21 Wyobrażenia jako pierwsza forma doświadczenia generowanego przez jednostkę



Pobieranie 444,3 Kb.
Strona1/3
Data23.10.2017
Rozmiar444,3 Kb.
  1   2   3

21

Wyobrażenia jako pierwsza forma doświadczenia generowanego przez jednostkę
Elżbieta Zdankiewicz-Scigala i Tomasz Maruszewski

Przez długi czas badania nad wy­obrażeniami i wyobraźnią na­leżały do dziedzin obarczonych odium braku precyzji i weryfiko-walności. Wynikało to z utrwa­lonego przekonania, że wyobraźnia jest zja­wiskiem subiektywnym i że można ją badać wyłącznie za pomocą metod wypracowanych przez psychologię introspekcyjną. Doświad­czenia introspekcjonizmu, dotyczące wielu procesów psychicznych, w tym i wyobrażeń, oceniane z perspektywy paradygmatu pozy­tywistycznego, okazały się niezadowalające. Badania nad wyobraźnią przez wiele lat były uznawane za przedsięwzięcie ryzykowne po­znawczo.

Według definicji Słownika języka polskiego (Szymczak, 1981, t. III, s. 826), „wyobraź­nia to zdolność do tworzenia wyobrażeń twórczych, przewidywania, uzupełniania i odtwarzania oraz zdolność przedstawia­nia sobie zgodnie z własną wolą sytu­acji, osób, przedmiotów, zjawisk itp. nie­

widzianych dotąd; fantazja, imaginacja",

a wyobrażenie definiowane jest jako „wy-wotany w świadomości obraz przedmiotu lub sytuacji, które w danej chwili nie od­działują na narządy zmysłowe człowieka, opierający się na uprzednio poczynio­nych spostrzeżeniach i fantazji; gdy mają charakter wspomnieniowy, są to wyobra­żenia odtwórcze; gdy dotyczą treści nie­rzeczywistej, bez charakteru wspomnie­niowego, określane są jako twórcze lub fantazyjne" (op. cit, s. 826).

W obu definicjach pojawia się określenie „fantazja". Definiowana jest ona jako „zdol­ność do wyobrażania sobie czegoś" (op. cit., s. 572). Z definicji słownikowych wynika, że najszerszy zakres ma pojęcie „wyobraź­nia", nieco węższy zakres ma „fantazjowa­nie", a najwęższy - „wyobrażenie", powsta­jące w efekcie procesu fantazjowania uru­chamianego przez wyobraźnię. Fantazja czy fantazjowanie, zgodnie ze znaczeniem nada­wanym temu określeniu w języku, oznacza, że



184

PROCESY POZNAWCZE


tworzymy coś, „uwalniając" się od koniecz­ności trafnego czy wiernego odzwierciedle­nia kogoś lub czegoś. Jak przekonamy się w dalszej części tego rozdziału, fantazjowanie jest bardzo użytecznym procesem w trakcie wywoływania wyobrażeń twórczych.

Wyobraźnia jest procesem psychicznym umożliwiającym przetwarzanie wyobrażeń. Proces przekodowywania informacji zapisa­nej w kodzie obrazowym może przyjmować postać: (l) izomorficzną - gdy przekształce­nia zachodzą w obrębie tej samej modalności zmysłowej, na przykład wzrokowej, słucho­wej itp., lub (2) transmorficzną - gdy prze­kształcenia zachodzą między modalnościami i gdy mogą występować jedno- lub wielo­krotne przekształcenia reprezentacji obiektu czy obiektów i relacji między nimi.

Niezależnie od tego, czy mamy do czy­nienia z przekształcaniem izomorficznym, czy transmorficznym, możemy wyodrębnić cha­rakterystyczne cechy wyobrażeń, pozwala­jące odróżnić je od spostrzeżeń lub halucyna­cji. Są to:

(1) wysoki stopień podobieństwa pomiędzy realnym obiektem a obrazem konstru­owanym w wyobraźni;

(2) świadomość, iż obiektu będącego przed­miotem wyobrażenia nie ma w danym momencie w zasięgu zmysłów;

(3) mniejsza wyrazistość obrazu, jego niesta­bilność, pulsowanie, słabsze nasycenie barw;

(4) konieczność wykorzystania dodatkowych zasobów uwagi, potencjalnie ogranicza­jąca dynamikę innych funkcji psychofi­zycznych;

(5) pierwszoplanowy obiekt wyobrażenia, na przykład melodia, zapach, postać, jest bardziej wyeksponowany niż towarzy­szące tło.

Jak wynika z powyższego, intencja jest elementem niezbędnym do aktywizacji wy­obraźni i wywoływania wyobrażeń. Podmiot ogniskuje uwagę na określonym aspekcie re­

prezentacji pamięciowej i uaktywnia w wy­obraźni ciąg procesów, tworzących w da­nym momencie wielowymiarową przestrzeń, w której odgrywane są różne sceny, składa­jące się z bardziej lub mniej złożonych wy­obrażeń. Metaforycznie możemy powiedzieć, że wyobraźnia służy do odgrywania w umyśle scen, tworzenia „teatru w umyśle".

Charakterystyka wyobraźni może opie­rać się na jej funkcjach, bądź też uwzględ­niać operacje wyobrażeniowe wykorzysty­wane w tworzeniu wyobrażeń. Charaktery­styki te stanowią jednak wyłącznie opisowe klasyfikacje, nie wyjaśniają natomiast mecha­nizmu zjawiska, czy wręcz fenomenu wy­obraźni. Podstawą do wyodrębnienia poszcze­gólnych funkcji, pełnionych przez wyobraźnię w procesie organizacji działania, są wcześniej opisane mechanizmy przekształceń. I tak, funkcje imitacyjna i akomodacyjna opierają się na przekształceniach izomorficznych, na­tomiast funkcje kreatywna, mnemiczna, sy­mulacyjna i kompensacyjna opierają się na przekształceniach transmorficznych (Mtod-kowski, 1998).

Z kolei charakterystyka wyobraźni pod kątem form operacji wyobrażeniowych naj­częściej odnosi się do operacji wykonywanych w kodzie ikonicznym, czyli do wyobraźni wizualnej. Większość operacji wyobrażenio­wych wykonywanych w kodzie ikonicznym opiera się na: (l) zmianie proporcji między poszczególnymi elementami obrazu (na przy­kład reintegracja, perseweracja, majoryzacja, hiperbolizacja, translokacja) oraz (2) prze­mieszczaniu pierwotnego obrazu (na przy­kład rotacja, kompresja czasu, inwersja prze­strzenna) lub przypisywaniu nowych wła­ściwości elementom obrazu (na przykład animacja, inwersja barwna, eskalacja czasu, metamorfoza) (Młodkowski, 1998).

Przywołane tu opisowe charakterystyki funkcjonowania wyobraźni nie wystarczają do przyjęcia tezy o autonomiczności wyobraźni względem innych procesów psychicznych. Niżej przedstawimy dominujące w literaturze przedmiotu stanowiska badaczy, dotyczące statusu wyobraźni wśród innych procesów



185


WYOBRAŻENIA JAKO PIERWSZA FORMA DOŚWIADCZENIA


psychicznych. Postaramy się odpowiedzieć na następujące pytania: czy do wywoływania wyobrażeń konieczne jest istnienie autono­micznego procesu psychicznego, jakim jest właśnie wyobraźnia? Czy stanowi ona trwały element strukturalny, to jest zdolność, czy też powinna być rozpatrywana jako proces psy­chiczny; a może należy ją traktować zarówno jako strukturę, jak i jako proces?

Rozważenia wymaga więc kilka kwestii związanych z analizą wyobraźni i wyobrażeń:

(1) Jaka jest struktura wyobrażeń i jaką peł­nią one funkcję w reprezentacji poznaw­czej?

(2) Jakie są relacje między wyobraźnią a in­nymi procesami psychicznymi?

(3) Czy istnieją niezależne obrazopodobne reprezentacje poznawcze?

Zgodnie z jednyn stanowiskiem, sprowadzają­cym elementy strukturalne umysłu do postaci sądu, wyobrażenia są jedynie epifenomenem:

„gdy przypominamy sobie jakiś obraz, z re­guły czynimy to na podstawie jego znaczenia, czyli tego, co łączy się z treścią wiedzy, a więc z sądami. Co więcej, gdyby wyobrażenia były obrazami, to dla ich percepcji potrzebne by­łoby nam «oko umysłu»" (Chlewiński, 1997, s. 43).

Badacze reprezentujący taki pogląd nie negują istnienia wyobrażeń. Uważają jedynie, że nie stanowią one podstawowej formy re­prezentacji umysłowej, więc jako konstrukt teoretyczny nie mają żadnej wartości wyja­śniającej (Pyłyshyn, 1973). Zwolennicy wyod­rębniania sądu jako podstawowego struktu­ralnego elementu reprezentacji posługują się co najmniej trzema jego definicjami, według których sąd pojmowany jest:

(1) jako język myśli, który ma naturę niewer­balną i abstrakcyjną;

(2) jego istotę stanowi znaczenie w sensie logicznym;

(3) jego istotę stanowi znaczenie w sensie psychologicznym.

Określona definicja sądu, a tym samym pod­stawowego elementu reprezentacji, wiąże się

ze specyficznym definiowaniem procesu po­znawczego. Proces ten opisać można jako działanie pewnych formalnych reguł w odnie­sieniu do reprezentacji symbolicznych, gdzie symbol rozumiany jest z kolei jako znak, w którym nie występuje podobieństwo ma­terialne nośnika znaku i desygnatu. Zasada autonomii czy - wprowadzona przez Fodora (1981) - zasada metodologicznego solipsy-zmu, będąca podstawą definiowania procesu poznawczego, znalazła też odzwierciedlenie w rozumieniu wyobrażeń i wyobraźni. W dal­szej części tego rozdziału przedstawimy to stanowisko dokładniej.

Z drugiej strony, w myśl poglądu zakłada­jącego istnienie dwóch niezależnych kodów w tworzeniu reprezentacji poznawczych, wy­obrażenia traktowane są jako zjawiska au­tonomiczne. Przedmiotem dyskusji jest pro­blem relacji między wyobrażeniami i spo­strzeżeniami. Wyobrażenia nie mogą być poj­mowane jedynie jako „obrazy w umyśle" czy „umysłowe fotografie", lecz jako zapisane w kodzie analogowym „jednostki" reprezen­tujące przedmioty oraz ich cechy, które mogą być odtworzone w pamięci jako wyobraże­nia określonych cech, scen, zdarzeń (Paivio, 1978). Wyobrażenia pojmowane są jako „po­jedyncze akty poznawcze, które same w so­bie, a nie z uwagi na ich umiejscowienie w systemie innych aktów czy operacji po­znawczych, dają wiedzę o swoim przedmio­cie poznania" (Bobryk, 1996, s. 103). Ozna­cza to, że istnieje jakościowa różnica między wyobrażeniem i spostrzeżeniem, a tym sa­mym między wyobraźnią i spostrzeganiem. Zwracamy uwagę na to rozróżnienie, po­nieważ wielu badaczy, poddając analizie na­turę wyobrażeń, dokonuje transpozycji od­krytych prawidłowości na naturę wyobraźni, co staje się przyczyną nieporozumień i kon­trowersji. Zgodnie z przyjętym przez nas rozróżnieniem, relacja między wyobrażeniem a wyobraźnią jest taka sama jak między spostrzeżeniem a spostrzeganiem. Wyobraź­nia i spostrzeganie to procesy psychiczne, a ich efektami są odpowiednio wyobrażenie i spostrzeżenie.



186

PROCESY POZNAWCZE


21.1

Wyobrażenia twórcze i odtwórcze

Wyobrażenia są zjawiskami, które cechują się dużą naocznością. Introspekcyjnie są one bardzo podobne do spostrzeżeń. Zawierają niemal wszystkie cechy, które występują w spostrzeżeniach - w wyobrażeniach za­warte są więc informacje na temat barwy, kształtu, wzajemnego położenia różnych ele­mentów składających się na reprezentację przedmiotu. Istnieją również wyobrażenia an­gażujące inne modalności - słuchowe, doty­kowe, węchowe czy smakowe - jednak ba­dania Stephena Kossiyna i współpracowni­ków (Kossłyn, Seger, Pani i Hilłger, 1990) wykazały, że wyobrażenia wzrokowe wystę­pują znacznie częściej aniżeli inne rodzaje wyobrażeń.

Wyobrażenia są zwykle mniej dokładne niż spostrzeżenia. Osoby, które z łatwością posługują się kodem obrazowym (por. Maru-szewski i Ścigała, 1995, 1998), mogą mieć rozwiniętą tak zwaną pamięć fotograficzną, czy też pamięć ejdetyczną. Dzięki łatwości w posługiwaniu się kodowaniem obrazowym potrafią dokładnie zapamiętać detale danego obiektu czy sceny. Doniesienia z zakresu hipnoterapii wskazują, że wiele osób, dzięki zastosowaniu odpowiednich procedur odzy­skiwania „obrazów przeszłości", doskonale pamięta zdarzenia i potrafi nie tylko o nich opowiadać, ale po wyobrażeniu ich sobie prze­żywa je na nowo. Proces ten możemy zinter­pretować jako pamięć zależną od stanu emo­cjonalnego (Bower, 1994; Rossi, 1995). .

W psychologii wyobrażenia dzieli się na dwie kategorie: na wyobrażenia odtwórcze i twórcze. Wyobrażenia odtwórcze cechują się dużą wiernością wobec właściwości re­alnie istniejących obiektów. Od spostrzeżeń różnią się tym, że możemy je przywoływać w dowolnym momencie, niezależnie od ma­

terialnej obecności obiektu. Natomiast w wy­padku spostrzeżenia konieczna jest obecność obiektu zewnętrznego. Relacja między spo­strzeżeniem a wyobrażeniem odtwórczym przedstawia się następująco: do powstania wyobrażenia konieczne jest najpierw spo­strzeżenie danego obiektu, sceny itp. Dopiero po utrwaleniu obiektu w pamięci potrafimy go stamtąd przywołać, to znaczy stworzyć wy­obrażenie. Dzięki wyobraźni jesteśmy w sta­nie stworzyć tak wyraziste wyobrażenie cze­goś, że mamy poczucie fizycznej obecności danego przedmiotu. Szczególnym przypad­kiem tych wyrazistych wyobrażeń są obrazy ejdetyczne.

Obrazy ejdetyczne (gr. eidos - to, co jest widziane) były badane przez Jaenscha już w la­tach dwudziestych (za: Woodworth i Schlos-berg, 1963). Jaensch pokazywał swoim ba­danym obraz nie dłużej niż 40 sekund, po czym prosił o opisywanie go, kiedy badany patrzył na szarą powierzchnię. Niektórzy ba­dani potrafili odtwarzać obraz z fotograficzną dokładnością; opis taki był możliwy, jeśli od momentu schowania pierwotnego obrazu upłynęło kilka sekund do minuty lub więcej. Jaensch stwierdził, że obrazy ejdetyczne wy­stępowały głównie u dzieci, natomiast u do­rosłych były rzadkością. O trwałości obrazów ejdetycznych świadczy to, że badani potrafili opisywać je werbalnie. Opis ten, a także po­przedzający go przekład z kodu werbalnego na obrazowy, zabiera trochę czasu i wymaga przekodowania obrazu na słowa.

Badania Jaenscha kontynuował Allport (1924), a bardziej współczesną analizę obra­zów ejdetycznych przedstawił Haber (1979). Odnotowuje on, że obrazy ejdetyczne różnią się od obrazów następczych - powidoków. Obrazy ejdetyczne są dokładnym odzwiercie­dleniem danego obrazu czy obiektu, a podczas poruszania oczami ich lokalizacja się nie zmie­nia (obrazy następcze zmieniają swoje położe­nie, gdy ruszamy oczami). Tak samo jednak, jak obrazy następcze, mogą być rzutowane na neutralną powierzchnię. O ich naoczności pośrednio świadczy to, że w trakcię.ich opi­sywania ludzie posługują się czasem teraź-


1B7

WYOBRAŻENIA JAKO PIERWSZA FORMA DOŚWIADCZENIA


niejszym. Według Habera, obrazy ejdetyczne występują u około 8% dzieci w wieku 7-12 lat i tylko u 0,1% dorosłych. Zdolność do two­rzenia obrazów ejdetycznych nie ma związku z żadnymi zdolnościami poznawczymi ani nie towarzyszy zaburzeniom neurologicznym.

Badania nad obrazami ejdetycznymi kry­tykowane były za nadmierne poleganie na danych fenomenologicznych, udało się jednak opracować zobiektywizowane metody badaw­cze. Stromeyer i Psotka (1970) eksponowali swoim badanym bezsensowne układy kropek, jeden po drugim. Niektórzy badani potrafili łączyć je ze sobą tak, że powstawały obrazy rzeczywistych przedmiotów.

U większości ludzi wyobrażenia odtwór­cze są mniej dokładne niż obrazy ejdetyczne - brakuje im pewnych szczegółów, obecnych w obrazie pierwotnym. W wypadku wyobra­żeń twórczych nie można już mówić o dokład­ności, ponieważ nie mają one swych odniesień w rzeczywistości.

Wyobrażenia twórcze są efektem inten-cjonalnych działań podmiotu. Niekiedy moty­wem do ich tworzenia są ograniczone moż­liwości pamięci. Wyobraźnia tworzy wtedy brakujące elementy wyobrażenia, budując prawdopodobny obiekt. Najczęściej jednak określenie „twórcze" odnosi się do całości wyobrażenia, a nie do jego elementów składo­wych. Niekiedy w wyobrażeniach twórczych napotykamy obiekty stanowiące kombinację cech innych obiektów: przykładem może być Sfinks lub Pegaz. Istnieją również wyobra­żenia oderwane od rzeczywistości bardziej aniżeli wspomniane wcześniej „składanki". W przedstawionej na początku definicji słow­nikowej określiliśmy ten proces jako fanta­zjowanie lub - metaforycznie - „tworzenie czegoś z niczego". Takie wyobrażenia poja­wiają się w umyśle twórcy przystępującego do malowania, komponowania czy pisania.

Operacje wykonywane przy tworzeniu wyobrażeń twórczych mają charakter trans-morficzny, to znaczy występują w nich przej­ścia między różnymi modalnościami zmysło­wymi. Jeśli natomiast wyobrażenia twórcze ograniczają się do jednej modalności, to do­

tyczą one przypisywania elementom obrazu nowych właściwości, a więc na przykład ani­macji czy inwersji barwnej. Słynny chemik niemiecki, Kekule, rozwiązując problem upo­rządkowania atomów węgla w cząsteczce ben­zenu, zobaczył we śnie węża (złożonego z sze­ściu atomów węgla), który próbował złapać własny ogon. Jest to klasyczny przypadek ani­macji. Analiza przypadków tego typu pozwala znacznie lepiej zrozumieć, na czym polega „wychodzenie poza dostarczone dane".

Trudno stwierdzić, czy istnieją wyobra­żenia całkowicie twórcze. Zdania twórców - pisarzy, malarzy czy uczonych - są od­mienne od poglądów krytyków czy metodolo­gów. Ci ostatni dostrzegają wpływy tradycji, ci pierwsi zaś akcentują nowe elementy we wła­snych dziełach. Dodajmy jednak, że ostre od­dzielenie od siebie wyobrażeń twórczych i od­twórczych traci coraz bardziej na znaczeniu:

nawet w wypadku tak „odtwórczego" procesu jak spostrzeganie występują elementy kon­struowania reprezentacji. Widać to w teorii spostrzegania Neissera (por. Maruszewski, 1992,1996).

Neisser uważa, że spostrzeganie jest pro­cesem cyklicznym, obejmującym między in-





UIric Neisser

Dostępne dane




Schemat poznawczy Eksploracja




Cykl percepcyjny Neissera

RYCINA 21-

nymi pobieranie informacji z otoczenia. Infor­macje te modyfikują schematy pamięciowe. Schematy pamięciowe zaś kierują eksplora­cją dostarczającą dostępu do nowych danych, które z kolei modyfikują schematy... itd. W du­żym uproszczeniu można to przestawić tak jak na rycinie 21-1.

Neisser twierdzi, że procesy eksploracji nie ograniczają się wyłącznie do aktywności narządów zmysłowych. Człowiek aktywnie poszukuje informacji, które pozwoliłyby zwe­ryfikować jego oczekiwania, zawarte w sche­matach pamięciowych. Pewne procedury po­szukiwawcze, włączając w to aktywność sen-somotoryczną i lokomotoryczną, automaty­zują się i mogą być uruchamiane mimo braku określonego obiektu. Możliwe jest również uwewnętrznienie owych procedur eksplora­cyjnych. Uruchomienie takich procedur przy braku informacji zewnętrznej (por. ryć. 21-1) prowadzi do pojawienia się wyobrażeń. Po to by wywołać u siebie wyobrażenie, wcale nie musimy sięgać do naszej pamięci wzrokowej - wystarczy, że wykonamy (zazwyczaj nie zda­jąc sobie w ogóle z tego sprawy) kilka ruchów gałek ocznych, które uprzednio zaangażo­wane były w spostrzeganie jakiegoś obiektu. Fragment tej procedury poznawczej urucha­mia pozostałe ruchy, dzięki czemu dany obraz

staje jak żywy przed naszymi oczami*. Ak­tywność ta ma charakter twórczy, ponieważ związana jest z poszukiwaniem informacji. Analogiczną tezę znaleźć można u Twardow-skiego (1965), który twierdził, że wyobraże­nia są konstruowane z wrażeń. Materiałem, z którego budowane są wyobrażenia, mogą być także spostrzeżenia, czy nawet pojęcia. Naukowiec pracujący nad pewną teorią może wizualizować rozmaite zdarzenia, aby lepiej zrozumieć postulowane przez siebie mecha­nizmy.

Dyskusja na temat sensowności rozróż­nienia wyobrażeń odtwórczych i twórczych wskazuje na to, że rozróżnienia te, nawet jeśli wydają się niekwestionowane na pozio­mie strukturalnym, powinny uwzględniać ak­tualny stan wiedzy i wyniki badań empirycz­nych. Ważna jest również empiryczna analiza funkcji pełnionych przez zjawiska czy pro­cesy wyróżnione na poziomie teoretycznym. Z pewnością inne mechanizmy aktywizowane są przy tworzeniu obrazów ejdetycznych, ina-



* W programowaniu neurolingwistycznym zwraca się uwagę na to, że w zależności od tego, w którą stronę wykonuje się ruchy gałek ocznych, pojawiają się różne rodzaje danych pamięciowych -mogą to być dane bądź w postaci obrazu, bądź w postaci informacji werbalnej (Andreas i Andreas, 1995). Aktywność eksploracyjna może zatem uruchamiać różne zasoby.


189


WYOBRAŻENIA JAKO PIERWSZA FORMA DOŚWIADCZENIA


częj zaś wygląda rola wyobraźni i wyobrażeń, gdy wykorzystujemy ją w procesie rozwią­zywania problemów. Do zagadnień tych wró­cimy później.

21.2

Wyobraźnia jako jeden z mechanizmów tworzenia reprezentacji

Wyobrażenia mogą być punktem wyjścia do tworzenia reprezentacji wzrokowo-prze-strzennych, natomiast w tworzeniu reprezen­tacji innego typu mogą być wykorzystywane w sposób pośredni, lub też wcale nie być wykorzystywane.

W badaniach nad naturą wyobrażeń, a tym samym nad rolą wyobraźni w tworzeniu re­prezentacji poznawczej, myślenie psycholo­gów zostało zdominowane przez dyskusję do­tyczącą struktury wyobrażeń. W dyskusji tej wyodrębniły się dwa stanowiska.

Stanowisko obrazowe albo analogowe przyjmuje, że wyobrażenia stanowią re­prezentacje analogowe, holistyczne, •przypominające rzeczywiste przedmioty. Operacje wykonywane na wyobrażeniach są podobne do działań na obiektach rzeczywi­stych. W wyobrażeniach odzwierciedlana jest ciągła natura rzeczywistości, a więc różnice występujące w rzeczywistości są w nich wier­nie rejestrowane. Na przykład, taką ciągłą reprezentacją czasu może być zegarek z tra­dycyjną tarczą i miarowo poruszającym się sekundnikiem. Reprezentacje tego typu mają charakter konkretny i oddają równocześnie wiele cech. Są one dostępne naszej świado­mości i pod pewnymi względami przypomi­nają obrazy na ekranie kineskopu. Najbar­dziej znanymi zwolennikami tego stanowiska są Stephen Kossiyn (1981) oraz Roger She-pard (1984; Shepard i Metzler, 1971). Stano­wisko obrazowe stopniowo ulegało ewolucji. Kossiyn (1987) twierdzi, że w mózgu wystę­

pują dwa niezależne od siebie sposoby kodo­wania informacji o relacjach przestrzennych. Pierwszy sposób ma charakter kategorialny i zawiera informacje typu „na wschód od", „powyżej" itd. Ten sposób przypomina reje­strowanie właściwości w sposób postulowany przez stanowisko abstrakcyjne. Drugi spo­sób obejmuje rejestrowanie odległości mię­dzy punktami a elementami i w przeciwień­stwie do pierwszego - ma charakter ana­logowy. Ta myśl znajduje poparcie w wyni­kach badań nad asymetrią półkul mózgowych;

przykładowo, dane uzyskane przez Heillige i Michimata (1989) wskazują, że półkula lewa wyspecjalizowana jest w przetwarzaniu infor­macji o charakterze kategorialnym, natomiast półkula prawa - w przetwarzaniu informacji o charakterze analogowym.






  1   2   3


©operacji.org 2017
wyślij wiadomość

    Strona główna