Biblioteka psychologiczna



Pobieranie 1,96 Mb.
Strona2/10
Data07.02.2018
Rozmiar1,96 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   10

15

jest trudnym obiektem badań. Nie uświadomione w zakresie spraw seksualnych, z wpojonym wyobrażeniem o swoistym tabu seksualnym — nie nadaje się ono do rozmowy czy ankie­towania, nie umie i często nie chce odpowiedzieć na naj­prostsze pytania. Utrudniona jest także rzetelna obserwacja zachowań seksualnych dziecka, gdyż przebiegają one naj­częściej w ukryciu przed dorosłymi, w sytuacjach niedostęp­nych obserwacji. Pozostają przeto tylko metody pośrednie, jak wywiady retrospektywne czy wytwory dziecięce (rysunki, listy, pamiętniki itp.).

Informacje retrospektywne mają jednak ograniczoną war­tość. Pewne fakty zostają zapomniane, inne pod wpływem obyczajowości i poglądów, jak być powinno, ulegają modyfikacji i mogą mieć niewiele wspólnego z rzeczywistoś­cią. Z kolei wytwory dziecięce, wyobrażeniowo przekształca­jące rzeczywistość, mogą być trudno czytelne. Może naj­bardziej obiektywne są informacje od młodocianych pacjentów skierowanych przez rodziców lub wychowawców po poradę lekarską albo psychologiczną. Jest to już jednak grupa wy­selekcjonowana, a przez to nie wiadomo, w jakim stopniu jest ona reprezentatywna. Są to przecież dzieci i dorastający, którzy dokonali jakichś wykroczeń przeciw tabu zachowań seksualnych i z tego powodu zostają doprowadzeni do po­radni. Być może, nie tylko ich zachowania, ale i odczucia nie są zgodne z tymi, jakie przeżywają ich rówieśnicy, których postępowanie nie zaniepokoiło dorosłych.

Stajemy zatem wobec niełatwych do pokonania trudności metodologicznych. A jednak wiedza w zakresie erotyzmu dzieci i młodzieży — chociaż powoli — rozwija się nieustan­nie.

W seksuologii — jak zapewne w żadnej innej dziedzinie wiedzy — wpływ osobistych poglądów badacza na jego oceny i opinie naukowe jest bardzo duży. Tak więc o wiedzę obiek­tywną, zwłaszcza w określaniu, co normalne, a co odbiega

16

od normy, jest w seksuologii bardzo trudno. Fakt ten starali się brać pod uwagę autorzy niniejszego opracowania, dążąc w stopniu, w jakim to było możliwe — do przedstawienia Czytelnikom rozważań, które są oparte na konkretnych bada­niach empirycznych.



Erotyzm — rys historyczny

Jak dalece sięgają źródła historyczne, seksualizm czło­wieka obejmował nie tylko aktywność realizującą popęd, ale łączyły się z nim ludzkie myśli, uczucia i obyczaje, czyli zespół zjawisk określanych mianem erotyzmu.

Animistyczny system myślenia ludzi pierwotnych, personi-fikujący siły przyrody, powodował, że to, co ludzkie, było nierozdzielne z tym, co przynależne naturze.

Podobnie myślenie magiczne, ujmujące skutki zjawisk w zależności od wyobrażeń i pragnień, powodowało pełne za­wiłości przemieszanie się elementów biologicznych i kultu­rowych.

Te właściwości psychiki ludzi pierwotnych znajdują wyraz także w ich erotyzmie, o czym świadczą rysunki jaskiniowe epoki kamiennej, ukazujące seksualizm w połączeniu z prakty­kami magicznymi. Widać na nich postacie kobiet i mężczyzn

0 wyolbrzymionych cechach płci, w różnych pozycjach



1 gestach, przemieszane z postaciami zwierzęcymi.

Najdawniejsze źródła pisane wskazują na to, że w staro­żytnej kulturze egipskiej i sumeryjskiej erotyzm przejawiał się w kulcie płodności, który przenikał wierzenia i obyczaje ówczesnych ludzi. Rzeźby phallusa1 były nieodłącznym ele­mentem obrzędów, a bóg Ozyrys, personifikujący życie,

1 Phallus — grecka nazwa męskiego narządu płciowego.
2 — Rozwój erotyczny 17

gestem ujmowania go uświęcał swoje słowa. Zwyczaj ten był rozpowszechniony na starożytnym Bliskim Wschodzie.1

Treść Zapisów na papirusach i rysunki na sarkofagach zawierają wiele symboliki erotycznej, nadającej aktom seksu­alnym cechy sakralne.

Urzeczywistnieniem przekonań o świętości seksu były obyczaje rytualnych stosunków płciowych, np. defloracja dziewic, która następowała w świątyni i była dokonywana najczęściej przez kapłana.

W zakresie uprawiania seksu panowały na starożytnym Bliskim Wschodzie liczne ograniczenia, np. stosunki poza-małżeńskie były niedozwolone (wskazują na to prawa assy-ryjskie i inne źródła), a w kontaktach heteroseksualnych pano­wała skromność, co m. in. uwidoczniają malowidła na pira­midach egipskich, na których kobiety służące mężczyznom są ubrane, natomiast służące kobietom występują nago.

Najsurowsze obyczaje seksualne panowały u starożytnych Żydów, przy czym asceza ich nasilała się stopniowo, uzyskując pełny wyraz ok. VII wieku p.n.e. Żydzi odrzucili seksualizm nie wyrosły z idei płodności, a ich bóg Jehowa nie miał cech seksualnych. Za zasadniczy powód czynności seksualnych uznawali prokreację (zapłodnienie), a wszelka aktywność nie prokreacyjna (masturbacja, homoseksualizm i in.) były surowo zakazane. Nie znaczy to, że niedozwolona była radość seksualna. Talmud, w którym zawarte są prawa żydowskie, daje przyzwolenie rozkoszy seksualnej.

Najpiękniejszy wyraz erotyzmu starożytnych Żydów znaj­dujemy w Pieśni Salomona, pełnej subtelnego zachwytu nad urodą ukochanej.

1 N. Sussman: Sex and Sexuality in History. W: The Sexual Expeńence. B. J. Sadock, H. I. Kapłan i A. M. Freedman (Eds.). Baltimore 1976, Wil­liams and Wilkins, s. 9. Ponieważ na książkę tę powołujemy się w niniej­szym rozdziale wielokrotnie, będziemy w dalszych odsyłaczach stosować jej skrótowy zapis bibliograficzny.

18

Wyraźny rozkwit erotyzmu następuje u starożytnych Gre­ków, znajdując wyraz w literaturze, sztuce i filozofii. Szcze­gólnie w czasach rozkwitu Aten (V wiek p.n.e.) seks i piękno były nierozdzielnymi wartościami.

Greccy bogowie nie interesowali się moralnością seksualną ludzi, prowadząc własne życie. Sam Zeus ożenił się 7 razy i miał niezliczone przygody ze śmiertelnymi i nieśmiertelnymi kobietami i mężczyznami, zdobywając miłość nie tylko swą mocą i wdziękiem, ale również podstępem. Współżycie seksualne bogów, bogate w swej różnorodności, było ideałem, do którego dążyli Grecy. „Wierzyli, że nie ma nic bardziej pięknego nad ciało ludzkie, i bliscy byli mniemania, że miłość jest najświętszą rzeczą na świecie" — pisze J. Parandowski.1

Obok nurtu harmonii i piękna spotykamy w mitologii greckiej nurt odzwierciedlający tłumioną namiętność, pełną agresji i lęku. Przykładem może tu być mit o Edypie, który zabił swojego ojca i poślubił matkę. Mit ten, podjęty później przez Z. Freuda w koncepcji kompleksu Edypa2, stanowił odbicie zjawiska psychologicznego rzeczywiście istniejącego w starożytnej Grecji, wyrażającego się w seksualnych ma­rzeniach mężczyzn dotyczących ich matek. Myśl tę znaleźć można w pismach Sofoklesa.3

Innymi przykładami „ciemnego" nurtu erotyzmu w mito­logii greckiej jest, zbliżona do podania o Edypie, opowieść o Elektrze, zakochanej w ojcu i nienawidzącej matki (później­szy kompleks Elektry)4, opowieść o Narcyzie, który kochał tak bardzo samego siebie, że nie był zdolny do kochania kogoś innego (narcyzm; patrz str. 174—176), opowieść

1 J. Parandowski: Eros na Olimpie, jw., s. 8.

2 Kompleks Edypa jest rezultatem konfliktu pomiędzy pragnieniem
posiadania matki a poczuciem winy i polega na seksualnie zabarwionej
mitości syna do matki, z czym łączy się zazdrość o ojca.

3 N. Sussman: Sex and Sexuality in History, jw., s. 12.

4 Kompleks Elektry jest związkiem uczuciowym między córką
a ojcem, o właściwościach analogicznych do kompleksu Ed


2*

0 Kronusie, który kamiennym sierpem odciął swojemu ojcu
genitalia (kompleks kastracji)1 i in.

Starożytni Grecy potrafili oddzielić mity od rzeczywistości, to, co święte, od tego, co świeckie. Myślenie to znajduje m.in. wyraz w ujmowaniu phallusa jako symbolu, przy wy­raźnym jego odróżnieniu od narządu płciowego określanego biologicznie. W tym drugim przypadku używano też odmien­nej nazwy: peos (co znaczyło „ogon")2- Symboliczne phallusy zdobiły krajobraz Grecji, stały przed świątyniami, domami

1 na rozdrożach, będąc symbolem urodzaju i chroniąc przed


złymi mocami.

Zarówno w symbolicznym podejściu do seksu, jak i w jego uprawianiu — starożytni Grecy byli nieskrępowani ogranicze­niami. Tak literatura, jak rzeźba i malarstwo są tego dowodem (np. stosunki seksualne na malowidłach charakteryzują się dużą odmianą pozycji oraz radosnym, a zarazem subtelnym nastrojem). Mężczyźni szczególnym kultem otaczali piersi kobiece, duże znaczenie jako przejaw uczuć i pożądania seksualnego miał pocałunek (ta forma ekspresji nie występuje we wszystkich kulturach), a wiele zwyczajów wskazuje na wrażliwość zmysłów i subtelny erotyzm. Na przykład zwyczaj ozdabiania kwiatami łoża nowożeńców, do którego mąż zanosił żonę po odbytym stosunku płciowym.3

Wytłumaczenie faktu miłości seksualnej znajdowali staro­żytni Grecy w filozofii Platona. Według niego, pierwotnie istnieli ludzie dwupłciowi. Gdy bogowie rozcięli ich na po­łowy, w każdej z istot jednopłciowych pozostało pragnienie zespolenia, odzyskania utraconej jedności. Uzyskuje się ją w akcie seksualnym. Miłość seksualna zostaje więc uwznioślo-na, staje się elementem miłości w szerszym znaczeniu tego

1 Kompleks kastracyjny związany jest z poczuciem zagrożenia utraty członka.

  • N. Sussman: Sex and Sexuality in History, jw.i s. 12.

  • Tamże, s. 13.

20

słowa. Jest ponadto traktowana jako stopień do poznania idei piękna1. Przy czym, jak wiadomo, w starożytnej Grecji nie przeprowadzano wyraźnej granicy między miłością hetero-i homoseksualną. Miłość seksualna, fizyczna, była niezbędnym etapem w dojściu do miłości idealnej.

Oczywiście erotyzm starożytnych charakteryzował się zróżnicowaniem również w obrębie Grecji. W Sporcie, pod­porządkowany zasadom państwa militarnego, był on całko­wicie odmienny niż w Atenach. W szkołach wojskowych w Sparcie rozpowszechniano i zalecano praktyki homoseksu-alne, uważane za istotny czynnik rozwoju przyszłego żołnierza. Kobiety spartańskie, bardziej aktywne w życiu publicznym, cechowała też większa aktywność w życiu seksualnym, które miało charakter promiskuityczny2.

Podobnie jak w Sparcie, tak i w starożytnym Rzymie więcej było seksu niż erotyzmu. Erotyzm odnajdujemy tu pod postacią wierzeń i wyrosłych z nich obrzędów. W epokach wcześniejszych (do V wieku p.n.e.) rzymski wieśniak, chcąc zapewnić wysoki urodzaj, przed rozpoczęciem prac polowych odbywał na swoim polu stosunek seksualny z żoną.3 Z biegiem historycznych przemian, gdy wieśniak przekształcił się w żołnierza rzymskiego (także pierwotny bóg pól, Mars, prze­mienił się w boga wojny) — obyczaje seksualne nabrały szorstkiej prostoty, a czasem i okrucieństwa (przejawy sa­dyzmu; patrz str. 149—152). Magiczną moc posiadała jednak nadal dziewiczość kobiet. Dziewice prowadzono przez pola, aby uświęciły ziemię, rozpowszechniony był kult bogini Westy, a służące jej dziewicze westalki chroniły w świątyni

1 Wg M. Golaszewskiej: Seks w Świetle antropologii filozoficznej. W:
Seksuologia społeczna. Zagadnienia psychospołeczne. Pod. red. K. Imieliń-
skiego, jw., s. 85.

2 Promiskuityzm — częste i przypadkowe kontakty seksualne, wy­
nikające z dogodnej sytuacji.

* N. Sussman: Sex and Sexuality in History, jw., s. 17.

21

świętego ognia, od którego — jak wierzono — zależało bezpieczeństwo Rzymu.



Według prawa rzymskiego dziewica nie mogła być ska-•zana na śmierć. Albo więc musiała utracić dziewictwo przed wyrokiem, albo skazywano ją na zamurowanie żywcem, ale nie zabijano bezpośrednio. Istniały też w starożytnym Rzymie rytuały defloracji, np. przyjaciele męża odbywali stosunki z żoną, a po nich dopiero zaślubiony mąż.1

Ideałem piękna Rzymian nie było piękno uduchowione, jak u Greków. Ciało było przede wszystkim instrumentem seksu. Nagość uważano za nieprzyzwoitą i dopiero rozpo­wszechnienie publicznych łaźni doprowadziło do jej akcepto­wania.

Ideał piękna kobiecego i męskiego był odmienny. Rzy-mianka miała postać smukłą, z jędrnymi, pełnymi udami, skórę namaszczoną oliwą, a twarz i całe ciało upiększone kosmetykami. Włosy kobiet były farbowane na kolor czerwony lub żółty. Rzymianie (podobnie zresztą jak Grecy) nie lubili naturalnego zapachu ciała, używali pachnideł.

Ideał Rzymianina to silny, muskularny i mocno opalony (w przeciwieństwie do kobiety) mężczyzna. Aby mięśniom jego i barwie skóry nadać lśnienie, nacierano ciało oliwą.2

Rzymianie nie mieli miejsc przeznaczonych do uprawiania seksu: każde miejsce było równie dobre. Tylko najzamożniejsi obywatele posiadali specjalnie do tego celu przeznaczone komnaty, w których znajdowały się malowidła i rzeźby o treści seksualnej (najbardziej znane są freski w domach obywateli Pompei). Dopiero w późniejszych czasach miejscem powszech­nego uprawiania seksu stały się łaźnie publiczne.

Obok podejścia Rzymian do seksu jako do aktywności



1 Interesująca jest tu interpretacja Z. Freuda, że skoro pierwszy sto­
sunek płciowy częściej przynosi rozczarowanie niż satysfakcję, obyczaj
ten chronił małżonka przed niechęcią zaślubionej żony.

2 Opisy oparto na informacji zawartej w pracy N. Sussman Qw.)

22

czysto fizycznej, niewątpliwie znane im też było uczucie miłości, na co wskazują utwory Owidiusza, Horacego, Lukrecjusza i in. W pismach tego ostatniego opisany jest erotyzm Rzymianek jako aktywny, niekiedy wręcz agresywny, z wewnętrznym pragnieniem osobistej satysfakcji.1

Takie pozytywne nastawienie do seksu, swoboda i bogactwo jego ekspresji w życiu i sztuce było — pomimo występu­jących różnic — charakterystyczne dla starożytnego świata.

Również w dawnej moralności słowiańskiej satysfakcję seksualną uważano za naturalne, piękne przeżycie, a w miłości erotycznej szukano możliwości osiągnięcia szczęścia.2

średniowiecze, którego kultura została podporządkowana chrześcijaństwu, zniszczyło erotyzm starożytnych, sprowa­dzając seks do jego funkcji prokreacyjnej i pozbawiając go radości. W zamian, wraz z ideą grzechu, obdarzono go winą i lękiem. Czynności seksualne zostały sprowadzone do naj­prostszych ; wszelkim odmianom w tym zakresie przypisywa­no wpływ szatana i surowo karano. Powstała też idea celibatu, wyrosła z poglądu, że to, co cielesne, jest niedoskonałe, utru­dniające zjednoczenie z Bogiem. W sztuce walczono z na­gością, gdyż ciało, ludzkie jako grzeszne, było czymś wstydli­wym. W konsekwencji przestano też dbać o czystość ciała, a łaźnie — jako przybytek swawoli — zostały zniszczone. W pewnym stopniu brud cielesny był nawet oznaką święto-bliwości, o czym świadczy fakt, że niektórzy pielgrzymi nie myli się od czasu przyjęcia chrztu, aby nie usunąć z ciała śladów świętości.3 W ówczesnej Polsce śluby czystości, po­łączone ze ślubowaniem niezdejmowania koszuli do końca

1 Tamże, s. 17.

2 Z. Kuchowicz: Obyczaje staropolskie. Łódź 1975, Wyd. Łódzkie.

3 N. Sussman: Sex and Sexuality in History, jw., s. 26.

23

życia, złożyła święta Kinga, poślubiona Bolesławowi Wstydli­wemu.



Seks, stłumiony w swej zewnętrznej, naturalnej ekspresji, znajdował — jak sądzą niektórzy autorzy — ujście poprzez samoagresję bądź w jej łagodnej postaci, jaką było na przykład wyrzeczenie się pełnego zaspokajania głodu, bądź w postaci skrajnej, jaką było kaleczenie ciała, a u młodych kobiet także twarzy, obcinanie włosów, a czasem i piersi.1 Szczególnie jaskrawy przykład samoagresji stanowili biczownicy, których w XIV wieku było w Europie ok. 800 000, i dopiero gdy papież Klemens VI uznał samotorturę za herezję — stopniowo zaprzestano tych praktyk, a wielu biczowników spłonęło na stosie.2

Sądzi się, że innym średniowiecznym przejawem tłumio­nego erotyzmu był lęk przed czarami, który w Europie po­jawił się w XIV stuleciu. Znajdujące się u jego podstaw ma­giczne myślenie, charakteryzujące ludzi już w czasach pre­historycznych, nabrało wtedy nowej treści, zgodnej z wa­runkami życia ówczesnych ludzi. Dżuma, w wyniku której zmarło latem 1348 roku od jednej trzeciej do połowy ludności kontynentu europejskiego, oraz dalsze, mniejsze już epi­demie — wywołały narastający lęk przed siłami nadprzyro­dzonymi.

Społecznym stresom ówczesnej epoki przypisuje się — przynajmniej częściowo — powstanie lęku przed czarami i czarownicami.8 Wiele spośród czarów miało bezpośredni związek z seksem, o czym świadczy Księga Inkwizycji, w któ­rej pisze się na przykład o seksualnych funkcjach czarów, szczególnie ich zdolności wywoływania impotencji, wadli­wego poczęcia i poronień. Opętanie czarami było m.in. rozumiane jako obezwładniający stan afektu, jakiemu ulegali

1 J. Cleugh: Love Locked Out. New York 1955, Crown.

  • N. Sussman: Sex and Sexualitv in History, jw. s. 27.

  • Tamże.

24

mężczyźni pod wpływem kobiet, który doprowadzał ich do
działań irracjonalnych. Znaków szukano w odzieży, włosach
i zakamarkach ciała czarownic — stąd też niezliczone kobiety
stawały się obiektami poszukiwań szatana przez inkwizyto­
rów, a diabelskim znakiem mogła być wtedy każda plamka
czy brodawka na skórze, które nakłuwano, aby sprawdzić
znieczulenie na ból (będące dowodem wpływu szatana).
Tortury, jakim wtedy darzono kobiety za ich seksualny czar,
były okrutne, a spalenie na stosie niekiedy przyjmowano jako
wybawienie z cierpienia.1 . '

Jest interesujące, że w średniowiecznej Polsce nie palono masowo czarownic, a i inne obyczaje były tu łagodniejsze (patrz str. 27).

W średniowiecznej Europie, jak i w ciągu dalszych stuleci, stosunek do seksu szerokich warstw ludności odznaczał się brakiem większego zaangażowania uczuciowego. Narzeczone wybierano podobnie jak wybiera się woły na targu: według wielkości i siły. Ostateczna decyzja dotycząca zawarcia małżeń­stwa należała zawsze do rodziców, dla których kryterium trafności doboru był stan posiadania obojga młodych. Miłość nie odgrywała wtedy żadnej roli, a małżonkom nie przycho­dziło do głowy zastanawiać się, czy związek ich jest szczęśli­wy.2

Nie znaczy to, że w ogóle nie istniało pragnienie erotyzmu. W średniowieczu brzmiało ono w pieśniach trubadurów, którzy opiewali miłość niespełnioną i głosili wierność wy­brankom serca. Miłość sławiona w pieśniach i czczona boha­terskimi czynami była przejawem rozdzielenia miłości i seksu. I chociaż ideał miłości nie występował wtedy w powszechnym życiu ludzi, to jednak dla urody wybranki rezygnowano niekiedy z posagu i zaszczytnych koligacji. Wybory takie,

1 Tamże, s. 28.

2 E. Gghmacher: Życie rodzinne: sytuacja jest dobra, ale nie beznadziejna.
„Forum" 1978 nr !8.


1   2   3   4   5   6   7   8   9   10


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna