Jan Maria Szymański



Pobieranie 1,99 Mb.
Strona6/26
Data23.10.2017
Rozmiar1,99 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26
Rozdział 4

WPROWADZENIE DO MYŚLENIA SYSTEMOWEGO
Od niepamiętnych czasów ludzkość usiłuje kontrolować wciąż odradzający się chaos w naszym otoczeniu. Z biegiem czasu zaczynamy pojmować ten chaos coraz bardziej abstrakcyjnie, nadając mu różne nazwy jak: losowość, fatum, gra, przypadek, entropia, chaos deterministyczny lub podobnie, lecz nasze nieustające usiłowania aby przekształcić chaos w porządek, pozostają.

Jako pierwszy paradygmat metodologiczny porządkujący nasz świat, pojawił się światopogląd mechanistyczny zwany także kartezjańskim, wraz z pochodną od niego metodą badania, znaną jako redukcjonizm. Można powiedzieć, że mechanistyczny światopogląd był dziecinną fazą w rozwoju myśli naukowej naszego gatunku. Paradygmat mechanistyczny ujmował zjawiska przyrody jako statyczne lub odwracalne i w zasadzie niezmienne. Jako typowe modele mechanistyczne można wskazać: wahadło, koło, młyn. Mechanistyczne myślenie traktuje cały świat jako klasyfikację oddzielnych, zamkniętych jednostek. Często słyszy się o “mechanizmach” psychiki, społeczeństwa, gospodarki, polityki itd. Mechanistyczne myślenie może mieć niepokojące konsekwencje. Przykładowo F. Jacob, w swoim słynnym dziele Gra możliwości krytykuje stosowanie tzw. współczynnika inteligencji ( IQ) niezależnie od zdefiniowania ram odniesienia, ponieważ dane eksperymentalne należą tylko do danej teorii.

Mechanistyczny światopogląd i redukcjonizm stanowiły wartościowe narzędzie poznania na etapie społeczeństwa przedindustrialnego i wczesnego industrializmu, dzięki nim właśnie rozwinęły się podstawy nowoczesnej wiedzy naukowej. Jednakże gdy ilość badanych elementów lub określonych na nich relacji przekracza poziom naszej percepcji, redukcjonizm staje się nieużyteczny, w szczególności nie nadaje się do badania procesów, zmieniających postać zjawisk. Podstawowym założeniem redukcjonizmu jest badanie przedmiotów rozłożonych na jak najmniejsze, oddzielne elementy. Podejście systemowe zakłada natomiast, że w otwartym świecie przyrody żadne oddzielne elementy nie istnieją.

Już w latach trzydziestych, słynny statystyk R. A. Fisher stwierdził, że badanie odrębnych faktów nie pozwala na osiągnięcie informacji o wzajemnie oddziałujących na siebie zmiennych. W latach późniejszych rozwój cywilizacji dostarczał codziennie rosnącej liczby niepowodzeń w różnych dziedzinach, spowodowanych ignorowaniem podejścia systemowego. Te doświadczenia opisuje wiele książek, wśród nich Wielkie katastrofy handlowe (Great Commercial Disasters) Winkworth’a. Możemy przypomnieć tutaj jako najbardziej znane:Tamę Assuańską, załamanie się monarchii w Iranie jak również reżimu wojskowego w Nigerii i Zieloną Rewolucję. Dowodzą one, że w naszych czasach przyśpieszenia rozwojowego niema już miejsca na proste strategie nie uwzględniające podejścia systemowego. Reżimy komunistyczne boleśnie doświadczyły tej prawdy.

Rozpoczynająca się era Podejścia Systemowego oznacza schyłek ery dyletantyzmu, zwłaszcza dyletantyzmu w polityce. Przykładowo: Nie wystarcza przerzucić wydatki wojskowe na wyżywienie głodujących, ponieważ natura odpowie na to natychmiast wzrostem demograficznym ( Hoimar von Ditfurth mówił, że jedno uratowane od głodu dziecko afrykańskie skazuje na śmierć głodową czworo dzieci w następnym pokoleniu). Oszczędność nie zawsze jest cnotą, ponieważ wszelka oszczędność ma swój koszt ekonomiczny, który czasem sprawia, że oszczędzanie staje się bezcelowe lub wręcz szkodliwe. Wszystkie gospodarki komunistyczne opierały się na takim właśnie oszczędzaniu.

Wiele takich wzajemnych relacji równowagi-nierównowagi systemowej możemy zaobserwować we współczesnej gospodarce, przykładowo: brak rezerw dewizowych w banku centralnym paraliżuje gospodarkę, lecz nadmiar rezerw może powodować inflację. Eksport jest ogólnie znanym czynnikiem rozwoju gospodarczego, lecz stymuluje równolegle inflację, z kolei malejący eksport stymuluje wzrost bezrobocia. Pożyczki zagraniczne mogą wspierać gospodarkę narodową, lecz powyżej pewnego poziomu przekształcają się w uzależnienie od obcych potęg finansowych i w wyprzedaż suwerenności narodowej. Głębokie procesy nierównowagi niszczą post-sowiecką Rosję, czemu przykładowy wyraz dał polski Minister Finansów prof. Kołodko w przemówieniu na Europejskim Seminarium 26 września 1996, przewidując, że produkt narodowy brutto małej Polski w r. 2000 może być porównywalny z dochodem narodowym ówczesnej Rosji. Kryzys azjatycki, kryzys rosyjski i kryzys latyno-amerykańskich systemów finansowych dowiodły, że gospodarska światowa balansuje na krawędzi równowagi.Wielka katastrofa może się dziś pojawić przed każdym i z każdej strony a to jest m. in. ceną ignorowania podejścia systemowego w gospodarce, zarządzaniu oraz polityce.

Aby móc posłużyć się podejściem systemowym jako narzędziem, musimy pokonać dwa stadia: nauczyć się je rozumieć, i nauczyć się je stosować. O ile opanowanie pierwszego stadium jest stosunkowo łatwe, opanowanie drugiego wymaga względnie długiej walki z własnymi przestarzałymi nawykami myślenia i działania. Aby opanować podejście systemowe musimy zmienić nasze intelektualne umeblowanie. Jest to twarda walka naszej przeszłej jaźni z przyszłą jaźnią. Nie jest możliwe otrzymać myślenie systemowe w oryginalnym opakowaniu aksjomatycznej teorii matematycznej, ponieważ myślenie systemowe nie ogranicza się do pojedynczej teorii lecz jest środowiskiem intelektualnym generującym hipotezy, teorie i algorytmy inżynierii systemów.

Myślenie systemowe jako nowoczesne narzędzie jest otwarte na różne koncepje podejścia alternatywnego, różnią je przyjęte założenia. a wspólny jest dla nich paradygmat systemowy. Jeśli pragniecie opanować myślenie systemowe, musicie rozpocząć od przestudiowania paradygmatu systemowego i od zainstalowania go w umyśle jako układu odniesienia. Następnie należy studiować i oceniać krytycznie różne koncepcje, hipotezy i teorie systemów, budując krok po kroku podstawy własnego myślenia systemowego. Oznacza to przekształcanie poprzedniego eklektycznego stanu umysłu przypominającego “puzzle” w system myślowy podobny do drzewa, gdzie każdy liść jest wzajemnie połączony z korzeniami za pośrednictwem gałęzi i pnia. Proszę mi wierzyć, jest to warte czasu, jaki musimy w tym celu poświęcić.

Jak mówi Wymore w znanym zbiorze teorii systemów wydanym pod red. G. J. Klir’a, pojęcie systemu nie nadaje się na pierwotne pojęcie żadnej teorii naskutek jego złożoności. Musimy je definiować w języku teoriomnogościowym w kontekście założonego paradygmatu systemu. Zdefiniowanie jednak tego paradygmatu nie jest proste. Ogólnie nazywamy systemem każdy zbiór, którego jedna część zależna jest od drugiej, ale jest to tylko prymitywne pojęcie języka potocznego. Ściślej mówiąc, możemy wyróżnić dwie pierwotne koncepcje systemu, wyprowadzone z odmiennych i niekompatybilnych złożeń Ogólnej Teorii Systemów oraz Cybernetyki.

Ogólną teorię systemów stworzył Ludwig von Bertalanffy. Jeszcze w latach trzydziestych stwierdził on konieczność odrzucenia paradygmatu mechanistycznego i redukcjonizmu, nakazującego dzielić badany organizm na części i zastąpienie go holistycznym paradygmatem oraz holistyczną metodą badawczą. Wychodząc z pionierskich prac Lotki i Volterry Bertalanffy zdefiniował koncepcję otwartego systemu, wyrażającego termodynamicznie nierównowagowe struktury przyrody. Było to jeszcze przed powstaniem termodynamiki procesów nieodwracalnych i opartej na niej teorii struktur dyssypatywnych Prigogine’a. Taką intuicję, jak termodynamiczna wizja Bertalanff’ego spotyka się czasem w nauce i bywa ona nazywana zwykle “posiadaniem telefonu do Pana Boga”.



Bertalanffy zdefiniował system jako dynamiczną, samoorganizującą się strukturę, wyrażoną matematycznie w notacji równań różniczkowych. To był holistyczny model wszystkich istot żyjących. Nowy paradygmat systemowy przedstawił Bertalanffy w swojej książce Ogólna Teoria Systemów, definiując tą teorię jako ogólną naukę o “całościach, które dotychczas były traktowane jako mgliste, nieokreślone i z pogranicza metafizyki”.

Bertalanffy wyraził się, że każda nowa teoria z jego własną włącznie, jest zazwyczaj na początku przemilczana, potem zwalczana, wreszcie ignorowana jako już przestarzała i banalna. Nie mógł jednak sobie wyobrazić, że do nazwy ogólnej teorii systemów przyzna się wkrótce mnóstwo teorii, nie zawsze najwyższych lotów, tak że dzisiaj pod tą nazwą występuje zbiór różnych, raczej niekompatybilnych koncepcji teoretycznych. Epokowe odkrycie Bertalanffy’ego pokrył cały pagórek abstrakcyjnych hipotez i teorii.

W swej ostatniej książce Robots Men and Minds (Roboty, ludzie i umysły, tytuł niem. Aber von Menschen wissen wir nichts - Ale o ludziach nie wiemy niczego), zafascynowany symboliczną naturą ludzkiego poznania, Bertalanffy bardzo ostro zaatakował koncepcję cybernetyki. Potępił ją, jako zamaskowaną koncepcję mechanistyczną, prowadzącą logicznie ku fałszywej koncepcji tabula rasa psychologii behaviorystycznej , praniu mózgu i totalitarnym obozom koncentracyjnym.

W przeciwieństwie do Bertalanffy’ego, Norbert Wiener był matematykiem czynnym zawodowo w dziedzinie konstrukcji i technologii. Jego pierwotną ideą była zmiana dotychczasowej liniowej koncepcji przyczynowości. Najpierw podzielił on wszystkie procesy przyczynowe na SILNE, jak budowanie i niszczenie w świecie materialnym oraz SŁABE, jak komunikacja i sterowanie w świecie symbolicznym oraz psychologicznym. Korespondowało to z równolegle powstałą probabilistyczną, ilościową teorią informacji Shannona, definiującą informację jako oczekiwaną wiadomość, wybraną ze zbioru wiadomości możliwych. Im większy jest ten zbiór możliwości, tym więcej informacji dostarcza wybrana wiadomość, którą to ilość informacji mierzy logarytm dwójkowy: binary logarithm-bit. Dlatego matematyczna formuła informacji oparta jest na wzorze matematycznej wartości oczekiwanej, zwanej dawniej nadzieją matematyczną. Na podstawie powyższych założeń zdefiniowane zostały: znak (symbol), nośnik informacji, kod, kanał, transformacja (translacja ) kodu, komunikat, komunikacja i sterowanie (“komunikacja” oznacza w j. ang. łączność, czyli transport informacji a nie transport materii).

Drugą fundamentalną ideą Wienera jest koncepcja sprzężenia zwrotnego (feedback loop). System komunikacji i sterowania (control) jest połączony z otoczeniem systemowym nie tylko w prosty, linearny sposób, lecz także przez swoje sprzężenia zwrotne, dodatnie i ujemne. Ujemne sprzężenie zwrotne utrzymuje wielkość sygnału w ramach samozachowania systemu, który to stan nazwano równowagą. Dodatnie sprzeżenie zwrotne nie utrzymuje wielkości sygnału pod kontrolą, rośnie ona (w braku układu samoregulacyjnego) aż do zniszczenia systemu.

Tak pojawiła się nowa, prosta lecz głęboka próba holistycznej konceptualizacji rzeczywistości, co uogólnione do poziomu świata istot żywych pozwoliło Wienerowi nazwać cybernetykę dziedziną „komunkacji i sterowania w zwierzęciu i maszynie”.

Cybernetyka wpłynęła bezpośrednio raczej tylko na rozwój filozoficznych poglądów wykształconych ludzi całego świata. Bardziej istotne jest, że idea cybernetyczna stała się stymulatorem szybkiego rozwoju ścisłych matematycznych teorii sterowania, .zrozumiałych tylko dla odpowiednio przygotowanych matematyków i inżynierów. Wielki, matematyczny umysł Norberta Wienera dobrze rozumiał nędzę cybernetyki jako narzędzia intelektualnego. W swej ostatniej książeczce “The Human Use of Human Beings. Cybernetics and Society ( polski tytuł: Cybernetyka i społeczeństwo) Wiener stwierdził że cybernetyka musi “rozwinąć język i techniki które umożliwią nam skuteczne zaatakowanie problemu sterowania i komunikacji w ogólności a także w ich szczególnych przejawach” Niestety, powyższe wezwanie do dalszego rozwoju idei komunikacji i sterowania zostało zignorowane przez wielki tłum tak zwanych “cybernetyków”, którzy woleli młócić słomę idei cybernetycznych z lat sześćdziesiątych. Zwróćmy uwagę, że jest to analogiczne zjawisko do wspomnianego przed chwilą drugiego życia ogólnej teorii systemów. Czyżby to miał być przedsmak przyszłego rozwoju nauki? Mam nadzieję, że nie, lecz w łonie cywilizacji szybko różnicującej się na silniejsze i słabsze wspólnoty musimy spodziewać się analogicznego procesu dyferencjacji wewnątrz środowisk naukowych.

Cybernetyka i ogólna teoria systemów, tak różniące się wzajemnie, wytworzyły jednak wspólne ramy dla Paradygmatu Systemowego. Jak definiuje ten paradygmat współczesna nauka? Jest to proste pytanie w dość złożonej sprawie, mogę więc na nie odpowiedzieć tylko tak, jak na to pytanie odpowiedziałem samemu sobie. Jeśli odpowiedź byłaby niepełna, Czytelnik jest upoważniony do jej skorygowania, proszę go o to. Przeglądnąłem pod powyższym kątem widzenia około dwadzieścia rozbudowanych teorii systemów i doszedłem do wniosku, że prezentowana różnorodność formułowania paradygmatu systemowego wyraża się w trzech mikroparadygmatach, występujących nie zawsze łącznie.

Pierwszym jest pojęcie systemu przekształceń (Transformation System). Jest to idea raczej zamkniętego systemu, którego elementy są w stanie wzajemnego oddziaływania: zmiana stanu jednego z nich zmienia stan drugiego. Ten mikroparadygmat został rozwinięty i z powodzeniem zastosowany przez słynnego szwajcarskiego teoretyka psychologii Jean’a Piaget’a oraz przez licznych autorów z zakresu strukturalnej antropologii, etologii (nie etnologii!) oraz lingwistyki.

Drugim mikroparadygmatem jest cybernetyczny system komunikacji i sterowania (System of Communication and Conrol) Trzecim mikroparadygmatem jest koncepcja rozwoju systemu (System Development), wyrażająca się w budowie jego hierarchicznej struktury. Podstawową ideą jest tu hierarchia wymiarów. Co na poziomie niższego wymiaru może być rozumiane jako całość ( zbiór, system, byt jednostkowy) , to na poziomie wyższego wymiaru zawsze i tylko może stanowić element wyższej całości, wyższej istoty, czyli wyższego poziomu samoorganizacji. Można to wyrazić matematycznie jako produkt kartezjański lub w postaci uwzględniającego ciągłość modelu topologicznego. Artur Koestler wyraził powyższą hierarchię w swej koncepcji holonów a Hofstadter jako pętlę osobliwą (strange loop) , spiralę rozwoju. Dzięki odkryciom mikrobiologicznym ostatnich dekad wiadomo nam, że ten model rozwoju jest ogólnym wzorcem samoorganizacji przyrody wszechświata. W ten sposób z rozproszonej energii martwej materii powstają struktury mikromolekularne, z których rozwija się dalej biosfera jako żyjące środowisko, pozwalające na rozwój inteligentnych jednostek, języka, religii, nauki i technologii. Jednak im wyżej jest rozwinięty system biosfery, tym wrażliwszy jest on na uszkodzenia lub na całkowite załamanie. Adwantaże naszego żyjącego świata rosną równolegle z jego ograniczeniami, musimy więc uczyć się sterowania środowiskiem, rozwijając zarówno naszą wiedzę jak i wrażliwość moralną.



1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna