Dwa wymiary polskiej polityki bezpieczeństwa



Pobieranie 40,2 Kb.
Data25.10.2017
Rozmiar40,2 Kb.

Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie,


8 stycznia 2009 r.

DWA WYMIARY POLSKIEJ POLITYKI BEZPIECZEŃSTWA


W ZMIENIAJĄCYCH SIĘ WARUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH
Szanowni Państwo,

W polityce bezpieczeństwa państwa, zwłaszcza w kontekście wciąż dynamicznie zmieniających się warunków międzynarodowych, można mówić o wielowymiarowości. Dodatkowo wymiary te często przenikają się, bądź są ze sobą nierozerwalnie związane. Dotyczy to kwestii bezpieczeństwa zewnętrznego
i wewnętrznego, obrony terytorium państwa i operacji „out of area”, aspektów cywilnych i wojskowych.

Dziś postaram się skupić na dwóch wymiarach: współpracy w ramach NATO i UE oraz - z racji pełnionej przeze mnie obecnie funkcji - problemach polityczno-wojskowych, a w szczególności aktualnych działaniach zmierzających do transformacji polskich Sił Zbrojnych. Transformacji, która ma na celu stworzenie
z nich w pełni efektywnego narzędzia realizacji naszej polityki bezpieczeństwa.

Rozpocznę od kwestii naszego zaangażowania w ramach organizacji międzynarodowych.

NATO i UE zmieniają się w odpowiedzi na ewolucję
środowiska bezpieczeństwa, starając się adekwatnie reagować na wyzwania
i zagrożenia. W najbardziej żywotnym interesie Polski leży umacnianie ich pozycji jako gwarantów bezpieczeństwa międzynarodowego.


Rozpoczynający się rok będzie mieć dla NATO, a więc i dla Polski, szczególne znaczenie. W kwietniu na szczycie w Strasburgu i Kehl obchodzona będzie
60. rocznica powstania Sojuszu. Jednocześnie w marcu upłynie 10 lat, od szczytu w 1999 r w Waszyngtonie, kiedy Polska przystąpiła do tej organizacji.

W ciągu tego czasu Sojusz uległ istotnym przeobrażeniom i stanął przed nowymi wyzwaniami. Nie ulega wątpliwości, że przyjęta w 1999 roku koncepcja strategiczna wymaga aktualizacji, przede wszystkim zaś dostosowania mechanizmów i procedur potencjalnych działań podejmowanych na podstawie art. 5 do nowych uwarunkowań geopolitycznych. Chodzi tu głównie o uwzględnianie interesów tzw. państw granicznych NATO, takich właśnie jak Polska.

Trzeba także pamiętać, że w ciągu minionej dekady ewolucji uległa także polska polityka bezpieczeństwa. Zaczęła ona uwzględniać szerokie spektrum zagrożeń, w tym te mniej tradycyjne, które muszą być zwalczane daleko poza granicami naszego państwa. Polska zyskała doświadczenia z trudnych operacji ekspedycyjnych prowadzonych w różnych częściach globu (Irak, Afganistan, Czad). Ich rezultatem jest m.in. zdecydowane przyspieszenie procesu profesjonalizacji armii, która, mimo iż mniejsza, ma być bardziej skuteczna w zwalczaniu współczesnych zagrożeń. Lepiej przygotowana do działań w wymiarze narodowym i, co bardzo ważne, sojuszniczym.

W naszym interesie jest zatem utrzymanie wpływu NATO na kształtowanie środowiska bezpieczeństwa międzynarodowego, niezależnie od kierunków jego ewolucji, dążenie do tego, by Polska była postrzegana jako silny i wiarygodny sojusznik.

Służą temu następujące działania:

rozwój zdolności Sojuszu do realizacji pełnego spektrum zadań. Transformacja obronna NATO koncentruje się na zdolnościach ekspedycyjnych, kluczowych dla prowadzonych operacji, takich jak ta w Afganistanie. Musi jednak uwzględniać i wzmacniać mechanizmy i zdolności reagowania adekwatne do bardziej klasycznych scenariuszy. Ilustruje to np. funkcjonowanie Sił Odpowiedzi NATO czy procesy planistyczne. Skłania to Polskę do aktywnego zaangażowania w ten proces. Przy okazji przypomnę, że w lutym, w Krakowie, odbędzie się nieformalne spotkanie ministrów obrony państw NATO. Jako gospodarz tego spotkania chciałbym, by zostały na nim omówione kwestie odbiurokratyzowania Kwatery Głównej i konsolidowania różnych - podobnych do siebie, a bardzo rozbudowanych struktur, które funkcjonują w Sojuszu, jak choćby Sztab Międzynarodowy i Międzynarodowy Sztab Wojskowy. Tego rodzaju przedsięwzięcia poprawiłyby znacznie skuteczność Sojuszu i jego zdolność do reagowania w sytuacjach kryzysowych.

kontynuacja działań operacyjnych, nawet w odległych regionach świata. Obecność sił NATO w Kosowie czy Afganistanie przyczynia się do wzmocnienia bezpieczeństwa krajów członkowskich. Stanowi wkład w zapewnienie stabilizacji i bezpieczeństwa w danym regionie, jak również element zwalczania zagrożeń kluczowych dla sojuszników, takich jak terroryzm międzynarodowy czy kryzysy regionalne.

Przesłanki te skłaniają Polskę do szerokiego wsparcia operacji sojuszniczych. Dobrze obrazują to ubiegłoroczne decyzje dotyczące skoncentrowania naszych wysiłków operacyjnych na misji w Afganistanie. Pod koniec ubiegłego roku zakończył się proces konsolidacji polskich sił w prowincji Ghazni i przejęcia odpowiedzialności za jej bezpieczeństwo. Kontyngent wzmocniono o 400 żołnierzy oraz osiem śmigłowców bojowych i transportowych. Chciałbym podkreślić, że utrzymujemy na razie to zaangażowanie (tzn. 1600 żołnierzy, ciężki sprzęt, w ostatnich miesiącach wprowadziliśmy Cougary i zwiększyliśmy liczbę Rosomaków, przygotowujemy się też do dostaw MRAP-ów), ale zdajemy sobie sprawę z jego konsekwencji strategicznych. W związku z tym w tym miesiącu dokonamy szerszego przeglądu działań w Afganistanie. Pamiętamy jednak, że sukces zależy nie tylko od liczby wojska, ale i od jego przygotowania, a dużej mierze także od tego, co jest bardzo „niewojskowe”, to znaczy od współpracy ze środowiskami i instytucjami cywilnymi (projekty CIMIC). Wprawdzie w Iraku sprawdziła się koncepcja „wygrywania” liczebnością wojska (sytuacja polepszyła się, gdy przybyło dodatkowo 30 tys. amerykańskich żołnierzy), jednak nasze doświadczenia wskazują, że w Afganistanie tak być nie musi. Przemawiają za tym również doświadczenia historyczne. Mam nadzieję, że te kwestie również będą przedmiotem obrad krakowskiego szczytu.

rozwój współpracy partnerskiej. Utrzymywana jest podstawowa funkcja tej współpracy, w ramach której Sojusz wspiera procesy transformacji politycznej i wojskowej w krajach o kluczowym znaczeniu dla swego bezpieczeństwa oraz dla stabilizacji obszaru euroatlantyckiego. Szczególnie istotna dla Polski pozostaje intensyfikacja współpracy z Ukrainą i Gruzją, której celem – jak zdecydowali sojusznicy na szczycie w Bukareszcie w kwietniu 2008 roku – jest uzyskanie pełnego członkostwa w NATO. Rozwijana jest także współpraca z państwami z różnych części globu, w tym z grupą tzw. krajów kontaktowych. Wzmacnia ona istotnie wysiłki operacyjne Sojuszu oraz wspiera go w rozwiązywaniu istotnych problemów bezpieczeństwa.

zaangażowanie NATO w niwelowanie mniej tradycyjnych zagrożeń związanych m.in. z bezpieczeństwem energetycznym oraz teleinformatycznym. Sojusz rozwija mechanizmy współpracy politycznej i wojskowej, które umożliwiają mu skuteczne działanie w tych obszarach i wspierają w tym zakresie wysiłki innych organizacji międzynarodowych oraz państw członkowskich.

wzmocnienie współpracy transatlantyckiej. Jest ono konieczne do efektywnego zwalczania współczesnych zagrożeń, które nie znają granic i mają kompleksowy charakter. Wymienię tu chociażby nowe zagrożenia z obszaru Bliskiego Wschodu, w tym prawdopodobną przyspieszoną nuklearyzację tego regionu (w następstwie uzyskania broni rakietowej przez Iran). W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera współpraca między NATO i UE. Jako członek obu organizacji Polska konsekwentnie opowiada się za pogłębieniem strategicznego dialogu między nimi, wypracowaniem skutecznych mechanizmów współpracy w regionach, gdzie prowadzą operacje, oraz harmonizacją procesów rozwoju zdolności.

Oznacza to zmianę nastawienia Sojuszu do współpracy z UE i vice versa, przełamanie wewnętrznych podziałów na tle sporów politycznych prowadzonych przez Atlantyk. Potrzebne jest złapanie drugiego oddechu. Słowem – ocieplenie klimatu w relacjach transatlantyckich.

W kontekście rocznicowego szczytu NATO w Strasburgu i Kehl w kwietniu 2009 roku kwestie te będą zajmowały dużo miejsca w dyskusji dotyczącej przyszłości organizacji. Do nich odnosić się będzie przyjęta na tym spotkaniu Deklaracja o bezpieczeństwie Sojuszu. Powinna ona dawać impuls do podjęcia prac nad nową koncepcja strategiczną, gdyż taki dokument pozostaje kluczowy dla potwierdzenia i wzmocnienia znaczenia NATO w zmieniających się warunkach środowiska międzynarodowego.

W tym kontekście chciałbym zaapelować do wszystkich, którzy zainteresowani są problematyką bezpieczeństwa międzynarodowego – przedstawiajcie swoje idee, swoje przemyślenia dotyczące polskich oczekiwań wobec nowej koncepcji strategicznej Sojuszu. Dyskusja nad Koncepcją będzie dyskusją nad istotą NATO. Musimy być na nią dobrze przygotowani. Liczę tutaj na środowiska akademickie, na instytucje pozarządowe. Oczekuję, że wspólnie z wiodącym w tej kwestii resortem spraw zagranicznych znajdziemy forum, na którym moglibyśmy przedyskutować wszystkie ciekawe pomysły i przygotować się do przedstawienia naszym sojusznikom spójnej i dopracowanej polskiej wizji Sojuszu w przyszłych latach. Dodam, że wypracowane przez nas idee przyszłości NATO mogłyby wspomóc starania o powierzenie funkcji szefa Sojuszu min. Sikorskiemu. W tym gronie nie muszę mówić, jak bardzo wzmocniłoby to pozycję międzynarodową Polski – nie tylko w NATO, ale i w stosunku do innych państw, takich jak np. Rosja. Rosja to zresztą temat do oddzielnych rozważań – wypracowanie realnej strategii stosunków z NATO z tym krajem w obliczu nowego kursu w jego polityce zagranicznej i bezpieczeństwa to jedno z najważniejszych zadań Sojuszu i jego nowego szefa. Mam nadzieję, że rozważaniu tych kwestii i promowaniu naszych oczekiwań sprzyjać będzie spotkanie ministrów obrony państw NATO w Krakowie. Spodziewam się, że w jego trakcie uda nam się – jako gospodarzom - ukierunkować dyskusje, które będą prowadzone później na jubileuszowym szczycie.

Szanowni Państwo,

Drugim po NATO filarem bezpieczeństwa Polski jest Unia Europejska. Dlatego też wspieramy wysiłki zmierzające do zapewnienia jej silnej pozycji jako organizacji zdolnej do umacniania bezpieczeństwa międzynarodowego - w wymiarze wojskowym będącej uzupełnieniem NATO. Dla naszego kraju oznacza to konieczność aktywnego uczestnictwa w rozwoju Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony (ESDP).

W ciągu ostatniej dekady ESDP rozwijała się bardzo szybko, mimo że ten obszar integracji europejskiej jest, i długo pozostanie, jednym z najbardziej wrażliwych. Choć najbardziej istotne decyzje związane z bezpieczeństwem narodowym wciąż pozostają w suwerennej gestii państw członkowskich, nasila się wola polityczna wyposażenia UE w prawne, instytucjonalne i operacyjne narzędzia niezbędne do ogrywania przez nią coraz większej roli w globalnej polityce bezpieczeństwa.

W UE zakończył się zasadniczy etap związany ze zdefiniowaniem poziomu oczekiwań w sferze bezpieczeństwa – określeniem roli UE, potrzebnych zdolności oraz wypracowaniem sposobu ich osiągnięcia. UE ma zatem rozwijać zdolności reagowania kryzysowego, zarówno wojskowe, jak i cywilne, wynikające


z przyjętych w 2003 roku dokumentów strategicznych – Europejskiej Strategii Bezpieczeństwa i Celu Operacyjnego 2010 (HLG 2010) oraz Planu Rozwoju Zdolności Obronnych UE, zatwierdzonym w roku 2008.

Jeśli chodzi o realia wojskowe - powstały Grupy Bojowe UE jako wyspecjalizowane siły reagowania kryzysowego. Utworzono również Europejską Agencję Obrony. Jej zadaniem jest stymulowanie współpracy wojskowej wśród państw członkowskich w celu budowania wymaganych zdolności wojskowych oraz zwiększenie efektywności i konkurencyjności europejskiego przemysłu zbrojeniowego jako bazy dla budowy tych zdolności.

Polska aktywnie uczestniczy w tych procesach. Mamy opinię państwa nieuchylającego się od brania udziału w operacjach wojskowych UE i wykazującego solidarność europejską – przykładem są operacje na Bałkanach, czy obecnie w Czadzie. W najbliższych latach będziemy tworzyć, jako państwo wiodące, dwie grupy bojowe – w roku 2010 z Niemcami, Słowacją, Litwą i Łotwą oraz w roku 2013 Weimarską Grupę Bojową. Uczestniczymy także w głównych programach obronnych prowadzonych przez EDA. Niezwykle istotna jest również decyzja o przystąpieniu do Eurokorpusu na zasadzie pełnoprawnego członka w 2011. Dzięki niej, jak również zaangażowaniu w tworzenie Grup Bojowych, w nadchodzących latach znacząco zwiększy się liczba wysoko wykwalifikowanej kadry wojskowej, zdolnej do pracy w strukturach wojskowych UE i NATO.

W dalszej perspektywie rola Polski w UE w dużej mierze zależeć będzie od tego, w jaki sposób nasz kraj będzie uczestniczył w procesie rozwoju ESDP. Ważne jest aktywne wsparcie dla racjonalnych działań integracyjnych, pozwalających na skuteczniejsze działanie polityczne i operacyjne UE, przy zachowaniu decydującego głosu państw członkowskich. Zgoda na Traktat Lizboński jest krokiem w tym kierunku. W praktyce oznaczać to będzie zlikwidowanie podziału filarowego, dając możliwość prowadzenia przez UE spójniejszej polityki zewnętrznej.

Przypomnę, że niezwykle istotnym elementem Traktatu Lizbońskiego jest zapis o Stałej Współpracy Strukturalnej dla państw chcących w dziedzinie obronności iść dalej i szybciej niż inni. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, iż mechanizm ten będzie wykorzystywany przez kluczowe państwa UE, takie jak Francja, Niemcy, Włochy czy Hiszpania, stając się stymulatorem zmian. Polska nie może stać z boku. Wymaga to nie tylko spełnienia określonych kryteriów wojskowych, ekonomicznych, czy politycznych, ale również umiejętnego definiowania i realizacji naszych interesów narodowych. Współpraca taka musi odbywać się na przejrzystych zasadach dla wszystkich państw członkowskich, a przyjęty mechanizm sprzyjać nowym możliwościom współpracy, a nie budowie ekskluzywnego klubu. W sensie praktycznym współpraca taka może prowadzić do budowy i zarządzania wspólnymi zdolnościami wojskowymi, czy tworzenia wielonarodowych struktur militarnych. Idea stworzenia Europejskiej Floty Transportowej, czy wielonarodowej jednostki śmigłowcowej jest tego przykładem.

Kolejnym elementem istotnym z punktu widzenia pożądanego przez nas kierunku rozwoju ESDP jest jej większe zrównoważenie geograficzne. Jak wspomniałem, Polska dała dowód solidarności europejskiej i wrażliwości na względy humanitarne. Nikt z nas kilka lat temu nie spodziewałby się, iż nasi żołnierze będą brać udział w operacjach UE w Afryce, w przypadku Czadu wystawiając drugi co do wielkości kontyngent. Daje to nam legitymację do postulowania większej aktywności UE na obszarze Europy Wschodniej, istotnego z punktu bezpieczeństwa Polski. Dlatego tak ważne było dla nas szybkie rozpoczęcie misji cywilnej UE,


w której biorą udział również żołnierze ŻW. Jest to pierwsza operacja UE na tym obszarze. Doceniając wagę operacji ważne jest, aby wraz z tymi działaniami rozpoczął się proces wypracowania przez UE całościowej strategii zaangażowania w regionie, wspierającej przemiany demokratyczne i sprzyjającej integracji jego kluczowych państw z instytucjami zachodnimi. Z oczywistych względów możliwość
i potrzeba angażowania militarnych narzędzi UE będzie ograniczona. W tym kontekście ważne jest aby Rosja była dla UE partnerem (jak to ma miejsce
w Czadzie), a nie wyzwaniem, jak to ma miejsce w konsekwencji konfliktu z Gruzją.

Szanowni Państwo,

Kończąc rozważania o naszej przyszłości naszej polityki bezpieczeństwa i budowaniu pozycji międzynarodowej Polski chciałbym przypomnieć jedno ze słynnych stwierdzeń Spinozy – „każdy ma tyle prawa, ile znaczy jego siła”. Jego słuszność potwierdziły ostatnie lata, dla naszych sił zbrojnych stające pod znakiem udziału w misjach zagranicznych. Doświadczenia, które z nich wynieśliśmy, zmusiły nas do przyspieszenia profesjonalizacji, bowiem we współczesnych warunkach tylko armia zawodowa jest w stanie zapewnić obronę terytorium kraju i zdolności ekspedycyjne niezbędne do realnego funkcjonowania w ramach organizacji międzynarodowych.

Musimy dokonać transformacji naszej armii. W uproszczeniu można powiedzieć, że transformacja wojska to przejście na służbę wyłącznie zawodową i modernizacja techniczna. A bardziej precyzyjnie: proces transformacji SZ musi obejmować uzawodowienie kadry, wprowadzanie nowych standardów szkolenia, nowych rodzajów uzbrojenia i sprzętu, bardziej efektywnych struktur organizacyjnych, znacznie wydajniejszych systemów dowodzenia, rozpoznania i zobrazowania pola walki.

Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że transformacja wojska sięga bardzo głęboko – w programie rozwoju Sił Zbrojnych na najbliższą dekadę tak naprawdę nie ma dziedziny czy instytucji, które nie ulegałyby zmianie. W powszechnym odczuciu ten proces sprowadza się wprawdzie do zawieszenia poboru i modernizacji technicznej, jednak w rzeczywistości jest o wiele bardziej złożony. Modernizacja techniczna jest tylko jednym z jego wymiarów.

Wystarczy powiedzieć, że priorytetem resortu obrony w tym roku będzie opracowanie trzynastu programów modernizacyjnych i kontynuowanie dotychczasowych czterech. Te ostatnie obejmują m.in. przeciwpancerne pociski kierowane Spike, transportery Rosomak, rakiety RBS-15 dla okrętów i rakiety przeciwlotnicze Grom. Realizacja tych zakupów ma nastąpić w ciągu dekady, jak to jest zapisane w projekcie programu rozwoju SZ.

Pięć głównych programów modernizacyjnych to te dotyczące obrony powietrznej, śmigłowców, Marynarki Wojennej, systemów dowodzenia i łączności oraz bezpilotowych środków rozpoznania. MON rozpoczął też prace nad ośmioma specjalistycznymi programami wieloletnimi. Obejmują one m.in. wyposażenie wojska w trenażery i symulatory, pozyskanie 12 samolotów Bryza i samolotów szkolno-bojowego Lift, modernizacje zestawów rakietowych i program Tytan związany z indywidualnym wyposażeniem żołnierzy na polu walki.

Nie będę tu mnożył kolejnych specjalistycznych informacji, zapewniam jednak, ze modernizacja techniczna ma bardzo szeroki zakres i zakładamy, że będzie postępować szybko.

Jednak w naszej ocenie równie ważne, a może nawet ważniejsze niż nowości technologiczne, są zmiany w organizacji armii. Nowe podejście do kierowania i dowodzenia.



„Lepsza jest mądrość niż siła” (Plus ratio quam vis) napisano w sali Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego i jako krakowianin staram się tę zasadę promować.

Dlatego stworzyłem koncepcję przekształcenia systemu dowodzenia naszej armii. Mam nadzieję, że ten plan stanie swego rodzaju przełomem. Ważnym momentem w ostatecznym dostosowywaniu polskiej armii j do standardów sojuszniczych.

Szanowni Państwo,

Tworząc ten plan wychodziłem z założenia, że wszystkie funkcje w wojsku muszą być od siebie precyzyjnie oddzielone. Dotychczasowy model tego nie gwarantował. Jedną z moich pierwszych decyzji po objęciu MON było upoważnienie szefa SG WP do dowodzenia całością Sił Zbrojnych, bo wcześniej nie było do końca wiadomo, kto ma to czynić - było co najmniej sześciu pretendentów. Ta decyzja też była jednak rozwiązaniem tymczasowym, także dlatego, że Sztab Generalny ma funkcje planistyczne i należy je oddzielić od dowódczych.

W mojej koncepcji za planowanie będzie zatem odpowiedzialny szef SG WP, za dowodzenie operacyjne – dowódca operacyjny, z logistykę – szef Inspektoratu Wsparcia SZ, a za dostarczenie sił tzw. force providers - dowódcy rodzajów sił zbrojnych.

Oczywiste jednak jest, że musi być w wojsku ktoś, kto te wszystkie funkcje będzie „spinał”. Taką osobą ma być Szef Obrony, odpowiedzialny za całość spraw wojskowych i dowodzący armią w imieniu ministra . Jego pierwszym zastępcą będzie szef Sztabu Generalnego. Tylko taki model pozwala równocześnie czytelnie oddzielić te 4 główne funkcje i zapewnić jednoosobowe dowodzenie. Oczywiście jest to możliwe tylko po warunkiem zmiany konstytucji i dlatego też ten model został w Programie zapisany jako jeden z 2 wariantów, obok dotychczasowego.

Dodatkowo, by zintegrować działania dowódców rodzajów sił zbrojnych, planuję stworzenie z nich specjalnego Kolegium, kierowanego kolejno przez dowódców Wojsk Lądowych, Marynarki Wojennej, Sił powietrznych i Wojsk Specjalnych w ramach rocznych kadencji.

Nie będę tu dalej wnikał w szczegóły organizacyjne, chciałbym jednak podkreślić, że przewidujemy spłaszczanie systemu dowodzenia, wzmacnianie jednostek bojowych przy jednoczesnym ograniczeniu administracji terenowej oraz dalsze porządkowanie systemu logistycznego.

Na koniec chciałbym powiedzieć kilka słów na temat przeobrażeń strukturalnych w Siłach Zbrojnych. Szczegóły znajdują się w przygotowanym w moim resorcie „Programie rozwoju SZ RP w latach 2009-2018”. Wkrótce, po zapoznaniu z tym dokumentem Pana Prezydenta i ustaleniu jego ostatecznej wersji, będę chciał przedstawić szerszą informację na ten temat. Obecnie mogę jedynie stwierdzić, że planujemy zmiany w systemie kierowania i dowodzenia szczebla centralnego, głęboką reorganizację pionu zajmującego się uzbrojeniem i modernizacją, związaną z utworzeniem (na bazie Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych, Departamentu Polityki Zbrojeniowej i dotychczasowej Agencji Mienia Wojskowego) Agencji Uzbrojenia oraz reorganizacja pionu społeczno-wychowawczego przez utworzenie Wojskowego Centrum Edukacji Obywatelskiej.

Szanowni Państwo,

Reasumując chciałbym jeszcze raz podkreślić, że zasadnicze wymiary i filary naszego bezpieczeństwa w najbliższych latach będą te same, co nie oznacza, że pozostaną niezmienne. Zarówno NATO i UE będą się dostosowywać do zmieniających się wyzwań i zagrożeń. Dynamiczne i adekwatne do realiów muszą być także działania podejmowane w kraju. Polska musi być aktywnym uczestnikiem działań społeczności międzynarodowej, prowadząc swoją politykę bezpieczeństwa


w oparciu o wiarygodne narzędzia, w tym nowoczesne siły zbrojne. Będąc Ministrem Obrony Narodowej chcę przyczynić się do osiągnięcia tego celu.




: pliki -> File -> zalaczniki do aktualnosci
zalaczniki do aktualnosci -> Przygotowanie I udział polskiego kotyngentu wojskowego
zalaczniki do aktualnosci -> „Program rozwoju Sił Zbrojnych rp w latach 2009-2018” jest programem opracowanym po raz pierwszy zgodnie z nowymi procedurami planowania obronnego nato, obejmującymi dziesięcioletni okres planistyczny
File -> Ramowy program nauczania
zalaczniki do aktualnosci -> Programy operacyjne
zalaczniki do aktualnosci -> Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich, decyzją Nr 68/mon
zalaczniki do aktualnosci -> Mr President
zalaczniki do aktualnosci -> Konferencja naukowa
zalaczniki do aktualnosci -> Wystąpienie Ministra Obrony Narodowej podczas promocji na pierwszy stopień oficerski absolwentów kursu oficerskiego w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie
zalaczniki do aktualnosci -> What future for nato
zalaczniki do aktualnosci -> Zadania zrealizowane przez Ministra obrony Narodowej od początku kadencji




©operacji.org 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna