Jan Maria Szymański



Pobieranie 1,99 Mb.
Strona22/26
Data23.10.2017
Rozmiar1,99 Mb.
1   ...   18   19   20   21   22   23   24   25   26

II. Bezpieczeństwo ekologiczno-ekonomiczne


Istnienie człowieka jest niemożliwe bez gospodarki, która zawsze i tylko może się rozwijać w łonie systemu przyrody. Jako subsystem, gospodarka jest ograniczona przez źródła dóbr naturalnych i zlewy wykorzystanych odpadów. Przekroczenie tych granic byłoby samobójstwem dla gospodarki i człowieka. Dlatego podstawowym wymogiem współczesnej gospodarki staje się konserwacja środowiska naturalnego.

III. Bezpieczeństwo planetarne, wewnętrzne i zewnętrzne


Życie na planecie jest zagrożone z dwu stron: od wewnątrz przez wojny, masowe prześladowania i migracje, destabilizację społeczno-gospodarczą jak również kryminalizację życia społecznego i od zewnątrz przez „spotkania” z asteroidami i kometami. Tylko naród bezpieczny politycznie i ekonomicznie jest zdolny zrozumieć ideę przetrwania wraz ze środowiskiem naturalnym.

IV. Trwały rozwój wraz ze środowiskiem


Przetrwanie jednostki wymaga przetrwania całego systemu istot żyjących. Kontynuacja życia zakłada jego ewolucję, jako przechodzenie do wyższych poziomów samoorganizacji. Z tego założenia można wyprowadzić następujące wartości i uwarunkowania:

Wartości


  1. Przyszłe życie jest cenniejsze niż życie obecne (twierdzenie odwrotne byłoby samobójcze).

  2. Wspólny interes ma pierwszeństwo przed interesem jednostkowym.

  3. Wyższy poziom samoorganizacji steruje poziomem niższym.

  4. Prawa Człowieka mają pierwszeństwo przed suwerennością narodową.



Uwarunkowania


  1. przejrzystość informacyjna, obejmująca zarówno stan zbrojeń jak i stan środowiska naturalnego.

  2. Kontekst komunikacyjny i otwartość na komunikację w zakresie praw człowieka.

  3. Zakładając, że zasoby naturalne planety i klimat znajdują się pod ochroną wszystkich państw, trzeba zmienić obecną zasadę, podporządkowującą zasoby naturalne suwerenności poszczególnych państw (rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr. 1803(XVII) z 14 Grudnia 1962).




  1. Elita polityczna – elita władzy

W naszych czasach ludzkość jest zredukowana do „globalnej wioski”, jest to jednak wioska bardzo zróżnicowana. Składa się ona z różnych zbiorowości, reprezentowanych przez swoje elity, jako mniejszości bardziej aktywne i bardziej efektywne tak politycznie jak i ekonomicznie.


Ta efektywność odnosi się tylko do wąskiego przedziału czasu i przestrzeni, w którym żyją. Rozwijające się w sposób ciągły tradycyjne elity świadomie lub nieświadomie podtrzymują współczesne systemy dominacji. Nie potrafią one wyobrazić sobie zmian wychodzących poza ramy współczesnych struktur politycznych i ekonomicznych, będąc głęboko zakorzenionymi w relacjach systemowych, które nazwaliśmy systemem niszczenia życia (LDS - Life Destruction System). Tradycyjne elity są więc niewolnikami dotychczasowej cywilizacji, idealizując ją, nawet gdy chcą ją udoskonalić. Rzućmy okiem na jeden z wielu przykładów.

Z inicjatywy prezydenta USA Billa Clintona prezydencka Rada Trwałego Rozwoju ( President’s Council of Sustainable Development) w dniu 7 marca 1996r. przedstawiła obszerny raport. Sztab 450 ekspertów podzielony na osiem grup wraz z 800 współpracownikami w przeciągu trzech lat opracował bardzo optymistyczne dzieło. Gdybyśmy jednak wniknęli w jego treść, musielibyśmy dojść do wniosku, że jest to tylko piękny sen o przyszłości udoskonalonego amerykańskiego systemu ekonomicznego i społecznego. Dzieło takie nie jest propozycją rozwoju, lecz raczej wizją rozwijającej się liniowo i niezakłóconej przyszłości (Sustainable America).

Najlepsze, co tradycyjne elity mogą zrobić dla odpowiedzialnej polityki to zachować i stabilizować pokój aczkolwiek nigdy nie wiedzą, co ma pierwszeństwo: prawa człowieka i samostanowienie narodów, czy też suwerenność istniejących państw.

Oczywiste jest starzenie się wszystkich struktur dyssypatywnych włącznie z systemami i elitami politycznymi. Tym bardziej w obecnej epoce przyśpieszonego rozwoju technologicznego starzenie się i słabnięcie tradycyjnych elit nie mogą dziwić. Wielkie umysły Zachodu mówią o degradacji zachodnich elit władzy (Peccei; King; Lorenz 1986; Meadows 1992). Uciekinierzy ze strefy sowieckiej żyjący na Zachodzie, jak Aleksander Sołżenicyn lub Włodzimierz Bukowski widzą ostateczny upadek elit zachodnich lub rosnący proces „politycznego zgłupienia”(Nowacki).

Tradycyjne elity mają nie tylko ograniczoną zdolność rozwijania odpowiedzialnej polityki. Samo istnienie podtrzymywanych przez nie systemów jest brzemienne w konflikty międzynarodowe. Większość państw świata ma autokratyczne i przestarzałe struktury, napędzane przez presję ekskluzywizmu, nacjonalistycznego lub wyznaniowego oraz strachu i nienawiści przeciwko sąsiadom. Ich elity władzy dźwigają piramidalne wręcz uprzedzenia, które zawsze mogą się przekształcić w krwawe konflikty.

Tylko potęga krajów najbardziej rozwiniętych może do pewnego stopnia powstrzymać lub zredukować wojny i masakry wewnątrz tych krajów. Co stanie się jednak, gdy sytuacja ekologiczno-ekonomiczna istotnie się pogorszy?

Konflikty wyrastają nie tylko ze staroświeckiej konkurencji opartej na przemocy. Kapitalizm jest systemem kupowania i sprzedawania, musi sprzedawać aby istnieć. Dlatego kapitalizm szuka maksymalizacji zysków. Jest to czynnik społeczny pozostający poza kontrolą poszczególnych państw jak również wspólnoty międzynarodowej.

Jeżeli eksport z krajów rozwiniętych nie jest kontrolowany przez państwa importujące, godzi w tradycyjne gospodarki krajów ubogich, pogłębiając istniejącą biedę ich narodów. W szczególności eksport nadwyżek ziarna, zwykle zmodyfikowanego genetycznie, niszczy gospodarki rolne najbiedniejszych.

Taka „pomoc rolnicza” służąca pozbyciu się własnych nadwyżek i zyskom sprzedawcy nie zaś systemowemu wzmocnieniu słabych gospodarek, ostatnio zyskała nazwę „nowego niebezpieczeństwa globalizacji”. Globalizacja jest tutaj interpretowana nie jako postęp w dziedzinie światowej informacji i integracji, lecz jako gospodarcza przemoc i arogancja bogatych wobec biednych.

Jako sposób oporu ze strony biedaków pojawia się nowy rodzaj organizacji pozarządowych, nastawionych tradycyjnie i nacjonalistycznie, głoszący „alternatywne społeczeństwa” w staroświeckim sensie. Pewna ilość pozarządowych organizacji pro-ekologicznych zmienia swe nastawienia w kierunku myślenia ideologicznego, przeciwstawiającego ochronę ekonomicznego status-quo potrzebie przekształceń światowych. Tą ewolucję możemy obserwować w Afryce, Azji (szczególnie w Indiach), i w niektórych krajach postkomunistycznych.

Jest oczywiste, że masowe ubóstwo i niszczenie środowiska naturalnego wołają o pomstę do nieba, lecz to jest właśnie punkt startowy odpowiedzialnej polityki. W przeciwieństwie do niej, tamci chcą cofać się wstecz, ku utopii „dawnych dobrych czasów” i wyznaniowego raju w ramach zamkniętej gospodarki lokalnej. Niestety przeżyciu służyć może tylko planetarne społeczeństwo solidarności i symbiozy z innymi istotami żyjącymi, niezależnie od tego czy go nazwiemy globalnym czy nie.

Jak rozróżnić, która działalność pro-ekologiczna jest tylko pustą gadaniną maskującą ignorancję i rozpacz? Nie łatwo jest odpowiedzieć na to pytanie, musimy się ograniczyć jedynie do ogólnych wskazówek. Strategia ochrony środowiska jest strategią ochrony wszelkiego życia, co oznacza: „żyć i pozwolić żyć” drugim. Jeśli ta strategia uwstecznia się, upodabnia się coraz bardziej do przeciwnej: „przystosuj się do mnie - lub zgiń”. Tradycyjne elity nie tylko nie są zdolne do rozwijania odpowiedzialnej polityki, lecz nawet gdy mają dobre intencje, pomnażają tyko nierozwiązalne konflikty.

Taka ewolucja przyczynia się do wzrostu wielkiej masy ludów nieprzystosowanych, niezdolnych do uczestnictwa w rozwoju cywilizacyjnym i do zrozumienia polityki globalnej, co może okazać się największym zagrożeniem dla przeżycia ludzkości w XXI wieku.

Ta rosnąca siła światowa obrazowana jest przez przeludnienie, nędzę, ignorancje, bezrobocie i zamknięte nastawienia kulturowe. Jest to produkt uboczny przyśpieszenia rozwoju cywilizacyjnego. Współczesna ludzkość obejmuje 2/3 żyjących w nędzy i około miliarda bezrobotnych. Ubodzy ludzie są niewykształceni, ignorancja jest córą biedy. Nie mają żadnego światopoglądu, są zdolni myśleć tylko o zamkniętych okolicznościach ich obecnego tu i teraz.

Większość kultur lokalnych wyraża postawę anty-motywacyjną, pogłębiającą bierność biednych narodów. Podczas gdy narody bogate stają się coraz bogatsze, biedni stają się coraz biedniejsi. Jest to beczka prochu, potrzebująca tylko zapłonu. Zapłonu dostarcza ideologia.

Kraje bogate rozwinęły ruch ochrony środowiska dla ratowania świata zwierząt i roślin, lecz ruch dla ratowania takiego rosnącego tłumu nieprzystosowanych do współczesnej cywilizacji nie istnieje. Jeszcze nie, ale jak długo? Świat jest pełen demagogów i ekskluzywnych systemów wiary, będących zarzewiem przemocy i wojny. W ten sposób biedni, niewykształceni ludzie zasilają ruchy fundamentalizmu wyznaniowego, obiecującego proste rozwiązania skomplikowanych problemów światowych.

Wszystkie szczepy fundamentalizmu: muzułmański, chrześcijański, żydowski, hinduski, sikhijski – odrzucają wartości ogólnoludzkie, dążąc do odrodzenia kultur lokalnych. Najpotężniejszy z nich, fundamentalizm islamski, odrzuca pluralizm, państwo świeckie, ideę Praw Człowieka, tolerancję i demokrację, przeciwstawiając im własne priorytety ideologiczne. Ideologiczne lecz nie religijne. Fundamentalizm nie jest ruchem religijnym lecz politycznym, wykorzystującym symbole religijne do sterowania masami ludzi (Tibi).

Nędza i przeludnienie są najgłębszymi siłami napędowymi islamskiego fundamentalizmu. Narody Zachodu, które ignorują ten fakt, wkrótce boleśnie ucierpią z tego powodu. To będzie największy z ludzkich problemów i główne zagrożenie w XXI wieku.

Jak w całej naturze, w łonie ludzkości rozwijają się procesy dekompozycji i schyłku starych elit jak również wzrostu nowych. Tak jak w przeszłości elita krwi i ziemi została zastąpiona przez elitę pieniądza, widzimy dziś powstawanie nowej elity twórczej i chroniącej życie. Pojawia się ona jako pierwsze w historii pokolenie planetarne, które jest:



  • zorientowane światowo, a nie wyłącznie narodowo,

  • myślące przyszłościowo,

  • tolerancyjne wobec ludzkiej różnorodności,

  • względnie dobrze wykształcone i twórcze zawodowo,

  • przeciwstawiające przemocy i komunikacji przemocy „wartości ludzkie”,

  • humanitarne i uduchowione, lecz dalekie od wszelkiego dogmatyzmu ideologicznego,

- składające się z istot inteligentnych ery komputerów (cortical beings), otwartych na komunikację i współpracę sieciową.

Nowa elita wprowadziła nowy typ organizacji partnerskiej: sieć, zastępującą subordynację koordynacją, a konflikt dialogiem. „Nukleonami” takich „sieciujących” (networking ) elit są zwykle małe organizacje pozarządowe. Są jeszcze mniejszościami, lecz cały współczesny świat składa się z nadal pogłębiających się mniejszości. W naszych czasach zarówno w USA jak i Europie znika polityczna większość, przekształcając się we wciąż różnicujące się mniejszości.

Jest to wspólną opinią uczonych, że słabnące tradycjonalne elity nie zdołają udźwignąć ciężaru odpowiedzialnej polityki. Jeżeli rosnąca nowa elita planetarna zostanie zadeptana na śmierć przez tłum prymitywnych fanatyków, utracona zostanie ostatnia nadzieja przeżycia ludzkości.

Przyszłość ludzkości wymaga, aby nowa elita przekształciła się tak szybko jak to tylko możliwe w elitę władzy. To wymaga konsolidacji istniejących organizacji pozarządowych i wytworzenia przez nie reprezentacji politycznej oraz politycznych programów. Nie tak dawno temu pisał założyciel Klubu Rzymskiego Aurelio Peccei, że ludzkość nie zrodziła jeszcze ludzi zdolnych do uporania się ze współczesnymi problemami (Peccei). Myślę, że ci ludzie już się pojawili. To jest ta nowa, rosnąca ponadnarodowa elita, jedyna która jest powołana do uratowania świata.

W przeciwieństwie do poprzednich elit, nowa elita potrzebuje ostrej konkurencji różnych sposobów myślenia i działania, rozwijającej wybitne indywidualności twórcze i przywódcze, zamykając epokę politycznej tyranii dyletanckich i skorumpowanych przeciętnych ludzi.


  1. Program odpowiedzialnej polityki

Ludzie mający łatwy dostęp do dóbr natury trwonią je; jeśli pojawia się deficyt tych dóbr i głód, zamieniają się w dzikie bestie. Ludzie płaczą i proszą o litość gdy czują się bezsilni, lecz ci sami ludzie są okrutni i bezwzględni, gdy czują za sobą przemoc. Odpowiedzialna polityka ma zapobiec takim skrajnościom, ponieważ jest systemem działań i zaniechań prowadzącym ku przetrwaniu. Musi mieć oparcie nie tylko w podstawach naukowych lecz także w międzyludzkim duchu życzliwego współdziałania (Dorst; Peccei; Meadows 1992).

System polityki globalnej musi podporządkować krótkoterminowe braki i ograniczenia długoterminowym korzyściom i osiągnięciom. Odpowiedzialna polityka musi rozwinąć mnóstwo standardów empirycznych do opisu i pomiaru zjawisk będących na granicy obserwowalności i sterowania, jak również priorytetów, systemów wartości, pragmatycznych kryteriów efektywności i jej spełnienia.

Jest niemożliwe zdefiniowanie a priori tych wszystkich czynników, a tym bardziej nie jest możliwe stworzenie stałego programu centralnie sterowanych działań. Program odpowiedzialnej polityki będzie w nieunikniony sposób uzupełniany przez narody różnych krajów, na różnych poziomach organizacji, spontanicznie i planowo. Model logiczny może służyć tylko jako ogólna wskazówka.

Długoterminowe cele odpowiedzialnej polityki wyznaczają tzw. politykę idealną (Idealpolitik). Można ją rozwijać tylko krok po kroku w realnych okolicznościach, stosując środki do osiągania realnych celów, lub inaczej mówiąc, na drodze polityki realnej (Realpolitik). Możemy tu wyróżnić następujące cele:


3.1 Bezpieczeństwo i stabilność własnego państwa jako państwa prawa

Osiągnięcie celów odpowiedzialnej polityki może być zagwarantowane jedynie przez państwa, które:




  1. Są bezpieczne i stabilne,

  2. są państwami prawa, respektującymi zasady Praw Człowieka, prawo i prawo samostanowienia narodów.

Tak więc pierwszym warunkiem odpowiedzialnej polityki w skali planety jest osiągnięcie bezpieczeństwa własnych państw. Możemy tu wyróżnic trzy wymiary:

  • bezpieczeństwa politycznego,

  • bezpieczeństwa ekologiczno-ekonomicznego,

  • bezpieczeństwa socjalnego.

Te trzy wymiary możemy określić jako trzy źródła stabilności państwa. Bezpieczeństwo polityczne wymaga dostatecznych sił zbrojnych, nadzorowanych przez cywilną reprezentację polityczną. Bezpieczeństwo ekologiczno-ekonomiczne wymaga tzw. Zrównoważonego rozwoju (eko-rozwoju) dostosowującego wymagania gospodarki narodowej do możliwości środowiska naturalnego. Trzeba jednak tu podkreślić z naciskiem, że taki „eko-rozwój” jest tylko krokiem na drodze do pełnej równowagi środowiskowej (environmentally sustainable development) , jest to tylko to, co możemy zrobić tu i teraz.

Zdrowie społeczne i pokój społeczny to dalsze ważne czynniki bezpieczeństwa państwa. Państwo musi decydować jak dzielić dobra, jak sterowac populacją tych którzy przegrywają konkurencję i różnych niepełnosprawnych. Każdy z nich powinien znaleźć własną drogę życia, twórczą, konsumpcyjną lub kontemplacyjną. Sprawiedliwość jest tylko jedną stroną bezpieczeństwa socjalnego, drugą stroną jest porządek społeczny, wymuszany przez prawo.


3.2. Bezpieczeństwo międzynarodowe

Bezpieczeństwo międzynarodowe można określić synonimicznie jako poszanowanie zasady suwerenności narodowej lub jako nienaruszalność istniejących granic państwowych. Zasadę nienaruszalności istniejących granic wprowadził 16 grudnia 1966 r. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, którego kontynuacją w Europie były późniejsze Konferencje Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

W powyższej materii możemy wyróżnić trzy poziomy:


  • unikanie nieporozumień między narodami i rządami,

  • zapobieganie wojnie,

  • przeciwdziałanie wojnie.

Nieporozumienia często prowadzą do konfliktu politycznego i militarnego. Istotą ich jest brak kontekstu komunikacyjnego (interfejsu), gdy komunikaty jednej strony są interpretowane przez drugą stronę w sposób daleki od od intencji nadawcy. Takie nieporozumienia pomogły w pierwszych miesiącach II wojny światowej Adolfowi Hitlerowi, którego ówczesna polityka pozostawała na krawędzi klęski (Kimche).

Uniknięcie takich nieporozumień wymaga przełamania trzech barier:



  • bariery różnic kulturowych,

  • bariery różnic synergii, oraz

  • bariery różnych poziomów organizacji politycznej.

Istotą różnic kulturowych (omawianych w rozdz. 13) jest odmienna percepcja i system wartości zbiorowości ludzkich. Te same pojęcia mogą być całkiem odmiennie pojmowane przez ludy różnych kultur, jak również przez narody które są wolne, które walczą o wolność i prawo do samostanowienia, albo są trwale zniewolone i przesiąknięte rezygnacją. Mamy tu do czynienia z wielka zagadką, ponieważ psychika zbiorowa składa się z pełnych sprzeczności poziomów samoidentyfikacji.

Było wielkim zaskoczeniem dla Niemiec hitlerowskich, że inwazja na Związek Sowiecki w 1942r. wywołała odrodzenie się nacjonalizmu rosyjskiego, analogicznie jak to się stało w wyniku bombardowania Serbii przez NATO w marcu 1999r. Rezygnacja często przekształca się w agresywną furię. W USA, gdzie zasady czystej gry są powszechnie szanowane, taką furię wywołało nagłe zaatakowanie Pearl Harbor przez Japonię i terrorystyczny atak z 11 września 2001.

Przekroczenie bariery różnic kulturowych dokonuje się nie przez kosmopolityzację własnej kultury, lecz przez łączenie kultur przy pomocy budowania wspólnego dla nich kontekstu komunikacyjnego (Kimche; Harris & Moran). Dla przekroczenia bariery różnic kulturowych trzeba mnożyć międzykulturowe kontakty zwłaszcza młodego pokolenia, a w ich następstwie międzykulturowe więzi rodzinne.

Znacznie trudniejsze jest przekraczanie bariery różnych poziomów synergii cywilizacyjnej. Niczego nie uda się tu dokonać, jeśli silniejsi nie zechcą pomóc słabszym, przy czym pomoc ta musi być oczywista dla słabszych. Wyższy poziom organizacji życia, wyższa efektywność agencji rządowych i samorządów nie wymagają reklamy lecz działają siłą przykładu.

Dlaczego Rosjanie na wyspach Kurylskich chcą być obywatelami Japonii? Dlaczego Europejczycy – czy to ze Wschodu czy Zachodu – którzy emigrują „na kilka lat” do USA, Kanady, Australii, Południowej Afryki w większości przypadków nigdy nie wracają? To jest spowodowane większą łatwością życia, mniejszą biurokracją, łatwiejszą pracą i współpracą twórczą, przez względnie niższe ograniczenia i

koszty a wyższy poziom ludzkiej życzliwości.

To, co jest oczywiste dla zbiorowości o wyższym poziomie synergii, może być całkowicie niezrozumiałe dla przedstawicieli niższego poziomu. Co jest łatwe do wykonania dla pierwszych, może być niewykonalne dla drugich. Co gorsze, te różnice z punktu widzenia słabszej strony wywołują podejrzliwość i strach, są zdumiewające i niezrozumiałe. Tu znajduje się źróło antysemickich ekscesów w Europie, any-amerykańskich i anty-ormiańskich w krajach muzułmańskich, any-chińskich w takich krajach jak Malaje lub Indonezja. Jeżeli różnice synergii nakładają się z różnicami kulturowymi, trudności wzajemnego zrozumienia rosną. Rosną jeszcze bardziej, jeśli dołączą się do nich różnice systemów politycznych.

Od czasów Monteskiusza polityczny despotyzm traktowany jest w kulturze zachodniej jak wrzód na życiu politycznym. A przecież jest to pierwszy historyczny standaryzator porządku społecznego. Jest on zwykle koniecznością w prymitywniejszych społeczeństwach, których nie integrują tradycyjne, silne związki krwi, jak również w sytuacjach skrajnych, wywoływanych przez wojny i katastrofy, gdzie decyzje kierujące zachowaniem się ludzi muszą być wykonywane natychmiast i z całą bezwzględnością. Wszystko to wymaga elastycznego podejścia ze strony odpowiedzialnej polityki.

We współczesnym świecie istnieją społeczeństwa walczące o narodowe samostanowienie jak również bezpieczne i bogate, zdolne do samoograniczania narodowej suwerenności dla tworzonych wspólnot ponadnarodowych. Wszyscy oni wymagają dostosowania odpowiedzialnej polityki do realnych okoliczności.

Udaremnianie wojen należy do dyplomacji. Dokonuje się tego rozwijając przyjazne międzynarodowe stosunki i handel. Szczególnymi narzędziami zapobiegania wojnom są różne formy wspólnot międzynarodowych:



  • unie handlowe,

  • unie celne,

  • unie obywatelskie ( dotychczas nie stosowane),

  • unie gospodarcze,

  • unie polityczne, jak np. Unia Europejska,

  • formalne federacje i konfederacje państw.

Luminarze Klubu Rzymskiego wyrażają nadzieję, że współczesne państwo narodowe ewoluować będzie w kierunku państwa wielonarodowego lub regionalnej wspólnoty państw.

Przeciwdziałanie wojnie jest ostatnią nadzieją zachowania pokoju. Najlepiej jest, jeśli można zidentyfikować i usunąć źródła wojny. Wojny mają źródła polityczne, ekonomiczne i ideologiczne. Zwykle mamy do czynienia z mieszaniną tych przyczyn, gdzie jeden czynnik jest dominujący.

Same polityczne źródła mogą być poddane dialogowi dla szukania kompromisu. Źródła ekonomiczne są bardziej kłopotliwe, prezentując czasami bardzo złożona problematykę. Najgorsze są przyczyny ideologiczne, w szczególności uwarunkowane nacjonalistycznie lub wyznaniowo, ponieważ wykluczają kontekst komunikacyjny, wykluczają wzajemne porozumienie.

Tylko siła zbrojna przemawia do myślenia ideologicznego. Dlatego, jeśli pragniemy utrzymać pokój na planecie, konieczne są ponadnarodowe siły zbrojne. Pierwotnie uważano, że takie siły zbrojne powinny być podporządkowane Narodom Zjednoczonym (State of the World 1993).Późniejsze doświadczenia sugerują jednak, że bardziej efektywne byłyby regionalne siły zbrojne jak NATO w Europie lub SEATO w Azji.

Era klasycznych wojen już przeminęła. Teraz trzeba być przygotowanym na niespodzianki jak ta z 11 wrzeeśnia 2001r.Jak długo istnieją reżimy autokratyczne, tak długo odpowiedzialna polityka musi być gotowa do obrony przed terroryzmem opartym na nowatorskich technologiach. Nie można ich sklasyfikować, ponieważ nie można ich przewidzieć. Przykładowo można wskazać na nowe rodzaje broni chemicznej i biologicznej oraz klonowanie człowieka.

Od zakończenia Zimnej wojny mnożą się “wojny kulturowe” w rozumieniu S. Huntingtona (rozdz. 17), gdzie walczą przeciwko sobie okrutnie już nie państwa, lecz grupy etniczne i kulturowo-wyznaniowe. Dramatycznymi konsekwencjami tych wojen są masowe migracje uchodźców i ofiary ksenofobii. Militarna interwencja wiąże się zwykle z koniecznością zaopiekowania się uchodźcami i bezdomnymi.




    1. Ochrona Praw Człowieka i prawa narodów do Samostanowienia.

Stosownie do doświadczeń ostatnich dekad pojawiła się koncepcja “wojen humanitarnych” (Roberts). Są to próby użycia przemocy dla udaremnienia przemocy gwałcącej Prawa Człowieka i prawo do Samostanowienia narodów. Pokój jest jedynie warunkiem stabilnych stosunków międzynarodowych, lecz Prawa Człowieka i prawo do Samostanowienia mają dla odpowiedzialnej polityki znaczenie priorytetowe.

Nie ma sensu mówić o ratowaniu naturalnego środowiska i rozwoju zapewniajacym przetrwanie człowiekowi wraz ze środowiskiem, jeżeli dotychczasowe niewolnictwo w stosunkach międzyludzkich nie zostanie zlikwidowane.

Niestety, szumne deklaracje Praw Człowieka są piętą Achillesową współczesnej polityki miedzynarodowej. Wynika to z dwóch przyczyn: po pierwsze – interesy współczesnych systemów dominacji często wymagają podporządkowania innych narodów lub mniejszości. Po drugie, jest to dylemat: ludzie pytają, czy między poszanowaniem Praw Człowieka i suwerenności narodwej nie zachodzi sprzeczność?

Dylemat ten zasługuje na wyjaśnienie. Państwa i ich granice są zjawiskami historycznymi, uwarunkowanymi czasowo. Prawa Człowieka nazywamy niezbywalnymi prawami ludzkiej istoty, znamieniem cywilizacji. Prawa jednostki są źródłem prawa do samostanowienia: suwerenności dla narodów i autonomii dla mniejszości. Wynika z tego, że poszanowanie suwerenności państwa zakłąda poszanowanie Praw Człowieka. Rząd który narusza Prawa Człowieka nie może liczyć na poszanowanie jego suwerenności. Taka jest teza teoretyczna, a jak z praktyką? Praktyka jest dotąd daleka od teorii: prawie wszystkie rządy naruszają Prawa Człowieka, możemy się przeciwstawić tylko tym, które robią to nieustannie lub okrutnie. Powyższa ambiwalencja między Prawami Człowieka a interesami suwerennych państw leży u podstaw niezdecydowania ONZ związanego z masakrami w Bośni; ona teą spowodowała zaniechanie ratyfikacji przez USA traktatu o Międzynarodowym Trybunale Karnym.

Pierwsza próba obrony Praw Człowieka – w Bośni – raczej nie udała się. Tak więc dopiero drugą próbę – interwencję NATO w Kosowie w marcu 1999 – można nazwać pierwszą w historii wojną w obronie Praw Człowieka, jakkolwiek nie wolną od wspomnianego niezdecydowania. Lecz jak wielkie trudności wyrosły z obu stron! Jak liczna opinia zagranicy ignorowała okrucieństwa Serbów, protestując przeciw akcji NATO! Czy tego wszystkiego można było uniknąć? Prawo międzynarodowe zostało stworzone dla ochrony suwerennych państw, nie dla obrony ludzi przed własnymi rządami. Rozpoczynając akcję przeciwko Serbii NATO złamało Kartę Narodów Zjednoczonych.

Symptomatyczne jest, że NATO rozpoczęło akcję przeciwko Serbii w tym samym dniu 24 marca, w którym brytyjska Izba Lordów zatwierdziła ekstradycję gen. Pinocheta, oskarżonego o zbrodnie przeciwko ludzkości. Ludzie którzy uznają Prawa Człowieka i Samostanowienie narodów, uznają Prawo Moralne, tworzą oni nową, ponadnarodową zbiorowość obywateli planety. Czy są to narodziny nowej ery wolnej od przemocy? Nie tak prędko. Systemy dominacji, które dzierżą w swych rękach cały współczesny świat, będą zaciekle walczyć o przeżycie. Istnieje wiele narodów uciemiężonych i prześladowanych przez rządy: Kurdystan na Bliskim Wschodzie, Czarna Afryka, Srilanka (Cejlon), Wschodni Timor, Kaszmir, Pendżab, Tybet, Chiny, Północna Korea, Birma, Kuba, Południowa Ameryka i inne. Możemy jedynie mieć nadzieję, że zrobiliśmy dobry “nowy początek” w rozumieniu F.A. von Hayek’a. Prawa Człowieka wymagają relacji demokratycznych, takich jak rządy prawa i otwartość (Bobbio).

Można uznać za paradoks, że pierwszeństwo praw człowieka przed zasadą suwerenności państwa przeforsował kraj emigrantów, który w ubiegłym stuleciu utrzymywał armię do mordowania ludności tubylczej i jeszcze w pierwszej połowie tego wieku zdominowany był przez dyskryminacje rasową. Są to znaki wskazujące, jak szybko era przemocy odchodzi w przeszłość.

Godne uwagi jest to, co w szerokim kontekście historycznym spowodowała interwencja NATO w Kosowie. Od czasu wojny domowej w Hiszpanii w 1936r. do końca drugiej wojny światowej ludzkość podzieliła się na narody faszystowskie i antyfaszystowskie. Na skutek hegemoniostycznej i zaborczej polityki Związku Sowieckiego powstała nowa opozycja: Komunizm i Anty-komunizm, która przetrwała Związek Sowiecki. Interwencja w Kosowie zmieniła to, dzieląc świat od nowa na narody szanujące Prawa Człowieka i prawo do Samostanowienia oraz na narody barbarzyńskie: świat skierowany ku przyszłości i świat skierowany ku cmentarzysku przeszłości.




    1. Równowaga ekologiczno-demograficzna

Wyeliminowanie międzyludzkiej przemocy jest koniecznym krokiem na drodze ku dekompozycji istniejącego na planecie Systemu Niszczenia Życia i stopniowego zastępowania go przez system partnerski z przyrodą, umożliwiający przetrwanie. Hasłem dla odpowiedzialnej polityki w tej fazie jest: odbudować jakość wszelkiego życia, przede wszystkim – biologicznego życia na planecie.

Musimy założyć, że na planecie istnieje tylko jedna rozwijająca się biosfera i że my, ludzie, jesteśmy jej częścią. Jako unikalne istoty, wyposażone w samoświadomość, język i abstrakcyjne myślenie, jesteśmy powołani do zachowania rozwoju całej biosfery. Rozwój definiujemy ogólnie jako przejście od niższego do wyższego poziomu samoorganizacji. (Jantsch;Laszlo). Rozwój biosfery dokonywany przez ludzi składa się z systemów symbolicznych, technologicznych i organizacyjnych, nie znanych poza-ludzkiej przyrodzie. Cechą prawidłowego rozwoju czyli ewolucji jest ciągły przyrost wartości. Konrad Lorenz omawia przypadek, gdy rozwój prowadzi do obniżenia wartości, nazywa go “ewolucją regresywną”(Lorenz 1983).

Niestety, takie regresywne cechy przejawia istniejąca cywilizacja przemysłowa, co nazwaliśmy Systemem Niszczenia Zycia. Musimy się uczyć, jak ustanowić nową symbiozę człowieka z otoczeniem naturalnym. Musimy przestać traktować nasze miasta i domy jako sterylny sektor wyobcowany z naturalnego środowiska, lecz widzieć w nich zbiór eko-nisz dla wielu gatunków, nie tylko dla ssaków i ptaków.

Wymaga to odbudowy olbrzymich obszarów naturalnego środowiska i powstrzymania praktycznego niszczenia bio-różnorodności. Tam, gdzie nie można już odbudować zniszczonych bilansów systemowych przyrody, trzeba będzie zastosować zastępczo sztuczne bilense systemowe. Należą tutaj takie sprawy jak zaopatrzenie w czystą wodę i regulacja klimatu, jeśli naturalna regulacja klimatu została zniszczona przez człowieka, jak rónież zapobieżenie takim klęskom jak powodzie i pożary lasów, nieodłączne od rozpoczynającego się globalnego ocieplenia.

Nie zapominajmy, że ocieplenie globalne jest podarunkiem ludzkości dla całej biosfery. Jako ogólną dyrektywę można przyjąć, że człowiek ma obowiązek naprawić to co zdewastował.

Wprowadzenie w życie takiego programu sterowania wszystkimi bioregionami planety jest niemożliwe bez:

a) efektywnego programu edukacyjnego, oraz

b) wzajemnego przystosowania wymogów życia ludzkiego i pozaludzkiego, dotychczas pozostającego pod naciskiem demograficznej dynamiki człowieka.

Edukacja musi wytworzyć ducha symbiozy z naturą, nową etykę wykorzystywania zasobów naturalnych i świadomość partnerstwa z przyszłymi pokoleniami. Jak zakładają Meadowsowie, ta “rewolucja przetrwania” trwać będzie dłużej, niż stulecie (Meadows 1992).


    1. Nowa gospodarka ekologiczna

Środowisko naturalne wraz z dostępnymi technologiami określa jak wielu ludzi może utrzymać planeta. Niestety, nie potrafimy określić światowego współczynnika zapotrzebowania dóbr naturalnych na głowę, ponieważ zarówno ilość zasobów jak i systemy wartości różnych krajów są nieobliczalne (Valaskakis). Środowisko naturalne wyznacza granice aktywności gospodarczej człowieka, toteż ekologiczną gospodarkę możemy określić jako podsystem systemu ekologicznego.

Zadaniem odpowiedzialnej polityki jest przystosować gospodarkę światową do środowiska naturalnego. Musimy się uczyć od natury, rozwijając ekologię przemysłową, opierającą się na założeniu zasadniczej względności zarówno zasobów naturalnych jak i odpadów. Jeśli mówimy o odpadach, musimy spytać: dla kogo? Wszelka materia odrzucona przez jednego użytkownika może być przetwarzana przez następnego. W ten sposób należy stworzyć pełny cykl przetworzenia ekonomicznego zasobów, wykluczający istnienie odpadów w sensie absolutnym ( Frosch; Plucknett & Winkelman). W praktyce utylizacja wszystkch odpadów wymagać będzie znacznych nakładów energetycznych, tak więc nowa gospodarka musi wykorzystać wszystkie możliwości odnawialnej energii.

Powyższy program zakłada rozwój gospodarki coraz bardziej przyjaznej środowisku ale przede wszystkim – wymaga od nas zmiany umysłowości, przekształcenia się w istoty symbiotyczne środowiskowo.


  1. Strategie i ich ograniczenia

Sampooran Singh pisze: “odpowiedzialna polityka (Global Governance) oznacza uporządkowanie naszego świata wewnętrznego i jego odzwierciedlenia w świecie zewnętrznym. Obejmuje to całokształt relacji między człowiekiem a szerzej pojętą przyrodą, między człowiekiem a człowiekiem i między człowiekiem a otoczeniem. Oznacza to symbiozę z naturą. Porządek wewnętrzny wynika z przemiany duszy ludzkiej. Odpowiedzialna polityka jest wyrazem jakości życia, włącznie z twórczością i spontanicznością, dzięki czemu wszystkie działania pozostają czyste i zharmonizowane. W tym sensie odpowiedzialna polityka jest wyrazem pełnej wiedzy o życiu, obejmującej technologie, naukę i duchowość. Oznacza to dokonanie skoku z poziomu ewolucji psycho-socialnej do poziomu ewolucji duchowej” (Sampooran Singh 1995).

Tak prosta idea nie może być praktycznie zastosowana w prosty sposób. Odpowiedzialna polityka wymaga założeń pragmatycznych i wyprowadzonych z nich strategii. Dualistyczna natura człowieka wymaga równolegle zarówno edukacji, usiłującej zmienić ludzki świat wewnętrzny, jak również przekształcania istniejących systemów dominacji w systemy partnerskie, co nie będzie łatwe.

Myli się ten, kto przypuszcza, że ta transformacja będzie idylliczna. Wszystkie systemy dominacji będą się bronić wszelkimi dostępnymi sposobami, nie wyłączając krwawych. Inna trudność polega na tym, że narody świata mają rozbieżne poglądy na to, co jest wartością pozytywną a co negatywną. Wielka liczba narodów, od Marokka do Indonezji odrzuca kapitalistyczną globalizację i rynek światowy, szukając sensu życia na drodze duchowej, co pobrzmiewa w cytowanych słowach Sampooran’a Sing’a. Nie jest łatwo wyjaśnić ideę przetrwania wraz ze środowiskiem takim narodom. Sieci globalne i handel światowy są tylko narzędziami, są jak pistolet, który może służyć zarówno do obrony jak i ataku oraz samobójstwa.

Wiele zamkniętych struktur społecznych przeciwstawi się odpowiedzialnej polityce; są to wyznaniowe i nacjonalistyczne struktury korupcji oraz zorganizowanej przestępczości: wszyscy zainteresowani w utrzymaniu status quo – świadome i nieświadome podpory monopoli władzy.

Masowe migracje z krajów ubogich i wymuszone przez wojnę mogą nałożyć się na brak żywności. Wojny niszczą straszliwie środowisko naturalne i obniżają wydajność rolnictwa (Lanier-Graham). Jeśli cywilizacja braków wystąpi w krótkim czasie, prawo będzie musiało narzucić wszędzie surowe reżimy reglamentacji dóbr i oszczędzania. Jak zwykle, gdy załamuje się porządek społeczny rośnie przestępczość, co zmuszać będzie rządy do zaostrzania surowości kar.

Inną iluzją jest wyobrażenie sobie, że świat przekształcał się będzie jako całość. W rzeczywistości należy oczekiwać rozwoju różnych enklaw życia i różnych poziomów samoorganizacji.

Na koniec nie wolno zapominać, że odpowiedzialna polityka, jak wszelka działalność człowieka, rozwija się od kryzysu do kryzysu. Wszelki koniunkturalny układ polityczny starzeje się, prowadząc do dwu lub więcej orientacji politycznych, co odradza politykę w nowym kształcie. Aby żyć, potrzebować będziemy nie tylko zasobów materialnyxh, lecz przede wszystkim – wciąż nowych idei. Im szybciej ewoluować będzie cywilizacja, tym szybciej zmieniać się będzie świat idei.

Część Czwarta

Twórczy rozwój biosfery

Rozdział 21.

PARADYGMAT MONIZMU ENERGETYCZNEGO

CZĘŚĆ PIERWSZA: ŚWIAT JAKI ZNAMY


  1. Założenia i koncepcja monizmu energetycznego

W poprzednich rozdziałach omawialiśmy odrębnie:

- metodologię systemową,



  • teoretyczne ujęcie systemów społecznych,

  • istotę współczesnych zmian i zagrożeń globalnych.

Teraz osiągnęliśmy pozycję w której możemy połączyć całą tą wiedzę, tworząc w ten sposób zarys wielodyscyplinarnej teorii biosfery, jako zjawiska kosmicznego.

W naszych czasach powstają wielodyscyplinarne teorie, obejmujące zjawiska świata fizycznego jak również świata świadomości, nazywane GUT ( Grand Unifying Theories – wielkie teorie unifikujące tj. integrujące wiedzę). Są one jednak krytykowane jako ani wielkie, ani unifikujące, ani kompletne (Hawking). ”Obecne teorie unifikujące są niekompletne, niezdolne do objęcia ponad-fizykalnej strukturyzacji materii wszechświata....przyszłe unifikujące teorie muszą opisywać zachowanie się i ewolucję cząstek elementarnych, atomów, molekuł, komórewk, organizmów i systemów organizmów czasoprzestrzeni w odniesieniu do interakcji systemów wektorowej energo-materii ze subtelnymi falami skalarnymi ( subtle scalar waves), rozchodzącymi się w wirtualnej pustce próżni (virtual gas of the vacuum)”(Laszlo 1993).

Nie mam wątpliwości, że aby opisać ową „transfizykalną strukturyzację materii” musimy zastosować równolegle wiedzę poziomu mikro-fizycznego jak i wiedzę o życiu biologicznym i ponad-biologicznym. Tzw. „noosfera” i „technosfera” realnego świata są tylko pewnymi aspektami biosfery, powstałej ze świata przyrody nieożywionej, tak jak ta pierwsza powstała z pyłu gwiezdnego.

„Koncepcja fundamentalnej rewolucji we (współczenej-J.S.) nauce może stanowić zaskoczenie dla nie-naukowców.......nauka nie jest składanką kawałków wiedzy aby przedstawić magazyn „faktów” złożony raz na zawsze. Wszelka wiedza naukowa jest otwarta na podważanie, czyli na „falsyfikację” w terminologii Poppera. Dlatego jeśli nowa wiedza jest dodawana do nawet mocno ustabilizowanych teorii, zostają one poddane w wątpliwość. Nie tylko dana teoria wraca na warsztat badawczy, lecz istotne elementy naszej wiedzy o świecie mogą być zakwestionowane: natura materii, ewolucja istot żyjących, wzajemny stosunek świadomości i kosmosu, oraz źródła i przeznaczenie wszechświata”( Laszlo 1993).

Tak więc możemy zaakceptować treść unifikujących teorii, dodając jedynie twierdzenia niemożliwe do wyprowadzenia z założeń fizyki kwantowej. Jest jeszcze jeden istotny problem: David Bohm, J. Prigogine, R. Sheldrake, E. Laszlo, F. Capra i inni twórcy GUT prezentują umysły genialnych akademickich uczonych, niestety, ograniczonych do ram zainteresowań akademickich – wyłącznie do czystej wiedzy. Nie mogę zaakceptować takiego zawężenia. Jako autor, traktuje teorię jako logicznie uporządkowane, wolne od sprzeczności i błędów logicznych narzędzie do podejmowania decyzji: jako wizję, niezbędną dla każdego efektywnego działania. Najbardziej teoretycznie abstrakcyjne zamierzenie ma w moim umyśle swoje pragmatyczne dno.

Karol Marks powiedział, że „teoria staje się siłą materialną, z chwilą, gdy opanowuje masy” Obecnie nie tylko postkomunistyczne kraje żyją w kryzysie, który jest kryzysem cywilizacji. Wszyscy bardzo potrzebujemy nowej wizji, teoretycznie ugruntowanej wizji transformacji cywilizacyjnej, którą niektórzy nazywają „Rewolucją globalną”, inni „rewolucją przetrwania”, inni jeszcze „neosocjalizmem” (patrz: wywiad z brazylijskim socjologiem Octavio Ianni, Gazeta Wyborcza z 11-12 maja 2002). Gdybyśmy okazali się niezdolnymi do wzięcia pod kontrolę dalszego rozwoju cywilizacyjnego, konsekwencje mogłyby być straszliwe. Dlatego prezentowana tu teoria jest nie tylko próbą wyjaśnienia zjawisk, lecz raczej podręcznikiem dla pragmatycznych, dalekowzrocznych polityków, dążących do sformułowania długoterminowej i trwałej polityki.

Pierwsze pytanie brzmi: co powinniśmy robić, a czego nie robić. Pierwsze, czego nie wolno robić, to nie oszukiwać tak odnośnie idei jak i faktów. Inaczej mówiąc: dystansowawać się od nieuczciwości naukowej, od tzw. „hohsztaplerstwa naukowego” (misconduct in science). Co robić – stosować prawidłową metodologię, włącznie z zasadami efektywnego wnioskowania (Platt).

Jednakże podporządkowanie się rygorom naukowej metodologii zawęża formalnie pole poznawcze. To skłania nas do odrzucenia wszystkiego, co nie jest dobrze zdefiniowane, dowiedzione i możliwe do osiągnięcia w powtarzalnym eksperymencie.

Przeciwko tym ograniczeniom broni nas zasada komplementaryzmu, dopuszczająca wzięcie pod uwagę wszystkiego, co wynika z obserwacji i introspekcji (Velmans). Z punktu widzenia komplementaryzmu możemy wyróżnić trzy główne podejścia badawcze: jakościowe, ilościowe i intuicyjne.

Podejście ilościowe umożliwia pomiar na najwyższym poziomie możliwej dokładności. Niestety, nie wszystko pozwala się ująć ilościowo. Im bardziej złożony jest przedmiot poznania, tym bardziej rośnie potrzeba podejścia jakościowego. Intuicja pozwala nam spojrzeć holistycznie na przedmiot badania, co zwykle wyraża się w nowym sformułowaniu problemu.

Einstein powiedział, że „sformułowanie problemu jest zwykle ważniejsze niż jego rozwiązanie. .... dostrzec nowe problemy i możliwości, ujrzeć stare problemy w nowym świetle, oto co pobudza twórczą wyobraźnię”( Boldrini). Roger Penrose dodaje, że Einstein intuicyjnie odkrył rzeczywistą naturę czasu i przestrzeni, tak fundamentalnych własności wszechświata nie możnaby odkryć na drodze obserwacji zjawisk.

Intuicja otwiera nas na łączność z wszechświatem, daną nam od urodzenia.Jak to wyraził brazylijski fizyk Fransisco Bosco:’nauka jest niczym więcej jak systemowo wypracowaną intuicją’ (Bouratinos)

Intuicyjne poznanie było punktem wyjścia dzieł Karola Darwina, Zygmunta Freuda, i wielu innych. Rupert Sheldrake rozwinął teorię pól morfogenetycznych zainspirowany przez koncepcję „siły życiowej” (elan vital), słynnego francuskiego filozofa-intuicjoniosty Bergsona. W naszych czasach rozwija się intuicyjny rodzaj wiedzy o zjawiskach i procesach wszechświata. Jest to fizyka post-kwantowa, której głównymi problemami są:


  • Czym jest przestrzeń? Czy możemy podróżowac przez czarne dziury?

  • Czym jest czas? Czy podróże do przeszłości są możliwe?

  • Czym jest światło? Czy cokolwiek może się poruszać szybciej niż światło?

  • Czym jest twarda (rocklike) materia i jej pole?

  • Czym jest myśl dla umysłu? Czy umysł jest polem?

  • Czym jest świadomość? Czy jest możliwa paranormalna mistyfikacja?

  • Jak realne jest to, co jest realne?

  • Czy „tam” istnieje tam? Czy my tworzymy rzeczywistość, czy rzeczywistość tworzy nas?

  • Czy rzeczywiście jesteśmy świadomymi duszami, które przeżywają cielesną śmierć?

  • Czy we wszechświecie zawiera się umysł, wartości i Bóg? (Sarfatti).

Jeżeli ktoś uważa to za maniactwo, nie zapomnijmy że czlowiek-gigant drugiego tysiąclecia Albert Einstein był oceniany przez większość współczesnych mu fizyków jako maniak i człowiek nienormalny.

Pisząc autobiografię w wieku 68 lat Albert Einstein wyraził swoją wiarę w prostotę i zrozumiałość natury. W naszych czasach tą myśl sugeruje monizm energetyczny, przyjmujący energię jako ogólną własność wszechświata, obejmującą nie tylko zjawiska fizykalne lecz także zjawiska informacji i sterowania za pomocą świadomości.

Przez długie stulecia panował niepodzielnie paradygmat mechanistyczny, ostatnio zastąpiony przez Einsteinowski paradygmat świetlny. W połowie XX wieku pojawił się paradygmat cybernetyczny, wyróżniający komunikację i sterowanie dzięki informacji. Dzisiaj wszyscy mówią o paradygmacie energetycznym:

„Zgodnie z monizmem energetycznym, energia i świadomość są aspektami jeden drugiego. Energia jest „zewnętrzną” postacią świadomości, a świadomość „wewnętrzną” postacią energii w calym wszechświecie, od atomów do aniołów (lub tak daleko, jak daleko pozwala się nam posunąć ontologia)....Monizm energetyczny nie tylko efektywnie modeluje związek energii i świadomości, lecz także stwarza wspólną płaszczyznę dla nauki i duchowości”(Woodhouse).

„Monizm energetyczny wyraża stare zagadnienie relacji miedzy energią i świadomością, duchem i materią, nauką i duchowością. Monizm energetyczny może drążyć te kwestie głębiej (lub wyżej); lecz tajemnica nie znika całkowicie”(Dossey 1997).

Monizm energetyczny prezentuje zbiór alternatywnych poglądów, połączonych głębokim przekonaniem, że w istocie istnieje tylko energia, wszystko inne od niej pochodzi. Paradygmat monizmu energetycznego stwarza układ odniesienia wspólny dla poznawania wszystkich zjawisk energetycznych, należących do materii nieożywionej i biologicznie zorganizowanej, oraz świata zjawisk świadomości. Dziedzina ta łączy sferę fizyki, psychotroniki, psychologii transpersonalnej, biologii i elektroniki.




  1. Koncepcja energii, materii, informacji i świadomości

Energia


W pojęciu przeciętnego człowieka problematyka energii należy do fizyki: termodynamika jako gałąź fizyki znana jest jako nauka o zjawiskach energetycznych nie tylko energii cieplnej. Energia, masa, ruch, praca – są podstawowymi pojęciami fizyki. Jak mówi Robert H. March energia jest prawdopodobnie największym mostem, łączącym świat abstrakcyjnych teorii fizycznych ze światem praktycznego ludzkiego działania. Jednakże fizykalna koncepcja energii pozostaje niezdefiniowana, fizycy nie dają odpowiedzi na pytanie: co jest istotą energii( March).

Może to wyglądać na paradoks, lecz ten paradoks jest uzasadniony metodologicznie. Nasze koncepcje definiujemy zawsze w relacji do danego (świadomego lub nie) punktu odniesienia lub ram odniesienia (patrz rozdz.3 ). Pojęcie energii jest tak ogólne dla fizyków, że nie mogą znaleźć bardziej ogólnego, które mogłoby służyć jako układ odniesienia.

Co nie jest możliwe w wąskich ramach ściśle pojętej fizyki, może być osiągalne na szerszej płaszczyźnie filozoficznej. Wielu autorów usiłuje zdefiniować energię nie jako pojęcie fizyczne lecz ontologiczne. Podkreślają oni, że energia jest „istotą życia”, pierwotnym i nie przemijającym czynnikiem wszelkiego istnienia. „Energia jest podstawą zmiany”(Sheldrake), „Naukowo można zdefiniować energię jako zdolność do wykonywania pracy (capacity to work)....wszelkie istnienie jest ostatecznie formą energii. Skoro tak, to energia jest podstawowym materiałem z którego zbudowany jest wszechświat....znajdujemy tu dwa podstawowe czynniki, występujące wszędzie, są to ruch i porządek” (Thomson). Energia jest istotnym czynnikiem wszelkiego istnienia, czymkolwiek jest, jest „powszechnym ruchem” Davida Bohma.

Aby zdefiniować zjawisko energii możliwie ogólnie ale zwięźle, musimy założyć nasze pojęcie pierwotne: substancję. Czym jest substancja? Jest tylko ideą, pojęciem potrzebnym do zakotwiczenia pojęć energii i materii. W tym kontekście energia zjawia się jako kosmiczna (tj. nie ograniczona przez czas i przestrzeń) substancja, pierwotna wobec wszelkich form istnienia, pierwotna do czasoprzestrzeni, w której żyjemy. Koncepcję tą opublikował pierwszy C. Cempel.

Nasza uboga wiedza o energii pozwala na sformułowanie kilku aksjomatów:
A1. Energia jest zjawiskiem nieusuwalnym i niezniszczalnym.

A2. Energia tworzy powszechną jedność; sprawia, że wszystko jest związana z wszystkim.



A3. Druga zasada termodynamiki (wzrost entropii w układzie zamkniętym i adiabatycznie izolowanym) obowiązuje tylko w czasoprzestrzeni czyli w przestrzeni świata opisywanego Einsteinowskim czterowymiarowym wektorem.

Masa i materia


W związku ze słynnym twierdzeniem Einsteina E=mc2 możemy często słyszeć i czytać, także w pracach zawodowych fizyków, że energia i materia są wzajemnie równoważne (wymienne). Jest to ewidentny błąd, ponieważ równoważna jest tylko energia i masa. Pojęcie „masy” należy do fizyki, „materia” jest pojęciem języka potocznego, wyprowadzonym ze starożytnej koncepcji filozoficznej. „Terminy „substancja” i „materia” starożytnej i średniowiecznej filozofii nie mogą być identyfikowane z pojęciem „masa” nowoczesnej fizyki......masa i energia są dwoma różnymi formami tej samej substancji”( Boldrini).

Jednakże pojęcie materii jest tak praktyczne, że nie możemy z niego zrezygnować. Używając naszej terminologii możemy określić masę jako podstawową postać energii w naszym, czterowymiarowym Einsteinowskim świecie. Idąc dalej, możemy zdefiniować materię, jako substancję zawierającą masę. Jako reprezentacja energii masa może być użyta do pracy. Pracę można określić jako przekaz pewnej energii z jednego ciała do drugiego.

Strukturalna jedność energetycznego wszechświata wyraża się w ciągłości świata materialnego. „ W miarę jak uzyskujemy wgląd w materię okazuje się, że natura nie jest zbudowana z izolowanych bloków, lecz raczej wygląda na skomplikowaną tkankę wiążącą różne części jednej całości....cząstki elementarne – a zatem wszystkie części wszechświata – nie mogą być zrozumiane jako wyizolowane byty lecz wymagają zdefiniowania przez ich wzajemne związki”( Capra). Możemy zatem dodać do poprzednich następujące aksjomaty:
A4. Materia naszej czasoprzestrzeni jest tylko jedną z możliwych manifestacji energii we wszechświecie. Nie można wykluczać niematerialnej postaci energii (energii bez masy).

A5. Energia jest wykorzystywana w procesie twórczym ( ewolucja, pozytywna czyli dodatnia synergia, budowa struktur wertykalnych) lub energia jest uwalniana w procesie niszczenia (inwolucja, ujemna synergia, degradacja struktur).

A6. Energia świata materialnego jest kumulatywna (addytywna) i dyssypatywna (podlega entropii).

A7. Produkt kartezjański energii i czasu jest stały w stosunku do czasu. Oznacza to, że mały nakład energii w długim czasie ( o ile nie ulegnie dyssypacji) jest rónoważny dużemu nakładowi energii w krótkim czasie.

Informacja i świadomość


Informacja jest własnością energii. Jeżeli bodziec energetyczny (suma kwantów energii) wywołuje zmiany w otoczeniu, nazywamy go nośnikiem informacji lub komunikatem (messenger). Wiadomość redundantna dostarcza pustą informację, szum informacyjny. Informacja jest zatem wzorcem zmiany, wyrażanym przez zbiór symboli. Zbiór symboli niosący informację może być przekazywany a także ulegać replikacji.

Istotą życia jest replikacja informacji. Na niższym poziomie samoorganizacji przyrody informacja jest wbudowana ( struktury molekularne kodu genetycznego, instynktowe i odruchowe zachowanie się zwierząt); na wyższym poziomie samoorganizacji informacja przybiera postać świadomą i symboliczną. Holistyczna nauka o informacji jeszcze nie istnieje. Możemy jedynie badać osobno ilościowe i jakościowe aspekty informacji, stosując ilościową, probabilistyczną teorię pomiaru informacji, lub topologiczną (jakościową) teorię informacji, raczej nieznaną poza kręgiem specjalistów-matematyków,

Pojęcie informacji zakłada nadawcę, odbiorcę, i czas przekazu , dlatego informacja może być dobrem bardzo ekskluzywnym, dostępnym tylko dla wąskiego grona odbiorców. Komunikacja i sterowanie prowadzą nas do pojęcia świadomości.
A8. Informacja jest własnością energii, można powiedzieć, jest przenoszona przez energię.
Rozwijając ideę cybernetyki w latach pięćdziesiątych Norbert Wiener uniknął pojęcia świadomości dla opisu systemów komunikacji i sterowania w naturze, ponieważ spodziewał się silnej opozycji ze strony środowiska naukowego. W naszych czasach pojęcie świadomości i nauki o świadomości wkroczyło do panteonu wiedzy naukowej. „Świadomość, twórczość i odpowiedzialność są trzema aspektami tej samej problematyki zrównoważonego istnienia oraz pozytywnej ewolucji człowieka i społeczeństwa w zaraniu nowego milenium. Badania świadomości jest nowym frontem nauki. Zapowiadają one nie tylko umożliwienie nam lepszego rozumienia natury i funkcjonowania naszych umysłów, ale także interrelacji między nami i nami a resztą świata. Nie jest to rozwój mono-dyscyplinarny, obejmuje on fizykę kwantową, biologię, psychologię i neurofizjologię”(Laszlo 1997).

Współcześni uczeni podkreślają, że świadomość nie musi być w istocie „świadoma” w sensie psychologicznym. Świadomość na poziomie kwantowym nie jest wyrazem receptorów zmysłowych, lecz jest „zdolnością reagowania na zmiany parametrów energetycznych w środowisku”( Sedlak).

Jeżeli mamy rozstrzygnąć pozytywnie dylemat fizyków, czy fizykalny punkt widzenia jest właściwy dla badania ogólnego zjawiska świadomości (Penrose 1997), nie możemy zdefiniować świadomości w wąskim, psychologicznym sensie, lecz szerzej, jako ogólnie pojętą zdolność wszystkich istot żyjących do sterowania i samosterowania, prowadzącą do przetrwania w możliwie lepszym stanie. Jednakże fizykalne ujęcie wydaje się nie wystarczające. „Bez wątpienia wyższe domeny samoorganizacji przyrody nie są domenami natury fizykalnej; teorie w fizyce, jakie znamy, nie obejmują ich” (Laszlo 1993).

Wszędzie, gdziekolwiek stykamy się ze świadomością, mamy do czynienia z pracującą energią. Można powiedzieć, że świadomość jest energią w ruchu.Takie ujęcie nie może być uważane za dumne rozwiązanie problemu przez autora. Jesteśmy zaledwie na początku drogi prowadzącej do zrozumienia tajemnic energii, informacji i świadomości, nigdy nie będziemy mieć za wiele pokory. Rozważmy teraz nieco faktów.




  1. Energia wszechświata

Największe odkrycie naszych czasów

Energią „próżni kwantowej” (Quantum Vacuum Energy – QVE), „Energią punktu zerowego”(Zero Point Energy – ZPE) lub „stałą Einsteina” nazywamy zjawisko, które inni określają jako „kwintesencję” lub „materię kosmologiczną” (Krauss 1986, 1999). Pomiar temperatury promieniowania tła, jako pozostałości „wielkiego wybuchu” prowadził do konkluzji, że przestrzeń kosmiczna jest płaska. Wynika z tego, że gęstość energii wszechświata przedstawia precyzyjnie wartość krytyczną. Gdyby była wyższa, przestrzeń skrzywiłaby się aż do zamknięcia, gdyby była mniejsza, przestrzeń byłaby otwarta, przyjmując postać dwuwymiarowego siodła.

Z drugiej jednak strony, obserwacje astronomiczne sugerują, że zarówno widzialnej jak i „ciemnej” materii we wszechświecie jest kilkanaście razy za mało, aby gęstość energii mogła osiągnąć wartość krytyczną. Wynika z tego, że jakiś inny rodzaj energii wypełnia wszechświat. Rosnąca z każdą godziną liczba uczonych jest przekonana, iż jest to energia punktu zerowego.

To że świat materialny jest płaski jest wspólną opinia uczonych, jakkolwiek niektórzy wątpią.”Jeżeli tak jest, jego głównym budulcem nie może być materia widzialna, ciemna materia i promieniotwórczość. Zamiast tego, wszechświat musi być stworzony z o wiele bardziej eterycznej formy energii, która wypełnia próżnię włącznie z tym, że mamy ją przed naszymi nosami”(Krauss 1999). Zgodnie z cytowanym wyżej autorem wszechświat wypełnia materia widzialna, bajroniczna ciemna materia (bajron – ciężka cząstka elementarna – J. S.), niebajroniczna ciemna materia oraz stała kosmologiczna ( energia próżni). Obliczenia astrofizyczne dowodzą, że ZPE działa jako siła antygrawitacyjna, odpychająca wzajemnie galaktyki.



Mario Livio pyta: „Co jest dominującą forma energii we wszechświecie?” i odpowiada: „potwierdzone odkrycia sugerują że gęstość energii wszechświata zależy głównie nie od gęstości materii (wywołującej grawitację) lecz od działania sił „antygrawitacji” we wszechświecie w olbrzymiej skali. .......taka „antygrawitacja” jakkolwiek niezgodna z intuicją, jest precyzyjnie oczekiwanym efektem stałej kosmologicznej wprowadzonej przez Einsteina.......Pomiary przyśpieszonego rozszerzania się (galaktyk) – wskazują, że energia próżni obejmuje około 70% całej gęstości energii kosmosu”(Livio).

Jak widzimy, powastaje tu ogólna konkluzja, którą możemy ująć jako 9-te założenie:


A9. Nie możemy już więcej utożsamiać wszechświata z czasoprzestrzenią. Czasoprzestrzeń jest tylko niewielkim zjawiskiem, stworzonym przez energię wszechświata, małym orzechem, zanurzonym w oceanie energii.
Nie jest to pogląd tylko piszącego te słowa, lecz całej rzeszy wybitnych specjalistów, że odkrycie energii próżni jest największym odkryciem naszych czasów, być może, wszystkich czasów. Diametralnie odmieni to życie w następnych stuleciach „Można śmiało powiedzieć, że zrozumienie fluktuacji próżni (zero-point vacuum fluctuation) jest najważniejszym osiągnięciem w historii nauki”(Archer). „W wywiadzie przeznaczonym dla PBS’s Scientific American Frontietrs......Harold E. Puthoff, dyrektor Instytutu Zaawansowanych Studiów (Inst. Of Advanced Studies) stwierdził: „dla takich jak my, entuzjastów pola (energii próżni- J.S.) wiek XXI będzie wiekiem energii punktu zerowego”(Yam)

My wszyscy myślimy o przestrzeni, jako o pustce. Najnowsze badania jednakże dowodzą, że to przekonanie jest błędne. Przestrzeń nie jest pusta. Nie jest to nicość. „To pojawia się z niepojętną aktywnością także w temperaturze zera absolutnego, definiowanego jako stan, w którym ustaje wszelka ruchliwość molekularna” (Yam). „Wszyscy jesteśmy przekonani, że próżnia jest synonimem pustki. Największym odkryciem współczesnej fizyki kwantowej okazał się jednak powstający paradygmat próżni kwantowej (Quantum Vacuum), ocean energii zwanej energią punktu zerowego (Zero Point Energy).....Ta próżnia jest właściwie pełnią – absolutną pełnią potencjału energetycznego, który jest tak wewnętrznie zrównoważony, że że ten olbrzymi potencjał nie manifestuje się na zewnątrz, stąd wrażenie pustki i próżni”(Archer)..

Jak zawsze w nauce, tak i tu istnieją opinie kontrowersyjne. „Rozbieżność między teorią a obserwacją we współczesnej fizyce jest najbardziej kłopotliwą dla podejścia ilościowego”(Abbott). Uczeni, a zwłaszcza fizycy, zawsze byli sceptyczni. „De omnibus dubitandum” (o wszystkim wątpić) jest postawą badacza naukowego od czasów starożytnego Rzymu. Laszlo mówi, że gdyby wszyscy fizycy byli przekonani „że energia próżni kwantowej jest doniosłym zjawiskiem fizycznym, znaleźliby sposoby do zajęcia się nim. Lecz nie są przekonani, ponieważ wpływają na ich postawę złe doświadczenia z teorią eteru”(Laszlo 1993).

Wymaga to pewnego wyjaśnienia. Einstein pierwotnie reprezentował pogląd, że pojęcie przestrzeni wskazuje na istnienie „grawitacyjnego” lub „luminoforowego”(luminoferous) eteru, jako rzeczywistości fizykalnej. Ta teoria eteru została później odrzucona. Zgodnie z tym Laszlo kontynuuje:”Prekursorem współczesnej próżni kwantowej był eter luminoforowy. W swoim czasie koncepcja eteru miała istotny sens: wyjaśniała w jaki sposób obiekty mogą na siebie oddziaływać poza bezpośrednim kontaktem fizycznym. Stosownie do tego eterem tłumaczono nie tylko przekazywanie światła i ciepła, lecz także sił grawitacyjnych, elektrycznych i magnetycznych......W konsekwencji fizycy zastąpili pojęcie przestrzeni wypełnionej eterem pojęciem próżni kosmicznej”. Oni rozumowali, że podstawowy stan świata jest wolny od materii i grawitacji, musi być więc postrzegany jako próżnia”(Laszlo 1994).

Jesteśmy zanurzeni w oceanie energii, której gęstość szacuje się jako olbrzymią: 1094 erg/cm3 lub w innych jednostkach pomiarowych 2,778x1074 MWh/cm3 Jest to wręcz niewyobrażalna moc dla naszej cywilizacji, w której jeden blok energetyczny daje zwykle nie więcej niż 1000MWh. Energia taka pozwoliłaby na spełnienie marzenia Einsteina: ugięcia czasoprzestrzeni i podróży w czasie oraz do światów równoległych. Laszlo słusznie ostrzega, ze czegoś takiego nie można postulować dowolnie, ignorując zasadę powstrzymywania się od tworzenia bytów (pojęć) zbędnych, zwaną „Brzytwą Ochama” (William Ocham był czternastowiecznym mnichem i logikiem). „Można przyjąć istnienie pola które pozwala najprościej, najekonomiczniej i racjonalnie wyjaśnić współczesne odkrycia: David Bohm,tak samo jak piszący te słowa (tzn. E. Laszlo – przyp. J. S.) wyrażamy przekonanie, ze polem tym jest jeszcze niedostatecznie poznane ‘pole punktu zerowego” ( Zero Point Field – ZPF) reprezentowane dziś przez próżnię kwantową”(Laszlo 1996).

Próba definicji


Dlaczego mówimy:”energia punku zerowego?” Bo nawet jeśli wyekstrahujemy całą materię i związaną z nią energię, pozostawiając próżnię, i nawet jeśli ją oziębimy do temperatury zera absolutnego, w próżni zostaje olbrzymia ilość energii, nazywana energią punktu zerowego w odniesieniu do temperatury zera absolutnego. Fizycy mówią, że można ją sobie wyobrazić jako paczki fal o różnej długości, od nieskończoności do zera, o różnej częstotliwości, nadchodzących z wszystkich stron, a więc będących w absolutnym nieuporządkowaniu.

Energia punktu zerowego pojawiła się po raz pierwszy w rozważaniach teoretycznych fizyków, w doświadczeniach takich jak tzw. Efekt Casimira w 1948r. uzyskany przez duńskiego fizyka H. B.Casimira, potwierdzony później przez Lamoreaux, amerykańskiego fizyka z Laboratorium Los Alamos w Nowym Meksyku. Innym doświadczeniem jest ”krok jagnięcia (Lamb shift) odnoszący do zmian niskiej częstotliwości fal światła emitowanego przez pobudzony atom lub szczególnego rodzaju niski dźwięk, pojawiający się w urządzeniach elektronicznych i optycznych”(Yam).



Energia próżni kwantowej może być zdefiniowana jako „rodzaj rozległego pola energii, która w istocie nie jest ani grawitacyjna, ani elekromagnetyczna, ani nuklearna. Jest to źródło sił grawitacyjnych, elektromagnetycznych i nuklearnych. Jest to źródło istnienia samej materii”(Benford, podobnie Laszlo 1996). Dlatego poziom kohezji energii punktu zerowego jest raczej niski.

Philipp Yam mówi, że matematyka fizyki kwantowej sugeruje, że w próżni należy się wszędzie spodziewać prawie nieskończonej ilości fal energii próżni, a co za tym idzie, nieskończonej podaży energii. „ To morze energii jest w ogólności niewidzialne dla nas, jak mówią entuzjaści energii punktu zerowego, ponieważ jest ono całkowicie jednolite, bombardując nas z wszystkich stron, także siły się znoszą dając efekt zerowy oddziaływania na dany obiekt.”(Yam). W jednym ze swoich referatów konferencyjnych Ervin Laszlo mówi, że wszyscy zanurzeni jesteśmy w polu energii, jak ryba w wodzie (Candy).

Energia i materia

Stosownie do równoważności energii i masy, wyrażonej w formule Einsteina E=mc2, energia próżni musi być zdolna do tworzenia cząstek elementarnych. W każdym punkcie próżni bliskie nieskończoności energie przenikają się z różnych kierunków, co stwarza stan równowagi, który my odbieramy jako pustkę. „Jeżeli jednak w jakimkolwiek punkcie pojawi się nierównowaga lub asymetria tych z różnych kierunków oddziałujących energii, wówczas pojawia się zakłócenie lub zmarszczka co ogólnie nazywamy materią”(Archer). Równolegle wypowiada się na ten temat Ervin Laszlo: „masa powstaje jako struktura skondensowana z energii próżni,a nie jako pierwotnie dana we wszechświecie....obserwowalny wszechświat nie jest czymś stałym płynącym w głębi próżni,lecz jest jak bąbelki (bubbles) zawieszone na niej. W ściślejszej terminologii świat materialny nie jest przekształceniem próżni w postać ciała stałego, lecz jej „sciennieniem”(thinning)”(Laszlo 1996).

W swojej słynnej książce wspomniany wyżej Laszlo kontynuuje następująco: „Nie ulega już wątpliwości, ze oto właśnie jest to pole energii, z którego narodził się świat obserwowalny.....a próżnia kwantowa kontynuuje tworzenie par cząstek i antycząstek elementarnych, gdy tylko fluktuacje wewnątrz chmury (gas) cząstek wirtualnych osiągną próg krytyczny.

Co więcej, próżnia jest nie tylko źródłem materii we wszechświecie, ona jest także jej końcem (sink). Próżnia kwantowa jest więcej niż początkiem i końcem materii we wszechświecie: ostatnie dowody wskazują, że wpływa ona na czasoprzestrzeń, na ruch materii”(Laszlo 1993).

Jako twórca materii, lub inaczej mówiąc: czasoprzestrzeni, energia próżni nie może podlegać II zasadzie termodynamiki. Ervin Laszlo powiada: „Przede wszystkim próżnia kwantowa nie jest przedmiotem działania sił dyssypatywnych; składa się z energii wektorowych wszechświata, które w nim działają. Te energie nie zakłócają jednak interferencji i charakterystyki fal skalarnych w próżni, jedynie odwzorowując je wielowymiarowo. A w superpozycji wielowymiarowej informacja zakodowana w każdym komponencie fali nie podlega niszczeniu lecz integracji”(Laszlo 1993).

Gdy pisałem powyższe wiersze, w pamięci spontanicznie pojawił się inny, ale podobny głos:

Jam jest Alfa i Omega,
Początek i Koniec,

Powiedział Pan. Którym jest,

i Który był, i Który przychodzi,

Wszechmogący.
(Apokalipsa św. Jana 1.81)

Takiemu porównaniu sprzeciwiają się jednak nasze ludzkie wyobrażenia Boskich Mocy. Czy jest to możliwe? Dla ludów Dalekiego Wschodu było to zawsze nie tylko możliwe: gdy my na Zachodzie mówimy „Bóg”, Azjaci mówią „pustka”, tj przestrzeń w której niema materii ( w sanskrycie: Sunjata); a więc są to synonimy.

Jeżeli to wszystko jest prawdą, znaczy to, że dotknęliśmy stóp Boga! Jeżeli to jest prawdą, mamy prawo przewidywać nadejście nowego wieku ogólnoludzkiej duchowości, gdzie wiara nie będzie już więcej przeciwstawiać się wiedzy naukowej, ale będzie przez tą ostatnią wspierana, a różnorodność ścieżek duchowych spotka się z powszechną akceptacją. Cokolwiek się stanie, wraz z odkryciem energii próżni kwantowej materializm przepadł na zawsze, jako przejaw dziecinnej mentalności w historii człowieka.
Wszystko to rozsadza nasze tradycyjne horyzonty myślowe.

Niektóre implikacje technologiczne


Czym innym jest wykazanie istnienia energii próżni kwantowej, czym innym użyteczne jej wykorzystanie. W XIX wieku każdy numer Scientific American był wypełniony tematyką perpetuum mobile. Oczekiwania perpetuum mobile nadal istnieją, jakkolwiek gwałcą one prawa termodynamiki. Energia próżni, która nie podlega drugiej zasadzie termodynamiki, budzi te tęsknoty na nowo.

Nie można mieć wątpliwości, że teraz w wielu laboratoriach fizycznych świata trwają poszukiwania sposobu wykorzystania energii próżni, która jest z definicji dekoherentna. Jest zrozumiałe, że takie poszukiwania ukrywają się pod tajemnicą wojskową. Jawnym jest tylko- o ile mi wiadomo – Institute for Advanced Studies w Austin, w Teksasie, USA, gdzie słynny profesor Harold E. Puthoff wraz z zespołem bada urządzenia techniczne pod kątem znalezienia sposobu ekstrakcji energii próżni kwantowej. Jego idea opiera się na niedowiedzionej hipotezie, że elektrony na orbitach atomowych utrzymywane są przez energię próżni kwantowej. „Według klasycznej fizyki, krążące ładunki, jak orbitujące elektrony, tracą energię przez wypromieniowanie, tym co je utrzymuje wokół jądra, zdaniem Puthoffa jest nieustannie absorbowana energia próżni”(Yam).

Niektórzy entuzjaści cieszą się nadzieją wykorzystania energii próżni do podróży kosmicznych. Gdyby to było możliwe, zniknąłby problem zasilania pojazdów kosmicznych. Być może, energia próżni napędza pozaziemskie statki kosmiczne ETI (Extraterrestrial Intelligence), które znane jako UFO wdzierały się w ziemska atmosferę (Haisch). Philipp Yam przewiduje, że energia próżni kwantowej „ pewnego dnia może posłużyć jako część systemu „ujemnej masy”, do napędzania statków kosmicznych”. Inni wyrażają nadzieję, że energia próżni „pozwoli na oczyszczenie planety i powstrzymanie rabunkowego, krótkowzrocznego niszczenia biosfery co dzieje się w przyśpieszającym tempie”Archer).

Życzę im wszystkim serdecznie niepowodzenia w przewidywalnym czasie, ponieważ mogłoby to oznaczać straszliwą katastrofę unicestwienia życia na całej powierzchni planety. Zgadzam się z Michio Kaku, że energia nuklearna, milion razy potężniejsza od dostępnej dotychczas, stanowi wystarczająco wielkie niebezpieczeństwo dla przestarzałych struktur społecznych i struktury myślowej całego świata. Obawiam się, że opanowanie energii próżni w obecnym świecie byłoby samobójstwem. Ale ludzie są nieuleczalni w swojej pasji wynalazczości: niektórzy budują ogniwa energii próżni nazywanej „orgonalną” dla napędzania samochodów (Schiffer).

Gdyby dostęp do energii próżni został zmonopolizowany przez jeden rząd, spełniłyby się mroczne wizje Orwella i Kafki. Gdyby ten monopol został złamany, oddając dostęp do energii próżni wielu rządom, zagłada życia na planecie byłaby całkiem pewna. Jak długo cywilizacja stanowi ogród zoologiczny przemocy, energia próżni kwantowej pozostaje dla nas wielkim zagrożeniem. Jeżeli pragniemy bezpiecznie korzystać z energii próżni, musimy wpierw przekształcić nasz świat wewnętrzny i zewnętrzny.

Niektóre implikacje ontologiczne


Ervin Laszlo powiada:”..ewolucja kosmosu jest rezultatem interakcji między próżnią kwantową a cząstkami elementarnymi materii, które zostały w niej wytworzone (synthesized in it)”(Laszlo 1993). Energia próżni pojawia się jako Wielki Animator, a czy nazwiemy ją Bogiem czy tylko komunikatem pochodzącym od Boga (Gods messenger), to jest problem drugorzędny. Energia próżni kwantowej i hinduska koncepcja wszechświata wydają się być bardzo bliskie. Azjatycka wizja wszechświata zakłada ewolucję energii w kolejnych karnacjach (Sorli) – (karnacja jest pojęciem szerszym niż wcielenie - J.S.).

W kontekście energii próżni kwantowej światem realnym jest świat energii, podczas gdy nasz świat materialny, w szczególności świat struktur dyssypatywnych, jest tylko światem wirtualnym. Żyjemy i działamy jak figury na ekranie, sterowane przez Wielkiego Animatora. Możliwe jest istnienie światów równoległych, gdzie istotne decyzje zapadają w dziedzinie pozazmysłowej. Z punktu widzenia energii próżni kwantowej materia przejawia ułomną (downgraded) postać energii, ograniczoną przez prawo wzrostu entropii. Wszystko, co istnieje w świecie materialnym, jest możliwe tylko dzięki fluktuacjom energetycznym. A zatem, jak uczy Budda, wszystko, co się rodzi musi umrzeć, wszystko stanowi tylko czasowo skończoną postać, wszystko jest iluzją. Tylko niewidzialny (dla nas) świat energii nie jest iluzją, jest światem realnym.

Nasza niewątpliwa lecz uboga wiedza pozwala spodziewać się nowych koncepcji duchowości, jakkolwiek muszą się one różnić z powodu różnych założeń. Z konkurencji tych nowych poglądów rozwijać się będzie nowa, ogólnoludzka duchowość. Przykładowo, pozwolę sobie przytoczyć głosy dwóch autorów:

„Spełnienie tego cudu skieruje nas na drogę ku jeszcze większemu cudowi – wielkiemu skokowi (fundamental shift) w rozwoju świadomości, który uwolni ludzką wyobraźnię w takim samym niepojętym stopniu, w jakim fizyka punktu zerowego uwolni energię próżni. Fizyka punktu zerowego jest więc głęboko związana z sakralnością (sacred world views) a właściwie z całą tradycją duchową. Ukazuje ona, że wszystko jest powiązane z wszystkim, że wszystko co się przejawia zewnętrznie, wyrasta z oceanicznej głębi bytu. Nic nie jest oddzielone. Cała ludzkość i w istocie cały wszechświat są koherentnym ciałem wyrastającym tajemniczo z nieskończonego źródła, które nazywamy Bogiem lub Wielkim Duchem. To ujawnia i uprawomacnia prawdę że jesteśmy w nieograniczony sposób powiązani ze sobą, przez ducha który ożywia nas i wszystkie rzeczy i powinniśmy się uczyć zbliżania do tego nieskończonego rezerwuaru siły, zasobów i tak, i miłości”(Archer).

Fred Alan Wolf zapowiada nadejście „nowej fizyki duszy”, twierdząc, że „z próżni może być wydobyte mnóstowo niezwykłych zjawisk włącznie z materią, antymaterią, a twierdzę że także z duszą w sensie spirytualnym (spiritual soul)”. Autor ten zakłada, co nastepuje:

„Współczesna wiedza opiera się na modelach pochodzących z Arystotelesowskiej wizji świata a następnie rozwijanych przy pomocy mechaniki Newtona, co sprowadziło nas na niewłaściwą (wrong), ścieżkę redukcjonizmu i materializmu. Zamiast tego, winniśmy ujmować duszę jako proces wypełniający świadomość wiedzą (involving consciousness of knowledge). Ten proces pojawia się w przestrzeni próżni, w obecności i nieobecności energii i materii. Ta nowa wizja ukazuje nam, dlaczego dusza jest nieśmiertelna. Ta nowa wizja oznacza, że dusza powstała wraz z przestrzenią, czasem i materią i skończy się, gdy wszechświat powróci do nicości. Główną sferą działania duszy jest materia i energia oraz odzwierciedlanie świata materialnego przy pomocy wiedzy.”

Idąc dalej, autor stwierdza: „Próżnia z której wszystko powstało wydaje się być zdolna do tworzenia energii przywracającej równowagę. Tą równowagę należy pojmować w duchu starożytnego poglądu chińskiego, że energia próżni to chi, tajemnicza energia, znana również jako buddyjska pustka, z której wszystko wyrasta, łącznie z naszymi myślami i uczuciami. W związku z tym, podobnie do bąbelków na morzu Dirac’a, można pojmować chi jako nieustającą interakcję wszechrzeczy, z ludzką umysłowością włącznie. W istocie myśl ludzka (mind) należy do chi”.

Powyższe rozważania prowadzą autora do zaskakujących konsekwencji; „Działanie wirtualnych cząstek elementarnych w próżni i cząstek realnych w żyjącym (sentient) ciele pozwala mi wyobrazić sobie duszę jako składającą się z virtualnie spinorowego, negatywnego potencjału energetycznego, gdzie odpowiednikiem elektronów byłyby elementy duszy które nazwałem mni-duszami (minisouls) pogrążonymi w morzu Dirac’a jak w przestrzeni próżni. Każda taka mini-dusza posiada pamięć i wchodzi w interakcje z elektronami ciała”( Wolf).

Konkludując należy potwierdzić duchowe przekonanie Dalekiego Wschodu, że myśli i słowa, dobre czy złe, są jak kamienie, ponieważ zawierają energię i mogą działać jak lawina, wywołując dalsze konsekwencje, konsekwencje Karmy. Ten punkt widzenia ostatnio szeroko rozpowszechnia się w świecie Zachodu. Wielu moralnie wrażliwych ludzi jak i terapeutów traktuje zarówno myśli jak i przedmioty materialne, jako projekcje energii (Silva & Miele). Słowa Jezusa Chrystusa, że można grzeszyć myślą, uzyskują dzisiaj naukowe potwierdznie.




  1. Energia świata materialnego (energia fizykalna).

Wprowadzenie

W naszym życiu intelektualnym skazani jesteśmy na posługiwanie się hipotezami. Te spośród nich, które nieustannie pozytywnie weryfikuje samo życie i wykazuje ich użyteczność, przyjmujemy, jako prawdę naukową. Taką prawdą naukową jest hipoteza Wielkiego Wybuchu, który stworzył masę-materię i świat zwany od czasów Einsteina czasoprzestrzenią.

O ile problematyka energii próżni kwantowej jest słabo znana nawet fizykom, wiedza o energii świata materialnego jest najbardziej znana, udokumentowana w praktyce edukacyjnej i dalej rozwijająca się dzięki nowym odkryciom. Próba streszczenia tej wiedzy lub jej krótkiego zsyntetyzowania wydawać się może przedsięwzięciem tyleż szaleńczym, co zbędnym. Jestem więc zdecydowany ograniczyć moje rozważania do ram krótkiego szkicu, umożliwiającego mi przejście od energii próżni kwantowej do świata biologicznego i psychologicznego.

Olbrzymia różnorodność zjawisk, w których wyraża się energia świata fizycznego jest podzielona między sub-dyscypliny fizyki, jak mechanika, termodynamika, elektromagnetyzm. Ruch w przyrodzie może być wyrażany przez energie kinetyczną, wibracje cieplne jak również przez promieniowanie elektromagnetyczne. Zjawiska statyczne prezentują energię potencjalną, która umożliwia ruch. Opis tych form energii czytelnik może znaleźć w podręcznikach akademickich i monografiach. Nazywamy je fizykalnymi formami energii.

Dla naszego użytku wystarczy najbardziej uproszczona klasyfikacja głębokich źródeł energii fizykalnej, wyrażanych przez trzy główne czynniki wiążące materię: grawitację, elektromagnetyzm oraz silne i słabe oddziaływania nuklearne.

Koncepcja pola


W nowoczesnej fizyce pojawiło się pojęcie pola. Podobnie do koncepcji systemu i struktury, pole jest narzędziem intelektualnym dla opisu zbioru sił i ich wzajemnych relacji.”Pole” jest tutaj metaforą, którą możnaby wyrazić inaczej n.p. jako „morze” Masa tworzy pole sił grawitacyjnych, ładunki elektryczne tworzą pole elektromagnetyczne ładunków, podobnie silne i słabe oddziaływania nuklearne tworzą pole nuklearne. Jak zapewnia David Bohm, mówimy tylko o tych polach, które dotychczas odkryto, i które są dla nas ważne. Jednakże we wszechświecie istnieją pola ( tj. realne, stabilne współzależności) jeszcze nauce nieznane. C.Cempel definiuje pole jako przestrzeń interakcji bytów tego samego typu.

Jest więc „pole” derywatem rzeczywistości przyrody czy też wytworem umysłu ludzkiego? Percepcja ludzka nie jest zdolna objąć różnorodności i dynamiki rzeczywistego świata jako całości, a więc w umyśle odseparowujemy od siebie spójne przestrzennie lub czasowo zjawiskowe części tej rzeczywistości, opatrując je nazwą „pola”. „Podczas gdy siły Newtoniańskie zdawały się wyrastać w niewyjaśniony sposób z ciał materialnych i rozchodzić się w przestrzeni, w fizyce nowoczesnej pojęcie pola jest pierwotne: obejmuje ciała materialne jak i przestrzeń między nimi......w teoriach tych zjawiska fizyczne są tłumaczone kombinacją energii należącej do przestrzeni i samej energii jako takiej. Dlatego chociaż energia może być rozważana jako przyczyna zmian, porządkująca cecha zmiany opiera się na przestrzennej strukturze pola. Takie struktury stwarzają efekty fizykalne, lecz nie są same w sobie jakimś typem energii; one działają jako przyczyny „geometryczneErvin ” i przestrzenne”( Sheldrake). Ervin Laszlo powiada: „myślenie w kategoriach ciągłego pola, w którym obserwowane zjawiska są płynnymi deformacjami, zadaje gwałt pospolitemu sposobowi pojmowania. Nie powinno nas to jednak odstraszać: fizyka kwantowa gwałci powszechne pojmowanie od siedemdziesięciu lat i to co głosi obecnie wydaje się mniej szokujące od tego, co głosiła w przeszłości”(Laszlo 1993).



Pola energetyczne


Jak wspomniano wyżej, pola grawitacyjne równoważą materię na mega-poziomie, poziomie ciał niebieskich. Makro-poziom, do którego należymy, rządzony jest przez elektromagnetyzm. Słabe i silne oddziaływania nuklearne utrzymują w równowadze atomy, reprezentują mikro-fizyczny poziom organizacji materii. Nie są to jednak odseparowane domeny działających sił; my, istoty makroskopowe, odbieramy w każdym czasie oddziaływania grawitacyjne, podobnie jak pola magnetyczne odgrywają ważną rolę w astrofizyce (Grosser).

Teoria grawitacji Newtona zakłada absolutny charakter czasu i przestrzeni. W teorii tej zależności grawitacyjne występują z nieskończoną prędkością. Szczególna teoria względności wprowadziła pojęcie względności czasu i przestrzeni. W takim czterowymiarowym modelu zarówno czas jak i przestrzeń tracą swój absolutny charakter, stają się zależne od obserwatora. Rewolucyjność idei Einsteina polega na rezygnacji z opisu grawitacji jako zbioru sił, definiując ją jako konsekwencję logiczną zakrzywienia czasoprzestrzeni. Pole grawitacyjne nie jest jednak tak proste, jak pole elektromagnetyczne. Jest to pole tensorowe, którego różnorodność w przypadku wolno spadającego ciała wymaga do opisu dziewięciu zmiennych składowych (Davies).

Siły grawitacyjne są relatywnie słabe, ale działają na wielkich przestrzeniach. Stabilność planet i systemów planetarnych, struktura galaktyk jak również ruch wszelkich obiektów fizycznych i jego prawa, są wynikiem grawitacji. Z niezwykle specjalistycznych rozważań uczonych wyprowadzono koncepcję fal grawitacyjnych, jako falowych zakłóceń geometrii wszechświata. Fale grawitacyjne pojawiają się tam, gdzie dwie blisko popłożone masy przyspieszają w przeciwnych kierunkach. Fale grawitacyjne, niosące energię i ruch, są same źródłem grawitacji. Dalszą sprawą jest grawitacyjne promieniowanie kosmiczne, którego głównym źródłem są czarne dziury (Davies).

Każdy obiekt materialny w temperaturze powyżej absolutnego zera, emituje promieniowanie elektromagnetyczne o ciągłym spektrum częstotliwości. Intensywność tej emisji wzrasta równolegle do rosnącej temperatury emittera.

Nasza planeta pokryta jest polem magnetycznym, pochodzącym prawdopodobnie od magnetycznego dipola wewnątrz planety, ale jego źródła nie są jeszcze dostatecznie zbadane. Oprócz tego „regularnego” pola pojawiają się pola wywoływane głównie przez wpływ słońca i księżyca. Ruch wewnątrz geomagnetycznego pola wywoływany przez zjonizowane gazy, jako specyficzny przewodnik elektryczny, stymuluje powstawanie nowych pól elektrycznych, pokrywających regularnie planetę.

Obok tych słabych fluktuacji pola geomagnetycznego możemy wyróżnić silne fluktuacje, wywoływane przez tzw. burze magnetyczne, powodowane zmianami w magnetycznej koronie słońca. Burze magnetyczne pobudzają zjawisko zorzy polarnej i fluktuacji przerywanych impulsów pola geomagnetycznego. Zakłócają one łączność radiową i mogą niekorzystnie oddziaływać na istoty żyjące. Epidemiologowie rejestrują równolegle wykładniczy wzrost niektórych chorób, w szczególności naczyniowych i sercowych. Socjologowie – stwierdzają wyższy poziom nierównowagi społecznej, klimatolodzy – anomalie pogody. Fluktuacje pola geomagnetycznego łączą się zwykle z fluktuacjami pola geoelektrycznego.

Wszystkie zwierzęta i rośliny podlegają oddziaływaniu pól elektromagnetycznych, my, żyjące istoty jesteśmy istotami elektromagnetycznej komunikacji i samokontroli. Fale elektromagnetyczne są nośnikiem informacji radiowej i telewizyjnej, Ludzie są jedynym gatunkiem, który rozwija sztucznie i wykorzystuje przemysłowo elektromagnetyzm.

Współczesna wiedza na temat oddziaływania elektromagnetycznego na żywe organizmy jest, niestety, ograniczona, w szczególności w zakresie małych częstotliwości, gdzie występują skrajnie małe kwanty energii promieniowania. Wiele badań epidemiologicznych i obserwacji przyrodników potwierdza pogląd, że barbarzyńska eksploatacja przyrody przez ludzi powoduje gwałtowne pogorszenie warunków przeżycia dla wszystkich istot żyjących, włącznie z ludźmi. W szczególności niektórzy specjaliści mówią, że śmierć lasów na znacznej powierzchni planety spowodowana jest nie tylko wyniszczaniem i zanieczyszczeniem chemicznym, lecz także skażeniem elektromagnetycznym, powodowanym przez systemy radio-dyfuzji, radio-lokacji i komunikacji radiowej (Hołownia).

Wszystkie istoty żyjące przewodzą prądy elektryczne, prądy takie indukują pola elektromagnetyczne wśród nich. Te elektromagnetyczne prądy osiągają swój szczyt w warunkach rezonansu. To pozwala nam przyjąć, że wszystkie istoty żyjące i ich wspólnoty odgrywają rolę szczególnego rodzaju anten, ułatwiające odbiór fal elektromagnetycznych oraz rezonans wśród tych nadawców-odbiorców.

Silne oddziaływania nuklearne są potężne, lecz ograniczone do przestrzeni porównywalnej z jądrem atomowym ( około 10-14m). Warunkują one stabilność jąder atomowych. Słabe oddziaływania nuklearne są źródłem naturalnego promieniowania którego rola w naturze nadal nie jest dobrze znana.

Słabe i silne oddziaływania nuklearne zostały odkryte w ostatnich dekadach. Jest to świat cząstek elementarnych i kwantów. Kwant jest najmniejszą znaną jednostką energii, nie posiada masy spoczynkowej, masę osiąga w ruchu. Cząstki elementarne nie stanowią materii, są przejawem energii w ruchu. Każdy rodzaj cząstek elementarnych, ma swoje własne, szczególnego rodzaju pole: proton należy do pola protonów-antyprotonów, elektron – do pola elektronów-positronów itp.

Powyższe pola energetyczne poziomów mega-, makro- i mikro utrzymują równowagę przestrzenną naszego materialnego świata.



  1. Energia biologiczna

Koncepcja bioenergii


Energią biologiczną lub: bioenergią nazywamy unikalną formę energii, która powstaje w żyjących organizmach roślin i zwierząt, włącznie z ludźmi, napędza ich metabolizm i rozprasza się w nim. Nie może się w nią przekształcić żadna fizykalna postać energii, jak elektryczność czy ciepło, ani nie może być wydobyta lub zsyntetyzowana z materii nieorganicznej. Jest produkowana tylko w żyjących organizmach. Odkrycie energii biologicznej zamknęło erę parapsychologii a otworzyło nową erę psychotroniki. Głębi tego pola badawczego ani jego trudności nie można przecenić.
Fluktuacje, czyli akumulacja energii stwarzająca porządek (przeciwieństwo chaosu), jak również dyssypacja (rozpraszanie) energii zgodne z II zasada termodynamiki funkcjonują w życiu biologicznym równolegle przez cały czas (Baljon & Robbins). Gra tych dwóch procesów akumulacji i degradacji (upgrading and downgrading) energii stanowi motor życia biologicznego i jego ewolucji. Ceną, jaką musimy płacić za dane nam życie i poziom ewolucji jest konieczność wzajemnie przeciwstawnych urodzeń i zgonów, miłości i nienawiści, „Dobra” i „Zła”. Żyjące struktury są jak otwarte rany, nigdy nie pozwalające się zaleczyć, co pobudza nasze dążenia do szukania równowagi na wyższym poziomie ewolucji, aby uniknąć rezygnacji i upadku na niższy szczebel życia.

Pojawienie się bioenergii


Wszystkie istoty żyjące są strukturami dyssypatywnymi, które muszą być nieustannie zasilane energią. Ta energia dopływa do nas przez pokarm i napoje, nadal jednak nie wiemy dokładnie, w jaki sposób ta dostarczona energia chemiczna przekształca się w energię biologiczną. Badania opisują jedynie obserwowalne zmiany ilościowe, niezależnie od zachodzącej jakościowej przemiany materii. Badania sugerują, że bio-energia jest produkowana sposobem chemiczno-osmotycznym w mitochondrialnych membranach komórek prokariotycznych ( Nicholls; Nicholls & Ferguson; Pennisi). Bioenergia nadaje ciału życie. Możemy w niej widzieć złożoność nieliniowych interakcji synergii różnych form energii wokół ciała. Być może, ostatecznie energia ducha leży u podstaw wszystkich innych form energii (Rein).

Energia promieniowania słonecznego wraz z energią chemicznych struktur materii stanowi początkowe ogniwo procesu transformacji energetycznej w energię biologiczną przy pomocy roślin, na drodze fotosyntezy i akumulacji. Energia roślin stanowi pierwszy poziom troficzny, zasilający zwierzęta jako źródło energii. „Hierarchia poziomów troficznych tworzy piramidę, która od poziomu do poziomu przetwarza jedynie 1% energii. Jedna mila 2 (około 2,5km2) łąk i pastwisk karmi stado 100 gazeli, które z kolei karmią jednego lwa. Cząstka energii przypadająca lwom stanowi więc 1% z 1% czyli setną procenta. Reszta służy roślinom i gazelom.”(Jantsch).



Przejawy energii biologicznej


Wszystkie fizyczne i chemiczne procesy w żyjącym ciele są sterowane przez półprzewodnik życia, jakim jest półprzewodnikowo działające białko, które zarówno generuje jak i przewodzi bodźce elektromagnetyczne(Sedlak 1980). Fale elektryczne przenoszone przez neurony pobudzają do działania metabolizm ciała oraz świadomość. Ks.Włodzimierz Sedlak, profesor Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie rozwinął w latach siedemdziesiątych teorię bio-pola (pola bio-elektromagnetycznego) żyjącego ciała, wyrażającą myśl, że głównym przejawem życia biologicznego jest jego potencjał elektromagnetyczny (Sedlak 1979).

Ciało człowieka liczy około 60 miliardów komórek. Potencjał elektromagnetyczny każdej komórki emituje światło tzw. bio-fotonów, wykrywalne dziś przy pomocy czułych systemów foto-powielających (Niggli; Mae-Waqn-Ho). Prof. Juri Gułajew z Moskiewskiej Akademii Nauk dowodzi, że elektromagnetyczne promieniowanie świetlne ludzkiego ciała zawiera podczerwień, ultrafiolet, mikrofale, tryboluminescencję (triboelectricity), chemoluminescencję a także energię akustyczną „wraz z łatwo mierzalnym w pewnych warunkach widzialnym światłem”(Caghill).

Elektromagnetyczne zjawiska ciała ludzkiego (patrz rozdz.11) były fotografowane jako tzw. „aura Kirlianowska”(Krippner & Rubin; Cripps). Najbardziej niewiarygodne wydaje mi się jednak doniesienie Nature No 6725 z 1999r.: pacjent szpitalny, fizjologicznie niezdolny do mówienia przesłał swój komunikat myślowy bez słów, wyłącznie przy pomocy fal kory mózgowej! W sferze panowania energii próżni kwantowej znika linia graniczna między „naturalnymi” faktami a „cudami”, być może to rozróżnienie wyraża tylko ubóstwo naszej wiedzy.

Energia biologiczna roślin, zwierząt i ludzi stanowi integralną postać energii, która może być przekazywana miedzy istotami żyjącymi. Żyjące ciała zwierząt i roślin są nie tylko największą apteką na Ziemi, ale są warunkiem przeżycia dla nas, nie mamy szansy przeżycia bez nich, w sztucznym świecie.




  1. Zadziwiające własności istot żyjących

Będziemy tutaj omawiać tzw. zjawiska „paranormalne”, odnosząc do ich wspólnych korzeni energetycznych. Problemem jest olbrzymia ilość przypadków, za wielka, aby je cytować, wyjaśniać, przytaczać dowody. Można spotkać wiele klasyfikacji zjawisk, zwanych niewiarygodnymi lub paranormalnymi. Najbardziej znaną wydaje się klasyfikacja zjawisk „psychotronicznych” przedstawiona przez R. G. Jahna w IEEE z 1982r, obejmująca:

  1. Percepcję pozazmysłową (Extrasensory Perception - ESP)

    1. telepatię

    2. jasnowidzenie (Clearvoyance)

    3. intuicyjną wizję (Remote viewing) i odtwarzanie zjawisk lub stanów

    4. ESP zwierząt i roślin

  2. Psychokinezę ( Psychokinesis – PK)

    1. psychokinezę obiektów fizycznych

2.2 psychokinezę obiektów biologicznych

  1. przeżywanie (Survival)

    1. reinkarnację

    2. widma i widziadła („duchy”)

    3. stany pośrednie

  2. doświadczenia związane z opuszczeniem ciała (Out-of-Body Experiences – OBE)

    1. projekcję ciała astralnego

    2. autoskopię

    3. bilokację

Na ogół takie zjawiska jak wymienione wyżej, są określane jako „zjawiska psi”(Laszlo1993, 1994; Eysenck & Sargent). Czy nie są to złudzenia? Rupert Sheldrake odpowiada:

„Nawet wewnątrz nowoczesnego społeczeństwa Zachodu istnieją poważne sprawozdania o niewątpliwie istniejących (apparently explicable) zjawiskach takich jak telepatia, jasnowidzenie, przeczucia intuicyjne (precognition), pamięć poprzedniego życia, nawiedzenia przez duchy, „poltergeist”, psychokineza i tym podobne.....Chociaż dokładne badania wykryły mnóstwo przypadków oszustwa, jak również stwierdzenie, że niektóre przypadki pozornie paranormalne dały się wyjaśnić normalnymi przyczynami, istnieje olbrzymia ilość dowodów, wykluczających wyjaśnienie tych zjawisk w terminach dotychczasowej fizyki. Co więcej, liczne testy eksperymentów tzw. percepcji pozazmysłowej lub psychokinezy dostarczyły wyników z pewnością tysiecy, milionów a nawet miliardów do jednego”(Sheldrake 1983).

Klasyfikacja zjawisk, których istota jest nieznana, musi być zawsze arbitralna, nie musimy za nią podążać. Literatura przedstawiająca wyniki badań naukowych jest bardzo obszerna, metodologicznie różnorodna i nie zawsze oparta o definicje, niekompletna i wycinkowa. Literatura popularna miesza w sposób nieodwracalny to co wiarygodne z fantazją. Jesteśmy we wczesnej fazie badawczej naszego wewnętrznego świata, dlatego jedynym co możemy obecnie uczynić, to tylko uporządkować zbiór zjawisk domagających się wyjaśnienia. Stosownie do aksjomatów A2 i A8 możemy uporządkować te zjawiska jako zjawiska energetyczne.

Komunikacja i sterowanie wewnątrz biosfery


Na początku chciałbym zaprotestować przeciwko podziałowi percepcji na zmysłową i pozazmysłową, z uwagi na dwa argumenty:

  1. Byłoby zbytnim uproszczeniem dzielić wszystkie sposoby komunikacji i sterowania w biosferze tylko na dwie części;

  2. Percepcja zmysłowa i pozazmysłowa nie są dwoma odrębnymi rodzajami percepcji. Badacze podkreślają, że mamy tu do czynienia z różnymi aspektami integralnego systemu komunikacji i sterowania (Dubrov & Pushkin; Silva & Miele; Ransford). Emmanuel Ransford mówi, że tutaj mamy „poznawczą górę lodową”, zmysłową na wierzchu, pod spodem pozazmysłową. „Dzieje się to tak, że informacja zmysłowa ( wzrokowa, słuchowa, dotykowa itd.) jest przekształcana w nieświadomą informację >psi<. ”Mózg ludzki porozumiewa się z otoczeniem przy pomocy różnych kanałów”. Podobnie rozumuje Rupert Sheldrake:

Świat jest zbudowany z materii i energii, które są wieczne i nieznanego pochodzenia, zorganizowane w olbrzymią różnorodność nieorganicznych i organicznych form, które wszystkie pojawiły się losowo (by chance), rządzone nieznanymi prawami. Świadome doświadczenie stanowi tylko jeden aspekt naszej działalności równoległej do pól motorycznych działających w mózgu”( Sheldrake 1983).

Nasze doświadczenie praktyczne często uniemożliwia nam rozróżnienie wchodzących (input) informacji o charakterze zmysłowym i pozazmysłowym, a tymbardziej informacji wychodzących (output): zwykle nie jesteśmy świadomi, jaką informacje i do kogo wysyłamy. Joseph Roberts relacjonując swoje doświadczenia współżycia z delfinami zapewnia, że wywarło ono dodatni wpływ zarówno na metabolizm jego ciała jak i jego system wartości. Mimo tego, nie potrafi on odróżnić w jaki sposób wpływ ten się dokonał. Mówi on o „komunikacji ze zbiorowym umysłem” delfinów. (Roberts).

Aby rozważyć zjawiska komunikacji i sterowania występujące w biosferze, pozwólmy sobie wyróżnić hierarchie poziomów komunikacyjnych:


  1. poziom kwantowy,

  2. poziom molekularny,

  3. poziom komórkowy,

  4. poziom zmysłowy,

  5. poziom pozazmysłowy.

Nawet rośliny i prymitywne organizmy jednokomórkowe, co do których niema wątpliwości, że nie posiadają systemu nerwowego, efektywnie odbierają bodźce ze środowiska, wykorzystując promieniowanie elektromagnetyczne, świetlne lub cieplne (Hołownia). Wszystkie żyjące istoty reagują na pola elektrostatyczne i magnetostatyczne (Stefański & Komar). Możemy wyróżnić:

  1. reakcje biochemiczne, sterowane przez genetycznie uwarunkowany metabolizm komórkowy;

  2. aktywność bioelektryczną przyjmującą formy chwilowych prądów protonów, elektronów, naładowanych atomów i jąder (jonów) o różnych częstotliwościach, generowanych przez tysiące aktywnych enzymów wewnątrz komórek, obejmujących tysiące membranowych pomp jonowych, tworzących i podtrzymujących naładowane powierzchnie membran;

3) biomagnetyczne pola aktywności , wzbudzające złożony układ prądów, który jak wszelki ruch ładunków elektrycznych wywołuje wokół siebie pole magnetyczne, które powstaje i zanika na tej samej częstotliwości, co prąd wzbudzenia. „Energia pola neuromagnetycznego jest doświadczalnie daną energią umysłu (experiential mind energy) w przestrzeni pola trójwymiarowego, obejmującą zarówno ilości i jakości wiążące oddzielne funkcje fizyczne modułów mózgu w eksperymentalnie dostępną całość” (Charman). Charles Brooker zapewnia, że pozazmysłowe zdolności zwierząt, aborygenów i różdżkaży opierają się na magnetyźmie. Istnieje wiele sprawozdań badawczych, bardzo specjalistycznych, sprawdzenie wiarygodności których jest niemożliwe dla piszącego te słowa. Wszyestkie one zapewniają, że poziom kwantowy jest podstawowym dla zwykłych i pozazmysłowych zjawisk komunikacji w całej biosferze (Phillips).

Koncepcja kwantu prowadzi nas do pola kwantowego a dalej do fal kwantowych. Ervin Laszlo wyraża to nastepująco w swoim „Twórczym kosmosie”: ...nie możemy dłużej myśleć o fotonach i elektronach jako o materialnych cząstkach, wysyłanych w przestrzeń do jakiegoś ekranu; musimy pojmować wszystkie mikrofizyczne zjawiska jako zachodzące wewnątrz próżni. Fotony i elektrony są spinorowymi (spin-captured) i wektorowymi falami deformującymi próżnię, a ekrany i inne ciała są stojącymi falami wektorowymi – względnie statycznymi deformacjami, które jedynie stwarzają wrażenie, że są ciałami materii stałej. A zatem, w świetle nowego paradygmatu rzeczywistą siłą kwantów jest ich aspekt falowy; aspekt „korpuskularny” tworzy się w kontekście doświadczenia i obserwacji.



A zatem, jeśli kwanty są falami, realizm wymaga, żeby były falami „w czymś” i „czegoś”. To oznacza, że kwanty należą do przestrzeni kwantowej i są jej elementami.”(Laszlo 1993).

Następnym poziomem komunikacji i sterowania jest poziom molekularny. Przykładowo można tu wskazać na peptydy, będące nośnikami informacji w organixmie ssaków. Tradycyjnie centralny system nerwowy (jako siedziba myśli, emocji i pamięci), system gruczołów dokrewnych oraz system immunologiczny były traktowane jako odrębne systemy. Teraz wiemy już, że te systemy porozumiewają się wzajemnie za pośrednictwem molekularnych nośników informacji zwanych peptydami. Fizycznie wyrażają one emocje, koordynując działalność systemu immunologicznego, będąc ogniwem łączącym wszelkich emocjonalnych i biologicznych przejawów życia. Tą rolę peptydów odkryto dopiero w 1981 roku.(Capra, Seminarium). Możliwe, że w biosferze istnieją jeszcze inne rodzaje molekularnych nośników informacji.

Współdziałanie komórek zintegrowanych w tkance jest sposobem życia organizmu. Jet to przedmiot biologii, którego omawianie możemy sobie tutaj darować.

Nasza percepcja zmysłowa opiera się na odbiorze bodźców zmysłowych, przede wszystkim wzrokowych i słuchowych, przetwarzanych następnie w mózgu. Neurofizjologia wyróżnia trzy istotne pola funkcji mózgowych: lokalizacje, reprezentacje i mikroobwody.( Nichols & Newsome). Tworząc i testując hipotezy, nasz umysł działa nie tylko na poziomie myślenia korowego lecz także ponadkorowego (Mukhopadhyay).

Nasza percepcja ma swoja stronę świadomą i nieświadomą, logiczną i emocjonalną. Wiele doświadczeń sugeruje, że nasz umysł komunikuje się z otoczeniem za pośrednictwem wielu znanych i nieznanych kanałów. Praktycy, tacy jak Jose Silva utrzymują, że ludzki umysł jest zdolny oddziaływać na materię nieożywioną. Fakt skutecznej wizualizacji Jose Silva tłumaczy tym, że wszelka projekcja naszej wyobraźni zawiera energię. (Silva & Miele)

Komunikacja ze ssakami, której natura raczej nie jest znana, fascynuje wielu badaczy. Wspomniany wyżej Roberts mówi o delfinach: „Skoro mnie tylko włączyły do swej społeczności, zrozumiałam, że posługują się jakimś wspólnym umysłem (pod mind). To oznacza, że wszystkie delfiny w tym samym czasie pojmowały wzajemne myśli i podzielały uczucia. Oznacza to wytworzenie społeczeństwa w którym niema sekretów, gdzie wszyscy wiedzą wszystko, co służy wzajemnej trosce o siebie......Oprócz tego zbiorowego umysłu, delfiny komunikuja się także sygnałami dźwiękowymi”(Roberts)

Percepcja pozazmysłowa


Pojęcie „percepcji pozazmysłowej” (ESP – Extrasensory Perception), jako ogólną nazwe zjawisk PSI wprowadzil jeszcze w 1937r. w USA J. B. Rhine (Swann). Jose Silva proponuje odczytywać ten skrót: „Efektywna zmysłowa percepcja– Effective Sensory Perception ( Silva & Miele). „Niema niczego zagadkowego ani trudnego w sprawach ESP, telepatii, jasnowidzenia i prekognicji. Są to zjawiska całkiem normalne, aczkolwiek trochę niezwykłe. Z tego punktu widzenia niema zjawisk paranormalnych, jakkolwiek niektóre zjawiska są mniej normalne niż inne. Prawdą jest również, że większość zbiorowości uczonych jeszcze tego nie zrozumiała”(Le Sham).

Zjawiska ESP sugerują wzajemne interrelacje między świadomością człowieka, innych istot żyjących jak również materią nieożywioną, co umoźliwia odbiór i przekształcanie informacji. Wspólna świadomość powyższego istnieje wśród ludów świata od niepamiętnych czasów. Niezależnie od różdżkarstwa praktykowanego od wieków, źródła historyczne pozwalają nam wyodrębnić jasnowidzów i proroków, poszukiwanych przez władców aż do naszych czasów.

Zjawiska ESP są trudne do zdefiniowania i sklasyfikowania. Na pozazmysłowej drodze odbieramy informacje z przeszłości, z teraźniejszości i przyszłości (Silva & Miele). Nie potrafimy ściśle rozgraniczyć różnych rodzajów szeroko pojętego jasnowidzenia ( precognition, remote viewing, clearvoyance). Ojciec A.C. Klimuszko, słynny polski zakonnik jasnowidz rozróżniał tylko intuicję pozazmysłową i jasnowidztwo.

Intuicyjna prekognicja ostrzega ludzi bedących w niebezpieczeństwie życia. Była to szczególna zdolność dowódców partyzanckich i ściganych przez policje, żyjących w ewazji. Doświadczałem wiele razy takich intuicyjnych ostrzeżeń, odbieranych zazwyczaj podczas snu, dzięki czemu przeżyłem i mam dziś przyjemność opowiadać Wam o tym. Byłem przekonany, że przedmiotem tej prekognicji jest jutrzejszy fakt, jednak raz alarm okazał się fałszywy: chłopak żartował, wołając „policja!”.Tak więc nie byłem informowany o przyszłych faktach, lecz o przyszłym stanie mojej świadomości. Skoro tak, to czym jest intuicja dostarczajaca nam informacji z pogwałceniem strzałki czasu?

Takie intuicyjne sygnały ostrzegawcze odbieraja także zwierzęta, w szczególności psy i koty. Rupert Sheldrake przedstawia zbiór takich doświadczeń z kotami.(Sheldrake 1994, 1995). Inni badacze mówią o zjawiskach ESP wśród zwierząt, jak również o zmianie elektrostatycznego potencjału roślin, jako konsekwencji zachowania się człowieka wobec rośliny lub innej istoty żyjącej (Hołownia).

Ojciec Klimuszko, którego wizje wielokrotnie pomogły policji odnaleźć zwloki ofiar ukryte przez zabójców mówił, że wszystkie przedmioty dotykane przez poszukiwaną osobę pokryte są subtelną materią, jakby emulsją fotograficzną, która prowadzi jasnowidza. Jednakże wizje wybiegające w odległą przyszłość nie mogą być związane z przedmiotami materialnymi. Jako małe dziecko we wczesnych latach 30tych miałem we śnie wizje, że będę prześladowany wraz z moim ojcem, co dokonało się w latach 1948-1955. W roku 1950, jako więzień polityczny skazany na śmierć, mój ojciec miał wizję we śnie, że imperium komunistyczne rozpadnie się bez wojny, przy dźwiękach pieśni,”Boże coś Polskę”, która to pieśń była w roku 1950 prawie zapomniana. Potężne odrodzenie tej zapomnianej pieśni i rozpad komunizmu dokonały się w latach 1980-1989, podczas gdy mój ojciec zmarł na samym początku tego okresu.

Wielkie wizje, nie tylko samego Nostradamusa, sięgają tak daleko w przyszłość, że nie mogą zawierać elementów własnego doświadczenia. Niektórzy autorzy twierdzą, że jasnowidzenia można się nauczyć (Silva & Miele; Le Shan). Nie wątpię jednak, że nie jesteśmy jeszcze psychologicznie przygotowania do rozwijania takich zdolności (patrz: Rozdz.11), podobnie jak do eksploatacji energii próżni.

Telepatia jest trudna do odróżnienia od jasnowidztwa (Ryzl), jako „mental radio” – radio umysłu (Sinclair). „Telepatia bywa pospolitym zjawiskiem wśród tzw. ludów prymitywnych (indigenous peoples). Do dnia dzisiejszego australijscy aborygeni są informowani o zdarzeniach w kręgu ich rodziny i przyjaciół, z którymi nie mają kontaktu zmysłowego”(Sheldrake).

O. Klimuszko zapewnia, że telepatia obejmuje nie tylko transfer myśli, lecz także „ „uczucia, doświadczenie, stany ducha i resentymenty”(Klimuszko). Wróćmy do Ervina Laszlo: „Powyższe przykłady zmierzają w określonym kierunku. Dostarczają one dowodów, że ludzki umysł jest znacznie szerzej „informowany” niż to się na ogół uważa nasze źródła informacji nie są ograniczone do cielesnych organów zmysłowych, docierają do nas z poza sfery percepcji zmysłowej: wydaje się, jakby przeskakiwały nad znacznymi obszarami przestrzeni i czasu.....nie są one redukowalne do oka, ucha i innych organów zmysłowych”(Laszlo 1993).

Co jest najbardziej zadziwiające dla fizyków, są to dowody, że osoby fizyczne mogą otrzymywać informacje ze świata przyszłości, świata, który w czasoprzestrzeni jeszcze się nie ukształtował.(Wallach). Tą samą opinię reprezentują rosyjscy naukowcy Alexander Dubrov i Wieniamin Puszkin, którzy żyjąc pod idiotyczną dyktaturą marksistowskiej ideologii zmuszeni byli mówić, że nasz mózg używa „jakościowo nowego rodzaju materii”(Dubrov & Puszkin).

Może to nie jest „nowy rodzaj materii”, niema jednak wątpliwości, że ten nośnik informacji ignoruje strzałkę czasu, a zatem – nie może należeć do czasoprzestrzeni. Taką informację i jej nośnik energetyczny musimy nazwać nadwymiarowymi ( w odniesieniu do czasoprzestrzeni). Jeśli nasza czasoprzestrzeń jest tylko małym „ciałem” na oceanie energii próżni, żyjemy wewnatrz świata nadwymiarowego.

Odmienne stany świadomości (Altered States of Consciousness- ASC)

Stan naszej zwykłej świadomości nie jest czymś unikalnym, lecz raczej najbardziej użytecznym. Istota ludzka może przyjmować wiele stanów, zwanych „odmiennymi stanami świadomości” (Altered States of Consciousness- ASC). ASC często ułatwiają nam ESP. Arthur Ellison wyróżnia nastepujące stany świadomości: normalną codzienną świadomość, stany hypnogeniczne i hypnopompiczne, normalny sen, sen wieszczy (lucid dreaming), trans hypnotyczny, doświadczenia poza ciałem, medytację, podróże szamańskie (shamanic journeying) (Ellison), lecz nie jest to lista kompletna. „Stosownie do Stanisława Grof, do „sfery pamięciowej” (biographic recollective domain) psychiki ludzkiej można dodać zjawiska „okołoporodowe” (perinatal) i” transpersonalne”. Według Grofa dziedzina transpersonalna jest praktycznym łącznikiem między umysłem a światem zjawiskowym”(Laszlo 1997).

Do doświadczeń okołoporodowych (Perinatal Experiences PNE) musimy jeszcze dodać doświadczenia bliskie śmierci ( NDE - Near-Death Experiences). Na temat NDE oddajmy głos Ervinowi Laszlo:

Doświadczenia bliskie śmierci (NDE) zmieniają późniejsze życie człowieka: ludzie nie boją się już wiecej śmierci, lecz koncentują się na ważnych sprawach, zajmując się z miłością innymi. Pamięć całego życia jest istotnym elementem NDE: 32% osób z ośmiomilionowej próby Gallupa stwierdzało, że „przeegląd życia” był ważną częścią ich doświadczenia. Badacz NDE David Lorimer wyróżnił dwa rodzaje przypomnienia sobie życia: pamięć panoramiczną i przypomnienie kolejności przeżyć. Pamięć panoramiczna według niego składa się z ekranu obrazów i wspomnień w nikły sposób lub wcale nie uwikłanych emocjonalnie, natomiast przegląd życia, powierzchownie podobny, jest głęboko uwarunkowany emocjonalnie i moralnie. Godna uwagi jest jasność procesu mentalnego w obydwu (....) NDE ukazuje możliwość prawie całkowitego powrotu osoby do minionych przeżyć. Taki powrót pamięciowy nie jest jednak całkowity (would be staggering): John von Neumann obliczył, że człowiek w ciągu swego życia akumuluje około 2,8x1020 bitów informacji. Istnieją jednak dowody, że ludzie magazynują w pamięci znacznie więcej informacji”(Laszlo 1993). Część NDE ma postać „widzenia tunelowego”(Ross).



Raymond A. Moody wyróżnił 15 cech zjawiska NDE (Moody 1975). PNE i regresja hypnotyczna do poprzednich wcieleń są najmniej znanymi dziedzinami ASC (Moody & Perry). Od urodzenia prześladowało mnie wyobrażenie, że jeżdżę na koniu bez siodła po stepie, jakkolwiek nigdy nie miałem osobistego kontaktu z końmi. Szereg lat temu otrzymałem broszurę „Travels in Time” (Podróże w czasie) zawierającą wskazówki, jak dotrzeć do swego poprzedniego życia. Wykorzystałem to z pełnym efektem, było to jednak tak wstrząsające przeżycie, że postanowiłem już nigdy go nie powtórzyć, a pamięć moja usunęła informację, gdzie schowałem tą broszurę, nie mogę jej znaleźć do dziś. Ten eksperyment nie jest dowodem reinkarnacji, lecz bez wątpienia było to brutalne wtargnięcie do mojej podświadomości. Na szczęście od tego momentu przestały mnie prześladować odczucia konnej jazdy po stepie.

Bliskie NDE są doświadczenia poza ciałem (Out-of-Body Experiences – OBE). Przedmiot szczególnych zainteresowań służb specjalnych państw. Nigdy nie interesowałem się tymi eksperymentami, lecz niektórzy słuchacze kursów Instytutu Monroe prawdopodobnie zbliżają się do wywoływania OBE stosujęc „binaral beats”, rodzaj taśm Monroe’go (Ellison).



„Dzięki retrospektywnej analizie OBE wiadomo, że wiele zjawisk związanych z OBE jest wspólne dla ludzi różnych kultur i narodów”(De Gracia).

Nie omawialiśmy dotąd ASC określanych jako komunikacja „transpersonalna”. Należą tutaj przejawy psychologicznej (wewnętrznej) komunikacji z materią nieożywioną, zwierzętami, roślinami, ludźmi, wolnymi duchami oraz absolutną świadomoscią wszechświata, określaną nazwami: „Bóg”, „Allah”, „Brahman”, „Tao”, „Dharmakaja” – tylko nazwy są różne, istota jest ta sama (Wilber 1977). Do powyższego rodzaju ASC musimy dodać doświadczenie grup charyzmatycznych, nie tylko chrześcijańskich, które dzięki wspólnym modłom otrzymują „łaskę” jasnowidzenia, uwolnienia od bólu i zatrzymania krwawienia, znajomości języków obcych itp.



„W ostatnich kilku latach setki sterowanych (controlled) eksperymentów ukazały nam istniejące więzi „transpersonalne”. Mamy teraz dowody takich więzi, spełniające rygorystyczne kryteria nauk przyrodniczych. Oznacza to że zarówno „nadawcy” jak i „odbiorcy” potrafią się komunikować drogami, które przekraczają zakres kontaktu zmysłowego jak również znanych środków przekazu informacji. Między innymi wyróżnia się zwarte sygnały elektryczne, występujące z istotną częstotliwością w mózgu podmiotu kiedy drugi podmiot, zwłaszcza emocjonalnie ściśle związany z pierwszym, jest w trakcie medytacji lub nastawiony zmysłowo do komunikacji z pierwszym. Łączność transpersonalna pojawia się także poza laboratorium, jest ona szczególnie częsta między bliźniętami jednojajowymi”(Laszlo 1997).

Wywoływania ASC można się nauczyć, jakkolwiek nie z takim samym skutkiem dla każdego. Pierwszym warunkiem jest przeniesienie energii. Jak stwierdził Z. Freud, energia ludzka może być przeniesiona ze sfery, zmysłowej, seksualnej lub agresywnej do innych dziedzin (tzw. freudowska „sublimacja instynktów”). Jeśli inwestujesz swą energię w zarabianie pieniędzy, przemoc, seksualność itd., raczej nie oczekuj sukcesów na polu ASC. (Drury).

Mózg ludzki pracuje na nastepujących częstotliwościach fal:

Delta – poniżej 4 cykli/sek.,

Teta - „ 4-7 cykli/sek.,

Alfa - „ 7-14 „

Beta - ponad 14 „

Dla osiągnięcia transpersonalnego stanu świadomości musimy wprowadzić nasz mózg w stan alfa lub teta. Można to osiągnąć na drodze głębokiej medytacji lub modlitwy (Sorli), biofeedback’u lub przy użyciu narkotyków. Komunikacja transpersonalna jest możliwa dzięki strukturalnej nielokalności (non-locality)świata świadomości i informacji. Melvin Morse, który twierdzi że prawy płat czasowy (right temporal lobe) ludzkiego mózgu dopuszcza człowieka do interakcji z rzeczywistością z poza przestrzeni i czasu, pisze:

Biolog molekularny de Duve doszedł do wniosku, że istnieje kosmiczny imperatyw rozwoju świadomego życia (de Duve 1995). Warto zauważyć, że taki kosmiczny imperatyw mógłby istnieć także w innych „światach”. To rozwiązywałoby współczesny problem kliniczny, że niepsychotyczne osoby postrzegają inną rzeczywistość i inne istoty w stanie ASC (Hufford 1982).

„Duża ilość książek napisanych przez matematyków i fizyków teoretyków omawiających takie zjawiska skłania się do poglądów Wolfganga Pauli i Carla Junga, rozwijających koncepcję zbiorowej podświadomości (Schrodinger 1944, Zukov 1979, Capra 1976, Tiller 1997, Peat 1987, Bohm D. 1987, Wheeler in Buckley and Peat 1990). Wszystkie te książki podkreślają, że fizyka teoretyczna zawiera koncepcję rzeczywistości nielokalnej (non-local reality) stwierdzającą, że zjawiska mogą być niezależnie powiązane, nawet jeśli nie istnieją siły wzajemnie na nie oddziałujące, dochodząc do wniosku, że zachodzą bezprzyczynowe zjawiska. To prowadzi do konkluzji, że wzorce rzeczywistości nie są określone w czasie i przestrzeni. Paul Davies konkluduje w swej książce „Umysł Boga” (The Mind of God):”Złamaliśmy kod kosmiczny. My, którzy jesteśmy uduchowionym pyłem gwiezdnym, ujrzeliśmy w przelocie prawa rządzące wszechświatem. W jaki sposób zostaliśmy włączeni w ten wymiar kosmiczny, pozostaje tajemnicą. Ale tej więzi nie można zaprzeczyć”(Morse).



Poza ASC


Im głębiej wchodzimy w ASC, znajdujemy coraz więcej mniej znanych lub bardziej kontrowersyjnych zjawisk, umiejscowionych na granicy obserwacji naukowej i niepojętego doświadczenia ezoterycznego. Rozmytość i różnorodność tych zjawisk pozwala nam wyróżnić niektóre, nie mogąc ich traktować ani jako kompletne ani jako dobrze zdefiniowane. Omówmy niektóre z nich.

Telekineza i psychokineza obejmuje przypadki oddziaływania świadomości na obiekt materialny od poziomu sub-atomowego (ruch ładunków elektrycznych w półprzewodnikach) do destrukcji wielkich obiektów makro-fizycznych. Psychokineza przejawia się w zjawiskach mechanicznych, optycznych, elektrycznych i termicznych. Mogą to być ruchy, deformacje kształtu, wibracje, dźwięki, błyski światła.itp.

Teleportacja oznacza nagłą zmianę przestrzennej pozycji człowieka lub zwierzęcia. Rocznie w całym świecie znikają nagle tysiące ludzi, niektórzy z nich odnajdują się w innych krajach. Zjawisko to jest raczej niemożliwe do badania naukowo, dlatego trudno ocenić istniejące sprawozdania (Mecklemburg 1991, 1996).

Zadziwiające własności ludzkiego ciała. Można tu wskazać niewrażliwość na ogień (Freedom Long), bilokację (Bugaj; Treece), lewitację i luminescencję (Treece). Niektórzy pustelnicy, którzy osiągnęli wysoki poziom rozwoju duchowego wydają przyjemy zapach kwiatów. Jak podają źródła, bilokacja i zapach kwiatów były własnościami słynnego włoskiego księdza, Ojca Pio (Treece). Nie wiemy, dlaczego niewidzialna aura ludzkiego ciała staje się luminescencyjna. Najstarsze sprawozdania o cielesnej luminescencji w kulturze Zachodu pochodzą ze źródeł judaistycznych.


Bardzo rzadko ale niewątpliwie spotyka się przypadki niezmienionego zachowania się ciał świętych ludzi po ich śmierci. Słyszałem o takiej własności zwłok polskiej świętej zakonnicy Matki Leduchowskiej oraz żydowskiego cadyka Elimelecha, który zmarł w roku 1787 w Leżajsku, w Polsce. Hitlerowcy otworzyli jego grób i natychmiast zamknęli nie uszkadzając niczego. Podobno zobaczyli siedzącego, martwego Żyda, patrzącego na nich otwartymi oczami (Gazeta Wyborcza z 7 Marca 2000). Podobne przypadki omawiane były w telewizyjnym programie Discovery.

Patricia Treece relacjonuje, że w 1899r. ludzie zaalarmowali lokalne władze w Libanie o wielkiej chmurze światła nad grobem świętego mnicha maronickiego, imieniem Charbel Makhlouf. Po ekshumacji wszyscy ujrzeli niezepsute ciało zmarłego mnicha. Mistyczne zjawiska wokół zwłok świętego męża, jakie nastąpiły później, spowodowały jego kanonizację w roku 1977, jako pierwszego świętego Kościoła Katolickiego obrządku Maronickiego (Treece).

Czasem ludzie postrzegają zjawy, zwykle związane z traumatycznymi przejściami lub samobójstwem. Być może, że jeśli chcemy się uwolnić od naszego losu (Karmy) skracając swoje życie, zostajemy ukarani przez jeszcze mocniejsze przykucie do czasoprzestrzeni.

Kiedy byłem bliski śmierci w szpitalu, mój „eteryczny sobowtór” (?) odwiedził w tym samym czasie (o godz.5.33 rano) moją żonę i córkę, żyjące w różnych częściach miasta. Zbudziły się przerażone, w przekonaniu, że zmarłem. Jest to tylko jeden z wielu wręcz niewiarygodnych przypadków, jakich doświadczamy w ciągu naszego życia. Ponieważ nie potrafimy ich wyjaśnić, ignorujemy i zapominamy je, zamiast opisania sprawozdawczego i przesłania profesjonalistom, prowadzącym badania naukowe. Mam nadzieję, że to się zmieni w najbliższych dekadach.

W roku 1945 lub 1946 jako młody chłopak przeczytałem w gazecie, że do pałącu lorda Mounbattana, brytyjskiego wicekróla w Delhi przybył z Himalajów jogi-pustelnik i zmarł w bramie pałacu. Gdy po kilku dniach służba zabierała „zwłoki” świetego męża, ten nagle powstał z martwych oświadczając, że była to jego demonstracja na poparcie ogólnego żądania niepodległości., następnie wrócił w swoje góry.

Komunikacja z niewidzialnym poprzez modlitwę, medytację i ofiary, stanowi wielką część ogólnoludzkiego doświadczenia, obejmującego mnóstwo niewiarygodnych zjawisk. Roczniki pism Spiritualism oraz Psychical Research pełne są opisów powrotu do zdrowia za wstawiennictwem zmarłych (Freedom Long).

Szczególny przykład komunikowania się ze światem niewidzialnym otrzymaliśmy z Amazonii. Dwu polskich dziennikarzy, którzy odwiedzili w Limie polskiego księdza O. Edmunda Szeligę, słynnego z efektywnego zwalczania takich chorób jak rak lub AIDS, opisują wielki pożar dżungli, szerzący się w czasie suszy 1988r. Dżungla była już pełna dymu, utrudniającego oddychanie i szczególnie szkodliwego dla dzieci. Ponieważ władza pozostawała bezczynna, Indianie poczuli się zmuszeni do szukania ratunku własnym, tradycyjnym sposobem.



„30 marca 1988roku do rezerwatu Yanomani przybyli wodzowie plemion Caiapo i Xavante, by odbyć rytuał deszczu. Indianie przenieśli się w zmieniony stan świadomości i rozpoczęli modły, pieśni oraz tańce.

Najpierw przywołali ducha Xapori, aby rozrzedził dym, ponieważ powodował on choroby ich dzieci; z kolei zwrócili się do Baruna – ducha ognia i do Faramini – ducha deszczu. I wiesz co się stało? Następnego dnia przed południem zaczęła się gigantyczna ulewa. Deszcz lał bez przerwy cztery godziny. Padało tak, jakby ktoś wodę rozlewał wiadrami. Takiej ulewy nie pamiętali nawet najstarsi Indianie. Wielotygodniowy pożar skończył się w ciągu jednego dnia.(...........)

Dziś wiemy już, że Indianie w czasie ekstatycznych tańców wytwarzają wibracje o długości fal bardzo zbliżonej do do tzw. fal Schumanna. Fale Schumanna są natomiast odpowiedzialne za kształtowanie się frontów atmosferycznych i bezpośrednio wpływaja na to, czy pada deszcz, czy jest susza.

To była amazońska sensacja w dziedzinie meteorologii. Na ten temat powstała później cała literatura”(Rybiński & Warszawski).
Przeciwstawne przejawy energii, która jest w ludziach

O fenomenie Buddy i Jezusa Chrystusa w kontekście miłości niema niczego do dodania. Podobnym zjawiskiem zdaje się być Satya Sai Baba we współczesnych Indiach, który już zgromadził miliony uczniów (followers) z różnych krajów świata. W poblizu nowoczesnego przemysłowego miasta Banglagore stworzył miasto medytacji i modlitwy, Puttaparthi (Haraldsson).

Miłość bywa definiowana jako projekcja energii twórczej, skierowanej do innych istot żyjących. Lecz cóż to jest: projekcja energii? Kochałem moją żonę od pierwszego wejrzenia przez wiele lat aż do jej zgonu i nie wiedziałem, czym jest miłość. Dopiero gdy odeszła, zrozumiałem, że miłość jest zjawiskiem pozazmysłowym, ma tylko otoczkę z emocji. Można powiedzieć, że istnieją trzy poziomy miłości : zmysłowy, emocjonalny i pozazmysłowy.

Sai Baba leczy przy pomocy „popiołu” który wydobywa „ z nikąd”, zmienia wodę w oliwę, posiada właściwości bilokacji, jasnowidzenia i teleportacji rzeczy materialnych, „stwarza” kwiaty, słodycze i biżuterię. Uczy miłości, dostrzegając Boga w każdej ludzkiej istocie. Mówi że przyszedł aby pomóc ludziom, ponieważ świat żyjący znalazł się w zagrożeniu.

Spotkania z nim wywierają potężne wrażenie na ludziach z różnych krajów. Baba daleki jest od jakiejkolwiek indoktrynacji wyznaniowej, zaleca każdemu podążać za własnym wyznaniem, żąda tylko miłości do innych ludzi. Wielu Europejczyków i Amerykanów, którzy go odwiedzają, rezygnuje z powrotu do domu. „najbogatsi budują domy w sąsiedztwie i zamieszkują w nich......inni wracają, lecz ich „normalne” życie wydaje im się absurdalną stratą czasu życia. Jeżeli pracują, to tylko po to, aby zarobić trochę pieniędzy na najbliższą podróż do Puttaparthi. Są przekonani, że Baba kieruje ich losem i w każdym zdarzeniu – dobrym lub złym – widzą jego znak” ( Stefanicki).

Ogólnie Sai Baba wpływa na ludzi przez nauczanie „komunikacji bez przemocy” (patrz rozdz.18), jest to mentalne przygotowywanie ludzi do społeczeństwa przetrwania. Jeden z odwiedzających go Polaków powiedział: „Dzięki Sai Babie odkryłem na nowo chrześcijaństwo w jego oryginalnej postaci, zacząłem czytać Biblię” ( Stefanicki).

Sai Baba żyje skromnie, nie przyjmuje prezentów. Wszystkie ofiary pieniężne przeznacza na finansowanie szkół i szpitali które są bezpłatne, obsługiwane przez ochotników z całego świata. Podstawową zasadą nauk Sai Baby jest służyć innym ludziom. Baba stworzył program „Wychowanie w wartościach ludzkich”, który obecnie funkcjonuje w państwowych szkołach Indii..”W Indiach jest wielu uzdrowicieli i wielu takich, którzy materializują przedmioty – mówi jeden z odwiedzających. Preferuję Sai Babę, ponieważ on skłania ludzi do bezinteresownego czynienia dobra” (Stefanicki).

Bioenergoterapia i leczenie chorób przez uzdrowicieli jest zwykle klasyfikowane w literaturze jako szczególny przypadek telekinezy. Oddziaływania psychokinetyczne, z leczeniem włącznie mogą być przekazywane na znaczne odległości przy pomocy fal elektromagnetycznych (Hołownia). Wspomniany w rozdz. 11 Larry Dossey wyróżnia trzy poziomy w historii medycyny:

Era I – medycyna mechanistyczna,

Era II – medycyna psycho-somatyczna (mind-body),

Era III – nielokalne zjawiska we współczesnej medycynie.

Zjawiska nielokalności posiadają trzy cechy charakterystyczne: nie są przenoszone przez żadną ze znanych form energii (unmediated); nie słabną wraz z rosnącą odległością od uzdrowiciela (unmitigated); odległe zjawiska zachodzą równocześnie(immediate)” (Dossey).

Istnieje nielokalność zarówno czasowa jak i przestrzenna. Energię uzdrawiającą Sai Baba nazywa energią miłości. Ludzie fascynujący się efektami leczenia i wyjaśniajacy je krótko jako przejaw telekinezy przeoczają ciemną stronę energii istniejącej (residual) w ludziach, która może być bardzo niszcząca. Ta sama energia, która wywołuje skutki lecznicze, może powodować niszczące skutki jak choroba, śmierć lub inne nieszczęście, jeżeli tylko umysł emitujący energię jest w stanie „komunikacji przemocy” (violent-communication – patrz rozdz. 18), jak nienawiść, gniew, zawiść i inne niemiłe nastawienia. Takie wykorzystanie energii tradycyjnie nazywane jest urokami lub czarami.

W przeszłości taka wypowiedź jak wyżej wywołałaby u mnie uśmiech politowania (nad głupotą autora), ponieważ zostałem wychowany w kulturze racjonalnej, traktującej „uroki” i „czary” jako niewątpliwy przesąd niewykształconego, „ciemnego” ludu. Później jednak przekonałem się, że nie miałem racji. Poznałem szereg osób, będących nośnikami energii przynoszącej cudowne efekty uzdrowienia jak również nieodwracalne nieszczęścia. Widziałem zjawiska „uroków” i ich znikanie w wyniku „odczyniania”, gdzie czynnik świadomości był na pewno wyłączony, ponieważ ofiarami były zwykle niemowlęta, dzieci nie zdolne do zrozumienia co się dzieje. Jestem niestety świadkiem śmierci całej, w komplecie „wyklętej” rodziny. Uwierzcie mi, proszę: to nie jest żart, to jest straszliwa rzeczywistość, chociaż nasza kultura ery industrialnej jest wobec niej zupełnie bezbronna. Najlepszą kryjówką dla danego niebezpieczeństwa jest powszechne przekonanie, że ono nie istnieje.

My Europejczycy w większości straciliśmy nasze zdolności „psychotroniczne”, częściowo zostały zniszczone przez palenie na stosie „czarownic” w ubiegłych wiekach. Tylko w USA związek czarownic zarejestrowany jest jako legalna religia. Jeżeli jednak chcemy badać te zjawiska, musimy ich szukać w Afryce, Azji, Południowej Ameryce i Australii. Musimy się uczyć od nowa od ludów pierwotnych (indigenous peoples), tylko oni zachowali pierwotną wiedzę, dzięki nieprzerwanemu życiu w ścisłym kontakcie ze środowiskiem naturalnym. Przykładowo John Gunther w swoich podróżniczych wspomnieniach z Afryki mówi, że czarownictwo fascynuje białych mieszkańców czarnego kontynentu. Projekcje destrukcyjnej energii mogą być czasem połączone z bilokacją oraz dematerializacją i materializacją w odmiennej postaci. Gunther mówi o pewnym Angliku, któremu miejscowy szaman przyrzekł, że pewnej nocy przyjdzie do niego w postaci lamparta i zabije go. Anglik był bardzo ostrożny, zamykając mieszkanie od środka przed każdą nocą. Pewnego dnia nie otworzył drzwi, które były zaryglowane od wewnątrz. Po wyłamaniu drzwi na podłodze zobaczono martwe ciało Anglika ze śladami kłów i pazurów wielkiego kota.

Nie czuję się kompetentnym do omawiania spraw znanych jako opętanie przez djabła i egzorcyzmowanie. Jestem przekonany, że takie przypadki warte są poważnych badań naukowych. Moja wiedza w tym zakresie wystarcza do przekonania mnie, lecz to jest za mało, aby przekonywać innych.
Lawina pytań

W rozdziale tym przedstawiono jedynie wyjątki z różnych sprawozdań dotyczących zjawisk naukowo niedostatecznie wyjaśnionych a czasem wręcz niewiarygodnych. Dlaczego jednak mówię o tym w pracy, która w świetle moich intencji ma być podbudowaną naukowo wizją świata?

Pierwszym powodem jest fakt, że takie „psychotroniczne” zjawiska spotykamy tak często, że włączamy je do naszego codziennego doświadczenia. Znaczną ilość tych zjawisk rejestrują instytucje naukowe prowadzące badania psychotroniczne. I co jest dla mnie znamienne – te sprawy znajdują się w centrum zainteresowań służb specjalnych. Uwierzcie mi – pracownicy wywiadów całego świata ani nie myślą ideologicznie, ani nie są skorzy aby uwierzyć w cokolwiek, wszyscy oni myślą pragmatycznie i są zorientowani praktycznie. Oni nie mają wątpliwości że te sprawy zasługują na badania.

Drugim powodem jest, że skoro definiujemy monizm energetyczny jako standard intelektualny, nie możemy uniknąć tej bardzo trudnej i kłopotliwej dziedziny. Powód ten jest częściowo osobisty: szereg osób w mojej rodzinie ma takie niezwykłe własności, ale zawsze traktowano to jako wielką tajemnicę rodzinną. Myślę, że nadszedł czas do dyskutowania tych spraw w sposób otwarty, bez fałszywego wstydu.

Pisząc te słowa czuję się jednak głęboko nieusatysfakcjonowany: widzę tutaj więcej pytań, niż definicji i twierdzeń, które mógłby zaakceptować krytyczny umysł człowieka. Ta lawina pytań napiera na mnie, jak głody tłum; jak głodny tłum domaga się pokarmu, tak tłum tych pytań wymaga odpowiedzi. Tylko odpowiedzi, nie wyjaśnienia. Nie mogę przedstawić tutaj tych wszystkich pytań. Najważniejsze z nich wydają mi się nastepujące:


  1. Jaki rodzaj energii napędza powyższe zjawiska?

  2. Jaki sens energetyczny ma rozwój biosfery?

  3. Jaki jest sens energetyczny ludzkiego życia?

  4. Czy możemy określić wzorzec (pattern) porządku dla mega-makro- i mikro-wszechświata?

Odpowiedź może zawierać tylko możliwości, tylko hipotezy. Próba ich weryfikacji lub falsyfikacji należy do czytelnika.

Nie wiemy, czy opisane wyżej zadziwiające zjawiska są napędzane energią biologiczną, czy jakąś nieznaną, wyższą formą energii (mentalną? duchową?). Niektórzy uczeni ignorują zjawisko energii biologicznej. Jeżeli jednak bio-energia jest tylko wspólnym efektem fizykalnych form energii, w takim razie jaka energia jest nośnikiem intuicyjnej informacji, gwałcącej strzałkę czasu – gwałcącej drugą zasadę termodynamiki?

Jeśli potraktujemy bio-energię jako odrębny rodzaj energii, czy jest ona substratem energetycznym zjawisk ESC i ASC? Czy istnieje odrębna energia duchowa, która podporządkowuje sobie inne rodzaje energii? Czy mamy prawo twierdzić, że „duchową energię należy uważać za najbardziej fundamentalną ze wszystkich, występującą (residing) na poziomie ducha?(Brown)”. Niektórzy badacze rozróżniają „duszę” (the soul) ignorującą strzałkę czasu i osobowość psychiczną (the self), która jest nietrwała, bo podporządkowana strzałce czasu (Wolf).

Czy możliwe jest istnienie duszy bez ciała? Czy taki „wolny duch” może nami sterować i oddziaływać na zjawiska ziemskie? Jeśli nasz mózg jest odbiorcą, nadawcą i przewodnikiem energii próżni, czy możemy tworzyć niezniszczalne formy myślowe? Materialistyczni filozofowie uważali, że nie może istnieć nic, co nie ma masy, lecz nie zapominajmy, że ten pogląd nie może już dziś być uważany za naukowy. W jaki sposób jednak nasz mózg znajduje dostęp do nie-lokalnych informacji, być może spoza czasoprzestrzeni?

Po wielu latach walki z własnymi myślami decyduję się dziś przedstawić hipotezę wzrostu kohezji energetycznej lub inaczej: indukcji kosmicznej. Rosnący proces kohezji energii jest równoległy do wzrostu złożoności struktury materii, lub inaczej mówiąc: do samoorganizacji lub twórczego rozwoju. Kohezję można określić jako „całkowite pole sił oddziałujących na składniki należące do grupy”(Le Shan). Używam ziemskiego pojęcia kohezji, ponieważ nie znam pojęcia obejmującego zjawisko energii należące zarówno do czasoprzestrzeni jak i do próżni. Równolegle do wzrostu złożoności struktur materialnych rozwijamy coraz bardziejsubtelną energię. Hipoteza może brzmieć jak następuje;
Biosfera jest kosmicznym laboratorium energii. Poziom (wymiar) kohezji energii rośnie równolegle do wzrostu złożoności struktur materialnych. Poziom (wymiar) kohezji energii rośnie od poziomu fizykalnych form energii do poziomu duchowego i wolnego od ciała. Wszystko są to stany tej samej energii, pochodzącej bezpośrednio, lub za pośrednictwem masy (materii) z próżni kwantowej, nic innego nie istnieje.
Jeśli ta hipoteza jest prawdziwa, należy oczekiwać nieznanej liczby takich laboratoriów we wszechświecie.

Stosownie do powyższego możemy próbować odpowiedzieć na pytanie o energetyczny sens rozwoju biosfery: To jest jasne: biosfera jest sposobem przekształcania podwymiarowej, mniej koherentnej energii, w nadwymiarową, bardziej koherentną energię. Można powiedzieć, że jesteśmy samoorganizującymi się narzędziami, pracującymi w ogrodzie Boga. Giordano Bruno miał rację.

Jeśli tak jest istotnie, sens ludzkiego życia jest również jasny: jesteśmy tymi istotami, które przez pracę i ból, znosząc ciężar życia i śmierci, przekształcają mniej koherentną energię w bardziej koherentną. To jest nasza Karma, czyli kosmiczne powołanie, podkreślane przez wszystkie religie. Jeśli jednak nie podążamy za tym powołaniem, produkujemy złą Karmę, którą możemy zniszczyć tylko przez poświęcenie własnej energii dla dobra innych lub przez cierpienie. Jeżeli życie okaże się za krótkie na dokonanie tej ofiary, wydaje się rozsądne, że będziemy musieli powtarzać (extend) swoje życie tak długo, aż zła Karma zostanie ostatecznie unicestwiona. Z tego punktu widzenia idea reinkarnacji wydaje się uzasadniona.

Powyższe refleksje prowadzą nas do rozważenia, co jest wzorcem porządku we wszechświecie. Jeśli mam wyciągnąć wniosek z powyższej hipotezy jako założenia, porządek wszechświata jest zarówno hierarchiczny, składający się z hierarchii rosnącej kohezji energii, i materialnej złożoności, jak również z horyzontalnie równoważących się (balancing) równoległych łańcuchów, które w czasoprzestrzeni reprezentowane są przez świat energii oraz jej materialno-wirtualny ekran. Obydwa łańcuchy wzajemnie oddziałują na siebie, i to oddziaływanie jest kosmiczną pompą kohezji energii.

Jest to tylko krótki szkic idei, wymagającej krytycznego rozwoju, na drodze spodziewanych ataków poglądów konkurencyjnych. Konkurencja idei jest niezbędnym przejawem wspomnianej indukcji kosmicznej wewnątrz świadomości biosfery, lub inaczej mówiąc: wewnątrz cywilizacji. Jeśli nie możesz zaakceptować powyższej hipotezy jako przyczynku do paradygmatu energetycznego, to zechciej ją potraktować proszę, jako bodziec do opracowania lepszej hipotezy (more reasonable). Wcześniej czy później to musi nastąpić, ponieważ wynika to z zasady kosmicznej indukcji. A więc lepiej wcześniej, niż później!




1   ...   18   19   20   21   22   23   24   25   26


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna