Chroń się przed wzw b I C



Pobieranie 19,19 Kb.
Data30.03.2018
Rozmiar19,19 Kb.

CHROŃ SIĘ PRZED WZW B i C 

ŻÓŁTY ALERT

TEKST ALEKSANDRA STELMACH

Cicha choroba, tak nazywane jest wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, które przez lata może nie dawać żadnych objawów, Dlatego Światowa Organizacja Zdrowia apeluje: nie bój się, zrób test! Wirusy wykrywa proste badanie krwi, a chorobę coraz częściej można trzy­mać w szachu dzięki nowym lekom i... psychoterapii.


Stygmatyzacja, wstyd i strach. To one sprawiają, że ludzie nie zgłaszają się na badania, nie są leczeni i nie mają szans poskromić choroby przekonywał ostatnio Bob Geldof na konferencji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Kopenhadze. Muzyk znany z zaanga­żowania w sprawy społeczne wspiera kampanię „Get Tested” („Zbadaj się”), która ruszyła l października w Światowym Dniu Świadomości o Wirusowym Zapaleniu Wątroby. Szacuje się, że na przewlekłe WZW typu B i C cierpi ponad pół miliarda ludzi na świecie! Około 170 milionów choruje na WZW typu C. A blisko 350 milionów ma WZW typu B, mimo że prze­ciw wirusowi HBV jest szczepionka. Eksperci WHO obawiają się, że przewlekłe WZW obu typów stanie się globalną epidemią. Już teraz rośnie liczba chorych na raka wątroby, który jest konsekwencją długotrwałej i nieleczonej infekcji wirusowej.

Dlatego WHO namawia rządy, by ułatwiały dostęp do szczepień, a także do badań i terapii. A pacjentom radzi: jeśli sądzisz, ze możesz być zakażony, zgłoś się do lekarza i zrób test.



MĄDRZEJSI PRZED SZKODĄ

– Tak robi coraz więcej Polaków. Tendencję można zauważyć wśród osób lepiej wykształconych, które dbają o zdrowie – mówi prof. Anna Boroń-Kaczmarska, szef Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii w Szczecinie, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Hepatologicz­ne­go. – Lata edukacyjnych kampanii robią swoje: ludzie zaczynają się szczepić. A przed przyjęciem pierwszej dawki coraz częściej proszą o badanie krwi na tzw. antygeny wirusa HBV (wywołującego WZW B), czasem też na przeciwciała przeciwko wirusowi HCV (odpo­wiedzialnego za WZW C). Wyniki mówią o tym, czy organizm miał kontakt z wirusem – wyjaśnia prof. Boroń-Kaczmarska. Jeśli test jest ujemny, to wszystko w porządku, jesteś wolna od wirusa. Na HBV możesz się zaszczepić. Niestety, przeciw wirusowi HCV wciąż nie ma szczepionki. Test na antygeny HBV kosztuje ok. 30 zł, na HCV ok. 50 zł. Warto wydać na nie pieniądze, bo mogą uratować Ci zdrowie, nawet życie. Im wcześniej wykryjesz wi­rusy, tym większa szansa, że nie zdążą Ci poważnie zaszkodzić. Zresztą dodatni wynik testu nie świadczy od razu o tym, że Twoja wątroba jest uszkodzona lub źle pracuje. Cho­roba może być akurat w fazie nieaktywnej, gdy wirus nie namnaża się i nie zakłóca działa­nia narządu ani organizmu. Tak czy inaczej, gdy test na antygeny jest dodatni, koniecznie idź do lekarza rodzinnego. – Zleci badania na transaminazy, enzymy wątroby, które mówią o tym, czy działa ona prawidłowo. Z wynikami i skierowaniem trzeba iść potem do specja­listy, który zleca kolejne badania i ustala dalsze leczenie – radzi prof. Boroń-Kaczmarska.



NIEBEZPIECZNE KONTAKTY

Wirusy HBV i HCV należą do najbardziej zakaźnych: potrafią przeżyć ponad tydzień poza organizmem ludzkim. Można się nimi zakazić i przez bezpośredni kontakt z zakażoną krwią, i przez niewysterylizowaną aparaturę, np. podczas operacji, dializy, drobnych zabie­gów jak zastrzyk czy borowanie u dentysty. Także przez zainfekowany sprzęt w gabinecie kosmetycznym, w studiu piercingu lub tatuażu, a w domu przez przybory toaletowe, np. maszynkę do depilacji używaną wspólnie ze współlokatorem. Wirusy przenoszą się również w czasie seksu bez zabezpieczeń, choć w przypadku HCV to ryzyko jest o wiele niższe niż przy HBV. Najlepszą obroną, prócz szczepionki przeciw WZW B, jest higiena. Nie jesteś w stanie sprawdzić, czy szpital ma sprawny autoklaw do sterylizacji. Ale zwracaj uwagę, czy przed drobnymi zabiegami lekarze i pielęgniarki myją ręce i używają jednorazowych rękawiczek. Nie musisz się bać transfuzji, bo dzięki nowoczesnym badaniom polska krew należy do najbezpieczniejszych w Europie. Za to salony kosmetyczne nie zawsze są enklawą czystości. Dowiedz się, czy sterylizują metalowe przybory.



NIEMY WRÓG

Organizm człowieka potrafi zwalczyć wirusy, jeśli zapalenie wątroby przebiega jako ostre zakażenie i trwa do pół roku. Gdy to mu się uda, choroba ustępuje, a pacjent nabywa naturalną odporność. Gorzej, gdy infekcja nie daje żadnych objawów i przechodzi w stan przewlekły. Wbrew stereotypom żółtawe zabarwienie skóry i białek oczu to rzadkość. Cza­­sem pojawiają się objawy podobne do grypy, niestrawności. Ile w Polsce jest takich osób? – Co roku rejestruje się blisko 2 tys. nowych przypadków WZW C i około 1,5 tys. WZW B. Rzeczywiste liczby są prawdopodobnie znacznie wyższe. Przewlekłe WZW typu B może mieć ok. 300 tys. Polaków, a typu C nawet 700 tys. – mówi prof. Jacek Juszczyk, szef Kliniki Chorób Zakaźnych AM w Poznaniu. Milion osób! W zeszłym roku w Polsce powstała Grupa Ekspertów WZW C, a ostatnio Grupa Ekspertów WZW B, której prof. Juszczyk jest koordynatorem. Specjaliści prowadzą szkolenia dla lekarzy pierwszego kontaktu, by potra­fili szybko zidentyfikować pacjentów z ryzykiem choroby i wysyłali ich na badania i konsul­tację do hepatologa. Eksperci stworzyli też nowe zalecenia w leczeniu WZW w Polsce.



MEDYCZNY ARSENAŁ

Takie wytyczne na pewno się przydadzą, bo pojawiają się nowe leki, które pozwalają lepiej kontrolować WZW B, a w przypadku WZW C nawet zwalczyć chorobę. Niestety, są drogie, a na terapię trzeba czekać od kilku miesięcy do kilku lat. Pacjenci z przewlekłym WZW B dostają interferon, a od niedawna także tzw. interferon pegylowany, o przedłużonym dzia­łaniu. To białko, które hamuje namnażanie się wirusa, a tym samym postępy choroby. Interferon bierze się 4–6 miesięcy, ale z powodu przeciwwskazań nie mogą go przyjmować pacjenci z chorobami serca czy stawów. Wyjściem jest przeciwwirusowy lek lamiwudyna. Pacjent przyjmuje ją latami, dopóki w jego krwi testy nie wykryją już materiału genetycz­nego wirusa. Taki wynik to sukces, jednak u części pacjentów wirus uodparnia się na le­cze­nie. Co wtedy? Kolejną deską ratunku są leki antywirusowe ostatniej generacji. Na świecie stosuje się je coraz częściej jako leki pierwszego rzutu zwłaszcza przy odporności na lamiwudynę. To adefovir dipivoxil, dostępny u nas od zeszłego roku, oraz entecavir, zarejestrowany w UE od kilku miesięcy i na razie sprowadzany dla indywidualnych pacjen­tów. Najnowsze leki hamują postępy wirusa, a po rocznej kuracji potrafią ograniczyć pro­dukowane przez niego kopie do ilości niewykrywalnej w badaniu. Niosą też mniejsze ryzy­ko, że wirus przechytrzy medycynę i znów się uodporni. Dzięki tym wszystkim terapiom 60–70 proc. leczonych osób może liczyć na to, że wirus wprawdzie nie zniknie z organi­zmu, za to jego stężenie we krwi pozostanie na niskim, w miarę bezpiecznym poziomie. A to nie koniec nowości, bo być może arsenał środków przeciw WZW B powiększy się o ko­lejne leki, znane choćby z terapii HIV. – Oba wirusy podobnie reagują na leki. To, co sprawdza się u pacjentów z HIV, ma szansę pomóc chorym na WZW B. Być może niedługo wirus HBV będziemy zwalczać terapią skojarzoną, czyli kilkoma lekami naraz, które zaata­kują różne jego funkcje i szybciej go osłabią – wyjaśnia prof. Boroń-Kaczmarska.



KOZETKA l WSPARCIE

Interferon jest skuteczny także w leczeniu WZW C. Pacjenci, gdy już odczekają swoje w kolejce, przyjmują go razem z innym przeciwirusowym lekiem, rybawiryną. Terapia trwa 24 lub 48 tygodni. Choć daje realną szansę na zwalczenie wirusa HCV – krzepiącym przy­kładem jest Agata Wróbel, brązowa medalistka w podnoszeniu ciężarów na olimpiadzie w Atenach – to po pierwszych 2–3 dawkach interferonu mogą wystąpić skutki uboczne: osłabienie, objawy podobne do grypy. Zdarza się obniżenie nastroju, czasem depresja. Mimo to w większości szpitali i poradni hepatologicznych pacjenci nie otrzymują pomocy psychologa.

Wyjątkiem jest klinika prof. Juszczyka, gdzie pacjentami z HCV opiekuje się psycholog Maciej Skibiński. Uczy ich treningu relaksacyjnego, prowadzi grupę wsparcia, a gdy trzeba, także psychoterapię. Po co choremu seanse na kozetce, skoro depresję wywołał lek? – Pomoc psychologa przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy pacjent ma dolegliwości na początku leczenia – tłumaczy Maciej Skibiński. Jeśli psychoterapia nie pomaga, dobrze jest pójść do psychiatry, choć to wciąż mato popularne rozwiązanie. – Udało mi się namówić kilka osób. Dostały środki antydepresyjne, które pomogły im dotrwać do końca leczenia – mówi Jaro­sław Chojnacki ze Stowarzyszenia Pomocy Chorym z HCV „Prometeusze”. I zaprasza pa­cjentów do grup wsparcia, które działają w sześciu miastach Polski. Nic tak nie podnosi na duchu jak inny pacjent, który od lat żyje z wirusem. I ma się dobrze.

ALEKSANDRA STELMACH

Szukaj na www:

Stowarzyszenie Pomocy Osobom Zakażonym Wirusami Hepatotropowymi „Hepa-Help” www.hepahelp.opus.org.pl

Stowarzyszenie Pomocy Pacjentom ze Schorzeniami Wątroby na Tle Wirusowym www.sos.org.prv.pl

Stowarzyszenie Pomocy Chorym z HCV „Prometeusze” www.prometeusze.pl

Stowarzyszenie Pomocy Ludziom z Uszkodzona Wątrobą „Życie po Przeszczepie” www.przeszczep.pl









©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna