Dzieje Sejneńszczyzny w okresie kampanii wrześniowej 1939 roku jak I całej Suwalszczyzny, to ciągle mało spopularyzowana karta historii naszego regionu w przekazie społecznym



Pobieranie 28,55 Kb.
Data18.11.2017
Rozmiar28,55 Kb.

Dzieje Sejneńszczyzny w okresie kampanii wrześniowej 1939 roku jak i całej Suwalszczyzny, to ciągle mało spopularyzowana karta historii naszego regionu w przekazie społecznym. Wybuch wojny pierwszego września 1939 roku powoduje, że większość sił wojskowych jaka w okresie pokojowym stale stacjonowała na Suwalszczyźnie została dyslokowana w inne rejony kraju. Najsilniejszy garnizon wojskowy stacjonował w Suwałkach, gdzie było pięć jednostek wojskowych to jest: 3 Pułk Szwoleżerów Mazowieckich, 41 Suwalski Pułk Piechoty Legionów, 4 Dywizjon Artylerii Konnej, 2 Pułk Ułanów Grochowskich i 1 Dywizjon 29 Pułku Artylerii Lekkiej oraz kompania Straży Granicznej. W Augustowie stacjonował 1 Pułk Ułanów Krechowieckich oraz 11 szwadron pionierów Suwalskiej Brygady Kawalerii a, w Sejnach 24 Batalion KOP "Sejny". Dyslokacja tak znacznych sił wojskowych na całym obszarze Suwalszczyzny w warunkach pokojowych, wytwarzała w mieszkańcach tego regionu poczucie własnego bezpieczeństwa na wypadek wojny.

Szlak wojenny 24 Batalionu KOP "SEJNY" jest ściśle związany z obroną Suwalszczyzny w Kampanii Wrześniowej 1939 roku, której to jednostce wojskowej przypadł główny ciężar bronienia tego regionu walce z dwoma agresorami we wrześniu 1939 roku.

Zgodnie z ogólnym planem mobilizacyjnym na wypadek wojny w oparciu o bataliony KOP "Sejny" i "Orany" miał być utworzony 134 pułk piechoty w ramach rezerwowej 33 Dywizji Piechoty. W toku przygotowań wojennych w pierwszej dekadzie sierpnia 1939 roku część kadry i żołnierzy oraz wyposażenia została oddelegowana z Sejn do miejsca formowania drugiego batalionu 134 pułku piechoty w rejon Zambrowa i Wołkowyska. W szeregach tego pułku wielu żołnierzy Batalionu "Sejny" przeszło szlak bojowy pułku w Kampanii Wrześniowej zapisując chlubne karty czynu wojennego.

Udzielone wsparcie mobilizacyjne 134 pułkowi piechoty spowodowało że, stan etatowy batalionu "Sejny" zmniejszył się prawie o połowę. Przeprowadzona alarmowa mobilizacja w nocy z 23 na 24 sierpnia na terenie stacjonowania brygady KOP "Grodno", pozwoliła szybko odbudować ubytki stanów etatowych poszczególnych kompanii w całym batalionie "Sejny". Z terenu dawnego powiatu sejneńskiego, powołano do wojska około 500 mężczyzn, z których 400 żołnierzy uzupełniło szeregi 24 batalionu, a stu rozesłano do innych jednostek wojskowych. Po zakończeniu mobilizacji na koniec sierpnia 1939 roku Batalion liczył ponad 900 żołnierzy.

Pierwszego września po zbombardowaniu przez lotnictwo niemieckie Suwałk, gdzie zginęło 12 osób, wywołało to w wielu miejscowościach Suwalszczyzny eksodus ludności w kierunku południowo-wschodnim w głąb kraju, powodując trudności transportowe w regionie. Ten eksodus ludności także nie ominął Sejn, gdzie głównie dotyczył warstwy administracyjno-kupieckiej. Duży odsetek ewakuującej się ludności stanowiło zamożniejsze kupiectwo narodowości żydowskiej, które przemieszczało się w kierunku Grodna.

W dniach od 2 do 3 września jednostki Suwalskiej Brygady Kawalerii dokonują rajdów zaczepno-rozpoznawczych w głąb terytorium Prus na trzech odcinkach; Raczki - Cimochy, Turów i Zacie oraz Filipów - Mieruniszki. Do podobnych działań dochodzi także na odcinku Podlaskiej Brygady Kawalerii działającej w rejonie Kolna i Grajewa. Działania te były wstępną fazą przygotowań do większej akcji zaczepnej w głąb terytorium Prus Wschodnich z przedpola Suwalszczyzny i Ziemi Łomżyńskiej, która miała związać w walce niemieckie jednostki wychodzące do działań ofensywnych z Prus Wschodnich w kierunku południowym. Konieczność wsparcia sił wojskowych na innych odcinkach frontu walk z niemieckim agresorem, wywołała decyzję Wodza Naczelnego Rydza - Śmigłego, o odstąpieniu od tego planu. Rozkaz wycofania się z Suwalszczyzny jednostek tworzących Suwalską Brygadę Kawalerii w rejony centralne kraju został zrealizowany do dnia 5 września 1939 roku.

Po wycofaniu Suwalskiej Brygady Kawalerii, zadania obrony Suwalszczyzny na południu przejmował 3 pułk KOP "Głębokie" dowodzony przez płk Zdzisława Zajączkowskiego, a w centrum i na północy 24 batalion KOP "Sejny”.

3 pułk KOP była to jednostka pozadywizyjna sformowana w ramach pierwszej sierpniowej mobilizacji z batalionów KOP "Łużki", "Podświle" i "Słobódka". Pułk ten w sile ponad 2000 żołnierzy w dniu 1 września 1939 roku jako jednostka wsparcia został rozlokowany na pozycjach obronnych wzdłuż rzeki Biebrzy i w rejonie Kanału Augustowskiego. Pułk na swoich rubieżach obronnych, prowadził przez dwa tygodnie Kampanii Wrześniowej skuteczne liczne kontrataki przeciw przenikającym oddziałom dywersyjnym wysłanym z Prus Wschodnich. Jednostka ta broniła przedpola Suwalszczyzny do 13 września. W tym okresie żołnierze KOP zestrzelili między innymi cztery samoloty niemieckie. Na rozkaz Naczelnego Wodza w dniu 13 września cały 3 pułk KOP, zostaje skierowany transportem kolejowym z Augustowa na południe kraju ku granicy rumuńskiej.



Jedyną większą jednostką bojową pozostającą nadal na Suwalszczyźnie, był tylko 24 Batalion KOP "Sejny" dowodzony przez ppłk Michała Osmolę. Po wycofaniu Suwalskiej BK z rubieży obronnych Suwalszczyzny, w dniu 5 września dowódca Batalionu KOP "Sejny" dostaje od dowódcy 3 pułku KOP rozkaz natychmiastowego wymarszu całego batalionu z Sejn do Suwałk z jednoczesnym przejęciem obrony pasa granicznego od Wiżajn do Janówki oraz opanowania szerzącej się dywersji wywoływanej przez oddziały "V Kolumny" niemieckiej.

Rankiem 6 września, żołnierze batalionu KOP "Sejny" w sile około 800 żołnierzy wraz z taborami zostają skierowani do Suwałk. W Sejnach i na strażnicach granicznych pozostaje około stu żołnierzy, którymi dowodzi kpt. adm. Michał Fijołek i kpt. rez. Piotr Dąbrowski.

Batalion "Sejny" po przebyciu ponad trzydziestu kilometrów, tego samego dnia w godzinach wieczornych w kolumnach szyku marszowego wkroczył do Suwałk. Sam fakt pojawienia się wojska w mieście wpłynęło mobilizująco na społeczeństwo. Ppłk Osmola w centrum miasta w hotelu Cicierskiego przy ulicy Kościuszki organizuje swoją kwaterę i ogłasza się komendantem garnizonu suwalskiego. Podporządkowuje pod swoje dowodzenie pozostające w mieście drużyny wartownicze pilnujące koszar oraz nowoutworzoną kompanię kolarzy dowodzoną przez por. Józefa Kondratowicza. Główny trzon kompanii stanowili leśnicy z oddziału Przysposobienia Wojskowego im. Emilii Plater z rejonu Puszczy Augustowskiej.

Batalion KOP "Sejny" po przejęciu pod swoje dowództwo kompanii i drużyn sformowanych w ramach Przysposobienia Wojskowego, osiąga stan liczebny około 1400 żołnierzy. Nawiązuje taktyczną łączność z 3 pułkiem KOP rozlokowanym na południe od Augustowa. Dochodzi do licznych potyczek granicznych z uzbrojonymi oddziałami niemieckiej V Kolumny.

Większość mieszkańców Suwalszczyzny spodziewała się szybkich działań wojennych od strony Prus Wschodnich wobec postępującego marszu wojsk niemieckich w głąb kraju. Uważano, że rzeka Niemen może być linią stabilnego frontu do czasu interwencji sojuszniczej Francji i Wielkiej Brytanii. Grodno stało się miastem przepełnionym uciekinierami z Suwalszczyzny, gdzie także znalazła się duża grupa mieszkańców Sejn.

Grodno od pierwszych dni wojny stało się przedmiotem stałych ataków lotnictwa niemieckiego, które bombardowało grodzieńskie forty, gdzie mieściły się wojskowe składnice magazynowe i dowództwo wojskowego okręgu.

Po wkroczeniu do Suwałk 24 batalionu KOP "Sejny" i zajęciu pozycji obronnych wzdłuż granicy z Niemcami, kopiści szybko ustabilizowali życie w mieście i okolicy. Żołnierze KOP wzmocnili poszczególne strażnice graniczne od Wiżajn po Raczki. Przy pomocy kompanii PW leśników zaczęli budować zapory drogowe blokujące swobodny przejazd drogowy od granicy i umacniać stałe linie obronne przygotowywane wcześniej z ogólną koncepcją obrony Suwalszczyzny. Żołnierze batalionu "Sejny" odpierają szereg ataków pododdziałów niemieckich wzdłuż suwalskiego pasa granicznego z Niemcami. Likwidują zbrojne wystąpienia band "V Kolumny" wywodzących się z miejscowych osadników niemieckich, które próbowały rozniecić pożogę wojenną w pasie nadgranicznym. Doskonała znajomość terenu jak i miejscowych realiów przez żołnierzy KOP, kładzie kres rozszerzenia się akcji dywersyjnych na obszarze całej Suwalszczyzny. W tych walkach padają pierwsi zabici żołnierze batalionu.

Wobec dalszego pogorszenia się sytuacji obronnej kraju i możliwości odcięcia przez XIX Korpus Pancerny gen. Heinza Guderiana atakującego z Prus w kierunku Wizna-Brześć, 15 września zapada decyzja o wycofaniu Batalionu KOP,, SEJNY" z obszaru Suwalszczyzny. Batalion miał być skierowany za linię rzeki Niemen w rejon Grodna, celem zasilenia Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Narew". Zgrupowanie ppłk Osmoli w sile około 1300 żołnierzy wraz z licznym sprzętem i taborami po półmiesięcznych działaniach w warunkach wojennych, pod osłoną nocy zostaje wycofane z centralnego i północnego rejonu Suwalszczyzny. Wykorzystując linię wąskotorową biegnącą przez Puszczę Augustowską od Płociczna do Zelwy, batalion przemieszcza się w ciągu jednej nocy z rejonu Suwałk w rejon przedpola Grodna, wywożąc znaczne ilości sprzętu wojskowego oraz dokumentów cywilnych.

Cała operacja transportowa i rozmieszczenia w nowym miejscu postoju jednostki odbyła się przy aktywnym wsparciu służb leśnych i została tak przeprowadzona, że lotnictwo zwiadowcze nieprzyjaciela nie odkryło tego przemieszczenia się wojska.

Agresja dokonana 17 września 1939 roku przez Związek Sowiecki na Polskę walczącą z hitlerowskimi Niemcami, załamywała powstającą koalicję antyhitlerowską w obronie Polski. Umożliwiała ona Hitlerowi pokonanie oporu polskiego w Kampanii Wrześniowej bez wdawania się w długotrwałe walki pozycyjne w odległych rejonach od głównych baz zaopatrzenia oraz szybką odbudowę zdolności ofensywnych całej armii niemieckiej do dalszych kampanii wojennych w Europie.

Propaganda sowiecka swoje działania agresywne wobec Polski u boku Hitlera ideologizowała jako "bratnią pomoc". Mimo dyrektywy Wodza Naczelnego Wojska Polskiego o nie podejmowaniu taktycznych działań wojennych przeciw Armii Sowieckiej, strona sowiecka przejmuje taktyczne działania wojenne obliczone na jak najszybsze zniszczenie jeszcze walczącego Wojska Polskiego z Niemcami. Dochodzi do szeregu walk na froncie wschodnim w Kampanii Wrześniowej.

Jednymi z większych walk jakie żołnierz polski stoczył we wrześniu 1939 roku z sowieckim agresorem, były walki o Grodno i na przedpolu Puszczy Augustowskiej. Sowieci po zdobyciu Grodna wydzielają z sił Frontu Białoruskiego grupę konno-zmechanizowaną w sile 5 tysięcy żołnierzy, 77 czołgów, 12 samochodów pancernych, 52 armat i około 100 ckm do opanowania rejonu Suwalszczyzny.

W ramach sformowanej "Grupy Suwalskiej" działają dwa oddziały szturmowo - operacyjne to jest: mjr Czuwakina z 35 czołgami na kierunku Grodno - Augustów - Suwałki i grupa mjr Bogdanowa nacierająca na kierunku Grodno - Sejny - Wiżajny - Suwałki.



W dniach 21 - 23 września żołnierze z batalionu KOP "Sejny" w okolicach Kalet, Wólki Rządowej i Sopoćkiń toczą ciężkie boje z czołówką Grupy Zmechanizowanej 27 Brygady Pancernej nacierającej na Suwalszczyznę w sile 18 czołgów, 1 samochód opancerzony, 1 pluton ciężkich karabinów maszynowych. Sowieci tracą pięć czołgów i ponoszą znaczne straty.

Największe walki toczy batalion pod Sopoćkiniami udzielając wsparcia 101 pułkowi w walkach pod Kodziowcami, które wytrąciły impet marszu posuwania się wojsk sowieckich w kierunku zajęcia Suwalszczyzny. W walkach tych poległo po stronie polskiej około 40 żołnierzy i oficerów Batalionu. Ginie dowódca kompanii odwodowej por. Jan Trzeszczkowski i dowódca plutonu Wacław Klonowski oraz nieznany podchorąży. Bratnia mogiła żołnierzy 24 batalionu KOP "Sejny" poległych w Kampanii Wrześniowej znajduje się w Kaletach, obecnie na terytorium Republiki Białoruskiej. Boje te umożliwiają części oddziałów z SGO "NAREW” przejść granicę z Litwą i uchronić się przed niewolą sowiecką. Dzięki tym walkom na przedpolu Puszczy Augustowskiej udało się wyprowadzić około trzy tysiące żołnierzy, którzy w dużej większości zasilili wojsko polskie walczące na wszystkich frontach drugiej wojny światowej.

Kiedy trwały krwawe walki na przed polu Puszczy Augustowskiej, w dniu 22 września 1939 roku oddziały niemieckie przekazały Białystok i Brześć nad Bugiem we władanie sowieckie, demonstrując wobec opinii światowej zgodność swojego współdziałania przy wypełnianiu postanowień paktu o rozbiorze Polski zawartego w Moskwie. W Brześciu z tej okazji odbyła się nawet wspólna defilada niemiecko - sowiecka. Tego samego dnia żołnierze sowieccy z grupy mjr. Czuwakina pod Sopoćkiniami na skraju Puszczy Augustowskiej dokonali mordu na generale Józefie Olszynie-Wilczyńskim, dowódcy Grupy Operacyjnej "Grodno" i na jego adiutancie kapitanie Bolesławie Strzemeckim.

Po trzydniowych walkach z grupą szturmową wojsk sowieckich nacierających na Suwalszczyznę, żołnierze KOP z dowódcą Batalionu "Sejny" ppłk Michałem Osmolą w nocy z 23 na 24 września przekraczają granicę litewską w rejonie strażnicy KOP Budwieć i Stanowisko. Przed przekroczeniem granicy, większość sprzętu bojowego zostaje ukryta w puszczy lub wybranych miejscowościach. Po stronie litewskiej znalazło się 45% stanu osobowego Batalionu "Sejny", który został w Kopciowie po odprawieniu mszy polowej rozformowany, a żołnierze zostali internowani do obozu w Kalwarii i w Olicie. Wraz z żołnierzami granicę litewską przekroczył polowy lazaret z rannymi żołnierzami KOP pod dowództwem mjr lek. Stanisława Mickaniewskiego, który nadal leczył wielu żołnierzy w obozie w Kalwarii, aż do swojej nagłej śmierci w 1940 roku. W grupie tej znalazła się także zbolała wdowa po zamordowanym wcześniej przez sowietów generale Józefie Olszynie-Wilczyńskim, którą żołnierze KOP odnaleźli przy śluzie Dąbrówka Kanału Augustowskiego.

Po latach pani generałowa napisze te słowa: "Władze litewskie okazały mi wszędzie tyle współczucia i tak mi wszystko ułatwiły, że wprost ogarniało mnie zdumienie. Nigdy i nigdzie nie spotkałam ludzi tak uprzejmych i dobrych jak na Litwie".

Duża część internowanych żołnierzy KOP na Litwie w okresie późniejszym przedostała się przez Rygę na zachód do formującego się Wojska Polskiego tzw. "szlakiem japońskim.

Grupy operacyjno-szturmowe mjr Bogdanowa wojsk sowieckich w dniu 24 września 1939 roku o godzinie 13 wjechały w kolumnie konno-samochodowej do Sejn, witane przez grupkę aktywistów z partii Bundu (Powszechny Żydowski Związek Robotniczy).

Żołnierze sowieccy z grupy mjr. Bogdanowa, tego samego dnia rankiem mordują ośmiu polskich żołnierzy na strażnicy KOP w Stanowisku, którzy zostali jako drużyna łącznikowa do kierowania rozproszonych grup żołnierskich pozostających jeszcze w Puszczy Augustowskiej, do przechodzenia granicy na stronę litewską. Ci sami żołnierze sowieccy wcześniej tego poranka w osadzie leśnej Lipiny nad Kanałem Augustowskim mordują dwóch żołnierzy Batalionu "Sejny", którzy postanowili pozostać w kraju. Grupa operacyjna mjr. Bogdanowa w dniach 25 - 28 września przy wsparciu funkcjonariuszy NKWD dokonuje pierwszej obławy na przedstawicieli aparatu urzędniczego i resztek żołnierzy KOP. Grupa ta działała w pasie miejscowości wzdłuż granicy z Litwą. Aresztowano około 80 osób, które zostały zgromadzone na rynku przed magistratem w Sejnach i po 24 godzinnym przetrzymywaniu pod gołym niebem w warunkach upokarzających tych ludzi (dochodzi do licznych pobić przez funkcjonariuszy NKWD), uprowadzono ich w głąb Związku Sowieckiego. W grupie tej znalazł się mjr Michał Fijołek ostatni dowódca ochrony pasa granicznego.

Ostatnim zwartym oddziałem wojska polskiego działającym na Suwalszczyźnie, była grupa żołnierzy z 110 Pułku Ułanów z majorem Henrykiem Dobrzańskim. Po pierwotnym planie dotarcia do granicy z Litwą i jej przekroczenia, żołnierze ci postanawiają pozostać w kraju. We wsi Posejnele k. Gib w dniach 26-27 września 1939 następuje rozformowanie resztek dowództwa pułku, a żołnierze postanawiają nie iść do niewoli, tylko kontynuować walkę według własnych możliwości. Tu zaczyna się na Ziemi Sejneńskiej okupacyjna epopeja działalności partyzanckiej mjr H. Dobrzańskiego, który przyjmie pseudonim "Hubal".

W nocy z 12 na 13 października 1939 roku, ku zaskoczeniu ogółu mieszkańców miasta Sejn, wojska sowieckie rozpoczynają wycofywanie się z Sejneńszczyzny. Przed wyjazdem ograbiono z towarów większość sklepów, które w dużej części należały do miejscowej ludności narodowości żydowskiej. Po przejęciu rankiem 13 października 1939 roku przez niemiecką administrację wojskową ziem dawnego powiatu sejneńskiego od stacjonujących wojsk sowieckich, nowoprzybyłe władze okupacyjne natychmiast nakazały wysiedlenie całej pozostającej na tym terenie ludności narodowości żydowskiej. Należy domniemywać, że był to element ustaleń roboczych sowiecko-niemieckich w sprawie wytyczenia nowej wspólnej granicy wynikłej z działania paktu Ribbentrop - Mołotow. Sposób przeprowadzenia przez Niemców wysiedlenia prawowitych obywateli polskich narodowości żydowskiej zapowiadał, jak nowe władze chcą rządzić tą ziemią i co z niej uczynić. Następnym posunięciem niemieckich władz okupacyjnych było ogłoszenie, że dawny powiat suwalski zostaje włączony do Prus Wschodnich i razem z nimi wchodzi w skład tzw. Gross Deutshland (Wielkie Niemcy) z prawodawstwem obowiązującym na terenie Rzeszy Niemieckiej. Oznaczało to pozbawienie praw obywatelskich ludności polskiej i zaszeregowanie jej do ludności niższej kategorii o ograniczonym statusie prawnym.

O tej prawdzie historycznej po latach wymazywania ze społecznej pamięci, dzisiaj w jednoczącej



się Europie wolnych i niepodległych państw i narodów nie wolno zapomnieć.



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna