Jan Maria Szymański



Pobieranie 1,99 Mb.
Strona4/26
Data23.10.2017
Rozmiar1,99 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26
Rozdział 2

SYSTEMOWE KONSEKWENCJE TOTALITARYZMU
Można powiedzieć, że teoria marksistowska, a w szczególności jej przejęta od Hegla dialektyczna interpretacja zmian, była preludium do Podejścia Systemowego. Ten sposób myślenia uwzględniał tzw. autodynamizm rozwoju zjawisk przyrody, wpółzależność wszystkiego i splecioną przyczynowość zamiast panującej wówczas powszechnie w umysłach przyczynowości linearnej. Dawały temu wyraz „dzieła klasyków” jak np. rozważania Engelsa o „Niemieckiej ideologii”. Pisał on tam m. in:

„Wszystko, co w umysłach ludzkich jest rozsądne, stanie się kiedyś rzeczywiste, wszystko, co jest obecnie rzeczywiste, stanie się w przyszłości nierozsądne, będzie musiało zginąć lub zostać zniszczone przez czynniki zewnętrzne.” Te filozoficzne ideały zostały później wykrętnie zinterpretowane i zapomniane, ponieważ teoria marksistowska przekształciła się z rzeczywistości poznawczej w „oręż” ideologii czyli w nie podlegającą dyskusji dogmatyczną wiarę, służącą za usprawiedliwienie dzikiego despotyzmu.

Wszelka idea naukowa jest otwarta na krytykę i przygotowana na ewentualną zmianę, Jeśli taka idea przekształca się w ideologię, staje się przedmiotem wiary jako prawda absolutna, która może być jedynie celebrowana przez wierzących jako dogmat. Powinniśmy dobrze zrozumieć tą przemianę intelektualnego dra Jecyll’a w mr Hyde’a, ponieważ stanowi ona klucz do zrozumienia najbardziej dramatycznych i krwawych wydarzeń naszych czasów.

Jeśli mieliśmy okazję obejrzeć ekspozycję fotograficzną wybitnych komunistów rosyjskich straconych pod fałszywymi zarzutami przez reżim stalinowski a następnie pośmiertnie zrehabilitowanych, z fotosów patrzyły na nas twarze inteligentnych, subtelnych ludzi, ani jednej prymitywnej fizjognomii. Totalitaryzm unicestwiał intelektualną i moralną elitę ludzkiego gatunku, będącą motorem postępu cywilizacyjnego. Podobnie jak w tzw. ciemnych wiekach wczesnego średniowiecza potrzebni byli tylko wyznawcy, nie zaś myśliciele.

Transformacja ta była straszliwym przebudzeniem dla wielu wybitnych myślicieli socjalizmu, takich np. jak Bucharin w Rosji, Milovan Dżilas i Mjalko Todorovic w Jugosławii, w Polsce wybitny przywódca PPS Zygmunt Żuławski, socjologowie Stanisław Ossowski, Adam Schaff, Leszek Kołakowski

Cena powyższej transformacji była bardzo wysoka, jeśli dla społeczeństwa żadna ofiara nie jest wyższa niż miliony śmiertelnie zmasakrowanych lub zagłodzonych ludzi, rozbitych rodzin i unicestwionej elementarnej kultury życia. Lecz właśnie dzięki tej ofierze jesteśmy dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości zdolni do sprawowania kontroli nad naszą umysłowością, aby udaremnić sobie samym powtórne wejście w ślepą uliczkę ideologii. Tak wygląda droga prób i błędów widziana przez pryzmat ludzkiego poznania.. Doświadczenie to można w najprostszy sposób wyrazić następująco:


  1. generujemy nowe idee,

  2. poddajemy je logicznej i empirycznej falsyfikacji (weryfikacji),

  3. stajemy wówczas na rozstajnych drogach decyzji, mając do wyboru dwie drogi, dwa sprzężenia zwrotne:

  • dodatnie, polegające na wzmacnianiu naszego przekonania aż do uznania idei za prawdę absolutną, prowadzi to wcześniej czy później do dramatycznego załamania, czyli jak mówi się w cybernetyce: do zniszczenia układu;

  • ujemne, polegające na głębszym przemyśleniu, przeformułowaniu a nawet odrzuceniu danej idei. Konrad Lorenz mówił, że „zabicie” co najmniej jednej swojej hipotezy dziennie jest dobrym ćwiczeniem dla uczonego.

Jest to trudna droga ewolucji myśli naukowej. Jeśli jednakże chcemy odnieść sukces, nigdy nie wolno nam zakochać się w naszych hipotezach i teoriach.

Niestety, dziś w całym świecie obserwujemy przejawy odradzania się ideologicznych dogmatów, zarówno w świecie politycznym jak i naukowym a nawet wśród pacyfistów i „Zielonych”. Nie wolno nam nigdy zapomnieć pierwszej lekcji totalitaryzmu, jeśli nie chcemy przeżywać powtórki z przeszłości. Musimy zawsze pamiętać, że w przeciwieństwie do dogmatów ideologicznych jako dogmatów wiary, wszelka idea poznawcza, jako podstawa naszych decyzji jest podważalna. Marks głosił zasadę starożytnych mędrców: de omnibus dubitandum est- wszystko jest wątpliwe; co nie przeszkodziło jego uczniom zamienić się w wyznawców przekształcając myśl Marksa w złotego cielca ideologii.

Za drugą lekcję totalitaryzmu można uznać zasadniczy zwrot w pojmowaniu ludzkiej natury. W poprzednich stuleciach widziano w człowieku istotę kierującą się logiką rozumu, animal rationale Arystotelesa. XIX-wieczni ekonomiści ujęli to w bardziej wąsko w koncepcji racjonalnego zachowania się człowieka w procesie ekonomicznym znanej jako Homo economicus, który to pogląd ukształtował myśl marksistowską. Totalitarna rzeczywistość gospodarcza sfalsyfikowała ten pogląd całkowicie. Dowiodła ona, że chociaż istota ludzka jest wyposażona w inteligencję (myślenie logiczna i język), dotychczasowy człowiek jest sterowany głównie przez „irracjonalne” instynkty i odruchy. Nie powstał jeszcze gatunek ludzki, jako gatunek kontrolujący swe instynkty i odruchy przy pomocy logicznego myślenia . Yonei Masudo, uczony japoński, autor książki Homo Intellegens z dość odległych już lat sześćdziesiątych przewidywał zdominowanie kultury i gospodarki przez elektroniczne systemy informacyjne, które jego zdaniem przekształcą impulsywny gatunek Homo Sapiens w gatunek istot racjonalnych Homo Intellegens.

Konkludując: współczesny człowiek musi być postrzegany i badany jako system hierarchiczny, zdominowany przez instynkty i odruchy, bardzo złożony i dlatego trudny do identyfikacji i samoidentyfikacji, wzajemnie zależny od środowiska społecznego i naturalnego które kształtuje i przez które jest kształtowany. Żyjący równolegle w świecie zewnętrznym i w świecie wewnętrznym, kształtowanym przez bodźce symboliczne.

Marksistowski negatywny fetyszyzm własności prywatnej zaowocował marnotrawną i nieefektywną gospodarką cieplarnianą, ignorującą koszt nakładów inwestycyjnych, trwoniącą zarówno siłę roboczą i uzdolnienia społeczeństwa jak i zasoby naturalne kraju. Totalitaryzm dowiódł, że tak złożony system jak gospodarka nie może być efektywnie sterowany monocentrycznie. Zniszczenie tradycyjnej struktury ekonomicznej jak i stratyfikacji społecznej oraz wielu więzi międzyludzkich nie stworzyło nowego, homogenicznego „człowieka ery socjalizmu”. Odwrotnie, ludzka psychika została zdeformowana , jak to przewidywał w latach czterdziestych Friedrich August von Hayek , co potwierdził w 1995r.gen. Wojciech Jaruzelski w swym wywiadzie dla Central European Economic Review. Komunizm wyprodukował w istocie mnóstwo homunkulusów zwanych popularnie mianem Homo Sovieticus, pasywnych, zastraszonych, zdegradowanych do poziomu najniższych instynktów, przede wszystkim pożądania konsumpcji alkoholu, seksu i skrajnej podejrzliwości wobec wszystkich „obcych”.

Komunizm udowodnił niezbędność ochrony praw człowieka i wolnej konkurencji. W istocie, jeszcze w latach pięćdziesiątych Milovan Dżilas w swej Nowej Klasie wyrażał przypuszczenie, że historyczną misją totalitaryzmu jest uprzemysłowienie krajów zacofanych, stwarzając przez to warunki do powstania bardziej humanitarnego porządku społecznego, który mamy możność rozwijać obecnie. Niestety, wiele inwestycji komunizmu okazało się nie przydatnych dla nowoczesnej gospodarki.

Społeczeństwo jakie wyłoniło się z toni totalitarnej powodzi zasadniczo różni się od poprzedniego. Przede wszystkim- jest lepiej wykształcone technologicznie. Przebyte doświadczenia pobudzają jego motywacje rozwojową, niestety nowe zjawiska jak recesja, nieprzystosowanie kwalifikacyjne i bezrobocie są dla niego szokującym doświadczeniem. Przerwana została ciągłość tradycji społecznej i politycznej pokoleń. Wykształcona część tych społeczeństw jest ideologicznie obojętna, motywują ich tylko nowe możliwości konsumpcji, jedyna zmiana jaka potrafią zrozumieć, to potrzeba ochrony środowiska naturalnego. Rozwija się zmysł korupcyjny i zrozumienie potęgi pieniądza. Dlatego młode pokolenie szuka okazji dochodzenia do pieniędzy po najmniejszej linii oporu, co w konsekwencji służy rozwojowi folkloru korupcji i zorganizowanej przestępczości.

Idylla ta wydaje się jednak krótkoterminowa. W drzwiach stają już znane z przeszłości zagrożenia globalne, które niedługo zaczną kruszyć istniejące struktury panowania, posiadania i prestiżu w całym świecie. Od nazw angielskich określano je w minionych latach jako pięć „P”:

*Pollution – zanieczyszczenie i dewastacja środowiska naturalnego, w szczególności kurczenie się różnorodności biologicznej;

*Population overgrowing – przeludnienie, które jest względne w stosunku do dysponowanych zasobów i sposobów odżywiania się narodów;

* rosnąca nędza- mass Poverty – zwłaszcza tzw. krajów niskiego docho;

* Proliferation - rosnace arsenały broni masowej zagłady;

* Interhuman Prejudices – głębokie uprzedzenia ludzkie we wszystkich krajach, które w sprzyjających warunkach przekształcają się w dyskryminację a dalej – w ludobójstwo.

Alarmują nas raporty globalne, rządy USA i Wielkiej Brytanii wraz z innymi szukają optymalnej strategii przetrwania dla swych krajów i całego świata. Idea ponadnarodowej więzi ludzkości nie umarła wraz z komunizmem lecz ożywa w nowej postaci.





1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   26


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna