Biblioteka psychologiczna



Pobieranie 1,96 Mb.
Strona1/10
Data07.02.2018
Rozmiar1,96 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10





13

BIBLIOTEKA PSYCHOLOGICZNA

Irena Obuchowska Andrzej Jaczewski

Rozwój erotyczny

WYDAWNICTWA SZKOLNE i PEDAGOGICZNE

Od autorów

W podręcznikach psychologii i pedagogiki zagadnienia rozwoju erotycznego dzieci i młodzieży zajmują zazwyczaj miejsce marginesowe. Dlatego przeznaczenie tej problema­tyce całego tomu „Biblioteki Psychologicznej" należy uznać za fakt ważny i społecznie pożyteczny; przy czym zadanie, jakie w związku z tym postawiono autorom tego opracowa­nia, wydaje się szczególnie trudne.

Trudności, jakie mieliśmy do pokonania, wiążą się z jed­nej strony ze wspomnianym już brakiem tradycji podejmo­wania spraw erotyzmu w polskim piśmiennictwie psycholo­gicznym, z drugiej — z niejednoznaczną terminologią wyni­kającą z interdyscyplinarnego charakteru tej gałęzi wiedzy. Wreszcie stan zaawansowania badań w poszczególnych dzie­dzinach nauki podejmujących problemy rozwoju erotyczne­go nie pozwala niejednokrotnie na przekazanie Czytelniko­wi twierdzeń sprawdzonych i pewnych. Trudności te zna­lazły niewątpliwie odbicie w niniejszej publikacji.

Tom 13 „Biblioteki Psychologicznej" poświęcony rozwo­jowi erotycznemu powstał przy współpracy psychologa i lekarza. Każdy z autorów, wychodząc z innych założeń teoretycznych i opierając się na odmiennych doświadcze­niach praktycznych, dążył do nadania przedstawionym za­gadnieniom spójnego kształtu. Powstała więc całość, obej-

mująca naszym zdaniem — podstawowe problemy rozwoju erotycznego, które uznaliśmy za szczególnie istotne dla pracy wychowawczej z dziećmi i młodzieżą.

Po rozdziale zawierającym wyjaśnienie pojęć „erotyzm" i „seksualizm", po historycznym ujęciu erotyzmu i jego roli w życiu człowieka, omówione zostały biologiczne uwarun­kowania rozwoju seksualnego, będące podłożem kształto­wania się erotyzmu pod wpływem oddziaływań środowisko­wych i sytuacyjnych, które ukazano w odrębnym rozdziale.

W dalszej części pracy omówiono zewnętrzne przejawy rozwoju erotycznego dzieci i młodzieży, to znaczy różne formy zachowań seksualnych, ich funkcję prawidłową oraz dewiacyjną, czyli odchyloną od powszechnie uznanych za poprawne wzorów zachowań.

Całość kończą wybrane problemy wychowania i uświa­domienia seksualnego. Autorzy przedstawiają również pewne propozycje własne.

Są to propozycje wymagające wymiany poglądów, które w dziedzinie związanej z erotyzmem są bardziej; niż w ja­kimkolwiek innym zakresie rozwoju człowieka, obarczone indywidualnymi doświadczeniami ludzi, przy tym emocjo­nalne zabarwienie tych doświadczeń niejednokrotnie już utrudniało spokojną i racjonalną dyskusję.

Sprawy wychowania seksualnego są wciąż otwarte, warto przeto poszukiwać dróg ich rozwiązań. Przy tym sądzimy, że jakkolwiek nie istnieje tylko jedna słuszna droga wycho­wania seksualnego, to jednak cel jest wspólny: służenie ludz­kiemu przeżywaniu osobistego szczęścia w różnorodnych formach i dziedzinach — w miłości, w macierzyństwie czy ojcostwie, w samoakceptacji.

Chcielibyśmy, aby w tych rozmaitych, indywidualnie od­miennych i bogatych w odcienie znaczeniowe postaciach szczę­ścia człowiek mógł bez lęku, z odpowiedzialnością za innych i za siebie, realizować swoje pragnienia.

Wprowadzenie

Erotyzm i seksualizm

Trudności w zakresie pojęć związanych z rozwojem ero­tycznym wynikają zarówno z interdyscyplinarności tej pro­blematyki, z wciąż jeszcze mało zaawansowanego stanu badań utrudniającego jednoznaczne ustalenia terminologiczne, jak również z włączenia w treść pojęć aspektu moralnego, ocenia-. jącego.

Trudności te znajdują odzwierciedlenie w dwóch podsta­wowych dla omawianej problematyki pojęciach: w pojęciu seksualizmu wraz z jego pochodnymi (seks, seksualny) oraz w pojęciu erotyzmu (erotyka, erotyczny).

Terminy te są stosowane zamiennie lub różnicowane. W tym drugim przypadku przypisuje się im odmienne zna­czenie albo spotykamy ujmowanie każdego z nich jako nad­rzędnego lub podrzędnego w stosunku do drugiego.

Zamienne stosowanie obu terminów wynika z trudności w jednoznacznym ustaleniu kryteriów różnicujących ich treść.

Rozróżnienie erotyzmu od seksualizmu wprowadził Eduard Spranger, wychodząc z założeń wartościujących życie seksu­alne człowieka i mając na względzie cele wychowawcze (ero­tyzm był piękny i pożądany, seksualizm brudny i potępiany).1

1 E. Spranger: Psychologie des Jugendalters. Leipzig 1925, Verlag Quelle Meyer.

Rozdzielenie tych terminów bywa obecnie podtrzymywane bądź bez wyraźnych kryteriów różnicujących (np. w Słow­niku wyrazów obcych „erotyzm" określono jako: „1 — miłość o silnym podłożu seksualnym, zmysłowym; 2 — nadmierna pobudliwość płciowa; zmysłowość"1, zaś ,,seksualizm" jako: „kwestie seksualne; zainteresowanie sprawami płci, dążenie do użycia zmysłowego"2); bądź też kryteriów poszukuje się na podstawie rozdzielenia aspektu fizjologicznego (seksu-alizm) od psychicznego (erotyzm), przy uznawaniu swoistej wartości każdego z nich. Tak na przykład Kazimierz Obu-chowski słowem „seks" obejmuje techniczną stronę stosun­ków seksualnych (procesy fizjologiczne, techniki powodujące rozkosz itp.), a słowem „erotyzm" określa związane z seksem przeżycia wewnętrzne oraz postawy wobec seksu, czyli kom­ponent psychologiczny.3 Erotyzm zatem, w przeciwieństwie do seksualizmu, jest związany z rozwojem specyficznie ludz­kich właściwości psychicznych.

Ponadto, jak wspomniano, oba terminy bywają stosowane jako nad- lub podrzędne względem siebie i to odmiennie w poszczególnych kierunkach psychologii i psychiatrii. Między innymi w psychoanalizie erotyzm jest określeniem podniecenia seksualnego, z kolei seksualizm pojmuje się bardzo szeroko, łącząc go z potrzebą zaspokajania libido.

Podobnie we współczesnej literaturze przedmiotu częściej mówi się o seksualizmie niż o erotyzmie, przypisując temu pierwszemu pojęciu nadrzędny charakter. Mówi się więc o seksuologii, a nie o nauce o erotyzmie, a także o seksuo-

1 Słownik wyrazów obcych PWN. Warszawa 1980, PWN, s. 199.

8 Tamże, s. 673.

* K. Obuchowski: Psychologiczne problemy seksuologii. W: Seksuologia społeczna. Zagadnienia psychospołeczne. Pod red. K. Imielińskiego. Wyd. 2. Warszawa 1977, PWN, s. 247.

4 Libido: Z. Freud nazywał w ten sposób ogólną energię, która — jego zdaniem — jest podstawową siłą napędową organizmu. Wszelkie działa­nia człowieka są — według niego — spowodowane koniecznością rozłado­wania libido, którego najprostszą formą jest popęd seksualny.

8

logii społecznej, chociaż tu właśnie podejmowane są pro­blemy socjalizacji popędu seksualnego. Przyjęło się określenie „wychowanie seksualne", a nie „erotyczne".

Powstaje przeto pytanie: Czy istotnie rozdzielenie obu pojęć ma jakiś sens?

Zajmujemy w tej sprawie stanowisko twierdzące. Sądzimy bowiem, że tak z teoretycznych, jak i z praktycznych wzglę­dów wskazane jest oddzielenie zjawisk wyraźnie fizjologicz­nych od zjawisk natury psychicznej i społecznej. Jest to szcze­gólnie ważne przy rozpatrywaniu aspektu rozwojowego obu rodzajów zjawisk.

Zatem rozwój narządów płciowych wchodziłby w zakres rozwoju seksualnego. Seksualne są bodźce z zakończeń czu­ciowych skóry i śluzówki, prowadzące do określonych reakcji ustroju, jak przekrwienie, obrzęk narządów płciowych, wzwód itp. Czynności seksualne to takie, które prowadzą do określo­nych reakcji fizjologicznych (zresztą bardzo złożonych i do­tyczących w ostateczności całego ustroju). Również rozła­dowanie napięcia seksualnego, czyli najpierw narastanie tego napięcia i potem czynności prowadzące do przeżycia orgazmu, a w jego wyniku odprężenia, odnosilibyśmy do sfery seksualnej.

Erotyzm w naszym ujęciu jest zjawiskiem szerszym. Występuje zazwyczaj (chociaż związek ten nie zawsze bywa wyraźny) na podłożu seksualnym, dotyczy jednak sfery psy­chicznych przeżyć człowieka. I tak, miłość do drugiej osoby (zawierająca elementy pożądania seksualnego, choćby nie uświadomione) to zagadnienie erotyzmu. Zainteresowania problemami płci to erotyzm. Twórczość artystyczna obej­mująca treści seksualne — to także erotyzm. Przeto wszy­stko, co dotyczy ludzkich przeżyć i zachowań związanych z płcią, a nie odnosi się bezpośrednio do czynności czysto fizjologicznych, wiązalibyśmy ze znaczeniem pojęcia erotyzmu. Seksualizm rozumiemy więc wąsko, ograniczając go —

jak wspomniano — do zjawisk przede wszystkim fizjologicz­nych. Stąd nie włączamy w zakres tego pojęcia ani więzi uczu­ciowej, ani fascynacji osobowością partnera, ani wreszcie osobistego przeżycia szczęścia. Partner byłby w tym rozumie­niu tylko narzędziem — mniej lub bardziej doskonałym — do rozładowania napięcia seksualnego. W praktyce społecznej takie podejście do kontaktów z osobą drugiej płci nie jest rzadkie, ale uważamy je — kierując się celami wychowaw­czymi — za niepożądane. Czynnością seksualną jest również, zazwyczaj, onanizm (patrz str. 85 i 102—114).

Natomiast erotyzm obejmujący to wszystko, co łączy się ze zsocjalizowanym, uczłowieczonym życiem seksualnym, może też niekiedy występować bez wyraźnego związku z sek­sem. W ujęciu skrajnym zalicza się tu także związek emocjo­nalny dziecka z matką. Nie jest to jednak sprawa prosta, chociaż zależności między rozwojem uczuciowym dziecka (którego niezbędną fazą jest emocjonalny kontakt z matką), a jego rozwojem erotycznym — nie można nie dostrzegać.

Dychotomiczny (dwudzielny) podział zjawisk na eroty­czne i seksualne jest oczywiście słuszny tylko do pewnego stopnia. Właśnie w sferze seksualnego życia człowieka wpły­wy psychiczne są niezwykle silne i zauważalne. Właściwie trudno Znaleźć reakcje czysto seksualne, bowiem niemal zaw­sze towarzyszyć im będą elementy, które skłonni bylibyśmy zaliczyć do zjawisk erotycznych. Przykładem mogą tu być m.in. fantazje towarzyszące aktom onanistycznym (patrz str. 97—98) i na odwrót — to, co zaliczylibyśmy do erotyzmu, może niekiedy nabrać charakteru seksualnego. Tak na przy­kład może wystąpić silne, aż do orgazmu, pobudzenie pod wpływem oglądania filmu, czytania książki itp.

Tego, co przyjęto jako zasadniczy temat niniejszej pracy, czyli rozwoju erotycznego, nie można sobie wyobrazić bez rozwoju seksualnego, ale i przeciwnie — doznania odnoszące się do erotyzmu mogą wpływać na rozwój seksualny. Mamy

10

bowiem do czynienia z jednością, jaką jest człowiek, z integra­cją na poziomie kory mózgowej jego czynności popędowych i ukształtowanych w filogenezie oraz wyuczonych w toku indywidualnego życia, z mechanizmami fizjologicznej i psy­chicznej regulacji funkcjonującymi na różnych poziomach, ale tworzącymi nierozłączną całość.

Rozdzielenie pojęć „erotyzm" i „seksualizm" ma swoje dodatnie, jak i ujemne strony. Dodatnie — ponieważ odrębne stosowanie pojęć jest przydatne w wyróżnianiu odmiennych zjawisk; ujemne — gdyż, jak każdy podział dokonany w od­niesieniu do złożonego życia ludzkiego, stanowi akt sztu­czny i trudno o jego bezwzględnie konsekwentne przestrze­ganie.

Nie chcemy też obu zjawisk przeciwstawiać. Tak seksu­alizm, jak erotyzm są faktami związanymi z istnieniem czło­wieka, są odbiciem jego natury i kultury. Jakkolwiek mają różną genezę i spełniają odmienne funkcje, to jednak „czło­wiek realizuje swoje naturalne tendencje osobowościowe w obrębie kultury, gdyż została ona stworzona po to, aby służyć naturze człowieka"1. Erotyzm bez elementów zaspo­kojenia seksualnego byłby więc patologią, chociaż może spo­łecznie nieszkodliwą. Gorzej, jeżeli występuje seksualizm izolowany od psychicznej nadbudowy, którą zwiemy erotyz­mem, seksualizm o charakterze instrumentalnym (patrz str. 34).

Źródłosłów erotyzmu sięga daleko w dzieje ludzkiej kul­tury. Eros w mitologii greckiej był bowiem bogiem miłości. W mitach najwcześniejszych uchodził za jedno z najstar­szych bóstw. Powstał wraz z Ziemią, wyłoniony z Chaosu, był czczony jako jedna z głównych sił przyrody, utrzymująca ciągłość gatunku i zabezpieczająca zwartość wszechświata.

1 M. Gołaszewska: Seks w świetle antropologii filozoficznej. W: Seksu­ologia społeczna. Zagadnienia psychospołeczne. Wyd. 2. Pod red. K. Imieliń-skiego, jw., s. 95.

11

Według mitologii późniejszych, Eros był synem Aresa i Afro­dyty, przedstawiano go w postaci uskrzydlonego chłopca z pochodnią lub z łukiem i strzałami.1 Eros, będący natchnie­niem twórców w różnych dziedzinach sztuki (w rzeźbie, malarstwie, literaturze, muzyce i balecie), wyzwala skoja­rzenia z czymś pięknym i upragnionym. „Eros! Cztery głoski, w których zamyka się cały rytm życia, cała ekstaza świata" — pisze Jan Parandowski w swojej uroczej książeczce Eros na Olimpie.2

To pozytywne nastawienie do brzmienia wyrazu nie jest zapewne dla nas obojętne, chociaż nie ono, a względy przed­stawione poprzednio zadecydowały o przyjęciu przez nas terminu ,,rozwój erotyczny".

Mówiąc o rozwoju erotycznym, mamy oczywiście na myśli aspekt zmian w erotyzmie człowieka, przy tym ogra­niczony do wieku dziecięcego i młodzieńczego. Erotyzm człowieka dorosłego również ulega przekształceniom i rozwo­jowi, problematyka ta nie została jednak objęta niniejszym opracowaniem.

W rozdziale tym pozostaje jeszcze do wyjaśnienia treść i zakres seksuologii jako nauki. Wielka Encyklopedia Powszechna PWN określa ją jako naukę o życiu płciowym i jego zaburzeniach, podając, że seksuologia opiera się na naukach biologicznych (anatomia, fizjologia, endokryno­logia), medycznych (ginekologia, psychiatria, medycyna sądowa) i społecznych (psychologia, socjologia)3. Jest zatem, jak widzimy, nauką o charakterze interdyscyplinarnym, chociaż tradycyjnie najsilniejsze związki łączą ją z medycyną, głównie psychiatrią. Wynika to stąd, że większą uwagę

1 Na podstawie Wielkiej Encyklopedii Powszechnej PWN. T. 3. War­szawa 1963, PWN, s. 467.

:J. Parandowski: Eros na Olimpie. Warszawa 1978, Książka i Wiedza, s. 10.

8 Wielka Encyklopedia Powszechna PWN. T. 10. Warszawa 1967, jw., s. 437.

12

przypisywano dotąd odchyleniom w zakresie życia płciowego, a nie jego prawidłowej realizacji, ponadto większość zaburzeń płciowych ma charakter czynnościowy, podlega więc leczeniu psychiatrycznemu.

Seksuologia zawdzięcza swoje powstanie trzem psy­chiatrom: A. H. Forelowi, Eugeniuszowi Bleulerowi i Zyg­muntowi Freudowi. Wśród nich największą popularność zyskały prace Z. Freuda, które zresztą znacznie przekraczały ramy tej nauki.

Z. Freud, wiedeński neurolog i psychiatra, żył na prze­łomie XIX i XX wieku. Pracując nad zaburzeniami psychicz­nymi i nerwicami, stał się twórcą psychoanalizy. Był to nie tylko sposób leczenia, ale i cały kierunek myślenia i rozu­mienia człowieka. Badacz ten przyjmował, że aktualne zabu­rzenia zachowania pacjentów mają swe uwarunkowania w przeszłości. Z biegiem lat zaczął przywiązywać coraz większą wagę do zdarzeń i przeżyć z dzieciństwa, które mogły pozo­stawiać ślady również w podświadomości (a zatem pacjent nie był ich świadomy). Właśnie ten autor w trudnym okresie nie sprzyjającym odkryciom seksuologicznym (przełom wieku był w mieszczańskich sferach Europy okresem szczególnego zakłamania) wskazał na to, że ludzki erotyzm nie rodzi się w wieku dojrzewania, a jego przejawy można obserwować już od najwcześniejszych okresów życia. Dalej podkreślał on rolę niezaspokojenia popędu seksualnego w powstawaniu nerwic oraz zwrócił uwagę na konflikt między popędem a kulturowymi ograniczeniami jego realizacji. I chociaż wiele elementów teorii Freuda budzi dziś wątpliwości, to jednak jemu i jego uczniom zawdzięczamy trwały wkład do nauki: odkrycie roli popędu seksualnego w jego aspekcie psycho­logicznym i psychopatologicznym oraz ujawnienie Znaczenia wczesnego dzieciństwa dla dalszego rozwoju człowieka.

Do Znacznego zainteresowania szerszych warstw spo­łecznych problematyką seksuologii przyczyniła się słynna

13
książka holenderskiego ginekologa, Th. H. Van de Velde pt. Małżeństwo doskonale1, wydana w 1926 roku, w której podej­mował on temat technik seksualnych, wychodząc z założenia konieczności wzajemnej aktywności partnerów podczas sto­sunku seksualnego.

Jeszcze większą popularnością cieszyły się wyniki badań ankietowych, które zapoczątkował A. C. Kinsey. Ten amery­kański zoolog, całymi latami śledzący życie owadów, w latach trzydziestych i czterdziestych naszego stulecia zastosował naukowe metody badań socjologicznych do analizy ludzkich zachowań seksualnych. Badania te obejmowały 5300 ankieto­wanych mężczyzn i 5940 kobiet, a wyniki zostały opracowane statystycznie. „Raport Kinseya" obejmujący Zachowanie seksualne mężczyzny i Zachowanie seksualne kobiety (opubli­kowane w 1948 i 1953 roku)2 stał się nie tylko podstawową literaturą seksuologów, ale też jedną z najbardziej poczytnych publikacji światowych.

Badania A. G. Kinseya i jego współpracowników spotkały się z wieloma ocenami krytycznymi. Jakkolwiek mają one dziś wartość raczej historyczną, to jednak wiele wyników uzyskanych przez tego badacza stanowi ciekawy i trwały wkład do seksuologii. Na rezultaty prac A. G. Kinseya będziemy się także w tej pracy powoływać. W wielu krajach usiłowano powtórzyć badania A. C. Kinseya, podejmowano podobne prace, żadna jednak z publikacji, jakie pojawiły się później, nie odegrała już takiej roli jak jego „Raport".

Kolejnym wydarzeniem w dziejach seksuologii były pro­wadzone w latach sześćdziesiątych prace dwojga badaczy amerykańskich, W. H. Mastersa i V. E. Johnson. Badania

1 Van de Velde: Małżeństwo doskonałe. Przekład* jęz. niem. K. Imieliński. Warszawa 1973, PZWL.

a A. C. Kinsey, W. B. Pomeroy, C. E. Martin: Sexual Behaviour in the Human Małe. Philadelphia, London 1948, W. B. Saunders; A. C. Kinsey, W. B. Pomeroy, C. E. Martin, P. Gebhard: Sexual Behaviour in the Human Female. Philadelphia, London 1953, W. B. Saunders.

14

ich zmierzały do poznania przeżyć seksualnych kobiety i mężczyzny oraz zmian zachodzących w ich organizmach w różnych fazach zachowania seksualnego i w różnorodnych sytuacjach (podczas stymulacji seksualnej, stosunku płcio­wego, przy rozmaitych pozycjach ciała, podczas masturbacji itp.). Badacze ci, dokonując pomiarów za pomocą przyrządów, przełamali barierę oporu przy prowadzeniu eksperymentów naukowych w zakresie seksualizmu człowieka, a badania ich pozwoliły na poznanie wielu mechanizmów tej najbardziej intymnej sfery ludzkiego życia. Rzecz jasna, napotkali oni trudności ze strony społeczeństwa amerykańskiego w przy­jęciu wyników uzyskanych na podstawie badań eksperymen­talnych. Twierdzono, że człowiek w toku badań laborato­ryjnych zachowuje się inaczej niż w czasie aktywności seksualnej, która przebiega w sytuacji intymnej, swobodnej. Oczywiście, zarzuty te nie są pozbawione podstaw. Faktem jest jednak, że obecnie nie ma innego sposobu, by stwierdzić, co dzieje się w organizmie człowieka w chwili podniecenia seksualnego, podczas stosunku czy odprężenia po rozłado­waniu napięcia, niż poprzez poddanie tych zjawisk pomiarowi w sytuacjach laboratoryjnych. Badania Mastersa i Johnson dostarczyły bogatego materiału obiektywnie sprawdzonych faktów.

W ramach seksuologii szczególnie ważne są badania doty­czące rozwoju seksualnego i erotycznego. Właściwie prawie cała patologia seksualna powstaje w dzieciństwie, a zwłaszcza w okresie dojrzewania. Badanie różnorodnych uwarunkowań mechanizmów powstawania tych zjawisk mogłoby mieć praktyczne znaczenie w profilaktyce i we wczesnym, a zatem — być może — skutecznym leczeniu. Seksuologia wczesnych faz rozwoju człowieka jest więc nauką niezwykle ważną.

Seksuologiczne badania dzieci i młodzieży napotykają jednak w naszej kulturze wyjątkowo duże przeszkody. Pomijając już nawet przeszkody zewnętrzne — samo dziecko


  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna