Ania Serafin



Pobieranie 21,38 Kb.
Data20.05.2018
Rozmiar21,38 Kb.

Ania Serafin

Klasa 3 b

Gimnazjum im. Jana Pawła II w Dobczycach

Ul. Parkowa 4, 32-410 Dobczyce
Powstanie warszawskie-polityczna konieczność, czy zbrodnia na ludności cywilnej?

Zadajemy sobie pytanie, czy powstanie warszawskie było polityczna koniecznością, czy zbrodnią na ludności cywilnej? Myślę, że najpierw powinniśmy wyjaśnić co właściwie nazywamy powstaniem warszawskim, następnie jaka była liczba ofiar tego zdarzenia, jakie były jego przyczyny i czy rzeczywiście wybuch powstania był koniecznością?

Powstaniem warszawskim nazywamy walkę zbrojną z Niemcami, stoczoną w Warszawie-obecnej stolicy Polski, w czasie od 1 sierpnia do 2 października 1944 roku. W tej walce czynny udział wzięła ludność stolicy i to ona ponosiła najcięższe straty, ,,(...) to ona stała się w początkach powstania pastwą najdzikszych okrucieństw wroga.''- jak pisze w swojej książce o powstaniu Jerzy Kirchmayer.

Powstanie warszawskie rozpoczęło się szturmem na niemieckie obiekty w całym mieście. Polacy zajęli część miasta, w tym Śródmieście. Do Armii Krajowej przyłączały się różne ugrupowania podziemne (m.in. Narodowe Siły Zbrojne i Armia Ludowa), oraz ludność cywilna. Jednakże juz po trzech dniach powstańczej ofensywy Niemcy zaczęli stopniowo odzyskiwać utracone tereny Warszawskie. Mieli oni znaczna przewagę liczebną oraz techniczną. Zajmowali kolejne ulice, bezlitośnie mordując niewinnych, często bezbronnych ludzi, którzy nie zdążyli nawet zadać sobie pytania, którego my tak często używamy- ,,Dlaczego ja?''. Uważano, że bez pomocy armii sowieckiej powstanie musi zakończyć się klęską. Józef Stalin prawdopodobnie celowo wstrzymał ofensywę na linii Wisły i tym sposobem umożliwił Niemcom zdławienie powstania. Stalin nie zamierzał przeszkadzać Niemcom w zniszczeniu antykomunistycznej Armii Krajowej. Na pomoc powstańcom ruszyli żołnierze generała Berlinga, jednak pozbawieni poparcia ze strony Rosjan ponieśli znaczne straty i wycofali się. Już pod koniec sierpnia komenda główna AK podjęła decyzję o ewakuacji powstańców kanałami do Śródmieścia (ciężkie walki toczyły się na Starym Mieście.). Jeden z uczestników tak licznych przepraw kanałami, Stanisław Jankowski wspomina ,,Gryzący zaduch łzawi oczy [...]. Będziemy przechodzić pod włazami. Wiele z nich Niemcy pootwierali i pilnują tam na górze. Mogą strzelać w dół, rzucać granaty... Liczę mijane włazy. Ile ich jeszcze będzie?...".

Powstanie skapitulowano 2 października 1944r. , po sześćdziesięciu trzech dniach nieustannej, wyczerpującej walki, przez którą życie straciło tak wielu ludzi. Niemcy na żądanie aliantów zgodzili się na ,, traktowanie powstańców w Warszawie nie jako partyzantów, których się wiesza i rozstrzeliwuje, lecz jako żołnierzy regularnej armii, których się bierze do niewoli". Żołnierze Niemieccy wkraczali do zdobytych dzielnic Warszawy dokonując masowych morderstw rannych powstańców. Po wysiedleniu mieszkańców Warszawy oraz po wywiezieniu żołnierzy AK (Armii Krajowej) wraz z gen. Borem-Komorowskim (komendantem głównym AK) do obozów jenieckich, do tego opustoszałego miasta wkroczyły specjalne oddziały niemieckie, by na rozkaz samego Hitlera zniszczyć jeszcze to , co w polskiej stolicy pozostało.

... bo taki los dał nam Bóg,

że nie wiemy, gdzie nasz wróg.

W powstaniu warszawskim zginęło około 200 tysięcy ludzi, walczących za swoją ojczyznę, za miasto. Niemcy pozbawili życia znaczna część patriotycznej młodzieży. Młodzi ludzie z szeregów AK tułając się w kanałach, broniąc ulicznych barykad tracili życie za ukochane domy i stolicę, która według niektórych osób od początku miała być skazana na wielkie straty w związku z kontynuacją akcji ,,Burza". Warszawiacy byli pozbawieni żywności, wody i lekarstw w mieście, które płonęło ogniem od licznych bomb i ostrzału artyleryjskiego. Dużo ponad połowę Warszawy legło w gruzach. Gdy zadamy sobie pytanie: Cóż przyszło tym ludziom za oddanie życia w tym skazanym od początku na klęskę powstaniu?- nie możemy udzielić konkretnej odpowiedzi. Może możliwość jakiejkolwiek walki przeciwko okupantowi wzbudziła u nich na nowo nadzieję. Nadzieje na uzyskanie tak przez nich, jak przez każdego polaka, upragnionego, wolnego, demokratycznego państwa. Nadzieje, która po mimo złej sytuacji naszych wojsk już po paru dniach walki, nadal nie malała. Trwała aż ,,do końca". Trwała i razem z nią ginęli ludzie. Można tu dodać, że przez czas, kiedy trwało powstanie, Warszawiacy mieli choć przez chwilę przebłysk wolności. W tych dniach ujawniły się władze naczelne: Rada Jedności Narodowej, Delegatura Rządu na Kraj i Krajowa Rada Ministrów. Funkcjonowało sądownictwo, pracowały drukarnie i wydawnictwa. Jednak po sześćdziesięciu trzech dniach tego dramatycznego wydarzenia, ludzie, którzy przeżyli zaczęli tracić nadzieję. Nadzieję na wolność.

Warto tez przytoczyć tu dane dotyczące strat materialnych, które zostały zebrane i ogłoszone przez St. Podlewskiego i płka Borkiewicza:

,,Ogrom klęski Warszawy, poniesionej w powstaniu przeciw Niemcom, można było stwierdzić naocznie jedynie zaraz po wyzwoleniu stolicy przez Wojsko Polskie, w dniu 17 stycznia 1945 roku. Była to wówczas posępna pustynia ruin i zgliszcz, a zwaliska domów pokrywały wysoko wiele ulic. W powstaniu zostało zniszczone Stare Miasto, w bardzo dużych rozmiarach Powiśle, tak północe w okolicach Dobrej, jak i południowe w okolicach Czerniakowskiej, tak samo Śródmieście. Z 24 724 budynków, jakie posiadała Warszawa przed powstaniem, zburzonych zostało zupełnie 10 455, a więc przeszło 42 %, z pozostałych zaś większość wymagała przebudowy. Z 987 budowli zabytkowych ocalało 61, a więc zaledwie 6,5 %. Zburzono 25 świątyń , spalona została Politechnika oraz większość budynków Uniwersytetu Warszawskiego wraz z zakładami naukowymi; zniszczono gmachy 64 szkół średnich, 81 szkół powszechnych. Spalonych zostało 14 bibliotek, w tym Biblioteka Narodowa, przepadły archiwa i wielka ilość dzieł sztuki. Uległ zniszczeniu pod gruzami, padł pastwą pożaru lub został rozgrabiony nasz wielowiekowy dorobek duchowy, kulturalny i gospodarczy. Straty wynoszą 70 % majątku narodowego. Z pomników ocalały jedynie Sobieskiego w Łazienkach, Sapera przy ul. Niepodległości, obie Syreny na Powiślu oraz pomnik gen. Sowińskiego w parku na Woli. Milion mieszkańców straciło całe swoje mienie, obliczane na miliardy złotych polskich z przed wojny".

Do dziś sporne są polityczne okoliczności powstania. Premier Mikołajczyk, nie znając treści konferencji teherańskiej, sądził że wybuch powstania będzie ostatnim atutem Polski w walce o granice i suwerenność państwową. Mikołajczyk z jednej strony naciskany przez Brytyjczyków, aby wzmocnić stosunki polsko-radzieckie, natomiast z drugiej strony wierny podstawowym interesom Polski, był skłonny podjąć decyzje o wybuchu powstania. Natomiast gen. Sosnkowski nie podzielał jego poglądów w tej sprawie. Sądził, że po przebiegu akcji "Burza" Stalin jest gotów zmusić rząd polski do ustępstw graniczących z utratą samodzielności politycznej Rzeczpospolitej. Według gen. Sosnkowskiego nie należało ,,pertraktować z ZSRR, lecz tylko wymusić na Brytyjczykach respektowania umowy polsko-angielskiej sprzed września 1939r. oraz Karty Atlantyckiej". Rząd polski w Londynie nie miał określonego stanowiska w sprawie wybuchu powstania, dlatego też kierownictwo Polski podziemnej miało prawo podjąć decyzję w tej sprawie.

Decyzja o wystąpieniu zbrojnym w Warszawie zapadła głównie ze względów natury politycznej i ideologicznej. Opanowanie Warszawy przez Armie Krajową miało wzmocnić w oczach opinii światowej prawa i roszczenia rządu londyńskiego do reprezentowania władzy i objęcia jej w Polsce a zarazem przygotować grunt do walnej, ostatecznej rozrywki ze Stalinem, która miała zadecydować, kto będzie rządził powojenna Polską: obóz londyński, czy PPR (Polska Partia Robotnicza) i zwolennicy." -piszę Jan M. Ciechanowski w swojej książce. Mówi on też, że ,,polityczną podstawą decyzji o wystąpieniu zbrojnym w Warszawie była doktryna dwóch wrogów w jej najbardziej klasycznej formie". Powstanie warszawskie było planowane jako kontynuacja nieudanej akcji ,,Burza" na terenach wschodnich. ,,Skierowane było swym militarnym ostrzem przeciwko Niemcom, politycznie zaś stanowiło demonstracje wymierzona w Związek Radziecki i PKWN (Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego), demonstracje- godzącym w jedność koalicji antyhitlerowskiej, obliczona bowiem na wywołanie poważnych tarć pomiędzy ZSRR (Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich) a jego ówczesnymi zachodnimi sojusznikami".

Powstanie Warszawskie, choć może wydawać się zrywem, który nie był konieczny, przyniósł Niemcom dużo strat. Wielu Niemców straciło życie. Ponieśli też nieliczne straty w uzbrojeniu. Sztab Główny PSZ w Londynie w tajnym komunikacie powiedział: ,,Powstanie warszawskie jest uważane za poważny błąd polityczny, wojskowy i ekonomiczny. Pomijając akcenty wojskowe i polityczne oraz zniszczenia-opinia publiczna sądzi, że Warszawa była najbogatszym miastem w czasie okupacji, będąc centrum <> w Środkowej Europie. Posiadała olbrzymi zapas walut zagranicznych, pieniądze miał każdy, kupić można było wszystko. Stosunek do przywódców powstania nie zawsze jest przychylny, bardzo wielu sądzi, że powstanie po prostu musiało wybuchnąć, ponieważ Polacy przez długi okres przygotowywali się do zbrojnego powstania i to napięcie w konsekwencji spowodowało wybuch''. Klęska Powstania Warszawskiego wywołała szok w społeczeństwie, zmalał także autorytet władz Polskiego Państwa Podziemnego.

Z punktu widzenia politycznego powstanie warszawskie nie osiągnęło pożądanego skutku. Stalin, mając do dyspozycji PKWN nie zamierzał pomóc walczącej stolicy, wręcz przeciwnie, wolał patrzeć jak ginie niepokorny naród. Mimo wszystkich tych faktów, nadzieja która poderwała wtedy setki ,,serc spragnionych wolności", zaowocowała. Krótka chwila nadziei, przedwcześnie zgaszone życia, pozwoliła uwierzyć, że Polska nie zginie. Że Polska żyje, nawet gdyby zniknęła z map świata. Żyjący jeszcze uczestnicy powstania nie żałują tego dnia. Więc było warto. Z politycznego punktu widzenia mimo wszystko było to konieczne, żeby nie upadł duch narodu. Nienawiść do okupanta i pragnienie wyzwolenia, choćby na chwilę, dało Polakom niespotykaną siłę.

,,I takich właśnie- błądzących często,

Gniewnych, zaciekłych w Ostatnim Boju,

Tu z błędem smutnym, tam z winą ciężką,

Trudnych, surowych, ugrzęzłych w znoju,

Takich nas wspomni wieczne Zwycięstwo

Wspomną stulecia szczęścia, pokoju."

Julian Tuwim

------------------------------------------------------------------



Bibliografia:

  1. Alicja Dybkowska, Jan Żaryn, Małgorzata Żaryn, Polskie dzieje od czasów najdawniejszych do współczesności, Warszawa 2006

  2. Jerzy Kirchmayer, Powstanie Warszawskie, Toruń 1960.

  3. Jan M. Ciechanowski, Powstanie Warszawskie, Warszawa 1984.

  4. Czesław Brzoza, Andrzej L. Sowa, Historia Polski 1918-1945, Kraków 2007




©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna