Jan Maria Szymański



Pobieranie 1,99 Mb.
Strona10/26
Data23.10.2017
Rozmiar1,99 Mb.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   ...   26
Rozdział 8
DYLEMATY I ZAŁOŻENIA

Podejście systemowe jest tylko abstrakcyjnym aparatem metodologicznym. Takie narzędzie powinno znaleźć zastosowania zarówno w pracach teoretycznych jak i aplikacyjnych, nadając wiedzy naukowej postać zwartego systemu. Do naszych dni podejście systemowe było stosowane w naukach technicznych oraz w ekologii i to chyba jest wszystko. Wielu moich znajomych, zarówno uczonych jak i praktyków nauk medycznych, nie wyłączając najbardziej wybitnych, nie potrafi myśleć systemowo: nie nauczono ich metodologii systemowej w czasie studiów medycznych. Jeżeli tylko moje własne doświadczenia są reprezentatywne, twierdzę, że myślenie ekonomistów, polityków i prawników jest jeszcze bardziej odległe od podejścia systemowego. Bez przesady – rodzi to nieraz katastrofalne skutki w praktyce administracji państwowej, za które vox populi obwinia zawsze jakieś wyimaginowane polityczne demony.

Wszystko wokół toczy się spokojnie jak przed potopem, podczas gdy sytuacja świata pogarsza się z dnia na dzień: rosnąca międzynarodowa przestępczość zorganizowana, rosnący poziom niesprowokowanej agresji wśród motłochu (ordinary people) wszystkich narodów, to tylko pojedyncze sygnały, świadczące o erozji państwa i prawa, będącej wskaźnikiem załamywania się takiej cywilizacji, jaką znamy.

Takim sygnałem powszechnego kryzysu cywilizacji, sygnałem erozji kapitalizmu ery globalizacji był zamach na World Trade Center 11 września 2001r., niestety nie został odczytany w całej rozciągłości. Należy się więc spodziewać dalszych przejawów erozji panującego systemu: nowych chorób wynikających z mutacji wirusów, które mogą się stać wkrótce postrachem całych narodów, dewiacji seksualnych i korupcji w sferach władzy i duchowieństwa, szaleńczych aktów terroryzmu, poszukiwania lekarstwa na kryzys wartości w szczuciu najuboższych duchem przeciwko mniejszościom etnicznym i wyznaniowym itp.

Zjawiska erozji występują zawsze przy załamywaniu się systemów biologicznych i cywilizacyjnych, na co zwracają uwagę Meadowsowie w ich drugim raporcie : Beyond the Limits. Global Collapse or a Sustainable Future.

W naszych czasach słynne “cztery P” składa się na przerażające równanie: Poverty ( masowe ubóstwo) + Pollution (skażenie środowiska) + Proliferation (rozwój broni masowej zagłady) + Population (przeludnienie) = rosnąca fala ludzi nieprzystosowanych wewnątrz krajów oraz zrozpaczonych narodów biednych (of low income), widzących ostatnią deskę ratunku w fundamentaliźmie wyznaniowym lub wojnach z rozpaczy, które niektórzy autorzy określają jako ostatni, schyłkowy rodzaj wojen: wojny plemienne i kulturowe. Sytuację pogarsza przyśpieszające ocieplenie globalne, rodzące nowe fale uchodźców bez powrotu.

Epoka nazistów i komunistów już minęła, jest to zamknięty etap historyczny, żyjący jeszcze tylko w pamięci starszej generacji. Zbliżamy sie do konfrontacji z instynktowną wolą przetrwania olbrzymiej populacji światowej ludzi niezdolnych do życia w ramach nowoczesnej cywilizacji twórczo rozwijanego postindustrializmu, dialogu, kompromisów, komputerów i sieci. Większość tych biedaków nie ma dostępu nawet do minimalnego poziomu wyżywienia, pomocy medycznej i edukacji.

Opozycja przeciwko totalitaryzmowi cementowała przez wiele lat umysłowość Zachodu. Po upadku imperium sowieckiego i podtrzymywanego przezeń paradygmatu marksistowskiego, współczesny świat intelektualny zdaje się być pobojowiskiem, na którym znajdujemy same wraki i ruiny. Marksizm był kompletnym systemem wiedzy, fascynującym kilka pokoleń intelektualistów Europy i Azji. Większość z nich nie była matematykami i nie mogła wiedzieć, że stosownie do twierdzenia Goedla taki kompletny system musi zawierać zarówno twierdzenia prawdziwe jak i fałszywe.

Dlategoteż drogi marksistowskiej utopii i totalitarnej praktyki nigdy się nie spotkały. Wraz z marksizmem umarł dziewiętnastowieczny scjentyzm i tzw. “wiek ideologii”, era absolutnych, dogmatycznych prawd w nauce i polityce.

Zróbmy teraz inwentarz tego, co znaleźliśmy na polu bitwy, lub inaczej, czego się nauczyliśmy:

- nie istnieją proste rozwiązania dla skomplikowanych zadań; w złożonych sytuacjach musimy używać zwykle strategii mieszanych;

- znikome różnice na wejściu systemu mogą prowadzić do ogromnych różnic na wyjściu systemu ( uczy tego teoria chaosu deterministycznego);

- natura niczego nie daje za darmo, każda decyzja, nawet dotycząca oszczędzania pieniądza, pociąga za sobą określony koszt;

- scjentystyczna zasada podziału nauk na ścisłe i mierzalne oraz intuicyjne należy już do przeszłości. Wszelka wiedza naukowa, będąca wyrazem właściwego sobie układu odniesienia jest przybliżona, podważalna i podlega zmianom. Wiedza może być wyrażona w języku intuicyjnym, jak również w uporządkowanym (“sformalizowanym”) języku naturalnym, albo w języku sztucznym;

- zarówno biosfera jak i kultura rozwijają się asymetrycznie zgodnie ze strałką czasu, oraz drogą prób i błędów;

- idealnego społeczeństwa ani idealnej sprawiedliwości nigdy nie będzie, jakkolwiek zawsze będziemy udoskonalać to, co udało się nam osiągnąć.

Myślenie systemowe w naszych czasach stanowi oś podobną do heglowskiej dialektyki w ubiegłym wieku, na której powinien osadzić się nowy paradygmat naukowy. Wszakże pierwsze pytanie brzmi: jak tego dokonać? Od czego zacząć? Jak określić pojęcia pierwotne? Stosownie do natury ludzkiego mózgu, nauka rozwija się od wyższego poziomu abstrakcji do niższego, aż do poziomu empirii. A więc na początku musimy odnaleźć pierwsze ogniwo łańcucha.

W świecie fizycznym możemy wyróżnić trzy poziomu rozmiaru i organizacji:

- świat mega-wielkości, sterowany przez grawitację,

- świat makro-wielkości, sterowany przez elektromagnetyzm,

- świat mikro-wielkości, sterowany przez słabe i silne oddziaływania atomowe. Kontynuując Einsteinowską ideę sformułowania jednolitej teorii pola, łączącej wspólnym opisem powyższe trzy poziomy organizacji, rozwijane są współczesne teorie “superstrun” (supertstrings). Jest to jednak jeszcze płynna wiedza, poszukująca ostatecznej formuły dla “hyperprzestrzeni”(Kaku 1996).

Powyższe teorie obejmują tylko zjawiska fizyczne. Jeżeli zjawiska fizyczne są energetycznie (termodynamicznie) otwarte, mogą wywoływać fluktuacje, fluktuacje zaś prowadzą do struktur dyssypatywnych. Z termodynamicznego punktu widzenia struktury dyssypatywne przedstawiają wyższy poziom organizacji niż struktury konserwatywne.

Pozwólmy tutaj sobie założyć aksjomat rosnącej złożoności struktutr zgodnie z ideą “Samoorganizacji we wszechświecie (Selforganization in the Universe)” Ericha Jantsch’a. Im przedmiot badań jest wyżej rozwinięty, tym bardziej jest złożony, w tym większym stopniu możemy w nim dostrzegać różnorodność i porządek hierarchiczny. W tym znaczeniu możemy mówić o wymiarze samoorganizacji, czasem mówi się synonimicznie o synergii.



Równolegle możemy mówić o rosnących wymiarach energii: fizykalnej, biologicznej, mentalnej i duchowej. Wiele instytutów w całym świecie bada liczne, w większości niewiarygodne zjawiska przejawianie się energii tych wyższych poziomów samoorganizacji biosfery. Stosownie do tego możemy stwierdzić, że poziom biologiczny, czyli poziom żyjącej materii, stanowi wyższy poziom samoorganizacji we wszechświecie. Życie biologiczne rozwija życie mentalne i duchowe, z którego powstała cywilizacja, nazwane przez słynnego etologa Konrada Lorenza “innym rodzajem życia”.

Nie możemy wyprowadzić teorii stosunków społecznych z teorii biosfery, opisującej życie biologiczne, ponieważ ludzkie życie wykracza poza ramy życia biologicznego: każdy człowiek jest istotą biologiczną, lecz nie każda istota biologiczna jest człowiekiem.

W swej książce “Cybernetyka przeformułowana”, 1988, pisałem że najdemokratyczniejsi politycy naszych czasów mają szansę takich samych niepowodzeń jak despoci przeszłości, tak długo, jak długo ignorowany będzie gąszcz wzajemnych zależności polityczno-ekonomiczno-ekologiczno-technologicznych. Istotne jest, że ludzie, istoty samokonrolujące się, działają w społeczeństwie zarówno jako czynnik kontrolujący jak i kontrolowany. Pod powierzchnią współczesnego kryzysu cywilizacji kryje się brak zdolności do sterowania zarówno naszym zewnętrznym jak i wewnętrznym światem, brak systemowej wiedzy o świecie. Naukowcy nie są i nigdy nie będą obserwatorami uniezależnionymi od własnych wartości, nie można ich oddzielić od świata, który jest przedmiotem ich obserwacji.

Innym problemem jest, jak powiada Homer Dixon, to, że zbyt długo byliśmy w sferze teorii więźniami myślenia “społeczno-społecznego”, które pojawiło się wraz z rewolucją przemysłową i odseparowało nas od Natury. Złamaliśmy wiele bilansów systemowych równowagi z Naturą, musimy więc zbudować nowe układy równowagi. Na początku jednak należy rozwinąć paradygmat naukowy, opisujący całość życia (whole womb of life), które jest naszym dziedzictwem i naszą przyszłością. Podróżując ku gwiazdom, zbliżając się do cywilizacji planetarnej a dalej - galaktycznej, musimy równolegle zwrócić się ku naszym biologicznym korzeniom, aby zrozumieć kim jesteśmy, co jest naszą misją, naszą siłą oraz naszą słabością.

Dalszy problem to język modelowania tak złożonego, słabo definiowalnego, dynamicznego i pełnego sprzeczności systemu, jakim jest społeczeństwo ludzkie. Stosownie do tw. Goedla, nie może być ono formalnie opisane w języku matematyki. Myślę, że trzeba szukać drogi dla obejścia sfery, w której tw. Goedla ma zastosowanie. Tw. Goedla odnosi się do wszystkich teorii mających strukturę języka, gdzie konsekwencje logiczne wyprowadzane są z założeń. A co gdybyśmy założyli jakieś dualne pojęcie pierwotne, np. bilans systemowy będący postacią (shape) bilansu entropii?Czy twierdzenie Goedla obowiązywałoby nadal? Moja skromna wiedza matematyczna nie pozwala na rozstrzygnięcie tego pytania.

Powiedzmy, że ludzka struktura myślowa może być opisana ilościowo jako podzbiór nieskończonej przestrzeni wektorowej, której każdy element składałby się ze skalara i wartości, należącej do zbioru wartości przypisanych danemu indywiduum. Lecz do tego czasu nie uzyskaliśmy sposobu rozkładu modelu człowieka na taki zbiór wektorów, ani też nie mamy odpowiedniej teorii pomiaru. Pewną nadzieję dają szybko rozwijające się metody symulacji komputerowej, lecz jest to tylko część zadania: ilościowy opis zjawisk świata ludzkiego jest nader niewystarczający.

Warto zauważyć, że procesy zachodzące w indywidualnej psychice mają charakter kwantowy, są niekomutatywne (nieprzemienne), wymagając niekomutatywnej teorii pomiaru psychologicznego, która jeszcze nie powstała ( omawia to referat konferencyjny-załącznik do “Cybernetyki przeformułowanej”). Wszystkie enuncjacje o udanych modelach matematycznych psychiki ludzkiej, jakie przeglądałem w swoim życiu, zawierały nadużycia metodologiczne lub stanowiły jawne hochsztaplerstwo. Pozostaje nam tylko czekać na nowe osiągnięcia matematyczne, w szczególności na odkrycia w zakresie tzw. matematyki jakościowej. Sądzę, że jest to tylko kwestia czasu.

Jak dotychczas, mamy tylko trzy podejścia do dyspozycji:

- podejście strategiczne,

- podejście termodynamiczne,

- klasyczne podejście systemowe, rozwinięte przez cybernetykę i ogólną teorię systemów.

Podejście strategiczne wymaga zdefiniowania wzajemnych zależności społeczeństwa ludzkiego i środowiska naturalnego, jako systemu gier. Oznacza to potrzebę zdefiniowania:

- zbioru uczestników gry;

- hierarchicznego porządku gry;

- treści gry ( ilości zdarzeń elementarnych) na na każdym poziomie gry);

- czasu gry lub raczej interwałów czasowych dla każdego poziomu gry odrębnie;

- strategii (reguł) gry, lub inaczej mówiąc: logiki procesu modelowanego przez grę.

Bez wątpienia, jest to bardzo trudne zadanie. Pierwszy krok na tej drodze zaprezentowali Manfred Eigen i Ruthild Winkler w swej książce “Gra. Prawa natury sterują przypadkiem”. Jest to podejście fascynujące, lecz trudności nie można przecenić. Inna sprawa, że wyniki takiej metody muszą być bardzo abstrakcyjne i trudne do empirycznej interpretacji. Ta właśnie raczej wątpliwa pragmatyczna korzyść wydaje się mi głównym czynnikiem odstraszającym teoretyków.

Podejście termodynamiczne, czyli zastosowanie fizykalnej teorii struktur dyssypatywnych, na pierwszy rzut oka wydaje się bardziej obiecujące. Zastosowane do problematyki biologicznej lub społecznej może z powodzeniem modelować nieodwracalność procesów, powstawanie jak i zanikanie struktur fluktuacyjnych, tj. oscylacyjnych lub rozproszeniowych (dyssypatywnych). W magazynie naukowym “Science” z dnia 27 lipca 1990r. redaktor Daniel E. Koshland Jr. w swoim art. The Laws of Sociodynamics postulował zastosowanie termodynamiki do wielopoziomowych struktur społecznych. W ostatnich latach słyszałem o kilku takich próbach, ale wszystkie trwały krótko lub nie udały się i to z wielu powodów.

Przykładowo pierwszą trudnością jest zdefiniowanie pracy, jako szczególnie ludzkiego sposobu dyssypacji energii. Synergetycznie pozytywne i negatywne efekty pracy ludzkiej, wywoływanie wzrostu jak i destrukcji, są przejawami fluktuacji wartościowo zależnych, odniesionych do istniejących ludzkich systemów wartości. Konkurencyjność struktur dyssypatywnych tworzonych przez człowieka nie stwarza jedynie większej różnorodności i dynamiki, nie jest tylko “zjadaniem się “ jak w łańcuchach pokarmowych otaczającej przyrody. Znajdujemy tutaj mnóstwo przejawów konkurowania systemów wartości. Przykładowo, to co jest traktowane przez naukową albo polityczną opozycję jako “nowa nauka” albo “nowy porządek” , ludzie władzy szacują jako “błąd” lub “chaos”. Pojawia się tutaj nieznany w Naturze czynnik względności, w obliczu którego proces Galileusza jak i procesy stalinowskie nie są zjawiskami wyjątkowymi, lecz raczej przejawem ogólnego prawa. Ile jest systemów wartości, tyle może istnieć pojęć “prawdy”, “dobra” czy “sprawiedliwości”i synergii.

Główną trudność jednakże stanowi brak definicji rzeczywistości społecznej ( the social womb). Jeżeli zamierzamy zinterpretować termodynamikę jako “sociodynamikę”, musimy przede wszystkim zdefiniować model systemu społecznego, potrzebujemy teorii systemów społecznych. To jest przyczyna, dla której musimy rozpoczynać pracę od podejścia systemowego rozwiniętego przez cybernetykę i ogólną teorię systemów.

Potrzeba nowego paradygmatu systemowego była być może lepiej dostrzegana i bardziej doceniana w krajach byłego świata komunistycznego, gdzie upadła “ostatnia nadzieja ludzkości”, tj. paradygmat marksistowski. Była to być może największa katastrofa kulturowa w dotychczasowych dziejach świata: ideał wolności i sprawiedliwości, budowany przez cały wiek XIX-ty rozpadł się w gruzy w następnym stuleciu. Tacy są ludzie: większość z pośród tych, którzy oddawali bałwochwalczą cześć Marksowi, przekształciła sie w “dyssydentów”, znęcających się nad obalonym pomnikiem marksizmu aż do tego czasu. Marks był wielkim człowiekiem, gigantem intelektualnym, lecz jego wyniki były ograniczone, jak wyniki wszelkich dzieł ludzkich. Te wyniki, zastosowane przez tłum przeciętnych ludzi zostały przekształcone w narzędzia ludobójstwa. Marks nigdy nie odnosił się przyjaźnie do dogmatycznych ideologów i morderców, to byli pospolici ludzie, jego wyznawcy. Upadek marksistowskiej utopii był największą katastrofą kultury XX-go wieku, a może i całej odchodzącej epoki ustrojów klasowych i autorytarnych, dostrzegą to dopiero ludzie w przyszłych stuleciach.. Mam prawo powiedzieć to pełnym głosem, ponieważ przez całe życie byłem po drugiej stronie marksistowskiej barykady, płacąc za to wysoką cenę.

Pospolity ludzki tłum, także tłum przeciętnych profesorów to są zawsze wyznawcy, nie posiadający sił twórczych do dokonania zmiany idei. Dlatego tylko nieliczni badacze zdecydowali się całkowicie odrzucić paradygmat marksistowski i budować nowy, oparty na osiągnięciach współczesnej nauki. Było to jednak zadanie bardzo niebezpieczne, jako podważające podstawy panującego systemu totalitarnego. Jak wielu ludzi oprócz Milovana Dżilasa, autora Nowej klasy podjęło to wyzwanie? Być może, nigdy się nie dowiemy. Znam tylko dwa nazwiska z Polski i to jest na pewno niekompletna lista. Wybitni socjologowie Stanisław Ossowski i w dwadzieścia lat później Jan Strzelecki utracili życie w okolicznościach wskazujących na zamach komunistycznej policji. Ja rozpocząłem swoją pracę w późnych latach 50-tych i przeżyłem tylko dlatego, że pracowałem w tajemnicy, jako outsider komunistycznego uniwersytetu. Pierwsze książki oddałem do druku dopiero w późnych latach 80-tych, po zakończeniu stanu wojennego gen. Jaruzelskiego.

Pierwsza książka, Społeczne systemy działania wyszła w drugim obiegu, następna, obejmująca zarys teorii systemów społecznych, jako paradygmat konkurencyjny wobec marksizmu, pod wymuszoną nazwą Cybernetyka przeformułowana ukazała się w serii Ossolineum - Polska Akademia Nauk w 1988r... Trzecią książkę, Życie systemów, wydała w 1990r bankrutująca “Wiedza Powszechna”.Wszystkie te książki wyszły po polsku, zagraniczni wydawcy nie byli zainteresowani w inwestowaniu w nie swoich pieniędzy. W 1992r. powstała Fundacja HSR publikując dla polskich czytelników następujące tytuły: Formuła przeżycia, 1992; Decyzje i działania nowoczesnego człowieka 1993; Nowa Arka Noego 1993; Cywilizacja ekologiczna, wstęp do polityki globalnej 1995. W 2002 roku oddałem do druku uzgodniony z wydawcą i zformatowany tekst książki Change the Mould of World-politics, wydawcą jest Mulberry Books.

Niżej przedstawiam nieco elementarnych idei mojej Logiki Systemów Społecznych oraz ich konsekwencji logicznych dotyczących cywilizacji i biosfery, z nadzieją, że zostanie to przyjęte jako pierwsza próba, którą powinniście kontynuować i poprawiać. Wszelka kontynuacja w nauce jest “dialektyczna”: jest to kontynuacja przez przeciwstawienie się, przez opozycję, lub też następuje degradacja nauki do poziomu dogmatycznej wiary. Jeżeli będziemy wytrwale pracować, być może uda się w XXI wieku opisać biosferę i cywilizację w zaawansowanym języku matematycznym. Musimy pamiętać, że nie budujemy hipotez i teorii dla stuleci, cywilizacja rozwija się bowiem nieliniowo, a więc przyśpieszająco. Budujemy jedynie stopnie do drabiny dla tych, którzy idą za nami, idą coraz szybciej.



1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   ...   26


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna