Fenomen Internetu polega na sprawnym anektowaniu bogatych doświadczeń niemal wszystkich wcześniejszych mediów – od prasy do wyrafinowanej technologicznie telewizji



Pobieranie 133,21 Kb.
Strona1/3
Data01.03.2019
Rozmiar133,21 Kb.
RodzajReferat
  1   2   3

Włodzimierz Gogołek

Manipulacja w Sieci (rzecz o narzędziach)

Streszczenie: Referat sygnalizuje niektóre metody stwarzające możliwości skutecznego manipulowania informacjami odbieranymi przez Internautów. W szczególności wyeksponowano problem personalizacji, jaskrawo widoczny w pracy wyszukiwarek oraz potencjał manipulacyjny w grach komputerowych i mediach.
Słowa kluczowe: manipulacja, online, WWW, personalizacja, gry komputerowe, media.


Wstęp
Analizując problematykę manipulacji w Sieci pojawiają się trzy podstawowe pytania: kto, czym, kogo? Pomijając problem definiowania odpowiedzi na pytanie „kto?” (decydenci, „moderatorzy”, politycy, komercja?), przyjmując, iż celem manipulacji (kogo?) jest szybko powiększająca się rzesza internautów – niemal 1,5 mld na świecie, w tym co setny Polak - warto zwrócić uwagę na narzędzia (czym?), które wykorzystywane są do manipulacji w Sieci. Są nimi: sprzęt, oprogramowanie, Internet, szersze infostrady i PERSONALIZACJA1.



Rysunek 1. Ilustracja przepływu informacji pomiędzy decydentami (kto?), narzędziami (czym?) i odbiorcami (kogo?) informacji w „starych mediach”.
Rysunek 1 ilustruje, iż dotychczas stosunkowo niewielka liczba podmiotów (kto?) czynnie uczestniczy w procesie sterowania narzędziami (czym?) dystrybucji informacji adresowanej do odbiorców (kogo?). Dotychczas narzędzia (w tym media) tylko w niewielkim stopniu działają autonomicznie (podkreśla to mniejsza grubość strzałki sprzężenia zwrotnego). Oczekiwanym celem, szczególnie w wirtualnym świecie jest eliminacja decydentów na korzyść większej autonomii narzędzi (czym?), które z założenia wydają się niezależne, obiektywne, realizujące szczytne ideały „demokracji informacyjnej” (Rysunek 2). Odrębnym, dyskusyjnym, problemem jest stopień udziału ludzi w funkcjonowaniu owych narzędzi – na ile staną się one w pełni autonomiczne (Matrix?), czego zapowiedzią jest personalizacja, a na ile pozostaną sterowane przez ludzi?



Rysunek 2. Ilustracja oczekiwanego modelu przepływu informacji pomiędzy eliminowanymi decydentami (kto?), narzędziami (czym?) i odbiorcami (kogo?) informacji online.
Stymulatorem tego zjawiska jest niewątpliwie fakt, iż ostatnie dwie dekady wzbogaciły tradycyjne media („stare media”, „old media”), o tak zwane „cyfrowe media” określane także jako nowe media. Pojęcie to uwypuklane jest przez dominację cyfrowej formy informacji (Rysunek 3) i coraz większe znaczenie Internetu (Sieci) w gromadzeniu i dystrybucji wszelkich form informacji.
Rysunek 3. Ilustracja szacunku zmian (w latach 1950-2010) proporcji analogowych (jasne wypełnienie) i cyfrowych (ciemne wypełnienie) zasobów informacyjnych2.

Źródło: Opracowanie własne na podstawie: Enterprise Storage Group, Compliance Study, May 2003; Danny Sullivan, New Study Sizes Up the Web, www.clickz.com/experts/search/article.php/3512376, June 29, 2005; http://www.sims.berkeley.edu/research/projects/how-much-info-2003/ [styczeń 2004]. Measuring the Data Mountain, „The Economist” 2003, Dec. 6. Financial Times, Nov. 12, 2003.


Fenomen Internetu polega na sprawnym anektowaniu bogatych doświadczeń niemal wszystkich wcześniejszych mediów – od prasy do wyrafinowanej technologicznie telewizji. „Harmonijnie współistnieje ze wszystkimi innymi technikami i formami przekazywania i przetwarzania informacji” oraz rozwija się „w pełnej synergii ze wszystkimi dotychczasowymi systemami komunikacji...”3. To supermedium nabiera szczególnego wymiaru w czasie gdy jego użytkownicy (a któż do nich się nie zalicza?), zdobędą się na chwilę refleksji nad jego naturą, językiem, nierozpoznanymi jeszcze możliwościami, pędem do „samodoskonalenia” (komercyjne zastosowania Internetu mają zaledwie piętnaście lat), ograniczeniami i zagrożeniami. Jak ostrzega N. Postman „Każda technologia jest zarazem ciężarem i błogosławieństwem; nie albo – albo, lecz tym i tym jednocześnie”4.

Warto zatem pamiętać powiedzenie, że „technika jest dobrym sługą, ale bardzo złym panem” szczególnie w odniesieniu do wirtualnego świata, który jest hybrydą tworzącą specyficzne środowisko do funkcjonowania jego uczestników podczas pracy, nauki, odpoczynku, także zabawy. Łączy ona wszystkie składowe technologii informacyjnych, a w szczególności szeroko rozumiany Internet z człowiekiem. Wirtualny świat, dzięki uproszczeniom (wynikającym z cyfrowego zapisu dostępnych w nim informacji) oraz pozornym ograniczeniom wymiaru odległości (globalna komunikacja multimedialna) sprawia, iż jego współtwórcy i goście dostrzegają ten świat ze znacznie wyższego pułapu. Oddala to widziany przez nich krąg horyzontu i w konsekwencji pozwala im dostrzec znacznie więcej. Często kosztem tego jest zgoda na uproszczenia odwzorowań świata rzeczywistego (np. cyfrowy zapis dźwięku, obrazów) będących w dużej części składowymi wirtualnego środowiska. Owe uproszczenia zmieniają kolejny wymiar wirtualnego świata – czas. Rozciągają go, pozwalając w jednostce czasu astronomicznego wykonać znacznie więcej operacji w świecie wirtualnym niż w rzeczywistym – przede wszystkim przyspieszając dystrybucję informacji (media, komunikacja) i obrót pieniądza (handel, banki).

Sieć, która z założenia miała tworzyć nowe, w pełni demokratyczne środowisko wymiany informacji, paradoksalnie, dzięki dostępnym technologiom, koncentracji podmiotów operujących informacją, staje się nowym narzędziem skutecznego manipulowania dystrybuowanymi treściami. Dzięki coraz pełniejszej wiedzy o adresatach tych treści (personalizacja) wzrasta ilość i skuteczność przekazywanych im informacji.
Personalizacja

Dzięki personalizacji następuje, zgodne z oczekiwaniami internautów, kanalizowanie tematyki odbieranych przez nich informacji. Internet powoduje eliminowanie treści, które są odległe od zainteresowań odwiedzającego Sieć. Ta forma zwiększania zainteresowania strumieniem informacji odbieranych online, stwarza niedostępne wcześniej warunki celowego modyfikowania tym co przekazywane jest odbiorcom. Zważywszy na dużą, ciągle rosnącą ilość informacji dostępnych o internautach, procedura personalizacji już nie musi się odbywać za ich zgodą lub na wyspecyfikowane przez nich życzenie – następuje ona niemal automatycznie. Na przykład działanie niektórych wyszukiwarek/szperaczy zmierza do tego by uwzględniać w tworzeniu SERP (lista uzyskanych wyników poszukiwań) takie informacje opisujące ich użytkowników jak: wiek, płeć, lokalizacja geograficzna czy przedmiot ostatnich kilkunastu minut poszukiwań5.

Ponieważ elektroniczne zasoby stają się głównym, często jedynym, szczególnie wśród młodych osób, źródłem pozyskiwania informacji – personalizacja źródła informacji stwarza zagrożenie nie tylko zubożenia strumienia informacyjnego odbieranego przez człowieka ale także pokusy manipulowania owym strumieniem.

Doskonalone są techniki dostosowywania wyników poszukiwań do oczekiwań internautów. Chodzi tu o działania zgodne z zasadą „wyszukaj dobre rzeczy”, a „odrzucaj złe rzeczy”. Przykładem tego jest system „konsolidacyjnego wyszukiwania” (collaborative-filtering) oraz tzw. marketing behawioralny. Polega na dostosowaniu strategii marketingowej przede wszystkim do wyróżnionych kategorii zachowań potencjalnych klientów podczas przeglądania stron6. Jego działanie polega na gromadzeniu danych o preferencjach użytkowników – od ocen towarów uzyskiwanych bezpośrednio np. od klientów sklepów online, do pomiarów czasu spędzanego przez nich na określonych stronach czy danych o wędrówce przez Sieć (sekwencja odwiedzanych stron). W Sieci, każde kliknięcie Internauty myszką pozostawia swoisty ślad, wskazuje kierunek zwracania przez niego uwagi, nawet gdy trwała ona tylko chwilę7. Rezultatem jest ogromna liczba danych opisujących internautów. Tworzą one wielowymiarową przestrzeń klientów, pozwalającą wyróżnić grupy o podobnych oczekiwaniach. Na przykład w trójwymiarowej przestrzeni opisującej klienta: wiek, płeć, zainteresowania, można wyróżnić punkt – wiek: 20 lat, płeć: mężczyzna, zainteresowania: tenis. Wiedza ta może skutecznie ukierunkować poszukiwane w Sieci informacje dla osób, które opisuje ów punkt – młodych mężczyzn interesujących się tenisem. Zapewne bardziej zainteresuje ich odpowiedź na pytanie o aktualne wiadomości sportowe, która będzie dotyczyła zawodów tenisowych, a nie turnieju brydża sportowego. W rzeczywistości liczba wymiarów przestrzeni opisującej klienta jest znacznie większa, a dane zgromadzone w tej przestrzeni pochodzą od milionów osób (np. klienci Amazona). Dzięki wykorzystaniu tych danych znacznie precyzyjniej można opisać oczekiwania klientów, by dostarczana im informacja nie zawierała „niepotrzebnych rzeczy”, które jednocześnie mogą być stosownie zmodyfikowane.

Ważną cechą tej przestrzeni jest dynamika gromadzonych w niej danych i ciągłego doskonalenia tworzonych tam profili klientów8. Zatem korzystanie z „przestrzeni klienta” polega na wybieraniu klas osób o podobnych cechach i dostosowywaniu do nich wyników wyszukiwania (np. inne wyniki dla kobiet, inne dla mężczyzn), a w efekcie prezentowaniu stosownej reklamy lub przekazywaniu odpowiednio spreparowanej informacji. Dzięki temu dobierane przez narzędzia IT informacje są coraz bardziej trafne – dostosowane do odbiorcy, znacznie chętniej przez niego akceptowane. Reklamy behawioralne spowodowały wzrost o 73% „wyboru marki” i o 23% zakupów w stosunku do reklamy kontekstowej9.

Bogatym źródłem informacji o zachowaniach konsumenta jest także analiza jego zwyczajów w odniesieniu do poczty elektronicznej – do jego różnych adresów mailowych (przeciętnie internauta ma trzy adresy). Treść korespondencji prowadzonej za pomocą każdego z adresów stanowi swoisty wymiar osobowości ich użytkownika: inny w miejscu pracy, inny w relacjach z przyjaciółmi i jeszcze inny (zachowując jak największą anonimowość) z pozostałymi korespondentami w wirtualnym świecie. Problemem jest pozyskanie informacji na temat korespondencji internauty-konsumenta. Najczęściej służą temu odpowiednio przygotowane pytania w kwestionariuszach rejestracyjnych, proste ankiety, jak również nie zawsze legalne narzędzia programowe instalowane w komputerach konsumentów oraz analiza treści poczty w darmowych skrzynkach mailowych10.





  1   2   3


©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna