Jak wykonany był przepisowy but saperski wz



Pobieranie 75,19 Kb.
Data16.02.2018
Rozmiar75,19 Kb.

Aleksander Smoliński

Jak wykonany był przepisowy but saperski wz. 31

Podczas jednego z zebrań Oddziału Poznańskiego Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy pojawił się problem konstrukcji polskiego buta saperskiego wz. 31. Dotyczył on głównie sposobu wykonywania jego cholewy – czy była ona zszywana z boku, czy też nie. Według rysunku w pracy Henryka Wieleckiego1 szew taki znajdował się po wewnętrznej i zewnętrznej stronie wierzchu buta. Natomiast obuwie tego typu, choć prawdopodobnie nie tego wzoru, przechowywane w zbiorach Muzeum Okręgowego w Rzeszowie wykonane jest sposobem klasycznym, a więc z szwem krytym listewką i umieszczonym z tyłu cholewy2.

Problem ten jest o tyle ważny, iż w Wojsku Polskim obuwie takie przysługiwało nie tylko szeregowym pułków, a następnie batalionów saperów, lecz również żołnierzom batalionu mostowego i elektrycznego, piechocie i służbom Korpusu Ochrony Pogranicza3 oraz szeregowym artylerii piechoty. W latach 20-tych i 30-tych takie buty z gwoździami ochronnymi otrzymały także inne oddziały techniczne oraz żandarmeria4 i artyleria przeciwlotnicza, a bez gwoździ żołnierze broni pancernej. Ponadto w wielu pułkach piechoty, głównie wielkopolskich, wbrew obowiązującym przepisom nosili je także szeregowi kompanii ckm-ów, plutonów pionierów i plutonów łączności. Jednocześnie podczas mobilizacji w 1939 r. wyposażono w nie cały szereg formacji piechoty, zwłaszcza wystawianych wówczas dywizji rezerwowych5.

Innym powodem, dla którego warto się zająć obuwiem używanym w Wojsku Polskim w latach 1918-1939 jest fakt, iż nasza obecna wiedza na ten temat jest nadal bardzo skromna. Do dnia dzisiejszego w znanej literaturze przedmiotu, poza jednym wyjątkiem6, brak jest bowiem jakichkolwiek opisów technicznych tego jakże ważnego elementu żołnierskiego ubioru. Nie znamy nawet pełnego katalogu rodzimych wzorów7, nie mówiąc już o modelach obcych noszonych przez polskiego żołnierza. Pomimo pewnych ustaleń stan badań tej problematyki można uznać za szczątkowy. Ta sama uwaga odnosi się także do kwestii pozyskiwania i przygotowywania surowców z jakich je wykonywano, bazy produkcyjnej, kontroli technicznej, magazynowania, posiadanych zapasów, oceny walorów użytkowych itd. Nie bardzo też dzisiaj wiadomo jak w rzeczywistości przedstawiał się stan zaopatrzenia formacji wojska w obuwie, a warto pamiętać, że bywały okresy, nawet w czasie pokoju, kiedy było z tym bardzo źle. Wynika więc z tego, iż problem ten w dalszym ciągu czeka na swego badacza.

Poniższy opis buta saperskiego wz. 31 będzie próbą choćby częściowego zapełnienia luki w naszej wiedzy dotyczącej „barwy” żołnierza polskiego.

Doświadczenia poszczególnych armii europejskich z przełomu wieków XIX i XX oraz okresu I wojny światowej dostarczyły dwóch różnych poglądów na temat optymalnego w czasie wojny obuwia przeznaczonego głównie dla piechoty oraz innych broni i służb. Problem sprowadzał się bowiem do wyboru pomiędzy trzewikiem8 noszonym do krótkich spodni z owijaczami oraz buta z długą cholewą9. To pierwsze rozwiązanie nawiązujące do modnej na przełomie wieków sylwetki sportowca i turysty znalazło zastosowanie, między innymi, w armii francuskiej i austro-węgierskiej10. Natomiast Niemcy i Rosjanie przyznali priorytet butowi.

Obydwa one miały jednak, obok niewątpliwych zalet, również dość poważne wady wpływające na ich walory użytkowe oraz sprawność marszową żołnierza, od którego wymagano nieraz marszów na dystansie nawet kilkudziesięciu kilometrów. Funkcją obuwia jest bowiem izolacja stopy człowieka przed wpływem niekorzystnych czynników atmosferycznych takich jak zimno, gorąco i wilgoć oraz ochrona przed okaleczeniem. Ponadto ma ono umożliwiać łatwiejsze przemieszczanie się. Z tych względów obuwie powinno być wygodne11, aby nie osłabiać stopy ani nie zniekształcać jej. Powinno być również dostosowane do wymagań mody (estetyczne), jednak pod warunkiem, że nie wpływają one ujemnie na sprawność i zdolność stopy ludzkiej do pracy. Obuwie winno spełniać także podstawowe wymogi higieny. Przy wyborze rodzaju obuwia oraz projektowaniu jego kształtu i konstrukcji należy brać pod uwagę nie tylko przewidzianą dla niego funkcję i kształt stopy, lecz również uwzględniać właściwości materiału, z jakiego będzie ono wykonane.

But cechowała bowiem łatwość wzuwania i zzuwania, lepsza ochrona przed dostawaniem się do jego wnętrza wody oraz piasku podczas marszu oraz efektowniejszy wygląd żołnierza12. Ponadto niebagatelną rolę odgrywał tutaj też pewien czynnik kulturowy. Otóż warstwy chłopskie niemal całej ówczesnej Europy używały takiego właśnie obuwia, które na dodatek w wielu jej regionach, w tym także w Polsce, traktowane było jako synonim pewnej zamożności13. Jednocześnie jednak przemoczony but dłużej wysychał oraz łatwiej się defasonował, co w znaczny sposób obniżało jego wartość i trwałość14. Ponadto był on cięższy, mniej przewiewny przez co gorzej spełniał wymogi higieny. Na jego uszycie potrzeba też było więcej surowca co wraz z dość skomplikowaną konstrukcją podnosiło koszty jego wytwarzania15.

Wielu z tych wad pozbawiony był znacznie lżejszy i łatwiejszy w wykonaniu, a przez to tańszy trzewik. W mniejszym również stopniu usztywniał on nogę żołnierza, co w połączeniu z odpowiednio założonymi owijaczami zmniejszało jego zmęczenie podczas długotrwałych marszów. Kolejne jego zalety ujawniały się podczas czołgania i pełzania, gdyż szczelnie zawiązana na nodze cholewka uniemożliwiała dostawanie się do jego wnętrza piasku oraz ziemi. Jednocześnie zastosowane w nim sznurówki ułatwiały stabilizację położenia stopy użytkownika w jego wnętrzu. Cecha ta ułatwiała bieg oraz wykonywanie skoków16. Zestawienie tych wszystkich wad i zalet spowodowało, iż dominującym obuwiem w armii II Rzeczypospolitej stał się trzewik, choć jednocześnie nie zrezygnowano całkowicie z buta, który w odmianie dla kawalerii oprócz wymienionych powyżej formacji używających butów saperskich, nosili także kawalerzyści, żołnierze artylerii i inni oraz oficerowie wszystkich broni i służb. Ponadto długie buty, poza służbą, przysługiwały również podoficerom zawodowym17.

But saperski wz. 3118 wykonany był ze skóry juchtowej19. Jego sięgająca połowy łydek cholewa składała się z dwóch części i zaopatrzona była w ucha służące do wciągania buta na nogę. Przyszwę naszywano na cholewę, a piętę usztywniano od wewnątrz. Spód był jednopodeszwowy z podsuwką, śrubowany lub przeszywany i kołkowany. Podeszwę podkuwano gwoździami ochronnymi, a obcas okuwano podkówką.

Wykonanie butów saperskich wz. 31 obejmowało następujące czynności:

1) Przygotowanie części składowych:

a) wykrój części skórzanych ze ściśle określonych fragmentów skóry, a mianowicie z boku karku lub kruponu (vide tab. 1)20;

b) obróbkę części skórzanych polegającą na ścienianiu21 i szlifowaniu ich krawędzi, wałkowaniu przyszwy w przegubie22, wycięciu zębów w dolnej krawędzi zakładki oraz jej zwilżeniu, stępieniu krawędzi podeszwy, zwilżeniu i wykonaniu otwartego rysu wokół przedniej i bocznych krawędzi podsuwki (tylko przy obuwiu szyto-kołkowanym) oraz zwilżeniu i wykonaniu krytego rysu żłobionego krawędzi podeszwy pod obcasem (tylko przy butach wykonanych metodą szycia i kołkowania), a także zbicie odpowiedniej ilości podwierzchników i zwilżonej podsadki oraz ich mocne sprasowanie przy pomocy prasy mechanicznej w celu przygotowania obcasa;

c) uzgadnianie wymiarów skórzanych części składowych w obrębie jednej pary obuwia („parowanie”) polegające również na dobraniu ich pod względem grubości, ścisłości, barwy i gładkości mizdry oraz lica, co w szczególności dotyczyło wierzchów;

2) Sporządzanie buta (vide tab. 1):

a) wykonanie wierzchu metodą szycia nićmi lnianymi23, przy czym gęstość szwu winna wynosić 3 ściegi na 10 mm. Sporządzanie wierzchu odbywało się w sposób następujący. Na zewnętrznej stronie szyjki półcholewy przedniej trzema szwami naszywano przyszwę. Nadmiar skóry powstający w szyjce cholewy należało wyciąć. Następnie boki półcholewy tylnej nakładano na boki półcholewy przedniej oraz na tylne pionowe boki przyszwy na głębokość 10 mm i przyszywano je dwoma szwami. Po tej czynności na stronę zewnętrzną dolnych boków półcholewy tylnej oraz na tylne boki przyszwy, również dwoma szwami, naszywano zapiętek.

Prostopadle do wewnętrznych boków zszytych cholew jednym szwem o kształcie wysokiego prostokąta przyszywano ucha o wysokości 125 mm wykonane z taśmy24 o długości 250 mm i złożonej na dwoje. Nie przyszyta część ucha miała długość 75 mm. Poza górną krawędź cholewy wystawało ono jednak jedynie na 40 mm. Ucha przyszywano w taki sposób, aby ich środek znajdował się na szwach łączących półcholewę przednią z półcholewą tylną;

b) ćwiekowanie obejmowało następujące czynności: Pomiędzy zapiętek i cholewę wklejano zwilżoną zakładkę, którą przeszywano łącznie z zapiętkiem i cholewą jednym szwem w kształcie wysokiego prostokąta o szerokości około 20 mm.

Ćwiekowanie odbywało się metodą maszynową lub ręcznie. W tym celu wierzch buta nakładano na kopyto25 z przyczepioną podpodeszwą, a jego krawędzie dolne zawijano na głębokość nie mniej niż 20 mm, wygładzano i przymocowywano do podpodeszwy teksami26 w odległości około 16 mm od krawędzi podpodeszwy. Przy ćwiekowaniu krawędzie przyszwy w czubku należało ukośnie ponacinać.

Następnie uszczelniano spód buta poprzez dokładne smołowanie podpodeszwy na całej jej powierzchni znajdującej się pomiędzy krawędziami zawiniętego wierzchu, po czym wklęsłe miejsce w balu wypełniano wyłożeniem. W dalszej kolejności do podpodeszwy przyczepiano gwoździami podsuwkę27 oraz sztywnik z nałożonym żeberkiem.

Czynności związane z ćwiekowaniem, uszczelnianiem, wypełnianiem i usztywnianiem należało wykonywać szczególnie starannie, gdyż głównie od tych właśnie operacji zależała wygoda w noszeniu obuwia oraz jego trwałość, szczelność i wygląd;

c) przymocowanie spodu do wierzchu: Czynność tę można było wykonywać dwoma sposobami, a mianowicie poprzez śrubowanie maszynowe lub maszynowe przeszycie i kołkowanie.

W pierwszym przypadku podsuwkę przymocowywano jednym rzędem wkrętek z drutu śrubowego28 wokół całej jej krawędzi, poza krawędzią tylną. Następnie jednym rzędem takich samych wkrętek mocowano wszystkie krawędzie podeszwy, a drugim rzędem wyłącznie w glanku, czyli pomiędzy tą częścią podeszwy jaka przypadała pod podbiciem stopy29, a obcasem. Tak przymocowaną podeszwę należało lekko zwilżyć i dobrze wymaglować lub sprasować na specjalnie przeznaczonych do tego maszynach30.

Drugie rozwiązanie polegało na maszynowym przyszyciu podsuwki dobrze nasmołowanymi31 nićmi lnianymi32 ściegiem dwunitkowym33 o długości 8-10 mm umieszczonym w uprzednio wykonanych rysach. W taki sam sposób przyszywano podeszwę, ale jedynie w glanku. Rysy wypełniano cementem w celu ich szczelnego zamknięcia. Następnie przymocowywano ją dwoma rzędami kołków z taśmy kołkowej34 o grubości 2 mm wbitych wokół całej krawędzi podeszwy. Po wykonaniu tych operacji, podobnie jak poprzednio, jej powierzchnię solidnie maglowano;

d) przymocowanie obcasa do spodu: Czynność ta odbywała się maszynowo poprzez przybicie 10-13 gwoździami35 do pięty podeszwy wcześniej przygotowanego obcasa. Gwoździe powinny być widoczne na podpodeszwie, ale jednocześnie nie mogły wystawać ponad jej powierzchnię. Do tak wykonanego obcasa w celu ochrony przed szybkim ścieraniem przybijano podkówkę36 wykonaną z polerowanej oraz giętej na zimno stali węglowej i zaopatrzoną w podstawie w pięć okrągłych dziurek o średnicy 2,8 mm. Podstawa podkówki miała grubość 1 mm37, a wolną przestrzeń pomiędzy jej ramionami wypełniano wypełniaczem skórzanym przybitym 10-14 gwoździami38. Wysokość obcasa wynosiła 28-32 mm;

e) wykończenie buta39 i przybicie gwoździ ochronnych polegało na równym ostruganiu i wypaleniu woskiem boków podeszwy, które powinny wystawać około 3 mm ponad przyszwę. Ostrugać należało także boki obcasa, a jego przednią część równo obciąć. Ponadto całą powierzchnię spodu oraz boki obcasa wygładzano, apreturowano i czyszczono. Całość czynności związanych z wykonaniem buta saperskiego wz. 31 kończyło zabezpieczenie jego podeszwy przed zbyt szybkim zużyciem się wskutek ścierania. W tym celu przybijano do niej, maszynowo lub ręcznie, gwoździe ochronne o półokrągłej główce i nieco wypukłym wierzchołku oraz okrągłym trzpieniu zakończonym czworobocznym harpunem zapobiegającym wypadaniu gwoździ z podeszwy. Wykonywano je z drutu ze stali węglowej, a przed korozją chroniono poprzez okadmowanie lub ocynkowanie40. Ich ilość zależała od wielkości obuwia.

W celu nadania butom saperskim wz. 31 odpowiedniego kształtu należało lekko zwilżyć szwy cholew i na dwie godziny włożyć do nich prawidła. W ten sposób gotowe obuwie otrzymywało estetyczny wygląd. Po ustawieniu na gładkiej powierzchni obcas oraz środek podeszwy w końcowej części bala musiały dobrze przylegać do płaszczyzny, a czubek i boki podeszwy mogły się wznosić tylko w odpowiednim stosunku do spodu kopyta. Jednocześnie jednak w podeszwie nie mogły być widoczne wyraźne wklęśnięcia i wypukłości. Ponadto oś wierzchu musiała być prostopadła do spodu buta, względnie do płaszczyzny, na której obuwie było postawione (vide tab. 2);

f) cechowanie buta polegało na wytłoczeniu specjalnym stemplem na podeszwie w pobliżu obcasa (w poprzek w kierunku od obcasa w stronę glanka) cechy oznaczającej właściwy numer wielkości obuwia, litery szerokości i tęgości oraz roku jego wyrobu. Takie same oznakowanie umieszczano również wewnątrz cholewy.

Do wyrobu buta saperskiego wz. 31, oprócz części metalowych, materiałów włókienniczych i dodatków, a mianowicie nici, gwoździ szewskich (vide tab.1 i 2), taśmy i drutu stalowego, drutu śrubowego, taśmy kołkowej, paku smolnego i smoły szewskiej, używano trzech rodzajów skóry o grubości od 1,5 do 5,5 mm41. Ze skóry juchtowej wykonywano przyszwę (licem do wnętrza a mizdrą na zewnątrz)42, półcholewy przednią i tylną, zapiętek (licem na zewnątrz lub do wewnątrz) i wyłożenie buta - licem do stopy użytkownika. Natomiast na podeszwę (licem na zewnątrz a mizdrą do wewnątrz), zakładkę (licem do zapiętka), sztywnik (licem do podpodeszwy), żeberko (licem do sztywnika), podsuwkę (licem do podpodeszwy), podsadki obcasa (licem na zewnątrz), podwierzchnik i wypełniacz (ułożenie skóry dowolne) używano skóry podeszwowej. W przypadku zakładki, sztywnika, żeberka, podsuwki, jednej podsadki obcasa i podwierzchnika dopuszczalne było ich krojenie ze skóry podpodeszwowej. Z takiego samego materiału wykonywano też podpodeszwę buta – licem w kierunku stopy.

Początkowo w produkcji obuwia wojskowego dopuszczano używanie skór importowanych, choć w celu ochrony rynku rodzimego preferowano surowiec pochodzenia krajowego. Ich wyprawa miała odbywać się jednak wyłącznie w garbarniach polskich. W 1932 r. udział skór importowanych ograniczono jedynie do skór podeszwowych, a od 1934 r. wolno już było używać wyłącznie skór produkowanych z surowca polskiego. Te same zasady dotyczyły również garbników, tłuszczów, bejcy i innych składników niezbędnych w procesie przygotowywania surowca na obuwie. Wyjątek od tej zasady stanowiły tylko te produkty, jak na przykład tran, których nie wytwarzano w Polsce.

Surowiec, z jakiego wyrabiano skóry nie mógł pochodzić ze zwierząt chorych, padłych i buhajów. Ponadto nie mógł być „oprzały”, nadgniły lub uszkodzony przez robactwo, a także nie mógł być konserwowany na sucho oraz metodą sucho-soloną. Wyprawy skór można było dokonywać przy użyciu wszelkich środków i sposobów stosowanych w garbarstwie. Jednakże w przypadku surowca przeznaczonego do produkcji obuwia garbowania, natłuszczania, barwienia oraz odwłaszania skór surowych można było dokonywać wyłącznie sposobem garbowania roślinnego. Używanie garbników syntetycznych było niedopuszczalne. Skóry surowcowe należało wyprawiać przy pomocy tranu, łoju końskiego lub bydlęcego. Minimalny czas garbowania roślinnego dla skór juchtowych winien wynosić 7 tygodni, dla skór podpodeszwowych 8 tygodni, a dla podeszwowych 12 tygodni.

Ponadto opracowane przez wojsko normy techniczne zabraniały dokonywania wszelkich zabiegów mających na celu sztuczne zabarwianie tych skór, które ze względu na swe przeznaczenie i obowiązujące przepisy nie powinny temu podlegać. Jeżeli natomiast normy dopuszczały barwienie pewnych rodzajów surowca, to należało używać do tego wyłącznie barwników anilinowych lub roślinnych.

Po wykonaniu wszystkich czynności związanych z produkcją buty należące do jednej pary wiązano sznurkiem o długości 20 cm przewleczonym przez ucha. Odbiór gotowego obuwia przez specjalne komisje wojskowe odbywał się po jego dostarczeniu do magazynów wojskowych lub też u wytwórcy, lecz jedynie przy świetle dziennym. Obejmował natomiast badanie rzeczywistego stanu użytego surowca i dodatków oraz zgodności jego wykonania z normami określonymi przez Departament Intendentury. Oględzinom poddawano każdą parę i dzielono je na trzy kategorie: „I” – obuwie odpowiednie do przyjęcia bez zastrzeżeń, „II” – obuwie nadające się do przyjęcia ze zniżką, to jest takie, które posiadało pewne wady mające nieznaczny wpływ na jego jakość, ale których nie można było usunąć lub też ich usunięcie powodowałoby osłabienie konstrukcji butów. Natomiast do kategorii „III” zaliczano obuwie nie nadające się do przyjęcia i użytku z powodu zbyt poważnych wad, które nie mogły być zrównoważone potrąceniami z należności przewidzianej dla producenta. Takie obuwie pozostawiano do dyspozycji dostawcy.

Natomiast obuwie spełniające normy opracowane przez Departament Intendentury MSWojsk. trafiało do magazynów wojskowych, gdzie umieszczano je powiązane parami na specjalnych wieszakach wieszając za ucha w taki sposób, aby czubki jednej pary obejmowały pięty pary ją poprzedzającej. Według instrukcji opracowanych przez tę instytucję obuwie należało przechowywać w pomieszczeniach zapewniających zachowanie odpowiedniej wilgotności i temperatury powietrza. Skórze szkodzi bowiem zarówno zbyt suche i zbyt wilgotne powietrze jak i zbyt niskie oraz zbyt wysokie temperatury. Regulacji tych czynników dokonywano poprzez wietrzenie magazynów oraz ewentualne skrapianie podłóg wodą.

Ponadto stosowano też inne zabiegi konserwacyjne. Przynajmniej raz w roku obuwie należało odkurzać przy pomocy odkurzaczy (sic!), miękkiej szczotki lub czystej i miękkiej szmatki. Natomiast w razie zaobserwowania twardnienia (sztywnienia) wierzchów zalecano smarowanie ich, zwłaszcza przyszew, smarem do obuwia typu „M”. Czynności tej dokonywano przy pomocy „mazaka”43, czyli specjalnej szczotki uważając jednak, aby nie pokrywać smarem szwów.

Od producenta do oddziałów trafiało obuwie w barwie naturalnej skóry. Czerniono je natomiast dopiero przed wydaniem ich do użytku żołnierzom. Czynność tę wykonywano w warsztatach szewskich formacji przy pomocy specjalnego czernidła. Ze względu na fakt, iż było ono materiałem łatwopalnym podczas czernienia należało zachować odpowiednie środki ostrożności. Przed wykonaniem tej operacji obuwie dokładnie oczyszczano z kurzu oraz usuwano resztki tłuszczu znajdującego się na powierzchni skóry. Czernienia wierzchów dokonywano używając pędzelka lub „mazaka” uważając jednak, aby czernidło nie zabrudziło wnętrza buta.

Do dalszej konserwacji mającej na celu zachowanie odpowiednich walorów użytkowych obuwia zobowiązany był noszący je żołnierz. W tym celu raz w tygodniu, a w przypadku długich marszów nawet częściej, natłuszczano wierzchy smarem do obuwia typu „B”, który na oczyszczoną powierzchnię skóry nanoszono „mazakiem”. Następnie polerowano je miękką szczotką44 wykonując szybkie ruchy, tak aby rozgrzany tym smar wniknął w skórę.

Sprawdzianem skuteczności tego zabiegu było uzyskanie odpowiedniej, wyczuwalnej dotykiem, miękkości skóry oraz jej odporność na nasiąkanie wodą. Przy prawidłowo natłuszczonym wierzchu powinna ona spływać z powierzchni buta

Dla nadania obuwiu, zwłaszcza wyjściowemu, właściwego połysku jego wierzch oraz boki spodu smarowano cienką warstwą pasty po czym polerowano but miękką szczotką. W przypadku obuwia ćwiczebnego nie zalecano pastowania, a jedynie smarowanie smarem typu „B”. Ich wierzchy były bowiem z reguły nieco sztywniejsze, w wyniku czego wymagały częstszego natłuszczania. Natomiast stosowana wówczas pasta utrudniała wnikanie smaru w głąb skóry45.

W drugiej połowie lat 30-tych buty saperskie wz. 31 wykonywano w dziewięciu rozmiarach (od 1 do 9) oraz w trzech tęgościach – „A”, „B” i „C”.

Analizując konstrukcję buta saperskiego wz. 31 można stwierdzić, iż jego projektant oparł się na sprawdzonym wzorze obuwia tego typu, jakie wcześniej noszone było w piechocie cesarskiej armii niemieckiej. Świadczy o tym sposób wykonania cholewy (z dwóch zszywanych półcholew) oraz jej połączenie z przyszwą. Polskie ulepszenia dotyczyły głównie modyfikacji metody mocowania spodu do wierzchu buta. Był on pewniejszy i lepszy od rozwiązania stosowanego przez Niemców.

Buty produkowane w polskich wytwórniach, ze względu na niezwykle ostre reżimy kontroli technicznej zarówno surowców jak i gotowych wyrobów, odznaczały się bardzo wysoką jakością. Zdawały one egzamin w błotnistym i podmokłym terenie, gdyż były bardzo odporne na nasiąkanie i przedostawanie się wody do wnętrza buta poprzez jej przenikanie pomiędzy połączeniem spodu z wierzchem nawet podczas długiego stania w wodzie. Warto tutaj też podkreślić, iż właściwość tę uzyskiwano poprzez solidność ich wykonania, a nie jak chcą tego niektórzy historycy dzięki zastosowaniu do uszczelniania wnętrza świńskich pęcherzy46. Ponadto obuwie tego typu nadawało sylwetce żołnierza estetyczny wygląd, przez co chętniej było noszone od trzewików typu piechoty. Jedynym ich mankamentem wpływającym na wartość użytkową były szybko zdzierające się podkówki obcasów, przy czym ich wymiana pociągała za sobą także konieczność zamiany wypełnienia, a niekiedy również jednej z warstw podwierzchników obcasa47. Ten problem dotyczył jednak wszystkich rodzajów obuwia, w tym trzewików, i od niepamiętnych czasów trapił wszystkie armie48, a nie tylko Wojsko Polskie. Jego skalę zmniejszyło dopiero wprowadzenie podeszw wykonanych z materiałów syntetycznych charakteryzujących się dużą odpornością na ścieranie.

Natomiast wielokrotnie już opisywane trudności, jakie wystąpiły z obuwiem podczas mobilizacji Wojska Polskiego w 1939 r. swe źródło miały raczej w nieprzestrzeganiu zasad przechowywania w magazynach wojskowych ich zapasów mobilizacyjnych, co powodowało znaczne obniżenie ich walorów użytkowych. W przypadku obuwia produkowanego w latach 30-tych trafiało bowiem do nich jedynie obuwie odpowiedniej jakości.



Kończąc te rozważania należy stwierdzić, iż jakość prawidłowo magazynowanych i użytkowanych polskich butów saperskich wz. 31 w niczym nie odbiegała od walorów podobnego obuwia używanego w innych armiach europejskich, w tym także niemieckiej. Natomiast w przypadku słynnych „kierzaków”49 naszego drugiego przeciwnika z 1939 r., a mianowicie Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej wszelkie porównania są bezprzedmiotowe.


1 H. Wielecki, Polski mundur wojskowy 1918-1939, Warszawa 1995, s. 52-53.

2 Według informacji uzyskanych przez p. Lesława Kukawskiego.

3 Pierwotnie dla batalionów piechoty KOP przydzielono trzewiki noszone do owijaczy. Szybko jednak, ze względu na charakter ich służby, zamieniono je na buty z cholewami.

4 Część piszących na ten temat twierdzi, iż w żandarmerii noszono obuwie typu kawaleryjskiego. W rzeczywistości, zgodnie z oficjalnymi przepisami, buty kawaleryjskie przysługiwały jedynie podoficerom zawodowym, a pozostali używali butów saperskich.

5 AWOP, sygn. 541/2. Rozkaz Dzienny Nr 5 KOP z listopada 1924 r.; Instrukcja o sposobie noszenia wyposażenia szeregowych piechoty. (Projekt), Oddział III Sztabu Generalnego MSWojsk., Warszawa 1928; Dz. Rozkazów MSWojsk. Nr 30 z 10 IX 1925 r. poz. 308; ibidem, Nr 36 z 22 XII 1927 r. poz. 423; ibidem, Nr 5 z 17 II 1928 r. poz. 57; ibidem, Nr 14 z 26 X 1937 r. poz. 173; R. Saxl, Umundurowanie Wojska Polskiego, Warszawa 1928, s. 12; S. Kramar, W. Dec, Podoficer w służbie i poza służbą, Warszawa 1932, s. 42-43; M. Pęczkowski, S. Bieńkowski i S. Haykowski – rysunki, Umundurowanie Wojska, Marynarki Wojennej i Przysposobienia Wojskowego w Polsce, Warszawa 1935, s. 27; K. Linder, H. Wiewióra, T. Woźnicki, Żołnierz polski - ubiór, uzbrojenie i oporządzenie od wieku XI do 1965 roku. Tom V. Od 1939 do 1965 roku, Warszawa 1965, s. 14; R. Medwicz, Polski mundur wojskowy w przededniu II wojny światowej, „Studia do Dziejów Dawnego Uzbrojenia i Ubioru Wojskowego”, Kraków 1978, tom 7, s. 111; S. Komornicki, Z. Bielecki, W. Bigoszewska, A. Jońca – rysunki, Wojsko Polskie 1939-1945. Barwa i broń, (wydanie I) Warszawa 1984, s. 118, (wydanie II), Warszawa 1990, s. 149; A. Jońca, R. Szubański, J. Tarczyński, Wrzesień 1939. Pojazdy Wojska Polskiego. Barwa i broń, Warszwa 1990, s. 245; H. Dominiczak, Granica wschodnia Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1919-1939, Warszawa 1992, s. 116, 136; H. Wielecki, op. cit., s. 52; E. P. Nowak, Dywizjon Rozpoznawczy 10 Brygady Kawalerii 1938-1939, Kraków 1999, s. 148.

6 Vide: A. Bniński, Konserwacja butów kawaleryjskich wz. 1931, „Muzealnictwo Wojskowe”, Warszawa 1992, tom 5, s. 62-65. Zauważyć jednak należy, iż terminologia użyta przez autora nie odpowiada tej, jaka obowiązywała w tej kwestii w przedwojennym Wojsku Polskim, ani też słownictwu używanemu współcześnie w polskim przemyśle obuwniczym. Powoduje to, iż tekst ten bardzo trudny do zrozumienia i prawidłowej interpretacji.

7 Problemu tego nie wyczerpał także H. Wielecki (Polski mundur wojskowy..., s. 52-53), który pominął cały szereg wzorów obuwia polskiej konstrukcji i produkcji, jakie noszono w Wojsku Polskim po 1921 r., jak choćby różnego rodzaju pantofli oraz znormalizowanego obuwia sportowego itd.

8 Z racji faktu dość dowolnego już dzisiaj stosowania tego terminu należy wyjaśnić, iż trzewikiem można nazwać jedynie obuwie niskie o kwaterach (dzisiaj obłożynach cholewki) sięgających najwyżej do kostek, najczęściej sznurowane – vide: Turnau, Słownik ubiorów. Tkaniny, wyroby pozatkackie, skóry, broń i klejnoty oraz barwy znane w Polsce od średniowiecza do początku XIX w., Warszawa 1999, s. 191; E. Banach, A. Banach, Słownik mody, Warszawa 1962, s. 272-273; R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, Cholewkarstwo. Podręcznik technologii dla zasadniczych szkół zawodowych, Warszawa 1996, s. 44, 56.

9 Pod tym rodzajem obuwia należy rozumieć wyłącznie but posiadający cholewę zakrywającą przynajmniej większą część łydki (podudzia), najczęściej wzuwane. Z tego powodu niedopuszczalne jest nazywanie trzewika butem – vide: Turnau, Słownik ubiorów..., s. 27; E. Banach, A. Banach op. cit., s. 45-46; R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit., s. 43, 56.


10 W pułkach węgierskich nadal pozostawiono jednak but z cholewą.

11 Przez pojęcie to należy rozumieć jego odpowiednie dopasowanie do kształtu stopy ludzkiej. Przy jej obciążeniu palce w obuwiu powinny być tak ułożone, aby kości śródstopia wraz z kośćmi palców tworzyły linie proste. Brzeg przyśrodkowy czubka powinien być prawie prosty, a zewnętrzny nieco skośnie ścięty, dzięki czemu zapewniona zostanie dostateczna przestrzeń do swobodnego poruszania palcami. Ponadto obuwie powinno być z tyłu wąskie, a w czubku odpowiednio szerokie, co umożliwia prawidłowe ułożenie pięty i zabezpiecza stopę przed skręceniem w stawie kości piętowej. Zbyt wysoki obcas wpływa ujemnie na przednią część stopy i w rezultacie prowadzi do jej schorzeń i zniekształceń oraz zmniejsza zdolności marszowe użytkownika obuwia. Jednocześnie winno być ono możliwie lekkie, mieć elastyczną podeszwę, zwłaszcza w przedstopiu oraz mocną zakładkę w części dolnej. Nie należy też zastępować zbyt małych tęgości obuwia obuwiem o większych rozmiarach (numerach długości), co jest szczególnie ważne przy obuwiu typu wojskowego.

12 Z takiego właśnie powodu w 1921 r. buty długie otrzymała Kompania Przyboczna Naczelnego Wodza – vide: Dz. Rozkazów MSWojsk. Nr 16 z 26 IV 1921 r. poz. 324.

13 Vide choćby: F. Kotula, Strój rzeszowski. Atlas polskich strojów ludowych. Część V. Małopolska, zeszyt 3, Wrocław 1951, s. 22-23; J. P. Dekowski, Strój sieradzki. Atlas polskich strojów ludowych. Część IV. Mazowsze i sieradzkie, zeszyt 6, Wrocław 1959, s. 18, 30-31; T. Seweryn, Strój krakowiaków wschodnich. Atlas polskich strojów ludowych. Część V. Małopolska, zeszyt 9, Wrocław 1960, s. 45, 61. Chłopskie obuwie tego typu, w zależności od regionu, miało różną konstrukcję. Zawsze jednak cholewa sięgała powyżej połowy łydki.

14 O problemach tego typu pisze: W. Mirecki, Malowane dzieci. Wspomnienia ułana, Warszawa 1986, s. 240.

15 Z tych właśnie przyczyn pod koniec I wojny światowej w armii cesarskich Niemiec przeżywającej bardzo dotkliwy kryzys surowcowy coraz częściej zaczęto wyposażać piechurów jedynie w trzewiki i owijacze, które stawały się elementem ich umundurowania polowego. Do tej pory były nim bowiem buty typu saperskiego. Trzewiki natomiast noszono poza polem walki

16 CAW, GISZ – Biuro Inspekcji, 302.4.1824. Obciążenie piechura – referat Dep. Piechoty MSWojsk. Nr 1986/tj. z 17 VI 1928 r.; J. Dyjeciński, Kalosze i ostrogi czyli pamiętnik podchorążego, Warszawa 1980, s. 171; S. Składkowski, Podręcznik higieny wojskowej dla oficerów i podchorążych, Warszawa 1920, s. 125-126, 172-174; A. Banach, O modzie XIX wieku, Warszawa 1957, s. 294, 362-363; G. Förster, P. Hoch, R. Müller, R. Swoboda rysunki, Uniformen europäischer Armeen, Berlin 1978, s. 254-275; L. Delperier, Le brodequin du soldat francais. Część 1 1880-1914, „Militaria Magazine”, 1987, Nr 27, s. 45-48; T. Nowakowski, M. Lewik – ilustracje, Armia austro-węgierska 1908-1918, Warszawa 1992, s. 34-45; Военная одежда русской армии. Praca zbior. , Москва 1992, s. 271 i passim; R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit., s. 9, 13, 24-25.

17 But kawaleryjski oraz oficerski miał jednak inną konstrukcję od opisywanego tutaj buta saperskiego.

18 Przy opisie technologii wykonania buta saperskiego wz. 31 autor będzie używał terminologii obowiązującej w okresie międzywojennym, pomimo iż w wielu przypadkach w sposób zasadniczy różni się ona od stosowanej obecnie w polskim przemyśle obuwniczym. Była ona jednak bardziej logiczna i przejrzysta oraz w znacznie większym stopniu oparta na nazewnictwie historycznym – vide: J. Rerutkiewicz, Cholewkarstwo, Warszawa 1963; J. W. Christ, Technologia obuwia, Warszawa 1970; R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit.

19 Juchtem określano głównie skórę z cieląt lub młodych bydląt. Znany jest też jucht jeleni oraz koński. Otrzymuje się go poprzez wyprawę garbnikami roślinnymi i syntetycznymi. Poprzez natłuszczanie skóra tego typu staje się wodoodporna. W Polsce w okresie międzywojennym do wyrobu obuwia wojskowego używano juchtu uzyskiwanego wyłącznie z jałówek (z krów, które nigdy nie były cielne), młodych wołów i krów – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Warunki techniczne i warunki odbioru skór dla wojska. Przepisy służbowe L. 200-880 1, MSWojsk., Warszawa 31 I 1931 r.; I. Turnau, Polskie skórnictwo, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1983, s. 170-171; idem, Słownik ubiorów..., s. 76; R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit., s. 67, 69-70.

20 Krupon to część grzbietowa skóry bydlęcej, która ze względu na ścisłą strukturę tkanki oraz odpowiednią grubość posiada najlepsze właściwości użytkowe – vide: I. Turnau, Polskie skórnictwo..., s. 171; R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit., s. 75, 86.

21 Czynność ta miała na celu przygotowanie części składowych wierzchu do zszycia. Polegała ona na obróbce przy pomocy noża szewskiego ich brzegów w miejscu łączenia się poszczególnych jego elementów w celu ułatwienia szycia. Dzięki temu uzyskiwano estetyczny wygląd zszytych połączeń – vide: R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit., s. 119-120.

22 Celem tej operacji było nadanie jej kształtu, jaki wymagany był w gotowym bucie. Najprawdopodobniej odbywało się to na mokro, ręcznie na specjalnej wałkownicy wykonanej, podobnie jak kopyta, z twardego drewna, która w górnej części miała odpowiednie dla przyszwy wycięcie. Ze względu na dokładność wykonania było to rozwiązanie praktyczniejsze od możliwego do zastosowania mechanicznego wałkowania na gorąco. Zaletą tej metody, w przeciwieństwie do poprzedniej, była jednak duża wydajność – vide: R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit., s. 185-186.

23 Były to trzyskrętne nici barwy naturalnej przeznaczone do maszynowego lub ręcznego szycia wierzchów obuwia wojskowego. Ich najmniejsza wytrzymalość na rozrywanie wynosiła 6,5 kg. Przy szyciu obuwia należało używać nici lewoskrętnych, gdyż prawoskrętne nie dawały estetycznego, wyraźnego i jednolitego ściegu – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Nici do obuwia, Departament Intendentury MSWojsk. M. 29/31, Warszawa 10 VI 1931 r.; R. Liszka, J. Rerutkiewicz, H. Uliasz, op. cit., s. 176.

24 Taśma ta o szerokości 35 mm i naturalnej barwie tkana była z lnu czesanego – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Taśma do uch. Departament Intendentury MSWojsk. M. 25/31, Warszawa 10 VI 1931 r.

25 Według przepisów obowiązujących od drugiej połowy lat 30-tych kopyto przeznaczone do ćwiekowania (oraz wszystkie inne) wykonane było metodą toczenia mechanicznego z dobrze wysuszonego drewna grabowego. Posiadało ono klin oraz okuty spód. Jego kształt był odmienny dla każdego rodzaju obuwia wojskowego. Za specjalnym zezwoleniem Instytutu Technicznego Intendentury można było także używać kopyt wykonanych z aluminium, żelaza, mosiądzu lub innych materiałów – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Kopyta. Departament Intendentury MSWojsk. M. 3/36, Warszawa 15 X 1936 r.

26 Był to rodzaj gwoździ szewskich przeznaczonych do maszynowego lub ręcznego ćwiekowania obuwia. Główka takiego gwoździa była płaska, a trzpień czworoboczny i zwężający się ku dołowi, koniec zaostrzony. Wykonywano je z drutu z bardzo miękkiej stali węglowej – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Gwoździe szewskie. Departament Intendentury MSWojsk. M. 30/31, Warszawa 10 VI 1931 r.

27 Do ręcznego mocowania podsuwki służyły wykonane z miękkiego drutu ze stali węglowej druciaki typu B o małej i płaskiej główce, okrągłym trzpieniu i zaostrzonym końcu – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Gwoździe szewskie...

28 Był to nowy, opracowany w Polsce sposób dający maksymalne uszczelnienie spodu buta przed dostawaniem się do jego wnętrza wilgoci. Używano do tego drutu o grubości 2,2 mm i głębokości dwunitkowego gwintu 0,75 mm. Jego skok wynosił natomiast 2,8 mm. Wykonywano go wyłącznie metodą wygniatania na zimno z miękkiego drutu mosiężnego. Opanowanie jego produkcji przez wytwórnie krajowe trwało 3 lata. Ostatecznie produkowano go w takiej ilości, iż udało się całkowicie wyeliminować szycie i kołkowanie spodów obuwia wojskowego. Jednocześnie możliwy stał się nawet eksport drutu śrubowego do Szwajcarii i Estonii – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Drut śrubowy. Departament Intendentury MSWojsk. M. 32/31, Warszawa 10 VI 1931 r.; H. Wielecki, Umundurowanie i wyposażenie Wojska Polskiego w czasie wojny 1939 r.; „Wojskowy Przegląd Historyczny”, 1982, R.XXVII, Nr 3 (101), s. 101.

29 Tak zwany glanek stanowił tę część podeszwy, która wypadała pod śródstopiem.

30 Do maglowania podeszw używano płaskich (bez klina), drewnianych kopyt z okutym spodem – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Zasady wyrobu obuwia wojskowego. Departament Intendentury MSWojsk. M. 1/31, Warszawa 10 VI 1931 r.; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Kopyta....

31 Do tego celu służył pak smolny barwy szaro-brunatnej będący lepką masą mniej lub więcej przeźroczystą. Sporządzano go z kalafonii i łoju bydlęcego mieszając je w proporcjach około 80% i 20%, tak aby osiągnął on temperaturę topnienia rzędu 32-36°C. Nasączanie nici tłuszczem lub innymi substancjami było niedopuszczalne. Jedynie wyjątkowo można było użyć w tym celu tragantu – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Pak smolny. Departament Intendentury MSWojsk. M. 34/31, Warszawa 10 VI 1931 r.; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Zasady wyrobu obuwia wojskowego...

32 Były to ośmioskrętne nici barwy naturalnej przeznaczone do maszynowego lub ręcznego szycia spodów obuwia wojskowego. Ich najmniejsza wytrzymalość na rozrywanie wynosiła 17 kg. – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Nici do obuwia...

33 Używanie w tym celu maszyn jednonitkowych tzw. łańcuszkowych było niedopuszczalne – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Zasady wyrobu obuwia wojskowego...

34 Taśma kołkowa o szerokości 20 mm miała jedną krawędź ściętą równo, a przeciwną obustronnie zaostrzoną. Szerokość ostrza wynosiła około 3 mm. Wykonywano ją z suchego drewna brzozowego ciętego w taki sposób, aby słoje układały się prostopadle a taśma łamała się pionowo – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Taśma kołkowa. Departament Intendentury MSWojsk. M. 33/31, Warszawa 10 VI 1931 r.

35 Używano do tego okrągłych gwoździ obcasowych typu C przeznaczonych do maszynowego, wewnętrznego przybijania obcasów. Główka gwoździa tego typu, wykonanego z drutu z miękkiej stali węglowej, była płaska i połączona z okrągłym trzpieniem przez długi stożek, koniec zaostrzony – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Gwoździe szewskie...

36 Używano do tego gwoździ podkówkowych wyrabianych z miękkiej stali węglowej i przeznaczonych do ręcznego przybijania podkówek. Główka takiego gwoździa była płaska, a trzpień okrągły i zaostrzony – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Gwoździe szewskie...

37 Przepisowo przygotowane podkówki powinny być wolne od rdzy, ostrych krawędzi oraz od wszelkich zanieczyszczeń. Dopuszczalne było również wykonywanie podkówek o karbowanych żeberkach – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Podkówki. Departament Intendentury MSWojsk. M. 21/31, Warszawa 10 VI 1931 r. Ich produkcja odbywała się metodą „krępowania”, czyli gięcia według wzornika – vide: H. Chmielewski, I. Baran, S. Skupiński, Ilustrowany słownik techniczny dla wszystkich, Warszawa 1970, s. 173.

38 Używano do tego druciaków typu C (z miękkiej stali węglowej) przeznaczonych do ręcznego przybijania wypełniaczy. Główka takiego gwoździa była nieznacznie stożkowa, a trzpień okrągły i zaostrzony – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Gwoździe szewskie...

39 Do czynności tej służyło kopyto łamane ze sprężynowym spoidłem i bez okutego spodu – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Zasady wyrobu obuwia wojskowego...; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Kopyta...

40 Trzpień gwoździa winien znajdować się po środku główki, a ostrze harpuna miało równe spadziste boki o ostrym zakończeniu. Natomiast jego nasada powinna tworzyć wyraźny zaczep. Wysokość gwoździ ochronnych wynosiła 12 mm – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Gwoździe ochronne. Departament Intendentury MSWojsk. M. 22/31, Warszawa 10 VI 1931 r.

41 Najgrubszej skóry (kruponu) używano na podeszwy.

42 Lico (według wojskowej terminologii okresu międzywojennego „liczko”) to wierzchnia część skóry zwierzęcej, w której przed wyprawieniem osadzona była sierść. Natomiast mizdra to wewnętrzna jej część, położona od strony mięśni – vide: I. Turnau, Słownik ubiorów..., s. 106, 116.

43 Był to okrągła szczotka w drewnianej oprawie (z dobrze wysuszonego drewna brzozowego lub innego) wykonana z włosia końskiego (z ogona) mocowanego na drucie i zaopatrzona w rączkę – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Przybory do czyszczenia. Departament Intendentury MSWojsk. M. 55/31, Warszawa 5 XI 1931 r.

44 Wykonywano ją z takich samych materiałów jak poprzednią, ale nie posiadała ona rączki. Dlatego też jej górna część pokryta była obłożyną zakrywającą otwory. Części drewniane tej prostokątnej szczotki „z lekka” politurowano. Wraz z pudełkiem pasty do obuwia oraz twardą szczotką do ubrania tworzyły one zestaw noszony przez żołnierza w specjalnym pokrowcu na przybory do czyszczenia – vide: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Przybory do czyszczenia...; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Pokrowiec na przybory do czyszczenia. Departament Intendentury MSWojsk. M. 56/31, Warszawa 5 XI 1931 r.

45 Warunki techniczne materiałów wojskowych. Warunki techniczne i warunki odbioru skór dla wojska. Przepisy służbowe L. 200-880 I...; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Buty saperskie. Departament Intendentury MSWojsk. M. 14/31, Warszawa 11 V 1931 r.: Warunki techniczne materiałów wojskowych. Zasady wyrobu obuwia wojskowego...; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Zasady odbioru i nadzoru nad wyrobem obuwia. Departament Intendentury MSWojsk. M. 2/31, Warszawa 10 VI 1931 r.; Instrukcja o utrzymaniu materiału mundurowego. Departament Intendentury MSWojsk. M.216/34, Warszawa 26 III 1934 r.; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Zmiany i uzupełnienia do Przepisu służbowego 200-880 I „Warunki techniczne i warunki odbioru skór dla wojska”. Departament Intendentury MSWojsk. M. 105/32, Warszawa 23 V 1932 r.; Zmiana warunków technicznych i warunków odbioru skór dla wojska. Departament Intendentury MSWojsk. Nr 521-20/M/ I.T. I., Warszawa 11 VII 1934 r.; Zmiana warunków technicznych i warunków odbioru skór dla wojska. Uzupełnienie. Departament Intendentury MSWojsk. Nr 521-20/M/ I.T. I., Warszawa 8 XI 1934 r.; Warunki techniczne materiałów wojskowych. Uzupełnienie Przepisu służbowego 200-880 I „Warunki techniczne i warunki odbioru skór dla wojska”. Departament Intendentury MSWojsk. M. 307/36, Warszawa 21 X 1936 r.

46 Vide choćby: E. P. Nowak, op. cit., s. 148. Taki oraz inne niecodzienne sposoby uszczelniania butów stosowano jedynie w przypadku prywatnego i szytego wyłącznie na miarę obuwia oficerskiego. Ich fason oraz sposób wykonania odbiegał jednak od opisanego powyżej.

47 S. Rostad, Ubiór i oporządzenie piechoty, „Przegląd Piechoty”, 1938, R.XI, z. 5, s. 649; H. Wielecki, Umundurowanie i wyposażenie Wojska Polskiego..., s. 103.

48 Z tego powodu w Wojsku Polskim Księstwa Warszawskiego zalecano regularne zamienianie trzewików – lewego z prawym, co miało powodować równomierne zdzieranie się obcasów i zapobiegać wykoślawianiu obuwia. Szyto je jednak wtenczas inaczej, a mianowicie bez rozróżniania w parze lewego od prawego. Dzięki temu spodziewano się uzyskać dłuższe okresy używalności obuwia przez żołnierzy. Mimo to i tak szewcy batalionowi mieli zawsze pełne ręce roboty.

49 Było to obuwie o skórzanej przyszwie i zapiętku oraz o cholewach wykonanych z impregnowanego gumą i czernionego brezentu. Powodowało to, iż ich trwałość oraz właściwości higieniczne pozostawiały wiele do życzenia.




©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna