5 października 2015 r w sali obrad Urzędu Miejskiego w Chojnicach, Stary Rynek 1, w godzinach



Pobieranie 454,87 Kb.
Strona6/7
Data24.02.2019
Rozmiar454,87 Kb.
1   2   3   4   5   6   7

Wniosek

W imieniu Klubu Radnych Stowarzyszenia Projekt Chojnicka Samorządność na podstawie § 57 ust. 1 Statutu Miasta Chojnice wnoszę o poddanie pod głosowanie Wysokiej Rady projektu uchwały w sprawie określenia zasad i trybu przeprowadzania konsultacji społecznych z mieszkańcami Gminy Miejskiej Chojnice i z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami, w brzmieniu stanowiącym załącznik do niniejszego wniosku.


  • Radny Marek Bona – Komisja w wyniku konsultacji z osobą proponuje coś takiego, skierowanie do komisji Rady Miejskiej projektu uchwały w sprawie określenia zasad i trybu przeprowadzania konsultacji społecznych z mieszkańcami Gminy Miejskiej Chojnice i z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami w celu opiniowania przez te komisje, w liczbie mnogiej, nie przez jedną komisję, tylko przez komisje oraz uzyskania opinii prawnej. Ja mam pytanie do Pana radnego wnioskodawcy, czy by zgodził się na to, żeby to przybrało taką formę, kierujemy to do komisji i niech się komisje zapoznają z treścią tego projektu i niech uzyska ten projekt opinię prawną.


Przewodniczący Mirosław Janowski – proszę Pan Mariusz Brunka.


  • Radny Mariusz Brunka – tak, oczywiście wyrażamy zgodę.


Przewodniczący Mirosław Janowski – chciałem to też zaproponować, materiały dopiero weszły i nie możemy w tej chwili od samego początku dyskutować, czyli na następną sesję to przygotujemy, cały wniosek jest przeprojektowany, czyli kierujemy to do komisji o wydanie opinii oraz do radcy prawnego. Czy tak, Panie Mariuszu?


  • Radny Mariusz Brunka – tak.


Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo. Kto jest za wnioskiem o treści:
Rada Miejska kieruje do Komisji stałych RM oraz do Radcy Prawnego projekt uchwały w sprawie określenia zasad i trybu przeprowadzania konsultacji społecznych z mieszkańcami Gminy Miejskiej Chojnice i z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami z prośbą o opinię.
Rada Miejska przegłosowała w/w wniosek – 20 głosów „za:” (jednogłośnie) - wniosek został przyjęty.
Przewodniczący Mirosław Janowski – proszę bardzo, czy wpłynęły jeszcze jakieś wnioski?


  • Radny Marek Bona – więcej wniosków nie było.


Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo.

Ad. 18

Przewodniczący Mirosław Janowski – proszę bardzo, interpelacje i zapytania radnych. Proszę bardzo, Pan Arseniusz Finster do siebie zadaje pytanie.


  • Burmistrz Arseniusz Finster – ja chciałem powiedzieć Wysokiej Radzie, że to była sesja tematyczna, ja bardzo chętnie każdą Panią radną, czy Panów radnych jutro bym gościł w Ratuszu w tych sytuacjach, które chcecie mi tutaj przedstawić, ważnych, drobiazgowych, albo wręcz historycznych dla miasta Chojnice, jeżeli tak byście chcieli. Potraktujmy tą sesję jako tematyczną, a ja jestem w pełnej gotowości do końca tego tygodnia, albo odbiorę telefon, albo odbiorę maila, albo się z Wami spotkam. Taki mój apel po to, żeby już nie przeciągać i tak długiej, owocnej bardzo sesji, tak uważam.


Przewodniczący Mirosław Janowski – proszę bardzo Pan Leszek Pepliński.


  • Radny Leszek Pepliński – Panie Burmistrzu. Wysoka Rado. Jedna tylko sprawa, otóż długo dzisiaj, jesteśmy troszeczkę zmęczeniu, też tematyczna. Przedwczoraj jeden z mieszkańców Chojnic poprosił mnie o interwencję, jechał do szpitala na kardiologię i mówi, że o mały włos lądowałby na chirurgii. Chodzi o to mini rondo przy szpitalu, też z tą sprawą się zetknąłem, nie każdy zwraca uwagę na oznaczenie pionowe w postaci znaków i śmigają od Lasku Miejskiego w stronę lądowiska, albo od Kościoła w stronę kardiologii nie bacząc na ruch okrężny. Czy można by coś umieścić na środku, tu się dzisiaj dowiedziałem od prelegenta, że mogą to być, nie wiem, wysepki, czy znaki gumowe, pleksy, które nie uszkodzą samochodu, ale które spowodują, że nie dojdzie do zdarzenia, odpukać, jakiegoś tragicznego. Tak, że proszę potraktować to jako pilną sprawę, nie wiem, czy Państwo potwierdzą, tutaj widzę kiwanie głowami, że coś z tym trzeba zrobić. Dziękuję bardzo.


Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję. Pani Marzenna Osowicka proszę.


  • Radna Marzenna Osowicka – ja w nawiązaniu do poprzedniej sesji, pozwolę sobie odczytać mój wniosek, który zredagowałam na piśmie: W związku z zaistnieniem godnego pożałowania incydentu podczas ostatniej sesji Wysokiej Rady, a także w związku ze skargami mieszkańców dotyczącymi aroganckich zachowań jednego z urzędników miejskich, wnoszę o zobligowanie Pana Burmistrza Arseniusza Finstera do wypracowania wspólnie z urzędnikami Ratusza zasad postępowania pracowników zatrudnionych w Urzędzie Miejskim w Chojnicach. Wniosek mój uzasadniam ustawą o pracownikach samorządowych z dnia 21 listopada 2008 roku, mam również Dziennik Ustaw Nr 223 poz. 1458 oraz faktem, iż w większości miast obowiązują kodeksy etyczne pracowników Urzędu Miejskiego, tworzone przez powołane do tego celu komisje etyki.

Chciałabym jeszcze właśnie uzasadniając mój wniosek powołać się na tę że ustawę, która w rozdziale 3 „Obowiązki pracownika samorządowego” w art. 24 pkt. 5 mówi o zachowaniu uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami, zwierzchnikami, podwładnymi oraz współpracownikami, a także o zachowaniu się z godnością w miejscu pracy i poza nim. I o cóż mnie jeszcze chodzi w tej sprawie? Otóż, że w wielu innych miastach naszego kraju, jeśli chodzi o urzędników właśnie samorządowych, są podjęte kodeksy, są w jakiś sposób opracowane kodeksy pracownika samorządowego, na przykład Kodeks Bemowskiego Urzędnika uwzględnia, iż w kontaktach z interesantem urzędnik zobowiązany jest do szybkiego, sprawnego, starannego i kompetentnego załatwienia sprawy, zachowania zawsze nienagannej kultury osobistej i uprzejmości, a w sytuacjach konfliktowych także opanowania oraz cierpliwości. Następnie do nieokazywania znudzenia oraz zniecierpliwienia. To jest Kodeks Bemowskiego Urzędnika, a teraz mam Kodeks Etyczny Pracowników Urzędu Miejskiego w Środzie Śląskiej, gdzie w sposób konkretny uzasadniono powinności urzędników, a więc postępują w sposób sprzyjający umacnianiu praworządności i zaufania do organów samorządowych, kreowaniu i utrwalaniu dobrego imienia Urzędu Miejskiego i jak najlepszego wizerunku pracownika samorządowego. Kolejny punkt mówi o tym, iż pracownicy nie unikają przyznania się do własnej pomyłki, są gotowi do poniesienia odpowiedzialności za własny błąd oraz do natychmiastowego naprawienia konsekwencji niewłaściwego zachowania lub niewłaściwej decyzji, a także, iż w bezpośrednich kontaktach z klientami pracownicy Urzędu wyróżniają się taktownością, uprzejmością,, wysoką kulturą osobistą praz przede wszystkim życzliwością i dbałością o odpowiednią i rzetelną obsługę klienta.

Tak przeglądając właśnie tego typu kodeksy w Internecie w pewien sposób zaskoczyłam się, iż nasze przejrzyste miasto, przecież Perełką Pomorza zwane, nie posiada tego typu kodeksu etycznego, dotyczącego pracowników Urzędu Miejskiego i w związku z tym właśnie tu jest prośba do Pana Przewodniczącego Rady Miejskiej, którego nie ma już w tej chwili, aby zobligował Pana Burmistrza właśnie do podjęcia tego typu działań.



Proszę Państwa, Pan Robert Wajlonis przeprosił mnie po ostatnim incydencie, przyznał, że wzięły górę emocje, ale zrobił to w kuluarach, natomiast ja poczułam się naprawdę jako taka istota, z której robi się Benny Hilla wobec Wysokiej Rady, wobec mieszkańców miasta. Nie może być tego typu przypadków, kiedy jednak urzędnik zobowiązany do traktowania nie tylko mieszkańców miasta, ale również radnych z godnością i z szacunkiem, zachowuje się w ten sposób. Tak, że dziękuję bardzo.
Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo. Rozumiem, że to już było w wolnych wnioskach Pani Marzenno, tak to traktujemy.


  • Radna Marzenna Osowicka – tak jest, w wolnych wnioskach.


Przewodniczący Mirosław Janowski – proszę bardzo Panie Burmistrzu.


  • Burmistrz Arseniusz Finster – ja teraz z niekrywaną empatią chciałbym się odnieść do Pani wypowiedzi. Szczerze Państwu powiem, jak na nią reaguję. Czy potrzebny był sarkazm w postaci przejrzyste miasto i perełka? Co to jest Benny Hill? Rozumiem, że nie wystarczy Pani przeproszenie Roberta Wajlonisa bezpośrednie, o którym Pani mówi, jeszcze potrzebna jest do tego publiczność. Otóż ja chciałbym Państwu powiedzieć, że bardzo mało odbieram skarg na funkcjonowanie Urzędu Miejskiego, to są śladowe rzeczy, czy wręcz urzędników. Jeżeli jest taka sytuacja, to natychmiast ją wyjaśniam, Wiceburmistrz Edward Pietrzyk tego świadkiem, w obecności zainteresowanego „petenta”, czyli obywatela i urzędnika doprowadzając do wyjaśnienia sytuacji, bo często jest tak, że ktoś, kto w rozmowie z urzędnikiem nie ma racji, urzędnik mu to udowadnia, czuje się tutaj pokrzywdzony. Ja rozumiem, że ten kodeks, który Pani chce w pewnym sensie moim pracownikom narzucić, wynika z Pani relacji y Robertem Wajlonisem, no i też ze mną najprawdopodobniej, chociaż ja nigdy na odcisk Pani nadepnąć nie chciałem i o takich kodeksach też, nie wiem, internetowych, o pisaniu w trzech postaciach, mógłbym tu opowiadać dosyć długo, ale myślę, że to nie miejsce i czas na tematycznej sesji Rady Miejskiej. Więc ja proszę Państwa uważam, że około setka moich urzędników to są osoby w pełni zaangażowane, wykształcone, znające ustawy, rozporządzenia, regulaminy wewnętrzne i nie trzeba im pisać kodeksów. Ja wiem, że jak do mnie wchodzi interesant, to ja wstaję zza biurka i się witam, siadam dopiero wtedy, kiedy ten człowiek siada, jak mnie żegna i wstaje, to nie siedzę za biurkiem i nie grzebię w komputerze, tylko wstaję i żegnam, podaję mu rękę. Tak samo postępują moi urzędnicy. Stworzyliśmy w tym Urzędzie, taką mam zresztą nadzieję, że jest taka ocena, możliwości do różnych form rozmowy z obywatelami i petentami. Internet jest ważnym źródłem wiedzy, jednak ja nie chciałbym ślepo naśladować miast, w których takie kodeksy powstały, bo można tworzyć tych kodeksów wiele, mogą Państwo stworzyć tutaj swój kodeks jako radni, nie wiem, kodeks relacji Burmistrza z Radą Miejską, może coś we mnie nie pasuje. Ja tą sesją byłem dzisiaj bardzo zbudowany i nie spodziewałem się, że tutaj o kodeksach etycznych będziemy rozmawiać. Więc chciałbym poprosić o to, żeby to potrzeba tego kodeksu nie wynikała z tego, że Pani się poczuła pokrzywdzona, Pani Marzenno, bo wie Pani, gdybym ja odnosił się do wielu treści, które Pani publicznie pisze jako Marzenna Osowicka w Internecie, albo jako nie Marzenna Osowicka, to ja powinienem być, nie wiem, do śmierci na Panią obrażony, naprawdę powinienem być, ale nie będę, bo z pełną empatią rozumiem, że stan ducha w danym momencie, stopień krzywdy, jaką się w sobie nosi, powoduje różne rekcje i tak chciałbym to zakończyć. O tym, czy w Urzędzie jest potrzebny kodeks postępowania, to trzeba byłoby rozmawiać z interesantami, trzeba byłoby ich zankietować, czy jest taki kodeks potrzebny, trzeba byłoby rozmawiać z urzędnikami, a przede wszystkim inicjując takie rozwiązanie, to nie jest rozwiązanie do kamer, czy do aparatów fotograficznych, tylko to jest rozwiązanie, z którym Pani mogłaby się pofatygować przyjść do Burmistrza i porozmawiać, ja taką rozmowę bym podjął. Tak samo, wie Pani, o tych drogach, o odległościach, o akustyce, o natężeniu, o ekranach, o współczynnikach bezpieczeństwa i o wielu innych rzeczach. Pani z tej okazji nie korzysta, mija rok, zostały jeszcze trzy, ja ciągle jestem cierpliwy i bez kodeksu postępowania etycznego Marzennę Osowicką przyjmę witając ją w drzwiach i żegnając w drzwiach. Ten kodeks jest niepotrzebny, chyba, że Państwo, jako Rada Miejska chcecie mi go narzucić, a przypominam, że szefem w Urzędzie jestem tutaj ja i dopóki jestem Burmistrzem, to odpowiadam za to, jakie są relacje. Nie macie żadnych skarg mieszkańców, to są incydentalne rzeczy, nie macie. Dlatego nie narzucajcie mi czegoś, czego być może moi urzędnicy po prostu nie chcą. Dziękuję bardzo.


Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo. Proszę Pani Marzenna jeszcze, bo już czekają inni w wolnych wnioskach i oświadczeniach, proszę bardzo.


  • Radna Marzenna Osowicka – Panie Burmistrzu. Wydaje mi się, a wręcz jestem przekonana, że przed chwileczką przedstawiłam meritum…





Przewodniczący Mirosław Janowski – wolne wnioski i oświadczenia klubowe.


  • Radny Andrzej Gąsiorowski – nie, wydaje mi się, że był punkt interpelacje i zapytania radnych, więc w związku z tym myślę, że ta dyskusja to trochę nie na miejscu jest.


Przewodniczący Mirosław Janowski – Panie radny, ja już zauważyłem od dłuższego czasu, że u nas interpelacje i zapytania radnych się mieszają razem z wolnymi wnioskami, bo tak większość radnych stosuje i trzeba iść do przodu, dlatego przypomniałem Pani, że jest już Pani w wolnych wnioskach i oświadczeniach klubowych.


  • Radna Marzenna Osowicka – i na to liczę. Tak, że Panie Burmistrzu, wystąpiłam z wnioskiem merytorycznym, niepotrzebnie emocjonalnie Pan ustosunkowuje się do mojej wypowiedzi wyrzucając mi moje błędy, wypaczenia i tak dalej. Wniosek o powołanie komisji etyki nie jest bezzasadny. Tak, jak napisałam w piśmie okazuje się, że nie tylko ja zostałam w jakiś sposób źle potraktowana przez urzędnika miejskiego, ale mam jeszcze kilka osób, które o tym zaświadczają, więc bardzo proszę nie narzucać nam decyzji o tym, że ta komisja jest niepotrzebna, może Pan po prostu nie zdaje sobie sprawy, że mieszkańcy tego miasta oczekują innego traktowania przez urzędników Ratusza niż to, które Pan sobie założył. Dziękuję.


Przewodniczący Mirosław Janowski – Pani Marzenno, ja bym chciał może jedno przypomnieć, Pani wniosek nie wpłynął do Komisji Wnioskowej i nie będzie głosowany…


  • Rada Marzenna Osowicka – tu nie ma co głosować.


Przewodniczący Mirosław Janowski – ale Pani się tutaj powołuje, już mówiłem, jest Pani w wolnych wnioskach i w tej chwili to jest Pani wniosek ogólny jako Pani opinia, jako oświadczenie klubowe, tak to traktujemy. Proszę bardzo Panie Burmistrzu.


  • Burmistrz Arseniusz Finster – ja bym chciał Panią poprosić, żeby Pani sobie nie uzurpowała prawa nawet na podstawie kilku głosów, bo nie spodziewam się, że Pani ma ich kilkadziesiąt, bo jeżeli Pani ma ich dużo, to proszę je ujawnić nawet anonimizując je, żeby sobie Pani nie uzurpowała prawa do wypowiadania się w większości. Tu jest Rada Miejska przede mną, jeżeli Rada Miejska przegłosuje wniosek, czy zobowiąże mnie do opracowywania ze względu na stan realizacji zadań samorządowych taki kodeks, to będę go opracowywał. Natomiast ja wiem, co się dzieje w Urzędzie, bo tu 17 lat spędziłem i w niejednej trudnej sytuacji bywałem. Ja Panią zapraszam, żeby Pani spędziła ze mną 5-6 godzin jutro, we wtorek, to Pani zobaczy, jak to wygląda od środka, bo narzucanie komuś kodeksu przez kogoś, kto nie ma pojęcia ile trzeba włożyć wysiłku i empatii właśnie w obsługę interesantów, w ich zrozumienie, w wejście w ich trudną sytuację, to po prostu jest dla mnie zbyt trudne, ja nawet tego nie staram się zrozumieć, dlatego ja sądzę, że szukanie takich tematów zastępczych, mnie to męczy chcę Państwu powiedzieć, mnie to męczy. Taka fajna sesja dzisiaj była, mamy inwestycje, możemy pójść do przodu, to się będziemy męczyć jakimś kodeksem, moim zdaniem, niepotrzebnym. Oczywiście Pani teraz może ruszyć w miasto i zebrać tysiąc podpisów pod taką petycją kodeksu, no i tak będziemy się przekładać i tak dalej. Dlatego zapraszam, żeby Pani od środka zobaczyła, jak to wygląda, niech Pani na godzinkę usiądzie w USC i zobaczy Pani, jak interesantów obsługujemy, do Straży Miejskiej, jak ciężko wytłumaczyć obywatelowi, że jak złamał prawo, trzy razy był pouczony, że już musi ten mandat zapłacić i tak dalej, do mnie również do gabinetu zapraszam. Wtedy Pani zrozumie, że jednak moi urzędnicy są świetnie przygotowani. Pewnie popełniają błędy, Robert Wajlonis uważam, że niepotrzebnie w taki sposób Pani odpowiedział, też mam takie zdanie gdyby mnie o to pytać, przy okazji ja stałem się też ofiarą nie wiem za co, cóż ja tam zrobiłem takiego ciężkiego, natomiast ja nie dam sobie narzucać rozwiązań z Internetu, bo nie wszystkie są dobre, oj nie wszystkie są dobre, dlatego uczmy się sami, sami wyciągajmy wnioski. Ja tutaj mam siłę doświadczenia, przecież są radni, którzy są od n-kadencji, jest Andrzej Gąsiorowski, Burmistrz Chojnic, umiemy przecież ocenić, jak funkcjonują nasi urzędnicy. Poza tym mam Kontrolę Wewnętrzną, mam Audytora, który sprawdza, mam Komisję Rewizyjną, czy Państwo kiedyś znaleźliście jakieś głosy, czy wnioski prowadzące do tego, że ktoś tutaj traktuje mieszkańców w sposób niewłaściwy? Nie, tego nie było. Ten kodeks, o którym Pani tutaj mówi, ja nie chcę tego przedłużać, bo nie jestem jakimś tutaj mówcą po to, żeby Państwu czas zabijać, to ten kodeks u Pani zakiełkował wtedy, kiedy Pani sama empirycznie doświadczyła pewnego zdarzenia, za które ja Panią przepraszam, ale to nie znaczy, żeby Pani od razu proponowała rozwiązania systemowe w wymiarze całego Urzędu. Takie jest moje zdanie, ale może Pani realizować swoją misję dalej. Dziękuję bardzo.


Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo. Pani Marzenno, Pani złożyła swoje oświadczenie, Pan Burmistrz też, tu już czekają inni, ja Pani udzielę jeszcze głosu, bo są wolne wnioski i oświadczenia klubowe, niech Pani się nie martwi. Proszę Pan Stanisław Kowalik.


  • Radny Stanisław Kowalik – Panie Burmistrzu. Ja mam bardziej merytoryczne pytanie alternatywnie do tego, co przed chwilą było tutaj zaprezentowane. Chciałbym wrócić do tematu toalety publicznej w śródmieściu, wprawdzie sezon wakacyjny już minął, ale w dalszym ciągu problem pozostał. Problem pozostał dla mieszkańców Chojnic, jak i również dla gości, którzy w dalszym ciągu przyjeżdżają do miasta. Różne propozycje i koncepcje, jakie padały przez kilka różnych sesji spowodowały, że nie do końca wypracowaliśmy pewną koncepcję, ponieważ nie każdy pójdzie do sklepu za swoją potrzebą, czy też będzie szukał w pośpiechu jakiegoś innego poza granicami śródmieścia przybytku, to miejsce powinno być usytuowane jak najbliżej śródmieścia, gdzie koncentruje się największa ilość szkół, są dwa kościoły, jest duża ilość sklepów, jak również jest duży parking przy Placu Emsdetten. Dlatego proponuję, aby wybudować rzeczywiście z prawdziwego zdarzenia już publiczną toaletę na Placu Emsdetten, która byłaby najbliżej usytuowana do tych wszystkich wymienionych podmiotów, a środki na ten cel zabezpieczyć w przyszłorocznym budżecie. Dziękuję bardzo.


Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo. Proszę bardzo Pan Andrzej Gąsiorowski.


  • Radny Andrzej Gąsiorowski – Panie Przewodniczący. Wysoka Rado. Panie Burmistrzu. Ja mam kilka interpelacji, chcę potwierdzić to, co tutaj mówił Pan Leszek Pepliński, bo rzeczywiście byłem świadkiem, jak jechała karetka do tego ronda małego do szpitala i ze szpitala z bramy wyskoczył samochód dosłownie przed nosem tej karetki. Niewiele brakowało, było mocne hamowanie, więc tam rzeczywiście jest niebezpiecznie i trzeba by się zastanowić, czy rzeczywiście nie zmienić jakoś tego układu tych wysepek, żeby to zabezpieczyć.

Druga sprawa, ulica Piłsudskiego i Dworcowa, tam zostały zostawione takie te miejsca zielone, oddzielające pas jezdni od chodnika, wysadzone różnego rodzaju krzakami i w wielu miejscach, szczególnie na przykład na ulicy Piłsudskiego 40, gdzie taki ten klomb jest bardzo, bardzo szeroki, gdzie ze względu na zwężenie do tego ronda, które jest tam Świętopełka-Warszawska-Dworcowa, ten klomb został taki wielki zostawiony, po prostu tam wiele tych krzewów już przestało żyć. Były jakieś próby, to są głosy, które zgłaszają mieszkańcy, były próby tam dosadzenia, ze względu na jednak mimo wszystko suchą aurę w trakcie lata, niewiele z tych krzaków tam zostało, więc warto by się już przygotowywać do tego, żeby na wiosnę przejrzeć to dokładnie i dosadzić tak, żeby to miało ręce i nogi, bo dzisiaj to jest praktycznie wychodek dla psów i niczemu nie służy, na pewno nie upiększa tych miejsc.

Parking Plac Św. Jerzego, ja bym chciał się dowiedzieć, co było przyczyną, że te parkingi dwa, mały i na samym Placu Św. Jerzego zostały ustanowione jako miejsca parkingowe do 30 minut parkowania, kiedy ta organizacja ruchu się pojawiła. Ja sam zorientowałem się w momencie, jak ten parking był pusty, z czego się zdziwiłem, bo on zawsze był pełen. Mam też pytanie, ponieważ są różne sprzeczne głosy, a takie głosy pojawiły się na zebraniu mieszkańców osiedla, jakie są efekty tych zmian. Na pewno, że parking jest bardziej dostępny dla ludzi, którzy mogą tam przyjechać, na chwilę zaparkować, pójść do sklepów, wrócić i mają po prostu blisko, ale też chciałbym się dowiedzieć, ile Straż Miejska tam miała interwencji, ile zostało założonych blokad na koła i ewentualnie ile osób zostało ukaranych mandatami, bo mówię, tutaj te głosy się pojawiają i one są sprzeczne, a nie chciałbym, żeby fałszywe jakieś informacje szły do mediów.



Wreszcie kończy się nam schetynówka Mickiewicza i to, co wokół niej, była mowa o tym, że będzie zmiana organizacji ruchu wymuszona też przez odpowiednie zwężenia, które nastąpiły, ale tu myślę o ulicy Ogrodowej, o ulicy Wysokiej, ponieważ to się kończy, żeby też nie zapomnieć o tym, że ta organizacja ruchu miała być tam zmieniona, miało być zapewnione większe bezpieczeństwo, to zresztą mówił Pan Wicestarosta także, w prasie to czytałem, w związku z tym chciałbym, żeby już dzisiaj nad tym myśleć i żeby tą organizację ruchu odpowiednio przygotować, żebyśmy nie zostali zaskoczeni, że inwestycja się skończy, ulice zostaną oddane do użytku, a efektu, którego żeśmy oczekiwali, nie będzie. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo. Proszę bardzo, kto z Państwa? Pan Marek Szank.


  • Radny Marek Szank – taka drobna sprawa, wielokrotnie już o tym rozmawialiśmy pomiędzy radnymi i pracownikami Urzędu, wjazd do Fosy Panie Burmistrzu, tam notorycznie ten wjazd do Fosy jest niszczony, ostatnio osoba, która jechała na wózku inwalidzkim prosiła mnie, ja akurat szedłem z grupą młodzieży na zajęcia szkolne, prosiła, żeby zająć się wzmocnieniem i jakimś troszeczkę innym spojrzeniem na wjazd do Fosy, ponieważ tam ciężki sprzęt, który wjeżdża w momencie, kiedy są koncerty bodajże, albo imprezy jakieś takie plenerowe, niszczy ten wjazd i tam znajduje się taka wyrwa, która utrudnia przemieszczanie się tym osobom na wózkach i pieszym. Dziękuję bardzo.


Przewodniczący Mirosław Janowski – dziękuję bardzo. Proszę bardzo kto z Państwa radnych jeszcze? Dziękuję bardzo.

Ad. 19

Przewodniczący Mirosław Janowski – kolejny punkt to odpowiedzi na interpelacje i zapytania radnych. Panie Burmistrzu, czy Pan odpowie teraz, czy na piśmie? Proszę bardzo.


  • Burmistrz Arseniusz Finster – jak chodzi o to mini rondo, to stosowane w Europie Zachodniej rozwiązania są takie, że w takich małych rondach to się w środku drzewo duże sadzi, najprostsze, albo można jakąś figurę postawić. Proszę państwa, tak, jak było przedtem, to było gorzej, bo tam nikt nie wiedział, jak ma jechać, często jeden patrzył na drugiego co ma zrobić, tam było pierwszeństwo chyba Wiśniowa, jak dobrze pamiętam, czy reguła prawej ręki, nie wiadomo co i jak. Ja tam jeździłem kilkanaście razy, dla mnie to jest super czytelne, nie dość, że oznakowanie pionowe jest nowe, to jeszcze była „uwaga zmiana organizacji ruchu” i oznakowanie poziome. Uważam, że możemy coś w oś tam wsadzić takiego szerokiego, żeby te samochody, tylko to jest mały promień, mała średnica tego kółka i ona zachęca, bo nie ma tego skrętu, ona zachęca do tego, żeby jechać prosto. Drogi osiedlowe na przykład w Emsdetten, czy w Wallwijk nie są proste, jak u nas, one są cały czas kręte, skomplikowane, żeby jak najwolniej jechać. My nie mamy takich możliwości jak oni, kiedyś będziemy mieli pewnie. Dlatego uważam, że rozważymy coś, żeby tam coś do środka włożyć, nie wiem, czy to będzie drzewo, czy jakaś ważna postać, temat otwarty, może jakąś książkę, nie wiem, wymyślimy coś. Pani Marzenno, ja myślę, że kodeks etyczny tam byśmy wsadzili na tej zasadzie kompromisu. Co do pomników, to za życia się o nich nie wypowiadam, po śmierci już się na pewno nie zdążę wypowiedzieć.

Jeżeli chodzi o toalety, proszę Państwa, Panie Stanisławie, zbudujemy na Placu Emsdetten, będą ludzie narzekać, że po schodach trzeba chodzić, schodzić, przechodzić i tak dalej. Nam potrzebny jest pakt z prowadzącymi działalność gospodarczą, żeby zechcieli zrozumieć, że my ten Rynek za miliony zrobiliśmy dla nich, my go oświetlamy, stroimy, zleciłem w tej chwili nowe klomby, pewne rośliny są jednoroczne, już to wszystko zwiędło, wszystko będzie od nowa zrobione na przyszły rok, nie chwaliłem się tym na razie. Potrzebna jest moja rozmowa, ja tą rozmowę odbędę, żeby jednolicie wprowadzić opłatę 2 zł, bo to jest potencjalny klient, to nie znaczy, że musi przyjść herbatę wypić, czy śledzika zamówić, żeby potrzebę fizjologiczną załatwić. Ja wiem, że jest to trudne, natomiast ilu byśmy nie zbudowali tutaj toalet, to ciągle będzie za mało, naprawdę proszę mi w to wierzyć. Państwo byli w różnych miastach europejskich. Pani Marzenna w jakim największym mieście europejskim była? W Paryżu. O co, znalazła pani tam toaletę w Paryżu, w centrum? Na pewno nie. W Londynie Pani była? Jeżeli nie, to musi Pani pojechać, tam nie ma żadnej toalety, nie widziałem. Jest wiele miast, w porządku, ja nie mówię, żeby budować te toalety jedną po drugiej, bo będzie tutaj pięć toalet w centrum miasta. Nie, ja uważam, że ludzie prowadzący działalność powinni udostępnić te toalety i będę z nimi rozmawiał na ten temat, wyniki tych rozmów Państwu przedstawię, to jest 30-40 rozmów z tymi, którzy tutaj są. Dla nich korzystanie dzisiaj z toalety to jest problem, udostępnienie tej toalety, a trzeba, żeby zrozumieli z pełną empatią, że można się pojawić w tej przestrzeni i tą potrzebę fizjologiczną trzeba załatwić, za co będzie jakaś opłata, nie wiem, nie 5 zł, tylko 2 zł. Jestem przeciwnikiem budowy nowej toalety, ale jeżeli Państwo chcecie, to możemy zbudować nawet trzy, nie ma żadnego problemu, ale to są konkretne pieniądze.

Piłsudskiego-Dworcowa, przesyłam to do Wydziału Komunalnego. Temat Placu Św. Jerzego, efekty i kwestie inne, to będę prosił tutaj Straż Miejską, żeby udzieliła odpowiedzi pisemnej, bo ja nie umiałbym dzisiaj…






1   2   3   4   5   6   7


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna