Instrumentum laboris



Pobieranie 433,69 Kb.
Strona1/3
Data13.06.2018
Rozmiar433,69 Kb.
  1   2   3

SYNOD BISKUPÓW

XIII ZWYCZAJNE ZGROMADZENIE OGÓLNE



NOWA EWANGELIZACJA
DLA PRZEKAZU WIARY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ


INSTRUMENTUM LABORIS

Watykan


2012

Spis treści

Przedmowa 4

Wprowadzenie 6

Punkty odniesienia 6

Oczekiwania względem Synodu 6

Temat zgromadzenia synodalnego 7

Od Soboru Watykańskiego II do nowej ewangelizacji 7

Struktura Instrumentum laboris 9



Rozdział pierwszy 11

Jezus Chrystus, Boża Ewangelia dla człowieka 11

Jezus Chrystus, ewangelizator 11

Kościół, ewangelizowany i ewangelizujący 12

Ewangelia, dar dla każdego człowieka 13

Obowiązek ewangelizacji 14

Ewangelizacja i odnowa Kościoła 15



Rozdział drugi 17

Czas nowej ewangelizacji 17

Zapotrzebowanie na “nową ewangelizację” 17

Konteksty nowej ewangelizacji 19

Nowe granice w kontekście komunikacji 20

Zmiany kontekstu religijnego 21

Obecni jako chrześcijanie w tych kontekstach 22

Missio ad gentes, opieka duszpasterska, nowa ewangelizacja 24

Przemiany w parafii a nowa ewangelizacja 24

Definicja i jej znaczenie 26

Rozdział trzeci 28

Przekaz wiary 28

Prymat wiary 29

Kościół przekazuje wiarę, którą sam żyje 29

Pedagogia wiary 30

Podmioty przekazu wiary 31

Rodzina, wzorcowe miejsce ewangelizacji 33

Powołani do ewangelizacji 33

Uzasadnić własną wiarę 34

Owoce wiary 35

Rozdział czwarty 37

Ożywianie działalności duszpasterskiej 37

Inicjacja chrześcijańska, proces ewangelizacyjny 37

Wymóg pierwszego głoszenia 38

Przekazywać wiarę, wychowywać człowieka 40

Wiara i poznanie 41

Fundament wszelkiego duszpasterstwa ewangelizacyjnego 42

Istotna rola powołań 42

Podsumowanie 44

Jezus Chrystus, Ewangelia, która daje nadzieję 44

Radość ewangelizacji 45



Przedmowa

“Przymnóż nam wiary!” (Łk 17, 5). Tymi słowami proszą Pana Jezusa Apostołowie, widząc, że jedynie w wierze, będącej darem Boga, mogą z Nim nawiązać osobistą relację i sprostać powołaniu uczniów. Prośba ta wynikała z doświadczenia własnych ograniczeń. Nie czuli się dość silni, by przebaczyć bratu. Wiara jest niezbędna również do tego, by urzeczywistniać znaki obecności Królestwa Bożego w świecie. Jezus posłużył się uschniętym od korzeni drzewem figowym, by dodać otuchy swym uczniom: “Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: ‘Podnieś się i rzuć się w morze!’, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie” (Mk 11, 22-24). Również Ewangelista Mateusz podkreśla znaczenie wiary w urzeczywistnianiu wielkich dzieł. “Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, ale nawet jeśli powiecie tej górze: ‘Podnieś się i rzuć się w morze!’, stanie się” (Mt 21, 21).



Pan Jezus wypomina niekiedy “Dwunastu” ich słabą wiarę. Na pytanie, dlaczego nie zdołali wypędzić złego ducha, Nauczyciel odpowiada: “Z powodu małej wiary waszej” (Δια την όλιγοπιστίαν ύμών) (Mt 17, 20). Nad Jeziorem Tyberiadzkim, Jezus zanim uciszył burzę, pyta się uczniów: “Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary” (όλιγόπιστοι) (Mt 8, 26). Uczniowie muszą powierzyć się Bogu i Opatrzności, nie lękać się o dobra materialne. “Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary?” (Mt 6, 30; cf. Łk 12, 28). Podobnie zachowuje się również przed rozmnożeniem chlebów. Kiedy uczniowie zdają sobie sprawę, że zapomnieli zabrać ze sobą na drugi brzeg chleba, Pan Jezus mówi do nich: “Ludzie małej wiary, czemu zastanawiacie się nad tym, że nie wzięliście chleba? Czy jeszcze nie rozumiecie i nie pamiętacie owych pięciu chlebów na pięć tysięcy, i ile zebraliście koszów?” (Mt 16, 8-9).

W Ewangelii Mateusza na szczególną uwagę zasługuje opowiadanie o Jezusie, który chodzi po wodzie i przychodzi do uczniów w łodzi. Po rozproszeniu ich lęku, Pan Jezus przyjmuje warunkową propozycję Piotra: “Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!”(Mt 14, 28). W pierwszej chwili Piotr bez trudu chodzi po wodzie, idąc do Jezusa. “Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: ‘Panie, ratuj mnie!’”. I Jezus natychmiast “wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: ‘Czemu zwątpiłeś, małej wiary?’” (Mt 14, 30-31). Jezus i Piotr razem wchodzą do łodzi, a wiatr cichnie. Uczniowie, świadkowie tego wielkiego objawienia, padają przed Panem i wyznają pełną wiarę: “Prawdziwie jesteś Synem Bożym” (Mt 14, 33).

W osobie Piotra możemy rozpoznać postawę wielu wiernych czy całych wspólnot chrześcijańskich, zwłaszcza w krajach od dawna zewangelizowanych. W różnych Kościołach partykularnych dochodzi bowiem tego, że wierni z powodu słabej wiary odchodzą od życia sakramentalnego i praktyk chrześcijańskich, a niektórych można by wręcz uznać za niewierzących (άπιστοι; cf. Mt 17, 17; 13, 58). Jednocześnie niemało Kościołów doświadcza też, że po pierwszym entuzjazmie przychodzi znużenie i lęk w obliczu dość złożonych sytuacji współczesnego świata. Jak Piotr obawiają się wrogiej atmosfery, różnego rodzaju pokus, wyzwań ponad ludzkie siły. Tak jednak dla Piotra, jak i dla wiernych, indywidualnie czy jako członków wspólnoty Kościoła, wybawienie przychodzi jedynie od Pana Jezusa. Jedynie On może podać dłoń i poprowadzić na bezpieczne miejsce w drodze wiary.

Te krótkie refleksje o wierze w Ewangeliach pomagają nam zilustrować temat XIII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów: “Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej”. Znaczenie wiary w tym kontekście zostało dodatkowo podkreślone przez decyzję Ojca Świętego Benedykta XVI o ogłoszeniu Roku Wiary, który rozpocznie się 11 października 2012 r., dla upamiętnienia 50. rocznicy otwarcia Soboru Powszechnego Watykańskiego II i 20. rocznicy opublikowania Katechizmu Kościoła Katolickiego. Wszystko to będzie miało miejsce w trakcie obrad Zgromadzenia Synodalnego. Po raz kolejny sprawdzają się słowa, które Pan Jezus powiedział do apostoła Piotra, skały, na której Pan zechciał wybudować swój Kościół (cf. Mt 16, 19): “Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci” (Łk 22, 32). Po raz kolejny otworzą się przed wszystkimi “podwoje wiary” (Dz 14, 27).

Jak zawsze, również i dziś celem ewangelizacji jest przekaz wiary chrześcijańskiej. Dotyczy ona w pierwszym rzędzie wspólnoty uczniów Jezusa Chrystusa, zorganizowanych w Kościoły partykularne, diecezjalne i eparchialne, których wierni gromadzą się regularnie na sprawowaniu liturgii, słuchają Słowa Bożego i sprawują sakramenty, przede wszystkim Eucharystię, troszcząc się o przekaz skarbu wiary członkom swych rodzin, wspólnot i parafii. Czynią to poprzez głoszenie i świadectwo życia chrześcijańskiego, katechumenat, katechezy i dzieła miłosierdzia. Chodzi tu o ewangelizację w sensie ogólnym, jako normalną działalność Kościoła. Z pomocą Ducha Świętego, ewangelizację tę, by tak powiedzieć zwyczajną, trzeba ożywić nowym zapałem. Trzeba szukać nowych metod i form wyrazu, by przekazać człowiekowi współczesnemu niezmienną prawdę Jezusa Chrystusa, wciąż nową i będącą źródłem wszelkiej nowości. Jedynie wiara stała i mocna, wiara właściwa męczennikom, może tchnąć ducha w tak wiele planów duszpasterskich, średnio i długoterminowych, ożywić istniejące struktury, wzbudzić duszpasterską kreatywność na miarę potrzeb współczesnego człowieka i oczekiwań dzisiejszych społeczeństw.

Odnowiony dynamizm wspólnot chrześcijańskich da nowy impuls również działalności misyjnej (missio ad gentes), która jest dziś szczególnie pilnym zadaniem, biorąc pod uwagę wielką liczbę osób, które nie znają Jezusa Chrystusa, w krajach nie tylko dalekich, ale również tych, które już dawno zostały zewangelizowane.

Jeśli chrześcijanie pozwolą, by ożywił ich Duch Święty, więcej uwagi poświęcą też tak wielu braciom i siostrom, którzy, choć zostali ochrzczeni, oddalili się od Kościoła i porzucili praktykowanie chrześcijańskiej wiary. Do nich w sposób szczególny chcą się zwrócić z nową ewangelizacją, aby w ten sposób mogli oni odkryć na nowo piękno wiary chrześcijańskiej i radość z osobistego spotkania z Panem Jezusem w Kościele, wspólnocie wierzących.

Te oto tematy zostały podjęte w opublikowanym właśnie Instrumentum laboris. Jako porządek obrad przyszłego Zgromadzenia synodalnego, jest on rezultatem syntezy reakcji na Lineamenta, nadesłanych przez Synody Biskupów Katolickich Kościołów Wschodnich sui iuris, konferencje episkopatów, dykasterie Kurii Rzymskiej oraz do Unie Przełożonych Generalnych, jak również przez inne instytucje, wspólnoty i wiernych, którzy zechcieli wziąć udział w refleksji Kościoła nad tematem Synodu. Przy współpracy Rady Zwyczajnej i korzystając z pomocy kompetentnych ekspertów, Sekretariat Generalny Synodu Biskupów zredagował tenże dokument, w którym zebranych zostało wiele budzących nadzieję aspektów działalności ewangelizacyjnej Kościoła na wszystkich pięciu kontynentach. Wskazano w nim również różne tematy, które wymagają jeszcze głębszej refleksji, aby Kościół mógł nadal w odpowiedni sposób wypełniać swą ewangelizacyjną misję, mając na uwadze liczne aktualne wyzwania i trudności. Umocnieni słowem Pana: “Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!” (J 14, 1) i pod światłym przewodnictwem Ojca Świętego Benedykta XVI, Ojcowie synodalni przygotowują się do podjęcia refleksji nad tym tematem w atmosferze modlitwy, wsłuchania oraz rzeczywistej i nacechowanej miłością jedności. Nie będą w tym sami, ponieważ będzie im towarzyszyć wiele osób, które stale modlą się w intencji obrad synodalnych. Spoglądając na wspólnotę Kościoła w chwale, uczestnicy XIII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego mają też nadzieję na wstawiennictwo wszystkich świętych, a w szczególności Maryi Panny, błogosławionej, ponieważ “uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (cf. Łk 1, 45).

Bóg, dobry i miłosierny, stale wyciąga swą rękę nad człowiekiem i Kościołem, zawsze gotowy uczynić zadość swym wybranym. Ci jednak muszą chwycić jego dłoń i z wiarą prosić Go o pomoc. Nie jest to czymś oczywistym, o czym świadczy stanowcze pytanie Jezusa: “Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 8). Z tego względu również dzisiaj Kościół i chrześcijanie muszą stale powtarzać tę prośbę: “Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!” (Mk 9, 24).

Aby Zgromadzenie synodalne mogło sprostać tym oczekiwaniom i potrzebom Kościoła naszych czasów, prośmy o łaskę Ducha Świętego, którego Bóg “wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego” (Tt 3, 6), błagając po raz kolejny Pana Jezusa: “Przymnóż nam wiary” (Łk 17, 5).

+ Nikola Eterović

Arcybiskup tytularny Cibale


Sekretarz generalny Synodu Biskupów

Watykan, 27 maja 2012
Uroczystość Zesłania Ducha Świętego


Wprowadzenie

1. Tematem przyszłego Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które odbędzie się od 7 do 28 października 2012 r., będzie “nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej”, jak to ogłosił Papież Benedykt XVI, zamykając obrady Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Bliskiego Wschodu. Aby ułatwić przygotowania do tego wydarzenia, sporządzono Lineamenta. Na te właśnie Lineamenta oraz dołączony do nich kwestionariusz odpowiedziały Konferencje Episkopatów, Synody Biskupów Katolickich Kościołów Wschodnich sui iuris, dykasterie Kurii Rzymskiej oraz Unia Przełożonych Generalnych. Swoje spostrzeżenia nadesłali również poszczególni biskupi, kapłani, członkowie instytutów życia konsekrowanego, świeccy, stowarzyszenia i ruchy kościelne. Wielkie zaangażowanie w proces przygotowawczy potwierdza, jak bardzo temat wybrany przez Ojca Świętego leży na sercu współczesnym chrześcijanom i Kościołowi. Wszystkie nadesłane opinie i refleksje zostały zebrane i ujęte w sposób syntetyczny w tym oto Instrumentum laboris.

Punkty odniesienia

2. Przyszłe Zgromadzenie synodalne zostało zwołane w szczególnie ważnej chwili dla Kościoła katolickiego. W trakcie jego obrad przypada bowiem pięćdziesiąta rocznica rozpoczęcia Soboru Powszechnego Watykańskiego II, dwudziesta rocznica ogłoszenia Katechizmu Kościoła Katolickiego, a także rozpoczyna się Rok Wiary, ogłoszony przez Benedykta XVI1. Synod będzie zatem sposobną okazją, by zwrócić uwagę na potrzebę nawrócenia i wymóg świętości, o czym przypominają też wszystkie te rocznice; Synod będzie także okazją, by wziąć sobie do serca i ponowić owo wezwanie do odkrycia wiary, które zrodziło się na Soborze Watykańskim II, a następnie zostało podjęte najpierw w Roku Wiary ogłoszonym przez Papieża Pawła VI, a dziś zaproponowane ponownie nam przez Papieża Benedykta XVI. To właśnie w tym kontekście Synod będzie obradował na temat nowej ewangelizacji.

3. Ustalone w ten sposób ramy czasowe mają też inne punkty odniesienia, które okazują się istotne tak dla przygotowań, jak i dla samej refleksji synodalnej. Obok bezpośredniego i jasnego odniesienia do nauczania Soboru Watykańskiego II, nie można dziś na przykład rozważać nowej ewangelizacji, nie wziąwszy pod uwagę słów, które na ten temat wypowiedzieli Papież Paweł VI w Adhortacji Apostolskiej Evangelii nuntiandi i Papież Jan Paweł II w Encyklice Redemptoris missio oraz w Liście Apostolskim Novo millennio ineunte. W wielu nadesłanych odpowiedziach zgodnie wskazywano na te teksty jako na punkty odniesienia i kryteria.

Oczekiwania względem Synodu

4. W wielu odpowiedziach zwrócono uwagę na pilną potrzebę wspólnotowej oceny tego, jak Kościół żyje dziś swym pierwotnym powołaniem do ewangelizacji w obliczu wyzwań, z którymi musi się zmierzyć, aby uniknąć ryzyka rozproszenia i podziałów. Wiele Kościołów partykularnych (diecezje, eparchie, Kościoły sui iuris), jak też różne Konferencje Episkopatów i Synody Kościołów Wschodnich są już od wielu lat zaangażowane w weryfikację własnych praktyk głoszenia i dawania świadectwa wierze. W tym względzie w odpowiedziach podano szereg naprawdę godnych podziwu inicjatyw podejmowanych w różnych środowiskach kościelnych: w imię ewangelizacji i z myślą o jej podjęciu w ostatnich dziesięcioleciach różne Kościoły partykularne opracowały dokumenty i plany duszpasterskie, przygotowano inicjatywy (diecezjalne, krajowe, kontynentalne) służące uwrażliwianiu i wspieraniu takiej działalności, stworzono punkty formacyjne dla chrześcijan powołanych do działania na tym polu.

5. W obliczu tak wielkiego bogactwa inicjatyw, przedstawionego z zachowaniem kontrastów, ponieważ nie wszystkie inicjatywy przyniosły spodziewane rezultaty, zwołanie synodu zostało odebrane jako sposobna okazja, by stworzyć wspólnotową i katolicką przestrzeń słuchania, rozeznania, a przede wszystkim by decyzje, które mamy podjąć, odznaczały się jednością. Oczekuje się, że najbliższe Zgromadzenie synodalne będzie wydarzeniem zdolnym dodać siły wspólnotom chrześcijańskim, a zarazem udzielić również konkretnych odpowiedzi na tak wiele pytań, które pojawiają się dzisiaj w Kościele odnośnie do jego zdolności do ewangelizacji. Oczekuje się zachęty, a także konfrontacji i dzielenia się narzędziami analizy i przykładami działań.

Temat zgromadzenia synodalnego

6. Ogłaszając zwołanie XIII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, Papież Benedykt XVI chciał przypomnieć wspólnotom chrześcijańskim o priorytecie, jakim jest zadanie stojące przed Kościołem na początku nowego tysiąclecia. Idąc za przykładem swego poprzednika bł. Jana Pawła II, który widział w Jubileuszu Roku 2000, obchodzonym w 35-tą rocznicę Soboru Watykańskiego II, bodziec do podjęcia przez Kościół z nowym zapałem swej misji ewangelizacyjnej, Papież Benedykt XVI jeszcze bardziej kładzie nacisk na tę misję, podkreślając jej nowość. Misja, która otrzymali Apostołowie, by iść i nauczać wszystkie narody, chrzcząc je i przygotowując do dawania świadectwa (cf. Mt 28, 19-20); misja, którą Kościół wypełniał i której pozostał wierny przez całe stulecia, ma dziś stawić czoło przemianom społecznym i kulturowym, które do głębi zmieniają sposób, w jaki człowiek postrzega siebie i świat, wpływając zarazem na sposób, a w jaki wierzy on w Boga.

7. Skutkiem wszystkich tych przemian jest szerząca się dezorientacja, która wyraża się w braku zaufania do wszystkiego, co zostało nam przekazane odnośnie do sensu życia, oraz w braku gotowości do pełnego i bezwarunkowego przyjęcia tego, co zostało nam dane jako objawienie głębokich prawd naszego istnienia. Jest nim również zjawisko odpadania od wiary, które stopniowo zaczęło występować w społeczeństwach i kulturach, które od wieków wydawały się przeniknięte Ewangelią. Wiara, postrzegana jako element, który coraz bardziej należy łączyć z prywatną i osobistą sferą człowieka, stała się hipotezą również dla wielu chrześcijan, którzy pozostali zainteresowani właściwymi konsekwencjami społecznymi, kulturalnymi i politycznymi głoszenia Ewangelii, ale nie zadbali wystarczająco o zachowanie w sobie i swych wspólnotach żywej wiary, która niczym niewidzialny płomień ożywia swą miłością i napełnia energią wszystkie pozostałe aspekty życia. Ryzyko, że w ten sposób wiara ulegnie osłabieniu, a wraz z nią również zdolność do dawania świadectwa Ewangelii, ziściło się niestety w niejednym kraju, którego chrześcijańska wiara przez stulecia przyczyniała się do budowania kultury i społeczeństwa.

8. Odpowiedź na tę sytuację jest imperatywem, który Papież Benedykt XVI podjął na początku swego pontyfikatu, jak sam stwierdził: “Kościół jako całość, oraz jej duszpasterze, tak jak Chrystus muszą wyruszyć w drogę, aby wyprowadzić ludzi z pustyni do miejsc tętniących życiem, do przyjaźni z Synem Bożym, do Tego, który daje nam życie, życie w obfitości”2. Kościół czuje, że jego obowiązkiem jest znaleźć nowe narzędzia i nowe słowa, dzięki którym na pustyniach świata będzie można usłyszeć i zrozumieć słowa wiary, które odrodziły w nas życie, życie prawdziwe, życie w Bogu.

9. Zwołanie synodu o nowej ewangelizacji i przekazie wiary sytuuje się w ramach tej woli odrodzenia gorliwości wiary i świadectwa chrześcijan oraz ich wspólnot. Decyzję, bu skupić refleksję synodalną na tym temacie, trzeba w istocie odczytywać w ramach szerszego zamysłu, którego kolejnymi etapami jest niedawne ustanowienie dykasterii ds. promowania nowej ewangelizacji oraz ogłoszenie Roku Wiary. Oczekuje się zatem, że dzięki Synodowi, Kościół wzmoże swą odwagę i siły na rzecz nowej ewangelizacji, odkryje radość wiary i pomoże odkryć na nowo entuzjazm w przekazywaniu wiary. Nie chodzi tu jedynie o wymyślanie czegoś nowego czy podejmowanie niespotykanych dotąd inicjatyw na rzecz głoszenia Ewangelii, lecz o przeżywanie tego aspektu wiary, którym jest głoszenie Boga: “misja [...] odnawia Kościół, ożywia wiarę i tożsamość chrześcijańską, daje nowy entuzjazm i nowe motywacje. Wiara się umacnia, kiedy jest przekazywana”3.

Od Soboru Watykańskiego II do nowej ewangelizacji

10. Choć zamysł wznowienia działalności ewangelizacyjnej Kościoła znalazł swój ostateczny wyraz w decyzjach Papieża Benedykta XVI, o których przed chwilą wspomnieliśmy, to początki tego zamysłu są o wiele głębsze, a jego korzenie bardziej odległe. Zamysł ten ożywiał bowiem nauczanie i posługę apostolską Papieża Pawła VI i Papieża Jana Pawła II. Co więcej, początków tego zamysłu należy szukać w Soborze Watykańskim II i w jego woli, by dać odpowiedź na dezorientację doświadczaną również przez chrześcijan w obliczu wielkich przeobrażeń i podziałów, których doświadczał świat w tamtej epoce; dać odpowiedź, która nie byłaby naznaczona pesymizmem i rezygnacją4, lecz odradzającą mocą powszechnego powołania do zbawienia5, którego Bóg chce dla każdego człowieka.

11. To właśnie dlatego tenże Sobór Powszechny zaliczył działalność ewangelizacyjną do swych głównych tematów: w Chrystusie, światłości narodów6, cała ludzkość odnajduje swą pierwotną i prawdziwą tożsamość7, która na skutek grzechu została przysłonięta; a do Kościoła, na którego obliczu owe światło się odbija, należy zadanie kontynuowania misji ewangelizacyjnej Jezusa Chrystusa8, jej uobecniania i urzeczywistniania, w kontekście uwarunkowań współczesnego świata. W tej perspektywie ewangelizacja staje się jednym z zasadniczych wezwań Soboru, które skłania do wznowienia z nowym zapałem tej misji. Dotyczy to wyświęconych szafarzy: ewangelizacja jest obowiązkiem biskupów9 i kapłanów10. Ale nie tylko, ta podstawowa misja Kościoła jest obowiązkiem każdego chrześcijanina, który przyjął chrzest11. Ewangelizacja jako podstawowy element misji Kościoła został też jasno przedstawiony w całym dekrecie Ad gentes, który pokazuje, jak dzięki ewangelizacji powstaje ciało Kościołów partykularnych, a ogólniej rzecz biorąc każdej wspólnoty chrześcijańskiej. Tak pojęta ewangelizacja nie ogranicza się do jednej z wielu czynności, lecz jest w dynamice Kościoła mocą, która pozwala mu dążyć do swego celu: odpowiedzieć na powszechne powołanie do świętości12.

12. Idąc za wskazaniami Soboru, Papież Paweł VI dalekowzrocznie zauważał, że należy pilnie i z całą mocą wznowić działalność ewangelizacyjną, biorąc pod uwagę dechrystianizację wielu osób, które choć przyjęły chrzest nie żyją po chrześcijańsku, a także fakt, że prości ludzie, choć są w jakiejś mierze wierzący, słabo znają podstawy tejże wiary. Wskazywał też, że coraz więcej osób odczuwa potrzebę poznania Jezusa Chrystusa w innym świetle, inaczej niż w nauczaniu, które otrzymali w dzieciństwie13. A wierny nauce Soboru14, dodawał, że ewangelizacyjna działalność Kościoła “musi szukać nieustannie odpowiednich środków i języka, aby głosić oraz przypominać objawienie Boga i wiarę w Jezusa Chrystusa”15.

13. Dla Papieża Jana Pawła II zadanie to stało się jednym z głównych punktów jego obszernego nauczania i zostało ujęte konkretnie w postaci nowej ewangelizacji, którą systematycznie wyjaśniał w licznych wystąpieniach jako zadanie stojące przed współczesnym Kościołem, zwłaszcza w regionach, które dawno przyjęły chrześcijaństwo. Program ten dotyczy głównie postawy Kościoła na zewnątrz, ale zakłada przede wszystkim stałą odnowę od wewnątrz, stałe przechodzenie, by tak powiedzieć, od ewangelizowanego do ewangelizującego. Wystarczy przypomnieć niektóre jego słowa: “Całe kraje i narody, w których niegdyś religia i życie chrześcijańskie kwitły i dały początek wspólnocie wiary żywej i dynamicznej, dzisiaj wystawione są na ciężką próbę, a niekiedy podlegają procesowi radykalnych przemian wskutek szerzenia się zobojętnienia, sekularyzmu i ateizmu. Chodzi tu przede wszystkim o kraje i narody należące do tak zwanego Pierwszego Świata, w których dobrobyt materialny i konsumizm, aczkolwiek przemieszane z sytuacjami zastraszającej nędzy i ubóstwa, sprzyjają i hołdują zasadzie: ‘żyć tak, jak gdyby Bóg nie istniał’. [...] W innych regionach i narodach chrześcijańskie tradycje pobożności i religijności ludowej pozostały żywe. Dziś jednak owemu moralnemu i duchowemu dziedzictwu grozi roztrwonienie pod wpływem wielorakich procesów, wśród których na pierwszy plan wysuwa się proces sekularyzacji i rozwój sekt. Jedynie nowa ewangelizacja może zapewnić rozkwit czystej i głębokiej wiary, zdolnej nadać tym tradycjom siłę prowadzącą do autentycznej wolności. Oczywiście wszędzie istnieje pilna potrzeba odtworzenia chrześcijańskiej tkanki społeczności ludzkiej. Jednak warunkiem tego jest odtworzenie chrześcijańskiej tkanki samych wspólnot kościelnych w tych krajach i narodach”16.

14. Sobór Watykański II oraz nowa ewangelizacja to tematy, które często pojawiają się w nauczaniu Benedykta XVI. W swym przemówieniu bożonarodzeniowym do Kurii Rzymskiej w 2005 r. – co zbiegło się również z 40-tą rocznicą zakończenia Soboru – podkreślił on w obliczu “hermeneutyki nieciągłości i zerwania” potrzebę “‘hermeneutyki reformy’, odnowy w ciągłości jednego podmiotu-Kościoła, który dał nam Pan; jest to podmiot, który wzrasta w czasie i się rozwija, pozostając jednak zawsze sobą, jedynym podmiotem Ludu Bożego w drodze”17. Ogłaszając Rok Wiary, Ojciec Święty wyraził życzenie, aby wydarzenie to “mogło być dobrą okazją do zrozumienia, że teksty, które otrzymaliśmy jako dziedzictwo po Ojcach soborowych, jak powiedział bł. Jan Paweł II, ‘nie straciły swej wartości i blasku’”. I dodawał: “Ja również pragnę powtórzyć z mocą to, co powiedziałem o Soborze kilka miesięcy po mym wyborze na Następcę Piotra: ‘jeśli odczytujemy go i przyjmujemy, kierując się prawidłową hermeneutyką, może on być i stawać się coraz bardziej wielką mocą dla wciąż tak bardzo potrzebnej odnowy Kościoła’”18. Dlatego też, jak podkreślono w niektórych odpowiedziach na Lineamenta, powyższe wskazania Benedykta XVI, współbrzmiące z nauczaniem jego poprzedników, są niezawodnym przewodnikiem pozwalającym podjąć temat przekazu wiary w nowej ewangelizacji, w Kościele wrażliwym na wyzwania współczesnego świata, lecz zarazem silnie zakorzenionego w swej żywej tradycji, do której należy Sobór Watykański II.

Struktura Instrumentum laboris

15. Od obrad synodalnych oczekuje się zatem rozwoju i pogłębienia tego, co Kościół czyni kilkudziesięciu lat. Ogrom inicjatyw i dokumentów, które już powstały z myślą o ewangelizacji i jej wznowieniu, pokazał wielu Kościołom partykularnym, że oczekiwania nie dotyczą w pierwszym rzędzie tego, co trzeba zrobić, lecz raczej stworzenia warunków do zrozumienia, co i w jaki sposób zostało już zrobione do tej pory. W niejednej odpowiedzi jest mowa o tym, że samo ogłoszenie tematu Synodu oraz praca nad Lineamenta pozwoliły wspólnotom chrześcijańskim jasno dostrzec, jak pilnym jest dziś ów imperatyw nowej ewangelizacji; kolejną tego konsekwencją jest również atmosfera jedności, która pozwala w nowym duchu spojrzeć na wyzwania współczesności.

16. W wielu odpowiedziach nie ukrywano problemu, że Kościół musi podjąć się wyzwania nowej ewangelizacji ze świadomością, że przemiany dokonują się dzisiaj nie tylko w świecie i kulturze, lecz że dotyczą one w pierwszej osobie również samego Kościoła, jego wspólnot, działań, tożsamości. Rozeznanie jest zatem postrzegane jako niezbędne narzędzie, bodziec do zmierzenia się z aktualną sytuacją z większą odwagą i odpowiedzialnością. Sytuując się w tym kontekście, Instrumentum laboris dzieli się na cztery rozdziały, które dostarczają zasadniczych treści i narzędzi sprzyjających takiej właśnie refleksji i rozeznaniu.

17. Pierwszy rozdział zostanie zatem poświęcony ponownemu odkryciu istoty nowej ewangelizacji, czyli doświadczenia wiary chrześcijańskiej: spotkaniu z Jezusem Chrystusem, Ewangelią Boga Ojca dla człowieka, która nas przemienia, gromadzi i wprowadza nas, dzięki darowi Ducha, w nowe życie, którego doświadczamy już teraz, właśnie w owym byciu zgromadzonymi w Kościele; i to właśnie to doświadczenie skłania nas do wyjścia z radością na drogi świata, w oczekiwaniu na urzeczywistnienie Królestwa Bożego, i bycia radosnymi świadkami i głosicielami otrzymanego daru. W kolejnym, drugim rozdziale, podjęta została refleksja nad rozeznaniem skoncentrowanym na przemianach, które dotyczą naszego sposobu życia wiarą, co ma też wpływ na nasze chrześcijańskie wspólnoty. Przeanalizowano też powody, dla których szerzy się idea nowej ewangelizacji, oraz w jaki sposób poszczególne Kościoły lokalne podejmują to pojęcie. W trzecim rozdziale podjęta została analiza podstawowych miejsc, narzędzi, podmiotów i czynności, dzięki którym przekazuje się wiarę chrześcijańską, takich jak: liturgia, katechizacja, działalność charytatywna; pamiętając, że przekazywana wiara, musi być wyznawana, sprawowana, przeżywana i przemodlona. Zgodnie z tym, w czwartym i ostatnim rozdziale podjęto w końcu debatę nad sektorami działalności duszpasterskiej, które w sposób szczególny mają na celu głoszenie Ewangelii i przekaz wiary. Chodzi tu o sektory klasyczne, ale rozważymy też nowe, które pojawiły się w odpowiedzi na bodźce i przynaglenia, które pod wpływem refleksji nad nową ewangelizacją rodzą się we wspólnotach chrześcijańskich i dotyczą ich sposobu przeżywania wiary.

Rozdział pierwszy

Jezus Chrystus, Boża Ewangelia dla człowieka

Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże.
Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”
(Mk 1, 15)

18. Wiara chrześcijańska to nie tylko doktryna, wiedza, zbiór reguł moralnych, tradycja. Wiara chrześcijańska to rzeczywiste spotkanie, relacja z Jezusem Chrystusem. Przekazywać wiarę oznacza tworzyć w każdym miejscu i czasie warunki umożliwiające takie spotkanie między ludźmi i Jezusem Chrystusem. Celem wszelkiej ewangelizacji jest urzeczywistnienie tego spotkania, zarazem wewnętrznego i osobistego, publicznego i wspólnotowego. Jak to potwierdził Papież Benedykt XVI, “u początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie. [...] Ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował (por. 1 J 4, 10), miłość nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg do nas przychodzi”19. W kontekście wiary chrześcijańskiej, spotkanie z Chrystusem i relacja z Nim dokonuje się “zgodnie z Pismem” (1 Kor 15, 3. 4). Sam Kościół nabiera własnej formy właśnie dzięki łasce tej relacji.

19. To spotkanie z Jezusem, dzięki Jego Duchowi, jest wielkim darem Ojca dla ludzi. Jest to spotkanie, do którego jesteśmy przygotowywani przez działanie Jego łaski w nas. Jest to spotkanie, w którym czujemy się pociągani, a pociągając zarazem nas ono przemienia, wprowadzając w nowe wymiary naszej tożsamości, czyniąc nas uczestnikami życia Bożego (cf. 2 P 1, 4). Jest to spotkanie, po którym nic już nie jest takie, jak przedtem, przybiera ono postać “metanoi”, nawrócenia, do którego sam Jezus nawołuje z całą mocą (cf. Mk 1, 15). Wiara jako spotkanie z osobą Chrystusa ma postać relacji z Nim, wspominania Go, zwłaszcza w Eucharystii i w Słowie Bożym, i kształtuje w nas, w łasce Ducha, mentalność Chrystusa; mentalność ta pozwala nam rozpoznać braci, zgromadzonych przez Ducha w swoim Kościele, abyśmy my ze swej strony byli świadkami i głosicielami tej Ewangelii. Jest to spotkanie, które uzdalnia nas do czynienia rzeczy nowych i dawania świadectwa – dzięki dziełom nawrócenia przepowiadanym przez Proroków (cf. Jer 3, 6 nn.; Ez 36, 24-36) – o przemianie naszego życia.

20. W tym pierwszym rozdziale zwracamy szczególną uwagę na ten podstawowy wymiar ewangelizacji, ponieważ odpowiedzi na Lineamenta podkreślały potrzebę przypomnienia tej centralnej istoty wiary chrześcijańskiej, z której wielu chrześcijan nie zdaje sobie sprawy. Nie można zatem zaniedbywać teologicznych podstaw nowej ewangelizacji, lecz przeciwnie muszą one wybrzmieć z całą mocą i w całej swej prawdzie, ponieważ nadają one moc działalności ewangelizacyjnej Kościoła i odpowiednio ją sytuują. Nowa ewangelizacja musi być zatem podjęta jako okazja do oceny wierności chrześcijan temu poleceniu otrzymanemu od Jezusa Chrystusa: nowa ewangelizacja jest sposobną okazją (cf. 2 Kor 6, 2), by powrócić jako chrześcijanie i jako wspólnota do picia ze źródła naszej wiary, i być tym samym bardziej gotowymi do ewangelizacji, do świadectwa. Zanim bowiem staną się czynem, ewangelizacja i dawanie świadectwa są dwoma postawami, które jako owoc wiary, nieustannie oczyszczającej i nawracającej, wynikają w naszym życiu z owego spotkania z Jezusem Chrystusem, Bożą Ewangelią dla człowieka.

Jezus Chrystus, ewangelizator

21. “Sam Jezus, Boża Ewangelia, był całkiem pierwszym i największym ewangelizatorem”20. Przedstawił się jako ten, który został posłany głosić wypełnienie się Bożej Ewangelii, przepowiedzianej w dziejach Izraela, przede wszystkim przez proroków i w Świętych Pismach. Ewangelista Marek rozpoczyna swoje opowiadanie, łącząc “początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie” (Mk 1, 1) z odniesieniem do Pisma Świętego: “Jak jest napisane u proroka Izajasza” (Mk 1, 2). W Ewangelii św. Łukasza sam Jezus przedstawia się, w synagodze w Nazarecie, jako odczytujący Pisma, zdolny wypełnić je samą swoją obecnością: “Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (Łk 4, 21). Ewangelia według św. Mateusza stworzyła cały system spełniających się cytatów, mający skłonić do refleksji nad najgłębszą tożsamością Jezusa na podstawie tego, co zostało powiedziane przez proroków (cf. Mt 1, 22; 2, 15. 17. 23; 4, 14; 8, 17; 12, 17; 13, 35; 21, 4). W chwili aresztowania sam Jezus tak to wszystko ujmuje: “stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków” (Mt 26, 56). W Ewangelii według św. Jana sami uczniowie potwierdzają ten związek; po pierwszym spotkaniu Filip stwierdza: “Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy” (J 1, 45). W czasie swej posługi sam Jezus wielokrotnie powołuje się na swą relację ze Świętymi Pismami i świadectwo, które one dają: “Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo” (J 5, 39); “Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli. O Mnie bowiem on pisał” (J 5, 46).

22. Zgodne świadectwo ewangelistów potwierdza, że Ewangelia o Jezusie jest radykalnym podjęciem, kontynuacją i całkowitym wypełnieniem tego, co głoszą Pisma. Właśnie ze względu na tę ciągłość, nowość Jezusa jawi się zarazem jako oczywista i zrozumiała. Jego działalność ewangelizacyjna jest w istocie podjęciem zapoczątkowanej uprzednio historii. Jego gesty i Jego słowa będzie trzeba interpretować w świetle Pisma. Przy swym ostatnim zjawieniu, jak opisuje Łukasz, Zmartwychwstały podsumowuje tę perspektywę stwierdzając: “To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach” (Łk 24, 45). Biorąc pod uwagę głębię tego odniesienia do Pism obecnych w sercu ludu, Jezus jawi się jako ewangelizator, który przynosi nowość i wypełnienie Prawa, Proroków i Mądrości Izraela.

23. Dla Jezusa celem ewangelizacji staje się wprowadzenie ludzi w Jego wewnętrzną relację z Ojcem i Duchem. Taki jest ostateczny sens Jego nauczania i cudów: głoszenie zbawienia, które choć przejawia się w konkretnych aktach uzdrowienia, nie może być łączone z wolą przekształceń społecznych czy kulturowych, lecz jest danym każdemu człowiekowi głębokim doświadczeniem bycia kochanym przez Boga oraz poznania Go w obliczu kochającego i współczującego Ojca (cf.Łk 15). Objawienie zawarte w Jego słowach i czynach jest związane ze słowami proroków. Emblematyczne jest pod tym względem opowiadanie o znakach, które Jezus czyni w obecności wysłanników Jana Chrzciciela. Chodzi tu o znaki objawiające tożsamość Jezusa, ponieważ są one ściśle związane z wielkimi przepowiedniami proroków. Ewangelista Łukasz pisze: “W tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i uwolnił od złych duchów; oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. Odpowiedział im więc: ‘Idźcie i donieście Janowi, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię’” (Łk 7, 21-22). Słowa Jezusa ukazują pełny sens Jego gestów jako znaków, które zostały dokonane w odniesieniu do niezliczonych proroctw biblijnych (cf. w szczególności Iz 29, 18; 35, 5. 6; 42, 18; 26, 19; 61, 1).

Sam sposób, w jaki Jezus traktuje ludzi, należy postrzegać jako istotny element Jego ewangelizacyjnej metody. Potrafił On przyjąć wszystkich, nikogo nie dyskryminując ani nie wyłączając: przede wszystkim ubogich, następnie bogatych, jak Zacheusz i Józef z Arymatei, obcokrajowców, jak centurion i Syrofenicjanka; ludzi sprawiedliwych, jak Natanael; prostytutki i publicznych grzeszników, z którymi zasiadał nawet do stołu. Jezus potrafił dotrzeć do głębi człowieka i zrodzić go dla wiary w Boga, który pierwszy umiłował (cf. 1 J 4, 10. 19), którego miłość zawsze nas uprzedza i nie zależy od naszych zasług, ponieważ jest samym Jego bytem: “Bóg jest miłością” (1 J 4, 8. 16). Staje się On tym samym przykładem dla Kościoła ewangelizującego, pokazując mu istotę wiary chrześcijańskiej: wierzyć w miłość poprzez oblicze i głos tejże miłości, czyli przez Jezusa Chrystusa.

24. Ewangelizacja w wykonaniu Jezusa prowadzi człowieka w sposób jak najbardziej naturalny ku doświadczeniu nawrócenia: każdy człowiek jest wezwany do nawrócenia i uwierzenia w miłosierną miłość Boga do niego. Królestwo będzie się rozwijać w tej mierze, w jakiej każdy człowiek nauczy się zwracać do Boga w intymności modlitwy jak do Ojca (cf. Łk 11, 2; Mt 23, 9) i za przykładem Jezusa Chrystusa nauczy się uznawać w pełnej wolności, że jego dobrem jest wypełnienie Jego woli w swoim życiu (cf. Mt 7, 21). Ewangelizacja, powołanie do świętości i nawrócenie są ze sobą powiązane jakby były jedną rzeczą służącą wprowadzeniu tu i teraz w doświadczenie Królestwa Bożego w Jezusie tych, którzy sami stają się synami Bożymi. Ewangelizacja, powołanie do świętości, nawrócenie: zadaniem obrad synodalnych będzie odczytanie, w jaki sposób te trzy rzeczywistości są obecne w życiu naszych wspólnot i ożywiają je w tym owocnym splocie.

Kościół, ewangelizowany i ewangelizujący

25. Ci, którzy szczerze przyjmują Ewangelię, właśnie ze względu na otrzymany dar i owoce, które on w nich rodzi, gromadzą się w imię Jezusa, by zachować i ożywiać tę przyjętą i przeżywaną wiarę, aby pomnażając, kontynuować przeżyte doświadczenie. Jak podają Ewangelie (cf. Mk 3, 13-15), uczniowie, po tym jak przebywali z Jezusem, z Nim dzielili życie, przez Niego zostali wprowadzeni w nowe doświadczenie życia, uczestniczyli w Jego Boskim życiu, sami zostali posłani, by kontynuować tę ewangelizacyjną działalność: “Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. […] Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie” (Łk 9, 1. 6).

26. Również po Jego śmierci i zmartwychwstaniu, misyjne polecenie, które uczniowie otrzymali od Pana Jezusa Chrystusa (cf. Mk 16, 15) zawiera bezpośrednie odniesienie do głoszenia Ewangelii wszystkim i uczenia ich wszystkiego, co On im polecił (cf. Mt 28, 20). Apostoł Paweł przedstawia się jako “apostoł przeznaczony do głoszenia Ewangelii Bożej” (Rz 1, 1). Zadanie Kościoła polega zatem na urzeczywistnianiu traditio Evangelii, głoszeniu i przekazie Ewangelii, która jest “mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego” (Rz 1, 16) i która ostatecznie jest tożsama z Jezusem Chrystusem (cf. 1 Kor 1, 24). Wiemy już, że kiedy jest mowa o Ewangelii, którą mamy głosić, ma się na myśli Słowo żywe i skuteczne, które urzeczywistnia to, co znaczy (cf. Hbr 4, 12; Iz 55, 10), i jest osobą: Jezusem Chrystusem, ostatecznym Słowem Boga, które stało się człowiekiem21.

Tak jak dla Jezusa, również dla Kościoła owa misja ewangelizacyjna jest dziełem Boga, a dokładniej Ducha Świętego. Doświadczenie daru Ducha, Pięćdziesiątnica, czyni z Apostołów świadków i proroków, utwierdzając ich we wszystkim, co dzielili z Jezusem i czego się od Niego nauczyli (cf. Dz 1, 8; 2, 17), wlewając w nich spokojną odwagę, która skłania ich do przekazywania innym ich doświadczenia Jezusa i nadziei, która ich ożywia. Duch daje im umiejętność świadczenia o Jezusie jako “paruzji” (cf. Dz 2, 29), poszerzając zakres ich działalności od Jeruzalem na całą Judeę i Samarię, i aż po krańce ziemi.

27. To, czego Kościół doświadczył u swych początków, przeżywa nadal również dzisiaj. Papież Paweł VI przypominając tę niezawodną prawdę, wskazywał na jej aktualność: “Rozkaz dany Dwunastu – ‘Idźcie, głoście Ewangelię’ – dotyczy wszystkich chrześcijan, chociaż na różny sposób. [...] Kościół to dobrze wie. [...] Obowiązek ewangelizacji należy uważać za łaskę i właściwe powołanie Kościoła; wyraża on najprawdziwszą jego właściwość. Kościół jest dla ewangelizacji, czyli po to, aby głosił i nauczał słowa Bożego, ażeby przez nie dochodził do nas dar łaski, żeby grzesznicy jednali się z Bogiem, a wreszcie żeby uobecniał nieustannie ofiarę Chrystusa w odprawianiu Mszy św., która jest pamiątką Jego śmierci i chwalebnego Zmartwychwstania”22. Kościół pozostaje w świecie, by kontynuować misję ewangelizacyjną Jezusa, dobrze wiedząc, że w ten sposób nadal uczestniczy w Bożym życiu, bo przynaglany przez Ducha do głoszenia światu Ewangelii, przeżywa na nowo obecność Chrystusa zmartwychwstałego, który wprowadza go w komunię z Bogiem Ojcem. Życie Kościoła, wszelkie jego działanie, nigdy nie zamyka się samo w sobie; jest zawsze działaniem ewangelizacyjnym i jako takie objawia trynitarne oblicze naszego Boga. Jak napisano w Dziejach Apostolskich, nawet życie najbardziej intymne: modlitwa, słuchanie słowa i nauczania Apostołów, praktykowanie miłości braterskiej, łamanie chleba (cf. Dz 2, 42-46) nabiera pełnego znaczenia jedynie wtedy, gdy staje się świadectwem, rodzi podziw i nawrócenie, staje się przepowiadaniem i głoszeniem Ewangelii przez Kościół i każdego ochrzczonego.

Ewangelia, dar dla każdego człowieka

28. Ewangelia miłości Boga do nas, powołanie do udziału w życiu Ojca w Jezusie i przez Ducha, to dar przeznaczony dla wszystkich ludzi. Głosi nam to sam Jezus, kiedy wzywa wszystkich do nawrócenia ze względu na Królestwo Boże. Aby podkreślić ten aspekt, Jezus zbliżył się przede wszystkim do tych, którzy należeli do marginesu społecznego, preferując ich w głoszeniu Ewangelii. Na początku swej posługi oświadcza On, że został posłany, by głosić ubogim radosne przesłanie (cf. Łk 4, 18). Wszystkim ofiarom odrzucenia i pogardy oświadcza: “Błogosławieni jesteście, wy, ubodzy” (Łk 6, 20); ponadto, ludziom na marginesie pozwala już doświadczyć wyzwolenia poprzez to, że z nimi przebywa (cf. Łk 5, 30; 15, 2), z nimi je, traktuje ich jak równych i przyjaciół (cf. Łk7, 34), pomaga im poczuć się kochanymi przez Boga i w ten sposób objawia Jego wielką czułość do potrzebujących i grzeszników.

29. Wyzwolenie i zbawienie, które niesie Królestwo Boże, docierają do osoby ludzkiej zarówno w sferze fizycznej, jak i duchowej. Dwa gesty towarzyszą działalności ewangelizacyjnej Jezusa: uzdrowienie i przebaczenie. Liczne uzdrowienia świadczą o Jego wielkim współczuciu w obliczu ludzkiej nędzy i pokazują również, że w Królestwie nie będzie już chorób ani cierpienia, i że Jego misja od samego początku służy uwolnieniu od nich (cf. Ap 21, 4). Z punktu widzenia Jezusa uzdrowienia są również znakiem zbawienia duchowego, czyli wyzwolenia z grzechu. Dokonując gestów uzdrowienia, Jezus wzywa do wiary, do nawrócenia, do pragnienia przebaczenia (cf. Łk 5, 24). Po otrzymaniu wiary, uzdrowienie wprowadza w zbawienie (cf. Łk 18, 42). Gesty wyzwolenia z opętania złym duchem, najwyższym złem oraz symbolem grzechu i buntu przeciwko Bogu, są znakami tego, że “przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12, 28), że Ewangelia, dar skierowany do każdego człowieka, dając nam zbawienie, wprowadza nas w proces przemienienia, w udział w Bożym życiu, które odnawia nas już teraz.

30. “Nie mam srebra ani złota, ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź!” (Dz 3, 6). Jak nam pokazuje apostoł Piotr, również Kościół kontynuuje wiernie to głoszenie Ewangelii, która jest dobrem dla każdego człowieka. Chromemu, który prosi go o środki na utrzymanie, Piotr odpowiada, dając dar Ewangelii, który go uzdrawia, otwierając mu drogę zbawienia. I tak na przestrzeni czasu dzięki swej działalności ewangelizacyjnej Kościół wciela i ukazuje proroctwo z Apokalipsy: “Oto czynię wszystko nowe” (Ap 21, 5), przemieniając od środka ludzkość i historię, aby wiara w Chrystusa i życie kościelne nie były już obce społeczeństwu, w którym żyje, ale mogły je przeniknąć i przemienić23.

31. Ewangelizacja jest właśnie obdarowaniem Ewangelią, która przemienia człowieka, jego świat, jego dzieje. Kościół ewangelizuje, kiedy dzięki mocy głoszonej Ewangelii (cf. Rz 1, 16), pozwala się odrodzić dzięki doświadczeniu śmierci i zmartwychwstania Jezusa każdemu doświadczeniu człowieka (cf. Rz 6, 4), zanurzając je w nowość chrztu i życia według Ewangelii, w relację Syna ze swym Ojcem, aby poczuć moc Ducha. Przekaz wiary jest celem ewangelizacji w zamyśle doprowadzenia człowieka do Ojca przez Chrystusa w Duchu (cf. Ef 2, 18). Takie jest doświadczenie nowości Ewangelii, która przemienia każdego człowieka. A dziś z jeszcze większym przekonaniem możemy głosić tę naszą pewność, ponieważ wyrastamy z historii, która przekazała nam dzieła wspaniałej odwagi, poświęcenia, śmiałości, intuicji i rozsądku, w urzeczywistnianiu przez Kościół tego zadania przekazu Ewangelii każdemu człowiekowi; gesty świętości, które na każdym kontynencie przyjmują znane i bogate w treść formy. Każdy Kościół partykularny może chlubić się światłymi postaciami świętych, którzy swoją działalnością, a przede wszystkim własnym świadectwem potrafili wnieść nowy zapał i moc w dzieło ewangelizacji. Święci przykładni, a także profetyczni i światli w tworzeniu nowych sposobów realizacji tego zadania; ślady i echa ich życia pozostały w ich tekstach, modlitwach, wzorcach i metodach pedagogicznych, duchowych drogach, metodach inicjacji w wiarę, dziełach i instytucjach oświatowych.

32. Niektóre odpowiedzi z przekonaniem przytaczały moc tych wzorców świętości, wspominając zarazem o trudnościach w ich uaktualnieniu i przekazie tych doświadczeń. Niekiedy odnosi się wrażenie, że te dzieła naszej historii nie tylko należą do przeszłości, ale są niemal jej więźniami, nie są w stanie przekazać ewangelicznego charakteru ich świadectwa naszym czasom. Od obrad synodalnych oczekuje się zatem rozważenia tych trudności, zastanowienia się nad głębokimi przyczynami ograniczeń różnych instytucji kościelnych w ukazywaniu wiarygodności własnych działań i własnego świadectwa, w zabieraniu głosu i w przekonywaniu do wysłuchania tego, co się mówi jako głosiciel Bożej Ewangelii.

Obowiązek ewangelizacji

33. Każda osoba ma prawo usłyszeć Bożą Ewangelię dla człowieka, którą jest Jezus Chrystus. Jak Samarytanka u studni, tak też i współczesna ludzkość potrzebuje usłyszeć słowa Jezusa “O, gdybyś znała dar Boży” (J 4, 10), ponieważ słowa te wydobywają głębokie pragnienie zbawienia, obecne w każdym człowieku: Panie, “daj mi tej wody, abym już nie pragnęła” ( J 4, 15). To prawo każdego człowieka do usłyszenia Ewangelii było bardzo jasne dla apostoła Pawła. Był on niestrudzonym głosicielem, właśnie dlatego, że zrozumiał powszechne przeznaczenie Ewangelii, a swe głoszenie traktował jak obowiązek: “Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” (1 Kor, 9, 16). Każdy człowiek musi móc powiedzieć tak jak on, że “Chrystus nas umiłował i samego siebie wydał za nas” (Ef 5, 2). Co więcej, każdy człowiek musi móc się poczuć włączanym w głęboką i przemieniającą relację, którą głoszenie Ewangelii tworzy między nami i Chrystusem: “Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2, 20)24. Aby mieć dostęp do takiego doświadczenia, potrzebny jest ktoś, kto zostanie posłany do jego głoszenia: “Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?” (Rz 10, 14, który cytuje Iz 52, 1).

34. Można zatem zrozumieć, że wszelka działalność Kościoła, ma w swej istocie charakter ewangelizacyjny i nie może być nigdy oddzielana od tego zadania pomagania wszystkim spotkać Chrystusa w wierze, co jest głównym celem ewangelizacji. Tam, gdzie jako Kościół “niesiemy ludziom jedynie wiedzę, umiejętności, sprawności techniczne i narzędzia, tam dajemy im za mało”25. Źródłowym bodźcem ewangelizacji jest miłość Chrystusa dla zbawienia wiecznego ludzi. Prawdziwi ewangelizatorzy pragną jedynie dawać darmo to, co sami darmo otrzymali: “Od zarania Kościoła uczniowie Chrystusa trudzili się nad tym, by nawracać ludzi do wyznawania Chrystusa Pana nie środkami przymusu ani sztuczkami niegodnymi Ewangelii, lecz przede wszystkim siłą słowa Bożego”26.

35. Misja Apostołów i jej kontynuacja w misji starożytnego Kościoła pozostają podstawowym wzorem ewangelizacji na wszystkie czasy: misja często naznaczona męczeństwem, jak pokazuje początek dziejów chrześcijaństwa, lecz także dzieje wieku, który właśnie dobiegł końca, historia naszych czasów. To właśnie męczeństwo uwiarygodnia świadków, którzy nie szukają władzy czy zysku, lecz oddają swoje życie za Chrystusa. Pokazują oni światu bezbronną i bezgraniczną moc miłości do ludzi, którą otrzymuje ten, kto idzie za Chrystusem aż po całkowity dar ze swego życia, jak to zapowiedział sam Jezus: “Jeśli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować” (J 15, 20).

Jednakże nie brak też niestety fałszywych przekonań, które ograniczają wymóg głoszenia Dobrej Nowiny. Dostrzegamy dziś bowiem “narastające zamieszanie, [które] powoduje, że wielu ludzi nie słucha i nie wypełnia misyjnego polecenia Pana (por. Mt 28, 19). Często uważa się, że wszelkie próby przekonywania innych w sprawach religijnych są ograniczaniem wolności. Uprawnione byłoby jedynie prezentowanie własnych poglądów i zachęcanie innych, aby postępowali w zgodzie z własnym sumieniem, bez zabiegania o ich nawrócenie do Chrystusa i na wiarę katolicką: twierdzi się, że wystarczy pomagać ludziom, aby byli bardziej ludźmi lub wierniejsi własnej religii, że wystarczy budować wspólnoty zdolne zabiegać o sprawiedliwość, wolność, pokój i solidarność. Niektórzy utrzymują ponadto, że nie należy głosić Chrystusa tym, którzy Go nie znają, ani też nakłaniać ich do przystąpienia do Kościoła, ponieważ można rzekomo zostać zbawionym nawet nie znając Chrystusa i nie należąc formalnie do Kościoła”27.

36. Choć niechrześcijanie mogą się zbawić dzięki łasce, którą Bóg daje znanymi Mu sposobami28, Kościół nie może ignorować faktu, że każdy człowiek oczekuje poznania prawdziwego oblicza Boga i chce już dziś żyć w przyjaźni z Jezusem Chrystusem, Bogiem z nami. Całkowite przylgniecie do Chrystusa, który jest prawdą, i przystąpienie do Jego Kościoła nie ograniczają, lecz umacniają wolność człowieka i wiodą ku jej spełnieniu w miłości bezinteresownej i mającej na względzie dobro wszystkich ludzi. Nieocenionym darem jest żyć w powszechnym gronie przyjaciół Boga, które rodzi się z komunii w ożywczym Ciele i Krwi Jego Syna, otrzymywać od Niego pewność przebaczenia grzechów i żyć w miłości, która rodzi się z wiary. W tych darach Kościół chce dać udział wszystkim, aby mieli pełnię prawdy i środków zbawienia, mogli “uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych” (Rz 8, 21). Kościół, który głosi i przekazuje wiarę, naśladuje działanie samego Boga, który udziela się ludzkości, dając Syna, który zsyła Ducha Świętego na ludzi, by odrodzić ich jako dzieci Boże.

Ewangelizacja i odnowa Kościoła

37. Jako ewangelizator Kościół przeżywa tę swą misję rozpoczynając od ewangelizacji samego siebie. “Jako wspólnota wierzących, jako wspólnota nadziei wyrażanej życiem i dzielonej z innymi oraz wspólnota braterskiej miłości, musi ciągle słuchać tego, w co wierzy, i motywów swej nadziei, i nowego przykazania miłości. Jako Lud Boży, który żyje wśród świata i często jest kuszony przez jego bożki, ustawicznie musi przyjmować wieść o ‘wielkich sprawach Bożych’, dzięki którym nawrócił się do Pana, żeby znowu być przezeń wzywanym i zgromadzonym w jedno. Mówiąc krócej, Kościół zawsze winien być ewangelizowany, żeby mógł zachować swą świeżość, żarliwość i moc w głoszeniu Ewangelii”29. Sobór Watykański II zdecydowanie zajął się tym tematem Kościoła, który się ewangelizuje poprzez stałe nawracanie i odnowę, aby ewangelizować świat w sposób wiarygodny30. Dobrzmiewają jeszcze wciąż aktualne słowa Papieża Pawła VI, który potwierdzając priorytetowy charakter ewangelizacji, przypominał wszystkim wiernym: “Nie będzie bez pożytku, jeśli poszczególni wierni i poszczególni głosiciele Ewangelii rozważą na modlitwie to zdanie: Ludzie, choćbyśmy nie głosili im Ewangelii, będą mogli zbawić się na innych drogach, dzięki miłosierdziu Bożemu, ale czy my sami możemy się zbawić, jeśli zaniechamy jej głoszenia z powodu gnuśności, lęku, ‘wstydzenia się Ewangelii’ – jak pisał św. Paweł – lub kierowania się fałszywymi poglądami?”31. Nie dając gotowej odpowiedzi, Paweł VI zasugerował raczej, by to pytanie stało się konkretnym przedmiotem refleksji synodalnej.

38. Od samych swych początków Kościół musiał stawiać czoło podobnym trudnościom, doświadczając grzechu swoich członków. Opowiadanie o uczniach z Emaus (cf. Łk 24, 13-35) jest emblematyczne dla możliwości katastroficznego poznania Chrystusa. Dwaj uczniowie z Emaus mówią o umarłym (cf. Łk 24, 21-24), opowiadają o swej frustracji i utracie nadziei. Pokazują oni, że w Kościele zawsze istnieje niebezpieczeństwo takiego głoszenia, które nie przekazuje życia, lecz zamyka w śmierci zarówno głoszonego Chrystusa, jak i głosicieli oraz adresatów orędzia. Również epizod z uczniami zajętymi połowem ryb, opisany przez ewangelistę Jana (cf. J 21, 1-14), ukazuje podobne doświadczenie: oddzieleni od Chrystusa, uczniowie bezowocnie prowadzą swą działalność. I tak jak w wypadku uczniów z Emaus, dopiero zjawienie się Zmartwychwstałego przywraca ufność, radość głoszenia, owocność działalności ewangelizacyjnej. Jedynie dzięki ponownemu, mocnemu związaniu się z Chrystusem, ten, który został nazwany “rybakiem ludzi” (cf. Łk 5, 10), Piotr, może na nowo, pomyślnie zarzucić swoje sieci, ufając słowu swego Pana.

39. To, co zostało tak starannie opisane u zarania Kościoła, było też przeżywane potem wiele razy w jego dziejach. Wiele razy się stało, że na skutek osłabienia więzów z Chrystusem, pogorszyła się jakość przeżywanej wiary i z mniejszą siłą było odczuwane doświadczenie udziału w życiu trynitarnym, które jest właściwe dla tych więzi. Dlatego właśnie nie można zapomnieć, że głoszenie Ewangelii jest przede wszystkim sprawą duchową. Wymóg przekazu wiary, który nie jest przedsięwzięciem indywidualistycznym czy czynionym w pojedynkę, lecz wydarzeniem wspólnotowym, kościelnym, nie powinien prowokować do wyszukiwania skutecznych strategii komunikacji ani selekcji odbiorców – na przykład młodzieży – lecz musi dotyczyć podmiotu, któremu powierzono tę duchową czynność. Musi stać się zapytywaniem się Kościoła o samego siebie. Dzięki temu problem ten nie zostanie podjęty w sposób powierzchowny, lecz stanie się wyzwaniem dla całego Kościoła, jego bytu i życia. Niejeden Kościół partykularny prosi Synod, aby rozważył, czy bezowocność dzisiejszej ewangelizacji, katechizacji w czasach współczesnych, nie jest przede wszystkim problemem natury kościelnej i duchowej. Warto się zastanowić, na ile Kościół potrafi jawić się jako rzeczywista wspólnota, żyjąca w prawdziwym braterstwie, jako ciało, a nie jako przedsiębiorstwo.

40. Właśnie po to, aby ewangelizacja mogła zachować w nienaruszonej postaci swój pierwotny, duchowy charakter, Kościół musi się dać kształtować działaniu Ducha i upodobniać się do Chrystusa ukrzyżowanego, który objawia światu oblicze miłości i Bożej komunii. W ten sposób odkryje swoje powołanie jako Ecclesia mater, która rodzi Bogu dzieci, przekazując wiarę, ucząc miłości, która karmi dzieci. Tym samym będzie wypełniał zdanie głoszenia i dawania świadectwa o tym Objawieniu Boga, gromadząc swój lud rozproszony, aby mogło się wypełnić proroctwo Izajasza, które Ojcowie Kościoła odczytywali jako skierowane do Kościoła: “Rozszerz przestrzeń twego namiotu, rozciągnij płótna twego mieszkania, nie krępuj się, wydłuż twe sznury, wbij mocno twe paliki! Bo się rozprzestrzenisz na prawo i lewo, twoje potomstwo posiądzie narody oraz zaludni opuszczone miasta” (Iz 54, 2-3).




  1   2   3


©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna