Ii rzeczypospolitej szkice I polemiki wydawnictwo literackie krak



Pobieranie 3,42 Mb.
Strona1/33
Data05.05.2018
Rozmiar3,42 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   33

Marian Marek Drozdowski

SPOŁECZEŃSTWO,

PAŃSTWO,


POLITYCY

II RZECZYPOSPOLITEJ

SZKICE I POLEMIKI

WYDAWNICTWO LITERACKIE — KRAKÓW



NOTA OD AUTORA

Swój debiut w dyskusjach historycznych rozpocząłem na łamach “Przeglądu Historycznego" w 1957 r., polemi­zując ze stanowiskiem prof. dr Bronisława Minca i zespo­łem jego współpracowników w sprawie oceny gospodarki II Rzeczypospolitej. Później w studenckiej “Odnowie", na­stępnie w “Przeglądzie Kulturalnym" i “Życiu Gospodar­czym" kontynuowałem ten wątek ekonomiczny, uzupełnia­jąc go o publicystyczne szkice na temat sytuacji politycz­nej w Polsce w latach trzydziestych. Praca w zespole po­łożenia i struktury robotniczej, a potem w zespole dziejów PPS skierowała moje zainteresowania na problematykę historii społecznej i politycznej. Głównym rezultatem tego jest monografia Klasa robotnicza Warszawy 1918—1939. Skład, struktura społeczna i seria artykułów w czasopiśmiennictwie historycznym oraz na łamach “Polityki", “Ży­cia Gospodarczego", a przede wszystkim “Współczesności", której stałym współpracownikiem byłem od końca 1964 r. do początków 1969 r.

Począwszy od 1966 r. w związku z przygotowaniem stu­dium na temat stosunków polsko-amerykańskich w latach 1917—1939 postanowiłem zainteresować się literaturą przedstawiającą sytuację międzynarodową Polski w okre­sie międzywojennym i jej polityką zagraniczną. Seria re­cenzji we “Współczesności", “Nowych Książkach", a od 1969 r. także w “Miesięczniku Literackim" jest tego wy­razem.

Obok recenzji i artykułów publicystycznych w niniej-

szym wyborze po raz pierwszy publikuję teksty przygoto­wane na różne spotkania naukowe.

Całość szkiców powstałych w latach 1957—1970 przed­stawiam w czterech grupach tematycznych: l) Społeczeń­stwo i gospodarka, 2) Konflikty polityczne, 3) Polska a Eu­ropa, 4) Osoby dramatu.

Zdaję sobie sprawę, że granice między publicystyką hi­storyczną a tzw. twórczością naukową w dziedzinie histo­rii najnowszej są płynne i nieostre. Piszący o dziejach II Rzeczypospolitej naraża się na ryzyko konfrontacji wła­snych poglądów z poglądami starszego pokolenia, ludzi, którzy jako dojrzali obywatele przeżyli czasy międzywo­jenne. W pokoleniu tym krzyżują się różne doświadczenia życiowe i różne kryteria wartości, trudne czasami do zro­zumienia dla mego pokolenia, które zaczynało swoją dzia­łalność społeczną po wojnie na zbiórkach harcerskich, a następnie w kołach ZMP, a swoje pierwsze próby pracy naukowej rozpoczynało po Październiku 1956 r. Wiem, że moi młodsi koledzy, którzy teraz kończą uniwersytety, po­stawią nowe pytania badawcze pod adresem II Rzeczypo­spolitej i w ogóle historii oraz będą sami próbowali na nie odpowiedzieć. Taka jest naturalna kolej rzeczy. Historia jest nieustannym dialogiem z przeszłością.

Na zakończenie chciałbym serdecznie podziękować prof. dr Józefowi Buszce oraz dr Janowi Tomickiemu za wnikli­we i pomocne uwagi recenzyjne, a także redaktorom: El­żbiecie Stanowskiej i Józefowi Pocieszę za życzliwą pomoc w wydaniu niniejszych szkiców.

SPOŁECZEŃSTWO I GOSPODARKA

STRUKTURA SPOŁECZNA II RZECZYPOSPOLITEJ

1. Dynamika rozwoju ludności i jej niektóre cechy demograficzne

1. W wyniku pierwszej wojny światowej ludność Pol­ski zmniejszyła się z 30 310 000 osób w 1914 r. (stan na l stycznia) do 26 282 000 w 1919 r. W dwudziestoleciu mię­dzywojennym (1919—1939) ludność II Rzeczypospolitej wzrosła do 34 849 000 osób, a więc o 32%. Przeciętny rocz­ny przyrost wynosił 1,7% w latach 1921—1931, a tylko 1,2% w latach 1931—1939.

W analizowanym okresie możemy wyodrębnić cztery cykle demograficzno-populacyjne. Pierwszy (1919—1923) charakteryzował się powrotem do normalnych warunków (po stratach wojennych), drugi (1923—1925) i trzeci (1925— 1930) znacznym przyrostem naturalnym (z wyjątkiem lat depresyjnych 1924 i 1927), a czwarty (1931—1939) poważ­nym spadkiem przyrostu naturalnego.

W okresach wysokiego przyrostu naturalnego występo­wała intensyfikacja emigracji zarobkowej. W latach 1919— 1930 wyemigrowało z Polski ogółem 1 541 900 osób, głów­nie do Francji, Kanady i Ameryki Południowej oraz na ro­boty sezonowe do Niemiec. Kryzys i wielka depresja gwał­townie ograniczyły ruch emigracyjny, wykazujący nie­znaczną tendencję zwyżkową dopiero po 1936 r. Emigra­cja z jednej strony poważnie osłabiała potencjał ludnościo­wy Polski, z drugiej zaś powodowała spadek napięcia na rynku pracy i wpływała dodatnio na kształtowanie się bi­lansu płatniczego.

W czwartym cyklu demograficzno-populacyjnym (1931— 1939) spadkowi przyrostu naturalnego towarzyszyło wejście

do szkół podstawowych i średnich oraz na rynek pracy powojennego wyżu demograficznego. Fakt ten rodził do­datkowe napięcie społeczne i był jedną z przyczyn radykalizacji ruchów młodzieżowych w latach trzydziestych. Młodzież bowiem szczególnie silnie odczuwała skutki kry­zysu strukturalnego.

Mimo trudności ekonomicznych II Rzeczpospolita do­prowadziła do przedłużenia przeciętnego trwania życia o blisko 10 lat — w porównaniu do początków naszego stulecia. Rozwój służby zdrowia, opieki społecznej i ogól­nej kultury przyczynił się do spadku stopy śmiertelności, przede wszystkim wśród niemowląt.

2. Pod względem płci i wieku w składzie ludności Pol­ski zaszły w latach 1921—1939 istotne zmiany. Przewaga liczby kobiet nad liczbą mężczyzn stopniowo malała — ze 107 na 100 mężczyzn w 1921 r. do około 104 w 1939 r. Od 1921 r. następował też powolny proces starzenia się ludno­ści Polski. W latach 1921—@1939 odsetek dzieci (do 14 lat) spadł z 35,4 do 32,5, odsetek osób w wieku produkcyjnym (16—54 lat) wzrósł z 61,6 do 62,5, odsetek zaś ludzi star­szych (65 i więcej lat) wzrósł z 4,2 do 5,0. Geneza tego procesu tkwiła w postępie cywilizacyjno-kulturalnym, któ­ry znajdował wyraz m. in. w urbanizacji kraju (choć po­wolnej) oraz upowszechnieniu oświaty, prawa pracy, ubez­pieczeń społecznych i różnego rodzaju organizacji, korzy­stających z demokratycznych swobód w niepodległym pań­stwie.

Liczba mieszkańców miast wzrosła z 6 608 000 w 1921 r. (24,6% ogółu ludności) do około 10 200 000 w 1939 r. (29,0% ogółu ludności). Rozwijały się przede wszystkim miasta, jak na ówczesne stosunki, wielkie (Katowice, Częstochowa, Wil­no, Poznań, Warszawa) oraz miasta Centralnego Okręgu Przemysłowego. Natomiast wiele małych miast i miaste­czek przeżywało kryzys, tracąc swe dotychczasowe funkcje centrów gospodarczych.

Bardziej intensywnie od procesów urbanizacji postępo­wał proces wypierania analfabetyzmu i podnoszenia się ogólnego poziomu wykształcenia ludności Polski. Odsetek analfabetów spadł z 33,1 w 1921 r. do około 18,0 w 1939 r. Wśród młodzieży w wieku 10—14 lat odsetek analfabetów spadł z 29,7 do około 4,0 (dane statystyczne nie uwzględ-

10

niają jednak tzw. analfabetyzmu wtórnego). Poważnie wzrosła liczba uczniów wszelkiego rodzaju szkół średnich i liczba studentów. Podniesienie się stanu oświaty publicz­nej, w wyniku odzyskania niepodległości i pewnej demo­kratyzacji szkolnictwa, było zjawiskiem brzemiennym w konsekwencje kulturowo-polityczne. Wychowanie szkol­ne stało się poważnym czynnikiem integracji ludności zjednoczonej Polski oraz upowszechnienia patriotycznych i obywatelskich postaw i wzorców.



3. Skład narodowościowo-wyznaniowy ludności II Rze­czypospolitej był poważnym hamulcem procesów integra­cyjnych, źródłem wielu napięć, antagonizmów i konflik­tów. Organizacje polityczno-społeczne mniejszości narodo­wych nie korzystały w pełni ze swobód demokratycznych (poważnie ograniczonych, szczególnie w przypadku Ukraiń­ców i Białorusinów) i z traktatu o ochronie mniejszości, narzuconego Polsce przez sygnatariuszy układu wersal­skiego. Aspiracje mniejszości narodowych były wielokrot­nie wykorzystywane w akcjach antypaństwowych, inspiro­wanych głównie przez Niemcy. Z drugiej zaś strony poli­tyka państwowa, broniąca istniejącej struktury gospodarczo-społecznej, nie była w stanie zlikwidować źródeł an­tagonizmów narodowościowych, wyrastających przede wszystkim na podłożu ekonomicznym, a w mniejszym stop­niu na tle uprzedzeń rasowych i wyznaniowych.

Według danych powszechnego spisu ludności z 1931 r. Polacy stanowili (według kryterium języka ojczystego) 68,9% mieszkańców, Ukraińcy 13,9%, Żydzi 8,7%, Biało­rusini 3,1%, Niemcy 2,3%, Rosjanie 0,4%, a inne narodo­wości i osoby pozbawione wyraźnego poczucia narodowe­go 2,8%. Najbardziej polskie, w sensie narodowościowym, były województwa zachodnie; w mniejszym zaś stopniu centralne. W województwach wschodnich mniejszości sło­wiańskie dominowały na terenie poleskiego, wołyńskiego i stanisławowskiego oraz stanowiły ponad 40% mieszkań­ców województw tarnopolskiego i nowogródzkiego.

Ludność żydowska stanowiła w 1921 r. blisko trzecią część wszystkich mieszkańców miast II Rzeczypospolitej, a ponad połowę na Kresach Wschodnich. Niemcy miesz­kali głównie w województwach zachodnich: w Wielko­polsce i na Pomorzu we wsiach, a na Śląsku w miastach.

11

Mniejszości słowiańskie zamieszkiwały głównie we wsiach Kresów Wschodnich, przy czym 'wyróżniały je: wysoki przyrost naturalny i wysoka stopa śmiertelności oraz bar­dzo wysoki odsetek analfabetów (w 1931 r. ponad 30%, z wyjątkiem województwa lwowskiego).



W składzie wyznaniowym ludności II Rzeczypospolitej zaszły w latach międzyspisowych (1921—1931) dość istotne zmiany: ludność wyznania prawosławnego wzrosła o 33,0%, rzymskokatolickiego o 19,9%, greckokatolickiego o 10,2%, a ludność wyznania ewangelickiego zmniejszyła się o 16,1%. W świetle danych można wysunąć tezę, że ten­dencja wynarodowienia mniejszości słowiańskich nie dała oczekiwanych rezultatów, mimo dyskryminacyjnych posu­nięć władz państwowych, szczególnie brutalnych na kre­sach wschodnich.

Procesy asymilacyjne objęły najszerzej ludność pocho­dzenia niemieckiego i białoruskiego. Były natomiast znacz­nie słabsze wśród Żydów (z wyjątkiem inteligencji twór­czej oraz tzw. ekspertów, kierowników i warstw wielko-burżuazyjnych).

Traktując o problemie narodowościowym II Rzeczypo­spolitej, pragniemy zwrócić też uwagę na sprawę polskiej mniejszości narodowej w krajach ościennych. W latach trzydziestych liczbę osób polskiego pochodzenia w tych krajach szacowano na blisko 3 miliony. Z tego 1,5 miliona mieszkało w granicach Niemiec (głównie na terenie dzi­siejszych Ziem Odzyskanych i w Westfalii), 1 milion w ZSRR, 200 tysięcy na Litwie, 80 tysięcy w Czechosło­wacji (bez Zaolzia), 80 tysięcy w Rumunii i 75 tysięcy na Łotwie. Ponadto w USA mieszkało 4,5 miliona osób pol­skiego pochodzenia, we Francji 500 tysięcy, w Brazylii 300 tysięcy oraz w Kanadzie 155 tysięcy. Ogółem liczbę Pola­ków mieszkających poza granicami II Rzeczypospolitej szacowano na około 9 milionów. Państwo polskie starało się wiązać emigrantów z Macierzą, jednak trudności eko­nomiczne i wewnętrzne konflikty polityczne, a przede wszystkim naturalne procesy asymilacyjne, utrudniały od­działywanie polskiej kultury i polskiej racji stanu, utoż­samianej często z racją zmieniających się reżimów.

4. Skład zawodowy ludności II Rzeczypospolitej ulegał nieznacznym przemianom, a to z powodu słabego tempa

12

rozwoju gospodarczego. Odsetek ludności zatrudnionej w rolnictwie zmniejszył się w latach 1921—1939 z 63,9 do 59,0. Natomiast odsetek osób zatrudnionych w pozostałych działach gospodarki wzrósł z 33,0 do około 37,0. Wzrósł też odsetek osób utrzymujących się ze źródeł pozazarobkowych — z 3,1 do około 4,0. Pod względem rozwoju ekono­micznego skład zawodowy ludności stawiał Polskę na po­ziomie Bułgarii, Rumunii, Grecji i Hiszpanii. W świetle ba­dań Ludwika Landaua 1 Polska w porównaniu z Niemcami miała w 1927 r. trzykrotnie wyższy odsetek ludności zatrud­nionej w rolnictwie oraz dwukrotnie niższy odsetek zatrud­nionych w przemyśle, rzemiośle, handlu i służbie publicznej.



Z narodowościowo-wyznaniowego punktu widzenia funkcjonowały w II Rzeczypospolitej trzy typy struktury zawodowej: typ struktury z wyraźną dominacją przemy­słu, rzemiosła i handlu, reprezentowany przez ludność ży­dowską oraz polską i niemiecką Górnego Śląska; typ struk­tury przejściowej w głównej mierze opartej o rolnictwo, reprezentowany przez Polaków i Niemców; typ struktury przedindustrialnej z minimalnymi odsetkami zatrudnio­nych w działach pozarolniczych, dominujący wśród Ukra­ińców, Białorusinów i polskich chłopów na Kresach Wschodnich. Koegzystencja tych trzech typów struktural­nych odzwierciedlała niedorozwój kapitalizmu polskiego.

2. Ogólne tendencje przemian składu społecznego

1. W trzecim roku drugiej niepodległości dwie trzecie ludności Polski żyło z układu drobnotowarowego. Warstwy burżuazyjne (zatrudniający najemną siłę roboczą) obejmo­wały zaledwie 2,3% ludności. Z pracy najemnej żyła mniej niż jedna trzecia ludności, robotnicy bowiem stanowili w 1921 r. 27,0%, a pracownicy umysłowi 4,1% ogółu lud­ności. W latach 1921—1927 postępy odbudowy i stabilizacji doprowadziły do nieznacznego wzrostu odsetka burżuazji w szerokim tego słowa znaczeniu (2,5). Wzrósł także odse­tek robotników (28,5) i pracowników umysłowych (4,4). Przyrosty te dokonały się kosztem zawężenia pozycji ukła­du drobnotowarowego.

Kryzys i wielka depresja poważnie zahamowały liczeb-

13

ny wzrost warstw burżuazyjnych. Natomiast stale, ale nie­znacznie malał odsetek ludności związanej z układem drobnotowarowym. Proletaryzacja tej ludności prowadziła do względnego i absolutnego wzrostu klasy robotniczej, pra­cowników umysłowych i inteligencji.



Lata pokryzysowej depresji i ożywienia gospodarczego (1933—1939) zahamowały procesy proletaryzacji ludności polskiej, w związku ze strukturalnym bezrobociem, utrzy­mującym się do końca istnienia II Rzeczypospolitej.

Cechą charakterystyczną przemian w składzie społecz­nym ludności Polski w latach międzywojennych była ich niezmierna powolność, związana ze stagnacją gospodarczą. Dominacja układu drobnotowarowego — reprezentowane­go przez mało- i średniorolne gospodarstwa chłopskie, rze­miosło i drobny handel — tylko nieznacznie została osła­biona. W latach trzydziestych malały odsetki ludności burżuazyjnej w ogólnym składzie ludności. Rosnącą grupą społeczną, zarówno w sensie absolutnym jak i względnym, była ludność najemna: w latach 1921—1931 odsetek pra­cowników umysłowych wzrósł z 4,1 do 5,2, a robotników z 27,0 do 30,0.

W porównaniu z większością krajów europejskich skład społeczny ludności Polski wykazywał niski stopień kapita­listycznego rozwoju. Sektor drobnotowarowy w mieście i wolne zawody zatrudniały w 1927 r. podobne odsetki ludności w Polsce i w Niemczech. Natomiast odsetek lud­ności korzystającej z zysków przedsiębiorstw był w tym czasie w Niemczech o 60% wyższy, odsetek robotników za­trudnionych poza rolnictwem blisko 3-krotnie wyższy, a odsetek pracowników umysłowych 3,5-krotnie wyższy. Znacznie wyższe od Niemiec miała natomiast Polska od­setki chłopów (blisko 3,5-krotnie) i robotników rolnych (o 60%). Porównania te pozwalają wysunąć tezę, że w za­kresie przemian społecznych II Rzeczpospolita była opóź­niona w stosunku do rozwiniętych krajów zachodnioeuro­pejskich co najmniej o 50 lat.

2. Skład społeczny miast Polski międzywojennej znacz­nie odbiegał od składu społecznego wsi. W 1931 r. 46,9% mieszkańców polskich miast stanowili robotnicy i chałup­nicy, 11,1% pracownicy umysłowi, a 34,3% tzw. samodzielni.

14

Na wsi odsetek samodzielnych wynosił wtedy 74,7, robot­ników 21,7, a pracowników umysłowych tylko 1,7. Te ol­brzymie różnice w składzie społecznym miast i wsi mu­siały rodzić głębokie konflikty socjalno-obyczajowe mię­dzy ludnością chłopską i częściowo robotniczą a resztą lud­ności. Trzeba podkreślić, że większość robotników Polski międzywojennej mieszkała na wsi (5 435 000), związana z nią licznymi więzami rodzinno-kulturowymi. W 1931 r. mieszkało na wsi ponad 1,5 'miliona robotników zatrudnio­nych w górnictwie i przemyśle oraz 335 tysięcy robotników działu komunikacji i transportu.



3. Skład społeczny poszczególnych działów zawodowych był także poważnie zróżnicowany. Biorąc pod uwagę od­setek ludności najemnej, stosunki kapitalistyczne rozwi­nęły się najsilniej w transporcie, komunikacji, górnictwie, przemyśle hutniczo-metalowym, chemicznym, mineralnym, włókienniczym i w usługach komunalnych. Rolnictwo, ogrodnictwo, rybactwo i handel towarowy były słabo wro­śnięte w nowoczesne stosunki kapitalistyczne. Struktura społeczna tych działów opierała się na bezwzględnej do­minacji gospodarki drobnotowarowej, a nawet naturalnej (ma Kresach Wschodnich).

4. Analiza narodowościowo-wyznaniowych aspektów składu społecznego ludności pozwala wysunąć tezę, że z punktu widzenia rozwoju stosunków kapitalistycznych najbardziej nowoczesny skład społeczny reprezentowała w II Rzeczypospolitej mniejszość niemiecka i częściowo ży­dowska, a najbardziej zacofany mniejszość białoruska i ukraińska. Polacy, szczególnie w województwach central­nych, reprezentowali przejściowy model składu społecz­nego, jednak z wyraźną przewagą gospodarki drobnotowa­rowej. Gospodarka ta dominowała także wśród ludności żydowskiej.

W 1931 r. gospodarka naturalna i drobnotowarowa była źródłem utrzymania 87,3% ludności prawosławnej, 76,0% ludności greckokatolickiej i 59,8% ludności żydowskiej. Najbardziej sproletaryzowaną ludnością II Rzeczypospoli­tej byli katolicy (35,7% stanowili robotnicy) i ewangelicy. Ludność wyznania prawosławnego i greckokatolickiego wykazywała odsetki robotników wahające się w granicach 7,3—16,4%. Charakterystyczny był także fakt, że odsetki

15

pracowników umysłowych były wyższe wśród ludności wyznania mojżeszowego i ewangelickiego niż wśród kato­lików, nie mówiąc już o innych wyznaniach. Ewangelicy i ludność wyznania mojżeszowego mieli także najwyższy odsetek osób reprezentujących warstwy burżuazyjne.



v W świetle powyższych danych konflikty narodowościowo-wyznaniowe II Rzeczypospolitej miały bardzo skompli­kowany charakter społeczny. Ukraińcy i Białorusini nale­żeli niewątpliwie do narodowości wyzyskiwanych przede wszystkim przez polskich ziemian, polski aparat admini­stracyjny i kapitał żydowski oraz kapitał polski, który odgrywał na Kresach Wschodnich mniejszą rolę. W Polsce centralnej i zachodniej mniejszości narodowe były z jed­nej strony przedmiotem dyskryminacji, głównie administracyjno-kulturalnej, z drugiej zaś stanowiły podmiot dyskryminacji, co wynikało z układu stosunków społecz­nych, z kapitałowej przewagi dającej możność urucha­miania wielu grup nacisku, zgodnie z egoistycznymi inte­resami klasowymi.

W gospodarce Śląska kapitał niemiecki zachował bez­względny prymat. Jeszcze w 1936 r. 51% wszystkich akcji śląskich spółek akcyjnych znajdowało się w rękach nie­mieckich. Obywatele narodowości polskiej kontrolowali tutaj zaledwie piątą część akcji. Silna spółdzielczość nie­miecka w Poznańskiem i na Pomorzu, korzystająca z do­tacji finansowych rządu niemieckiego, stała się ostoją gospodarczą niemczyzny na tych terenach.

W byłej Kongresówce, w Galicji i .na Kresach Wschod­nich obok liczebnie dominującej, żyjącej w skrajnej nędzy masy spauperyzowanego drobnomieszczaństwa żydowskie­go funkcjonowały wpływowe koła burżuazji żydowskiej. W świetle badań Jerzego Gliksmana2 w 1921 r. wśród tzw. samodzielnych w górnictwie i przemyśle osoby naro­dowości żydowskiej stanowiły 34,9%, a w przemysłach górniczym, metali szlachetnych, chemicznym, papierni­czym, poligraficznym, odzieżowym, włókienniczym, skó­rzanym i spożywczym oraz w przedsiębiorstwach gospo­darki komunalnej — od 40% do 80%. Skład zawodowo-społeczny Żydów był pretekstem rozszerzania w latach trzydziestych ze strony prawicy społecznej antysemickiej dyskryminacji. Widziała ona panaceum na istniejące trudności

16

gospodarcze w regulacji składu narodowościowo-wyznaniowego.



O ekonomicznej słabości polskiej burżuazji świadczył udział kapitałów zagranicznych w spółkach akcyjnych, które były najczęstszą formą organizacyjno-prawną naj­większych prywatnych przedsiębiorstw przemysłowo-han-dlowych i banków. W 1938 r. ponad 80% akcji spółek przemysłu naftowego oraz ponad 50% akcji przedsię­biorstw przemysłu węglowego, hutniczego, elektrotechnicz­nego znajdowało się w rękach obcokrajowców. Odsetek Polaków wśród wielkiej burżuazji przemysłowo-finansowej był stosunkowo niewielki; stanowili oni zdecydowaną mniejszość tej grupy społecznej. W II Rzeczypospolitej burżuazja polska oraz nieliczna burżuazja ukraińska i bia­łoruska były przede wszystkim burżuazją ziemiańsko-wielkokmiecą w przeciwieństwie do burżuazji niemiec­kiej i żydowskiej utrzymujących się głównie z przemysłu, handlu i finansów.

3. Charakterystyka głównych klas i warstw społecz­nych

1. Chłopi stanowili (w sensie socjologicznym) podsta­wową, najliczniejszą klasę społeczną II Rzeczypospolitej. W województwach wschodnich i południowych ponad 60%, w centralnych 46%, w zachodnich 28%, a na Śląsku O0/!) ludności stanowiła ludność chłopska. Chłopi byli klasą społeczną silnie zintegrowaną kulturowo, o czym świadczą wyniki badań Józefa Chałasińskiego, Stefana Czarnowskiego i Jana Borkowskiego 3.

W Polsce międzywojennej procesy warstwowej dyferencjacji chłopów przebiegały bardzo powoli. W przemia­nach struktury agrarnej lat 1921—1938 dominował pro­ces dekoncentracji względnej. O ile w tych latach ogólna liczba gospodarstw rolnych zwiększyła się z 3 460 600 do 4 511 000, a więc o 30,4%, to liczba gospodarstw półproletariackich (do 2 ha) zwiększyła się o 42,8%, małorolnych (2—5 ha) o 30,3%, średniorolnych (5—12 ha) o 24,7%, drobnokmiecych (12—25 ha) o 16,3% i wielkokmiecych tylko o 7,2%. W dwudziestoleciu międzywojennym po-

17

wierzchnia gruntów należących do gospodarstw drobnokmiecych i wielkokmiecych ulegała powolnemu względ­nemu zmniejszeniu.



Rozwarstwieniu ekonomicznemu chłopów, występują­cemu wyraźnie na Śląsku, Pomorzu i w Poznańskiem, nie towarzyszyło poczucie przynależności do odrębnych warstw czy klas społecznych. Próby organizowania wła­ścicieli gospodarstw małorolnych i półproletariackich, po­dejmowane przez PPS i KPP, nie dały trwałych, poważ­niejszych rezultatów. W świadomości chłopów województw centralnych, południowych i wschodnich bardzo silna była dychotomiczna wizja struktury społecznej ówczesnej Pol­ski: Polski pańskiej i Polski chłopskiej. Pańskość repre­zentowało ziemiaństwo, burżuazja, inteligencja i pracow­nicy umysłowi oraz górne warstwy drobnomieszczaństwa, a więc te klasy i warstwy społeczne, które utrzymywały znaczny dystans wobec “chamów". Jednakże dzięki de­mokratycznym instytucjom, rozwojowi szkolnictwa i kul­tury narodowej, a przede wszystkim dzięki ruchowi lu­dowemu rozwijało się poczucie obywatelstwa u ludności chłopskiej, szczególnie wśród jej młodszego pokolenia. Procesowi temu towarzyszyło poczucie obowiązku wobec niepodległego państwa oraz poczucie konieczności struk­turalnych reform społecznych i politycznych (reforma rol­na, oddłużenie, pełna egzekucja swobód obywatelskich).

Ruchliwość pozioma i pionowa chłopów Polski między­wojennej była bardzo ograniczona. Powolna parcelacja, a przede wszystkim brak intensywnej industrializacji i ur­banizacji kraju oraz zahamowanie emigracji zarobkowej były zasadniczą przyczyną tego faktu. Chłop polski obok najniższych warstw proletariackich i drobnomieszczańskich zajmował szczególnie niską pozycję ekonomiczno-społeczną i prestiżową. W 1929 r. dochód konsumowany przez niższe warstwy chłopskie i przez robotników rolnych wynosił 8,7 miliarda złotych, czyli 175 złotych miesięcznie na rodzinę czteroosobową. Był to dochód znacznie niższy od dochodu konsumowanego przez rodziny robotnicze i drobnomieszczańskie. Elitarny system szkolnictwa śred­niego i wyższego stanowił dodatkowy hamulec chłopskiej ruchliwości. W roku szkolnym 1935/1936 uczniowie pocho­dzenia chłopskiego stanowili 70,l% uczniów pierwszych

18

klas szkół powszechnych, w klasach szóstych zaś tylko 33,3%; w klasach czwartych szkół średnich 9,9%, a na pierwszym roku szkół wyższych 11,7%.



Kryzys rolny, będący w Polsce szczególnie istotnym elementem ogólnego, strukturalnego kryzysu, gwałtownie obniżył wszystkie standardy sytuacji ekonomicznej chło­pów, stanowiących trzon narodu polskiego i mniejszości słowiańskich. Polityka gospodarcza lat trzydziestych ude­rzyła najmocniej w interesy chłopów — przez pogłębienie przeludnienia wsi, tolerowanie nożyc cen oraz wysokich cen kartelowych, monopolowych i opłat administracyj­nych, przez powolność akcji oddłużeniowej i brak tanich kredytów rolnych. Wzrósł też wówczas dystans między chłopami a innymi klasami społecznymi II Rzeczypospoli­tej, w tym także między chłopami a uprzywilejowanymi warstwami klasy robotniczej. Fakt ten — niezależnie od wzajemnych uprzedzeń między ruchem robotniczym a ru­chem ludowym — wpłynął na osamotnienie politycznych akcji chłopskich w 1937 r.



  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   33


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna