Fiat panda 750 Skrzynka na zakupy



Pobieranie 104,33 Kb.
Strona1/3
Data22.02.2018
Rozmiar104,33 Kb.
  1   2   3

FIAT Panda 750 - Skrzynka na zakupy


Współczesna Panda sprzedaje się u nas jak ciepłe bułeczki. Panda poprzedniej generacji, wytwarzana w latach 1980-2003, jest egzotycznym zjawiskiem na polskich drogach. Jakoś nie przypadła nam do gustu. Bo była raczej prostym sprzętem gospodarstwa domowego, a nie przedłużaczem męskości. Nie dało się nią zrobić na nikim wrażenia. Bijmy się w piersi. Byliśmy zaślepieni pychą i próżnością!

Panująca nam dziś miłościwie Panda jest produkowana w Polsce. Historia wreszcie zatoczyła pełne koło. W drugiej połowie lat 70. FIAT zamierzał wprowadzić do sprzedaży nowy model, projektowany podobno specjalnie z myślą o nas. Większy i dużo praktyczniejszy od 126p, ale tylko minimalnie droższy. Ów tajemniczy model, określany fabrycznym oznaczeniem 141 lub roboczą nazwą "Zero", miał być produkowany w Fabryce Samochodów Małolitrażowych. Niektórzy nazywali go następcą 126p, inni Syreny. Niestety, tym razem z włosko-polskiego romansu nic nie wyszło.

Samochodzik bardzo różnił się od konkurencji. Był wariacją na temat Citroena 2CV. Wariacją nowoczesną, ale według podobnej filozofii - gdzie tylko się da uprościć, żeby obniżyć koszty i cenę, ale bez psucia najważniejszych parametrów samochodu. FIAT sporo ryzykował. Nie dało się przewidzieć, czy rynek przyjmie mocno uproszczony pojazd. Od premiery spartańskiego Citroena 2CV minęło przecież ponad 30 lat. W tym czasie Europejczycy wygrzebali się z powojennej biedy, przyzwyczaili się do komfortu i chętniej kupowali bardziej cywilizowane małe samochody.

Nowy Fiat objawił się światu już nie jako Zero, tylko Panda. Produkcja seryjna ruszyła w grudniu 1979 roku. Na pociechę koncern przydzielił nam produkcję 30-konnego silnika 652 cm3 do napędu najtańszej wersji Pandy.












Włoski mistrz samochodowych kreacji Giorgio Gugiaro projektując Pandę twardo trzymał się wytycznych - prosto, tanio, a dopiero potem ładnie. Dlatego nowy Fiat był kanciasty jak trzydrzwiowa szafa z lustrem, miał płytko tłoczone blachy, płaskie szyby, tylko jedną przednią wycieraczkę, zewnętrzne zawiasy drzwi i przyciski zamków drzwi zamiast klamek. Złośliwcy szybko nadali Pandzie ksywę "skrzynka na zakupy".

Biała bohaterka naszego testu to egzemplarz dojrzały. Rocznik 1993 - na zachodzie do kupienia za śmieszne pieniądze. 50-1000 euro, zależnie od stanu. Pod wieloma względami jest o wiele lepsza niż pierwsze seryjne Pandy. Ale po kolei.




  1   2   3


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna