Jerzy Skorupka Jeszcze o pojęciu pieniądza w przestępstwie z art. 310 k k



Pobieranie 35,2 Kb.
Data22.05.2018
Rozmiar35,2 Kb.

Jeszcze o pojęciu pieniądza w przestępstwie...

Jerzy Skorupka

Jeszcze o pojęciu pieniądza w przestępstwie z art. 310 k.k.

Streszczenie

Na pojęcie środka płatniczego w postaci pieniądza bankowego składa się jednostka pieniężna stanowiąca odpowiednik znaków pieniężnych i materialny nośnik (instrument płatniczy – np. karta płatnicza lub kredytowa). Oba elementy konstrukcyjne są ze sobą funkcjonalnie powiązane, umożliwiając spełnianie funkcji płatniczej. Podobnie, na pojęcie środka płatniczego w postaci pieniądza elektronicznego składa się wartość pieniężna stanowiąca odpowiednik znaków pieniężnych i materialny nośnik (instrument pieniądza elektronicznego). W wypadku fałszowania pieniądza obiegowego, czynności podrobienia lub przerobienia podejmowane są względem znaku pieniężnego. Jednostka pieniężna jako abstrakcyjna wartość nie może być bowiem przedmiotem czynności fałszerstwa. Podobnie rzecz wygląda odnośnie do środków płatniczych. I w tym wypadku czynności podrobienia i przerobienia podejmowane są w stosunku do materialnego nośnika, dzięki któremu wartości pieniężne (pieniądz bankowy i pieniądz elektroniczny) cyrkulują.


W artykule „Uwagi dotyczące pojęcia pieniądza w przestępstwie z art. 310 k.k. (w związku z artykułem J. Skorupki)”, opublikowanym w Prokuraturze i Prawie 2008, nr 7–8, J. Kędzierski podniósł kilka krytycznych uwag odnośnie do pojęcia pieniądza i środków płatniczych. J. Kędzierski zawarł też krytyczne uwagi do orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych, dotyczących pojęcia środków płatniczych w przestępstwie z art. 310 § 1 k.k., oraz do stanowiska doktryny prawa karnego w tym względzie. Uwagi mojego adwersarza wynikają jednak z braku wnikliwego zaznajomienia się z krytykowanym tekstem i kwestionowanymi judykatami oraz brakiem rozumienia współczesnych, niematerialnych postaci pieniądza. Konieczne jest zatem odniesienie się do podjętej polemikę.

Według J. Kędzierskiego, błędny jest pogląd, że pojęcie pieniądza można rozumieć szeroko i wąsko. W jego ocenie, definicja środków płatniczych zawarta w prawie dewizowym czyni zbędnym termin „pieniądz sensu largo”, skoro istnieje w polskim systemie prawnym termin środek płatniczy.

Rzecz w tym, że w systemie prawa polskiego pojęcie pieniądza nie zostało zdefiniowane. Pojęcie pieniądza definiowane jest natomiast w nauce prawa cywilnego i nauce prawa finansowego oraz ekonomii. W pierwszej z wymienionych dziedzin prawa przyjmuje się właśnie szerokie i wąskie ujęcie pieniądza. W szerokim znaczeniu za pieniądz uznaje się wszelkie występujące w obrocie środki płatnicze, a zatem: pieniądz krajowy i zagraniczny (banknoty, bilety bankowe i monety), czeki, weksle, listy zastawne, obligacje i inne papiery wartościowe wystawione w jednostkach pieniężnych. W wąskim znaczeniu, za pieniądz uznaje się wyłącznie te środki płatnicze, którym państwo nadaje moc umarzania zobowiązań pieniężnych1. Podobnie, w drugiej z wymienionych dziedzin prawa, gdzie wskazuje się, że pieniądzem jest wszystko, co powszechnie akceptuje się jako zapłatę za dobra i usługi, a także jako środek spłaty długu2, wskazując na współczesne postaci pieniądza, a mianowicie na: pieniądz papierowy, bezgotówkowy (depozytowy) i elektroniczny3. Dziwi zatem zdecydowane stanowisko J. Kędzierskiego, że wyróżnienie pieniądza w szerokim i wąskim znaczeniu jest błędem, a wręcz konsekwencją swoistego przewrotu terminologicznego!

Dla J. Kędzierskiego, jak wydaje się, zasadnicze znaczenie dla pojęcia pieniądza ma definicja środków płatniczych zawarta w prawie dewizowym. Opierając się na tej definicji, wedle mojego adwersarza, zamiast pojęcia „pieniądz sensu largo” należy posługiwać się pojęciem środek płatniczy.

W podsumowaniu mojego artykułu wyraźnie stwierdziłem, że „w przestępstwie z art. 310 k.k., pod pojęciem pieniądza należy rozumieć tylko jedną z aktualnych postaci pieniądza, a mianowicie, emitowany przez NBP pieniądz obiegowy w postaci banknotów i monet, opiewających na złote i grosze. Pozostałe współczesne postaci pieniądza, w przestępstwie z art. 310 k.k. występują jako desygnaty pojęcia «inny środek płatniczy»”. Zatem, zarzucanie mi, że w procesie wykładni znamion przestępstwa z art. 310 k.k. posługuję się pojęciem „pieniądz sensu largo”, zamiast pojęciem „środek płatniczy”, nie znajduje uzasadnienia.

Wbrew supozycji J. Kędzierskiego nie można też przyjąć, że z definicji środków płatniczych zawartej w prawie dewizowym wynika, że „pieniądze są jednym ze środków płatniczych obok papierów wartościowych i innych dokumentów, pełniących funkcję środka płatniczego”. Zwrócić należy bowiem uwagę, że ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. – Prawo dewizowe4, w art. 2 ust. 1 pkt 6, zawiera autonomiczne pojęcie środków płatniczych, do których zalicza m.in. walutę polską, a nie pieniądze – jak twierdzi J. Kędzierski – objaśniając, że walutą polską są znaki pieniężne (banknoty i monety) będące w kraju prawnym środkiem płatniczym, a także wycofane z obiegu, lecz podlegające wymianie. W cytowanym przepisie, pojęcie pieniądza w ogóle nie występuje, co uzasadnione jest wieloznacznością tego pojęcia oraz faktem, że w obrocie (obiegu) pieniądz występuje pod wieloma postaciami. Z tych względów, ustawodawca w wymienionym przepisie do środków płatniczych zaliczył emitowane przez NBP znaki pieniężne (czyli pieniądz obiegowy) oraz papiery wartościowe i inne dokumenty, pełniące funkcję środka płatniczego. Dygresyjnie należy zauważyć, że definicja środków płatniczych zawarta w art. 2 ust. 1 pkt 6 Prawa dewizowego dotknięta jest błędem logicznym ignotum per ignotum, albowiem pojęcie środków płatniczych objaśnia za pomocą pojęcia środka płatniczego.

Jeżeli J. Kędzierski opowiada się za zastosowaniem art. 2 ust. 1 pkt 6 Prawa dewizowego w procesie wykładni przepisu art. 310 k.k., to zwrócić należy uwagę, że w innym miejscu swojej polemiki wyraża zdecydowane stanowisko, że „zastosowanie definicji środków płatniczych wyrażonej w cytowanym przepisie na użytek prawa karnego uchybia zasadzie nullum crimen sine lege certa”. Zaiste, nie wiadomo więc, które stanowisko mojego adwersarza uznać za właściwe.

Istotne jest jednak to, że pojęcie środków płatniczych, stanowiących przedmiot czynności wykonawczych w przestępstwie z art. 310 § 1 k.k., J. Kędzierski zdaje się rozumieć zupełnie opacznie. Wedle tego autora, środkiem płatniczym nie jest pieniądz bankowy (s. 71), ani pieniądz elektroniczny (s. 72), zaś jest nim bon towarowy (s. 71).

Jeżeli w pojęciu środka płatniczego najistotniejszym elementem jest spełnianie funkcji płatniczej, to nie sposób zrozumieć, z jakich powodów Autor polemiki odmawia spełniania tej funkcji przez pieniądz bankowy. Wystarczy uzmysłowić sobie, że w obrocie cywilnym i gospodarczym przeważająca część transakcji zapłaty za towary bądź usługi dokonywana jest za pomocą pieniądza bankowego, aby uznać wymienione stanowisko za niezasadne, a wręcz za oderwane od rzeczywistości.

Nie można też zrozumieć, z jakich powodów J. Kędzierski uważa, że pieniądz elektroniczny nie stanowi przedmiotu wykonawczego w przestępstwie z art. 310 § 1 k.k. Wszak sam zauważa, że z normatywnej definicji pieniądza elektronicznego wyrażonej w art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r.  Prawo bankowe5 wynika, że pieniądz elektroniczny przyjmowany jest jako środek płatniczy. Ustawodawca w cytowanym przepisie przesądził więc, że pieniądz elektroniczny spełnia funkcję płatniczą, jest zatem przyjmowany jako środek płatniczy, a tym samym stanowi desygnat pojęcia „środki płatnicze” w przepisie art. 310 § 1 k.k.

Nie można też zgodzić ze stanowiskiem, że tzw. bon towarowy stanowi środek płatniczy, o którym mowa w przepisie art. 310 § 1 k.k. Jeżeli bowiem warunkiem koniecznym, dla uznania danego waloru za środek płatniczy w rozumieniu art. 310 § 1 k.k. jest spełniania przez taki walor funkcji płatniczej, to wystarczy postawić pytanie, czy bon towarowy spełnia taką funkcję? Co prawda, bon towarowy upoważnia do zakupu towarów do określonej wartości w wybranej jednostce, czy nawet jednostkach handlowych, ale wyłącznie takich, które wynikają z umowy zawartej pomiędzy nabywcą a wydawcą bonu. W innych jednostkach handlowych bon towarowy nie daje już prawa do zakupu towarów. Skoro więc bon towarowy nie uprawnia do zakupu towarów lub usług w dowolnych jednostkach handlowych, nie sposób twierdzić, że spełnia funkcję płatniczą i tym samym stanowi środek płatniczy, jako przedmiot wykonawczy w przestępstwie z art. 310 § 1 k.k. Bon towarowy jest zatem znakiem legitymacyjnym stwierdzającym prawo majątkowe osoby legitymowanej do nabycia w wybranych jednostkach handlowych towarów do określonej na bonie towarowym wartości.

Konsekwencją braku zrozumienia istoty współczesnych postaci pieniądza (środków płatniczych) jest stwierdzenie J. Kędzierskiego, że „pieniądz elektroniczny jako pewna wartość nie może być przedmiotem czynności wykonawczej przestępstwa określonego w art. 310 § 1 k.k. W literaturze przedmiotu i orzecznictwie podkreśla się, że czynności wykonawcze przestępstwa z art. 310 § 1 k.k., tj. podrobienie i przerobienie środka płatniczego, są skierowane przez sprawcę do materialnych nośników, przy użyciu których wartości pieniężne krążą w obrocie6. Pieniądz bankowy jako wartość, a nie przedmiot materialny, nie może zatem być przedmiotem wykonawczym przestępstwa określonego w art. 310 k.k.”.

Rzecz w tym, że współcześnie, obok pieniądza obiegowego emitowanego przez Bank Centralny, będącego prawnym środkiem płatniczym występują powszechnie inne środki płatnicze, które nie posiadają już prawnej mocy umarzania zobowiązań pieniężnych. Ponieważ występujące obok pieniądza obiegowego środki płatnicze posiadają powszechnie akceptowaną funkcję płatniczą, w obrocie (obiegu) traktowane są jak surogaty pieniądza obiegowego. Tytułem przykładu można podać umowę sprzedaży towaru zawartą w tzw. sklepie internetowym, w której zapłata ceny następuje za pomocą przelewu bankowego wykonanego przez internet, dzięki funkcji home banking. W wymienionym przykładzie, zapłata ceny sprzedaży towaru nastąpiła nie za pomocą pieniądza obiegowego (banknotów lub monet), ale za pomocą akceptowanego przez sprzedawcę środka płatniczego w postaci pieniądza bankowego. Zauważyć jednak należy, że pieniądz bankowy nie posiada materialnej postaci, albowiem występuje w postaci zdematerializowanej, albo inaczej bezgotówkowej. Pomimo to jest powszechnie przyjmowany jako surogat (substytut) pieniądza obiegowego.

Podobnie rzecz wygląda z dokonywaniem zapłaty za pomocą pieniądza elektronicznego, z tą jednak różnicą, że pieniądz elektroniczny „zapisany” jest na elektronicznym nośniku w postaci instrumentu pieniądza elektronicznego7. W razie dokonania zapłaty za pomocą pieniądza elektronicznego, wartość tego pieniądza przechowywana (zapisana) na instrumencie pieniądza elektronicznego, jest pomniejszana o cenę zapłaty.

Środki płatnicze w postaci pieniądza bankowego i pieniądza elektronicznego występują w postaci niematerialnej, jako wartość pieniężna stanowiąca odpowiednik znaków pieniężnych (pieniądza obiegowego), zatem w obrocie (obiegu) cyrkulują za pomocą właściwych instrumentów (nośników). Dla pieniądza bankowego, takim instrumentem (nośnikiem) jest np. karta płatnicza bądź karta kredytowa8, zaś dla pieniądza elektronicznego – instrument pieniądza elektronicznego którym jest urządzenie elektroniczne, na którym jest przechowywany pieniądz elektroniczny.

Okoliczność, że środki płatnicze w postaci pieniądza bankowego i pieniądza elektronicznego występują w postaci niematerialnej, w żadnym razie nie stoi na przeszkodzie uznania ich za przedmiot wykonawczy w przestępstwie z art. 310 § 1 k.k. Dla zakwalifikowania wymienionych postaci środków płatniczych jako przedmiotów wykonawczych w przestępstwie z art. 310 § 1 k.k. nie ma znaczenia zwłaszcza okoliczność, że jako przedmioty niematerialne (wyrażające wartość stanowiącą odpowiednik znaków pieniężnych) nie mogą być przedmiotem podrobienia lub przerobienia.

Uświadomić należy sobie zatem, że wymienione środki płatnicze cyrkulują w obrocie za pomocą materialnych nośników (instrumentów). Właśnie dzięki tym materialnym nośnikom (instrumentom) spełniają one funkcję płatniczą, stanowiąc środek zapłaty za nabywany towar lub usługę.

Na pojęcie środka płatniczego w postaci pieniądza bankowego składa się zatem jednostka pieniężna stanowiąca odpowiednik znaków pieniężnych i materialny nośnik (instrument płatniczy). Oba elementy konstrukcyjne są ze sobą funkcjonalnie powiązane, umożliwiając (zapewniając) spełnianie funkcji płatniczej. Podobnie, na pojęcie środka płatniczego w postaci pieniądza elektronicznego składa się wartość pieniężna stanowiąca odpowiednik znaków pieniężnych i materialny nośnik (instrument pieniądza elektronicznego).

Czynności sprawcze fałszowania środka płatniczego w postaci podrobienia lub przerobienia podejmowane są więc wobec materialnego nośnika (instrumentu), dzięki któremu pieniądz bankowy i pieniądz elektroniczny krążą w obrocie (cyrkulują).

Przedstawiona konstrukcja środków płatniczych jest zbliżona, żeby nie powiedzieć tożsama z konstrukcją pieniądza obiegowego. Na pojęcie pieniądza obiegowego składają się bowiem znak pieniężny i jednostka pieniężna9. Znak pieniężny (banknot, bilon) jest nosicielem (nośnikiem) jednostek pieniężnych, którymi są abstrakcyjne jednostki (mierniki) wartości. Znak pieniężny jest także miernikiem wartości wyrażonej przez jednostki pieniężne. Z przedstawionej konstrukcji pieniądza obiegowego wynika, że jednostki pieniężne wyrażone są na znakach pieniężnych. Inaczej można powiedzieć, że znaki pieniężne stanowią zewnętrzną stronę pieniądza obiegowego.

Skoro na pojęcie pieniądza obiegowego składa się jednostka pieniężna i jej materialny nośnik w postaci znaku pieniężnego, to taka sama konstrukcja występuje w omawianych środkach płatniczych (wartość pieniężna i jej materialny nośnik w postaci np. karty płatniczej lub kredytowej bądź instrumentu pieniądza elektronicznego).

W wypadku fałszowania pieniądza obiegowego, czynności podrobienia lub przerobienia podejmowane są względem znaku pieniężnego. Jednostka pieniężna jako abstrakcyjna wartość nie może być bowiem przedmiotem czynności fałszerstwa. Podobnie rzecz wygląda odnośnie do środków płatniczych. I w tym wypadku, czynności podrobienia i przerobienia podejmowane są w stosunku do materialnego nośnika, dzięki któremu wartości pieniężne (pieniądz bankowy i pieniądz elektroniczny) cyrkulują.

Stanowisko J. Kędzierskego, że pieniądz bankowy i pieniądz elektroniczny nie stanowią przedmiotu czynności wykonawczej w przestępstwie z art. 310 § 1 k.k., nie znajduje więc uzasadnienia.



Some remarks about the notion of ‘legal tender’ for offences under Article 310 of the Penal Code

Abstract

The concept of legal tender in the form of cashless money comprises both a monetary unit that is equivalent to fiat money, and its material carrier (payment instrument – e.g. payment card or credit card). Both these constructional elements are functionally linked to allow the fulfilment of paying functions. Similarly, the concept of legal tender in the form of electronic or digital money comprises both monetary value that is equivalent to fiat money, and its material carrier (electronic or digital money instrument). Where circulating money is forged, this is fiat money that is subject to forging or altering, for, as an abstract value, a monetary unit cannot be forged. A similar situation occurs for legal tender: forgery and alteration are done to a material carrier which enables circulation of monetary values (cashless money and electronic or digital money).


1 Por. S. Grzybowski, (w:) System prawa cywilnego. Część ogólna, t. 1, Ossolineum 1985, s. 444.

2Zob. T. Gruszecki, Teoria pieniądza i polityka pieniężna, Kraków 2004. s. 70; F. S. Mishkin, Ekonomika pieniądza, bankowości i rynków finansowych, Warszawa 2002, s. 85.

3 T. Gruszecki, op. cit., s. 80–81.

4 Dz. U. Nr 141, poz. 1178 ze zm.

5 Tekst jedn. Dz. U. z 2002 r., Nr 72, poz. 665 ze zm.

6 Postanowienie SN z dnia 7 października 2003 r., V KK 39/03, OSNKW 2003, nr 11–12, poz. 101.

7 Zob. art. 2 pkt 6 ustawy z dnia z dnia 12 września 2002 r. o elektronicznych instrumentach płatniczych (Dz. U. Nr 169, poz. 1385 ze zm.), stosownie do którego instrument pieniądza elektronicznego stanowi urządzenie elektroniczne, na którym jest przechowywany pieniądz elektroniczny, w szczególności kartę elektroniczną zasilaną do określonej wartości. Owa karta elektroniczna potocznie określana jest mianem elektronicznej portmonetki.

8 Zob. art. 4 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (tekst jedn. Dz. U. z 2002 r., Nr 72, poz. 665), stosownie do którego kartą płatniczą jest karta identyfikującą wydawcę i upoważnionego posiadacza, uprawniająca do wypłaty gotówki lub dokonywania zapłaty, a w przypadku karty wydanej przez bank lub instytucję ustawowo upoważnioną do udzielania kredytu – także do dokonywania wypłaty gotówki lub zapłaty z wykorzystaniem kredytu. Natomiast, stosownie do art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 12 września 2002 r. o elektronicznych instrumentach płatniczych (Dz. U. Nr 169, poz. 1385 ze zm.), karta płatnicza stanowi elektroniczny instrument płatniczy, którym jest każdy instrument płatniczy, w tym z dostępem do środków pieniężnych na odległość, umożliwiający posiadaczowi dokonywanie operacji przy użyciu informatycznych nośników danych lub elektroniczną identyfikację posiadacza niezbędną do dokonania operacji.

9 Zob. Z. Radwański, Prawo cywilne. Część ogólna, Wydawnictwo C. H. Beck 2007, s. 129.



Prokuratura

i Prawo 2, 2009





©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna