?
Campbell: Na odprawie w forcie Bragg powiedziano nam, że celem jest sowiecka baza patrolowa. Tam powinniśmy się udac w pierwszej kolejności. Mogę cię tam zabrać, wiem gdzie to jest…Właściwie to znam położenie tylko tej bazy…
Snake: Na początek wystarczy. Jaki mamy plan?
Campbell: Jest tam mnóstwo żołnierzy, idealny cel na początek. Zbierz jak najwięcej informacji. Jeżeli posłuchasz ich uważnie na pewno dowiesz się wielu ciekawych rzeczy.
Snake: W porządku, tak też zrobimy.
Campbell: Heh heh. Jestesmy świetnym zespołem. OK Snake, ruszamy.

RADZIECKA BAZA PATROLOWA


[CALL]
Campbell: OK, wychodzimy i badamy sytuację. Z podsłuchiwania strażników można się dowiedzieć wielu rzeczy. Po prostu zbliż się do nich i słuchaj. Wiem, że dasz radę. Podchodząc trzymaj wciśnięty Trójkąt…nie będą cię wtedy słyszeć.
Snake: Jasne.
Campbell: ...
Snake: ...Mm? Coś nie tak Campbell?
Campbell: ...N... Nie…zakręciło mi się w głowie.
Snake: Na pewno nic ci nie jest? Jak gorączka?
Campbell: Wszystko w porządku. Mamy ważniejsze sprawy na głowie.
Snake: Uważaj na siebie…nie możemy działać bez ciebie.
Campbell: Tak wiem.
(Po napotkaniu żołnierzy)
Żołnierz 1: Broń która może zniszczyć wszystkie większe miasta w naszej ojczyżnie? Daj spokój! Naoglądałeś się filmów.
Żołnierz 2: Nie żartuje. Słyszałem jak ten amerykański oficer, ten którego szef przyprowadził, to mówi.
Żołnierz 1: Mówisz o tym wrednej drewnianej nodze?
Żołnierz 2: Miałeś widziec twarz tego gnoja gdy usłyszał wzmiankę o tej broni…Coś musi być w tych dokumentach które dotarły z bazy.
Żołnierz 1: Pewnie musi biegać do kibla co chwile. Ja muszę…
Żołnierz 2: To poważna sprawa.
Żołnierz 1: Słuchaj. Zdaje sobie sprawę z powagi tego co mówisz. Mierzenie w ojczyznę…Nie pasuje mi to. To samobójstwo.
Żołnierz 2: Ale to tylko grożba? Blef? To ekspert od manipulacji. Mam nadzieję, że masz rację…
Żołnierz 1: Zastanawiasz się jaka oni broń tam trzymają?
Żołnierz 2: Czasami…Na pewno nie chodzi tu o zwykłą rakiete jądrową.
(po przesłuchaniu jeszcze kilku żołnierzy)
[CALL]
Campbell: Wygląda na to że zebrałeś już odpowiednio dużo informacji…Ah zanim zapomnę. Zwracaj szczególną uwage na ludzi wyglądających jak dowódca. Mogą mieć coś ważnego ze sobą. Pamiętaj! Jeżeli przedmiot jest zaznaczony na czerwono to jest niezbędny dla misji, więc musisz go mieć ze sobą.
(po zdobyciu Tajnych Dokumentów)
[CALL]
Campbell: Wygląda na to, że zdobyłeś dokumenty. Dobra robota. Teraz możesz wrócić. Przejrzymy je razem.
WYBÓR PLANSZY
Campbell: Snake, co do tych dokumentów, które właśnie znalazłeś…
Snake: Jest w nich coś ciekawego?
Campbell: Nie uwierzysz…
Snake: Spróbuj.
Campbell: Wygląda na to, że oni chcą uruchomić tą skradziona broń. Dokumenty opisuja plan odpalenia. Nie ma tu ani daty ani godziny, ale wygląda na to, że nie mamy wiele czasu.
Snake: Nie ma mowy. Są w trakcie negocjacji z Waszyngtonem i Moskwą. Ten plan musi być blefem mającym podbić ich pozycję.
Campbell: Może. Tylko wystrzelali nas, Zielone Berety, swoich towarzyszy. Zrobili to bez żalu. Oni nie przebierają w środkach.
Snake: ...
Campbell: Mam nadzieję że po prostu za bardzo się martwię. Gdyby nie blefowali czekałby nas krzys na skalę światową.
Snake: ...
Campbell: Snake dopóki nie wiemy wszystkiego lepiej zakładać najgorsze. Lepiej się miło rozczarować niż gorzko zawieść.
Snake: …Masz rację.
Campbell: W chwili obecnej jesteśmy jedynymi ludźmi na półwyspie którzy mogą ich powstrzymać. Naszym obowiązkiem jest powstrzymanie ich przed odpaleniem.
Snake: Zdecydowanie tak.
Campbell: …No właśnie jest nas dwóch, a sami nie damy rady.
Snake: Masz jakieś pomysły?
Campbell: ...Snake, czy słuchając strażników nie odniosłes wrażenia że nie są oni do końca zadowoleni ze swojego dowódcy?
Snake: Niektórzy trochę narzekali.
Campbell: …Powiedz mi, sądzisz że ciężko byłoby przekonać do siebie tych żołnierzy?
Snake: Zrekrutować ich?
Campbell: Dokładnie. Możemy wykorzystać wszystkie niesnaski między nimi a przywódcą i przekonac ich do współpracy. Sianie zamętu we wrogim obozie jest podstawową metodą walki od czasów Konfucjusza, no nie? Zaplanuj zagrywkę i może dowiemy się co tu się dzieje naprawdę.
Snake: Hmm...
Campbell: O czym myślisz?
Snake: Sigint mówił dokładnie to samo…Tak. Może warto spróbować.
Campbell: Heh heh. Widziałem, że na ciebie można liczyć. Teraz pora znaleźć pierwszego ochotnika.
Snake: Tak właściwie to jak mam ich przekonywać?
Campbell: Wiem, że w innych regionach także są żołnierze niezadowoleni z rebelii. Musisz ich złapać i zaciągnąć do ciężarówki, gdzie sobie urządzimy przyjacielską pogawędkę. Idź i próbuj. Oh i jeszcze jedna sprawa…wiemy jak nazywa się ich dowódca.
Snake: No jak?
Campbell: Nazywa się Gene. G-E-N-E.
Snake: "Gene"...?
Campbell: Tak. Zaczynamy. Wybierz jakieś miejsce w którym będą żołnierze chętni do pomocy. No to gdzie ruszamy Big Boss?
RADZIECKA BAZA PATROLOWA
[CALL]
Campbell: Powtórzmy to sobie jeszcze raz. Ruszamy szukać żołnierzy, którzy mają coś przeciwko Gene’owi. Słuchaj tego co mówią. Gdy znajdziesz kogoś kto się nada, złap go i przyprowadź do ciężarówki. Najlepiej zrobić to gdy są sami. Usypiasz wtedy cwaniaka. Możesz go albo uśpić, albo przydusić trochę. Wytłumaczę ci jak dusić. Najpierw, schowaj całą broń. By to zrobić naciśnij szybko Kółko. Nastepnie cicho podkradnij się za strażnika. Naciśnij i przytrzymaj Kwadrat. Teraz naciskaj Kwadrat by go dusić. Prędzej czy póżniej straci świadomość. Możesz go podnieść i przenieść stając nad nim i nacisnąć i trzymać Kwadrat. Potem pozostaje jedynie zaciągnąć go do ciężarówki. To tyle. Ruszaj!
(Snake łapie żołnierza. Nazywa się Jonathan)
(Scenka)
Jonathan: O żesz!
(Jonathan wstaje i rzuca się na Snake’a, który blokuje)
Snake: Szybko się obudziłeś.
(Jonathan zabiera pistolet Campbella, ale Snake go rozbraja)
Snake: I szybko myszlisz. Dobrze cię wyszkolili. Jesteś dobrym żołnierzem.
Jonathan: Kim…ty jesteś?
Snake: Mów mi Snake.
Jonathan: Snake? To pseudonim? Musisz być z amerykaninami. Też jesteś z oddziału FOX?
Snake: Nie jestem ani z amerykaninami, ani z FOX. Jestem tylko żołnierzem.
Jonathan: Tylko żołnierzem? No to dlaczego…?
Campbell: Chcemy powstrzymac FOX, przed rebelią. Członek ich oddziału, ten o pseudonimie Gene, zdradził rząd amerykański i ukradł ściśle tajną broń. Wykorzystuje ją jako kartę przetargową w rozmowach z twoim krajem. Chociaż może szantaż jest bardziej odpowiednim słowem. Jesteśmy tu by mu w tym przeszkodzić. Naszym zadaniem jest uwolnienie żołnierzy z półwyspu San Hieronymo, oraz złpać zdrajców z oddziału FOX. Rozumiem, że boisz się FOX.Jednak potrzebujemy pomocy by uwolnić radzieckich żołnierzy. Przyłączysz się do nas?
Jonathan: Jesteście tu…by nas uratować? Chciecie żebym pomógł wam pokonać Gene’a? (śmieje się)
Campbell: Co w tym śmiesznego? Sądzisz, że to pranie mózgu?
Jonathan: Pranie mózgu? Naprawdę sądzisz, że o to chodzi? Chyba kpisz. Nic nie rozumiecie.
Campbell: Nic?
Jonathan: Nie zbuntowaliśmy się zpowodu Gene’a…nasz kraj nas zdradził! Pilnowaliśmy tej zapomnianej przez Boga bazy, z dala od naszych przyjaciół i ukochanych. Wszystko w imię misji. Klimat nas zabijał. Jedzenia było za mało. Patrzyliśmy jak nasi towarzyasze chorowali, lub ginęli w walce z rządem Kolumbii. Mimo tego walczyliśmy, wierząc że robimy to by w naszym kraju było lepiej! A jak nam podziękowano? Wbito nam nóż w plec.
Campbell: Chodzi ci o zmianę polityki Kramlu? Gdyby fakt istnienia tej bazy wyszedł na światło dzienne pozycja Moskwy w rozmowach o ograniczaeniu broni znacznie by się osłabiła. Breżniew nie mógł sobie na to pozwolić…
Jonathan: Te tłumaczenia na nic się nam nie zdadzą. Dla nas ważne jest to, że Rosja, nasza matka, wymazała tą bazę. Tylko że zamiast sprowadzić nas do domu, armia zablokowała możliwość komunikacji i przestała dostarczać środki do życia. Chcieli odizolowac półwysep by wyglądało na to, że to wszystko było dziełem kilku żołnierzy. Nasz kraj nas zostawił!
Campbell: Dlatego przyłączyliście się do Gene’a?
Jonathan: Gene powiedział nam, że zbuduje nam naród. Naród nie z żołnierzy, ale dla nich. Nie jesteśmy z nim ze strachu. On sprawi, że pojawi się sprawiedliwość. Boimy się jedynie jej utraty. Dlatego jesteśmy z nim, a nie z wami. Nigdy go nie powstrzymasz.
Snake: Sprawiedliwość? Jej znaczenie może zmienić się z dnia na dzień. Zawodowy żołnierz nigdy nie szuka sprawiedliwości na polu walki. Jedynie ci walczący by żyć potrzebują celu. Polityka jest złudna. Zmienia się wraz z czasami. Tak długo jak zostajemy wierni swojemu krajowi nie musimy w nic wierzyć. Umarła na lojalność – nie wobec sprawiedliwości czy kraju. Wobec siebie. Swojej misji.
Jonathan: Twoja mentorka…tak która nauczyła cię sztuki walki…kim ona była?
Snake: Nazywali ją The Boss. Zabiłem ją.
Jonathan: The Boss...Legendarny żołnierz? Czyli ty Snake musisz być Big Boss. Bohater który zabił pułkownika Volgina w Groznyj Grad.
Snake: Udowodnij swoją lojalność żołnierza. To powiedziała mi The Boss. Ciągle nie wiem o co jej chodziło.


  1   2   3   4   5   6


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna