Bożena Gronowska



Pobieranie 30,4 Kb.
Data25.06.2018
Rozmiar30,4 Kb.

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka...

Bożena Gronowska

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z dnia 20 grudnia 2004 w sprawie Makaratzis przeciwko Grecji1 (dot. ochrony prawa do życia w kontekście użycia broni palnej przez policję)

Uwagi ogólne

W świetle standardów międzynarodowej ochrony praw człowieka problem sposobu skutecznego zagwarantowania przez państwo prawa do życia nie budzi większych kontrowersji. W tej bowiem materii organy międzynarodowe miały już szereg okazji do sformułowania swojego stanowiska. Uwaga ta dotyczy zwłaszcza Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz), który swoje orzecznictwo buduje w oparciu o unikalną regulację prawa do życia zawartą w art. 2 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r. (KE). Warto przypomnieć, że jest to jedyny współczesny standard traktatowy formułujący tzw. kontratypy prawa do życia, a więc typizuje sytuacje, w których faktyczne pozbawienie człowieka życia w wyniku działań organów państwowych nie będzie pociągało za sobą odpowiedzialności państwa. Wyliczenie tego typu sytuacji w art. 2 KE ma charakter taksatywny.

Z oczywistych względów problematyka uregulowana we wspomnianych kontratypach sprowadza się głównie do przypadków korzystania przez funkcjonariuszy państwowych z dozwolonych środków przymusu bezpośredniego, w tym zwłaszcza z broni palnej. W tym zaś względzie test kontrolny wynikający z art. 2 KE – obok wymogu legalności i sprecyzowanej celowości (por. art. 2 § 2 pkt. a–c KE) – eksponuje wymóg absolutnej konieczności sięgania po środki przymusu, które ze swej istoty prowadzić mogą do śmierci człowieka. Niezależnie od standardu traktatowego zarówno ONZ, jak i Rada Europy zajęły się osobno problemem możliwości korzystania z broni palnej przez funkcjonariuszy porządku publicznego w ramach tzw. standardów zalecanych. Wyraźna wskazówka odnośnie tego, w jakich sytuacjach ustawodawca krajowy może zezwalać na legalne korzystanie z broni palnej, zawarta została zwłaszcza w „Podstawowych Zasadach ONZ Użycia Siły oraz Broni Palnej przez Funkcjonariuszy Porządku Publicznego” z dnia 7 września 1990 r. Natomiast Komitet Ministrów Rady Europy podjął ten temat w bardziej ogólny sposób w „Europejskim Kodeksie Etyki Policji” z dnia 19 września 2001 r.

Wybrana do niniejszej prezentacji sprawa Makaratzis przeciwko Grecji w sposób bardzo dokładny pozwala przypomnieć obowiązujące międzynarodowe zasady dotyczące ochrony prawa człowieka do życia w kontekście ekstremalnych akcji porządkowych policji. Jej szczególnie ciekawym elementem jest natomiast to, iż fakt skorzystania przez funkcjonariuszy z broni palnej szczęśliwie nie doprowadził do skutku śmiertelnego, a jedynie spowodował realne zagrożenie dla życia osoby pokrzywdzonej. W orzecznictwie strasburskim nie jest to pierwsza sprawa tego typu, tym niemniej na tle innych spraw rozpatrywanych w świetle art. 2 KE sytuacje takie nie należą do zbyt częstych.

Stan faktyczny

Wieczorem 13 września 1995 r. w centrum Aten rozegrało się dramatyczne zdarzenie z udziałem Christosa Makaratzisa i w sumie aż dwudziestu dziewięciu greckich policjantów. Przebieg wypadków rozpoczął się w stosunkowo banalny sposób, kiedy to na oczach funkcjonariuszy policji Ch. Makaratzis przejechał samochodem na czerwonych światłach na przejściu w pobliżu ambasady USA, a następnie nie zatrzymał się, tylko zaczął z dużą prędkością uciekać. W pościg za nim niezwłocznie ruszyło kilku funkcjonariuszy policji w samochodach i na motorach. Do pościgu sukcesywnie dołączali kolejni policjanci i to nawet tacy, którzy w tym dniu nie byli oficjalnie na służbie. W trakcie ucieczki samochód prowadzony przez Ch. Makaratzisa kilkakrotnie uderzył w inne samochody, w efekcie czego dwóch kierowców zostało rannych. W momencie, gdy Ch. Makaratzisowi udało się po raz kolejny przełamać piątą już policyjną blokadę drogową, funkcjonariusze policji zdecydowali się użyć broni palnej. W kierunku uciekającego samochodu oddano wiele strzałów, które raniły kierowcę oraz uszkodziły samochód. Ostatecznie Ch. Makaratzis zatrzymał się na stacji benzynowej, na której został skutecznie obezwładniony przez policjantów, a następnie przewieziony do szpitala. Zatrzymany kierowca nie był uzbrojony, a także nie był notowany w kartotekach policyjnych. Rany postrzałowe, jakie otrzymał zatrzymany (klatka piersiowa, ramię, brzuch, pośladki, stopa), wymagały w sumie jego dziewięciodniowej hospitalizacji. Problemem o bardziej trwałym charakterze okazało się natomiast istotne pogorszenie stanu zdrowia psychicznego Ch. Makaratzisa, który już wcześniej z powodu kłopotów psychicznych korzystał z pomocy medycznej.

Po incydencie wszczęto wewnętrzne policyjne postępowanie wyjaśniające, w trakcie którego przesłuchano część biorących udział w akcji policjantów, kilkudziesięciu naocznych świadków pościgu, a ponadto przeprowadzono ekspertyzy balistyczne broni palnej, odnalezionych 3 kul oraz kilku innych dowodów rzeczowych. Na samochodzie zabezpieczono ślady po 16 kulach, natomiast eksperci nie byli w stanie jednoznacznie stwierdzić, którzy konkretnie funkcjonariusze zranili Ch. Makaratzisa. W trakcie tego postępowania nie udało się także ustalić szeregu uczestniczących policjantów, którzy wzięli udział w pościgu z własnej woli, gdyż w momencie zdarzenia byli już po służbie. Po zakończeniu postępowania wyjaśniającego wszczęto postępowanie karne, w którym postawiono zarzuty siedmiu oficerom policji. Wyrokiem sądu pierwszej instancji wszyscy oni zostali jednak uniewinnieni z powodu braku dostatecznych dowodów winy.

Niezależnie od tego nurtu procesowego prowadzono postępowanie karne przeciwko Ch. Makaratzisowi, którego w dniu 16 listopada 2000 r. skazano na karę 40 dni pozbawienia wolności za spowodowanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz wyrządzenie szkód na osobie i mieniu.

Stan prawny

W dniu 2 czerwca 1998 r. Ch. Makaratzis skierował skargę do Strasburga, w której postawił organom państwa greckiego zarzut naruszenia jego prawa do życia (art. 2 KE) i to w dwojaki sposób, a więc w sensie substancjalnym (naruszenie wymogu absolutnej konieczności użycia przymusu) oraz w aspekcie proceduralnym (niedopełnienie wymogu przeprowadzenia rzetelnego postępowania wyjaśniającego). Niezależnie od takiej kwalifikacji prawnej swojego zarzutu, powód powoływał się także na art. 3 KE (zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania bądź karania) oraz art. 13 KE (prawo do skutecznego środka odwoławczego).

W niniejszej sprawie niewątpliwie wiodące znaczenie miało rozważenie przez ETPCz możliwości zastosowania standardu prawa do życia. Argumentacja powoda eksponowała w tym względzie kontekst sytuacyjny, z którego wynikało, iż ostateczne sięgnięcie przez funkcjonariuszy policji po broń palną nie było ani konieczne, ani proporcjonalne do faktycznej potrzeby sytuacji. Powód nie był uzbrojony, nie był także podejrzany o działalność przestępczą, czy terrorystyczną, a jedynym jego przewinieniem była próba ucieczki po naruszeniu przepisów ruchu drogowego. Cała akcja była niezwykle chaotyczna, a po jej przeprowadzeniu organy procesowe nie były w stanie prawidłowo odtworzyć przebiegu wypadków. Powód zwrócił również uwagę na brak stosownej regulacji prawnej dotyczącej dopuszczalności użycia broni palnej; w momencie zdarzenia w Grecji obowiązywały przepisy z 1943 r. Zdaniem powoda były one na tyle anachroniczne i niekompletne, iż w efekcie umożliwiały bezkarne i nadmierne korzystanie z broni palnej.

Z kolei strona rządowa w niniejszej sprawie kwestionowała – co do zasady – możliwość powoływania się przez powoda na standard prawa do życia, skoro w efekcie całego zdarzenia powód jednak życia nie utracił. Miał to być niekwestionowany dowód na intencje policjantów, którzy nie chcieli zabić powoda, a jedynie skutecznie go zatrzymać. W charakterze argumentów dodatkowych strona państwa pozwanego podnosiła atmosferę szczególnego napięcia towarzyszącego zdarzeniu (realne zagrożenie aktami terrorystycznymi w pobliżu ambasady USA, uporczywość zachowania powoda).

Ustosunkowując się do kwestii możliwości zastosowania w niniejszej sprawie art. 2 KE, ETPCz podkreślił, iż w świetle przyjętej przez siebie linii orzeczniczej standard prawa do życia może być rozważany także w tych sytuacjach, w których ofiara ostatecznie nie utraciła życia, a jedynie doświadczyła jego istotnego zagrożenia. Stwierdzenie naruszenia prawa do życia w takich przypadkach należy do sytuacji raczej wyjątkowych, gdyż ocena taka uzależniona jest zwłaszcza od wcześniejszego ustalenia stopnia i rodzaju środka przymusu użytego w danej sprawie, jak również intencji podmiotu, który z takiego środka skorzystał.

W sprawie Ch. Makaratzisa nie było wątpliwości co do wielokrotnego użycia broni palnej i to różnego typu (rewolwery, strzelby i broń półmaszynowa) przez policję. Na samochodzie odnaleziono ślady po 16 kulach i – co istotne – w większości zlokalizowane na wysokości górnych partii ciała kierowcy samochodu. Powód otrzymał kilka ran postrzałowych, które wymagały dziewięciodniowej hospitalizacji. Choć zatem ETPCz zaakceptował stanowisko strony rządowej, iż funkcjonariusze policji nie działali z bezpośrednim zamiarem zabicia powoda, to stopień i rodzaj wykorzystanego przez nich środka przymusu stawiał powoda w sytuacji realnego zagrożenia jego życia. Oznacza to możliwość kwalifikowania przedstawionej przez powoda sytuacji z art. 2 KE.

Analizując aspekt merytoryczny art. 2 KE w niniejszej sprawie, ETPCz przypomniał, że standard ten wymaga od państwa nie tylko powstrzymywania się od umyślnego i bezprawnego pozbawiania człowieka życia (obowiązek negatywny), ale także obliguje do podjęcia niezbędnych kroków w ramach wewnętrznego porządku prawnego w celu ochrony życia jednostek pozostających w zasięgu jurysdykcji takiego państwa (obowiązek pozytywny). Podstawowym natomiast krokiem w tym zakresie jest ustanowienie właściwych ram prawnych i administracyjnych zapobiegających popełnianiu przestępstw przeciwko osobie, wspieranych dodatkowo systemem wymierzania sprawiedliwości w przypadku naruszeń tych przepisów.

W świetle treści art. 2 KE korzystanie z broni palnej przez funkcjonariuszy policji może być w pewnych okolicznościach usprawiedliwione. Przepis ten jednak absolutnie nie może być traktowany jako carte blanche dla państwa, gdyż każdorazowo radykalne akcje porządkowe funkcjonariuszy państwowych muszą być precyzyjnie uregulowane i połączone z systemem odpowiednich gwarancji chroniących przed ewentualną arbitralnością decyzji. Dlatego też punktem wyjścia oceny zasadności skargi Ch. Makaratzisa było przede wszystkim stwierdzenie, na ile przeprowadzona akcja policji greckiej była uregulowana i zorganizowana w sposób minimalizujący w możliwie największym stopniu zagrożenie dla życia powoda.

Faktem jest, iż w momencie zdarzenia w Grecji obowiązywały przepisy pochodzące jeszcze z czasów drugiej wojny światowej. Wyliczały one szeroki katalog sytuacji dopuszczalnego wykorzystania broni palnej. Dodatkowo w 1991 r. na mocy dekretu prezydenta zastrzeżono, iż przepisy o użyciu broni palnej z 1943 r. mogą być stosowane „jedynie wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne i gdy inne, mniej ekstremalne metody, zostały wykorzystane”. W sumie te dwa akty prawne wyznaczały ostateczne ramy dopuszczalności korzystania z broni palnej w Grecji. W ich też kontekście, ETPCz dokonał analizy okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Bezdyskusyjna pozostawała postawa niesubordynacji powoda. ETPCz uwzględnił także to, że sprawie towarzyszył ogólnie niekorzystny klimat społecznej obawy przed działalnością terrorystyczną, której parokrotnie wcześniej już doświadczono. Policjanci uczestniczący w pościgu mogli zasadnie obawiać się również o bezpieczeństwo przypadkowych przechodniów, czy innych uczestników ruchu drogowego. To jednak, co uderzyło sędziów ETPCz w niniejszej sprawie, to wyraźnie chaotyczny sposób użycia broni palnej i to przez dużą liczbę funkcjonariuszy policji. Pod dużym znakiem zapytania stawiało to jakość przeprowadzenia i zorganizowania operacji porządkowej. Jedynie część funkcjonariuszy uzyskała bowiem bezpośrednie instrukcje, natomiast pozostali uczestniczyli w akcji spontanicznie i dobrowolnie, a zatem bez jakichkolwiek instrukcji. Brak zaś prawidłowego procesu działania na rozkaz jest czynnikiem, który musi zwiększać ze swej istoty ryzyko błędnego oddawania strzałów z broni palnej.

Nawet zatem przy przyjęciu, że policjanci uczestniczący w błyskawicznie rozgrywającej się akcji pościgu nie mieli wystarczającego czasu na rzeczową ocenę wszystkich parametrów sytuacji, a więc i ostrożnego przygotowania swojej operacji, to jednak istotną rolę w krytycznym rozwoju wypadków odegrał brak precyzyjnych przepisów prawnych, które stanowiłyby wskazówkę i punkt odniesienia dla funkcjonariuszy policji. W opinii ETPCz obowiązująca w 1995 r. regulacja prawna nie zapewniała precyzyjnych i jasnych wytycznych dla funkcjonariuszy porządku publicznego odnośnie użycia broni palnej w warunkach pokojowych. W konsekwencji, funkcjonariusze ci dysponowali zbyt dużym zakresem swobody decyzji i możliwością podejmowania nierozważnych inicjatyw. To właśnie tłumaczyło fakt, dlaczego część policjantów zaangażowała się w pościg spontanicznie, bez jakiegokolwiek poddania się rozkazom dowódcy. Ustalenie tych okoliczności doprowadziło sędziów ETPCz do wniosku (stosunkiem głosów 12:5), iż Grecja naruszyła standard prawa do życia w zakresie pozytywnego obowiązku dotyczącego ustanowienia adekwatnych ram prawnych i administracyjnych, służących ochronie jednostek przed zagrożeniem ich życia w obliczu m.in. oficjalnych działań porządkowych organów państwowych.

Niezależnie od tego ustalenia ETPCz osobno ustosunkował się także do kwestii jakości procedury wyjaśniającej, którą przeprowadzono po krytycznym zdarzeniu. Poza dyskusją bowiem pozostaje osobny obowiązek państwa obiektywnego i rzetelnego wyjaśnienia każdego przypadku pozbawienia życia lub jego realnego zagrożenia w wyniku działań funkcjonariuszy państwowych. Zgodnie z przyjętymi przez ETPCz kryteriami postępowanie takie musi zapewniać możliwość oceny okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia oraz doprowadzenia do identyfikacji i ukarania osób potencjalnie odpowiedzialnych.

W sprawie Ch. Makaratzisa w trakcie takiego postępowania pojawiły się różnego rodzaju nieprawidłowości i niedociągnięcia. Przede wszystkim nie udało się zidentyfikować wszystkich uczestniczących w pościgu funkcjonariuszy, gdyż część z nich samowolnie oddaliła się z miejsca zdarzenia zaraz po zakończeniu akcji. W konsekwencji, nie udało się zabezpieczyć całej wykorzystanej broni palnej. Szokujące wydało się także odnalezienie jedynie 3 kul z całej wystrzelonej serii pocisków. Właśnie te niedociągnięcia dowodowe spowodowały konieczność uniewinnienia siedmiu policjantów postawionych w stan oskarżenia. W jednomyślnej opinii sędziów ETPCz sytuacja ta była równoznaczna z naruszeniem przez Grecję obowiązku proceduralnego wynikającego z art. 2 KE.


1 Sprawa relacjonowana w oparciu o wyrok Case of Maratzis v. Greece, judgment, Strasbourg 20 December 2004, appl. 50385/99.



Prokuratura

i Prawo 5, 2005




©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna