6. Wpływ wsi na kształtowanie opinii publicznej



Pobieranie 256,94 Kb.
Data02.06.2018
Rozmiar256,94 Kb.



6. Wpływ WSI na kształtowanie opinii publicznej
WSI wpływały na media poprzez werbunek dziennikarzy i członków kierownictw

redakcji stacji telewizyjnych, dzięki którym pośrednio wpływały na politykę wydawniczą i linię programową redakcji lub nadawców.

W początkach lat 90. działania operacyjne były prowadzone tak w mediach publicznych, jak w komercyjnych, co doprowadziło do wypracowania przez WSI pozycji, z których można było kontrolować wszystkie stacje telewizyjne i większość pism centralnych. Działalność WSI w mediach publicznych była prowadzona m.in. przez informatorów tych służb oraz tzw. oficerów pod przykryciem (OPP).

Przykładem OPP jest Janusz Brodniewicz132 ps. „BURSKI” i „GRZEGORZ”. Centrala ściśle sterowała działalnością „BURSKIEGO”. Świadczą o tym zapiski o wskazywaniu odpowiednich stowarzyszeń biznesowych czy fundacji, do których firma tego oficera powinna przystąpić (np. Fundacja Kultury, Dom Polski, TVP, POLSAT).

W 1994 r. „BURSKI” został wprowadzony do TVP na stanowisko zastępcy dyrektora w organizowanej Prasowej Agencji Telewizyjnej (PAT) i formalnie zajmował się m.in. weryfikacją umów TVP z jej partnerami, ich opracowaniem itd. „BURSKI” dążył do uzyskania wpływu na TVP i w 1994 r. zaproponował Centrali WSI realizację projektu dotyczącego kontroli obiegu informacji. Chodziło o wykorzystanie tzw. sieci rozsiewczych do przesyłu informacji gromadzonych przez wszystkie regionalne stacje telewizyjne w Polsce. WSI planowały uzyskanie wyprzedzającego dostępu do tych informacji i zamierzały gromadzić je poprzez ówczesne Biuro ds. Obronnych TVP. Wykorzystanie przez WSI tego systemu przekazywania informacji miało wiązać się z korzyściami dla służby m.in. poprzez:

- uzyskiwanie dodatkowych środków finansowych dla Centrali z dystrybucji urządzeń do komputerów odbiorczych;

- przekazywanie do Centrali i gromadzenie danych i informacji o charakterze jawnym i kodowanym w kraju i za granicą;

- możliwość kontroli wszystkich odbiorców i informacji przesyłanych przez nich (obsługa serwisowa sieci przez firmę lub instytucję w której Centrala ma lub mogłaby uplasować swoich przedstawicieli i techników.

132 Teczka „BURSKI”, dotyczy żołnierza Zarządu II Sztabu Generalnego LWP Janusza Brodniewicza, od 1990 r. w Oddziale

Y, w 1993 r. tworzył instytucję przykrycia o nazwie „Fundacja Kultury” i spółkę jej podległą „Dom Polski”, a następnie

rozpoczął pracę w TVP.

Strona 86 z 374

Ponadto planowano „produkcję dekoderów i serwisowanie sieci przez podmiot

prowadzący działalność gospodarczą, zależny od WSI, ale nie związany z MON. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na transfer zysków do Centrali z pominięciem MON”. Ówczesne przepisy stanowiły bowiem, że środki finansowe uzyskane na rynku zewnętrznym musiały być odprowadzone do budżetu państwa. Głównym celem tego przedsięwzięcia miała być możliwość kontrolowania obiegu informacji wszystkich telewizji regionalnych w Polsce oraz uzyskanie dodatkowych pieniędzy dla WSI. Wydaje się, że usprawiedliwiona jest teza, iż wysiłki „BURSKIEGO” stanowiły część operacji, mającej na celu kontrolę nie tylko środowiska dziennikarskiego czy świata mediów133. Wszystkie plany i działania „BURSKIEGO” były każdorazowo analizowane i przed realizacją aprobowane przez jego zwierzchników. „BURSKI” zajmował się również tworzeniem i przejmowanie instytucji i firm zajmujących się obiegiem i przetwarzaniem informacji. Najbardziej spektakularną jego akcją było przejęcie na rzecz wywiadu ośrodków kultury i informacji MSZ. Jeszcze w grudniu 1991 r. „BURSKI” został dzięki pomocy swojego kolegi, ówczesnego wiceministra kultury Macieja J. Ramusa134, dyrektorem biura Fundacji Kultury. Od 1993 r. „BURSKI” był również członkiem zarządu tej Fundacji135. Fundacja Kultury powstała pod koniec 1990 roku i posiadała „licencję w ramach przyznanych przez EWG limitów na prowadzenie działalności gospodarczej i handlowej z partnerami w ZSRR”. Najprawdopodobniej to właśnie uczyniło ją tak interesującą dla wywiadu, który postanowił Fundację przejąć. Decyzje o próbie przejęcia fundacji podjęli (po zapoznaniu się z raportem „BURSKIEGO”) ówcześni szefowie oddziałów Y i A, płk Konstanty Malejczyk i płk Zdzisław Żyłowski. Wkrótce później zasugerowane przez „BURSKIEGO” przekształcenia organizacyjno-prawne Fundacji dały wywiadowi wojskowemu decydujący wpływ na kierunki jej rozwoju. Wywiad przejął kierowanie Fundacją i użył jej do zawłaszczenia - pod względem organizacyjnym i finansowym - Ośrodków Kultury i Informacji za Granicą. Dokonano tego poprzez stworzenie (przez Fundację i państwowe przedsiębiorstwa finansowe) spółki „Dom Polski”. Tej z kolei spółce minister Krzysztof Skubiszewski przekazał Ośrodki Informacji i

133 Identycznie zamierzano - poprzez ws. „TUR” (Piotr Nurowski) - działać w stosunku do nowopowstającej prywatnej stacji

telewizyjnej POLSAT.

134 M. J. Ramus, od 1.3.1991 do 1.3.1992 dyrektor generalny MKiS (w randze ministra). Sprawował nadzór nad działalnością

Biura Przekształceń Własnościowych i procesami prywatyzacyjnymi w przedsiębiorstwach podległych MKiS.

135 W skład zarządu wchodziły osoby z b. kręgów rządowych (Andrzej Siciński, Izabela Cywińska, Elżbieta Suchocka-

Roguska, Maciej Ramus, Andrzej Rottermund), biznesowych (Feliks Kulikowski, Tomasz Konarski, J. Romanowski,

Aleksander Gawronik i Robert Rządca - ostatni prezes spółki Art.-B). WSI planowały pozyskanie R. Rządcy w charakterze

tajnego współpracownika/informatora. W 1993 r. RR został zatrudniony w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania

im. L. Koźmińskiego, do której trafiało wielu b. oficerów i współpracowników WSI. W 2005 r. został dyrektorem Centrum

Studiów Zarządzania WSPiZ. W 2006 r. w Fundacji pozostawali jeszcze A. Siciński, F. Kulikowski, E. Suchocka-Roguska i

A. Rottermund.



Strona 87 z 374

Kultury, przy czym z istniejących materiałów wynika, że z pewnością przejęto ośrodki w Berlinie, Mińsku, Pradze, Wiedniu i w Duesseldorfie (wraz z tym ostatnim uzyskano także nieruchomość będącą dotychczas własnością „Ars Polona”).

Spółka „Dom Polski - Towarzystwo Handlu Międzynarodowego”136 powstała 23

października 1992 r. z inicjatywy „BURSKIEGO” i doświadczonego współpracownika WSI ps. „SAS”. Projekt przygotowywany był w ścisłej współpracy z MSZ (działania popierali zwłaszcza min. Skubiszewski, który miał naciskać na szybkie załatwienie tej sprawy, dyrektor generalny MSZ Tomasz Drzewosowski oraz Podsekretarz Stanu w MKiS Piotr Łukasiewicz137). Akt założycielski podpisali przedstawiciele KIG (w porozumieniu i za wiedzą min. Andrzeja Arendarskiego), PAIZ i Business Foundation, w tym m.in. Izabela Cywińska, Bogdan Chojna, Andrzej Sadkowski i Andrzej Voigt. Celem spółki miało być „wypracowywanie środków finansowych na promocję kultury polskiej za granicą oraz prowadzenie działalności gospodarczej, handlowej i promocyjnej wszystkiego, co polskie (przy wykorzystaniu znaku i godła „Teraz Polska”)”. Najważniejsze było jednak przejęcie Instytutów i Ośrodków Kultury Polskiej za granicą oraz „wyjście na Wschód i zarabianie na interesach tranzytowych Niemcy - kraje b. ZSRR”. Dokumenty spółki zostały tak przygotowane, aby zarząd fundacji miał bezpośredni wpływ (poprzez prezesa spółki) na obsadę personalną firmy i kierunki jej działania. Prezesem zaś został, dzięki staraniom „BURSKIEGO” wspomniany współpracownik WSI ps. „SAS”.

„BURSKI” przeprowadził w tej sprawie rozmowy w MKiS (z min. prof. Andrzejem

Sicińskim) i MSZ oraz z wymienionym wyżej zarządem Fundacji, który miał decydujący wpływ na powołanie prezesa nowej spółki. W raporcie dla centrali „BURSKI” stwierdzał z dumą, że „w gestii MSZ pozostało jedynie prawo do nadzoru nad częścią instytutów o statusie dyplomatycznym, poprzez wyznaczanie dyrektorów (na istniejących dotychczas zasadach). Dyrektorzy ci jednak nie mieli wpływu na działalność spółki w części handlowej instytutów.” Na uwagę zasługuje udział w tym przedsięwzięciu firmy „Ars Polona”, która przekazała nieodpłatnie MSZ nieruchomość w Dusseldorfie, choć teoretycznie rzecz biorąc nie miała do niej tytułu prawnego (mieścił się tam Instytut Kultury Polskiej). Pośrednikiem był likwidator

RSW Prasa, zgodę wydało MKiS a MSZ przekazało go, również nieodpłatnie, Fundacji

Kultury, ta zaś - spółce „Dom Polski”. Ośrodek, i dotąd prawdopodobnie wykorzystywany


136 Firma wpisana do KRS w 2004 r. W składzie Rady Nadzorczej spółki widnieje Janusz Bryś, czyli prawdopodobnie ta

sama osoba, która umożliwiła „BURSKIEMU” zatrudnienie w „Paged Papier Market SA” (Bryś był prezesem zarządu tej

spółki). O powiązaniach „Domu Polskiego” z „Pagedem” świadczą też dokumenty z 1992 r. (wstępne rozmowy na

przekazanie „Domowi” całego asortymentu handlowego „Pagedu”).

137 Kierownik resortu kultury i sztuki w rządzie Hanny Suchockiej.



Strona 88 z 374

przez wywiad, wrócił do niego, tym razem już z prawnym tytułem własności. Rozmowy z „Ars Poloną” w imieniu Fundacji prowadził „SAS”. W ten sposób WSI uzyskały sieć spółek na całym świecie i zamiast na uzyskiwaniu

informacji skupiło się na organizowaniu na koszt państwa polskiego własnej infrastruktury gospodarczej. Działania te akceptowali płk Konstanty Malejczyk, płk Zdzisław Żyłowski i płk Ryszard Sosnowski (płk K. Malejczyk 30 czerwca 1992 r. osobiście zadecydował o postawieniu „SASA” na czele „Domu Polskiego”).

W 1993 r. z inicjatywy „BURSKIEGO” Fundacja Kultury podjęła rozmowy z

urzędami centralnymi RP w celu zorganizowania Centralnego Banku Informacji (CBI). WSI chciały wykorzystać ten bank i jego dane do pracy informacyjnej i operacyjnej. CBI miał powstać w ramach opracowywanego wówczas Centrum Informacji i Kierowania („za świadomą lub nieświadomą zgodą BBN” - jak stwierdzał wywiad). Bank miał usprawnić przesyłanie informacji, koordynację działań pomiędzy urzędami, kontrolę ruchu granicznego i prowadzenie wywiadowni gospodarczej. Personel pracujący w CBI miał mieć bezpośredni dostęp do gromadzonych danych i w pewnym stopniu decydować o zakresie informacji przekazywanych adresatom. Burski przypuszczał, że MSW obsadzi stanowiska w CBI „swoimi” ludźmi i w związku z powyższym sugerował Centrali włączenie się do projektu poprzez MON138. W pracach MSW nad komputeryzacją i poprawą przepływu informacji uczestniczył również Marian Zacharski139 jako wiceprezes firmy „InterArms”, dystrybutora sprzętu IBM na Europę Wschodnią. Całość prac miała być koordynowana przez BBN w ramach opracowywanego wówczas Krajowego Centrum Informacji i Kierowania. Uwagę zwraca fakt, że w przedsięwzięcie to - oprócz BBN, MF, UKS, MSW, GUS, CUS i Telekomunikacji Polskiej - zaangażowana była bliżej nieznana szwajcarska firma PDT. Na działania te wydał zgodę płk Konstanty Malejczyk.

Kolejną inicjatywą „BURSKIEGO” były starania o utworzenie firmy zajmującej się

prowadzeniem wywiadowni gospodarczej. O tej ewentualnej firmie „BURSKI” pisał:

„odpowiednio pokierowana organizacyjnie pozwoli na przeniesienie pod przykrycie

wskazanych komórek operacyjnych Centrali”. Podczas prac Komisji Weryfikacyjnej ujawniono także wiele przypadków wywierania przez żołnierzy WSI wpływu na środowisko dziennikarzy140. Oficerowie WSI podejmowali

138 Wstępnie do pracy w CBI WSI wyznaczyły ppłk. Twarowskiego z Oddziału 5.

139 Chodzi tu o osobę agenta wywiadu PRL, później funkcjonariusza Dep. I UOP (wywiad).

140 Komisja ustaliła nazwiska wielu dziennikarzy i osób pracujących w mediach a współpracujących z WSI (lista w Aneksie

nr 16). W wielu przypadkach można uznać, iż współpraca ta była uzasadniona operacyjnymi potrzebami wywiadu lub

(częściej) kontrwywiadu. Częściej jednak werbunek i współpraca nie były związane z ustawowo uzasadnionymi zadaniami

WSI. Warto przytoczyć niektóre przypadki ujawnionych w trakcie wysłuchań przed KW współpracowników wśród

Strona 89 z 374

wobec dziennikarzy działania inspirujące, których zasadniczym celem było kreowanie

określonego obrazu danego zdarzenia bądź zjawiska. Zazwyczaj działo się to wówczas, gdy w grę wchodziły interesy WSI lub mające z nimi związek. Stosowaną zazwyczaj w tego typu działaniach metodą było prowadzenie przez oficerów WSI rozmów z dziennikarzami, którym przekazywano określone informację, bądź podsyłanie dziennikarzom - zazwyczaj przez osoby trzecie - przygotowanych przez siebie materiałów informacyjnych. Przykładem działań inspirujących WSI w mediach była publicystyka współpracowników tych służb o pseudonimach „SKRYBA” i „DROMADER”. W tekstach publikowanych w prasie wojskowej angażowali się oni w promowanie oferty firmy Patria Vehicles Oy na kołowy transporter opancerzony. Pisząc artykuł „SKRYBA” podkreślał tylko pozytywne wyniki testów na KTO, nie uwzględniał wad technicznych sprzętu a ponadto mocno uwypuklał, że przeprowadzane próby przebiegały korzystnie dla KTO. Stwierdził nawet: „Jak na razie, wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem”141. Oficer prowadzący zadaniował „SKRYBĘ” na zdobycie dokumentacji fotograficznej i informacji na temat AMV PATRIA142. Natomiast „SKRYBA” w trakcie spotkania z oficerem prowadzącym krytykował dziennikarkę prasy wojskowej (również współpracownika WSI, tyle że o pseudonimie „SARIS”). Jego zdaniem dziennikarka ta wykazała się „całkowitym brakiem podstawowej nawet wiedzy z zakresu wojskowości i prezentowanego sprzętu. Podczas poczęstunku wywołała zamieszanie ostro krytykując jednego z gości za nietaktowne jej zdaniem, zachowanie”. W ocenie „SKRYBY” zachowanie krytykowanej przez „SARIS” osoby nie dawało żadnych podstaw do takiej reakcji143 Natomiast „DROMADER” opublikował tekst chwalący umowę zawartą z firmą Patria Vehicles Oy. Stwierdził, że kontrakt ten uratował Wojskowe Zakłady w Siemianowicach. Minimalizował problemy przetargowe: „Zgodnie z konstrukcją przetargu, kwestie zgodności z założeniami taktyczno-technicznymi (ok. 100 parametrów) zostały potraktowane marginalnie”. Pisał - również w samych superlatywach - o wybranym pojeździe: „Jak podkreślają przedstawiciele Patria Vehicles, AMV był jedynym z oferowanych w Polsce pojazdów, w którym już na etapie projektowania wzięto pod uwagę konieczność redukcji dziennikarzy. Informator ps. „SZWED” już po pozyskaniu pracował w latach 2002-2003 w Radio Parlament. Informatorem WSI był też WS „DROMADER”, dziennikarz miesięcznika „Raport WTO”. WS „KORNEL” był prezesem fundacji ANKRA. W 2001 r. kontynuowano współpracę z byłym pracownikiem telewizji Szczecin, zarejestrowanym jako WS „MARCIN”. Prowadzona była tajna współpracy z byłym dziennikarzem (korespondentem Informacyjnej Agencji Radiowej), a następnie przedsiębiorcą o ps. „AWIW”.
141 A. Kiński, Sprawdzian Rosomaka, „Nowa Technika Wojskowa”, wrzesień 2004.

142 Teczka współpracownika ps. „Skryba”, tom II. Notatka ze spotkania przeprowadzonego ze współpracownikiem ps.

„Skryba”, k. 22.

143 Teczka współpracownika ps. „Skryba”, tom II. Notatka ze spotkania przeprowadzonego ze współpracownikiem ps.

„Skryba”, k. 77.

Strona 90 z 374

wizerunku termicznego, elektromagnetycznego i akustycznego, co ma istotne znaczenie dla jego przetrwania na polu walki przyszłości”144. Tymczasem już wtedy istniały wiarygodne informacje, że AMV „PATRIA” nie spełnia szeregu parametrów (np. masy bojowej, zasięgu i prędkości pływania). W opinii ekspertów pojazd był prototypem, który nie znajdował się ani w produkcji, ani na wyposażeniu żadnej armii.

Kolejnym przykładem tego rodzaju inspiracji były działania jakie podejmował mjr

Mieczysław Tryliński w odniesieniu do tzw. „wojny alkoholowej”, w którą zaangażowane były m.in. WSI. W sierpniu 1998 r. mjr Tryliński odbył m.in. spotkanie z red. Piotrem Najsztubem i red. Maciejem Gorzelińskim, którym udzielił ściśle ukierunkowanych informacji o działaniach inwestorów na polskim rynku alkoholowym, w efekcie czego dwaj wymienieni dziennikarze zamieścili w Internecie artykuł „Belvedere wojna”. Z inspiracji mjr. Trylińskiego powstał również artykuł Michała Matysa „Czyja wódka” (w „Gazecie Wyborczej”) oraz artykuł Henryka Schulza „Wódka Marsyliankę śpiewa” (w „Nie”). Celem tej inspiracji było wsparcie pragnącej zainwestować na polskim rynku alkoholowym francuskiej firmy EURO-AGRO, która należała do K. Trylińskiego, brata mjr. M. Trylińskiego 145.

Z akt WSI wynika, że korzystano z usług wielu tajnych współpracowników w

środowisku mediów. Do najgłośniejszych należeli m.in. Krzysztof Mroziewicz146 ps.

„SENGI” (dziennikarz PAP, „Polityki” i TVP); Maciej Górski147 ps. „GUSTAW” (wiceprezes PAI S.A.); Andrzej Nierychło ps. „SĄSIAD” (dziennikarz „Kuriera Polskiego” i redaktor naczelny „Przeglądu Tygodniowego”); Jerzy Tepli ps. „EUREKO” (dziennikarz i korespondent „Polsatu” w Niemczech); Piotr Nurowski148 ps. „TUR” (wiceprezes „Polsatu”; oficerowie WSI liczyli m.in. na to, że Nurowski pomoże im w nawiązaniu współpracy z właścicielem „Polsatu”, Zygmuntem Solorzem149); Rafał Steffen150 ps. „JERICHO” (prezes

144 G. Hołdanowicz, Zwycięstwo Finów – nadzieja dla Siemianowic, „Raport” 01/03

145 Teczka żołnierza WSI - Mieczysław Tryliński.

146 Teczka Personalna - Mroziewicz Krzysztof. W całości dotyczy K. Mroziewicza ps. „SENGI”, dziennikarza PAP,

„Polityki” oraz TVP (program „7 Dni Świat”). Zwerbowany w 1983 r. jako tajny współpracownik w Indiach. Współpracował

jeszcze na przełomie 1991/92 r. Ostatnio na kontakcie płk. Mirosława Kosierkiewicza (lata 1988-1991).

147 Teczka personalna Oddziału 2 zawiera notatkę z 24 I 1995 r. (podpisaną przez płk. Ryszarda Nieczypora i zaakceptowaną

przez płk. Marka Dukaczewskiego), z której wynika, że „GUSTAW” (wiceprezes PAI) Maciej Górski otrzymał zadanie

„lobbowania” tematyki związanej z wojskiem w środkach masowego przekazu.

148 Teczka personalna współpracownika „TUR”. Wynika z niej, że Piotr Jan Nurowski został zwerbowany do współpracy z

wywiadem wojskowym PRL w 1985 r. Po 1990 r. kontynuował współpracę z Zarządem II WSI, realizując m.in. zadania dla

Oddziału Y. W jednej z notatek czytamy, że „Gen. Malejczyk poprosił współpracownika o zdjęcie z anteny

kontrowersyjnego programu o tzw. `fali` w wojsku. „Tur” obiecał to uczynić.”

149 Zygmunt Solorz już w latach 80. został współpracownikiem wywiadu Służby Bezpieczeństwa. IPN. Jacket nr. 9468

150 Teczka personalna „JERICHO” oraz Teczka pracy „JERICHO” dotyczą współpracy Rafała Steffena ps. „JERICHO” z

Zarządem II WSI w latach 2002-2003. Powodem zainteresowania WSI jego osobą był fakt kierowania PAI S.A.



Strona 91 z 374

PAI S.A.); Milan Subotić151 ps. „MILAN” (dziennikarz TVP, potem wicedyrektor ds.

programowych TVN; oficer, który rozpracowywał i zwerbował M. Suboticia do współpracy z WSI, podczas pracy jako attache w Korei utrzymywał zażyłe stosunki z kadrowym oficerem GRU, ppłk. Siergiejem Kozyriewem, a w latach 1982-83 był na kursie w Moskwie); A. Bilika152, ps. „GORDON” (redaktora naczelnego Dziennika Telewizyjnego TVP). W zasobie archiwalnym WSI znajduje się teczka personalna dotycząca współpracy w latach 1994-2000 z Zarządem Wywiadu WSI Andrzeja Madery ps. „CHARON”, dziennikarza gazety „Nowiny” w Rzeszowie oraz Tygodnika „Ład” w Warszawie153. Andrzej Madera został pozyskany do współpracy z Zarządem Wywiadu WSI w 1994 r. w Rzeszowie przez kpt. Leszka Piotra. „CHARON” otrzymywał głównie zadania z zakresu typowania osób do współpracy z WSI. Współpracę z „CHARONEM” rozwiązano formalnie we wrześniu 1999 r., w związku z jego „zaangażowaniem w działalność polityczną w strukturze jednej z partii prawicowych, skupiającej się wokół osoby byłego Prezydenta RP” oraz „utratą możliwości wywiadowczych”. W materiałach brak jest jakiejkolwiek informacji o zakomunikowaniu współpracownikowi faktu zerwania z nim współpracy.

Poprzez dobrze usytuowane osobowe źródła informacji WSI dysponowały bieżącym

przeglądem stanu kadrowego w mediach i interesującymi kontaktami politycznymi. WSI starały się zwerbować do współpracy takie osoby w mediach, które gwarantowały kontrolę środowiska dziennikarskiego. Do osobistego prowadzenia agentury w mediach publicznych i komercyjnych angażował się także gen. Konstanty Malejczyk. Osobiście prowadził m.in. Sławomira Prządę154 ps. „TEKLA” (kierownika „Teleexpressu” w TVP 1, który przekazywał WSI pisemne analizy rynku prasowego w Polsce, ich sytuacji kapitałowej m.in. po likwidacji RSW „Ruch” oraz poziomu inwestycji zagranicznych w rynek prasowy w Polsce). K. Malejczyk interesował się także kształtem ustawy prawo prasowe. Posiłkował się tu

151 Teczka personalna współpracownika „MILAN”. Milan Subotic został zwerbowany przez Zarząd II Sztabu Generalnego

LWP w 1984 r. Po 1990 r. uznano go za obiecujące źródło. Ponownie wywiad wojskowy zainteresował się nim w 2002 r.

152 Teczka pracy, k. 138-139, Andrzej Bilik został współpracownikiem wywiadu wojskowego od lipca 1965 r. W latach

1967-1984 wielokrotnie znajdował się w zainteresowaniu Departamentu I MSW. Wskutek odmowy współpracy z wywiad

cywilny usiłował go zdyskredytować wobec wywiadu wojskowego. Od 1988 r. często kontaktował się z kierownictwem

wywiadu wojskowego. Z tych spotkań nie sporządzano żadnych notatek.

153 Od grudnia 2005 do maja 2006 r. pełnił funkcję Wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej spółki „Nafta Polska” S.A.

oraz Prezesa Zarządu tej spółki. W okresie pełnienia funkcji Prezesa Zarządu spółki „Nafta Polska” S.A., zawarł dwie

umowy prywatyzacyjne z niemiecką firmą PCC AG na sprzedaż pakietu kontrolnego akcji spółek chemicznych: Zakłady

Azotowe Kędzierzyn-Koźle S.A. (ZAK S.A.) oraz Zakłady Azotowe Tarnów S.A. (ZAT S.A.). W chwili obecnej, ze

względu na zastrzeżenia Ministra Skarbu Państwa, trwa kontrola procesu prywatyzacji w/w spółek, prowadzona przez

Najwyższą Izbę Kontroli oraz Departament Kontroli MSP. Andrzej Madera złożył rezygnację z funkcji

Wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej „Nafta Polska” S.A. w maju 2006 r. po tym, gdy ujawniono publicznie fakt

powołania z jego rekomendacji na stanowisko Prezesa Zarządu ZAK S.A. - Wojciecha Zaremby, byłego wysokiego oficera

wywiadu PRL. Andrzejem Maderą w latach 2005-2006 zainteresowany był Departament Przeciwdziałania Korupcji ABW.

154 Teczka personalna ps. „Tekla”, dotycząca współpracy z WSI (lata 1995-1999) Sławomira Przędy ps. „Tekla” - kierownika

„Teleexpressu” w TVP 1.



Strona 92 z 374

obszernymi ekspertyzami „TEKLI”. Kiedy S. Prząda ps. „TEKLA” stracił pracę w TVP, gen. Malejczyk obiecał mu znalezienie pracy w „jednej z gazet”155.

Informatorem WSI był również Andrzej Ledwoch. Do współpracy został wytypowany

jeszcze jako absolwent Wydziału Zarządzania UW i Podyplomowego Studium

Dziennikarskiego UW oraz student Instytutu Krajów Rozwijających się Wydziału Geografii UW. 6 października 1989 r. mjr Zbigniew Demski (jego późniejszy oficer prowadzący) uznał, że za werbunkiem przemawia wykształcenie A. Ledwocha i fakt, że wkrótce planował objąć pracę w Polskiej Agencji Prasowej. Po spotkaniu z kandydatem 30 stycznia 1991 r. ppłk Zbigniew Demski wnioskował o wykorzystanie go przez Wywiad Wojskowy. Odtąd A. Ledwoch posługiwał się w pracy operacyjnej pseudonimem „ALF”. W momencie rekrutacji Ledwoch pracował w „Trybunie”, a następnie w redagowanej przez Krzysztofa T. Toeplitza „Nowej Europie”, gdzie wszedł do zespołu obsługi parlamentarnej. Współpraca z „ALFEM” okazała się na tyle obiecująca, że doszło do spotkania „ALFA” i oficera prowadzącego z ppłk

Gryzą (występującym pod ps. „Grymski”), szefem Oddziału Centrali Wywiadu Wojskowego. Jednym z tematów był sposób opisywania WSI „na łamach polskiej prasy codziennej”. Po takiej inspiracji „ALF” zobowiązał się opublikować w „Nowej Europie” oparty na materiałach dostarczonych mu przez ppłk. Gryzę i ppłk. Demskiego artykuł ukazujący w pozytywnym świetle. Podczas spotkania 3 września 1992 r. Ledwoch zobowiązał się przygotować konspekty dwóch artykułów: jeden o aferze w Przedsiębiorstwie „Łucznik”, drugi omawiający problematykę handlu bronią. Teksty te po konsultacji miały zostać opublikowane w prasie. W dokumentach zachowały się materiały konsultacyjne, związane z przygotowywaniem wspomnianych artykułów. Są tam „Tezy do artykułu nt. WSI”, opracowane przez kapitana Chymkowskiego 2 października 1992 r., sugestie odnośnie sposobu przedstawienia „historii służb wywiadowczych” oraz informacje o strukturze WSI, opracowane przez kontradmirała rezerwy Cz. Wawrzyniaka. Kolejne konsultacje „ALFY” (9 i 14 października 1992 r.) zaowocowały przygotowaniem i omówieniem tekstu o reorganizacji służb specjalnych. Już w pierwszym zdaniu znajdujemy tam sugestię, że reorganizacja służb jest szkodliwa, bo rzekomo spowoduje wciągnięcie wywiadu w „gry polityczne”. W aktach znajdujemy też gotowy, skonsultowany i wydrukowany artykuł pt. „Tajne puzzle”, podpisany nazwiskiem Andrzeja Ledwocha i opublikowany w „Nowej Europie” 22-23 października 1992 r.

155 Teczka personalna ps. „TEKLA”.

Strona 93 z 374

W uznaniu zasług Andrzej Ledwoch został tajnym współpracownikiem zwolnionym z

obowiązku złożenia „podpisu pod deklaracją współpracy”. Co najmniej od 3 listopada 1992 r. Ledwoch posługiwał się pseudonimem ps. „LANED”. Od lipca 1994 r. Ledwoch pracował także w redakcji czasopisma „Teraz”, redagowanego przez Andrzeja Bilika. Należał tam do 7-osobowej Rady Redakcyjnej, zbierającej się w budynku przedsiębiorstwa „Polskie Nagrania”. Pracował tam także po zmianach własnościowych, gdy firma zmieniła nazwę na „Super Ekspress”. 1 maja 1995 r. odszedł z redakcji na własną prośbę. Wkrótce podjął pracę w redakcji „Gazety Bankowej”, którą oceniał jako najbardziej prestiżowy i najlepiej opłacany polski tygodnik. „LANED” przejawiał znaczną aktywność w typowaniu kandydatów na

współpracowników. Wskazywał w tym celu Marię Kulczycką (swoją koleżankę z redakcji „Nowej Europy”), Dorotę Bardzińską (z redakcji „Sztandaru Młodych”), Marię Graczyk (dziennikarkę tygodnika „Wprost”) i Jarosława Srokę z „Gazety Bankowej”. Od 1996 r. „LANED” pracował na stanowisku rzecznika prasowego prezesa BGŻ. Kontynuował tam pracę typowniczą i zbierał informacje o podmiotach gospodarczych. W dokumentacji „LANEDA” zachowała się wzmianka z listopada 1992 r. o zaplanowanym wynagrodzeniu upominkiem rzeczowym w kwocie do 500 tys. starych złotych ze środków operacyjnych Oddziału IV.156 Przykładem aktywnej roli służb w sferze mediów była sprawa związana z „Przeglądem Międzynarodowym”, dodatkiem do „Trybuny Śląskiej”157, który został powołany przez WSI w połowie lat 90. W inicjatywę tę zaangażowani byli m.in. gen. K. Malejczyk i gen. M. Dukaczewski. Jednym z realizatorów przedsięwzięcia był Grzegorz

Woźniak ps. „CEZAR”158, znany i doświadczony dziennikarz, zajmujący się problematyką międzynarodową. 3 marca 1994 r. Woźniak spotkał się z ppłk. Jerzym Gajewskim i kmdr. S.T. jako kandydat na współpracownika o pseudonimie „CEZAR”. Postanowiono, że Woźniak będzie działał w ramach Grupy Wywiadowczej „GROT”, działającej pod przykryciem jako miesięcznik „Przegląd Międzynarodowy”. Redakcja gazety mieściła się w Warszawie przy ul. Koszykowej. „CEZAR” został zaakceptowany przez „EUREKĘ”, organizatora Grupy Wywiadowczej „GROT” i przez wydawcę „Przeglądu Międzynarodowego” (równocześnie redaktora naczelnego „Trybuny Śląskiej”). Woźniak zgodził się zostać sekretarzem redakcji

156 Teczka personalna ps. „LANED”.

157 W inicjatywie prowadzenia „Przeglądu Międzynarodowego” brała udział także dziennikarka „Trybuny Śląskiej” Edyta

Maluta-Gąsior, która równocześnie była tzw. OPP (oficerem pod przykryciem) ps. „KRYSTYNA”.

158 Zeszyt kandydata „Cezar”.

Strona 94 z 374

„Przeglądu Międzynarodowego” i jego kierownikiem w Warszawie, co sugeruje zamiar organizowania oddziałów terenowych „Przeglądu”. Wywiad zastrzegł sobie dostęp do wszelkich informacji oraz prawo wglądu w artykuły i ewentualnego wstrzymywania ich publikacji (przy zachowaniu prawa autora do honorarium). „Przegląd” miał zlecać opracowania znanym publicystom, politykom i specjalistom. Jednym z argumentów za zwerbowaniem Woźniaka był jego „łatwy dostęp do czołowych polityków tak w kraju, jak i zagranicą”159. Tajny współpracownik „CEZAR” został zaakceptowany przez kmdr. Dypl. Jerzego Żaka (11.04.1994) i płk. Konstantego Malejczyka. Miesięczne honoraria „CEZARA” wynosiły 1200 marek, a w dokumentacji zachowało się 18 pokwitowań na powyższą kwotę, podpisanych nazwiskiem współpracownika. Przełom w pracy „CEZARA” nastąpił 12 kwietnia 1995 r., kiedy poinformował on oficera prowadzącego (ppłk. Jerzego Gajewskiego) o zamiarze prowadzenia telewizyjnej kampanii wyborczej Aleksandra Kwaśniewskiego, kandydata na Prezydenta RP (wcześniej pracował w kampanii SdRP do Sejmu i Senatu RP). Oficer uznał, że WSI oczekiwały „większego zaangażowania” Woźniaka nawet przed rozpoczęciem kampanii wyborczej. W konsekwencji postanowiono obniżyć jego zarobki o połowę. Współpraca „CEZARA” z WSI trwała około 9 miesięcy. Oceniano ją jednak krytycznie. W konsekwencji takiej oceny „CEZARA” na wniosek oficera prowadzącego postanowiono zrezygnować z jego współpracy. Zachowana dokumentacja nie pozwala na skonfrontowanie tych ocen z dokumentami.

Współpracownikiem WSI był również Krzysztof Marcin Krzyszycha160. Studiował on w Moskiewskim Instytucie Stosunków Międzynarodowych, skąd po dwóch latach przeniósł się do Mińska, gdzie ukończył studia na Wydziale Dziennikarstwa Radiowo-Telewizyjnego. Jego rozpracowywanie przez wywiad wojskowy rozpoczęto 25 lutego 1993 r., na podstawie bezpośredniej rozmowy. W momencie wytypowania do współpracy z wywiadem Krzyszycha pracował jako dziennikarz w lubelskim dzienniku „Ekspress Fakty”. Został wytypowany do współpracy przez ppłk. Roberta Łuczkiewicza. 24 sierpnia 1993 r. podpisał deklarację współpracy z wywiadem, uzyskując status tajnego współpracownika o pseudonimie „TERON”. Zdaniem oficera wywiadu, „pracując jako dziennikarz Krzyszycha ma możliwość zbierania materiałów

i informacji”. Może „stanowić (…) źródło, naprowadzeń na interesujące osoby” i „posiada


159 Patrz Zeszyt kandydata „Cezar”, „Wniosek o pozyskanie w charakterze informatora świadomego Pana Grzegorza

Woźniaka, pseudonim „Cezar”, zatwierdzony przez płk. Konstantego Malejczyka, szefa Zarządu II”; k. 11

160 Teczka personalna „TERON”.



Strona 95 z 374
możliwości legendowanego wyjazdu za granice”. Ważnym argumentem była także znajomość innych krajów i języków. Od 2 listopada 1993 do 30 kwietnia 1995 r. Krzyszycha pracował jako cywilny starszy specjalista w Jednostce Wojskowej 3362. Następnie od września 1994 r. do kwietnia 1995 r. był zatrudniony na umowę zlecenie w Stowarzyszeniu „Wspólnota Polska”. Jego akta były prowadzone bardzo niedbale, niezbyt wyraźnie precyzując status współpracownika, ale niewątpliwie był tajnym współpracownikiem. W trakcie kursu wywiadowczego Krzyszycha był namawiany do kontynuowania kariery dziennikarskiej (wśród namawiających na pewno był płk Marek Dukaczewski). Skierowano go też do „Kuriera Polskiego”, „pod opiekę” dziennikarza Andrzeja Nierychło (obecnie wydawcę „Pulsu Biznesu”, jednak Krzyszycha nie wykazał poważniejszego zainteresowania tego rodzaju pracą. Od sierpnia do 31 października 1993 r. pracował w warszawskiej firmie „Public Relations Center”. W maju 1997 r. Krzyszycha podjął pracę w Kancelarii Senatu RP - początkowo jako specjalista Działu Studiów i Analiz, a następnie w Biurze Informacji i Dokumentacji Senackiej. „TERON” nawiązał kontakt z Krakowskim Ośrodkiem Myśli Politycznej, o czym poinformował oficera prowadzącego.

W aktach Krzyszychy zachowały się niepełne zestawienia kosztów poniesionych na

jego wynagrodzenie i rachunki opłacone podczas spotkań w lokalach. Od 8 marca do 24 lipca 1993 r. wypłacono mu ponad 1,8 mln zł, z czego 422.200 zł za rozpracowywanie różnych osób (licząc z kosztami poczęstunków). Inne jego tytuły do wynagrodzenia to sporządzanie różnego rodzaju opracowań i tłumaczeń obcojęzycznych tekstów oraz dostarczanie materiałów. Zachowały się dwa pokwitowania „TERONA” na łączną kwotę 650.000 starych zł, podpisane nazwiskiem współpracownika. Z czasem „TERON” bywał oceniany krytycznie: emocjonalny. Ostatecznie 14 stycznia 2003 r. mjr Ryszard Sztorc polecił zaprzestać dalszej współpracy. WSI swoje działania koncentrowały także na werbowaniu znanych publicystów, wywodzących się z opozycji solidarnościowej, którzy pośrednio lub bezpośrednio mieli wpływ na życie polityczne kraju, gdyż m.in. wykorzystywano ich jako konsultantów: Andrzeja Grajewskiego161 ps. „MUZYK” (dziennikarza, późniejszego członka Kolegium IPN

161 Teczka - Andrzej Grajewski. W teczce zachowane są: własnoręcznie wypełniona „Ankieta Osobowa” dla kandydujących

do służby oraz życiorys. W kwestionariuszu A. Grajewski napisał m.in.: „w 1990 r. luźno współpracowałem z Biurem Analiz

UOP”. Z lektury teczki konsultanta ps. „MUZYK” wynika, że intensywne kontakty z WSI A. Grajewski utrzymywał w

latach 1992-93. Wypłacono mu 15 mln starych złotych. Współpracę z konsultantem ps. „MUZYK” podjęto ponownie w

1995 r., choć miał on wówczas pewne opory związane ze zwycięstwem Aleksandra Kwaśniewskiego w wyborach

prezydenckich. W aktach brak informacji o przyczynach zaniechania dalszej współpracy bądź o jej kontynuacji.

Strona 96 z 374

i zastępcę redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”) oraz Jerzego Marka Nowakowskiego ps. „FALKOWSKI” (dziennikarza „Wprost”, publicysty i komentatora telewizyjnego)162. Z analizy materiałów archiwalnych dotyczących Andrzeja Grajewskiego wynika, że 7 września 1992 r. płk Z. Jachniak kontakt z „MUZYKIEM” nawiązał w miejscu jego zamieszkania. „MUZYKOWI” przekazano wykaz tematów, którymi zainteresowane były WSI, oraz prośbę o zebranie materiałów informacyjnych i opracowania. Data tego spotkania nie jest jednak początkiem kontaktów „MUZYKA” z oficerami WSI, albowiem z treści dowiadujemy się, że takie spotkania - m.in. z ówczesnym szefem WSI płk Izydorczykiem oraz z szefem BSiA WSI płk Woźniakiem - miały miejsce już wcześniej. Pewne jest, że 7 września 1992 r. „MUZYK” w trakcie spotkania z oficerem ZWW WSI zgodził się przekazywać materiały informacyjne i opracowania na temat sytuacji w Europie Środkowo-

Wschodniej. Jako powód podjęcia współpracy „MUZYK” podał fakt wcześniejszego

związania z WSI, co miało nastąpić z inspiracji wiceministra B. Komorowskiego. Wg.

zapisów oficerów WSI w trakcie kolejnego spotkania „MUZYK” 2 grudnia 1992 r. wystąpić miał do przedstawicieli WSI (płk Woźniak, płk Pągowski i płk Łączyński) z ofertą pomocy w działaniach mających na celu publikowanie w prasie korzystnych dla WSI artykułów prasowych, a także podjęcia w prasie akcji dezinformacyjnych. Jako istotną okoliczność oferowanej WSI pomocy miał wskazać fakt, że będąc w przeszłości likwidatorem RSW miał wpływ na obsadę redaktorów naczelnych wielu tytułów prasowych i z tego względu ma możliwości wpływania na tematykę wielu publikacji prasowych m.in. w „Życiu Warszawy” i w „Dzienniku Zachodnim”. Grajewski zaprzecza tej relacji twierdząc, że jest sfałszowana a jego współpraca ograniczała się do roli konsultanta. Kwestionuje też część podpisów pod potwierdzeniem poboru pieniędzy uznając je za sfałszowane. W trakcie kolejnego spotkania, 10 grudnia 1992 r., formalnie nadano Grajewskiemu (z uwagi na realizowanie - poza zadaniami stawianymi konsultantowi - również zadań operacyjnych) pseudonim „MUZYK”, którym od tego momentu sygnował pokwitowania odbioru pieniędzy. Zasadniczym owocem tego spotkania było ukierunkowanie przez płk. Łączyńskiego i płk. Jachniaka pracy „MUZYKA” w - jak zaznaczono - „sprawach informacyjnych i operacyjnych” Wśród zadań operacyjnych postawionych „MUZYKOWI” były m.in. „wyszukiwanie i zaproponowanie do wykorzystania kandydatów [z] grona dziennikarzy, w tym mogących jak „Muzyk” prowadzić działalność informacyjną”. W związku z dalszym pogłębianiem zadań operacyjnych dla „MUZYKA” zorganizowano mu szkolenia operacyjne. W notatce ze spotkania z „MUZYKIEM” 21 stycznia 1993 r.

162 Teczka pracy „JMN” dotyczy współpracy z WSI Jerzego Marka Nowakowskiego w latach 1993-1995.



Strona 97 z 374

odnotowano: „w zakresie działalności nieoficjalnej „Muzyk” będzie typował i wstępnie rozpracowywał osoby zatrudnione w ośrodku pod katem celowości i możliwości ich wykorzystania w działalności nieoficjalnej, typował spośród specjalistów współpracujących z ośrodkiem kandydatów na konsultantów i informatorów”. Andrzej Grajewski kwestionuje te informacje, twierdząc, że jego współpraca ograniczała się do roli konsultanta. Wyjaśnienie tej kwestii będzie podjęte przez Komisję Weryfikacyjną. Jerzy Marek Nowakowski ps. „FALKOWSKI”, pracując w charakterze konsultanta Wywiadu Wojskowego WSI, w 2002 r. m.in. informował o swoim zaangażowaniu w działalność prawicowych organizacji politycznych, w tym w ugrupowaniu Kazimierza M. Ujazdowskiego (SKL). Jako swoich protektorów politycznych wymieniał Czesława Bieleckiego z „Ruchu 100” oraz Agnieszkę Miszewską, współpracowniczkę premiera Jerzego Buzka. „FALKOWSKI” informował też o swojej aktywności w PiS oraz o spotkaniach

przedstawicieli PO i PiS w związku z wyborami samorządowymi w 2002 r. „FALKOWSKI” prognozował wówczas, iż współpraca PiS z PO nie utrzyma się.

W świetle przytoczonych faktów postępowanie następujących osób wypełnia

dyspozycję w art. 70a ust. 1 i 2 pkt 2 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. Przepisy

wprowadzające ustawę o Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu

Wojskowego oraz ustawę o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego: gen. bryg. Konstanty Malejczyk, gen. bryg. Marek Dukaczewski, płk Zdzisław Żyłowski, płk Ryszard Sosnowski, płk Mirosław Kosierkiewicz, płk Ryszard Nieczypor, płk Z. Jachniak, płk Woźniak, płk Pągowski, płk Łączyński, ppłk Zbigniew Demski, ppłk Jerzy Gajewski, kmdr Jerzy Żak, ppłk Gryz, ppłk Robert Łuczkiewicz, mjr Mieczysław Tryliński. W opisanym okresie Szefami WSI byli: kadm. Czesław Wawrzyniak, gen. bryg. Bolesław Izydorczyk, gen. bryg. Marek Dukaczewski. Do 1995 roku nadzór nad działaniami Wojskowych Służb Informacyjnych na zasadach ogólnej odpowiedzialności za podległy resort sprawował Minister Obrony Narodowej. W opisanym okresie urząd ten piastowali: Janusz Onyszkiewicz, Piotr Kołodziejczyk, Zbigniew Okoński.

W art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 14 grudnia 1995 roku o urzędzie Ministra Obrony

Narodowej zawarto regulację, że Wojskowe Służby Informacyjne podlegały bezpośrednio ww. ministrowi. Uszczegółowieniem tego przepisu był §1 pkt 16 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 lipca 1996 roku w sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra

Strona 98 z 374

Obrony Narodowej. Nakładał on na Ministra Obrony Narodowej obowiązek sprawowania nadzoru nad działalnością Wojskowych Służb Informacyjnych, w tym zwłaszcza nad ich działalnością operacyjno rozpoznawczą. Zgodnie z ustawą z dnia 9 lipca 2003 roku o Wojskowych Służbach Informacyjnych nadzór nad działaniem tych służb ponosił Minister Obrony Narodowej, który wyznaczał na stanowisko służbowe i zwalniał z niego szefa WSI. Na mocy art. 9 ust 1 tej ustawy szef WSI podlegał bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej. Ministrami ON w opisanym okresie byli: Stanisław Dobrzański, Bronisław Komorowski i Jerzy Szmajdziński. Przytoczone w niniejszym rozdziale fakty powodują wątpliwość co do legalności postępowania żołnierzy WSI, w związku z powyższym Komisja Weryfikacyjna skierowała do

Naczelnej Prokuratury Wojskowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stosownie do art. 304 § 2 kodeksu postępowania karnego.

Strona 99 z 374

Aneks nr 16

Zidentyfikowane osoby współpracujące niejawnie z żołnierzami WSI w zakresie działań wykraczających poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP

Andrzej BILIK

Dziennikarz, redaktor naczelny "Dziennika Telewizyjnego", ambasador w Algierii. Głównym jego zadaniem była praca typowniczo-werbunkowa.
Maciej GÓRSKI

Jako dziennikarz na zlecenie Szefa WSI K. Malejczyka realizował zadania związane z

kształtowaniem wizerunku Sił Zbrojnych w środkach masowego przekazu. Wiceprezes PAI. Ambasador.
Grzegorz HOŁDANOWICZ

Dziennikarz. Oferował oficerom WSI łamy "Raportu".


Anna Grażyna JAROCH

Dziennikarka „Trybuny Śląskiej” i powołanego przez WSI "Przeglądu Międzynarodowego" (1995-1997).


Andrzej KIŃSKI

Monitorował środowisko dziennikarskie. Na łamach prowadzonego miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa" zamieszczał materiały prasowe o charakterze lobbingu związanego z kontraktem na kołowe transportery opancerzone "Rosomak".


Jarosław KOCISZEWSKI

Korespondent "Życia Warszawy", "Rzeczpospolitej" PR, TVP, IAR. Rozpracowywał

podmioty gospodarcze.
Marcin KRZYSZYCHA

Dziennikarz gazety „Express Fakty” oraz pracownik Stowarzyszenia Wspólnota Polska, a następnie Kancelarii Senatu RP. Dostarczał wywiadowi wojskowemu informacji dotyczących funkcjonowania Kancelarii Senatu.


Andrzej LEDWOCH

Dziennikarz PAP (1989-1991), "Trybuny Ludu" (1991), "Nowej Europy" (1991-1994), następnie "Super Expresu" i "Gazety Bankowej". Zamieszczał artykuły mające kształtować wizerunek WSI wg. tez przygotowanych przez oficerów Służb i przez nich autoryzowane.


Andrzej MADERA

Dziennikarz "Nowin" i "Ładu". Jako Prezes Zarządu "Nafty Polskiej" zawarł dwie umowy prywatyzacyjne z niemiecką firmą POC AG.
Edward MIKOŁAJCZYK

Dziennikarz, pracownik koncernu ITI. Typował dziennikarzy do współpracy z WSI.


Andrzej NIERYCHŁO

Dziennikarz „ITD”, "Kuriera Polskiego", "Pulsu Biznesu". Współpracował z WSI od roku 1983. Brał udział w próbach wykorzystania na rzecz WSI struktur medialnych

organizowanych przez Z. Solorza.
Jerzy Marek NOWAKOWSKI

Pracownik Ośrodka Studiów Międzynarodowych Senatu RP. Dyrektor Programu V

Polskiego Radia. Zastępca redaktora naczelnego "Wprost". Dokonywał analiz sytuacji w organizacjach pozarządowych i partiach politycznych, charakteryzował przywódców PiS i PO.
Piotr NUROWSKI

Dyplomata. Współpracownik Z. Solorza. Kształtował program "Polsatu" zgodnie z

wytycznymi przekazywanymi przez gen. Malejczyka.
Maciej PACUŁA

Pracownik naukowy Instytutu Dziennikarstwa UW. Wskazywał WSI studentów w celach werbunkowych.


Sławomir PRZĄDA

Dziennikarz Teleexpressu, Polskiego Radia i TV. Współtworzył grupę dziennikarzy

realizujących zadania informacyjne na korzyść WSI. Podjął działania na rzecz utworzenia Biura Prasy i Reklamy mającego zatrudniać osoby wskazane przez WSI. Rozpracowywał rynek prasy, radia i TV.
Rafał Edward STEFFEN

Prezes Polskiej Agencji Informacyjnej SA, doradca Prezesa Zarządu Bankowego Funduszu Leasingowego SA. Dyrektor Gabinetu Ministra Szefa Rządowego Centrum Studiów Strategicznych Lecha Nikolskiego.


Milan SUBOTIĆ

Dziennikarz TVP ("Panorama"), Dyrektor programowy TVN.


Jarosław SZCZEPAŃSKI

Jako dziennikarz TVP (zastępca dyrektora TAI) informował WSI o planach w zakresie zmian personalnych co do zagranicznych korespondentów TVP. Po opuszczeniu Telewizji oferował WSI gotowość infiltracji "Rzeczpospolitej" lub "Wprost", bądź "innej związanej z jego profesją instytucji".


Jerzy TEPLI

Dziennikarz, korespondent PR i TV, współtwórca powołanego przez WSI "Przeglądu

Międzynarodowego".
Jakub WOLSKI

W latach 90-91 pracując w MSZ typował kandydatów, m.in.. spośród redaktorów "Wolnej Europy". Konsultant MSZ w Radzie Europy.


Grzegorz WOŹNIAK

Dziennikarz TVP. Redaktor utworzonego przez WSI "Przeglądu Międzynarodowego".


Daniel WÓJTOWICZ

Dziennikarz "Przeglądu Tygodniowego", "Sztandaru Młodych". W 1983r. Jako jedyny

dziennikarz "Sztandaru Młodych" otrzymał akredytację w centrum prasowym obsługującym wizytę papieża w Polsce. Otrzymał wówczas zadania typownicze. Wykorzystywany do rozpracowania środowiska dziennikarskiego. Od kwietnia 1985 r. w Wydziale Prasy KC PZPR

Oficerowie WSI uplasowani poza wojskiem i skierowani do działań, które wykraczały poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP
Janusz BRODNIEWICZ

Dyrektor w Fundacji Kultury oraz współtwórca spółki Dom Polski. Jako pracownik TVP informował WSI o sytuacji w telewizji publicznej.


Edyta MALUTA – GĘSIOR

Dziennikarka „Trybuny Śląskiej” i powołanego przez WSI „Przeglądu Międzynarodowego”.



©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna