Jan Maria Szymański



Pobieranie 1,99 Mb.
Strona24/26
Data23.10.2017
Rozmiar1,99 Mb.
1   ...   18   19   20   21   22   23   24   25   26

Fig. 8

Psychika ludzka



Hierarchia bio-pól

Spotkanie się:



zaowocowało rozszerzeniem imaginacyjnych horyzontów świata materialnego i duchowego, jako rzeczywistości zorganizowanej hierarchicznie i wzajemnie na siebie oddziałującej. Możemy tutaj wyróżnić:

  • intuicyjną powszechną wiarę w zjawiska pozazmysłowe,

  • minimalistyczne hipotezy integrujące,

  • maksymalistyczne hipotezy integrujące.

Intuicyjny pogląd, że cały wszechświat stanowi „kontinuum inteligencji”(Silva & Miele) jest dziś rozpowszechniony wśród narodów Zachodu i Wschodu, z których pierwsze żyją pod naciskiem filozofii materialistycznej. Wszyscy współcześni Rosjanie, którzy jeszcze nie są chrześcijanami a już nie są marksistami, wierzą w tzw. „ekstrasens” czyli pozazmysłowe zjawiska życia. Niezliczona ilość pasjonatów psychotroniki, zwykle niedostatecznie wykształconych, nie ma wątpliwości, że cały wszechświat stanowi hierarchię bio-pól.

Niektórzy z nich usiłują badać ten słabo zdefiniowany przedmiot, posługując się ilościowym aparatem fizyki. W „psychotronicznych” biuletynach z wielu krajów możemy znaleźć mnóstwo hipotez ewidentnie błędnych lub trudnych zarówno do potwierdzenia jak i do falsyfikacji. Przykładowo jedna z nich opisuje hiperprzestrzeń świata jako superpozycję następujących biopól:

BFo – materia świata

BF1 – pole elektromagnetyczne

BF2 – pole bioplazmatyczne

BF3 – biopole myśli (świadomość)

Zakłada się nieskończoną ilość biopól (Mecklemburg)

BF1 może się składać z fotonów, BF2 z neutrinów, BF3 z „myśli” i tak dalej. Wszystkie poziomy są uporządkowane hierarchicznie, jako holony Artura Koestlera (patrz rozdz.4). Autorzy mają nadzieje, że model ten umożliwia znalezienie ciągłych „więzi” między energią elektromagnetyczną, elektrostatyczną, jak również grawitacyjną i „bioplazmą”, pozwalając na wyjaśnienie zjawiska tzw. zjaw. Jest to przykład szukania łatwej drogi dla rozwiązania skomplikowanych i nie dość rozpoznanych zjawisk. Nikt jednak nie może zaprzeczyć, że takie masowe studia, chociaż dyletanckie, mogą zaowocować niespodziewanymi, przypadkowymi odkryciami. Jest to powszechne tło intelektualne dla współczesnych GUT (Grand Unifying Theories – wielkich teorii integrujących wiedzę), dążących do opisania całego wszechświata przy pomocy jednolitej formuły.

Jak wspomniałem, możemy tu wyróżnić teorie minimalistyczne i maksymalistyczne. Minimalistycznymi nazywam te z pośród nich, które usiłują opisać tylko świat fizyczny, podążając za Einsteinowskim marzeniem stworzenia teorii jednolitego pola. Aparat pojęciowy fizyki wydaje się jednak nie wystarczający dla wyjaśnienia zjawisk życia biologicznego i ponadbiologicznego. Ervin Laszlo (1993) mówi o „przedłużonej fizyce” i o „ogólnej teorii ewolucji”. Czy jesteśmy już dość dojrzali do rozwiązywania tego rodzaju problemów? Tych, którzy odpowiadają na to pytanie "tak”, nazywam maksymalistami. Reprezentatywny jest dla nich Ken Wilber, sławny współczesny filozof.

Zgodnie z przedstawicielami nowoczesnej myśli Wilber zakłada, że „sama nauka nie jest wiedzą o świecie, lecz jedynie interpretacją świata i dlatego ma tę samą wartość – ni mniej ni więcej – jak poezja i sztuka”(Wilber 1998).

Wilber definiuje „spektrum świadomości” jako hierarchię złożoną z warstw, gdzie najwyższy poziom świadomości reprezentuje warstwa górna, utożsamiana z ostateczna rzeczywistością świata, określana jako: Brahman, Tao, Dharmakaja, Allah, Bóg. Warstwy tego spektrum określone zostały jako holony Koestlera (patrz Rozdz.4), będące inną nazwą systemu hierarchicznego. Każdy holon zawiera w sobie i przekracza swój sub-holon. Zgodnie z tą koncepcją biosfera przekracza sferę rzeczywistości fizykalnej, a „noosfera” jest wyższym poziomem biosfery, rozwijając zdolność do tworzenia obrazów mentalnych. Ta biosfera jest na zewnątrz i wewnątrz nas: destrukcja biosfery uderza w nasze życie wewnętrzne. Każdy holon może ulec uwstecznieniu do poziomu swego subholonu (Wilber 1977, 1996, 1998). Lecz pozwólmy mówić samemu Wilberowi:

...rzeczywistość jest hierarchią bytu i wiedzy, rozwijając się od materii do ciała, do umysłu, do duszy, do ducha. Dlatego materię i ciała poznajemy na drodzxe zmysłowej empirii, umysł i jego zawartość na drodze logiki i matematyki, co nazywamy racjonalizmem, natomiast dusza i duch są poznawalne na drodze gnozy, prajany, satori itd. To otwiera przed nami spektrum ludzkich dyscyplin: materię studiujemy za pośrednictwem fizyki, ciała za pośrednictwem biologii, umysł – psychologii, duszę – teologii, a ducha na drodze mistycyzmu(.....)



Możecie mieć doświadczenia zmysłowe, umysłowe i duchowe. Mogą być badane przy pomocy technik empirycznych i fenomenologicznych, dobrze ukształtowanymi sposobami (...)istota sprawy polega na znalezieniu podejścia badawczego obejmującego całe spektrum ludzkiego doświadczenia i świadomości, bez prób redukcji do podejść jednostkowych, gloszzących, że jest to tylko jedyna droga”(Wilber 1998).

Piramida ewolucji i inwolucji energetycznej

Podobnie do „spektrum” Wilbera, piramida jest próbą syntetyzacji starożytnej mądrości dalekowschodniej z nauką nowoczesną , w szczególności nowoczesną fizyką (Cempel). W odróżnieniu jednak od Wilbera autor „Piramidy”, Czesław Cempel nie jest filozofem lecz nauczycielem akademickim w dziedzinie inżynierii wibracji i inżynierii systemów, posługującym się metodami ilościowymi, matematycznymi i statystycznymi. „Piramida” jest rezultatem studiów interdyscyplinarnych oraz obszernej dyskusji na liście dialogowej w Internecie jak również na łamach biuletynu Sieci Naukowej i Medycznej.

Wychodząc z koncepcji energii punktu zerowego, raczej nieznanej Wilberowi, autor rozwija model dostrzegalnych postaci energii, włączając w to informację i świadomość. Jako doświadczony fizyk, autor unika pokusy podejścia ilościowego, przedstawiając model abstrakcyjny, który można zinterpretować ilościowo, jeżeli będą tylko dostępne niezbędne dane.

Przyjęte zostało podstawowe założenie ontologiczne: „wszechświat podlega prawu







Fig. 9.

Piramida energii

ewolucji, co można by nazwać paradygmatem ewolucji. Stosownie do postawy czytelnika, może być nazwany Bogiem, Pierwotną inteligencja, lub Polem pierwotnej inteligencji”(Cempel). Jako pojęcie pierwotne przyjęto trójkę uporządkowaną „świadomość-enegia-masa”. Dlatego zarówno pojecie świadomości jak i materii są nieredukowalne, jako wydobyte z założenia. Ten aparat teoretyczny pomaga autorowi rozwinąć piramidę ewolucji, wychodząc od najniższej substancji fizykalnej do wyżej samo-organizowanych: sfery biologicznej, mentalnej i duchowej.

Na każdym poziomie piramidy pojawiają się nowe własności jakościowe, dodawane do dotychczasowych. „Piramida ewolucji substancji oznacza więc piramidę życia i pokarmu (life and food). Z jednej strony oznacza to, że wyższy poziom życia wyrasta (springs out) z niższego. Jest również widzialne na piramidzie pokarmu, że wyższy byt (lub poziom życia) karmi się niższym poziomem życia (bytem). Jeśli uznamy to za prawdziwe, to musimy pogodzić się z konkluzją, że na szczycie piramidy istoty ludzkie będą uprowadzane przez istoty bardziej zaawansowane w ewolucji (UFO itp.)”(Cempel).

Zaczynając od poziomu energii fizyko-chemicznych, różnicujących się w procesie rozwoju, wertykalna ewolucja tworzy nowe typy substancji składającej się z bio-materii, bio-energii i prymitywnych form świadomości ( pre-conscious) przypisywanych zwierzętom i roślinom.

„Kiedy fizyko-bio-emocjonalny proces ewolucji (vehicle) jest gotów i na pełnych obrotach, pojawia się jako następna substancja mentalna, z nowymi własnościami: miłość jako wynik (offspring) zachowań społecznych i twórczość jako produkt uboczny myślenia i intuicji. Jak wszyscy wiemy z obserwacji naszych bliźnich, zakres tych własności rozciąga się od egoizmu ludzi na niskim poziomie ewolucji do bezinteresownej miłości ludzkości, Boga i wszechświata. To samo dotyczy zdolności twórczych, rozciągających się od codziennej aktywności do geniuszu Mozarta i Einsteina. Zakładając, że my, ludzkie(humanlike) istoty nie jesteśmy sami we wszechświecie, można wyobrazić sobie przez analogię poziom i potegę wyrazu własności emocjonalnych i mentalnych innych istot człowieko-podobnych!”(Cempel).

Żaden opis werbalny nie zastąpi graficznego wyrazu (Fig. 9). Można się przekonać osobiście, że Piramida Cempela wyraża nie tylko sens Wilberowskiego „Spektrum” w bardziej nowoczesnym języku, lecz sięga dalej, poza ten świat, jaki znamy.


Pola torsyjne (Torsion Fields)

Fascynująca teoria pól torsyjnych, zwanych także skalarnymi, oraz polami i falami aksjonowymi, która pojawiła się w tajnych programach badawczych byłej nauki radzieckiej, jest obecnie rozwijana w Rosji i USA. Ta teoria jest fascynująca, ponieważ zdaje się być oknem poza naszą czasoprzestrzeń, budząc nadzieję wyjaśnienia wielu zjawisk pozazmysłowych. Jednak zaawansowanie naukowe i częściowa tajemnica okrywająca te badania czynią je trudnymi do opisania w języku naturalnym. Przedstawione niżej idee zostały zdobyte tylko dzięki przyjaznym układom ze specjalistami oraz częściowo z Internetu.

Uczony rosyjski E. A. Akimov wraz ze swoim zespołem przyjmuje, iż energia próżni kwantowej jest uniwersalnym nośnikiem fal torsyjnych. Pole torsyjnie wypełnia całą przestrzeń i materię izotropicznie. Ma strukturę kwantową, będąc nieobserwowalne w stanie niezakłóconym. Teoria pól torsyjnych prezentuje nieco zmodyfikowaną postać elektronowo-pozytronowego modelu morza Dirac’a : pole energii próżni znajduje wyraz w rotujących paczkach fal (rotating packets) elektronowo-pozytronowych (raczej niż morze par elektronów i pozytronów) (Akimov; Kiehn & Nachlov; Sokolov).

„G. I. Shipov wykazał, że obok dwu znanych pól fizycznych wielkiego zasięgu, elektromagnetycznego i grawitacyjnego, istnieje jeszcze trzecie pole wielkiego zasięgu – pole torsyjne. Pole torsyjne jest skrajnie niezwykłym zjawiskiem. Przede wszystkim górna granica szybkości fal torsyjnych określana jest jako nie mniejsza od 109 C , gdzie C jest szybkością światła w próżni. Po drugie pole torsyjne ma zdolność do rozprzestrzeniania się (propagate) w przestrzeni uprzednio nie ograniczonej. Po trzecie, pola torsyjne przenoszą informację bez przenoszenia energii. Po czwarte, pola torsyjne nie podlegają zasadzie superpozycji(mechaniki kwantowej – J. S.). Pola torsyjne są generowane przez spin (w klasycznym rozumieniu) i przez moment kątowy.”(Benford). Alexander Shpilman ostrzega, że broń pól spinorowych może niszczyć żyjąca materię (Shpilman). Nie potrafię zweryfikować tego twierdzenia. Cytowany wyżej autor kontynuuje:

„Wszelka substancja posiada własne, charakterystyczne dla niej pole torsyjne....Struktura pola torsyjnego każdego obiektu może ulec zmianie pod wpływem zewnętrznego pola torsyjnego.......W ramach teorii interakcji elektro-torsyjnych stwierdzono, że gdzie istnieją pola elektromagnetyczne, tam zawsze istnieją pola torsyjne. Nie istnieją pola elektrostatyczne i elektromagnetyczne bez elementu torsyjnego.......pola elektromagnetyczne zawsze zawierają składnik torsyjny i to jest istotny fakt. Pola torsyjne pojawiają się zarówno w promieniowaniu elektrostatycznym jak i elektromagnetycznym”(Benford).

Jak zapewnia Ervin Laszlo, fale torsyjne (jako fale skalarne) oddziałują na procesy biologiczne, na kryształy kwarcu oraz na niektóre komponenty elektroniki. „ W Rosji były pokazywane niektóre typy generatorów pól torsyjnych dostępnych do nabycia.....Być może najbliższy pojazd marsjański (Mars Rover) będzie sterowany przez pola torsyjne” (Laszlo 1996).

Jeżeli tylko dobrze zrozumiałem istotę koncepcji pola torsyjnego, nie ma więcej już sensu mówić o świecie „fizycznym” lub „materialnym”, lecz raczej o świecie realnym – świecie energii i jego czasowo ograniczonego świata wirtualnego, który nazywamy „czasoprzestrzenią” lub „materią”, świata rozwiniętego z pyłu gwiezdnego. Możemy oczekiwać, że najbliższe dekady potwierdzą naszą wiedzę o polach torsyjnych i ich zastosowaniach. Jeżeli się to jednak okaże prawdą, będzie oznaczać, że my, współcześni, jesteśmy we wczesnej fazie przekształcania się zwierzęcych mieszkańców planety w inteligentnych mieszkańców wszechświata.

Jeżeli każdy kamień, każde drzewo, zwierzę, las, miasto, ma swoje pole torsyjne, wraca do nas pierwotna wiara w mnogość duchów natury. Być może, nasza generacja nie potrafi tego pojąć z powodu materialistycznego zawężenia umysłowości i prymitywizmu tzw. „racjonalizmu”, dostrzegającego tylko to co może być zmierzone, schwytane lub skonsumowane przez nasze przed-molekularne technologie przemysłowe (Drexler). Wracamy do świata ludzkiego dzieciństwa, ale na wyższym poziomie wiedzy.


Pola Morfogenetyczne (MF – Morphogenetic Fields)

Teoria rezonansu morficznego, znana jest także jako „hipoteza przyczynowości morficznej”(morphic causation) albo „pole morfogenetyczne”. Wyjaśnijmy sobie to w nieco uproszczony sposób.



Źródła teorii

Problematyka przyczynowych uwarunkowań nadających formę jest we współczesnej biologii nadal kontrowersyjna i decydująca. Można wyróżnić tutaj trzy ramowe koncepcje:



  • mechanistyczną, wyjaśniającą ewolucję struktur biologicznych przy pomocy replikacji i mutacji genetycznej,

  • witalistyczną,

  • organicystyczną koncepcję pól morfogenetycznych.

Jak wykazał Rupert Sheldrake w swej podstawowej książce, witalizm nie spełnia popperiańskich kryteriów metodologicznych. Nieciągłość ewolucji biologicznej wyklucza genetyczne jej wyjaśnienie: nowe gatunki nie mogłyby powstać z przekształcenia się dotychczasowych. „W konsekwencji darwinowska koncepcja drzewa życia, które rośnie w sposób rozwojowo ciągły od korzeni do korony – nie może być przyjęta, to drzewo ma tylko liście i gałęzie, ale niema ciągłego pnia”(Laszlo 1993). Sheldrake przedstawia pewną liczbę zjawisk ontogenetycznych, niemożliwych do wyjaśnienia przy pomocy replikacji DNA. „W decydujacym punkcie mechanistyczna biologia zdecydowanie abdykuje”, mówi on (Sheldrake 1983).

Replikacja genetyczna, włącznie z mutacjami, prowadzi do całkowitej dywergencji: losowo różnicujące się istoty sa wszystkie dziełem przypadku („mercy of chance”) jak mówi Laszlo:” W konsekwencji, we wszechświecie Prigogine’a, tak jak we wszechświecie Heisenberga, ewolucja jest punktowana przez zjawiska losowe. To jak zauważyliśmy, może wyjaśnić rosnącą dywergencje przyrody, ale nie rónoległe i niemniej ważne procesy konwergencji”, Istnienie struktur biologicznych wymaga stabilności i ograniczenia zmian. W jaki sposób może się to dokonać?

Jak zapewnia Ervin Laszlo, wielu badaczy dochodzi do konkluzji, że morfogenetyczna organizacja całej biosfery musi spoczywać na nieznanym czynniku poza-genetycznym. „chociaż w energii widzimy przyczynę zmian, porządkująca rola zmian zależna jest od przestrzennego stanu pól”(Sheldrake 1983). Wielu badaczy stwierdziło, że biopola są związane z procesem wzrostu zwierząt i roślin. Tak więc stosownie do Gurwith’a i Sheldrake’a stworzono koncepcję rezonansu morficznego, formatującego pola morficzne. Podstawowym źródłem tej teorii jest książka Ruperta Sheldrake’a ,1983.

Pola morfogenetyczne (MF- Morphogenetic Fields) nie są postaciami ani materialnymi ani energetycznymi, reprezentują czystą informację, pochodzącą z rezonansu z materią która kształtuje pole i następnie jest później przezeń kształtowana. Rupert Sheldrake oparł pojęcie MF na idei „elan vital”(siły życiowej) wyrażonej przez HenriBergson’a w dziele „Materia i pamięć”(Lorimer & Sheldrake).



Powstanie pól morfogenetycznych

Podstawową koncepcją teorii Sheldrake’a jest „rezonans morficzny”. Pozwólmy mówić autorowi: „idea procesu, w którym formy poprzedniego systemu wpływają na morfogenezę kolejnego podobnego systemu, jest trudna do wyrażenia w dotychczasowej terminologii. Jedyną drogą jest analogia. Najbardziej odpowiednią analogią fizykalną zdaje się być rezonans......Dla odróżnienia od rezonansu energetycznego, używamy nazwy rezonansu morficznego. Rezonans morficzny jest analogiczny do rezonansu energetycznego pod jednym względem: zachodzi między systemami wibrującymi. Atomy, molekuły, kryształy, organelle, komórki, tkanki, organy i organizmy składają się z części będących w ciągłej oscylacji, przyczym wszystkie mają własny charakterystyczny wzorzec wibracji i rytmu wewnętrznego; jednostki morficzne są dynamiczne, nie zaś statyczne”(Sheldrake 1983).

Według Sheldrake’a proces morfogenezy nie może zachodzić w próżni. „To może się zaczynać tylko od już zorganizowanego systemu, który służy jako zarodek morfogenetyczny. W procesie morfogenezy pojawia się nowy, wyższy poziom jednostki morficznej koło zarodka, pod wpływem specyfiki pola morfogenetycznego.....Zarodek morfogenetyczny jest przeszłością obecnie powstającego systemu. A więc przeszłość pola morfogenetycznego systemu wiąże się z nim (corresponds to it). Jednak reszta pola nie jest „zajęta” lub „wypełniona”; obejmuje ona wirtualną formę systemu finalnego, który aktualizuje się tylko wtedy, gdy wszystkie jego części materialne zajmą właściwe swoje miejsce”(Sheldrake 1983).



Jeśli dobrze zrozumiałem ta koncepcję, możemy mówić o pętli formującej przyczynowości (formative causation): formatujące pole formatowany zalążek/ jednostka

Formatowane pole.

Pola morficzne są zróżnicowane stosownie do formatowanej materii. Przykładowo, morfogeneza struktur chemicznych jest agregacyjna i transformacyjna:


  1. dotychczas oddzielne jednostki morficzne łączą się w jednostkę morficzną wyższego poziomu,

  2. Jednostka morficzna, pełniąca role zalążka morficznego staje się już częścią jednostki morficznej wyższego rzędu. Wpływ nowego pola morfogenetycznego prowadzi do przekształcenia dotychczasowej formy jednostki morficznej w nową.


Jak działają pola morfogenetyczne

Wzajemna łączność między MF a obiektem materialnym dokonuje się przez rezonans morficzny, który nie ogranicza się do żyjących organizmów, lecz kształtuje procesy morficzne na wszystkich poziomach rozwoju materii, włącznie z kryształami, molekułami, atomami, kwantami. W konsekwencji teoria rezonansu morficznego nie należy tylko do biologii i świata ludzkiego, kształtując struktury wszechświata. Jego oddziaływanie jest akumulacyjne (A6,A7,A8), pobudzając dalszy rozwój.



„Rozwój każdego organizmu sterowany jest przez rezonans morficzny właściwy dla swego gatunku, morfologia potomka jest podobna do morfologii przodka. Pola morfogenetyczne tworzą więzi przyczynowe między częścią systemu oraz jego środowiskiem wewnętrznym i zewnętrznym, Dzięki takim polom, formy i struktury pojawiające się w naturze nie są „z łaski przypadku”(Laszlo 1993).

Jednostka morficzna (zalążek) jest stabilizowana przez swoje pole morfogenetyczne w nieustającym wzajemnym oddziaływaniu. W powtarzających się cyklach żyjące organizmy kontynuują swój proces wzrostu i reprodukcji. Między morfogenezą atomów, molekuł, kryształów, komórek, tkanek, organów, organizmów i zbiorowości „istnieje tylko różnica poziomu.....trwałość form materialnych zależy od w sposób ciągły powtarzanej aktualizacji przez system, pod wpływem jego pola morfogenetycznego”(Sheldrake 1983).

Stosownie do Ruperta Sheldrake’a wszelkie dziedzictwo obejmuje zarówno informację genetyczną jak i morficzną. Pojawienie się świadomości psychicznej oznacza przejście do wyższego poziomu złożoności; świadoma działalność podlega trojakiemu rodzajowi przyczynowości: świadomej, formatywnej i energetycznej, chociaż niezaleznie od zdeterminowania formatywnego „niektóre wzorce mogą ukształtować się w procesie losowym”(Sheldrake 1983).

MF są głównym czynnikiem stabilizującym i sterującym rozwój struktur. Na konferencji Sieci Naukowej i Medycznej w 1999r. dyskutowano hipotezę, że defekt (dziura) w polu morfogenetycznym jest istotną przyczyną raka. „Lutz Wilde, Jens Jervdal, Furug Turun i inni wiązali pole morfogenetyczne z ludzką aurą, w związku z czym Eli Lasch zaproponował określić raka jako chorobę nie komórek, lecz organizującego pola. Zakłada on (claims), że duchowi uzdrowiciele leczą dziurę w aurze pacjenta z nowotworem, przez którą ucieka („bleed”) energia, zatem choroba i śmierć nie są rezultatem guza lecz załamania się organizującego pola powodującego deficyt (leakage) „energii życia”(raport z konferencji i komentarz Lascha obydwa w biuletynie Sieci nr. 70 z sierpnia 1999).

Doświadczenie psychologów potwierdza, że stres niespełnienia, utrata sensu życia, poczucie beznadziejności itd. są najbardziej śmiercionośnymi okolicznościami dla ludzi. Jest to przyczyną, że starzy ludzie tak często się modlą i medytują: oni intuicyjnie uciekają przed poczuciem smutku, niosącego im śmierć.

Jeżeli chcemy dokonać zmiany rzeczywistości zarówno fizycznej jak i społecznej, musimy przekroczyć próg utworzenia nowego pola morfogenetycznego. „Chemik syntetyzujący całkiem nowy związek chemiczny ma na początku zwykle wielkie trudności z doprowadzeniem reakcji do stadium krystalizacji. Z biegim czasu te substancje krystalizują się z coraz większą łatwością”(Sheldrake 1983).

To było pierwsze doświadczenie Ruperta Sheldrake’a które zaowocowało póżniej koncepcją rezonansu morficznego i teorii pól morfogenetycznych. Jako bio-chemik, zatrudniony w Indiach w ramach „Zielonej Rewolucji”stwierdził, że jeśli „natura” wybierze jedną z kilku różnych ścieżek, dalsze procesy zawsze przebiegają wybraną ścieżką. Zrozumiał on, że obok dziedzictwa genetycznego jest jeszcze jakaś forma „pamięci” w naturze.
Czego nie wiemy o polach morfogenetycznych

Przypuszczam, że głównym pytaniem jest , jaki rodzaj energii stanowi nośnik pól morfogenetycznych. Rupert Sheldrake mówi wyraźnie: „Rezonans morficzny jest nie-energetyczny, a morfogenetyczne pola nie zawierają masy ani energii.....rezonans morficzny zachodzi tylko z przeszłości, tylko te jednostki morficzne które urzeczywistniły już swoje istnienie, są zdolne do wywierania wpływu morficznego na teraźniejszość”(Sheldrake 1983). A zatem formy minionych systemów mogłyby automatycznie kształtować następujące po nich, podobne systemy. Sheldrake (1983) zapewnia:



„W przypadku jednostek morficznych, które istniały bardzo długo – tysiące i miliony lat w przypadku atomu wodoru – pole morfogenetyczne musi być tak mocno osadzone (established), że praktycznie niezmienne” Eli Erich Lasch następująco wyjaśnia zjawisko pola morfogenetycznego w kontekście projekcji energetycznej: „Chciałbym tu sięgnąć do przykładu obrazu na ekranie telewizyjnym. Treść obrazu jest zależna od energii, ale jego istota (outline) nie jest energetyczna.jest to czysta informacja, powstająca (originating) w ludzkim umyśle”(Lasch).

Skoro tak, to co jest nośnikiem energetycznym tej „czystej informacji”? Rupert Sheldrake szczegółowo przekonuje, że pola morfogenetyczne nie podlegają drugiej zasadzie termodynamiki. Skoro więc gwałcą strzałkę czasu, czy ich nośnikiem jest energia próżni kwantowej, pola torsyjne czy coś innego? Pytanie to wciąż domaga się odpowiedzi.

Następnym problemem jest dynamika pól morfogenetycznych, równolegle do dynamiki struktur biologicznych i struktur społecznych ludzi, włącznie ze strukturą myślową. Przeskok od jednej struktury do drugiej, wywoływany przez bifurkację, musi wywołać zmianę pola morfogenetycznego. Jeżeli zakładamy że pole morfogenetyczne dynamicznie się rozwija, wymaga to konceptualizacji jego materialnego komponentu, równolegle rozwijającej się dynamiki pola sił działania. Człowiek nigdy nie jest „ten sam”, ponieważ zawsze jest funkcją pola realnie działających sił. To same indywiduum zachowuje się różnie i różne ma oblicze psychiczne, będąc podporządkowanym liderowi wykonawcą decyzji albo liderem, względnie odpowiedzialnym decydentem, nosicielem władzy lub niewolnikiem. Jednostkę powinniśmy charakteryzować ogólnie razem z właściwym dla niej polem sił działania. Ja definiuję to pole jako przyczynowe i nieprzyczynowe, uwzględniając czynniki działania należące do czasoprzestrzeni i spoza niej, obejmujące czynniki krótko- i długoterminowe, pozytywne i negatywne, zamierzone i niezamierzone, świadome i nieświadome. Takie pole sił działania nie jest jeszcze znane nauce, jego koncepcja wymaga możliwie szybkiego rozwinięcia. Pierwszy krok zrobiła już kryminologia, wyróżniając wiktymologię jako sub-dyscyplinę, zakładającą, że fakt przestępstwa jest wynikiem określonego zachowania się zarówno sprawcy jak i ofiary. W coraz bardziej przeludnionym świecie jest bardzo ważne, aby lepiej zrozumieć systemowe czynniki naszego zachowania się, nawet gdybyśmy byli zmuszeni zrezygnować z tradycyjnej, prymitywnej koncepcji winy i indywidualnej przyczynowości. Pilnie potrzebujemy zrozumienia sił sterujących naszymi działaniami i zaniechaniami.

Ostatnim problemem jest wiarygodność teorii pól morfogenetycznych. Niektórzy twierdzą, że teoria pól morfogenetycznych nie jest dostatecznie „sprawdzona naukowo”. Ervin Laszlo, który ustosunkowuje się do idei poł morfogenetycznych raczej z sympatią, mówi: „pola morfogenetyczne zmieniają się jako postulat ad hoc: jego źródła nie są wyjaśnione, podczas gdy ich funkcjonowanie jest prawie cudowne (quasi-miraculous) i to przy pomocy samego rezonansu, bez użycia energii”(Laszlo 1993).

Teoria pól morfogenetycznych w postaci nadanej jej przez Ruperta Sheldrake’a nie jest rzeczywiście zdefiniowana w sposób klasyczny i tradycyjny. Hipoteza logiczna może być dowiedziona tylko logicznie, hipoteza empiryczna – tylko empirycznie. Teorię pól morfogenetycznych można obalić jedynie na drodze zastosowania testu falsyfikacyjnego, o ile mi wiadomo, takie próby nie powiodły się. Jedyne więc co pozostaje, to rozwijanie teorii pól morfogenetycznych. Ostatnio pojawiła się koncepcja teoretyczna pół biologicznych bardzo zbliżona do teorii Sheldrake’a (Kortmulder & Feuth de Bruin).
Dyskusja

Jako młody chłopak walczący zbrojnie przeciwko hitlerowskim Niemcom, które napadły na Polskę dziwiłem się, jak „zaraźliwe” jest zło: Bardzo łatwo uczyliśmy się nienawiści i okrucieństwa od wroga. Dzięki temu wcześnie zrozumiałem, dlaczego wojny charakteryzują się zawsze zawziętością i okrucieństwem, chociaż szukałem głębszych przyczyn pobudzających ewolucję w tym kierunku. Myślę, że teoria pól morfogenetycznych mogłaby tu posłużyć, jako wyjaśnienie. Wiele razy dziwiłem się, dlaczego radykalne ruchy rewolucyjne i narodowo-wyzwoleńcze tak często przekształcają się w systemy przemocy, dlaczego przemoc zawsze przeżywa? Carska Rosja była głęboko antysemicka, ruch komunistyczny deklarował solidarność z robotnikami wszystkich narodowości. Dlaczego w Związku Sowieckim powrócił carski szowinizm i antysemityzm? Podobnie chrześcijański ruch wyznaniowy, będący pierwotnie tylko sektą judaizmu, przeniesiony do narodów europejskich nie tylko zatracił świadomość swojego pochodzenia, lecz rozwinął się w kierunku nieprzyjaznym wobec Żydów. Dlaczego Żydzi masowo mordowani w Zachodniej Europie uciekali do Polski, która była jedynym krajem „bez stosów”, tj.bez prześladowań na tle wyznaniowym? Dlaczego tak trudno jest rozwijać społeczeństwo obywatelskie w krajach post-sowieckich, posiadających długą tradycję despotyzmu? Myślę, że teoria pól morfogenetycznych może tu nieco wyjaśnić: w naszym myśleniu i działaniu jesteśmy zależni od istniejących pól morfogenetycznych, jako od głównego tłumacza informacji.

Jeśli założymy, że pole morfogenetyczne systemu przemocy nadal istnieje, żadne inne polityczne zmiany nie są możliwe, jak tylko od przemocy do przemocy. Ludzie takiego systemu mogą mieć postawę jedynioe serwilistyczną lub dominacyjną, nie są zdolni do partnerstwa ani kompromisu, oczekują jedynie osiągania „wszystkiego albo niczego”. Twardy opór przestarzałych wzorców struktury społecznej można łatwo spostrzec w krajach o starej tradycji fanatyzmu jak Iran lub politycznego despotyzmu jak w Rosji i Chinach. Oni naprawdę chcą, ale nie mogą ruszyć naprzód. Jak można im pomóc?

Wydaje się, że silne tradycją pole morfogenetyczne uniemożliwia wszelką szybką i głęboką zmianę, tu zachodzi bifurkacyjna alternatywa: tylko szybkie lecz powierzchowne zmiany, albo stopniowa, dlugoterminowa zmiana systemu. Jeśli chcemy tworzyć nowoczesną cywilizację, nie łudźmy się, że tradycyjne umysły i organizacje będą z wami współpracować. Teoria pól morfogenetycznych potwierdza doświadczenie polityki światowej, że to byłoby tylko złudzeniem. Zamiast łudzić się, powinniśmy:



  • rozwijać i propagować nowe idee, nowe symbole i nowe dźwięki,

  • stawiać na nową generację i nowy sposób życia jako na funkcje nowego systemu wartości,

  • rozwijać nowe organizacje, opierające się na nowych zasadach,

  • przekształcać całe dziedzictwo przeszłości według wzorów nowych wartości. Stare struktury i stare pole morfogenetyczne będą się bronić, stawiając opór przekształceniu cywilizacyjnemu. Dopiero gdy osiągniemy „punkt krytyczny” w rozwoju pola morfogenetycznego, będziemy mogli mówić o sukcesie.


Teoria Davida Bohm’a

Mamy tutaj do czynienia z raczej trudnym przedmiotem całości dzieła Davida Bohma jako nowego światopoglądu oraz jego interpretacją fizyki kwantowej, jakkolwiek względnie łatwo można nakreślić jego główne idee, co właśnie zamierzam zrobić. Wśród jego licznych artykułów i książek na wyróżnienie zasługują:”Przyczynowość i przypadek w nowoczesnej fizyce (Causality and Chance in Modern Physics), Całość i ukryty porządek(Wholeness and Implicate Order) oraz Niepodzielny wszechświat (The Undivided Universe). Podstawowym dziełem jest opublikowane w 1980r. Wholeness and Implicate Order. Być może, że podstawowa koncepcja Bohma, koncepcja niepodzielnej całości będącej w ciągłym ruchu rozwijania się i zwijania, będzie przez fizyków Jutra traktowana jako metafora równa einsteinowskiej koncepcji pola. Ta koncepcja była studiowana zarówno na seminariach pod kierownictwem autora (Bohm 1992) jak i po jego zgonie (Bohm 1993; Conversationi Internet).

Różni autorzy podkreślają odmienne aspekty tego bardzo złożonego dzieła. „Istotnym sformułowaniem myśli przez Bohma jest przyjęcie, że ciało, emocja, intelekt, odzwierciedlenie (reflex) i artifakt są traktowane jako wyrazy pola wzajemnie informującej myśli” pisze Lee Nichols w przedmowie do (Bohm 1992). Bohm jest traktowany przez opinię naukową jako „inicjator pojęcia nie-lokalności, koncepcji podkopującej podstawowe dogmaty czasu i przestrzeni i z tego powodu traktowanej przez niektórych jako niedopuszczalny nieuprawniony i niepotrzebny wtret do racjonalnej nauki..........nielokalność może otworzyć całkowicie nowe podejście (doors) w filozofii, naukach przyrodniczych i społecznych”(Bohm 1993).

Najszerszej definicji dostarcza jednak Ervin Laszlo przypominając, że koncepcja ukrytych zmiennych, prezentowana przez Bohma w połowie stulecia, była pierwszym etapem na drodze rozwijania jego koncepcji wszechświata. Mówi on:

Bohm,.... w latach 80tych przeszedł od teorii lokalnych determinant ukrytych zmiennych do koncepcji ukrytego porządku, sugerującego, że istnieje inna, nie-czasowa i nie-przestrzenna sfera, gdzie wszystko co kiedykolwiek miało miejsce i wszystko co się stanie, dane jest w sposób kompletny i permanentny”[podkreślenie J. S.] (Laszlo 1993).

To może być traktowane jako powrót do pierwotnej wiary w Boga , wyrażonej jedynie w nowoczesnym języku naukowym, jako drogowskaz zarówno dla nauki jak i duchowości. Jest to jednak także przyczynek do fizyki post-kwantowej, jako podstawy przyszłych podróży w czasie i przestrzeni. Niema wątpliwości, że dzieło Davida Bohma stanowi wielką teorię unifikacyjną. Jej podstawową koncepcję próbuję zdefiniować jak następuje:



  1. Z założeń nowoczesnej fizyki wyprowadzona jest koncepcja niepodzielnego wszechświata;

  2. Ten wszechświat pozostaje w nieustannym ruchu, co oznacza nową koncepcję porządku;

  3. Porządek ten wyraża się w fazach: ukryty (implicate) stan – przejście do stanu rozwiniętego (explicate) i zwinięcir do stasnu ukrytego;

  4. Powyższy ruch obejmuje cały wszechświat: materia powstała z pyłu gwiezdnego tworzy biosferę i cywilizację, zarówno duchową jak i technologiczną. Informacja pojawia się jako główny czynnik sterujący światem energo-materialnym.


Założenia

Porządek mechanistyczny był ogólnie rozumiany, jako zbiór zewnętrznych części (bytów) zebranych razem, co jest podważane przez teorię względności. Albert Einstein proponował, aby nie traktować części lub cząstek elementarnych jako elementów całości, lecz rozumiał całośc jako pole podporządkowane prawom względności. Inne ujęcie proponowała teoria kwantowa. Stosownie do niej:

-ruch nie jest ciągły, lecz jest łańcuchem kwantów,

- byty takie jak np. elektron mogą wyrażać odmienne własności (dualizm kwantowo-falowy,



  • - dwa dane byty ujawniają nielokalną więź, która może być zdefiniowania jako nieprzyczynową więź dwu dalekich obiektów.

Tak więc, jeśli wszelki wpływ jest wywierany przez nieciągłe (dyskretne) kwanty o arbitralnie określonych pozycjach, cały wszechświat należy traktować jako niepodziedlną całość: wszystko jest połączone ze wszystkim. Każdy element tej całości, który.może być mentalnie wyodrębniony, posiada podstawowe własności cząstki elementarnej lub fali w więzi z otoczeniem, co bardziej przypomina więzi istniejące w żyjącym organiźmie niż części maszyny.

Z teorii kwantowej Bohm wyciąga wniosek, że przestrzennie odseparowane elementy danej całości są rzutami (projekcjami) rzeczywistości nadwymiarowej, zawierającej nie-lokalne i nieprzyczynowe więzi. Projekcje wyżej zorganizowanej całości stanowią układ odniesienia dla oddzielnych zjawisk.

Jak dobrze wiadomo, teoria kwantów nie jest kompatybilna z teorią względności. Czy koncepcja niepodzielnego wszechświata może być wspólną podstawą dla obydwu teorii? Teoria Davida Bohma jest próbą rozwinięcia takiej wspólnej podstawy teoretycznej. Jest to centralne zagadnienie jego głównej książki (Bohm 1980). Autor dowodzi, że cały wszechświat, wszystkie jego części i cząstki elementarne,, powinny być pojmowane jako niepodzielna całość, gdzie wszelkie podziały na odrębne i niepodzielne części nie mają uzasadnienia.
Koncepcja

Powyższy niepodzielny wszechświat powinien być rozumiany jako system o nieskończonej ilości wymiarów w ciągłym ruchu. Stosując zasady ogólnej teorii względności do teorii kwantowej można wywnioskować, że pole grawitacyjne składa się z pobudzeń „falowo- cząsteczkowych”. Jeżeli dodajemy do pola grawitacyjnego wzbudzenia odpowiadające coraz krótszym długościom fal, osiągamy pozycję przy której pomiar przestrzeni i czasu nie daje się określić. Rozsądne jest założyć, że jest to najkrótsza długość fali, około 10-33cm. Ilość energii zamkniętej w 1 cm3 przestrzeni przy takiej najmniejszej długości fali znacznie przekracza całkowitą energię znanego nam materialnego wszechświata. Jest to ta omówiona wcześniej energia próżni kwantowej. Z tego punktu widzenia wielki wybuch, który stworzył naszą czasoprzestrzeń, może być traktowany jako „mała zmarszczka” (little wrinkle) na niezmierzonym oceanie energii. Poniżej krytycznej wielkości 10-33cm może się rozpościerać inny świat fizyczny, o którym nie mamy żadnej wiedzy. Dlatego David Bohm konkluduje, że nasze pojmowanie wszechświata jako oceanu kosmicznej energii może dotyczyć tylko jego niewielkiej domeny.



Bohm twierdzi, że ostateczna rzeczywistością nie jest materia i umysł, lecz niepodzielny ocean energii, w którym zanurzony jest wszelki porządek. Ta ostateczna rzeczywistość mogłaby być opisana przez nieokreśloną liczbę wymiarów. Ta rzeczywistość jest w nieustannym, holistycznym ruchu, w „holonomii”, poczynając od potencjalnego poziomu, zwanego przez Bohma „ukrytym” lub „zwiniętym”(the implicate). Obejmuje on wszystko, co zawiera czasoprzestrzeń, „wszystko zawiera się we wszystkim”(all is enfolded in all).

Ukryty porządek osadzony jest w holistycznym ruchu, który jest bezbrzeżny , wielopostaciowy i znajduje się w stanie ciągłego rozwijania w kierunku rozwiniętych (explicate) form, i powrotnego zwijania, którego prawa nie są dokładnie poznane i który nie może być postrzegany zmysłowo. „Morze energii” próżni jest twórczym źródłem wielowymiarowego porządku ukrytego, później trójwymiarowego porządku ukrytego i na końcu postrzeganego porządku rozwiniętego.

Trójwymiarowa rzeczywistość zawiera w sobie dwuwymiarowe rzutowanie. Każdą część danej całości możemy pojmować nie jako odrębnie istniejącą lecz jako projekcję wielowymiarowej rzeczywistości. Każda część zawiera holograficzną informację o własnej materialnej całości.

Porządek rozwinięty jest wtórnym w stosunku do swej podstawy, porządku ukrytego. Porządek rozwinięty można traktować jako szczególny przypadek wydobyty z szerszego zakresu porządku ukrytego. Materię jako całość można pojmować tylko w kontekście porządku ukrytego, który jest rzeczywistością pierwotna i ostateczną.


Materia ożywiona i nieożywiona

David Bohm podkreśla, że ziarno rośliny zawiera tylko informację (DNA). Ciało rośliny jest budowane z materii-energii otoczenia, pobieranej przy pomocy korzeni. Tak więc z punktu widzenia koncepcji ukrytego porządku droga istnienia materii nieożywionej i żyjących istot jest bardzo podobna. Skoro wzrost rośliny odbywa się dzięki wymianie energii z otoczeniem, czy jesteśmy w stanie odróżnić to co żyje od nieożywionego? – pyta Bohm. I niezwłocznie odpowiada, że życie jest holistycznie zwinięte (holistically implicate) w materii. nawet gdy nie ujawnia się w sytuacji nazywanej pozbawioną życia.. W ten sposób proponuje on przedefiniować koncepcję ruchu holistycznego, jako zawierającego w sobie zasadę życia.

Z tego punktu widzenia materia nieożywiona może być uważana za względnie autonomiczną podcałość (sub-wholeness) , w której życie pozostaje „zwinięte” czyli nie przejawiające się w istotny sposób. Bohm twierdzi, że powyższe prawo względnie autonomicznej podcałości musi być uważane za prawo powszechne.


Materia i świadomość

Zwinięty porządek jest źródłem zarówno materii jak i świadomości. Bohm twierdzi wyraźnie: materia i świadomość mają wspólny zwinięty porządek. Materia naszych ciał w pewien sposób zwija wszechświat. Słuchając muzyki, wchłaniamy bezpośrednio zwinięty porządek. W ten sposób tradycyjne przeciwstawianie abstrakcyjnej myśli i konkretnego doświadczenia empirycznego nie może być więcej akceptowane. Możliwe jest raczej nieprzerwane, ciągłe przechodzenie od wiedzy empirycznej do abstrakcyjnej myśli i z powrotem.

W świadomości Bohm dostrzega rozwinięta treść, jako konstruktywny plan i równolegle zwiniątą treść, jako tło, razem składają się one na ogólny porządek. Bohm twierdzi, że koncepcja człowieka jako niezależnej realności we wzajemnych stosunkach z innymi istotami, jest fałszywy i wprowadza w błąd. Wszystko jest projekcja całości. Ponieważ istota ludzka uczestniczy aktywnie w procesie holistycznym zmienia się przez swe działania, będące udziałem w zmienianiu rzeczywistości. Tak więc, jak ocean energii próżni jest postrzegany przez nas jako pustka, podobnie nie możemy dostrzegać tła naszej osobistej i interprersonalnej podświadomości.

Bohm zauaża, że termin „ewolucja” na ogół jest rozumiany nieco mechanistycznie. Powinniśmy raczej mówić o twórczym rozwoju form życia, który nie jest zupelnie deterministyczny. Mówi on, że takie podejście mogłoby zintegrować problematykę wszechświata, materii, życia i świadomości, jako projekcji wspólnej podstawy, chociaż ta podstawa nie może być bezpośrednio postrzegana.

Stosownie do Davida Bohma, my, ludzkie indywidua, nie jesteśmy przypadkowymi zjawiskami losowymi. Jesteśmy tylko ekstrapolacją (projekcją) ukrytego porządku, gdzie istnieliśmy w pierwotnie zwiniętej postaci. Nie możemy całkowicie zniknąć, ponieważ realnie istniejemy i podlegamy dalszej ewolucji.

Może nasz sens życia sprowadza się do tego, że rodzimy się nieco duchowo zwinięci a odchodzimy rozwinięci? Być może cierpienia ludzkiego żywota są tylko odczuciem rozwijania się struktur, do których należymy, aby otworzyć przestrzeń rozwoju dla innych? Tak drogi Czytelniku, ja i Ty jesteśmy tylko czasowymi projekcjami rzeczywistości dla nas nadwymiarowej. Rozwinęliśmy się z wiecznej energii próżni upostaciowionej przez pył gwiezdny, i musimy się cieleśnie zwinąć, wrócić do tego oceanu energii, ale nie możemy zniknąć. Moim zdaniem to jest właśnie główna konkluzja z dzieła Bohma, niestety, często omijana przez jego następców i studiujących.
Teoria piątego pola

Jak to przyznaje sam Ervin Laszlo, koncepcja jego teorii, przedstawionej w książce „Twórczy kosmos” (Creative Cosmos, 1993) powstała pod wpływem śmierci jego bliskiego przyjaciela:”Zadawałem sobie pytanie, jak w tym świecie gdzie energia się nie rozprasza (is conserved) mogłoby nagle zniknąć całe doświadczenie człowieka – mądrość, poglądy, wiedza, uczucia, nagromadzone w ciągu całego życia? Jak mogłaby ludzka indywidualność zniknąć z tego świata, gdzie wszystko inne trwa dzięki prawu konserwacji energii. Myśl o całkowitym zniknięciu osoby z tego świata zadaje się gwałcić jakieś podstawowe prawa natury. Dotarło do mnie, że nigdy nie wierzyłem w to, aby myśli, uczucia i doświadczenia mogły kiedykolwiek zniknąć bez śladu”(Moore G. J.)

Kluczowym problemem dzieła jest tzw.zagubiony czynnik (missing factor): „Wiemy co wciąż nam ucieka w naukowym obrazie współczesnego świata: jest to poprawne ujęcie interaktywnej dynamiki, dzięki której natura buduje dywersyfikujący się lecz spójny porządek”(Laszlo 1993). Autor jest przekonany, że twórczość stanowi kosmiczną istotę życia, niemożliwą do unicestwienia, ponieważ zakonserwowana jest przez energię próżni. Dowodzi on, że obok czterech znanych rodzajów pola: grawitacyjnego, elektromagmnetycznego, silnego nuklearnego i słabego nuklearnego istnieje jeszcze piąte pole „Psi”() , które nie tylko podtrzymuje świat realny jako „niepodzielny wszechświat” Davida Bohma, lecz jest także czynnikiem kosmicznej świadomości przechowującej pamięć ludzkich osiągnięć. Teoria E. Laszlo zdaje się być równoległa i kompatybilna z teorią Davida Bohma, jakkolwiek jest bardziej złożona i głębiej wnikająca w przedmiot niefizykalny. Nie potrafię dobrze streścić tej całości za pomocą własnych słów, podobnie jak opisywałem teorię Davida Bohma , bo mógłbym zniekształcić myśl autora. Dlatego będę szukał wsparcia w cytatach.
Więzi czasowo-przestrzenne

Wychodząc od zbioru paradoksów naukowych Laszlo dochodzi do wniosku, że rzeczy i zjawiska w całym świecie są powiązane bardziej gruntownie, niż to się dziś uznaje w nauce. Czasoprzestrzenny czynnik łączności przejawia się w dziedzinach: fizycznej, biologicznej oraz poznawczej..

Będąc świadom, że powyższy stan rzeczy jest ignorowany przez mechanistyczny determinizm, Laszlo omawia zjawiska wiążące w czasie, nie będące prostymi więziami deterministycznymi, prowadząc do szeroko pojętej pamięci. Interpretuje on pamięć jako więź ponad czasem. Podkreśla, że pamięć nie jest zawsze związana z umysłem i świadomością: „najprymitywniejszy z żyjących organizmów zachowuje nieco wrażeń ze swego środowiska: ma on jakąś formę pamięci, chociaż nie posiada systemu nerwowego wyposażonego w świadomość”(Laszlo 1993).

Autor pyta, dlaczego cała natura jest konwergentna, w warunkach, gdy dominująca losowość produkuje tylko dywergencję, zwłaszcza, że ewolucja jest procesem otwartym, otwiera więcej alternatyw, niż ich zawiera. Odpowiada: „jeżeli tu jest holograficzne pole, zachowujące wzorce i przekazujące informację, jego efektem byłoby przyśpieszanie procesu ewolucyjnego, zapewniające jego produktom zarówno samozachowanie jak i innowacyjność”(Laszlo 1993).


Koncepcja UID

Jednolita interaktywna dynamika (Unified Interactive Dynamics – UID) jest ogólna nazwą dla stwierdzonej własności przedmiotów badawczych fizyki, biologii, oraz nauki o umyśle i świadomości, że są „połączone prosto i koherentnie”. Dynamika UID jest zakorzeniona w próżni kwantowej, sugerując holograficzny sposób rozprzestrzeniania się informacji. „Próżnia, kosmicznie rozległe medium holograficzne, koduje wydarzenia zachodzące w czasie i przestrzeni. Rezultatem są hologramy – jakby substruktury próżni ko-ewoluujące z kwantami i konfiguracjami kwantów w makro-skali, wypełniając obserwowalny wszechświat”(Laszlo 1993).

Kwanty, zachowujące się jakby wzajemnie zależne (interdependent) elementy sa częściami informacyjnego (information-rich) pola subkwantowego Pojawienie się ich w sferze obserwowalności nazywamy falami solitorowymi czyli solitonami. Pole energii próżni kwantowej produkuje dwa rodzaje fal, rozchodzących się w czasoprzestrzeni: 1) solitonowe fale wektorowe, 2) fale skalarne. Laszlo odróżnia energię próżni i Einsteinowską energię równoważną materii:

Wyróżniamy dwie podstawowe energie wszechświata, pierwszą z nich jest energia złapana w „pułapkę” masy, jest to wektorowa energia, zdefiniowana w einsteinowskiej relacji masy-energii; druga jest to nie posiadająca masy elektromagnetyczna energia ładunków skalarnych próżni......te dwie energie, jakkolwiek odrębne, wywodzą się z tego samego źródła: masę tworzą stojące fale skalarne w próżni, uchwycone (trapped) w lokalny wir spinorowy ( local spin and vortex action)”(Laszlo 1993). Laszlo twierdzi, że zjawiska wzajemnej przyczynowości są „istotne dla zrozumienia subtelnego oddziaływania próżni kwantowej na kwanty, organizmy i inne systemy energo-materialne”.


Koncepcja pola Psi ()

Laszlo definiuje: „Skoro próżnia kwantowa jest wypełniona energią, wchodzącą w interakcje z wektorowymi energiami świata materialnego, mamy dobrą podstawę do zidentyfikowania piątego pola z interaktywnymi siłami próżni. Piąte pole może się pojawić na gruncie naszej wiedzy o próżni kwantowej, łącząc pola grawitacyjne i elektromagnetyczne oraz słabe i silne oddziaływania nuklearne”(Laszlo 1993).

Stosownie do Laszlo pole Psi ma trojakie własności:



  1. W kontekście pola kwantowego, pole psi kompletuje opis stanów kwantowych;

  2. w stosunku do świata żyjącego pole Psi jest czynnikiem samozwrotności;

  3. w domenie umysłu i kosmosu pole Psi tworzy spontaniczną komunikacje między ludzkim mózgiem czy mózgami, a całym otoczeniem istot posiadających mózgi.

W naszej uproszczonej terminologii można powiedzieć, że poprzez pole każdy kwant jest nieustannie informowany o trajektorii czasoprzestrzennej innych kwantów w regionie kosmicznym. Wynikiem jest obserwowalna nielokalność: przenoszone przez próżnię sprzężenie zwrotne jednego stanu cząstki elementarnej do drugiego”(Laszlo 1993).

Interpretacja biologiczna

Z punktu widzenia pola  organizmy nie są okrytymi skórą, egoistycznymi istotami; życie rozwija się w „świętym tańcu”(sacred dance) między organizmami a otaczającym je polem. Żyjące organizmy są elementami rozległej sieci interrelacji wiążącej organizmy z całym otoczeniem planetarnym. „Jako relewantne komponenty pojawiają się subtelne „bodźce” oddziałujące na rozwojowe procesy organizmów i systemów organizmów. Te bodźce umożliwiają organizmom tworzenie ich gatunków – specyficzną morfologię w procesach ontogenezy; regenerowanie ich morfologii w procesach leczenia; i wypromowanie mutantów, koniecznych dla dokonania skoku rozwojowego od jednego gatunku do drugiego”(Laszlo 1993).

Laszlo stawia dwa pytania:


  1. jak to jest możliwe, że ewolucja osiąga tak wysokie poziomy złożoności?

  2. Jak wytłumaczyć nieciągłą naturę ewolucji?

To sugeruje –mówi Laszlo – że żyjące organizmy są w stałej choć nie zawsze mierzalnej interakcji z polem ”.

Umysł i pamięć

Zachodnia tradycja filozoficzna zawęża wszelkie poznanie do ram sensu. Laszlo twierdzi, że to nie musi być prawdziwe. Percepcją nazywamy szeroki proces twórczy, nie ograniczony do wąskiego przedziału widzialności; co znajduje się wyżej i niżej, znajduje się poza zasięgiem świadomej percepcji. Przykładowo:fale niskiej częstotliwości emitowane przez odbiorniki elektryczne wielkiej mocy nie są świadomie postrzegane. Umysł ludzki jest znacznie szerzej informowany, niż się ogólnie sądzi. Informacja odbierana przez nasz umysł z dziedziny sub-kwantowej jest wielowymiarowa. Laszlo twierdzi, że świadome doświadczenie jest zdominowane przez nieograniczone procesy holograficzne. Rezultatem jest pozaczasowy, pozaprzestrzenny, pozaprzyczynowy, „oceaniczny” odbiór (sensation). Umysł ludzki wiąże się (relates to ) z ustrukturowanym polem energii wirtualnej, które nazywamy polem .



„Poznawczy wariant podstawowej hipotezy pola sugeruje, że ludzki mózg wchodzi w interakcje z polem w doniosły i badawczy sposób. Zaczynamy od odczytywania (read-out) i przechodzimy do wczytywania (read-in) do pola . Wczytywanie, jako produkowanie w neuronalnych sieciach mózgu spektralnych transformerów (transforms) w próżni kwantowej nie wymaga udziału świadomości. Natomiast odczytywanie, będące skutkiem rozchodzenia się w mózgu subtelnej fali próżniowej może wywoływać skutki wzbogacające świadomość. Te efekty można określić jako elementy „percepcji pola ”. Jakkolwiek źródła tych odczytów mogą nie być identyfikowalne, możemy widzieć je jako fantazję, iluzje, lub jakieś dziwne przejawy doświadczenia zmysłowego.........pamięć podporządkowana jest tutaj środkowi gromadzenia (storage) pozacielesnej informacji: pola . Wszystko co zachodzi w mózgu i zachodzi w ciele i w każdym systemie energomaterialnym czasoprzestrzeni jest zapisywane w tym polu – jest to wielowymiarowa fala interferujacych wzorców, która akumuluje tutaj zapis kompletnej historii materii w czasoprzestrzeni”(Laszlo 1993).

Hipoteza pola  uzupełnia teorie percepcji współczesnej psychologii twierdząc, że informacja przetwarzana w umyśle składa się nie tylko z informacji odbieranej zmysłowo, lecz także z impulsów przekazywanych przez pole .


Pamięć transpersonalna i pozaczasowa

To jest szczytowa część teorii Laszlo. Ludzki mózg porozumiewa się wzajemnie z całym otoczeniem za pośrednictwem subtelnych fal w polu . Nasze szybko mknące myśli i niejasne intuicje zostają zakodowane w próżni kosmicznej i pozostają tam utrwalone.

To jest rodzaj nieśmiertelności dla ludzkiego doświadczenia. Jeżeli treść pamięci jakiejś osoby może zostać wskrzeszona po jej śmierci, doświadczenia tej osoby mogą ożyć znowu. To jest prawda, że ludzie żyją tak długo, jak długo trwa pamięć o nich. Jest to więcej niż odtworzenie pamięci innych ludzi, jest to ich pamięć, ożywiona przez nas, jako nasza własna. Nie oznacza to osobistej śmiertelności w konwencjonalnym znaczeniu. Jest to czynnik nieśmiertelności który nie odnosi się do indywidualnych umysłów, lecz do większej całości, w której uczestniczą indywidualne umysły. Istnieje cały legion teorematów, że umysł ludzki stanowi część większej całości: jest to fundamentalna podstawa religii, metafizyki i mistycyzmu”(Laszlo 1993).

Jak twierdzi Laszlo, te zasoby pamięci „formują nowe relacje, rosną i rozwijają się przez całą przyszłość, podobnie jak nasze własne przedmioty myśli, zapisane w pamięci, tworzą nowe relacje i rozwijają się przez całe życie”(Laszlo 1993).

Jeśli tak to nasz umysł nie jest oddzielony od mózgu, raczej mózg jest nierozłączny ze wszechświatem. Laszlo przytacza pierwotne źródła duchowości Dalekiego Wschodu, jako bardzo kompatybilne z teoria piątego pola, chociaż opisane innym językiem. W tym punkcie autor nie jest osamotniony(Capra 1988).

Umysł ludzki jest zwykle zdominowany przez lewą półkulę. Kiedy jednak obie półkule pracują wspólnie, zwykła świadomość lewej półkuli przestaje preszkadzać a mózg zaczyna rejestrować sygnały z pola . . Laszlo mówi, że na tej drodze można wyjasnić „wiele zagadkowych zjawisk odbioru transpersonalnego”, jak:



  • komunikacja telepatyczna między indywiduami,

  • informacje z poprzednich wcieleń (past-life recollections),

  • leczenie naturalne oraz

  • równoczesne idee (simultaneous insights) pojawiające się wśród różnych indywiduów i zbiorowości.

E. Laszlo przypomina, że wspomnienia z poprzedniego życia często pojawiają się wśród małych dzieci, które okołoporodowo są w stanie Alfa, typowym dla ASC dorosłych. Teoria pola  wyjaśnia dobrze znane zjawisko, że wielu uzdrowicieli osiąga pozytywne rezultay niezależnie od odległości dzielącej ich od pacjenta.
Nowe perspektywy

W wywiadzie Ervin Laszlo mówi:

To co przedstawiam, nie jest całkowicie nową myślą, lecz jest to manifestacja głębokiej logiki, która obecnie, w naszej materialistycznej kulturze Zachodu dochodzi do głosu. Kultura ta z jej redukcjonistycznym, materialistycznym, kartezjańskim osadzeniem w logice, na decyzjach tak lub nie, prawdziwych lub fałszywych, w swoim biegu produkowała dobra (benefits) jakie były możliwe. Lecz jeśli pójdziemy dalej ta drogą, wówczas produkować będziemy więcej szkód (disbenefits) niż dóbr, więcej konfliktu, więcej konkurencji, więcej stresów na coraz to bardziej zatłoczonej planecie. Jest to właściwy moment, aby wrócić do pierwotnej wiedzy (perennial insight)”(Moore J. C.).

Laszlo przypuszcza, że interaktywna dynamika oparta na energii próżni zapewnia nastepujący postęp:


  1. pozwoli na koherentne wyjaśnienie wielu zagadek, które obecnie dzielą naszą zdolność rozumienia od faktów obserwowalnych;

  2. interaktywna dynamika na poziomie subkwantowym nadal pozwala sięgać badaniom naukowym w głąb;

  3. jednolita interaktywna dynamika (UID) rozszerza zakres badań naukowych;

  4. a zatem UID wprowadza teorie naukowe na doskonalszy (improved) poziom ogólności.

Laszlo jest przekonany, że jego teoria stanowi przyczynek do stworzenia przyszłej, zunifikowanej nauki. Jego słowa brzmią jak wyzwanie skierowane przez współcześnie żyjących uczonych do przyszłych generacji badaczy: „Jednolita nauka przyszłości powinna opisywać zachowanie i ewolucję cząstek elementarnych, kamieni, molekuł, komórek, organizmów i systemów organizmów w czasoprzestrzeni w kontekście interakcji zachodzących między systemami wektorowej energo-materii z jednej strony a subtelnymi falami skalarnymi rozchodzącymi się w wirtualnej chmurze próżni z drugiej......jeśli zbiorowość ludzka ma przyszłość na tej Ziemi, musimy porzucić podzielony na fragmenty, mechanistyczny światopogląd klasycznej nauki, zbliżając się ku jednolitej koncepcji wiedzy, będącej podstawą rewolucji kosmologicznej”(Laszlo 1993).
Fluktuacje

Stosownie do aksjomatów (A6) i (A7), przeniesienie ładunków energii w czasoprzestrzeni jest możliwe. Druga zasada termodynamiki mówi, że entropia rośnie do maksimum w układzie zamkniętym i adiabatycznie izolowanym, system otwarty zaś jest miejscem dla fluktuacji energetycznych. Fluktuacja energetyczna jest sposobem zycia w całej biosferze. Struktury żyjące, które nazywamy dyssypatywnymi, mogłyby być nazywane równie dobrze fluktuacyjnymi lub oscylacyjnymi.

W kontekście energii planety fluktuację definiuje się jako lokalny wzrost energii opłacony lokalnym wzrostem dyssypacji energii. W kontekście energii próżni kwantowej fluktuację można zdefiniować jako zaburzenie równowagi pola energetycznego. Proste fluktuacje są banalne. Szczególnie interesujące są natomiast złożone postaci fluktuacji, jak:


  • fluktuacje łańcuchowe,

  • fluktuacje lawinowe,

  • efekt laserowy energii ludzkiej.

Fluktuacja łańcuchowa jest dobrze znana, jako proces przyczynowy. Łańcuch przyczynowy ma zasadnicze znaczenie dla świata ożywionego i nieożywionego. Fluktuacja lawinowa, którą można nazwać „falą przypływu” jest nieco rzadsza od poprzedniej. Cybernetyka nazywa ją „dodatnim sprzężeniem zwrotnym”, gdzie wymiar następnych fluktuacji rośnie. Najrzadszym i najpotężniejszym jest efekt laserowy ludzkiej energii, gdzie wielki wolumen energii uderza w relatywnie małym przedziale czasoprzestrzennym. Przykłady tych fluktuacji można znaleźć w środowisku.
Fluktuacje ziemskie i pozaziemskie

Nasza planeta jest połączona z otoczeniem kosmicznym za pomocą równowagi pól energetycznych. Jest to jednak równowaga dynamiczna, obejmująca wzajemną przyczynowość i nieco silniejsze fluktuacje (Collin). Wpływ światła słoneczego i księżycowego na rytmy ziemskie jest dobrze znany. Wiele procesów biologicznych jest pod wpływem środowiska pozaziemskiego. Tzw. plamy na słońcu są uważane za źródło ruchów rewolucyjnych i wojen na ziemi, ponieważ dostarczają Ziemi dodatkowej energii. Znacznie gorsze są „spotkania” z asteroidami, dotychczas powodującymi całkowita zagładę życia biologicznego na planecie, periodycznie w przedziale około 50 milionów lat (Leakey & Lewin).

Każde urodzenie na planecie jest małą fluktuacją. Czasem okazuje się to punktem wyjścia do względnie długiego procesu zależności przyczynowych, lub do energetycznej fali przypływu. Każda śmierć jest elementem procesu cyklicznej wymiany materii, będącej podstawa ciągłości życia na planecie o skończonych zasobach. W łańcuchu urodzeń i zgonów energia jednej istoty jest przekazywana drugiej.

W czasie wojny i w latach następnych, gdy Polska była areną antykomunistycznej wojny domowej, często obserwowałem niewiarygodne dla mnie zjawisko, ale dobrze znane starym chłopom: różne gatunki sów zbierały się zwykle wokół wiejskiego domu, na pewną ilość godzin zanim wybuchnął tam pożar, lub zanim umarł ktoś z domowników. Śmierć i ogień są różnymi zjawiskami, jednak obydwa są zjawiskami przeniesienia (shift) energii. Czy sowy absorbują rozpraszaną energię? I w jaki sposób potrafią one wyprzedzić to wydarzenie w czasie? Nikt tego nie wie. Doświadczenie rolników i leśników jest pełne takich fascynujących i niewyjaśnionych przypadków fluktuacji.

Typowym efektem lasera w naturze jest piorun, w szczególności piorun kulisty, niemożliwy do badania przez współczesną naukę. Wiele niewiarygodnych efektów laserowych opisuje Biblia jako „cuda”. Nie istnieją cuda we wszechświecie energii, istnieją tylko znane nam i nieznane fluktuacje.
Fluktuacje wywoływane przez ludzi

Istnieje bardzo szerokie spektrum fluktuacji. Nikt nie może żyć w izolacji. Jako istoty żyjące, wpływamy na siebie wzajemnie dzień i noc. Wymieniamy energię i informację, dając drugim chleb lub truciznę, miłość lub nienawiść, życie lub śmierć. Zwykle nigdy nie badamy przyczynowych ścieżek wydarzeń historycznych, chociaż ich treść jest czasem zaskakująca. Spójrzmy na dwa takie zjawiska.

Przykład pierwszy: armia rosyjska, tłumiąc polskie powstanie narodowe 1831 roku wkroczyła do Niemiec, gdzie przywlokła ze sobą cholerę. Choroba ta zabiła będącego w kwiecie wieku filozofa Hegla. Jego śmierć pobudziła ruch tzw. neoheglistów, którego eminenty przedstawiciel Karol Marks, przez swe dzieła zrewanżował się Rosjanom „teorią socjalizmu naukowego” ze znanymi konsekwencjami.

Następny przykład: grzech proroka Dawida, który poślubił Betsabee, przedtem nakazując uśmiercić jej małżonka, zaowocował urodzeniem wielkiego króla Salomona i chwałą Izraela. Stało się to jednak przyczyną niewoli babilońskiej i pojawienia się populacji proroków, w następstwie Jezusa Chrystusa, w następstwie chrześcijaństwa, w następstwie nowoczesnej, skomputeryzowanej Europy, a co dalej? Być może obrony planety przed zderzeniem z ciałem niebieskim?

Nie-lokalne leczenie, telepatia, telekineza – są wyrazem przeniesienia subtelnej energii (Dossey). To samo odnosi się do modlitwy, w szczególności modlitwy grupowej. Grupy charyzmatyczne, nie tylko chrześcijańskie, otrzymują „łaskę” jasnowidzenia,leczenia, rozumienia języków obcych i tym podobne.

Fluktuacja energetyczna może być wywołana przez złożenie ofiary (rozproszenie energii) „w odpowiednim miejscu i czasie”, jako przyczynek do oczekiwanej fluktuacji. Intuicyjna wiedza hominidów i ludów prymitywnych, które na pewno nigdy nie słyszały o termodynamice, prowadziła ich wszystkich do składania ofiar z własności, lub własnego życia oraz modlitwy w różnych krajach różnych kontynentów. Wspólne ich przekonanie nie mogło pochodzić z przekazu zewnętrznego.

Czy modlitwa i męczeństwo może odmienić los ludzki? Tak myślą muzułmańscy szyicie, Polacy w czasie drugiej wojny światowej myśleli tak samo. Czy mieli rację? Jako nastolatek byłem gotów odpowiedzieć „tak”, ale dzisiaj nie mogę dać prostej odpowiedzi. Przypuszczam, że na krótki termin odpowiedź brzmi „nie”, lecz w dłuższym terminie ofiara z życia poprzedniej generacji umacnia system wartości i pole morfogenetyczne następców.

Energia modlitwy i ofiary jest fluktuacją, ale czy zdolna jest przełamać łańcuch zła? Jak nas uczy historia, wymaga to tylko odpowiedniego czasu. Upadek imperium sowieckiego i pojawienie się niepodległych narodów byłyby niemożliwe bez walki i męczeństwa kilku generacji całego szeregu narodów, z rosyjskim włącznie. Powstanie polskiej „Solidarności” w sierpniu 1980r. było potężną „falą przypływu: w ciągu dwóch tygodni powstał jedenastomilionowy związek zawodowy, prawie wszyscy zatrudnieni w Kraju!

Podobnie jak energia miłości, modlitwy i wyrzeczeń może zmienić na lepsze równowagę dobra i zła, zło emitowane w małych dawkach przez wielu cichych, „porządnych” ludzi, może zmienić ta równowagę na gorsze, akumulując to „małe zło” przez relatywnie długi czas, aż wreszcie spadnie na ich głowy lub głowy ich potomków w postaci okrutnego ludobójstwa lub innej klęski.

Wszystkie lub prawie wszystkie zjawiska „cudowne”, rzeczywiste lecz niemożliwe do wyjaśnienia, uważam za efekt laserowy ludzkiej energii. Nie potrafię tego udowodnić, lecz przypuszczam, że takie objawienia jak Lourdes, Fatima, Medżugorie, i wszystkie podobne proroctwa, chrześcijańskie i niechrześcijańskie, są wywoływane przez umysły o szczególnej zdolności do działania jako laser mentalny. Można by tu wspomnieć przedstawiony wcześniej przykład amazońskich „zaklinaczy deszczu”. „23 kwietnia 1998 roku setki tysięcy ludzi z ponad osiemdziesięciu krajów przystąpiło do dziesięciominutowych „Modłów o Pokój”. Celem było wykazać ewidentnie (scientifically), że zbiorowa modlitwa jest najpotężniejszą siłą wszechświata, o czym zawsze mówili mistycy i mędrcy(Braden).

Na przełomie wieków materialistyczna i antyklerykalna, zarówno liberalna jak i komunistyczna mentalność objęła większość krajów Europy. 5 maja 1916 roku, zdesperowany papież Benedykt XIV z całym Kościołem Katolickim rozpoczął modły, prosząc Boga o znak. Już w następnym roku miało miejsce objawienie w Fatimie i urodził się Jan Paweł II, przyszły papież. Jego imię jest i pozostanie na zawsze znakiem upadku sowieckiego materializmu. Czy były to tylko zdarzenia przypadkowe?

Niepodległe państwo polskie zostało przywrócone w listopadzie 1918 roku, lecz już w sierpniu 1920 roku potężna ofensywa Rosji sowieckiej pojawiła się u bram Warszawy. Wielu ludzi w Europie uważało, że upadek państwa polskiego jest tylko kwestią godzin. Lecz cały naród modlił się o zwycięstwo: modlili się młodzi i starzy, policjanci i złodzieje, zakonnice i prostytutki. Kościoły były otwarte przez całą dobę, zawsze pełne modlących się. Francuski porucznik, późniejszy generał Charles de Gaulle podziwiał taką żarliwość przeciętnych ludzi w Polsce, której elity oceniał bardzo nisko. Nagła polska kontrofensywa, która odwróciła sytuację militarną, w języku ludu nazwana została później „cudem nad Wisłą”. Mówiono, że polscy żołnierze widzieli Matkę Boską na niebie.

Mój ojciec i wujowie, którzy walczyli o niepodległość Polski nie widzieli niczego na niebie, jednakże odczuli przełom militarny również jako cudowny. Co ich zdaniem było cudowne, to , że będąca w długim odwrocie, źle wyekwipowana i stająca przeciwko przewadze atakującego przeciwnika armia polska poczuła nagle potężną energię i pewność zwycięstwa.

W 1944 i 1945 roku, gdy spotkaliśmy się z armią sowiecką, wypierającą siły hitlerowskie z Polski, ojciec mój rozpytywał starszych wiekiem żołnierzy sowieckich, uczestników bitwy warszawskiej w 1920 roku o wydarzenia tamtych czasów. Oświadczali, że zwycięska armia sowiecka straciła nagle całą energię walki, stając się zmęczoną i smutną, co dla nich samych było zaskoczeniem. 2 października 1920r. Lenin mówił na zjeździe pracowników rosyjskiego przemysłu garbarskiego:

Kiedy dotarliśmy do Warszawy, okazało się, że wojska nasze są do tego stopnia wyczerpane, iż zabrakło im sił, by nadal odnosić zwycięstwa. Polskie zaś wojska, poparte przez zryw patriotyczny, ........uzyskały nową możliwość posuwania się naprzód.........w decydującej chwili zabrakło nam sił” (Jerzy Holzer, Pomyłka lorda d’Abernona, Gazeta Wyborcza 12-13 sierpnia 2000). Ten przykład nie jest odosobniony.

W czerwcu 1942 roku hitlerowska ofensywa marszałka Rommla zbliżała się do granic Palestyny. W tymże czerwcu była trzechsetletnia rocznica śmierci świątobliwego żydowskiego rabina, Chaima ben Atara, autora komentarzy do Biblii. Słynna polska i żydowska pisarka Hanna Krall tak relacjonuje za jednym ze świadków:

W czerwcu 1942, w Jerozolimie, ludzie przypomnieli sobie komentarz Chaima ben Atara do historii Balaka. Była to przepowiednia. Mówiła o wrogu Izraela, który zagrozi całemu narodowi i zgładzi żydowskiego Mesjasza. Przyniesie klęskę, z której Żydzi nie podźwigną się przez tysiące lat. Imię jego będzie ROMELUS. Tak właśnie. Takie imię nosić będzie wróg Izraela, przepowiednia wymienia je dwukrotnie. Jest jednak szansa na ocalenie, pisał ben Atar. Gorącą modlitwą, prośbą o litość, naród może zwyciężyć wrogów i uratować Mesjasza.

30 czerwca 1942 przy grobie Chaima ben Atar na Górze Oliwnej zebrały się tysiące ludzi. Byłem jednym z nich. Była także moja narzeczona i Berl Ludmir, jej ojciec. Modliliśmy się przez wiele godzin. Czytaliśmy Psalmy. Błagaliśmy Boga, by nie dopełniła się straszna wróżba. (......)

Najbliższy weekend Rommel spodziewał się spędzić w pobliskiej Aleksandrii. Zawsze dotrzymywał podobnych obietnic. Jego afrykańska kampania była nie zakłóconym pasmem zwycięstw. Od miasta dzieliło go sześćdziesiąt mil. Niemiecki marszałek Keitel pisał później, że ich armia nigdy nie była bliższa zwycięstwa. W nocy z wtorku na środę Rommel rozpoczął natarcie.

Kilkanaście godzin później stało się coś bardzo dziwnego....Czytałem po wojnie wiele książek, by dowiedzieć się, jak to wyjaśniają historycy*). Pisali o burzy piaskowej która się nagle rozszalała. Pisali o błędach Rommla, które mu się przedtem nigdy nie przytrafiały. Pisali o panice, jaka zapanowała wśród Niemców i o ich bezładnej ucieczce. Rommel pojechał swoim pancernym samochodem na pierwszą linię frontu, próbował poderwać żołnierzy do walki, ale mu się to nie udało – po raz pierwszy....

1 lipca 1942 w raportach niemieckich Afrykańskiego Korpusu pojawiło się nowe słowo: panika. Dzień ów – pisali historycy – był zaskoczeniem dla wszystkich. Dla nas nie był zaskoczeniem. To nie brytyjscy dowódcy pokonali Rommla. To my na Górze Oliwnej wybłagaliśmy ocalenie Jerozolimy.”

*) O niespodziewanej klęsce Rommla w Afryce Północnej 1 lipca 1942 roku pisali między innymi:

C. E. Lucas Phillips - „Alamein”, London 1962;

W. G. F. Jackson – „The battle for North Africa 1940-43”, New York 1975;

James Lucas – „War in Desert”, London 1982;

Barrie Pitt – „The Crucible of War”, London 1982.

(Krall)

Głębokie przekonanie, że żarliwa modlitwa może odwrócić ludzki los, należy do tradycji ortodoksyjnego judaizmu – chasydyzmu. Marcin Wodziński wspomina żydowskich dziewiętnastowiecznych cadyków, którzy przy pomocy modłów starali się oddalić inwazję carskiej armii rosyjskiej na wielonarodowościowe i wielowyznaniowe państwo polskie (Wodziński).



Kim jesteśmy?

Jesteśmy nie materialnymi, lecz energetycznymi, niezniszczalnymi istotami, należącymi do Wielkiego Animatora – energii próżni, którą możecie nazwać „Bogiem” lub „Niebem” jeśli chcecie. Pochodząc stamtąd wracamy tam, gdy tylko wypełnimy nasze powołanie. Pochodząc z energii próżni wracamy do niej, niosąc bagaz osiągnięć naszego życia. Śmierć jest tylko energetycznym przejściem fazowym.

Jednostka ludzka połączona jest ze wszechświatem wieloma więziami, z których może poznać tylko niektóre. Oznacza to, że jednostka ludzka jest zdetermimnowana przez otoczenie, której to determinacji nie potrafimy poznać. Poznajemy tylko zjawiska losowe, zdeterminowana całość jest głęboko ukryta dla nas pod „przypadkami”.

Jesteśmy zdeterminowani przez kod genetyczny, przez środowisko naszego dzieciństwa oraz przez typ morficzny, do którego należymy. Ale to nie jest wszystko, my nadal nie wiemy, czym jest to, co zwykle określa się jako „zapisane w gwiazdach” – zapisane w energii próżni.

Ten determinizm jednakże obejmuje naszą wolną wolę do rozwijania dobrej albo złej Karmy, jakkolwiek nie możemy tego zobaczyć. To co widzimy, są to tylko pojedyncze przypadki i alternatywy wyboru. Nie istnieje taka zła Karma, której człowiek nie mógłby przekształcić w dobrą Karmę, chociaż zwykle potrzebujemy wsparcia duchowego, dlatego ludzie modlą się i medytują.

Najniższy poziom ewolucji człowieka to poziom animalistyczny, koncentrujący się na biologicznym przetrwaniu. Jest to poziom poniżej duchowych, intelektualnych i politycznych opcji. Następnym jest poziom kariery, gdzie ludzie szukają tylko władzy, prestiżu, wielkich pieniędzy i podobnych iluzji, stysfakcjonujących człowieka na krótki czas. Na trzecim poziomie ewolucji człowiek może szukać pieniędzy, władzy i prestiżu, ale tylko jako niezbędnych środków do twórczego rozwoju sterowanej przez człowieka biosfery. Jest to poziom pracy twórczej, pracy nie tylko dla pieniędzy i władzy, inspirowany przez wewnętrzne, duchowe źródła. Nie wiemy co to jest, co odzczuwamy jako wbudowaną w ludzką duszę potrzebę wzajemnej miłości i rozwoju.

Środowisko społeczne, szanujące prawa człowieka, przyśpiesza ewolucję z niższego poziomu na wyższy, podczas gdy system przemocy spycha ludzi na dół, do najniższego poziomu. Niektórzy ludzie wyższego poziomu ewolucji mają poczucie misji – głęboki imperatyw duchowy służenia ludziom i wszystkim istotom żyjącym. Społeczeństwo starożytne nazywało takich ludzi prorokami, niosącymi przesłanie niebios. Torują oni drogę rozwojowi cywilizacyjnemu. Składają oni swe życie na ofiarę za spełnienie ich celów, czasem rezygnują z życia, aby umożliwić innym osiągnięcie wielkich celów. Są awangardą historycznego marszu ludzkości. Dzieła ich znajdują zwykle powszechne uznanie dopiero po ich śmierci. Być może, że inicjują oni nowe pola morfogenetyczne, umożliwiające dalszą ewolucję rasy ludzkiej.

Wielki Animator – energia próżni – tworzy światy materialne z pyłu gwiezdnego, zawierające ukryty (zaprogramowany) porządek ewolucji: program tworzenia coraz wyżej zorganizowanych światów. Nie jest rozsądne łudzić się, że jesteśmy jedyną żyjącą planetą w kosmosie. Bardziej rozsądne jest przyjąć, że jest nas wiele, a niektóre mogą być na wyższym poziomie ewolucji od nas, pomagając nam, chroniąc nas przed złymi konsekwencjami naszej jeszcze zwierzęcej natury.

Ewolucja biosfery, to nieustające zmiany (shift) poziomów samoorganizacji, nieustanna zmiana struktur, gdzie niżej zorganizowane muszą robić miejsce dla wyżej zorganizowanych. Dlatego ewolucja wymaga konkurencji jako gry między dobrem a złem. Zło jest potrzebne, jako czynnik stymulujący ewolucję, zmuszający leniwą materię do pracy, przekształcając nas w kierunku coraz wyższych poziomów samoorganizującego się życia. Zło musi zniknąć dopiero na ostatniej stacji ewolucji.

Podobnie do siły grawitacji, elektromagnetyzmu i oddziaływań nuklearnych w świecie nieożywionym, miłość jest siłą podtrzymującą horyzontalny porządek świata ożywionego. Siły podtrzymujące porządek wertykalny, podążający za strzałką czasu, rozwijają się z ludzkiej świadomości.

Potrzeba pokoju i wolności, określana jako Prawo Moralne, będąc wzajemnym poszanowaniem ludzkiej tożsamości, jest w moim przekonaniu najważniejszym z praw rozwoju cywilizacyjnego.

Ostatnią myślą, którą czuję się obowiązany przekazać Czytelnikowi jest moje przekonanie, że osiągnęliśmy właśnie nowy , wyższy poziom rozwoju naukowego i duchowego. Wszystkie nasze dotychczasowe domeny i efekty badawcze wymagają na nowo przemyślenia i przeformułowania. To jest absolutny imperatyw..





1   ...   18   19   20   21   22   23   24   25   26


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna